20-02-2013, 11:24 PM
21-02-2013, 05:47 AM
yooz napisał(a):
Widzę, że mieliście istne "alpejskie" krajobrazy. Nie trzeba zatem jeździć aż tak daleko. 
21-02-2013, 07:31 AM
fidelio napisał(a):
Kasiucha !!!!
Doktor powitał Cię jako pierwszy i tego już się chyba zmienić nie da
ale kłaniam się w powitalnym geście tuż za nim w Twojej ok. 15 minucie na Forum 
Doktor powitał Cię jako pierwszy i tego już się chyba zmienić nie da
ale kłaniam się w powitalnym geście tuż za nim w Twojej ok. 15 minucie na Forum 
To ja się witam w 13 minucie 
21-02-2013, 09:02 AM
Łukaszu, pomimo całej Twej świętości chyba nie masz takiej mocy 
... chociaż ... w sumie kto to wie ...

... chociaż ... w sumie kto to wie ...

21-02-2013, 09:04 AM
Albo mam inny zegarek 

21-02-2013, 09:09 AM
nie dość, że święty to jeszcze Einstein 



21-02-2013, 09:18 AM
W takim razie czas na ponurą i burą sobotę :
[attachment=50681] [attachment=50682] [attachment=50683]
[attachment=50681] [attachment=50682] [attachment=50683]
22-02-2013, 07:00 PM
Stasiu napisał(a):
Na początek jedno zdjęcie z mnoga:
Uradowane gęby niektórych bibowiczów w pełnym słońcu ze szczytu Świnicy II. Fazik, tylko uważaj, żeby Cię szlak nie trafił. Musisz być silny. Mam takich pełno i to nie mówię co mają inni napstrykane z lepszymi umiejętnościami.
Uradowane gęby niektórych bibowiczów w pełnym słońcu ze szczytu Świnicy II. Fazik, tylko uważaj, żeby Cię szlak nie trafił. Musisz być silny. Mam takich pełno i to nie mówię co mają inni napstrykane z lepszymi umiejętnościami.
Poszedłem po kolejne piwo którym przed otwarciem kolejnych plików zapiłem efferalgan i neospazminę...
24-02-2013, 12:25 PM
To i ja się zamelduję w domu ,późno bo tydzień byłem jeszcze na Podhalu ale tylko w na dole i widoków zero , dopiero wczoraj zobaczyłem Nosal i kawałek Kopy Magury na dodatek przyszła odwilż.
Chciałem wszystkim podziękować za piękne chwile i wspólne ataki szczytowe.
Chciałem się również pożegnać z tymi z którymi w nie było takiej możliwości (z przyczyn technicznych).
Wielkie podziękowanie dla Doktora za wypożyczenie sprzętu , bo bez tego to chyba by Przeł. Krzyżne nie padła.
Dziękuję Pedrowi za pomysł i organizację całego spotkania.
Wszystkim dziękuję.
Chciałem wszystkim podziękować za piękne chwile i wspólne ataki szczytowe.
Chciałem się również pożegnać z tymi z którymi w nie było takiej możliwości (z przyczyn technicznych).
Wielkie podziękowanie dla Doktora za wypożyczenie sprzętu , bo bez tego to chyba by Przeł. Krzyżne nie padła.
Dziękuję Pedrowi za pomysł i organizację całego spotkania.
Wszystkim dziękuję.