Odpowiedz  Napisz temat 
Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb
Autor Wiadomość
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #1
Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Trasa: Sobótka --> Wieżyca --> Ślęża --> Sobótka.
Długość: 13 km ; podejścia: 591 m

PROLOG
Muszę przyznać, że jak zwykle się ociągałem z pisaniem jakichkolwiek relacji. Ale rok powoli dobiega końca, więc czas najwyższy na podsumowanie. W góry mamy bardzo daleko, jednak jeśli się bardzo chce, to staje się to możliwe. Obraliśmy więc metodę krótkich weekendowych wypadów, poznając różne pasma górskie oraz miejscowości u ich podnóży, interesując się miejscową kulturą, architekturą i układem życia. Przypominam, że wcześniej jeździliśmy jedynie w Tatry. W tym zaś roku postanowiliśmy odkryć dla siebie inne góry Polski, przy okazji od czasu do czasu wchodząc na szczyty Korony Gór Polski. Co kilka dni, czasem tygodni będę wrzucał kolejne relacje. Tyle tytułem wstępu!

Pierwszy wyjazd w roku 2017 przypadł na sam początek lutego. Zaplanowaliśmy jednodniowy wypad do Wrocławia, by po raz pierwszy obejrzeć to miasto. Z ciekawości spojrzałem, a nóż jest nieopodal jakiś szczyt z KGP, no i jak się okazało taka góra się znalazła. A więc, ŚLĘŻA...

Godzina 6 rano, dookoła ciemno, mgliście i deszczowo. W takiej nie za ciekawej aurze stoimy na dworcu PKS we Wrocławiu. Ładujemy się do busa i po jakichś 40 minutach już wysiadamy jako jedyni w miejscowości Sobótka. Jak narazie nasze nadzieje na wypogodzenie nie spełniają się. Ale chociaż zamiast wrocławskiej ulewy mamy jedynie drobną mżawkę. Bez trudy odnajdujemy początek żółtego szlaku szlaku na Wieżycę. Stąpamy po mokrym i grząskim śniegu, na szczęście niezbyt śliskim. Powoli zaczynamy marzyć o gorącej herbacie i śniadaniu w Domu Turysty pod Wieżycą. Niestety ów Dom wita nas zamkniętymi drzwiami oraz informacją, że otwarcie nastąpi po godzinie 10, a obecnie jest dopiero 8:30. Czekanie nie wchodzi w grę, więc musimy się obejść smakiem. Na osłodę jedynie tabliczka z legendą o masywie Ślęży i takie zdjęcie
   
Zaczynamy podejście na Wieżycę. Niespodziewanie robi się stromo i ślisko. Jakoś się wczołgujemy na górę, zdobywając pierwszy szczyt w tym roku Big Grin zastanawiam się też z ciekawości, jaka będzie ostatnia góra na którą wejdziemy w obecnym roku uhm (rozwiązanie zagadki za kilka/kilkanaście relacji) Cool
Wieża widokowa na Wieżycy (tak tak na Wieżycy jest wieża Toungue) zamknięta na cztery spusty. Ostrożnie schodzimy, po czym pokonujemy dłuższy płaski odcinek, docierając w końcu do wiata przy skrzyżowaniu szlaków. Teraz kierujemy się na drugi co do wysokości szczyt KGP. Wchodzenie dosyć monotonne. Pod nogami chlupie mokry śnieg, a widoków brak, po prostu las. Jednak powodów do narzekania niema, gdyż kończy się mżawka i temperatura nieznacznie wzrasta.
Po jakiejś godzinie spokojnego spaceru docieramy na samą górę. Tam widzimy duże schronisko (otwarte) i kościół (zamknięty). Przybijamy pieczątki do książeczek KGP (to pieczątka numer 2, wcześniej rok temu była Łysica) i wreszcie możemy coś przekąsić.
           
Chwila odpoczynku i z uzupełnioną energią wyruszamy na poszukiwania wieży widokowej. Wdrapujemy się na nią jednak tylko do połowy, gdyż metalowe stopnie są wyjątkowe niewygodne i śliskie, a przejścia pomiędzy piętrami chyba dla krasnoludków Huh
Wiatr przegonił nieco mgłę i chmury i postanowił nam pokazać co nieco. Panorama dosyć ciekawa. W milczeniu chłoniemy widoki, od czasu do czasu pstrykając fotki.
               
Czas nieubłaganie przemija i nadchodzi chwila, kiedy trzeba już wracać na dół. Przed zejściem znowu natykamy się, tym razem na kamienną rzeźbę niedźwiedzia z poziomym krzyżykiem. Idąc na Ślężę mijaliśmy wiele tego typu rzeźb, były też drewniane lub po prostu namalowane na drzewach. Są symbolem tego masywu, wspomnieniem jego ciekawej przeszłości jeszcze z czasów pogańskich. Takim samym symbolem jak rzeźba Panny z Rybą napotkana w drodze na wierzchołek.
       
Znowu wędrujemy po mokrym śniegu, który im niżej, tym bardziej staje się grząski i nieprzyjemny. Przed godziną 13 jesteśmy z powrotem w Sobótce. Jeszcze ostatni rzut oka na Ślężę, która w tym momencie bardzo przypomina wygasły wulkan Wink
Kierujemy się znowu na PKS, skąd wrócimy do Wrocławia, a później po długich 8 godzinach dotrzemy do Białegostoku.

Tak więc do następnej relacji, CDN giggle



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2017 04:05 PM przez Frodo.

27-12-2017 04:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Też bym chciał już poznać ten region. Tylko nikt mnie tam nie zaprasza i Tomtur wciąż po karpackich krzaczorach chce łazić. Wam nie zazdroszczę. Człowiek kocha góry i ma tak do nich daleko.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
27-12-2017 07:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
yoter

*****


Postów: 1,095
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status: Offline
Post: #3
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Pomysł na krótkie wypady w różne pasma górskie ciekawy. Też w wielu górskich miejscach mnie jeszcze nie było. Ale że Wam się chciało taki kawał drogi jedynie na łikend i to tylko na Ślężę... Super! Big Grin
Się tam wybieram za około dwa tygodnie, to sobie też to wyjątkowe miejsce obejrzę. Często ją oglądałem z drogi numer 8 (traktując ją jako przedmurze Sudetów) czy z autostrady A4. Teraz tam zawitam osobiście. Jedynie liczę na trochę lepszą pogodę w porównaniu z Waszą. Smile



góry to początek nieba
28-12-2017 10:11 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJack
Jacek
*****


Postów: 1,200
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2013
Status: Offline
Post: #4
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

yoter napisał(a):
Teraz tam zawitam osobiście. Jedynie liczę na trochę lepszą pogodę w porównaniu z Waszą. Smile

Twardy bądź - oby śniegu dowaliło i zmroziło dobrze giggle


28-12-2017 10:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #5
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Ciekawe co z Frodem... dawno tu nie zaglądał.



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
26-12-2018 09:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #6
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Ostatnio zaglądał 5.12.2018. To znów nie jest tak dawno. Raczej nie ma co z nami gadać i tylko nas obserwuje. Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
26-12-2018 09:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #7
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Może się gdzieś skusi na wspólne wędrowanie Wink



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
28-12-2018 07:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #8
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Jestem! Wspólne wędrowanie to jeden z moich celów w tym roku Wink



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
30-03-2019 09:32 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,860
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #9
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Cześć Iwan !

Gdzie byłeś jak Cię nie było ?
Pisz relacje, pisz chłopie będzie co czytać ok



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
30-03-2019 02:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #10
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Frodo napisał(a):
Jestem! Wspólne wędrowanie to jeden z moich celów w tym roku Wink

Wspólnie? Z nami?



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
30-03-2019 06:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #11
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

grabarz napisał(a):
Cześć Iwan !

Gdzie byłeś jak Cię nie było ?
Pisz relacje, pisz chłopie będzie co czytać ok


Przeważnie w pracy, ale jednak jest to nieobecność nieusprawiedliwiona Wink
Jedna relacja już jest, zabieram się za drugą, trzeba nadrabiać braki. Bo sporo tego się uzbierało Smile



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
31-03-2019 08:52 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #12
RE: Weekendowe wypady 2017. Cz.1: Śladem tajemniczych rzeźb

Stasiu napisał(a):

Frodo napisał(a):
Jestem! Wspólne wędrowanie to jeden z moich celów w tym roku Wink

Wspólnie? Z nami?


Właśnie tak Smile



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
31-03-2019 08:53 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: