Koniec tygodnia, spośród ciężkich chmur deszczowych w końcu wyłania się słońce, a wraz ze słońcem nadzieja, że niedzieli nie spędzimy w domu.
Rodzi się więc pomysł na przyjemną wycieczkę w najbliższe okolice, a za nasz cel obieramy najwyższy szczyt Beskidu Małego - Czupel ( który swoją drogą nie dorobił się nawet tabliczki ), a następnie Magurkę Wilkowicką.
O wygodnej porze startujemy z Łodygowic.
Po drodze nie wiem jakim cudem gubimy szlak. Wychodzi na to, że jestem mistrzem w przeoczaniu farby na drzewach i kobieca intuicja czasem... zawodzi
Na szczęście szlak dość szybko się znajduje.
Niestety ten dzień upodobali sobie również quadowcy, więc o ciszy możemy zapomnieć.
I jesteśmy na Czuplu.
Ruszamy w kierunku Magurki, która jak zwykle przyciąga rzesze turystów. Wypijamy herbatę w szklance i kończymy naszą niedzielną wycieczkę w Straconce.
Hemli, dobrze robicie, że trenujecie. Trzeba po kopczykach połazić i herbatkę popijać. Tylko powoli trzeba zwiększać obciążenie. Dłuższe i wyższe wycieczki z obciążeniem i herbatkę więcej przyostrzyć. Tatery, aczkolwiek te mniejsze, nie będą nas rozpieszczały.
No tak, kondycja musi być, przyoszczędzić też trzeba, więc pozostaje nam jedynie zwiedzać okolice
Myślę, że zdążymy się wprawić na tyle, żeby móc zakosztować tej bylinkowej
A zamiast tabliczki jest kopczyk i wyryta na jednym kamorku nazwa. W sumie zawsze jakieś podkreślenie wyjątkowości Czupla
Czupel pamiętam jeszcze jako gęsty las, teraz wygląda jak za czasów I wojny światowej. I tabliczka szczytowa znikła, to fakt. A w Wietrznej Dziurze byliście?
Czupel pamiętam jeszcze jako gęsty las, teraz wygląda jak za czasów I wojny światowej. I tabliczka szczytowa znikła, to fakt. A w Wietrznej Dziurze byliście?
Niestety przeoczyliśmy, dopiero po powrocie zwróciłam nań uwagę na mapie ( jak zwykle ). Może następnym razem przypomnimy sobie, żeby tam zajrzeć
Czupel pamiętam jeszcze jako gęsty las, teraz wygląda jak za czasów I wojny światowej. I tabliczka szczytowa znikła, to fakt. A w Wietrznej Dziurze byliście?
Chodziłeś tam z dinozaurami na spacer ?
Co do Wietrznej Dziury / Smoczej Jamy to wg mnie doskonałe miejsce na spotkanie Forumowe. Płasko wkoło, miejsca na ognisko, namioty. Sama jaskinia może służyć jako miejsce schładzające. Czy to ludzi pojedynczych, w parach czy też towary.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Wyrabiać w sumie chyba nic takiego nie wyrabialiśmy, chciałam po prostu oszczędzić forumowiczom oglądania naszych czerwonych buziek ( a szczególnie mojej )
Ale skoro się upominacie, to Stasiu, posłużysz za cenzora i ocenisz, czy może zobaczyć światło dzienne, czy nie