Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Łemkowszczyzna po raz pierwszy
Autor Wiadomość
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,272
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #1
Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Przed ostatnim długim weekendem dość chwilę zastanawialiśmy się gdzie się wybrać. W sumie zadecydowała chyba chęć odpoczynku bez tłumu ludzi dookoła. Postanowiliśmy więc zobaczyć, jak to właściwie wygląda ten Beskid Niski.

"Zaledwie" 150 km wkroczyliśmy w zielony, nieco odludny teren. Rejony Łemków. Jako pierwszy znak, że jesteśmy na miejscu uznaliśmy cerkiew. Piękna, przypominała mi nieco norweskie kościoły klepkowe. Z tym, że wnętrze dużo piękniejsze Smile

       

Naszym celem nr 1 była Baza namiotowa w Regietowie. Po drodze mijaliśmy wioski, w których jakby zatrzymał się czas. Z resztą, takie wrażenie będziemy mieli przez cały nasz pobyt w tym regionie.

   

Sama baza świetne miejsce, chyba znaleźliśmy kolejną miejscówkę na GŚ-owy kociołekSmile Co sądzicie?

       

Po południu wybraliśmy się na spacer na prawdziwy kraniec świata. Regietów Wyżni, czyli jedna z wysiedlonych wsi w tym regionie. Tylko polany, góry i stado koni, które ktoś chyba szkolił, przeganiając z miejsca na miejsce.

                   

W drodze powrotnej mieliśmy jeszcze okazję zobaczyć mieszkańców żeremia, które bobry urządziły sobie zaraz obok drogi.

           

Całkiem ładnie sobie tam urządziły Smile

Kolejnego dnia wybraliśmy się z kolei pozwiedzać okoliczne wioski i dotrzeć do okolic Radocyny, przez kolejne wysiedlone wioski.

Na dzień dobry natknęliśmy się na stadninę koni, Wojtek nawet zwabił kilka, ładnie pozowały do zdjęć Smile

       

Beskid Niski jest świetnym miejscem na wycieczkę rowerową. Pieszo trochę za duże odległości, żeby wszystko zobaczyć. My nie dysponujemy niestety dwoma rowerami,wybraliśmy więc turystykę samochodową innocent Czyli delikatny offroad dla naszego skodzika.

   

Symboliczne drzwi w wysiedlonej wiosce Czarne. Takie miejsca dają do myślenia. Warto na chwilę przystanąć i pomyśleć o tych wszystkich ludziach, dla których to miejsce było kiedyś ważne. I którzy musieli je opuścić.

   

Okolice wysiedlonych wiosek były niesamowicie widokowe. Na łąkach wypasa się owce, były też konie. Załapaliśmy się na oscypek prosto z bacówki, lepszego chyba w życiu nie jadłam Smile

   

Hm, taki dziwne znalezisko obok drogi. Poszłam poszukać tej budki, ale dałam się chyba nabrać, bo oczywiście jej nie znalazłam Wink

       

Skodzik zaliczył pierwszą przeprawę przez strumyk Wink Mieliśmy trochę nietęgie miny, jak okazało się, że dalsza droga prowadzi przez rzekę, a potem trochę zbyt kamienistą drogą.

   

Daliśmy jednak radę.

   

Tak wyglądało dotarcie do cywilizacji w Wyszowatce. Niestety sklep zamknięty. Zaczepiony mieszkanie stwierdził, że najbliższy sklep to chyba na Słowacji. Hmm...

   

Wybraliśmy jednak kierunek w głąb Polski. Cywilizacja jednak szybko się skończyła, jechaliśmy mało ruchliwą drogą, na której, jak widać na znaku, mogą się przytrafiać różne niespodzianki... Wink

   

Kolejną naszą bazą noclegową okazało się pole namiotowe Stasiana. Wszystko ładnie przygotowane, z tym, że ani żywej duszy Smile W sumie, sami tego chcieliśmy.

       

Na noc Wojtek opowiedział mi jeszcze historię o tym, jak to misiek wpadł ostatnio dwóm Czechom do namiotu w Dolinie Raczkowej... Umiał mnie chłopak pocieszyć Big Grin

Noc jednak przeżyliśmy, rano zawinęliśmy manatki i ruszyliśmy w stronę Krosna.

Po drodze za namową Bartka zajrzeliśmy do Bóbrki, odwiedzić Muzeum Przemysłu Naftowego. Bardzo ciekawe miejsce Smile

   

W Krośnie spotkaliśmy się z naszym przewodnikiem, czyli Bartkiem, który oprowadził nas po zamku Kamieniec i w skałki o dźwięcznej nazwie Prządki.

       

W Beskid Niski na pewno wrócimy jeszcze niejeden raz, zauroczyły nas tamte okolice. Zastanawiam się, jak to możliwe, że trafiliśmy tam dopiero teraz? Czemu nikt nam nie powiedział, że tam jest tak fajnie? Big Grin



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
07-06-2018 10:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,390
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #2
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Piękna wycieczka ok
Brak cywilizacji ma swoje plusy i minusy, chyba najgorsza opcja to jak zepsuje się auto w takim miejscu Wink
My pomału zapuszczamy się coraz dalej w tamte rejony, kto wie czy w końcu tam nie wylądujemy, na pewno relacja zachęca... ok



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
08-06-2018 05:41 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,866
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Hemli, nikt Wam nie powiedział, że w Niskim jest tak fajnie ? widocznie nie słuchaliście jak mieciur opowiadał jak to się potykał o niewybuchy i inne cuda w Niskim jak po szlakach latał...

A tak na poważnie, to bardzo fajna wycieczka ja też lubię tamte rejony. W sumie to Wy i tak byliście w tej bardziej "cywilizowanej" części Niskiego. Bo im dalej na wschód i bliżej Bieszczad tym ciekawiej Smile Z relacji wnioskuję, że przemieszczaliście się tylko po dolinach ? Bo jak się pójdzie na pasmo graniczne i się idzie lasem przez pół dnia a jedynym odniesieniem są słupki graniczne to dopiero wtedy jest fajnie Smile

Się tak zapytam jak spaliście w tej Bazie namiotowej pod Regietowem to wybraliście się na Rotundę ? Bo tam jest robiący duże wrażenie cmentarz z I wojny światowej.
O ile pamiętam to w tej bazie to w okresie lipiec - sierpień ktoś urzęduje i coś się dzieje a tak to na dziko.


08-06-2018 06:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 2,642
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #4
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Rotundę polecał nam współtowarzysz nocujący na tym biwaku. Stwierdziliśmy, że tam się wybierzemy grupowo na kociołku 2019Wink

Zgadza się, baza namiotowa "czynna" jest w lipcu i w sierpniu, natomiast nie ma przeciwwskazań, by skorzystać z pola poza sezonem, tylko już bez gospodarza i jego namiotów.

Ale z rana jakiś Pan chleb i ciasto busem przywoziBig Grin



Hej ho, zwariowana przygodo!
08-06-2018 08:20 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,696
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

hemlighet napisał(a):
(?)
W Beskid Niski na pewno wrócimy jeszcze niejeden raz, zauroczyły nas tamte okolice. Zastanawiam się, jak to możliwe, że trafiliśmy tam dopiero teraz? Czemu nikt nam nie powiedział, że tam jest tak fajnie? Big Grin


mieciur napisał(a):
Hemli, nikt Wam nie powiedział, że w Niskim jest tak fajnie ? widocznie nie słuchaliście jak mieciur opowiadał jak to się potykał o niewybuchy i inne cuda w Niskim jak po szlakach latał...
(...)

Problem w tym, że jeszcze nikt nie zorganizował w te miejsca biby. Beskidniska próbowała zimą, ale nas mróz przegonił. No to do dzieła i planować coś na przyszłość.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
08-06-2018 09:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #6
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Bo Beskid Niski jest zaje...fajnyWink
A na Wasze szczęście wybraliście się tam w porze, którą subiektywnie uważam za najpiękniejszą w BN... chociaż złota polska jesień też daje radę Wink
A tamte szeroko pojęte rejony są bezbłędnym typem na.długie weekendy bez ludzi ok:


08-06-2018 11:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 9,347
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #7
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Chyba nie ma nikogo, kto by nie chciał tam wrócić. Łagodne wzgórza, zielone pejzaże, zmysły odpoczywają... https://photos.app.goo.gl/LisZbpUbF3m8gAaq7
Tak jak Hemli pisałaś, wymarzony teren na rower pod warunkiem, że nie ma tyle błota jak na wiosnę tam bywa https://photos.app.goo.gl/Cpdt2hf1dNThFgnw9
https://photos.app.goo.gl/v9DKUFQUDKJ1jGfr9

i te nieme świadectwa byłych mieszkanców https://photos.app.goo.gl/z2QhEJ6r8BiDXw5j6

Taka biba, wędrówka z namiotami.. jestem za ok



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
09-06-2018 03:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 2,642
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #8
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

No to będziemy organizować. Mi się opcja z dobytkiem na plecach podoba.



Hej ho, zwariowana przygodo!
09-06-2018 10:31 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,272
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #9
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

mieciur napisał(a):
Hemli, nikt Wam nie powiedział, że w Niskim jest tak fajnie ? widocznie nie słuchaliście jak mieciur opowiadał jak to się potykał o niewybuchy i inne cuda w Niskim jak po szlakach latał...

A tak na poważnie, to bardzo fajna wycieczka ja też lubię tamte rejony. W sumie to Wy i tak byliście w tej bardziej "cywilizowanej" części Niskiego. Bo im dalej na wschód i bliżej Bieszczad tym ciekawiej Smile Z relacji wnioskuję, że przemieszczaliście się tylko po dolinach ? Bo jak się pójdzie na pasmo graniczne i się idzie lasem przez pół dnia a jedynym odniesieniem są słupki graniczne to dopiero wtedy jest fajnie Smile


W takim razie musimy nadrobić i posłuchać przy najbliższej okazji, na kolejnej bibie np Smile Jakoś do tej pory tamte rejony były dla mnie totalnie nierozpoznawalne, poza Lackową i Łemkami właściwie nie miałam żadnego wyobrażenia o Beskidzie Niskim.

Tak, ograniczyliśmy się do dolin, szlaki i szczyty kolejnym razem myślę. Na pewno w październiku na biegowo, ale to nie pasmem granicznym, tylko GSB. Już nie mogę się doczekać. Meta w Komańczy Smile



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
10-06-2018 10:29 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #10
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Hemi, to dużo siły życzę jak chodzi o GSB biegowo-czesc szlaku od Krynicy po Kąty kojarzy mi się bardziej z Beskidem Wyspowym niż Niskim...
A w rejonie Komańczy polecam wypad na Rzepedkę (bezszlakowo-a raczej szlakiem wojaka Szwejka)


10-06-2018 02:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,272
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #11
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

gosia3ek napisał(a):
Hemi, to dużo siły życzę jak chodzi o GSB biegowo-czesc szlaku od Krynicy po Kąty kojarzy mi się bardziej z Beskidem Wyspowym niż Niskim...
A w rejonie Komańczy polecam wypad na Rzepedkę (bezszlakowo-a raczej szlakiem wojaka Szwejka)


Gosia, akurat mnie czeka etap od Puław do Komańczy, ta bardziej zachodnia część Beskidu Niskiego czeka tylko na biegaczy, którzy zmierzą się z dystansami 100 km i 150 km. Zupełnie nie moja liga Big Grin

Trasa z Puław do Komańczy wygląda przynajmniej na mapie dość łagodnie.Obawiam się za to wciągającego błota, z czego podobno Beskid Niski jesienią słynie. A jak widać po zdjęciach Pabla wiosną chyba też Smile



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
11-06-2018 06:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,335
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Online
Post: #12
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Fajnie napisane ok
Od razu czuć na kilometr, że Autorzy relacji bardzo zadowoleni z wypadu Wink
A tak, Beskid Niski na weekend tak aby odprężyć się od codzienności świetnie się nadaje.

Wędrówka GŚ z namiotami... tego jeszcze nie było! Dopisuję się do petycji o zorganizowanie czegoś takiego ok



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
11-06-2018 08:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,492
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #13
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

hemlighet napisał(a):
Zastanawiam się, jak to możliwe, że trafiliśmy tam dopiero teraz? Czemu nikt nam nie powiedział, że tam jest tak fajnie? Big Grin

Ja też niedawno tam dotarłem. Odkryłem Łemkowszczyznę na kartach historii i postanowiłem zobaczyć i poczuć to miejsce osobiście - niezwykła kraina. Smile

Wszystkim zainteresowanym polecam trzytomową historię Łemkowszczyzny - od jej początków w wieku XV aż po dramatyczny rok 1947 (akcja "Wisła") i po dzień dzisiejszy - opisaną przez Stanisława Krycińskiego. Czyta się naprawdę bardzo przyjemnie

http://wydawnictwo.libra.pl/?p=3114

http://wydawnictwo.libra.pl/?wpsc-produc...y-i-pokoju

http://wydawnictwo.libra.pl/?wpsc-produc...ieutracona




Na pewno warto też być na corocznej Łemkowskiej Watrze w Zdyni. Przyjeżdżają tam Łemkowie z całej Polski i świętują przez kilka dni.

https://watrazdynia.pl/pl/zapowiedz-watra-2018/


11-06-2018 11:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Beskidniska

****


Postów: 218
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2016
Status: Offline
Post: #14
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Hm... widzę, że mi temat uciekł, dopiero teraz piszę zatem, żeby szanownemu gronu forumowiczów przypomnieć, że już w styczniu / lutym dyskutowaliśmy, że na jesień (październik) moglibyśmy powrócić wspólnie w Beskid Niski.
Zeszłej zimy mieszkaliśmy w Wysowej, teraz proponowałabym to samo miejsce, bo parę fajnych kółek można z niej zrobić, m.in. moje ulubione Kozie Żebro (dla Hemli - to z bazy w Regietowie w kierunku odwrotnym niż Rotunda z cmentarzem z Iszej wojny, którą polecał Mieciur). Plus krajoznawcza wycieczka po romskim śmietnisku w drodze na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego, po stronie słowackiej - Bushov.

Czy zapomnieliście...? Smile czy możemy zbierać ekipę i decydować o formie? Namioty - Pedro - czy z końcem października to dobry pomysł? I czy będzie integracja wieczorem w większym gronie?


Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2018 05:57 PM przez Beskidniska.

04-07-2018 05:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,696
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #15
RE: Łemkowszczyzna po raz pierwszy

Namioty to chyba na wiosnę. Ja jestem za. Tylko muszę wiedzieć termin. Pierwsze trzy weekendy we wrześniu mam zajęte i potem pierwszy lub trzeci weekend w październiku też. Na szczęście Jetika tylko dobieram i dlatego mogę więcej z Forumowiczami GŚ podreptać.
Beskidnisko, organizuj. Tylko pamiętaj, że dziadek chce dreptać z Wami. Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2018 09:25 PM przez Stasiu.

04-07-2018 09:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: