Ave.
Najwcześniej będę na PKS w Zakopanem o 11.20. Poranny autobus obecnie nie żyje.
Chyba, że ktoś by jechał autem przez Zywiec lub Bielsko lub Suchą Beskidzką i by zabrał niewinnego turyste ?
Ave.
Najwcześniej będę na PKS w Zakopanem o 11.20. Poranny autobus obecnie nie żyje.
Chyba, że ktoś by jechał autem przez Zywiec lub Bielsko lub Suchą Beskidzką i by zabrał niewinnego turyste ?
Z Suchej mogę Cię zabrać po drodze
Mordeczko moja !!!! O której tam mam być ?
hmmm...

ja też mam dylemat co wypożyczyć (bo zimowym ekwipunkiem nie dysponuję) i skłaniam się ku pomysłowi Stasia czyli rakiety.
Jeśli jednak ktoś uważa, że w zimowe Tatry bez raków ani rusz to proszę o takową wskazówkę.
Nigdy nie łaziłam po Tatrach zimą (w ogóle w Tatrach byłam wieki temu

) i nie wiem czego się spodziewać.
i nie wiem czego się spodziewać.
Śniegu.
no nareszcie !!!
się człowiek musi trochę narobić (w sumie jak na robola przystało - wg statystyki przedstawionej przez Stasia), żeby zasłużyć na odpowiedź "typu Łukaszowego"
od dziś czuję się pełnoprawną forumowiczką !!!
wcześniej - muszę przyznać - to się tak czułam trochę ignorowana
ale i tak jakoś delikatnie mnie potraktowano

Hej,
A już wszystko prawie spakowane było.
Zachciało mi się sporty uprawiać w moim wieku.
Po wczorajszej piłce diagnoza jeszcze nie pełna ale najprawdopodobniej naciągnięte lub naderwane ścięgno achillesa.
Wszytko się okaże po usg.
Na razie szyna gipsowa i fraxiparina.
Strasznie żałuję, że mi się nie uda. Mialo być tak pięknie.
Fidelio poczekaj do jutra z decyzją, chyba, że musisz teraz pożyczyć wszystko... Jak masz ochotę na wyjście powyżej schroniska to czekan by się przydał, raki w plecaku w razie czego też, w rakietach dobrze się chodzi ale chyba po nie za bardzo stromych terenach. Decyzję można zostawić do samego przyjazdu do Zakopca i tam wypożyczyć.
BTW raki biorę, czekan biorę, łopatę biorę, detektor pożyczam, może rakiety, ale to na miejscu zobaczę.
Bartek już będzie w Tatrach, zawsze można zadzwonić i dopytać co tam się dzieje

Może wynajmiemy góralicka co by Nas do Murowańca saniami zawiózł ? Oczywiście za "Bóg zapłać".
Hej,
A już wszystko prawie spakowane było.
Zachciało mi się sporty uprawiać w moim wieku.
Po wczorajszej piłce diagnoza jeszcze nie pełna ale najprawdopodobniej naciągnięte lub naderwane ścięgno achillesa.
Wszytko się okaże po usg.
Na razie szyna gipsowa i fraxiparina.
Strasznie żałuję, że mi się nie uda. Mialo być tak pięknie.
Maciek kurcze szkoda, a trzeba było uważać, tydzień przed wyjazdem nic nie robić 
Mam nadzieję, że następnym razem się uda.
Przykro nam Maćku, że Ci się takie nieszczęście przytrafiło
Zimka w Taterkach piękna, w sam raz na szusowanie w Gąsienicowej i Goryczkowej

A bierze kto zjazdówki prócz mnie

Mordeczko moja !!!! O której tam mam być ?
Ja wyjadę około 4.30 z Katowic ,jakieś 2 godziny trzeba liczyć (zależy od sytuacji drogowej) czyli gdzieś między 6.30 a 7.00 powinienem być w Suchej . Będę jechał drogą nr 28 jeżeli możesz być na niej tam gdzie wlatuje do niej ulica Piłsudskiego. Chyba że nie jesteś wstanie tam dotrzeć do daj mi jakiś adres to podjadę gdzieś do centrum (GPS prawdę powie).
Na PW wyślę Ci telefon ,Ty też mi podeślij cobyśmy byli w kontakcie.
Ja już sam nie wiem co mam zabrać i co nie.

Chyba dopiero jutro będziemy wiedzieć jaki jest główny plan na sobotę i do tego się dostosować. Raki, jak mówił Pablo, rakiety w razie przejścia do Piątki albo do Raztoki. Ze zdjęć widać, że sporo nowego śniegu i wciąż ta trójka.

Żeby chociaż słoneczko nam się pokazało. To widziałem ostatni raz przed trzema tygodniami na Pilsku.
Maciek kurcze szkoda, a trzeba było uważać, tydzień przed wyjazdem nic nie robić
Mam nadzieję, że następnym razem się uda.
Hej,
Diagnoza potwierdzona. Zerwanie ścięgna achillesa.
Operacja w środę w przyszłym tygodniu. Potem 5 - 6 tyg gips.
Ale d***.
Kurde jaki jestem zły.
Oczywiście pojawię się w górach w ten weekend ale tylko mi widoki pozostaną.
Pozdrawiam, bawcie się dobrze.