Odpowiedz  Napisz temat 
Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #1
Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Dnia 6.3.2011 miałem przygotowany dla Tomtura wyjazd na Małą Fatrę na Klaka. Pogoda nas jednak nie zawiodła i po sześciu dniach słonecznych przyszła się z nami pożegnać pani Zima. Zimny północny wiatr, brak widoku na kopczyki i nawet niewielkie opady śniegu. Cool Postanowiłem, że nie ma czego szukać w oddalonych kopczykach i muszą nam wystarczyć Bekidy, które są na rzut plecakiem. Tomturowi się to zbytnio nie podobało. kwasny Miał chętki na Pradziada w Jesionikach i nawet u nas na Kopcu objechał z tego powodu dwa razy rondo, czy przypadkiem nie wymięknę. Ja byłem niezłomny i wygrały Beskidy. innocent Swoje niezadowolenie mi później dał wiele razy okosztować.

Jednak nas czekały ulubione Beskidy Morawsko-Śląskie a trasa raczej gastronomiczna. W planie mamy wyjście z Koszarzysk na Ostry. Tam w schronisku czosnkowa z twarożkiem ołomunieckim. Potem graniówą przez Kałużny na Kamienity. Tam gulasz kociołkowy albo smażony twarożek ołomuniecki. Na koniec zejście do Koszarzysk. Muszę dodać, że twrożek ołomuniecki wyznacza się swoim specyficznym zapachem. Niektórzy mówią, że to nienormalny smród, ale dla wyznawaczy tego sera, jego woń, to jest jak dech rajskiego ogrodu.

W Koszarzyskach jesteśmy za wcześnie i dlatego jeszcze na parkingu dajemy po napoju turystycznym i plotkujemy pomawiamy Forumowiczów. Shy Po takiej libacji wyruszemy wreszcie na trasę. Do schroniska mamy 3 km i około 400 m przewyższenia. Najpierw 1,5 do przełęczy pod Ostrym. Trasa taka sobie dla rozgrzania, lasem pod górkę. Nic ciekawego.
   
Mam nadzieję, że chociaż na przełęczy będą jakieś widoki, bo tam jest górska łąka, ale i tam nie jest nam dane oglądać dalekie przestrzenie.
    - tam gdzieś w oddali miała być Czantoria
Nawet ledwo widać Wielką Kikulę nad przełęczą.
   
Chociaż nie musimy się zatrzymywać nad Ochem i Achem. Dzisiaj jest nam dane karmić ciało, nie duszę. Mamy do tego po chwili okazję. Czeka nas schronisko. Tylko nikt nam nie powiedział, jak do niego dotrzeć, kiedy droga w charakterze równi pochyłej jesz lodowiskiem a my nie mamy łyżw ani raków (jeszcze by nas za raki w Beskidach ktoś z Forumowiczów spluł Devil ). Taka była w tym roku zima w Beskidach - biegówki 0, skitury 0, rakiety 0. W tym roku trzeba było kupić łyżwy. Toungue No nic, jakoś w pozycji łyżwiarza bez łyżw docieramy do pierwszego dzisiejszego celu.
   
Od schroniska na Ostrym widać przy dobram widoku nawet Taterki. Jednak dzisiaj musimy sobie tylko o tym pomarzyć. Odpoczynek przy czosnkowej, która jednak mnie trochę zawiodła, bo była mało śmierdząca i przy, tym razem, herbatce.
   
Dalsza trasa nas rozpieszczała. Równiutko i mniej ślisko. Nawet miejscami przedzierało się słoneczko, co u Tomtura wznowiło mamroczenie pod nosem coś o Pradziadowi.
Musiałem mu z Kozubową w tle i na kolanach oświadczyć, że następnym razem pojedziemy na Pradziada w każdej pogodzie, chociaż by miał zobaczyć szczytowy przekaźnik telewizyjny w momencie, kiedy sobie o niego łeb rozbije. fiuuuu
   
Dochodzimy do następnego schroniska na Kamienitym.
   
Tutaj będziemy degustować następną potrawę z twarożku. Czekanie na jadło krócimy sobie fotografowaniem wnętrza jadalni. Mnie najwięcej podobały się wytwory z różnego rodzaju śrubek, nakrętek i podkładek.
    - nagroda dla Pań, które lubią szczytować na Babiej
        - nagroda dla Panów, którzy nie przestrzegają prawidłowego odżywiania
Po napełnieniu brzuchów (jakoś mało był odczuwalny dech rajskiego ogrodu) czas pożegnać się z wierchnim światem i trzeba zmykać do dolin. Jeszcze jedno pamiątkowe zdjęcie
   
i zmykamy z powrotem. Droga w dół nie jest godna opisywania. Takie sobie schodzenie na skróty i do autka.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2011 06:01 PM przez Stasiu.

08-03-2011 06:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Stasiu, pozytywnie spędzony dzień ! Smile u nas pogoda była bardziej zmienna momentami cos było widać. A to, że Tomtur narzekał to norma. Ten Typ tak ma - mi pod Babią też narzekał, że jest pod górę !


08-03-2011 06:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Stasiu napisał(a):
Muszę dodać, że twrożek ołomuniecki wyznacza się swoim specyficznym zapachem. Niektórzy mówią, że to nienormalny smród, ale dla wyznawaczy tego sera, jego woń, to jest jak dech rajskiego ogrodu.

No proszę! To wiem teraz, gdzie jest biblijny Eden. Big Grin Nie spodziewałem się, że tak blisko naszej południowej granicy. Cool


08-03-2011 09:06 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #4
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Dla większości Polaków to nie zrozumiałe, że ludzie męczą się chodząc pod górę by zjeść obiad giggle

Ale to akurat świadczy, że ta większość jest trochę dziwna Big Grin



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
09-03-2011 06:39 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mirek

*****


Postów: 6,460
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Stasiu,nie marudź,i tak udana wyprawa.Pamiętam te widoki Tatr z ostatniej wizyty na Ostrym ze znajomymi z G-S,Kamenity to jedno z nielicznych schronisk w Beskidzie Śląsko-Morawskim gdzie moja noga nie zawitała jeszcze.ok



..To wódka? ? słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) ? Na litość boską, królowo ? zachrypiał ? czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.?
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
09-03-2011 08:11 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #6
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Gastronomic Tour 2011.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
09-03-2011 09:43 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #7
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Dobrze, że nie Gastroskopic Big Grin



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
09-03-2011 09:46 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #8
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Wytwory śrubkowe i mnie się podobają Smile
Pozytywne wędrowanie Stasiu i Tomturze ok, mimo tak kiepskiej aury. Ale jak widać pogoda nie ma znaczenia ino towarzystwo i smakowity twarożek w schronisku he Wink Smile



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
09-03-2011 03:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #9
RE: Niedzielna wyprawa w Beskidy od niechcenia

Tak na Pradziadzie by mnie pewnie żadne chorubsko nie dopadło ,a tak tylko cierp człowiekuBig Grin



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
10-03-2011 07:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: