|
ból kolan, kije trekkingowe
|
| Autor |
Wiadomość |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2008 03:05 PM przez paaulo.
|
|
| 08-08-2008 03:04 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
No i się bardzo dla mnie nadaje
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 08-08-2008 06:10 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Znalezione w sieci:
Przeprowadzone badania ergonomiczne wykazały, że używanie kijków odciąża kręgosłup o ~8kg/krok, co w przypadku tylko 1km marszruty daje ~13 ton.
|
|
| 09-08-2008 12:02 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Z tym odciążeniem to nie przypuszczałam że są to takie wartości. Robi wrażenie.
Co do rączki z korka. ja jednak odniosłam wrażenie, że lepiej chodzi mi się z plastykową, ta z korka gdy dłoń jest spocona, jak dla mnie staje się lepka. Na plastykowej nie miałam takiego dyskomfortu.
Co sadzicie o amortyzatorach w kijkach? Ja nigdy o nich nie myślałam. Schodząc w dół mocno obciążam kijki i nie chcę żeby coś się "usuwało" jeszcze, kolana są wystarczająco niestabilne.
Ale ci co mają amortyzator, chwalą go sobie, ze lepszy komfort dla przedramion. Czy ktoś z Was ma amortyzatory? Jak to oceniacie?
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 12-08-2008 07:29 AM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Kasiu - mówisz o anty-shockach, czy jeszcze o czymś innym?
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 12-08-2008 08:21 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Tak, o tym właśnie
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 12-08-2008 08:27 AM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 12-08-2008 08:41 AM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Myślę,że to jest kwestia przyzwyczajenia i obycia się z myślą,że po naciśnięciu kija mamy jeszcze ten ruch związany z amortyzatorem. Ja osobiście używam kijów bez anty-shocka próbowałem również z amortyzacją. Moje kije są z rączką korkową i nie odczuwam większego dyskomfortu,może rzeczywiście po dłuższym czasie ręce trochę zaczynają się kleić do rękojeści ale mi zbytnio nigdy to nie przeszkadzało
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 12-08-2008 08:49 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Hella, ile Twoje Fizany wytrzymały już? Moje jakieś pół roku I system blokujący nie działa. Niestety, zimy nie przetrzymały. Miałam tez z nimi problem ze składaniem się. Nawet mocno dokręcone, po niejakim czasie wykazywały asymetrie
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 12-08-2008 10:34 AM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Hella, ile Twoje Fizany wytrzymały już? Moje jakieś pół roku  I system blokujący nie działa. Niestety, zimy nie przetrzymały. Miałam tez z nimi problem ze składaniem się. Nawet mocno dokręcone, po niejakim czasie wykazywały asymetrie 
Mam je ponad półtora roku - zimę przetrwały i system blokujący jeszcze działa. Co prawda w majowych Bieszczadach jeden nie chciał się złożyć, ale po wysuszeniu było OK.
Wiesz Kasiu jak to jest z Fizanami - albo działają dobrze, albo do chrzanu. Do tego dochodzi częstotliwość ich użytkowania. Ja w górach jestem tylko 4 razy w roku ( a czasem rzadziej ) przez około 6-8 dni, więc obciążenie dla nich nie jest zbyt duże.
Birąc pod uwagę przewidywany czas użytkowania, przy ograniczonych środkach przeznaczonych wtedy na zakup kijków, zdecydowałam się na Fizany.
Przy kolejnym zakupie zdecyduję się już raczej na coś innego
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 12-08-2008 12:59 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Anti-shocka nie miałem okazji używać.
Z rączki korkowej jestem zadowolony. Nie wiem czy to kwestia materiału, czy kształtu rączki, ale moje obecne kije nie powodują bąbli na kciuku. We wcześniejszych zawsze po dłuższej wędrówce miałem pęcherz z boku kciuka.
|
|
| 12-08-2008 01:22 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Anti-shocka nie miałem okazji używać.
Z rączki korkowej jestem zadowolony. Nie wiem czy to kwestia materiału, czy kształtu rączki, ale moje obecne kije nie powodują bąbli na kciuku. We wcześniejszych zawsze po dłuższej wędrówce miałem pęcherz z boku kciuka.
Teraz nie masz bo mnie trzymasz za rękę żebym się nie zgubiła
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 12-08-2008 01:23 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
No tak, szkoda by było, w końcu nosisz całe jedzenie.
|
|
| 12-08-2008 01:32 PM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe
Ok, no to cała prawda publicznie wyszła na jaw: chodzi tylko o jedzenie: dlatego czekasz na mnie na szlaku, dlatego mi kije pożyczasz... a ja sie łudziłam że to dla mojego towarzystwa...
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 13-08-2008 07:53 AM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: ból kolan, kije trekkingowe

Nie wyobrażam sobie chodzenia zimą bez kijków. Świetnie stabilizują i dają punkt podparcia (ale nie są żadnym zastępstwem dla czekana).
Obecnie kije są już na tyle popularne, że nie wzbudzają sensacji. Jeszcze parę lat temu częściej można było w lecie usłyszeć pytanie "a gdzie narty?".
Chociaż nadal różnych ludzi można spotkać, na widok rakiet można usłyszeć "patrz, płetwonurek".
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2008 01:22 PM przez paaulo.
|
|
| 13-08-2008 01:21 PM |
|
 |
|
|