(...)ale bardzo się cieszę, że się z Wami spotkam w tak pięknych okolicznościach przyrody

Nie wiedziałem Fidelio, że zamiecie śnieżne zaliczasz do pięknych okoliczności przyrody. 
Stasiu, ja mieszkam w całkiem sporym mieście, mój ostatni bliższy kontakt z naturą to było kilka godzin na Ślęży kilka tygodni temu => zakładam, że wyjazd w Tatry to będą 'piękne okoliczności przyrody' niezależnie od pogody - ja nie muszę być na szczycie 
Urlop wypisałem

Urlop wypisałem

No to trzeba się umówić, o której w piątek u mnie i przez co ten Murawaniec obsadzimy.
Trzeba mieć na myśli, że na razie mamy lawiniastą trójeczkę
Będę w Zakopanem chyba o ósmej rano. Jak bedzie słonecznie i widokowo to muszę iść do kawiarni na szczycie Granita.
Lucky, będziemy z Tobą.

Już teraz patrzę na przedpowiedź pogody. Wiem, że to za wcześnie, ale na razie to wygląda optymistycznie. Tylko wciąż ta trójeczka.

Jak bedzie słonecznie i widokowo to muszę iść do kawiarni na szczycie Granita.
Byłem tam kiedyś. Widok z tarasu może przyprawić o zawrót głowy.
Będę w Zakopanem chyba o ósmej rano. Jak bedzie słonecznie i widokowo to muszę iść do kawiarni na szczycie Granita.
Otwarte od 10tej
Ja ze szwagrem będziemy ok.8.00 na parkingu w Kuźnicach i z buta na Halę.
Wyjazd planuję ok 04.30 z Katowic, są dwa miejsca w aucie wolne gdyby ktoś ze Śląska był chętny to gadać (zawsze to mniejsze koszta).
Będę w Zakopanem chyba o ósmej rano. Jak bedzie słonecznie i widokowo to muszę iść do kawiarni na szczycie Granita.
Otwarte od 10tej
W tym czasie pozwiedzam zabytki miasta.
Wygląda na to, że generalnie szykuje nam się zjazd w Zakopanem z różnych stron Polski około 8.00 rano.
Do wyjścia jeszcze tydzień, warunki pewnie trochę się poprawią (jak już się przestaną pogarszać

) ale na chwilę obecną o ambitniejszych wyjściach w wysokie partie ciężko myśleć. Tak sobie zatem pomyślałem, że może w ramach urozmaicenia w piątek podziałalibyśmy w niższych partiach, np. odcinek ścieżki nad Reglami - przykładowo od Kościeliskiej w stronę Doliny Białego i Kalatówek (w zależności od przetarcia szlaku, możliwości skrócenia wycieczki jest dużo) i w godzinach popołudniowych weszlibyśmy sobie do Murowańca. A na ewentualne wyjścia do góry od Murowańca i tak będziemy mieli sobotę i niedzielę.
Co myślicie?
Ja tam proponuję od Kalatówek do Sarniej i zejście na grzybową do Strązyskiej. Jest też tam wino grzane. Potem pod skocznie i do Kuźnic. Kolejką na Kasprowy i na dół. Starzy jestesmy, trzeba się oszczędzać.
Wariant ŚnR do ustalenia.
Słowacy właśnie ogłosili lawinową czwórkę.
Wczesnym porankiem około 5 i przed 9 robiłem sobie skrót do Nowego Targu przez Słowację i jest dużo świeżego mokrego śniegu a to ponoć początek opadów...
4 w słowackich Tatrach.

I wszędzie. Tego długo nie widziałem. Rozmyślam, czy naprz. ktoś niesprzyjający nam płata tego figla. Teraz nawet ani ze schroniska nie wyjdziemy, ponieważ nam zjedzie śnieg z dachu. Będzie trzeba rakiety szykować.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17