15-11-2008, 03:37 PM
Listopadowa aura rozpieszcza nas dobrymi warunkami turystycznymi. Postanawiamy wykorzystać tak sprzyjające okoliczności , a ponieważ długi weekend zapowiada dużą frekwencję w górach, by uniknąć tłumów na szlakach planujemy niestandardową traskę .
Około godziny 7 spotykamy się w Kuźnicach z naszym forumowiczem Grzegorzem "Kasatem" i zajmujemy miejsce bliskie kasy biletowej w kolejce do kolejki, pełni nadziei na piękną wycieczkę.
Nadzieja niestety szybko zostaje zdmuchnięta porannym podmuchem zefirku tatrzańskiego, z głośnika słyszymy wielce zasmucającą wieść- "kolejka nie kursuje, następny komunikat o godzinie 9"
Nasze plany leżą w gruzach i trza szybciutko obmyśleć coś zastępczego. Rzucam hasło-"Murowaniec przez przełęcz Mechy". Z literatury wiem, że drzewiej chadzano tą percią na Halę, a ponieważ pamiętam piękne łany kosówki ponad "Betlejemką" na stokach Kopy Magury, aż ciekawość mnie zżera jak to można przebyć te hektary kosodrzewiny.
Wpierw wygodnie drogą za zielonymi znakami szlaku na Kasprowy Wierch , by w 2/3 odcinka do Myślenickich Turni odbić w lewo czymś co początkowo wydawało się być nikłą percią , szybko okazało się być pięknym lasem górskim, pełnym urozmaiceń w postaci licznych wykrotów, chaszczy , powalonych drzew, omszałych jarów i innych przeszkód terenowych.
Szybciutko obieramy taktykę przedzierania się na azymut w stronę bielejących ścian Zawratu Kasprowego w nadziei napotkania lepszej ścieżki w pobliżu dna Doliny Stare Szałasiska i potoku Kasprowego.
Czymś co może kiedyś było ścieżką podążamy ku górze wzdłuż prawej orograficznie strony potoku przez las do górnej części dolinki, by następnie usypistym żlebikiem wyminąć zarośla kosówki i wyjść na siodełko trawiaste przełączki Jaworzyna (ca 1605m) rozdzielającej mur Zawratu Kasprowego od Kopy Magury. Z przełęczy otwiera się widok na wschód, Skupniów Upłaz ,Kopieńce i takie inne. By łacniej dostrzec dalszą trasę pośród kosówki podchodzimy na szczyt Kopy Magury(1704m), otwiera się piękny widok na otoczenie skalne Hali Gąsienicowej i na żlebik opadający z przełęczy Mechy(1662m) rokujący pewne nadzieje na dalszą drogę. Jeszcze tylko zejście w stronę najwyższych upłazków w Starych Szałasiskach-odważny rzut w stronę zwartych zarośli kosówki i po 20 m płynięcia pośród krzaczorów stajemy na przełęczy (ach te olejki eteryczne z kosówki...).
Tu już w nieco większym komforcie, trochę pośród trawek , trochę w miarę przyjaznej kosówce staczamy się do szlaku turystycznego nieopodal "Betlejemki".
Mapa wydawnictwa Sygnatura uwzględnia ten odcinek jako nieznakowaną perć , co jest znakomitym dowodem na wielki optymizm autorów.
Małe co nieco w Murowańcu wzmaga apetyt na następne górskie dokonania. Ponieważ małżonka narzeka na kolano, dalszą traskę realizujemy już we dwójkę , z kasatem. Podejście do Czarnego Stawu , następnie na przełęcz Karb dla odmiany pośród wielu weekendowych turystów , by później odbić na dawny zielono znakowany szlak w stronę kotła pod Przełęczą Świnicką. Ścieżka jest dość dobrze widoczna w terenie i trawersuje górne rejony pojezierza, w rejonie Zadniego Stawu Gąsiennicowego , napotykamy m.inn zamalowane szarą farbą oznaczenia szlakowe i jedyne sztuczne ułatwienie w postaci klamry na dość łatwym progu.
Dalej to już wiecie-przepraszamy się ze znakowanymi szlakami i tym sposobem gmeramy się na mglistą i wietrzną Świnicką Przełęcz, by niejako rzutem na taśmę zdobyć szczyt , który tak bardzo opierał się nam w godzinach porannych-Kasprowy Wierch !
Pełna ekstaza , a doznania te zwielokrotniamy jazdem kielo cudem górolskiej techniki- nowym wagonikiem PKL do Kuźnic..
W barze "Jaworzynka"- zachęceni tak owocną wędrówką snujemy przy browcu plany na wtorek. Grzegorz mający wpierw na celowniku rejony Szpiglasa- daje się skusić propozycją wycieczki w dzikie ostępy Tatr Bielskich , ale o tym w następnych odcinkach....
c.d.n
Obrazki
1-2-Zawrat Kasprowy z dna Doliny Kasprowej
3.J.w-z profilu(z przełęczy Jaworzynka)
4.Widoczek na wschód(Skupniów Upłaz)
5. Z pod szczytu Kopy Magury.
6.Szczęśliwi zdobywcy
7. A w dole -Hala.
Około godziny 7 spotykamy się w Kuźnicach z naszym forumowiczem Grzegorzem "Kasatem" i zajmujemy miejsce bliskie kasy biletowej w kolejce do kolejki, pełni nadziei na piękną wycieczkę.
Nadzieja niestety szybko zostaje zdmuchnięta porannym podmuchem zefirku tatrzańskiego, z głośnika słyszymy wielce zasmucającą wieść- "kolejka nie kursuje, następny komunikat o godzinie 9"
Nasze plany leżą w gruzach i trza szybciutko obmyśleć coś zastępczego. Rzucam hasło-"Murowaniec przez przełęcz Mechy". Z literatury wiem, że drzewiej chadzano tą percią na Halę, a ponieważ pamiętam piękne łany kosówki ponad "Betlejemką" na stokach Kopy Magury, aż ciekawość mnie zżera jak to można przebyć te hektary kosodrzewiny.
Wpierw wygodnie drogą za zielonymi znakami szlaku na Kasprowy Wierch , by w 2/3 odcinka do Myślenickich Turni odbić w lewo czymś co początkowo wydawało się być nikłą percią , szybko okazało się być pięknym lasem górskim, pełnym urozmaiceń w postaci licznych wykrotów, chaszczy , powalonych drzew, omszałych jarów i innych przeszkód terenowych.
Szybciutko obieramy taktykę przedzierania się na azymut w stronę bielejących ścian Zawratu Kasprowego w nadziei napotkania lepszej ścieżki w pobliżu dna Doliny Stare Szałasiska i potoku Kasprowego.
Czymś co może kiedyś było ścieżką podążamy ku górze wzdłuż prawej orograficznie strony potoku przez las do górnej części dolinki, by następnie usypistym żlebikiem wyminąć zarośla kosówki i wyjść na siodełko trawiaste przełączki Jaworzyna (ca 1605m) rozdzielającej mur Zawratu Kasprowego od Kopy Magury. Z przełęczy otwiera się widok na wschód, Skupniów Upłaz ,Kopieńce i takie inne. By łacniej dostrzec dalszą trasę pośród kosówki podchodzimy na szczyt Kopy Magury(1704m), otwiera się piękny widok na otoczenie skalne Hali Gąsienicowej i na żlebik opadający z przełęczy Mechy(1662m) rokujący pewne nadzieje na dalszą drogę. Jeszcze tylko zejście w stronę najwyższych upłazków w Starych Szałasiskach-odważny rzut w stronę zwartych zarośli kosówki i po 20 m płynięcia pośród krzaczorów stajemy na przełęczy (ach te olejki eteryczne z kosówki...).
Tu już w nieco większym komforcie, trochę pośród trawek , trochę w miarę przyjaznej kosówce staczamy się do szlaku turystycznego nieopodal "Betlejemki".
Mapa wydawnictwa Sygnatura uwzględnia ten odcinek jako nieznakowaną perć , co jest znakomitym dowodem na wielki optymizm autorów.
Małe co nieco w Murowańcu wzmaga apetyt na następne górskie dokonania. Ponieważ małżonka narzeka na kolano, dalszą traskę realizujemy już we dwójkę , z kasatem. Podejście do Czarnego Stawu , następnie na przełęcz Karb dla odmiany pośród wielu weekendowych turystów , by później odbić na dawny zielono znakowany szlak w stronę kotła pod Przełęczą Świnicką. Ścieżka jest dość dobrze widoczna w terenie i trawersuje górne rejony pojezierza, w rejonie Zadniego Stawu Gąsiennicowego , napotykamy m.inn zamalowane szarą farbą oznaczenia szlakowe i jedyne sztuczne ułatwienie w postaci klamry na dość łatwym progu.
Dalej to już wiecie-przepraszamy się ze znakowanymi szlakami i tym sposobem gmeramy się na mglistą i wietrzną Świnicką Przełęcz, by niejako rzutem na taśmę zdobyć szczyt , który tak bardzo opierał się nam w godzinach porannych-Kasprowy Wierch !
Pełna ekstaza , a doznania te zwielokrotniamy jazdem kielo cudem górolskiej techniki- nowym wagonikiem PKL do Kuźnic..
W barze "Jaworzynka"- zachęceni tak owocną wędrówką snujemy przy browcu plany na wtorek. Grzegorz mający wpierw na celowniku rejony Szpiglasa- daje się skusić propozycją wycieczki w dzikie ostępy Tatr Bielskich , ale o tym w następnych odcinkach....
c.d.n
Obrazki
1-2-Zawrat Kasprowy z dna Doliny Kasprowej
3.J.w-z profilu(z przełęczy Jaworzynka)
4.Widoczek na wschód(Skupniów Upłaz)
5. Z pod szczytu Kopy Magury.
6.Szczęśliwi zdobywcy
7. A w dole -Hala.






) ziszczają się , gdy wyłaniamy się zza Czarnej Skały. Na znakowanej niebiesko ścieżce siedzi ktoś , kto przypomina filanca ! 
