Sylwek, a żebyś wiedział że urosłem, teraz mam 184,5 (sterydy

)
Spotkanie uważam za udane, aczkolwiek zdecydowanie za krótkie. Prelekcje bardzo fajne.
Zaczęło się od Free Tibet Expedition 2008: lodowce Ameryki Północnej
Marek Klonowski, Tomasz Mackiewicz chłopcy cały czas wyprawy kręcili wszytko na kamerce łacznie z komentażami, te ich wycięczone głosy po kilku dniach minimalnych racji jedzenia i dwóch juz bez, robiły wrazenie - ledwo gadali, ale przygoda niesamowita te wielkie lodowce, 40 dni na odludziu, wpadnięcie do szczeliny, wywrotka pontonem, zdobycie Mount Logan, zdani tylko na siebie- naprawde wielki wyczyn i przygoda.
Nastepna była wyprawa speleoklubu do Siwego Kotła - czyli nowa jaskinia w Tatrach, na pewno ciekawe dla grotołazów.
Nastepna była "Góra Lodowa" Leszka Cichego. Razem z Markiem Kamińskim i innymi zdobyli przy wyjatkowo dobrych warunkach piękną i jakże inną od wszystkich wielkich szczytów gór wysokich Gunnbjorns Fjeld, najwyższy szczyt Arktyki i zarazem najwyższa góra Grenlandii (3694 m n.p.m.). Ma postać nunataku, czyli wierzchołka wznoszącego się ponad powierzchnię lodowca, wytyczyli przy okazji nową drogę, wiodącą na przełęcz, nazwaną dwuznacznie, przez nich jako pierwszych zdobywców "Cichą"

Krótko: tego Pana (L. Cichy) można słuchac i słuchać

pieknie opowiada, widac atmosfera w zespole musiała być wspaniała, myslę że każdy by chciał wybrać się z Nim na wyprawę.
Niesamowite zdjęcia + te z lotu ptaka jak zdobywają sam szczyt.
Kolejną prelekcją było : Każdy ma swoje Kilimandżaro
Janek Mela, Piotr Pogon
Podchodziłem do tego bardzo sceptycznie, chciałem wyjść na przerwę (takie tam Kilimandżaro), jakże się myliłem, to nie było o zdobyciu szczytu, tak prawdziwej i ciepłej opowieści o zyciu i zmaganiu się z nim nie słyszałem jeszcze nigdy, o tym jak codziennie mijamy się z nim w pogoni nie wiadomo za czym... za slaby jestem na wyrazenie emocji z jakimi sie spotkalem podczas tego opowiadania, moze kto inny spróbuje (dziewczyny??)...
Dzień Niepodległości, czyli Pharilapcha w stylu alpejskim
Michał Król, Andrzej Sokołowski, Przemek Wójcik. Takie rzeczy w mikscie (choć najwięcej czystego lodu) tygryski lubią bardzo.
Pharilapcha (6017 m n.p.m.) w dolinie Khumbu, w Himalajach staneli na szczycie 11 listopada, stąd nazwa drogi, wytyczyli i pokonali w stylu alpejskim nową drogę, która liczy 1300 m długości i biegnie centralną z trzech lodowych linii znajdujących się na północnej ścianie.
Kolejna prelekcja (juz po przerwie) to "Dziewięć dni walki z zachodnią ścianą Asana - Kirgizja 2008". Przejście klasyczne bardzo trudnej technicznie Aussie Free Route na Piku Asan (4230 m) - 1200m/VI 5.11d. Wojciech Kozub, Łukasz Depta, Andrzej Głuszek Prawie cała droga klasycznie (kilka wyciągów hakowo) Siedem biwaków w ścianie, kilka odpadnięć i narrator opowiada o tym jakie to normalne i bezpieczne

Skromnoś opowiadającego połączona z wielkim wyczynem w wielkiej ścianie, wielki respekt!
Nastepna prelekcja - eksploracja jaskiń - Hochschartehöhlensystem
Zbigniew Rysiecki. Tu sie nie wypowiadam za bardzo, nie mam o tym zielonego pojęcia. We wrześniu 2008 roku trzyosobowa wyprawa kierowana przez Zbigniewa Rysieckiego przyłączyła Jaskinię Zjadak (-329 m) do Systemu Jaskiń Hochscharte (również w masywie Hocher Göll), w wyniku czego powstał system o łącznej głębokości -1189 m.
Wszystko to w w masywie Hocher Göll w Alpach Salzburskich.
Nastepnie "gwóźdź programu", za co zresztą Kinga Baranowska. otrzymała Kolosa w kat. alpinizm. "Sezon na ośmiotysięczniki"
. Pisalem w tym temacie wczesniej o jej dokonaniach. Napiszę jeszcze tylko, że dziewczyna robi wielkie pozytywne wrażenie. Nieduża, ładna blondynka opowiada z wielką pasją, i determinacją o dokonaniach, ale nie mowi o ty co jej się przydażyło i co zrobiła sama, tylko o ludziach, ktorych spotkała i z którymi się wspinała, ze to jest własciwie najwazniejsze w jej wspinaczce. Juz niedługo nastepna wyprawa na 8tyś z ekipą hiszpańską i Edurne Pasaban, z którą bardzo się zżyła.
Ostatniej prelekcji, jakze waznego dokonania w polskim himalaiźmie niestety nie widzieliśmy. Dziewicza ściana Kedar Dome - Kolos 99
Janusz Gołąb.
Pisałem o tym wcześniej, ale nas ograniczył czas i ruszylismy na "integrowanie sie" w stronę plaży.
jak wspomniałem spotkanie udane

fajnie było poznać dwie dla mnie "nowe" Forumowiczki, i zobaczyc sie ze "starą" ekipą (W końcu - po latach

)
Na koniec kilka fotek: