Zaczął sypać śnieg i tak siedząc przy oknie zapatrzyłam się w wirujące płatki śniegu... i rozmarzyłam
Gór marzy mi się wiele, jak pewnie każdemu z Was. Jedna marzenia są bardziej odległe i majaczą jedynie gdzieś na horyzoncie, inne są bliższe i rysują się dość wyraźnie w planach, marzeniach, snach
Pomyślałam sobie, że moglibyśmy porozmawiać w tym temacie o naszych marzeniach górskich - tych bardziej realnych - na Nowy Rok
Plany jakieś zawsze są, a co się uda zrealizować, to wyjdzie w tzw. praniu
U mnie takich marzeń-planów na najbliższy rok jest kilka:
* Tatry Słowackie zimowe i tamtejsze lodospady
* Wysokie Taury i Dzwonnik
* taka jedna piękna grań, która niestety nie wyszła w tym roku ze względu na paskudną pogodę , czyli plan zaległy, który przechodzi na nowy rok a mianowicie grań od Śnieżnej Pzełęczy do Lodowej
* Fatra majowa (?) w gronie miłych buziek forumowych
I to chyba te najważniejsze.
*acha, Sokół ma w planach wjazd na Klimczok na wrotkach
Jak to ktoś kiedyś powiedział, "każdemu według marzeń..".
Idealnie Mar.an i Sokół Oby wszystko się ułozyło po Waszej myśli! Tego życzymy Wam hej !
U nas trochę przyziemności i nie wiadomo co to będzie z wyprawami w 2009 roku Tyle, że to nie z górskich marzeń niestety... mam nadzieję, że nie założycielka tematu nie zlinczuje
* Przede wszystkim muszę skończyć moją "ukochaną" szkołę.
* Przeprowadzka bliżej górek bo to Kraków będzie
* znalezienie pracy...
* no i drugi futrzany ziomek
A z górskich wojaży planujemy zdobyć Babią Górę od Słowackiej strony Reszta sama się ułoży
Pomyślałam sobie, że moglibyśmy porozmawiać w tym temacie o naszych marzeniach górskich - tych bardziej realnych - na Nowy Rok
* taka jedna piękna grań, która niestety nie wyszła w tym roku ze względu na paskudną pogodę , czyli plan zaległy, który przechodzi na nowy rok a mianowicie grań od Śnieżnej Pzełęczy do Lodowej
Jak to ktoś kiedyś powiedział, "każdemu według marzeń..".
Temat ciekawy
U mnie to jest trochę tak , że czasem trochę rozmyślam nad potencjalnymi celami (miejscami )w Tatrach czy poza nimi - w miarę realnymi w zakresie moich możliwości.
Sama realizacja jest już kwestią niewielu dni poprzedzających...
Pozwolę sobie ma.ran-dodać załączniki z częściowym opisem( "Grań Tatr"-Adam Piechowski) odcinka grani-który zamierzacie zwiedzić-zawsze to poszerza wiedzę.
Pozdrawiam
plany, ach plany...
generalnie tak:
- eksploracja tatr, ogólnie rzecz biorąc po całości, mam nadzieję że na jednym wyjeździe w taterki się nie skończy, bo nawet tego sobie nie wyobrażam za bardzo
- beskidy
- wyprawy skałkowe, wspinanie, jaskinie
- spływ kajakowy na mazurach w czerwcu (to nie górskie)
- i oczywiście Fatra z Forumowiczami, i Babia Góra jak się uda, nie koniecznie w styczniu
a także próba survivalu w lesie za siatką, zobaczymy ile wytrwam w prowizorycznym szałasie, w lesie, w nocy pośrodku lasu z dzikami:D
Niech Wam się wszystkie plany spełniają!!!
I te większe, i te malutkie
dr.Etker napisał(a):
Pozwolę sobie ma.ran-dodać załączniki z częściowym opisem( "Grań Tatr"-Adam Piechowski) odcinka grani-który zamierzacie zwiedzić-zawsze to poszerza wiedzę.
Dzięki Doktorze za załączniki
Poczytam i pouzupełniam to, co wiem. Na pewno się przyda
marzenia moje uzgodnione z Mieciurem
troszke poznania taterek zimą...
co najmniej tygodniowa plątawka w Izerach i Karkach
dorodnie w Bieszczadach (Tarnica i spółka )
latem Tatry Słowackie do znudzenia
... a z bardziej przyziemnych... zakupienie nowych butów *(i może raków jak portfel pozwoli
i ogólnie... jak najwięcej dni w górach czego i sobie i Wam wszystkim życzę
No fajny temat
ale ja zabobonny jestem i konkretów nie będę pisał...
w tym roku udało się wiele... dni spędzić w górach (w zacnym gronie), wyszło prawie 40ści co przy mojej odległości do "kopczyków" to wiele... w przyszłym, chcę też każdą nadarzającą się okazje wykorzystać na góry bliższe, dalsze, dla siebie wejść na jakąś ładną górkę, bliskim pokazać jak tam pięknie, a jak będzie... życie napisze scenariusz
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
...*acha, Sokół ma w planach wjazd na Klimczok na wrotkach
Jak to ktoś kiedyś powiedział, "każdemu według marzeń..".
Wygląda na to, że muszę sobie zarezerwować termin i jechać Sokolika trochę wzesprzeć.
U mnie będzie jasne:
- głównie latem Dolomitki i może coś więcej
- bibowiczowa Faterka i jescze inne spotkania
- Taterki, Beskidki i inne pagórki przez cały rok - marginesami są tylko kasa i wolne dni
- napotykanie już poznanych i nowych Forumowiczów
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2008 11:10 PM przez Stasiu.