Odpowiedz  Napisz temat 
Trzy Korony na rozgrzewkę
Autor Wiadomość
Frodo

****


Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #1
Trzy Korony na rozgrzewkę

Wreszcie nadszedł czas długo wyczekiwanego wyjazdu w Tatry na kilka dni (nie, nie pomyliłem tematu Big Grin). Po porannej pobudce w Zakopanem, jednak należało się mocno zastanowić, gdyż za oknem szalała burza i lało jak z cebra, a prognozy na dzisiejszy dzień wcale nie napawały optymizmem. Aż tu nagle padła propozycja od Doroty: a jaka jest pogoda w Pieninach? Może tam dziś wyskoczymy? uhm
Szybkie sprawdzenie i już po spakowaniu rzeczy pędzimy na przystanek. Na dworcu zakopiańskim szybkie zakupy na drogę i już jedziemy busem do Nowego Targu. Tam dopisuje nam szczęście i od razu łapiemy transport do Sromowców Niżnych. Po drodze widoków jak na lekarstwo, ale z czasem chmury się rozstępują i po dotarciu na miejsce naszą uwagę przykuwa szczyt, bardzo dobrze nam znany z różnych relacji. A mianowicie Trzy Korony, i właśnie tam zamierzamy dziś wejść.
   
Idąc od przystanku końcowego w kierunku schroniska "Trzy Korony" mijamy po prawej malowniczo położony mostek przez Dunajec, po drugiej stronie którego jest teren słowacki. W schronisku jesteśmy jak na razie jedynymi klientami. Jako że nie zdążyliśmy zjeść porządnego śniadania, to zamawiamy po dużej porcji żurku, który nam bardzo smakuje.
Posiłek znacznie nam dodaje animuszu i z impetem ruszamy przed siebie żółtym szlakiem, który w 1 3/4 godziny Toungue obiecuje zaprowadzić nas na sam szczyt Okrąglicy. Na początek przemierzamy śliczny wąwóz, a chmury już zupełnie znikają i mamy ponad głowami błękit.
   
Słońce zdecydowanie zaczyna przygrzewać, więc z ulgą wkraczamy do lasu. Wreszcie zaczyna się też podejście. Nie nazwałbym go męczącym ani mozolnym, ot po prostu się nabiera wysokości. Dopiero łapiemy przyzwoity rytm wdrapywania się, a tu już niespodziewanie wita nas rozgrzana w słońcu Przełęcz Szopka, na której dostrzegamy kilku turystów. Big Grin
   
Po krótkiej pogawędce kontynuujemy marsz i znowu nie udaje nam się zmęczyć, bo niemal od razu pojawia się budynek kasy i musimy uiścić opłatę za możliwość wejścia na szczyt Okrąglicy. Nawet po dłuższej górskiej przerwie wchodzi się tu lekko i przyjemnie. Parę minut pod górę po żelaznych schodach i już na nim jesteśmy. Na samej górze trochę wieje i jest dosyć tłoczno, ale widoki naprawdę kapitalne, w szczególności pięknie prezentuje się Dunajec. Cool
                   
Szybkie spojrzenie w stronę Zakopanego, ale Tatry zasłonięte chmurami i nie chcą nam się pokazać. Czas na zdjęcia i trzeba schodzić, robiąc miejsce kolejnym zdobywcom Trzech Koron.
Na polanie Kosarzyska jeszcze decydujemy się odbić na chwilę niebieskim szlakiem i zobaczyć ruiny zamku Pieniny. Na Sokolice niestety nie ma czasu, gdyż bus odjedzie za półtorej godziny, więc niespiesznie schodzimy z powrotem do Sromowców Niżnych. Tam jeszcze mamy chwilkę na przekroczenie granicy państwowej i zakup dwóch "bażantów jasnych" w pierwszych lepszych "Potravinach". No to jedziemy. W drodze powrotnej widoki niesamowite, zamek w Niedzicy, zalew Czorsztyński... Jeszcze tu kiedyś na pewno wrócimy ok



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
02-07-2016 09:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,282
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #2
RE: Trzy Korony na rozgrzewkę

Zawsze jak wspominam moje wejście na Trzy korony,przypominam sobie taką historię.Moje córki po przejściu całej grani od sromowiec do szczawnicy najbardziej wspominały nie góry ale przejażdżkę pompą do betonu ,którą właśnie budowano ową kładkę nad Dunajceminnocent    
Tak mi się przypomiało,i tak sam zauważyłeś ze zakopane nie tylko bazą wypadową w Tatry .



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
02-07-2016 02:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,862
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #3
RE: Trzy Korony na rozgrzewkę

Pozazdrościć wycieczki i pogody ok Miło wspominamy Trzy Korony, piękny wąwóz na początku...ach jak było fajnie Smile A był kawałek za schroniskiem starszy Pan, który sprzedawał wyroby drewniane własnej roboty, piękne rzeczy robił (kupiłem rodzicom ptaka z rozłożonymi skrzydłami) Na pewno warto tam wracać, chociaż by po to żeby zwiedzić zamek w Niedzicy, warto!



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
02-07-2016 07:30 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Frodo

****


Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2012
Status: Offline
Post: #4
RE: Trzy Korony na rozgrzewkę

Takim pojazdem to i ja bym się chętnie przejechał Big Grin

Z pewnością wrócimy jeszcze w Pieniny, mamy również chrapkę na spływ przełomem Dunajca Wink



Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest.
11-07-2016 11:57 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: