Ja tym razem jade pociągiem ,koniec prochbicji

Stach kup bilet o 5.00 jestem na dworcu

Jeszcze ktoś?
Ale na piwko masz mało czasu. W pociągu tylko na terenie Czech i to jest takich 1/2 godziny jazdy. Słowacy mają ponoć prohibicję jak w Polsce.
Stach nie znasz mnie

do pociągu bedziesz mnie wprowadzał

Tomasz nie przeginaj, bo nam trzeba po kopcach chodzić i także bibowiczów przestraszysz. Ja się trzymię zasady - za kierownicę i na kopczyki bez alkoholu.
Jeszcze sobie przypomniałem. Na Sztefaniku mają dobrą herbatę ziołową

Jeszcze lepsza jest z nalewką goryczki

Cicho!!! Nie panikować. Bo nam spłoszcie tą letnią wiosnę. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze, bo inaczej nie wyjdziemy z motorestu na Czertowicy.

Chciałbym przypomnieć, że do biby mamy niecałe 4 dni. Może uczestnicy potwierdzą swoją gotowość bojową.

Mam pytanie - czy ktoś ma może pomysł jak dojechać z Krakowa, Zakopanego do LM w dość krótkim czasie i bez przesiadek w Katowicach?

wydawałoby się proste ale...busy jeżdżą w wakacje - dla chętnych pomoczyć tyłek w Tatralandzie...
Zbytnio Ci nie pomogę, ale z Zakopca albo z Łysej Polany jeżdżą autobusy do Popradu i z tąd do LM już zawsze jakiś pociąg albo autobus pojedzie. Z Krakowa chyba nic bezpośredniego nie jedzie o tej porze roku. Może jakie busy do Beszeniowej

Bez przesiadek, to stopem.
Stachu, potwierdzam swoją gotowość bojową. Hemli również.
I jak pogoda dopisze, to 4 dni będziecie się z nami męczyć!
Ja też potwierdzam swoje 4 dni

Mam nadzieję, że już nic nie pokrzyżuje moich planów

Fabryko, ja myślę, że męczyć się będzie każdy sam ze sobą. Maciek już w innym poście sugerował, że to będzie próba przetrwania a Falco proponował jakiś biwaczek pod gwiazdami. Ja mogę tylko dodać, że wszystkiego będzie po trochu.

Pedro, mam nadzieję, że macie wszystkie ważne dziury pozałatane.
Bez przesiadek to mi się nawet nie marzy...
Z prognozami różnie to bywa, to zależy gdzie ucho przyłożyć:
http://www.weatheronline.pl/weather/maps...NOREGION=1
Stasiu jak najbardziej wszystko połatane. No ale nie wiem jak na Słowacji z tym tematem... Na wszelki wypadek wezmę podręczny zestaw drogowca do łatania dziur w jezdni. Tylko wcześniej trzeba będzie zbadać głębokość dziury w drodze za pomocą etykiety na butelce

Proporcjonalnie do głębokości dziury trzeba będzie wtedy dobrać czas opierania się o tą łopatę...