25-12-2008, 02:37 PM
Zaczął sypać śnieg i tak siedząc przy oknie zapatrzyłam się w wirujące płatki śniegu... i rozmarzyłam
Gór marzy mi się wiele, jak pewnie każdemu z Was. Jedna marzenia są bardziej odległe i majaczą jedynie gdzieś na horyzoncie, inne są bliższe i rysują się dość wyraźnie w planach, marzeniach, snach
Pomyślałam sobie, że moglibyśmy porozmawiać w tym temacie o naszych marzeniach górskich - tych bardziej realnych - na Nowy Rok
Plany jakieś zawsze są, a co się uda zrealizować, to wyjdzie w tzw. praniu
U mnie takich marzeń-planów na najbliższy rok jest kilka:
* Tatry Słowackie zimowe i tamtejsze lodospady
* Wysokie Taury i Dzwonnik
* taka jedna piękna grań, która niestety nie wyszła w tym roku ze względu na paskudną pogodę
, czyli plan zaległy, który przechodzi na nowy rok
a mianowicie grań od Śnieżnej Pzełęczy do Lodowej
* Fatra majowa (?) w gronie miłych buziek forumowych
I to chyba te najważniejsze.
*acha, Sokół ma w planach wjazd na Klimczok na wrotkach
Jak to ktoś kiedyś powiedział, "każdemu według marzeń..".

Gór marzy mi się wiele, jak pewnie każdemu z Was. Jedna marzenia są bardziej odległe i majaczą jedynie gdzieś na horyzoncie, inne są bliższe i rysują się dość wyraźnie w planach, marzeniach, snach

Pomyślałam sobie, że moglibyśmy porozmawiać w tym temacie o naszych marzeniach górskich - tych bardziej realnych - na Nowy Rok

Plany jakieś zawsze są, a co się uda zrealizować, to wyjdzie w tzw. praniu

U mnie takich marzeń-planów na najbliższy rok jest kilka:
* Tatry Słowackie zimowe i tamtejsze lodospady
* Wysokie Taury i Dzwonnik
* taka jedna piękna grań, która niestety nie wyszła w tym roku ze względu na paskudną pogodę
, czyli plan zaległy, który przechodzi na nowy rok
a mianowicie grań od Śnieżnej Pzełęczy do Lodowej* Fatra majowa (?) w gronie miłych buziek forumowych

I to chyba te najważniejsze.
*acha, Sokół ma w planach wjazd na Klimczok na wrotkach

Jak to ktoś kiedyś powiedział, "każdemu według marzeń..".
Tyle, że to nie z górskich marzeń niestety... mam nadzieję, że nie założycielka tematu nie zlinczuje
bo to Kraków będzie
)w Tatrach czy poza nimi - w miarę realnymi w zakresie moich możliwości.
, zobaczymy ile wytrwam w prowizorycznym szałasie, w lesie, w nocy pośrodku lasu z dzikami

