Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 38 39 40 41 [42] 43 44 45 46 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #616
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Mallaidh napisał(a):
Następnym razem też ruszę cztery litery Big Grin


trzymamy za słowoToungue
i parę fotek do naszej relacyjkiSmile


03-01-2009 07:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #617
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

ANNA, zimowe Karkonosze mają swój urok. Odrodzenie zapamiętałem jako nieogrzewane brrr.

To prawda Paaulo, ogrzewanie w Odrodzeniu pozostawia troszkę do życzenia, ale będąc zmęczonym, cieszyliśmy się z tego,że jest sucho i możemy odsapnąć po całodniowym chodzeniuSmile
I najważniejszy był właśnie ten urok górBig Grin


03-01-2009 07:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mordimer
Madderdin
*****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #618
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Mieciur, Gosia - gratuluje spędzonego Sylwestra. ok:ok

może kiedyś uda mi się również przeżyć ten dzień w podobny sposób


03-01-2009 08:38 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #619
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Mogę tutaj wrzucić parę zdjęć z dzisiejszego wędrowania z Tomturem w Małej Fatrze, zwłaszcza lodowe przejście Horných Dier ok




Załączone pliki Miniatury
                           

Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
04-01-2009 08:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #620
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Witaj Stasiu i Tomturze, ze zdjęc wyglada ze mieliscie milą sympatyczną wycieczkę,buzki usmiechniete więc wyprawa sie udala, pozdrowka serdeczneSmile))



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
04-01-2009 08:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #621
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

mieciur,Gosia3ek,świetnie spędziliście Sylwestra,bardzo oryginalny sposób. Ja niestety musiałem pracować i to nie w górach,wręcz przeciwnie;pod ziemiąSmile

Stasiu,świetne fotki. Gratuluje Wam tego przejścia, Już kiedyś mówiłem Pedrowi,że trzeba tamtędy przejść zimą. Teraz po Waszej wyprawie jestem tego pewnySmile



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
04-01-2009 08:36 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #622
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Stasiu, widzę, że testowałeś swój błękitny prezent gwiazdkowySmile
Ładnie z Tomturem maszerowaliście. Świetne fotki lodospadów Rolleyes
Miło na Was popatrzećSmile



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
04-01-2009 08:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #623
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Jeszcze pare fotekBig Grin




Załączone pliki Miniatury
                   

"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
04-01-2009 09:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #624
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ładne "sopelki" Big Grin



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
04-01-2009 09:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mordimer
Madderdin
*****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #625
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Zimowa Mała Fatra ok

Mimo wszystko spróbuję najpierw latem Toungue

Biorąc przykład z co bardziej aktywnych forumowiczów, ruszyłem swoje cztery litery w góry aby sprawdzić czy ten śnieg to aby nie miraż...

           
           
           


04-01-2009 09:59 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
*****


Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status: Offline
Post: #626
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Jak widać śniegu u Ciebie dostatek.
Żaden mirażBig Grin

nie ma to jak sobie wpaść po pasBig Grin



"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
04-01-2009 10:36 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #627
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Od kilku dni wiemy że Mateusz wyjeżdza na zawody biathlonowe do Słowackiego Osrblie, ale dopiero w czwartek wiem na 100% że w weekend nie dostanę wyjazdu a i małżonka ma wolny weekend, rzut oka na stan konta (...) wskazówka w aucie ze znaczkiem dystrybutora w pozycji "FULL", jeszcze tylko sprawdzenie gdzie to Osrblie się znajduje i decyzja: jedziemy Smile

Podczas przeglądania netu widzę że będę w bliskiej okolicy Tatr Niżnich z ich najwyższym szczytem Dumbierem ( 2043 m n.p.m ) więc cieszę się tym bardziej na wyjazd Smile
Piątek, dotarcie do samochodu z domu (39 stopni i jakieś 29,5 metra Smile) zajmuje nam (...) kilka godzin, wreszcie o 14 wyruszamy, szczegółów trasy i korków po drodze wam oszczędzę, jednak jadąc po ciemku już na Słowacji czuję podświadomie wokół siebie nierówności przestrzeni.
O 20:00 docieramy na miejsce, w hotelu w którym zakwaterowana jest ekipa biathlonowa nocleg kosztuje 12 E od sztuki za noc, za drogo, szukamy tradycyjnego "ubytowania" ale w jednym z domów pani mówi że ma pokój ale jej nie zależy żeby go wynajmować na dwa dni...
Gdybym był psem obsikałbym jej nogawki...

Po kilku chwilach spotykamy bardzo sympatycznego pana jak się późnie okazało ktoś jak u nas Sołtys i on nam pomaga znaleść kwaterę która nie dość że jest 200 metrów od stadionu biathlonowego to kosztuje 6 E za szt/dobę. To mi gra Smile zostajemy.

Sobota, wstaję o 8:00. Zgody kapitana na wyjście z portu nie mam...

Po śniadaniu około 11 idziemy na stadion biathlonowy na zawody ale moja głowa ciągle ogląda się w stronę zaśnieżonych szczytów widocznych w oddali... Sad
W końcu jest "No dobra, jedź w te góry" Nie czekam ni chwili bo jeszcze kapitan się rozmyśli Smile

Wreszcie jestem w górach Smile

Dość późno niestety wchodzę w dolinkę z celem Chata im. gen. M.R.Stefanika pod Dumbierem, tam zobaczę co dalej, mam niestety mało czasu.
Po wyjściu z auta aparat robi kilka zdjęć i... ma mnie w... trudno, jest jeszcze telefon, musi wystarczyć, mróz oznajmia że wycieczka będzie "barwna" nie martwi mnie to, jestem wreszcie w "dobrych" górach, idę przed siebie i jestem szczęśliwy, śnieg pod butem zgrzypi radośnie, jest około 12-15 stopni na minusie, wiem że na grani będzie lepiej Smile
Docieram do przełęczy na której jest chata, wokół krajobraz którego mi brakowało Smile
Wchodzę do środka, jest godzina 15:25, okazuje się że miałem niezłe tempo zważając że często odpoczywałem trasa liczona na 1'45 zajęła mi 1'50 ale o tym dowiaduję się dopiero oglądając zdjęcia w domu Smile
W chacie ciepło, odmarzam przy cherbacie, poliewce z soczewicy i żebym do końca się nie rozpuścił, podlewam małym "Gorgoniem" pychota Smile
Mam nieodpartą chęć zostać w chacie na nocleg i rano zaatakować Dumbiera na którego z tąd czeka 315 metrów wysokości i 1'35 czasu, szkoda, tak blisko i trzeba odpuścić, ale trudno, wiem że tu wrócę Smile

Kulminacji nie zdobyłem ale w górach wreszcie byłem i to w jakich Smile
Kilka fotek:

Pozdrawiam.




Załączone pliki Miniatury
                           

Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
04-01-2009 11:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Rycho
i Tymek
*****


Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #628
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

no Fazik przepięknie, zazdroszczę proszę o więcej fotek na forum jeżeli możesz pozdrawiamWink



... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
05-01-2009 02:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #629
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No stary nareście sie wyrwałes w góry gratulacje ,musimy sie tam wybrac jeszcze razSmile



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
05-01-2009 07:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #630
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Faziku, cudowne światło do zdjęć miałeśSmile
Podobają się!



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
05-01-2009 09:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: