A może ustalimy gatunek co by za bardzo nie mieszać ?
Lucky, no tak, ale śniegu nie ma i do czego nam będzie przydatny etalon do mierzenia grubości. 
Ludzie ile bedzie kuchenek,ja mam kuchenkę którą do butli sie nie wkreca tylko palnik ma specjalna nakrętke ,ale nie mogę do nieko kupić kartysz może ktoś ma to wezme ten palnik
Ludzie ile bedzie kuchenek,ja mam kuchenkę którą do butli sie nie wkreca tylko palnik ma specjalna nakrętke ,ale nie mogę do nieko kupić kartysz może ktoś ma to wezme ten palnik
Tomasz, zabierz, mamy sporo czasu w LM, może tam kupimy.
My nie bierzemy, wiec fajnie by było jakby kto użyczył na herbatke jaką

Za opłatą oczywiście

nie ma zartów trzeba brać jakie kochery bo bedziemy herbatkę zimną wodą zalewać ,pamętajcie że na słowacji nie ma czegoś takiego jak wrzatek w schronisku ,albo kupujesz herbatkę a hjak nie masz zimną swoją


My nie bierzemy, wiec fajnie by było jakby kto użyczył na herbatke jaką

Za opłatą oczywiście

Fajnie Hemli, opłata jest taka: ja biorę kocher a Ty piwa.
Jak będziesz chciała ciepłą herbatkę albo wodę na zupkę to opłata będzie jedno piwko. No, możesz już teraz policzyć, ile piw trzeba Ci zabrać 
Co Ty gadasz Tomtur. W chacie na Gruni, jechaliśmy tylko na wrzątku i nikt żadnej opłaty od nas nie pobierał
Taka Polska bezczelność

Nie to nie ,ale na boriszowie wrzątku nie było,

[/b]
Stasiu : licząc ilość moich zupek w plecaku ciężko będzie mi unieść tyle piw

Ale czego się nie robi dla ciepłego posiłku
Tomtur :W Chacie na Gruni dawali, ale teraz już wiem, czemu się tak na nas jakoś dziwnie patrzyli

Jak kolejny raz szliśmy po ten upragniony wrzątek, to nie musieliśmy się odzywać, a już wiedzieli o co nam chodzi

Utrze się stereotyp, że Polacy potrafią przetrwać o samym wrzątku

Mistrzem kompresji nie będę nigdy. Ale jeszcze do 70 litrów się mieszczę, nie jest źle.
Gorzej będzie, jak zacznie mi brakować plecaka.
Wór mam spakowany.

Jeszcze nyny i jutro do boju. Już mi tego trzeba, bo jakoś czuję, że od ostatniej wycieczki mam ciaśniej około pasa

No właśnie wróciłem z pracy. Jeszcze trzeba powrzucać rzeczy do plecaka - na szczęście przygotowane

Dużo coś tego
No i za 4 godziny z kawałkiem pobudka więc czas spać.
Obudzony ,chyba spakowany

jadę ,jak zawsze wszystko na ostatnią chwilę

To i ja się melduję zwarty i gotowy. Jeszcze tylko wypiję kawę i jadę z Hemli po resztę bandy do Żywca

Pierwszy żywy bibowicz melduje się!
Pytaliście moi mili o pogodę na bibie? Była jak zwykle, czyli w skrócie:
piątek jeszcze OK.

wieczorem już deszcz.

sobota zlewka od 10.00, burze, grad, i przymusowa zmiana planów.

wieczorem małe okno pogodowe

.
niedziela rano - może chmur pod stopami


krótkie okno i od 10.00 do 13.00 chmury.

Nasza grupa zeszła w doliny, gdzie już rządziło słoneczko

Grupa uderzeniowa chyba doczekała na grani pogody.

Bo pozdrawiali tak o 13.30:[
attachment=38081]
A takie jedno dam - bywało i tak:
[
attachment=38082]