Dnia 17.3. podczas wyjścia na Poludňový Grúň (Mała Fatra) zostało zasypanych dwócz snowbordzistów. Kto zna ten wie jaka to grapa. Tylko jednego udało się uratować. Ostatnio spadło dosyć sporo lawin w Małej Fatrze. Warunki są dla nich sprzyjające i trzeba uważać. Wszędzie jest 3.
"Trzecia ofiara słowackich Tatr w tym roku
59-letni słowacki taternik zginął w sobotę w masywie Gierlachu w Tatrach Wysokich - poinformowało słowackie pogotowie górskie Horska Zachranna Slużba. Mężczyzna poślizgnął się na jednym ze źlebów i spadł 400 metrów.
Tragedia rozegrała się przy schodzeniu z Małego Gierlachu do Doliny Batyżowieckiej. Przybyły śmigłowcem na miejsce wypadku lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon taternika.
To już trzecia tegoroczna śmiertelna ofiara słowackich Tatr Wysokich. Dwie wcześniejsze, to litewski taternik, strącony w lutym przez lawinę z północnej ściany Małego Kiezmarskiego Szczytu i węgierski turysta, który pod koniec marca spadł z górnego progu Doliny Batyżowieckiej, próbując wraz ze swą towarzyszką wejść na Gierlach." http://www.tvn24.pl/0,1650735,0,1,trzeci...omosc.html
I to na święta... <*>
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Jak podały http://tvnoviny.sk/spravy/regiony/v-lise...tnika.html dzisiaj około 9:00 w rejonie między Tatrzańską Jaworiną i Łysą Polaną został napadnięty przez niedźwiedzia robotnik leśny. Człowiek starał się umknąć, ale misiu zdąrzył go zranić. Jest dotkliwie pogryziony i intensywnie leczony w szpitalu w Popradzie. Niedźwiedzia będzie trzeba chyba zastrzelić.
Chciałem przestrzec wszystkich, by idąc za potrzebą mieli baczenie, na to, co pod nogami. Dzisiejsza wycieczka w krzaki, skończyła się na szczęście pamiątkowym zdjęciem, ale gdybym najpierw nie spojrzał w dół...