Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
ból kolan, kije trekkingowe - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Forum: Sprzęt/odzież górska (/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Temat: ból kolan, kije trekkingowe (/showthread.php?tid=113)


ból kolan, kije trekkingowe - tomtur - 29-10-2006 10:20 PM

Ostatnio byłem z znajomymi na szlaku i dwie osoby po wycieczce miało L4 . Czy macie jakieś rady ,może sprawdzone metody leczenia ,zapobiegania na bolące kolana .Jest to jak myśle przypadłoś z którą wszyscy mieliśmy niestety do czynienia.


RE: ból kolan - Pedro - 29-10-2006 10:37 PM

No cóż kolana to niestety bardzo poważny problem ludzi chodzących po górach, a szczególnie po tych wyższych - chociażby po Tatrach. Nie będę się tutaj wypowiadał odnośnie ich leczenia, bo nie leczyłem nigdy kolan. Wiem natomiast, że i ja powoli zaczynam mieć z tym problem. A właściwie problem mi się zaczął już parę lat temu, ale na szczęście obecnie dzięki kijkom trekkingowym nie odczuwam ich specjalnie.

To co uważam za bardzo istotne to zapobiegać temu, zanim się coś z nimi stanie. Dlatego też bardzo polecam kijki trekkingowe, odciążają one bardzo stawy kolanowe, a już szczególnie jeśli mamy w zwyczaju chodzić z większym bagażem. Nie czekajmy aż nam zaczną dokuczać na dobre. Po prostu zapobiegajmy. To jest dużo lepsze.


RE: ból kolan - Sylwester - 29-10-2006 10:42 PM

Kije trekkingowe, bandaż lastyczny, maść przeciwbólowo-przeciwzapalna i ibuprom, acha i głupie uśmiechy wobec ignorantów w adidasach, ktrzy na szlaku pytają gdzie mam narty do tych kijków...
Takie jest życie i nic nie ma za darmo, pzdr.


RE: ból kolan - madp - 30-10-2006 12:53 AM

To ja tez powiem - kije trekkingowe + bandaż(bądź taka specjalna opaska na kolana) + (może najważniejsze) rezygnacja z noszenia ciężkiego bagażu. Odnośnie środków przeciwbólowych - nie jestem lekarzem ale wydaje mi się że nie jest to dobry sposób. Kolana dają znać że przeginamy i trzeba nieco zluzować, chodząc na lekach przeciwbólowych możemy poważnych sygnałów po prostu nie odczuć i zrobić sobie krzywdę. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo kolana bez powodu nie bolą Smile. Oczywiście - w pewnych nagłych przypadkach środki przeciwbólowe mogą się przydać.


RE: ból kolan - Olka - 30-10-2006 02:16 AM

Przy schodzeniu wybrać Boczan zamiast Jaworzynki Big Grin
A tak poważnie to co napisali moi poprzednicy, kije są nieocenione, opaski pomocne.

Ale maść użyłam tylko raz.I nigdy więcej


RE: ból kolan - Sylwester - 30-10-2006 08:25 AM

Olka - jaka to była maść, gdzie i po co ją użyłaś, z jakim skutkiem i dlaczego nigdy więcej?


RE: ból kolan - Ustrik - 30-10-2006 11:04 AM

jako narciarski ratownik bieszczadzki mogę wam polecić taki oto sposób:
maścią rozgrzewającą bardzo dokładnie natrzeć kolano w pozycji zgiętej. Poczekać chwilkę i opatulic kolano bandażem elsatycznym - zrobićz niego taką elastyczną kamizelkę z dziurką dla kolanka Smile. Usiąść sobie na pół godzinki nie ruszająć zbytnio kolankiem i koniecznie napić się cherbatki po góralsku! a jak ktoś apstynent, albo ma zakaz to z gorącym miodem. Po wypiciu wstać i ewentualnie poprawić lub założyć na nowo opaskę żeby było wygodnie. Powolnym krosczkiem idziemy oczywiście skróconą już trasą Smile A jak nie pomoże to lekarz będzie chyba koniecznością. Sprawdzona metoda, zwłaszcza z tą cherbatką Wink

ja po całodniowym łażeniu po górach w lewym kolanie po jego prawej stronie odczuwam kłucie. Obawiam się, że to zapowiedź problemów jakie często towarzyszą narciarzo-górołazom. Chyba będę musiał zainwestować w te kije trekkingowe. Możecie mi powiedzieć w jakich cenach plasują się dobre kije i nazwy jakichś firm?


RE: ból kolan - Sylwester - 30-10-2006 11:18 AM

http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&szukaj=yes&katid=132&pkatid=&marka=&subm=Szukaj
Zwróć uwagę na groty, mechanizm rozporowy, ew. anti-shock, wymienne zakończenia, talerzyki - to wszystko wpływa na cenę, ale i przydatność, a przede wszystkim żywotność, polecam groty widiowe, wymienne końcówki, zimowe talerzyki i korkowe rękojeści, anti-shock mam, ale to zależy od preferencji, za ok 150-180 zł powinieneś kupić już całkiem przyzwoity sprzęt. Jak nie kupisz markowych kijów, to wydasz pieniądze niepotrzebnie i wtedy lepiej wyciąć sobie laske z drewna niż kupować coś co zużyje się po kilkunastu szlakowych dniach ... jak uznałeś, że kije są Ci potrzebne kup dobrze, albo wcale - to moja rada, a ty postapisz oczywiście jak chcesz, pzdr.


RE:  ból kolan - Olka - 30-10-2006 12:21 PM

Sylwester napisał(a):
Olka - jaka to była maść,



Nie pamiętam nazwy, Robert poszedł do apteki i powiedział, ze potrzebuje coś na bolące kolana po wysiłku ( w górach).

Cytat:
gdzie ją użyłaś,


zgadnij


Cytat:
z jakim skutkiem i dlaczego nigdy więcej?

Wink

Piekło tak okrutnie, że myślałam, ze mi kolano spłonie.
Całą noc robiłam lodowate okłady, zeby wytrzymać.
Na drugi dzień zapytałam w aptece czy te objawy sa normalne? Usłyszałam, ze tak...hm...


RE:  ból kolan - Olka - 30-10-2006 12:25 PM

Ustrik napisał(a):
Możecie mi powiedzieć w jakich cenach plasują się dobre kije i nazwy jakichś firm?


Na pewno zapomnij o Fizanach, dla mnie to sa jednorazówki Sad

Sylwek dobrze prawi, kupić raz a dobrze Smile


RE: ból kolan - Pedro - 30-10-2006 12:43 PM

Z tego co wyczytałem w Internecie, to faktycznie sporo ludzi narzeka na fizany. Więc nie wiem o co chodzi, bo moje fizany od dwóch lat mi służą i to całkiem przyzwoicie (choć fakt że to był jeden z ich najdroższych modeli - bodajze AltaQuota, AntiShock X-Lite). No może trochę skrzypią obecnie Smile

Ale z ilości opinii innych użytkowników faktycznie polecam kije innych firm, np. Leki, Kohla.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - rob - 30-10-2006 06:02 PM

Nie kupuj Fizanów(cenowo około 130), moje już są na wykonczeniu, mam je zaledwie pół roku.
Polecam kije Kohla wydatek około 300.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KaRoLiNa :) - 30-10-2006 09:47 PM

Ból kolan pojawiają się zarówno w turystyce pieszej, podczas biegania, jazdy samochodem, jazdy na nartach i zapewne jeszcze wielu innych okolicznościach. Wiadomo-najlepiej chodzić bez dodatkowego obciążenia, stosować odpowiednio dostosowaną gimnastykę, nosić wkładki i obuwie na elastycznej podeszwie. W celu poprawy „smarowania” w stawach warte polecenia jest łykanie glukozaminy. We wczesnym okresie zmian powinno ono umożliwić wzmocnienie i odbudowę substancji podstawowej chrząstki, hamować proces zapalny i zmniejszać dolegliwości bólowe. Jednak efekt nie będzie natychmiatowy-ot hop siup i już. Trzeba poczekać kilka tygodni-min3/4.
A co do tych opasek na kolana to ja bym raczej uważała-nie uchronią one przed bólem. Coprawda usztywniają one staw ale nie zmniejszają nacisku wewnątrzstawowego ani nie zmniejszają niepotrzebnych „zgrzytów”.
Nio i należy się słuchać doświadczonych górłazów-takich jak Sylwek, Olka, Pedro,Rob i wielu wielu innych.Kijki to podstawa tylko..hmm..zgadzam się z tym, że jak kupić to coś konkretnego i dobrego ale pewnie nie każdego stać na wydatek 300 zł. Jednak chyba należy zdecydować co jest ważniejsze-zapobiegać poprzez kupienie w czasie kijków czy później leczyć i pogrążać się w jeszcze większe koszty??


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Fazik - 04-11-2006 10:16 PM

Ja kupiłem kilka tygodni temu Hi-Mounainy http://www.sfpl.pl/shop/view/Product/id/1869?productReferer=Category&context=2 widiowe końcówki, wymienne tależyki i antyshock w rękojeści z możliwością blokowania (nowość) byłem z nimi dopiero jeden raz (wcześniej chodziłem ze starymi kijkami tradycyjnymi bez składania, ale był kłopot z ich długością jak nie chciałem z nich korzystać Smile) ale spisały się na medal chociaż częsciej kijków używam podczas schodzenia niż na podejściu ale to może się zmienić.

Ja od końca szkoły podstawowej mam kłopoty z kolanem (lewym w szczególności) miałem trzy razy wylew krwi do komory kolana i robioną punkcję i teraz jak robię np. przysiad nawet bez obciążenia to w kolanie słychać tak jakbym miał w nim wsypaną szuflę żwiru, niektórych to przeraża a ja mam wtedy zabawę bo osobom które tego słuchają pędzą ciary po plecach...
Jak kolanko boli to zakładam opaskę uciskową i zarzywam regularnie glukozaminę ale kupowaną w sklepie z odrzywkami dla kulturystów bo tam można dostać dawkę 900 mg a ostatnio widziałem 1200 mg w tabletce z vit D, jest w miarę tania 120 szt. + 30 "gratis" (dawka na 4 miesiące) kosztuje około 85 zł ale zarzywasz tylko jedną pastylkę dziennie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 12-12-2006 11:06 AM

Fazik i jak te kije, sprawują sie dobrze??. Cena mi bardzo odpowiada bo u mnie wszystko liczy się razy dwa ( dla Żony), A GROTY? też mozna wymieniać?
pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 12-12-2006 11:17 AM

Zamówiłem właśnie kije Kohla z wymiennymi końcami, zimowymi talerzami i tym nowym systemem rozporowym, dostawa jutro - a w praktyce w użyciu zobaczę w sobotę


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Danusia - 12-12-2006 01:09 PM

No to masz fajnie, ja na kijki chyba jeszcze poczekam sporo, mój Anioł w tym roku w kogo innego inwestuje Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 12-12-2006 04:57 PM

ojojoj bidulko, ojojoj bidulko /lepiej już?/ ojoj-oj-oj ...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Fazik - 12-12-2006 05:20 PM

Kije są wporzo, nie mam na co narzekać, rękojeść wygodna, system taśmy na dłoń bardzo sprytnie się blokuje ale bardzo łatwo je zdjąć. Niestety groty są widiowe ale nie wymienne.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Danusia - 03-01-2007 01:32 PM

Stałam sie szczęśliwą (hehe, to sie okaże Wink ) posiadaczką kijków
http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=1669&kat=1&podkat=31&subkat=
W zestawia 3 rodzaje talerzyków Smile W najbliższym czasie wypróbuję i napiszę cos więcej.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ustrik - 04-01-2007 12:22 AM

jutro przyjeżdżam do krakowa Smile
w piątek idę na zakupy i kto wie? może też sobie jakie kije kupię? w planach mam nową kurtkę.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ustrik - 10-01-2007 03:02 PM

hmmm, byłem w decathlonie i tam mają dużo sprzetu firmy Quechua. Były też i kije z takim znaczkiem. Wyglądają na solidne i kosztują tylko ok 100 zł. czy może ktoś coś powiedzieć na temat tej firmy?
kupiłem sobie taką kurteczkę cieniutką na rowerek i lekkie wyprawy oraz zawansowany, że tak powiem, podkoszulek Wink wszystko także tej firmy. aha zapomniałem o termosie, bo mój stary sie popsuł. nie wiem jednak, czy zainwestować w te kije.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - rob - 10-01-2007 03:43 PM

Kup raz a dobrze.NA pewno kohla sie opłaca .Moje fizany sie złamały na kursie


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 25-01-2007 04:55 PM

Ponieważ tak jak wielu z Was również mam problemy z kolanami od jakiegoś czasu chodzę z kijami. Nie mam jeszcze swoich.
Znalazłam taką ofertę:
http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=1737&kat=1&podkat=31&subkat=
Lub taką:
http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=1736&kat=1&podkat=31&subkat=

Z firma Milo mam jedynie doswiadczenie w dziale odzieży. Przyznam, ze skusiła mnie tutaj cena. Ale stare powiedzenie mówi co tanie to drogie a co drogie to tanie. I już nieraz sie o tym przekonałam.
A może ktos z Was ma kije tej firmy? Jakieś doświadczenia?

A co do bólu kolan. Czy ktos z Was ma usunietą łękotkę?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 25-01-2007 05:36 PM

Tych kiji pewnie nikt nie ma, to nówki więc jest pewne ryzyko, ale cena przekonuje, tez sie nad nimi zastanawiam, napisałem do nich, tzn do Milo emaila z pytaniem o szczegóły czy widie sa wymienialne itp.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 29-01-2007 09:30 AM

Gdy otrzymasz odpowiedź, proszę, daj mi znać.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 29-01-2007 02:38 PM

Dostałem, wysłałem na priva
Jak kupię jakieś kije w tym tygodniu to odpowiem, kupuje razy dwa więc muszę oszczędzać Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 31-01-2007 12:48 PM

Kasia jak chcesz tanie kije to tu jest link http://www.allegro.pl/item162162798_prof_kije_treking_crane_alu_antischock_easy_lock.html
Producentem tych kiji jest niemiecka renomowana firma LEKI (pod innym tylko szyldem dla sieciówek w niemczech)
Wiem że w środku są podwójne pierścienie, a gwint jest metalowy.
Widia jest długowieczna, ale czy wymienna nie wiem (ale pewnie tylko z całym dolnym teleskopem)
niestety za późno dla mnie bo już kupiłem inne, przynajmiej takie same z wierzchu i droższe niestety, Hi mountain ( który i tak sam tego nie produkuje, tylko jakas firma z Austrii)
pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 01-02-2007 09:05 AM

DZiękuje Pablo Smile
Wysłałam już zapytanie.
Czy jesteś pewien z tą Leki? Bo cena rzeczywiście jest niska.

Muszę jak najszybciej zaopatrzyc sie w kije. Ze stanem moich kolan wogóle nie powinnam chodzić w góry (tak twierdzi lekarz). Z kijami rzeczywiście mniej bolą i da sie schodzic. A jak do tej pory to tylko ciągle od kogoś pożyczam.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 10:06 AM

Hej - naprawdę wierzycie, że producent tych kijów jest św. Mikołajem i robi prezenty sprzedając markowe kije poniżej ich wartości?
Życzę Wam /szczerze/ by tak było, bo za jakieś 2 sezony będę z pewnoścą zmieniał moje Kohle, napiszcie  czy te kije spełniły/spełniają Wasze oczekiwania  gdyż Wasz test może wpłynąć na moją decyzję co do wyboru marki nowego zakupu, bądź utwierdzić mnie w obecnym poglądzie na temat tego rodzaju "hitów".
pzdr.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 01-02-2007 10:34 AM

Widzisz Sylwester, nie zawsze trzeba podchodzic z ironią i niedowierzaniem do "okazji". Z ostrożnością, owszem.
Markowy sprzęt na zachodzie jest z reguły tańszy niż u nas. Kumpel kupił w Chamonix friendy za połowe ceny niż są takie same w Krakowie.
Narty w Austrii też kupisz taniej niż w Polsce.
Za specjalistyczna operację w Austrii też podali mi nizszą cene niz w prywatnej klinice w Warszawie.

I może byc ak ze ludzie przywożą po prostu to, co kupią okazyjnie czy po znajomości.
Pablo miał racie, Leki je produkują.
Nie wiem jeszcze co zrobię, zastanawiam się.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ustrik - 01-02-2007 11:11 AM

dla tego latem jadę z kolegą do Włoch po ski-toury Smile
obawiam się jednak, że nie będzie czasu (ani kasy) aby chodzić po dolomitach Sad W Polsce sprcjalistyczny sprzęt jest drogi, a biorąc pod uwagę stan polskiego portwela jest królewsko drogi. Żeby kupić dobry sprzet tourowy nowy w Polsce trzeba liczyć z 2500 zł. nie ma bata. Tam kolegi brat kupił wszystko za ledwo ponad 400 euro (!!!!!!). To sdamo tyczy się sprzętu foto. W Niemczech na porządnym aparacie można zaoszczędzić kilka stów. Czy to nie jest śmieszne? ? ?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - spoko - 01-02-2007 11:41 AM

Ustrk na Boga ! Zamiast na skitoury przeznacz na Dolomity To niewybaczalny grzech aby być we Włoszech a nie być w Dolomitach!!!


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 11:52 AM

KasiaA napisał(a):
Widzisz Sylwester, nie zawsze trzeba podchodzic z ironią i niedowierzaniem do "okazji".


jeśli w przyszości cokolwiek napiszę w Twoim czy innym kierunku z ironią, to nie będziesz miała wątpliwości, że to jest ironia, tymczasem to ironia nie jest, bo nie miała być i nie doszukuj tego czego nie napisałem


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 01-02-2007 02:57 PM

Nie wiem Sylwester czy się dobrze sprawia ale miały być tanie, nie znajdziesz u nas w sklepie z widią i antty-shockiem (wyłączanym) taniej, specjalnie szukałem w necie tej firmy i znalazłem (bardzo trudno było) bo to tylko szyld pod którym Leki produkuje te kije do marketów (sieciówek) w niemczech,> odpowienio u nas tesco czy inne takie. Przeczytałem na niemieckim forum turystycznym gdzie tez pytali sie ludzie o tą firmę.
ja kupiłem Hi montain, wachałem sie po tym jak Fazik złamał jeden Wink , ale wźiełem troszku wyższy model, przemawia za nimi wrazie co dobry system reklamacji, przynajmniej u mnie - bezproblemowo wymieniaja sprzęt, tak samo zresztą jak w horyzoncie.
U mnie wszystko sie liczy razy dwa wydalem na kije z rabatem i z gratisami 400PLN jak wytrzymają dwa lata to dobrze, bede zadowolony, jak skączą się szybciej to będe reklamował...
A tak na marginesie to w 100% popieram twoje zdanie, lepiej raz wydać kasę na konkretny sprzęt, jak nie muszę to wolę już czegoś nie mieć (jak mnie nie stać na dobre) niż kupić jakiś badziew, ale niestety czasami trzeba...
Pęknie kij, można dalej iść... (no chyba że gdziesz spadniesz Wink ), ale buty, na boso np. byłoby ciężko...
Się rozpisałem...
Pozdrawiam
P.


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 03:04 PM

Pablo napisał(a):
Się rozpisałem...


i ok, ponawiam prośbę o informację dotyczącą tego sprzętu - wcale tańsze nie musi być złe, a gdyby się okazało, że jest wystarczająco dobre, to kupię takie kije np dla żony, bo Fizany które ma są bardzo delikatne i nie wiem jak długo jej posłużą ....
pzdr


RE: ból kolan, kije trekkingowe - fasmac - 01-02-2007 03:36 PM

No i tu wszystko zależy od Ciebie Sylwestrze.
Bo jak będziesz dobrym i przykładnym mężem to może uchowają się dłużej.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 03:50 PM

U mnie to jeszcze nie ma bólu, ale Twoja połowica z Podhala, więc z wianem na pewno ciupaskę se przwiozła, Ty lepiej uważaj, bo ja jak zawinię to mnie żona kijami /nawet kohla/ lekko przetrąci, Ty za to bez operacji nie dojdziesz do siebie ...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ustrik - 01-02-2007 07:12 PM

no wiesz spoko, bardzo chętnie bym na Dolomity i wydał te kilkaset euro, ale skitoury to...to poprostu skitoury Smile


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 07:25 PM

Ustrik napisał(a):
ale skitoury to...to poprostu skitoury Smile


Aleś to akuratnie wywiódł, nic dodać - nic ująć ... i nie ma tu przekory /może odrobinka/, bo po prostu mam podobnie, choć w odniesieniu do innej sprawy.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - spoko - 01-02-2007 09:52 PM

Każdy z nas czasem stoi przed problemem co wybrać a z czego zrezygnować Jak dla mnie ( pisałem o tym już wcześniej )może nie być butów ,kijków ,spodni górskich czy kurtek, Byleby tylko góry byłySmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 01-02-2007 10:04 PM

bo Ty jakiś uzależniony jesteś Spoko


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ustrik - 01-02-2007 10:17 PM

Spoko, jakby gór nie było, to by nic na świecie nie było Smile
A na tourach to i góry i doliny i lasy można zwiedzić w ten inny sposób Smile
ileż wart jest 3 dni w dolomitach, a ile całe tygodnie wszędzie indziej? Smile


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 02-02-2007 08:50 AM

Sylwester napisał(a):
bo Ty jakiś uzależniony jesteś Spoko


Pozytywnie uzależniona. Oby takich uzaleznień było więcej.Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - fasmac - 02-02-2007 08:55 PM

Cytat:
Ty za to bez operacji nie dojdziesz do siebie ...


I tu masz prawie rację.

Co prawda ciupaski nie ma, ale teść zadbał o córę i sprezentował jej coś bardziej przekonywującego


RE:   ból kolan, kije trekkingowe - Olka - 03-02-2007 03:31 PM

Sylwester napisał(a):
np dla żony, bo Fizany które ma są bardzo delikatne i nie wiem jak długo jej posłużą ....
pzdr



Niedługo Big Grin Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 05-02-2007 10:55 AM

Co do kijków o których była mowa na poprzedniej stronie tych z allegro, to jednak sie nei zdecydowałam. Facet nie wiedział czy są wymmienne końcówki, nie miały gwarancji, i nie wiedział jaki jest system antishock.
Na razie zrezygnowałam i dalej sie rozglądam...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - pawel_biker - 28-04-2007 01:55 PM

Olka czy ta piekąca maść to przypadkiem nie jest Ben-Gay dla sportowców??? Sam jej uzywam od kilku lat z powodzenie Wink idealna przed jak i po treningu/wyprawie. Ta sprzedawana w polsce ma 2 składniki przeciwbólowe i jeden rozgrzewający a oryginalna amerykańska ma 2 takie i 2 taki składniki (o ile dobrze pamiętam)

Co do kijków sie nie wypowiadam bo tyle co kupiłem Wink

Na bolące kolana polecam też glucosamine (1020mg) + MSM firmy Trec. Za 180 tabletek 55 zł. Ale wiadomo... kuracje trzeba zaczać kilka tygodni wcześniej a nie jak juz boli, wtedy to juz musztarda po objedzie Wink
Tak jak juz ktoś wcześniej wspominał ...przeciwbólowe to nie jest wyjście, może więcej szkody niz dobrego zrobic. Ból coprawda zniknie ale jego przyczyna nie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 04-08-2007 10:50 AM

Przepraszam,że jako nowy wcinam się ze słowami krytyki,ale nie mogę czytać na kolejnym forum o dobrym działaniu glukozaminy. Proszę Państwa NIE MA jednoznacznych dowodów naukowych jej pozytywnego wpływu na proces odbudowy chrząstki stawowej-bo taki ma rzekomy cel. NIe znajdziecie takich badań.Jeśli już jesteśmy zmuszeni do ratowania chrząstki-to preparaty famaceutyczne są bardzo drogie,stosowane są iniekcje dostawowe a ich koszt to bez mała 1000 zł. Teraz usłyszę,że "mi pomogło"-a jak mi to Udowodnisz? Przecież kolano się mogło zregenerować,kto mi wmówi,że jak brał przez 3 tygodnie i ból minął to to pomogło....Równie dobrze mógł wtedy się oszczędzać np (bo tak z reguły jest) i organizm sobie poradził sam. A glikozamina to po prostu jedno wielkie PLACEBO (za kilka kuracji można sobie kupić niezłe kije do chodzenia i tu mi nikt nie powie,że nie pomagająSmile)
No i ostania rzecz....ludzi bolą kolana i biorą glukozaminę (na regenerację chrząstki) a skąd od razu pewność,że chrząstka jest aktualnym problemem?Przecież staw to trochę więcej strukturSmileMOże to jedno z więzadeł,może ścięgno,może uszkodzony i w dalszej konsekwencji nieprawidłowo funcjonujący miesień.....
Na koniec mojego wywodu pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt...kolana są takim paskudnym "stawem" ,że bolą zazwyczaj jak już jest problem a nie jak się zbliża....


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - dr.Etker - 05-08-2007 04:45 PM

kasumi napisał(a):
Przepraszam,że jako nowy wcinam się ze słowami krytyki,ale nie mogę czytać na kolejnym forum o dobrym działaniu glukozaminy.

Nie przepraszajSmile-na tym forum jedynym kryterium oceny wypowiedzi jest jej merytoryczność-każda uwaga w tym temacie-jest cenna i wartościowa.
pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 06-08-2007 07:54 AM

kasumi, czy Ty masz problem z kolanami? I czy próbowałeś kuracji z zastrzyków regenerującej ubytki w chrząstce?
Niestety z moimi kolanami jest coraz gorzej. Owszem przyjmuję glukozamine, kwas hialuronowy, kwasy omega itd. Ale tez kolan nie oszczędzam. Jestem już po 2 operacjach. Lekarz kazał mi sie zastanowić nad tymi zastrzykami. Chciałabym usłyszeć opinie kogoś kto zna to z autopsji.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 06-08-2007 10:36 AM

Ech te kolana. Dla mnie i mojego chłopaka schodzenie z gór stało się przez nie koszmarem.Każdy krok to ból. No i niestety Piotrek zapowiedział mi że jeśli nie wyleczy kolan to z górami koniec Sad
KasiaA widze że masz spore doświadczenie w tej kwestii. Czy jest wogóle coś co pomaga? Mi lekarz ogólny powiedział że ortopeda pewnie też mi nie pomoże i skierownia nie dał :/ Chyba trzeba będzie się wybrać prywatnie.
Tegoroczne góry przeżyłam na srodkach przeciwzapalnych. Glukozaminę brałam przed wyjazdem ale niestety nie pomogła.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 06-08-2007 11:10 AM

KasiaA- nie nie mam problemów, jestem rehabilitantem i sporo pracuję "z kolanami". Przeżyć własnych z tymi stawami nie miałem na szczęście żadnych.
Jakie miałaś operacje?Napisz może na pw do mnie...Może problem leży w źle wykonanej operacji,może nie Zostałaś prawidłowo "wyprowadzona" po niej...Trafiają do mnie pacjenci po operacjach kolan robionych w przeciętnych szpitalach "na fundusz" i wygląda to kiepsko,bardzo kiepsko. Potrzebuję dla nich min 2-3 miesiacy, żeby ich na prostą wyprowadzić. Niestety prawda jest taka,że trafić na dobrego lekarza,eksperta od kolan na fundusz to baardzo trudna rzecz. Znam świetnych,ale już praktycznie żaden na przyjmuje na fundusz...ale na operację do nich na szczęście da się fundusz załapać (no prawie) Z rehabilitacją jest jeszcze gorzej....ale to już kolejny temat....
Kasiu...nie wiem czemu lekarz zalecił Ci zastrzyki,nie wiem w jakim stanie jest Twoją chrząstka...(choć jeśli Piszesz,że już dwa razy Cię cieli to na bank jest uszk.) pamiętać należy,że ból może wynikać z innych struktur a może z jednego i drugiego...może nie Miałaś rehab. jak należy i ból jest powiedzmy "zmianą wtórną" Temat jest bardzo rozległy....ale chyba Rozumiesz do czego pijęSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 06-08-2007 11:42 AM

kasumi, wysłałam Ci opis operacji na pw Smile dziekuje

Miałam uszkodzenie ACL i łękotek. Czy coś pomaga? Dochodzę do wniosku ze jedyny sposób to wymiana kolan... Tylko gdzie kupić nowe?

Ewcia, absolutnie nie daj się zbyc lekarzowi ogólnemu i idź do ortopedy. Jeśli cokolwiek Cię niepokoi z kolanami to należy to sprawdzić. Jeśli przyjmujesz leki przeciwzapalne to niedobrze, to wcale nie pomaga i do niczego nie prowadzi. Bo nie wiesz co się dzieje z Twoim kolanem i tylko objawowo niwelujesz ból. A należy wykryć przyczynę. Z jakiego jesteś miasta? Może tutaj ktos zna w Twojej miejscowosci dobrego ortopede.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 06-08-2007 12:09 PM

Leki przeciwzapalne przepisał mi oczywiście lekarz ogólny. Zresztą już drugi raz. Jedyne co dają to chwilową ulge i rozwaloną wątrobe :/
Jestem z Radomia i obawiam sie, że nikogo na forum z mojego miasta nie ma Sad Nie mówiąc już o tym że słynie ono z bardzo kiepskich lekarzy. Jedyne pocieszenie, to że w razie czego do Warszawy niedaleko.
Jeśli jednak ktoś zna dobrego ortopede który przyjmuje w Radomiu to będe bardzo wdzięczna za info. Mam dopiero 24 lata i aż boje się myśleć w jakim stanie będą moje kolana za dwadzieścia lat.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 06-08-2007 12:17 PM

No niestety, ta część Polski to nei mój region Wink nie umie Ci nikogo podpowiedzieć.
Nie ufałabym lekarzowi który zapisuje leki przeciwzapalne gdy mówisz ze Cie staw boli. Jeszcze raz Ci polecam wizytę u ortopedy. Na forach o bieganiu jakiś czas temu były informacje o różnych ortopedach. Moze tam poszperaj.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 06-08-2007 12:25 PM

OK
Dzięki Smile
A Tobie życze skutecznego leczenia Smile i wielu pięknych chwil w górach bez bólu.
Ps. Gdybyś się dowiedziała gdzie można kupić nowe kolana to daj znać. Ja i mój chłopak też chętnie nabędziemy Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 06-08-2007 09:58 PM

Ewcia-obawiam się,że trzeba będzie szukać pomocy w Warszawie..albo Łodzi??(ale tam nikogo nie polecę) Najpopularniejsza jest Carolina Medical Center - http://www.carolina.pl/ , ale tam tam "trochę" kasy trzeba wydać. Nie wiem czy robią w ogóle na fundusz zabiegi. Dobre opinie się słyszy o Wojskowej Klinice w Warszawce i ich oddziale ortopedii i tam bym chyba na Twoim miejscu zaczął. Znam temat od strony rehabilitacji wiem,że mają tam świadomych rzeczy ludzi jakich wbrew pozorom wiele nie maSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 06-10-2007 10:06 AM

No i coś tam jest z tymi kolanami Sad Jeszcze nigdy tak długo nie podchodziłem do domu na 3 piętro. Właśnie łykam tą słynną glukozaminę, skierowanie na prześwietlenie i potem ortopeda. Nic mi jeszcze nie spuchło czy "wypłynęło" tylko trzeszczy z lekka... myślę że do stycznia będzie już oki Wink
Pozdrawiam wszystkich "kolanowców"


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 17-01-2008 04:23 PM

niestety ja tez naleze do grona cierpietnikow, mam staly problem z kolanem po dwukrotnym urazie rzepki co sie skonczylo gipsem :/
Generalnie gory powinny byc wykreslone z mojego repertuaru, ale nie musze Wam tlumaczyc dlaczego sie nie poddalam-czasem warto pocierpiec.
Nie wyobrazam sobie wyjsca na szlak bez conajmniej opaski zwyklej lub ortopedycznej.
widocznie jest to cena jaka trzeba zaplacic za niezapomniane wrazenia ze szlaku.

Pablo-mnie rowniez pokonalo 3 pietro -a lydki trzesly mi sie przez kolejnych kilka godzin,ale i tak nic nie przebije tego co czulam po przebudzeniu....


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 28-02-2008 01:39 PM

Chondromalacja kłykci kości udowej. Mówi Wam to coś??
Wybrałam się tak jak radziliście do ortopedy i po kilku miesiącach czekania na USG kolana wreszcie wiem co mi jest. Przynajmniej tyle Wink
Dostałam jakieś leki wspomagające, z tego co zrozumiałam, smarowanie w kolanieWink Ale mam do Was pytanko. Czytałam, że w takim przypadku ważne jest wyrównanie proporcji grup mięśniowych. Macie może jakieś sposoby na wzmocnienie mięśni bez nadmiernego obciąząnia kolan i na przygotowanie kolan do letniego łazikowania po górach? To już chyba najwyższa pora na taki trening Smile

Ps
Pablo a jak tam Twoje kolana? Jest już dobrze? Jak sobie z nimi poradziłeś? Mi też coś trzeszczało, nawet ortopeda usłyszał Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sylwester - 28-02-2008 01:45 PM

masaż, stymulacje, ćwiczenie bez obciążenia


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 28-02-2008 01:57 PM

Basen - wykonujesz ćwiczenia bez obciążenia. Deseczka i machanie nóżkami jak do kraula (nie zginając kolan)

Jak "chrupią" Ci stawy to sugeruje zrobić sobie dietę galaretkową. Galaretki na słodko i takie (hmm nie wiem jak się to poprawnie kulinarnie nazywa) galaretki ale z mięsem co się polewa cytrynką Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 28-02-2008 02:07 PM

Dieta galaretkowa to jest to, przyjemne z pożytecznym. Chyba faktycznie wreszcie się na nią skusze.
A co do basenu to pływam. Co prawda tylko raz w tygodniu bo mamy przeładowany basen ( może niedługo się to zmieni ), ale odkąd zamieniłam aerobik na pływanie z kolanami jest troche lepiej. Choć przyznam, że pływanie na samych nogach nie należy do moich najmocniejszych stron (to irytujące powolne przesuwanie się do przodu), ale czegóż nie robi się dla chorych kolan.


RE:  ból kolan, kije trekkingowe - dr.Etker - 28-02-2008 02:10 PM

zyraf napisał(a):
i takie (hmm nie wiem jak się to poprawnie kulinarnie nazywa) galaretki ale z mięsem co się polewa cytrynką Big Grin

Czy może masz na myśli nóżki wieprzowe Rolleyes z octem winnym są równie smakowiteSmile
Ewcia-ćwicz i wracaj do pełnej sprawności-czego Ci życzęSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 28-02-2008 02:23 PM

Basen... radzę Ci basen, mięsnie pracują, a minimalne obciążenie stawów.
Niestety jeszcze nie rozwiązałem swojego problemu, odnawia się, powiem tak: kije dają bardzo dużo, szczególnie jak ktos chodzi "mocno na rękach" Byłem w styczniu w górach (z kijami chodziłem) nic sie nie działo, w lutym zepsułem jeden kij, chodziłem bez, kolano sie odnowiło Sad , na szczęście juz nie tak mocno.
Musisz zrobić sobie przerwe, jak chcesz to glukozamina (sa rózne opinie na ten temat), i wzmacnianie mięśni nóg (staram sie co drugi dzień cwiczyć bez jakiegos mocnego obciązania) i podpieraj sie kijami na szlaku kiedy sie tylko da a szczególnie na zejsciach Smile jakis ściągcz, cos na rozgrzanie (masc)
Nie wiem... ale na to lekarstw nie ma, musisz sama zadbac... jak nie to rehabilitacja albo zabieg, tudzież ów dzież szachy (tak mi powiedział mądry ortopeda)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 29-02-2008 02:38 PM

Mam pytanie w sprawie kijków-polecacie kupić te z systemem antishock czy bez? A ma ktoś może kijki Fizan Alpin Antishock? -przyglądać się im, czy odpuścić sobie?
Nigdy nie chodziłam z kijkami, więc nie wiem na co najbardziej zwrócić uwagę przy kupnie. Gdybym miała więcej pieniędzy pewnie kupiłabym kijki Kohla, ale pewnie długo nie będę miała, a poza tym nie bywam w górach (niestety) zbyt często, więc nie muszę mieć super wypasionego sprzętu (choć pewnie bym chciała).
Te wyżej wspomniane Fizany mają nawet niezłe opinie, kosztują ok. 120 zł
Poradzicie mi coś?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 29-02-2008 03:15 PM

Napisałem już w codziennych, z moich doświadczeń (mam z antishockiem) nie przydaje się on, czasami kij sie przekręci sam - włącza sie wyłącza i żadnej specjalnie różnicy nie ma a w zimę zalecane jest nie stosowanie tego wynalazku. Moim zdaniem lepiej dobre kije bez antishocka Smile jeden bajer mniej do zepsucia się.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pedro - 29-02-2008 03:21 PM

Cóż tutaj są różne opinie i każdy sam musi ocenić co dla niego najlepsze. Ja mam akurat już od paru lat fizany (co prawda jeden z droższych wówczas modeli) i choć już trochę skrzypią, są trochę odrapane to jednak setki kilometrów przeszły ze mną już po górach i dalej służą. Ostatnio też w Beskidzie Żywieckim zamieniłem się na chwilę na kijki bez antishocka. Cóż jak dla mnie lepiej jednak z...

Z pewnością na podstawie opinii można wywnioskować że te o 50 zł droższe np. Black Diamond będą lepsze, natomiast byłbym przeciwny temu że fizany to taki całkowity szmelc.

A antishock, to już jak kto chodzi. Ty Pablo chodzisz tak jak ostatnio pisałeś bardzo odciążając kolana używając w dużym stopniu rąk. Być może to jest powód dla którego nie odpowiada Ci ten rodzaj amortyzacji.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dzienciol313 - 29-02-2008 03:35 PM

Ja używam kijków Masters bez antyshocka,miałęm okazje zamieć się na kijki z i ja osobiście wole bezBig Grin Tak jak pisze Pedro jest to indywidualne upodobanie. Ja tak jak Pablo staram się odciążać kolana przy ich pomocy i dlatego uważam kijki bez antyshocka za stabilniejsze i pewniejsze.
Ja dałem za swoje Mastersy ok 150zł.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 29-02-2008 03:39 PM

Słyszałem dużo dobrego o Mastersach, u mnie na wiosce są na sztuki sprzedawane.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dzienciol313 - 29-02-2008 03:50 PM

Ja je mam od listopada ale już jestem z nich bardzo zadowolony,bardzo pomagają mi w chodzeniu i mogę spokojnie na nich oprzeć sie całym ciężarem.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 29-02-2008 05:27 PM

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Szkoda, że nie mam możliwości wypróbowania konkretnych modeli kijków i dopiero potem zdecydowania, ale jakoś już sobie poradzę i coś wybioręSmilePozdrowionka!!!!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - tomtur - 01-03-2008 07:52 PM

Ja też jestem posiadaczem kijów firmy Masters explorer bez amortyzatora , i jak na razie bardzo zadowolony ,mogę sie opierać całym cieżarem (WAGA 106 KG) żadnych uwag.Te 106 kg to oczywiście moja waga Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 01-03-2008 09:06 PM

Dzięki Tomtur i pozostali posiadacze kijków-muszę zobaczyć gdzie można dostać te mastersy i obejrzeć je w realuWink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 01-03-2008 09:26 PM

Agnieszka.S napisał(a):
Dzięki Tomtur i pozostali posiadacze kijków-muszę zobaczyć gdzie można dostać te mastersy i obejrzeć je w realuWink

U nas tylko w Gdyni na Mściwoja, mały, chyba najstarszy sklep górski w Trójmieście, jest jeszcze w Gdańsku taki mały sklepik w piwnicy, ul. równoległa do Długiej, zapomniałem nazwy, tam możesz zobaczyć.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Rycho - 01-03-2008 11:26 PM

jak równoległa do Długiej to Szeroka Smile naprawdę Szeroka a sklep nazywa się Krok pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 02-03-2008 02:00 PM

Wiem gdzie na Szerokiej jest ten sklepik, myślałam, że nazywa się Trek.., ale może coś mi się pomyliło. Całkiem o nim zapomniałam, przy najbliższej wizycie w Gdańsku-zajrzę do niego! DziękiWink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 02-03-2008 02:20 PM

Tak też właśnie się nazywa Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 02-03-2008 02:56 PM

O! To nie pomyliłam sięWink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Rycho - 02-03-2008 07:31 PM

oczywiście że Trek Smile duży krok to robi facet na logo tego sklepu Smile pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 02-03-2008 07:54 PM

Najważniejsze, że wiemy o co chodziSmile Pozdrawiam serdecznie!!!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pedro - 03-03-2008 09:57 PM

Agnieszko właśnie wyczytałem w obecnym numerze npm 3(84), że w następnym ma być artykuł zatytułowany "kijki na górskie wędrówki" - a tam ich test i porady w tej kwestii. Cóż czasem takie artykuły zamiast pomóc w wyborze mogą go utrudnić, niemniej może to być ciekawe biorąc pod uwagę Twój zamiar zakupu.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 03-03-2008 10:30 PM

Bardzo Ci dziękuję Bartku, na pewno zainteresuję się tym i sięgnę po kolejny numer npm!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 03-03-2008 11:30 PM

Pedro napisał(a):
Agnieszko właśnie wyczytałem w obecnym numerze npm 3(84), że w następnym ma być artykuł zatytułowany "kijki na górskie wędrówki" - a tam ich test i porady w tej kwestii. Cóż czasem takie artykuły zamiast pomóc w wyborze mogą go utrudnić, niemniej może to być ciekawe biorąc pod uwagę Twój zamiar zakupu.


Mogą być też "ustawione" - mogą ale nie muszą. Agnieszko jak nie jesteś pewna, masz dylemat albo zupełnie nie wiesz na co patrzeć to sugeruje pytać wśród znajomych i ludzi którzy nie mają interesu w tym aby sprzedać lub zareklamować konkretny sprzęt. W tym wypadku kijki.


Myślę że użytkownicy forum podzielili się ciekawymi informacjami. Sam myślę o kijkach ale kasa kasa...mam w głowie listę rzeczy które chciałbym kupić/mieć Smile boje się przelać na papier bo mogę siebie i mamusię przerazić. Kijki są gdzieś w "czołówce" tej listy Toungue


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 06-04-2008 09:36 PM

Przeczytałem ten temat 2 razy i dalej nie wiem jakie kijki powinienem kupić.

Próbowałem kiedyś maszerować z kijkami narciarskimi (maszerowałem w zimę) ale po kilkudziesięciu metrach przytroczyłem je do plecaka i tak już zostało do końca...czy kijki bardzo pomagają podczas maszerowania? Jakie były wasze początki - chodzi mi o doświadczenia, rozczarowania itd itp na co powinienem zwrócić uwagę przy zakupie i podczas ewentualnego marszu?

Zastanawiam się w ogóle czy mi się przydadzą...co zdecydowało że Wy zainwestowaliście w taki sprzęt?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dr.Etker - 06-04-2008 10:06 PM

zyraf napisał(a):
Zastanawiam się w ogóle czy mi się przydadzą...co zdecydowało że Wy zainwestowaliście w taki sprzęt?

a) kijki -odciążają istotnie stawy kolanowe-co jest ważne zwłaszcza dla wędrujących z ciężkim plecakiem.
b) zwłaszcza w warunkach zimowych-zwiększają bezpieczeństwo w śliskim terenie -z kijkami trudniej o upadek.
c)Umiejętne używanie kijków-wspomaga układ całego ciała w trakcie marszu-wymuszając właściwą postawę-zapewniają lepszą równowagę i mniejsze zmęczenie podczas wędrówki.
Więcej na temat ( z opiniami na temat konkretnych kijków) znajdziesz w npm 4/2008


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 07-04-2008 06:12 PM

Moje praktyczne doświadczenie z kijkami trekingowymi"
1. Pozytywne
- Wędrówka z ciężkim plecakiem, zwłascza pod górę. Ponoć ulży nogom 5%. Może się wydawać mało, ale przy dłuższej wędrówce i to mało się liczy. Nadomiar pod górkę to jak by się u ciągnika dodatkowo uruchomił przedni napęd (takie sobie 4x4).
- Schodzenie z góry - kolana Ci podziękują za dodatkowe oparcie.
- Zimowe wędrówki, zwłaszcza gdy jest ślisko albo śnieg. Za dodatkową oporę Ci podziękuje już całe ciało.

2. Negatywne
- Długie wędrówki z małym obciążeniem i przewyższeniem, kijki przeszkadzają podczas szybkiego marszu.
- Skalne podłoże lub asfaltowa nawierzchnia, kijki się ślizgają lub zapadają między kamienie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 07-04-2008 08:45 PM

Kupiłem sobie NMP po przeczytaniu artykułu mam na oku 2 modele aczkolwiek na rynku i w sklepach jest pewnie o wiele wiele więcej modeli.
Trzeba odłożyć co najmniej 200zł iść do sklepu pospacerować po sklepie z kijkami i wtedy będę wiedział czy tego typu sprzęt mi jest potrzebny, czy dobrze mi się z nim spaceruje itd itp Smile

Dzięki za porady Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 07-04-2008 09:03 PM

zyraf, ja dłuuugo się zastanawiałam nad zakupem kijków, jestem ich szczęśliwą posiadaczką od jakichś 2 mcySmile ale teraz już sobie nie wyobrażam że mogłam beeeeezzzzzToungue
duuużo różnicy jest na podejściach i na stromych zejściach, miałam problemy ze ścięgnami chodząc bez kijków, nogi puchły i bolały nawet po lekkiej trasie typu 15 km kwasny a teraz - gites, moge śmigać drugie tyle Smile
tak jak pisał Stasiu - na asfalcie i utwardzonej powierzchni tylko się wkurzasz, ale z kolei na podejściach są niezastąpioneSmilea no i kiedyś używałam kijków przy zjeździe z góry na butach - do sterowaniaBig Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - tomtur - 13-04-2008 02:31 PM

I ja też dodam parę słów na temat kiji .Kupiłem najpierw żonie ,kiedys od niej pozyczyłem na chwile i bardzo mi przeszkadzał platały sie pod nogami,ale ostatecznie kupiłem sobie i po paru wycieczkach przekonałem sie na maksa ,że to dobry zakup.Wiem jedno teraz bez kiji nie wyobrażam sobie wycieczki górskiej ,odkładam je dopiero na jakis trudniejszych szlakach gdzie potrzebne sa już rece Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pedro - 13-04-2008 04:00 PM

Kijki to niesamowicie pomocna rzecz. Agnieszka zdecydowałaś się już na jakiś konkretny model?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 13-04-2008 05:24 PM

Może Lorelei coś napisze w temacie...
Agata kupiłaś?? jakie kupiłaś i jak wrażenia ??uhm


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 13-04-2008 08:06 PM

Pedro napisał(a):
Kijki to niesamowicie pomocna rzecz. Agnieszka zdecydowałaś się już na jakiś konkretny model?



Za radą Dziencioła zdecydowałam się na kijki Masters Peak-cena mi odpowiada, no i kijki wydają się bardzo dobre, poza tym najważniejsze, że przez Łukasza sprawdzoneWink Myślę, że w przyszłym miesiącu będę już ich szczęśliwą posiadaczką! Niestety coraz bardziej wysiadają mi kolana (od dźwigania każdego dnia 11 kg Julki) i kijki będą bardzo pomocne.
Pozdrawiam!!!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 13-04-2008 08:12 PM

Agnieszka.S napisał(a):
... Niestety coraz bardziej wysiadają mi kolana (od dźwigania każdego dnia 11 kg Julki) i kijki będą bardzo pomocne.
Pozdrawiam!!!


Na dźwiganie Julki Ci kijki nie będą pomocne giggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Lorelei - 13-04-2008 08:14 PM

Pablo napisał(a):
Może Lorelei coś napisze w temacie...
Agata kupiłaś?? jakie kupiłaś i jak wrażenia ??uhm


Zdecydowałam się na kijeczki Kohla Alpen Pro. Jeszcze nie przetestowane, bo w sobotę ich nie brałam, ale najbardziej mi podpasowały jak się poprzymierzałam do kilku różnych modeli. Jak tylko przejdą chrzest bojowy to sie podziele wrażeniami Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 13-04-2008 08:19 PM

Lorelei napisał(a):
...

Zdecydowałam się na kijeczki Kohla Alpen Pro. ...

To Ci z góry gratuluję wyboru Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 13-04-2008 08:27 PM

Stasiu napisał(a):
Na dźwiganie Julki Ci kijki nie będą pomocne giggle


Ty się tu nie śmiej ze mnie Stasiu, robi się prawie inwalidka ze mnieWink
Poza tym gdybym używała nosidła to myślę, że kijki również byłyby bardzo pomocneWink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 14-04-2008 01:03 PM

Lorelei, będziesz zadowolona. Od lutego ostro katuję moje Alpen Top i jest bardzo ok.
Moje stare feel free w lutym wyzionęły ducha, ale służył długo i wiernie. Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 09-05-2008 03:38 PM

WitamSmile
Jak juz pisałam w powitaniu, chodzę sobie po górach z psem. Ostatnio zafascynowały nas dogtrekkingi na terenie czeskich Beskidów i zaczęliśmy sobie tam jeździć. Takie dystanse midowe :40-45 km na czas. No i po ostatnim wypadzie pojawił się problem z kolanem. Jak się chodzi z ciągnącym psem po górach- widomo- fajnie pod górę bo ciągnie- natomist gorzej przy zejściach- bo też ciagnie i to z podwójną siłąkwasny. Gdzieś przy 35 km odezwało mi sie kolano - okropne kłucie. Musiałam zwolnić i przez jakis czas schodzić powoli na prawie sztywnej nodze. Po prostym w porządku, pod górę w porządku - natomiast przy zejściach ból. Po trzech dniach smarowania maściami wydawało mi się że kolanie jakby w porządku. No i wybrałam się na spacer ok 8 km [po prostym terenie] i okazało się że kolano znów lekko boli. Nastęny górski dogtrekking mam za 4 tygodnie i teraz pytanie co zrobić?Sad Kupić kije? Jak radzicie? Nigdy ich nie miałam nawet w ręce? Czy bardzo opóźnią czas przejścia dystansu? Ale znów bez nich mogę w ogóle w połowie trasy wysiąśćSad Czy są jakieś składane kije - bo przy wejściach pod górę raczej nie będą mi potrzebne?

HELP ME!!!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 09-05-2008 03:56 PM

Kije przydadzą ci się zarówno na podejściu, jak i zejściu.
Złożone kije trekkingowe przeważnie mają 60cm długości, z łatwością przytroczysz je do plecaka.
Jakie kije - wszystko zależy od tego jak często będziesz ich używać i od $.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 09-05-2008 04:05 PM

Tak wszystko jasne tylko że... jak masz w tej chwili kontuzję to kije Ci nie pomogą, pomagają przed złapaniem kontuzji, jak najbardziej musisz je nabyć, ale przydała by się przerwa dla stawów i nieobciążanie ich za bardzo, lekarze mówią o trzech miesiącach Sad wiem ze to długo wiem...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 09-05-2008 05:16 PM

kije napewno bym kupiła na Twoim miejscu, ale nie wydaje mi się, ażeby ich zakup rozwiązał wszystkie Twoje problemy z kolanami...
po pierwsze bym radziła się przebadac - czy w kolanie się nie dzieje coś poważnego...
Pablo ma rację - przynajmniej na jakiś czas musiałabyś sobie odpuścić długie i wyczerpujące trasy.
musisz się też zastanowic czy w przypadku "czasówek" w których się liczy każda minutka nie będzie Ci przeszkadzało ciągłe składanie i rozkładanie kijków. No i opracowac jakiś "cwany" system trzymania psa na smyczy i kijków jednocześnie Smile
no, jak już wspominałam - mnie kijki bardzo pomogły w problemach ze ścięgnem.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 09-05-2008 06:53 PM

Droga Dosiu. W przypadku dogtrekkingu, kijki Ci będą raczej przeszkadzały niż pomagały. Jeśli chodzisz na czas, to kijki przy schodzeniu w dół będą Cię hamowały. To jest właśnie negatywum za to, że kijki pomagają odciążyć kolana. W Twoim przypadku bym uważał. Dolegliwości mogą być długotrwałe albo ciągłe. Zwolnij.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 09-05-2008 08:49 PM

No nie powiem żebyście mnie pocieszyliWink
Kurcze, a takie mam plany na sezon wiosenno-letnio-jesiennySad. Jak tu odpuścićSad. To niemożliwe....
Cholera- starość-nie radośćSmile
A możecie polecić jakiegoś ortopedę na Śląsku-przyjmującego prywatnie-bo do tych "z urzędu" czeka się miesiącSad

gosia3ek napisał(a):
opracowac jakiś "cwany" system trzymania psa na smyczy i kijków jednocześnie Smile

O to póki co się nie martwięWink Pies jest przypięty do mojego pasa canicrossowego linką z amortyzatorem-obie ręce mam wolneSmile-a że zimą biega w zaprzęgach, więc wie, że jak wkładam mu szelki to idzie do pracy, i pruje cały czas do przodu- na nic sie nie oglądając, nic nie wąchając, nie plącząc się pod nogamiSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 13-05-2008 09:06 AM

Wymyśliłam że zrobię tak: podjadę o Decathlona i wybiorę jakieś składane kije-bo zabardzo nie wiem czym sie kierować. Do imprezy zostało jeszcze ok.4 tygodni to może wydobrzeje- a chyba nie będzie to taka forsowna trasa- Beskidy Jaworniki-42 km- najwyżej będę ostatnia-trudnoWink. Kolano póki co nie boli-a wczoraj przeszło 25 km ale u nas po lasach-po prostym. W środku jednak czuję że coś tam "chrupie" jak go zginam. Łykam glukozaminę z chondroityną, kwasy omega i wapno. Jak myślicie uda się?Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 13-05-2008 09:37 AM

Słynna glukozamina - trzeba ja łykać przez 3 miesiące Wink i tak naprawdę to nie wiadomo czy kolano samo wraca do normy czy przy pomocy tego "super" leku. Może zainwestuj w jakiś stabilizator stawu??


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 13-05-2008 09:51 AM

Pablo napisał(a):
Może zainwestuj w jakiś stabilizator stawu??


Coś takie jak tu: http://www.perfect-sport.com.pl/p_ssk.htm

Da radę w tym biegać?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 13-05-2008 11:09 AM

Tak cuś takiego, KasiaA sie zna na takim sprzęcie, musisz ją zapytać


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 08-06-2008 01:46 PM

Hej
Pisałem kilka stron wcześniej,że nie ma dowodów naukowych na działanie glukozaminy...lekarze ja przepisują,bo nie mają za bardzo alternatywy.Prawda jest taka,że uszkodzona chrząstka stawowa potrzebuje ok 300 lat na regenerację...Smile
Zakup stabilizatora uważam za nietrafiony pomysł....przed czym miałby chronić,skoro nie było urazu tylko ból kolan?....obciążenia na staw nie zmniejszy czyli bólu pewnie też nie zmniejszy....nie znamy celu jego zastosowania bo nie ma diagnozy...Więc byłby to zakup na oślep i po omacku. Jeśli szukasz nadal ortopedy mogę dać namiar na kogoś według mnie z czołówki tutaj na Śląsku w kwestii kolan...przyjmuje w Żorach,Katowicach i Sosnowcu....


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 08-06-2008 04:04 PM

kasumi napisał(a):
mogę dać namiar na kogoś według mnie z czołówki tutaj na Śląsku w kwestii kolan...przyjmuje w Żorach,Katowicach i Sosnowcu....


To poproszę Smile W tej chwili mnie nie boli, ale po następnej wyprawie....

A co sądzicie o preparacie o nazwie LitoZin ?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 08-06-2008 11:05 PM

Wysłane na PWSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 09-06-2008 08:50 AM

odnośnie stabilizatorow to tez jestem na NIE.
Z kolanem mam kłopoty od kiiilku dobrych lat i 3 razy zakończyło sie gipsem.. :/ Musialam zrezygnowac z wielu rzeczy -jak np. jazda konna czy siatka, co mnie boli do tej pory.
Chodzilam przez pewnien okres w stabilizatorze(prawie identyczny jak na zdjeciach z linku) i nie wspominam tego korzystnie. Nie było to dla mnie wygodne i denerwowało mnie to strasznie. Skora nie ma jak oddychac wiec czesto puchła, była podrażniona. Wcale wygodnie mi sie nie chodziło, o bieganiu juz nie było mowy. zgadzam sie, ze tabletki też tu nic nie dadza, przepisywano mi rozne specyfiki- z apteki lub domowej roboty i nic. Nie odczulam zadnej roznicy. Wkoncu jeden uprzejmy ortopeda mi powiedział, ze i tak to nic nie pomoze,bo trzeba zrobic zabieg, ale musze poczekac az moje kosci przestana rosnać. Teraz na zabieg juz moge isc, ale z racji braku czasu odpada, bo po zabiegu konieczna jest rehabilitacja.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 09-06-2008 08:58 AM

kasumi napisał(a):
Wysłane na PWSmile


Dziękuję Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - B-B - 09-06-2008 06:32 PM

To zależy co w przeszłości się robiło, kiedyś się wspinało,jeżdziło po górach masowo, teraz kolanka trochę dają znać przy dłuższych trasach albo obciążeniu,na pewno doraźnie pomagają kije trekkingowe, może ograniczenie kawy,pifka, przyjęcie magnezu w postaci tabletki albo zimnego kakao Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Zoe - 14-06-2008 10:44 AM

Moje kolana też bolą, ale moim głównym problemem jest staw biodrowy Sad Nie wiem dlaczego, ale po dłuższym wysiłku, bieganiu czy też chodzeniu zaczyna tak strasznie boleć, że nie jestem w stanie iść dalej, a nawet stać opierając się na felernej nodzeSad W zeszłe wakacje przy podejściu na Karb od Czarnego nagle mnie złapało. Myślałam, że się popłaczę. Nie mogłam, ani do góry, ani na dół. Myślałam, że tam zostanę, albo będzie trzeba kogoś wzywać, żeby nie z stamtąd przytransportować na dół. Okropne uczucie. Taka bezsilność fizyczna. Posiedziałam jakieś półgodziny i na szczęście trochę przeszło. Dzięki pomocy mojego towarzysza, jakoś dokuśtykałam na dół.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 15-06-2008 06:54 PM

Jestem właśnie po trekkingu Sad Czeskie Beskidy -Vielky Javornik, po drodze 7 mniejszych szczytów (Dlouhá,Krátká,Huštýn,Trojačka,Kamenárka,Tanečnice,M.Javorník)- dystans 44,2 km ( dołożyli 2 km). I jestem załamana. Już na 15 kilometrze, przy zejściu z Trojacky odezwała się kolano.Sad Szłam dalej. Ale o podbieganiu nie było mowy. Problemy miałam cały czas przy zejściach. Schodziłam jak paralityk, na sztywnych nogach, okrakiem, trochę bokiem. Chyba stawy biodrowe dostały przy tym trochę w kość. Cały ciężar spadł na nie bez amortyzacji kolan. Na 35 km, przy wejściu na Vlk. Javornik, okazało sie że również nie mogę normalnie wchodzić pod górę. Z tymi przeszywającymi bólami poszłam jednak dalej. Ukończyłam cały trekking. Pod koniec już nawet po płaskim kolano bolało. Przejście tego dystansu zajęło mi 8 godzin. Normalnie zrobiłabym to przynajmniej w 6,5 godz. a może i mniej. Jestem wkurzona. Normalnie trafia mnie szlag. Będę musiała chyba odpuścić Oravsky long Sad.

Dziś przy chodzeniu po płaskim nie boli.

Jutro umawiam się z lekarzem od Kasumi. Chyba przy okazji można by sprawdzić stawy biodrowe.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 15-06-2008 07:24 PM

Te Dosia, Ty chodzisz w mojim regionie po Javornikach i wogóle mi o tym nie oznajmiłaś unsure? Nie wiem jak Ty, ale 44 km to już dosyć dużo i trzeba mieć na to natrenowane. Orawski Long - no nie wiem, nie wiem.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pedro - 15-06-2008 07:52 PM

Jeśli masz Dosia takie problemy z kolanami to ja bym odpuścił na Twoim miejscu takie maratony. Szkoda sobie niszczyć zdrowie, a przecież ważne aby te kolana jeszcze nie raz Cię poniosły na górskie szczyty. Może po pewnym czasie wrócą one do normy, a póki co nie ma się co załamywać - 20 kilometrowe wycieczki też mogą dać Ci już sporo przeżyć, nie trzeba 40 Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paulina - 15-06-2008 08:02 PM

Pedro napisał(a):
(...) 20 kilometrowe wycieczki też mogą dać Ci już sporo przeżyć, nie trzeba 40 Wink


Dosiu- Pedro dobrze Ci radzi... Smile Poza tym, podejdź do tego inaczej- 2 x 20 - to zawsze 40, a do tego dwa dni w górach... Wink Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mzak - 16-06-2008 10:59 AM

Coś na temat leczenia bólu kolan ...
http://kuchnia.wp.pl/index.php/health/prop/id/23
niektórym taka metoda leczenia przypadnie do gustu


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 16-06-2008 01:34 PM

Ok. Chyba nadszedł czas i na mnie.
Wątek przeczytany. Pare polecanych firm na tym i innych forach spisanych. Poszukiwania czas zacząć Wink
Problem jednak jak zwykle z kasą.
Czy mozecie mi polecić jakieś niezłe kijki bez anti-shock'a w przystępnej cenie, bez żadnych dodatkowych bajerów ( co czasem niepotrzebnie zawyża cenę, a wiadomo bajery lubią sią psuć Wink)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 16-06-2008 02:49 PM

Stasiu napisał(a):
Te Dosia, Ty chodzisz w mojim regionie po Javornikach i wogóle mi o tym nie oznajmiłaś unsure? Nie wiem jak Ty, ale 44 km to już dosyć dużo i trzeba mieć na to natrenowane. Orawski Long - no nie wiem, nie wiem.


Stasiu, ja chyba nie w "Twoich" Javornikach byłamSmile Byłam w okolicach Veřovic. Przejście marszem 44 km przy umiarkowanych przewyższeniach, pod względem kondycyjnym nie stanowi dla mnie problemu, gdyby nie to cholerne kolano. Oravsky ma dystans 84 km...przygotowywałam się do niegoSad I zaś muszę odpuścić chodzenie i bieganie....

Pedro napisał(a):
ja bym odpuścił na Twoim miejscu takie maratony. Szkoda sobie niszczyć zdrowie


Odpuszczam Sad .....na razie... Za tydzień wizyta u ortopedy Sad Zobaczymy co powie...może faktycznie trzeba się ustatkować Sad

A kije niestety przy zejściach nic mi nie pomogły...

mzak napisał(a):
Coś na temat leczenia bólu kolan ...
http://kuchnia.wp.pl/index.php/health/prop/id/23


To już wiem dlaczego mam takie problemy. Nie spożywam regularnie tego składnika dietyWink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 16-06-2008 02:54 PM

mzak napisał(a):
Coś na temat leczenia bólu kolan ...
http://kuchnia.wp.pl/index.php/health/prop/id/23
niektórym taka metoda leczenia przypadnie do gustu


chetnie bym zobaczyla,ale nie działa mi ten link....


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mzak - 16-06-2008 03:26 PM

Snieshka napisał(a):

chetnie bym zobaczyla,ale nie działa mi ten link....


widocznie jest wielu amatorów takiej .... kuracji


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 25-06-2008 05:10 PM

Ja dodam od siebie, że warto zainwestować w preparaty, które zwierają kolagen. Te wszystkie powszechnie dostępne suplementy coś tam zawsze pomogą, ale jak mąż miał problem po naszym ostatnim wypadzie w góry ( 3 miesiące kuśtykania) to mu lekarz przepisał specyfik dostępny wyłącznie na receptę. Polecam .
Martwi mnie tylko to, że jak się kontuzja odnowi gdzieś na szlaku to coś złego się może wydarzyć, takie popsute kolano zaburza koordynację, co jest niedopuszczalne. No i teraz jestem w kropce


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 26-06-2008 09:28 AM

margit, pamiętasz może nazwę tego specyfiku?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 26-06-2008 09:31 AM

jak mąż wróci z pracy to się go spytam, ja nie mam głowy do nazw. Pamietam, że kosztowało koło 100 zł


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 26-06-2008 09:34 AM

Niestety, u mnie wszelkie medykamenty pomogły tylko doraźnie. Było lepiej jak po "mieście" chodziłam.
W górach przy obciążeniach na kolana wszystko wysiada...Sad


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 26-06-2008 06:01 PM

KasiaA napisał(a):
Niestety, u mnie wszelkie medykamenty pomogły tylko doraźnie. Było lepiej jak po "mieście" chodziłam.
W górach przy obciążeniach na kolana wszystko wysiada...Sad


U mnie tak samoSad Choć już "po mieście" skróciłam przechadzki. Dotąd codziennie robiłam 5 czasami 8 km marszobiegu. Teraz zeszłam na 2 km. Ponadto przy okazji badania kolan, zrobiono mi też stawy biodrowe - okazało się że też są zjechaneSad Ale na razie nie bolą.
Dobrze że można się poradzić na forum, bo liczyć tylko na lekarzy, to nie ma co. Po mojej ostatniej wizycie , doszłam do wniosku, że aby się leczyć trzeba samemu mieć pojęcie o swoich dolegliwościach i metodach ich leczeniaSad


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 26-06-2008 06:12 PM

już się dowiedziałam. To była glukozamina , taka w "czystej" postaci. Dlatego taka droga


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 26-06-2008 06:35 PM

Dziękuję Smile.
Mnie kazano łykać Arthron - mix glukozaminy, chondroityny i msm. Ale po tym co tutaj wyczytałam, wydaje mi się że za wiele mi to nie pomoże Sad

Jak już pisałam zasugerowano mi zastrzyki w kolano z kwasu hialuronowego przed wyjściem w góry.

Na psim forum wyczytałam że w Czechach można nabyć kwas hialuronowy do stosowania dożylnie. Ponoć daje dobre efekty w leczeniu dysplazji u psów i chorób stawów u koni. Ciekawa jestem czy istnieje coś takiego dla ludzi. Psiarze nie są przychylnie nastawieni do zastrzyków z tego kwasu bezpośrednio w kolano [przypadki uszkodzenia torebki stawowej].


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 26-06-2008 06:39 PM

Dosia, lekarz, który leczył mojego męża powiedział, że te wszystkie specyfiki, które są dostępne bez recepty mają zbyt małą zawartość glukozaminy, aby mogły pomóc, dlatego chciał zapisać taki specyfik. Kris dostał też skierowanie na rezonans, ale jak go po 3 miesiącach przestało boleć to odpuścił i skierowanie już jest nieważne.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Lorelei - 02-07-2008 08:26 AM

obiecałam ze się podzielę odczuciami po chrzcie moich kijaszków - w sobote przeszły sobie ze mną 5 stawów i świstówke i musze powiedzieć, ze spisały sie rewelacyjnie! właściwie gdyby nie one to bym nie dotarła do końca trasy, bo lewe kolano siadło mi przy schodzeniu juz w stronę MOka i szłam właściwie opierając się na prawej nodze i rękach-kijkach. Poza drobnym otarciem lewego kciuka Shy wszystko rewelacja Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 02-07-2008 08:59 AM

Kijki przy problemach z kolanami to na prawdę idealne rozwiązanie. Dosia, polecam Ci je nawet przy chodzeniu intensywnym, na prawdę warto.
Swego czasu łykałam Chondroitynę i kwas hialuronowy (drogie jak diabli) a efekt był marny. Ale to tylko moje zdanie, nie wierzę po prostu w tabletki które działają cuda.
Mogę polecic wszelkie ćwiczenia na wzmocnienie mięśnia czworogłowego. To on w głównej mierze zabezpiecza nasze kolana przed kontuzjami.
A doraźnie, podczas wyjść w góry "tejpy". To specjalne plastry, dobry ortopeda lub rehabilitant powinien pokazać jak zakładać je dla naszego kolana. Nosi sie go przez kilka dni. Wzmaga on napięcie odpowiednich mięśni i odciąża i zabezpiecza staw kolanowy. Na prawdę warto spróbować.
pauulo ma tez całkiem niezłe doświadczenia z tymi plastrami co do barku i gór.
Dosia, na jakim forum psiowym? Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 02-07-2008 12:17 PM

Dziękuję KasiA za rady. Kije nabyłam w Decathlonie, ale jakieś chyba g.....ne. jednego już złamałamShy . Właśnie obczajam w necie te o których pisze Lorelei..
A jakie możesz polecić ćwiczenia [takie do wykonania w domu]?

KasiaA napisał(a):
Dosia, na jakim forum psiowym? Wink

Na molosach Wink http://www.forum.molosy.pl/forumdisplay.php?f=53


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 02-07-2008 12:24 PM

Co do ćwiczeń, to np. siedzisz w siadzie płaskim, unosisz jakieś 20 cm nad ziemię jedną nogę, lekko zginasz ja w kolanie i podnosisz o jakieś 20 cm po czym opuszczasz ale nie kładziesz na ziemię. I tak 20-25 razy po czym druga noga. Po 5 serii. Albo tak samo uniesiona noga tylko zamiast podnosić góra-dól to zataczasz nią kształt cyfry 8.
Albo wchodzenie na 1 stopień. Tylko kolano powinno być cały czas lekko ugięte.

A na molosach w której grupie? Wink

Kije złamały się? Dlaczego? W jakich okolicznościach?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 02-07-2008 01:26 PM

Dziękuję. Będę ćwiczyć Smile

A z kijami... Przy rozkładaniu chyba za bardzo wyciągnęłam tę jedną część z drugiej.Gdy oparłam się kilka razy na jednym kiju całym swoim ciężarem [55 kg] po prostu złamał się w miejscu plastikowych łączeńShy

KasiaA napisał(a):
A na molosach w której grupie? Wink

w "Weterynarii";)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 08-07-2008 09:08 PM

Z moich obserwacji wynika,iż większość kolanowych problemów "górołazów" wynika z konfliktu rzepkowo-udowego w postaci chondromalcji i powiązanych z tym zmian wtórnych....w ludzkim języku....to rzepka jest zbyt mocno dociskana do stawu i zużywa się jej chrząstka...
W związku z tym nie zgadzam się z propozycją wzmacniania mięśnia czworogłowego. Im mocniejszy będzie ten mięsień tym mocniej będzie on dociskał rzepkę do uda..tym bardziej będzie bolało....A wchodząc pod górę to jaki mięsień najmocniej pracuje? Czworogłowy oczywiście...Po co wzmacniać mięsień,który pracuje przez co najmniej połowę czasu pobytu w górach??A kiedy kolana bolą najbardziej..podczas schodzenia-a co się wtedy dzieje?Napięty mięsień czworogłowy skraca się podczas wyprostu nogi i dociska tę biedną obolałą rzepkę do stawu..
Jeśli coś już z nim robić to należy go rozciągać...
Co do tejpów...w przypadku opisanych dolegliwości mają za zadanie odciągnąć rzepkę od uda i rozluźnić mięsień czworogłowy.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 08-07-2008 10:40 PM

Powiedzcie proszę, czy w jakiś specjalny sposób bandażować kolano tymi tejpami? Ja kurczę nigdy nie stosowałam żadnych udogodnień Sad

Mnie na Usg napisano:
Chrząstka szklista niejednorodna o podwyższonej echogeniczności
Kość udowa-nierówna powierzchnia stawowa
Przyczep dalszy mięśnia czworogłowego - drobne entzofity
Więzadło rzepki- drobne entzofity
Kaletka nadrzepkowa - ślad płynu, kaletka wydłużona
reszta prawidłowa
Więc to chyba to o czym pisze kasumi....

Przy okazji zrobiono mi USG stawów biodrowych i tam też jakieś zmiany. Wysłano mnie jeszcze na RTGSad
.
A i jeszcze jedno. Kusi mnie by za tydzień wybrać się na 28 km po Beskidach. Czy to oznacza że mam nierówno pod sufitem, i powinnam się jeszcze zacząć leczyć na głowę?unsure


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 11-07-2008 10:19 PM

Tak to pachnie właśnie chondromalacją i soooolidnie przeciążonym kolanem,cóż mogę Ci powiedzieć..Zacznij o nie dbać...bo ich termin przydatności drastycznie się skraca (czytaj starzeją się szybciej niż reszta ciała).....Tejpy muszą być specjalne i nakleja je się też w określony sposób,potrzebujesz do tego kogoś kto się na tym zna (czytaj ma certyfikat) i ma plastry (Metoda to Kinesiotaping,Medical Taping-to dwie najbardziej popularne w Polsce)...rehabilitant,lekarz...
Oprócz tego na pewno potrzeba popracować u Ciebie z mięśniami i samą rzepką (tejpy to na końcu bym dałSmile a potem rower,najlepiej stacjonarny...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 12-07-2008 09:06 AM

kasumi brzmisz bardzo medycznie , no i tak.... hmm, pokażę to wszystko Krisowi niech sam poczyta co i jak, bo widzę, że to prawdziwie fachowe porady są Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 14-07-2008 12:27 PM

kasumi napisał(a):
Oprócz tego na pewno potrzeba popracować u Ciebie z mięśniami i samą rzepką (tejpy to na końcu bym dał a potem rower,najlepiej stacjonarny...


Kasumi czemu stacjonarny?? Ja ostatnio sporo jeżdże na normalnym rowerku i wydaje mi się że trochę pomaga. Przede wszystkim rozbudowały się mięśnie wokół kolana co mam wrażenie odciąza staw i mocniej go trzyma w prawidłowym położeniu, ale fakt faktem jak się dociśnie troche pod górke to czasem boli. No ale rower zalecił mi ortopeda więc jeżdże. Na stacjonarnym umarła bym z nudów.Shy


RE: ból kolan, kije trekkingowe - kasumi - 15-07-2008 10:36 AM

Rower stacjonarny,bo kontrolujesz najlepiej obciążenia...a tu chodzi o to by były "żadne" Wiem..nudno,ale jeśli ma pomóc.Wjeżdżanie pod górkę już odpada...no i czy na rowerze na pewno Masz właściwą pozycję...Wierz mi nie potrzebujesz jeszcze silniejszych mięśni niż Masz...

Brzmię medycznie,bo to mój fach,więc to zobowiązujeSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 07-08-2008 03:02 PM

Za trzy tygodnie w góry więc chyba najwyższa pora żeby poważnie rozejzeć się za jakimiś kijkami. Co myślicie o tych:
http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=1670&kat=1&podkat=31&subkat=
http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?mod=offers&kat=0&prod=2455
Mocno ograniczają mnie finanse więc raczej te z tańszych. Nie mam możliwości jeżdzenia w góry czesto więc kijki mają służyć mniej więcej raz na rok w ok tygodniowych wyprawach latem Smile Głównie chodzi mi o odciążenie kolan dlatego wybrałam te bez anti shocka. Myslicie że te dadzą rade?? A jeśli tak to które z nich były by lepsze?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 07-08-2008 03:14 PM

Z tych dwóch to Mastersy, sprawdzone przez innych, wytrzymałe, z detali na plus to: są lżejsze od FN oraz mają wymienne groty Smile
pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dzienciol313 - 07-08-2008 03:18 PM

Jeżeli chodzi o te pierwsze to ja Ci radze dopłacić pare złotych i już kupić Masters Peak. Ja ich używam,mają twardą,spiekaną końcówkę, która sie nie zetrze tak jak stalowa. Ogólnie firma Maters dobrze mi się kojarzy, choć Snieshka ma od nie dawna kije tego producenta,z tym że z blokowanym anti-shock'iem i narzeka na samoczynne jego odblokowywanie się. O tych drugich zbyt dużo Ci nie powiem. Najlepiej byłoby gdybyś poszła do sklepu i sobie je dokładnie oglądnęłaSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 03:28 PM

Ja również kupiłbym Mastersy. Najtańsze z końcówką widiową znalazłem takie http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big&idk=3702&kat=1&podkat=31&subkat=


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 07-08-2008 05:21 PM

Co do Fjordów to mogę powiedzieć tak:
- wygodna rączka,
- lekkie,
ale
- podczas mojej ostatniej wyprawy w lipcu, poznana w schronisku dziewczyna miała nówki sztuki i po pierwszym dniu cuś się zacięło w jednym kijku i za chorobę nie można było go złożyć. Sad

No, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 05:36 PM

Niestety systemy blokowania kijów bywają awaryjne.
Do lutego miałem kije feel free. Wytrzymały ładnych kilka lat. Pierwsze zaczęły się psuć właśnie blokady, ta zima całkiem je dobiła. Wyzionęły ducha bardzo solidarnie - oba jednego dnia. Pierwszy skrzywił się lekko, chciałem wyprostować na kolanie, niestety on tego nie chciał i stał się jeszcze bardziej teleskopowy. Wink Drugi kilka kilometrów dalej zamknął się w sobie po moim upadku, do dziś nie udało się biedaka rozłożyć.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 07-08-2008 05:45 PM

paaulo napisał(a):
Niestety systemy blokowania kijów bywają awaryjne.
Do lutego miałem kije feel free. Wytrzymały ładnych kilka lat. Pierwsze zaczęły się psuć właśnie blokady, ta zima całkiem je dobiła. Wyzionęły ducha bardzo solidarnie - oba jednego dnia. Pierwszy skrzywił się lekko, chciałem wyprostować na kolanie, niestety on tego nie chciał i stał się jeszcze bardziej teleskopowy. Wink Drugi kilka kilometrów dalej zamknął się w sobie po moim upadku, do dziś nie udało się biedaka rozłożyć.


Smile Big Grin
A było sie ze mną zadawać? Bo gdyby nie ta wycieczka to kije byś miał całe Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 05:48 PM

Aktualne są na szczęście odporne na Ciebie. Toungue


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 07-08-2008 05:52 PM

Jeden już coś trzeszczy... Rolleyes


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 05:55 PM

To z radości.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 07-08-2008 06:01 PM

nie skomentuje giggle Bo za offy nas wyrzucą razem z tymi kijami giggle
Ale mogę polecić kijki Pawła, tj te co ma Paweł Wink Khola. Są świetne Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 06:23 PM

KasiaA napisał(a):
Są świetne Smile

Bo pasowały kolorystycznie do Twojego plecaka? Wink

Żeby nie było OT, warto dopłacić do końcówki widiowej. Jej trwałość jest duużo większa niż końcówki stalowej.
Jeżeli mają być używane w zimie, wymienne talerzyki są mile widziane.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 07-08-2008 06:39 PM

paaulo napisał(a):
...
Żeby nie było OT, warto dopłacić do końcówki widiowej. Jej trwałość jest duużo większa niż końcówki stalowej.
Jeżeli mają być używane w zimie, wymienne talerzyki są mile widziane.


Potwierdzam Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 07-08-2008 06:44 PM

a co to są te talerzyki?? uhm


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 06:53 PM

Element znajdujący się w najbliższej ziemi części kija. Okrągły, dla niepoznaki ustawiony równolegle do ziemi, skały, tudzież śniegu. W okresie bezśnieżnym ma tendencję do zmniejszania swych rozmiarów. Zimą, wielkość powierzchni talerzyka jest wprost proporcjonalna do jego zdolności do nie denerwowania użytkownika kijami zapadającymi się zbyt głęboko.
Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 07-08-2008 07:02 PM

My wife też ma teraz kohle.
Paweł, musisz swojej tez takie sprezentować Wink

Jak moje staruchy siem skończą to zakupię BD (wieta jakie Smile )


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 07-08-2008 07:10 PM

BD mają świetny system blokowania, nawet zimą nie powinien sprawić problemu, można w rękawicach je złożyć. Jak na mnie mają 2 wady - made in China (Kohla - made in Tirol), profile mają mniejszy przekrój, nie budzą mojego zaufania. Kohle też mają tą zaletę, że dostępne są części zamienne.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 07-08-2008 11:21 PM

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Poszperałam jeszcze troche po sklepach i faktycznie zaczęłam się zastanawiać nad kijkami Masters Peak oraz Masters Nature Trek w wersji dla pań. Różnica w cenie 10 zł ale te pierwsze mają tę zaletę, że rękojesć jest korkowa.
Pooglądać kijki nie bardzo mam okazje. Zakupu zamierzam dokonać przez internet Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 08-08-2008 10:10 AM

Pablo napisał(a):
My wife też ma teraz kohle.
Paweł, musisz swojej tez takie sprezentować Wink

...


Z tego co mi wiadomo, to paaulo nie ma żony uhm Toungue chyba ze o czymś nie wiem...Rolleyes


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 08-08-2008 10:27 AM

My stałe związki też tak nazywamy Wink bez względu czy jest papier czy nie hehe
pozdrawiam


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 08-08-2008 10:41 AM

Mam szanse na nowe kije! Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 08-08-2008 04:04 PM

Pablo, nie myślisz strategicznie. Kasia idzie z moimi kijami = mam u Niej plusa. A tak? Cool
Sylwek - całą ryzę przyślij. Toungue

Widzę, że walka z OT w tym temacie to jak walka z wiatrakami, ale co tam. Big Grin
Przy zakupie zastanawiałem się - rączka prosta czy profilowana (wygięta anatomicznie do przodu).
Wybrałem profilowaną i nie żałuję. Podobno zapewnia nadgarstkom bardziej naturalne ułożenie. Jest bardzo wygodna zarówno przy pieszej turystyce, jak i przy skitourach.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 08-08-2008 07:10 PM

No i się bardzo dla mnie nadaje Cool


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 09-08-2008 01:02 PM

Znalezione w sieci:

Cytat:
Przeprowadzone badania ergonomiczne wykazały, że używanie kijków odciąża kręgosłup o ~8kg/krok, co w przypadku tylko 1km marszruty daje ~13 ton.




RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 12-08-2008 08:29 AM

Z tym odciążeniem to nie przypuszczałam że są to takie wartości. Robi wrażenie.

Co do rączki z korka. ja jednak odniosłam wrażenie, że lepiej chodzi mi się z plastykową, ta z korka gdy dłoń jest spocona, jak dla mnie staje się lepka. Na plastykowej nie miałam takiego dyskomfortu.

Co sadzicie o amortyzatorach w kijkach? Ja nigdy o nich nie myślałam. Schodząc w dół mocno obciążam kijki i nie chcę żeby coś się "usuwało" jeszcze, kolana są wystarczająco niestabilne.
Ale ci co mają amortyzator, chwalą go sobie, ze lepszy komfort dla przedramion. Czy ktoś z Was ma amortyzatory? Jak to oceniacie?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 12-08-2008 09:21 AM

Kasiu - mówisz o anty-shockach, czy jeszcze o czymś innym?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 12-08-2008 09:27 AM

Tak, o tym właśnie Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 12-08-2008 09:41 AM

Moje Fizany są wyposażone w to ustrojstwo i jestem całkiem zadowolona. Smile ( z anty-shocka, z kijków troszkę mniej Sad )
Wydają się ciutkę bardziej "miękkie" i faktycznie coś jest w tej opinii, że dają lepszy komfort dla przedramion. Przy podejściach super, dobrze rozkłada się ciężar. Przy zejściach ja również dosyć mocno obciążam kijki, ale jakiegoś dyskomfortu nie odczuwam, nic nie ucieka.

Jestem za!
Następne kijki też kupię z anty-shockiem Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dzienciol313 - 12-08-2008 09:49 AM

Myślę,że to jest kwestia przyzwyczajenia i obycia się z myślą,że po naciśnięciu kija mamy jeszcze ten ruch związany z amortyzatorem. Ja osobiście używam kijów bez anty-shocka próbowałem również z amortyzacją. Moje kije są z rączką korkową i nie odczuwam większego dyskomfortu,może rzeczywiście po dłuższym czasie ręce trochę zaczynają się kleić do rękojeści ale mi zbytnio nigdy to nie przeszkadzałoSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 12-08-2008 11:34 AM

Hella, ile Twoje Fizany wytrzymały już? Moje jakieś pół roku Sad I system blokujący nie działa. Niestety, zimy nie przetrzymały. Miałam tez z nimi problem ze składaniem się. Nawet mocno dokręcone, po niejakim czasie wykazywały asymetrie Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 12-08-2008 01:59 PM

KasiaA napisał(a):
Hella, ile Twoje Fizany wytrzymały już? Moje jakieś pół roku Sad I system blokujący nie działa. Niestety, zimy nie przetrzymały. Miałam tez z nimi problem ze składaniem się. Nawet mocno dokręcone, po niejakim czasie wykazywały asymetrie Wink


Mam je ponad półtora roku - zimę przetrwały Smile i system blokujący jeszcze działa. Co prawda w majowych Bieszczadach jeden nie chciał się złożyć, ale po wysuszeniu było OK.

Wiesz Kasiu jak to jest z Fizanami - albo działają dobrze, albo do chrzanu. kwasny Do tego dochodzi częstotliwość ich użytkowania. Ja w górach jestem tylko 4 razy w roku ( a czasem rzadziej Sad ) przez około 6-8 dni, więc obciążenie dla nich nie jest zbyt duże.
Birąc pod uwagę przewidywany czas użytkowania, przy ograniczonych środkach przeznaczonych wtedy na zakup kijków, zdecydowałam się na Fizany.
Przy kolejnym zakupie zdecyduję się już raczej na coś innego Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 12-08-2008 02:22 PM

Anti-shocka nie miałem okazji używać.
Z rączki korkowej jestem zadowolony. Nie wiem czy to kwestia materiału, czy kształtu rączki, ale moje obecne kije nie powodują bąbli na kciuku. We wcześniejszych zawsze po dłuższej wędrówce miałem pęcherz z boku kciuka.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 12-08-2008 02:23 PM

paaulo napisał(a):
Anti-shocka nie miałem okazji używać.
Z rączki korkowej jestem zadowolony. Nie wiem czy to kwestia materiału, czy kształtu rączki, ale moje obecne kije nie powodują bąbli na kciuku. We wcześniejszych zawsze po dłuższej wędrówce miałem pęcherz z boku kciuka.


Teraz nie masz bo mnie trzymasz za rękę Toungue żebym się nie zgubiła Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 12-08-2008 02:32 PM

No tak, szkoda by było, w końcu nosisz całe jedzenie. Toungue


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 13-08-2008 08:53 AM

Ok, no to cała prawda publicznie wyszła na jaw: chodzi tylko o jedzenie: dlatego czekasz na mnie na szlaku, dlatego mi kije pożyczasz... a ja sie łudziłam że to dla mojego towarzystwa... Sad Cool


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 13-08-2008 02:21 PM

Cool


Nie wyobrażam sobie chodzenia zimą bez kijków. Świetnie stabilizują i dają punkt podparcia (ale nie są żadnym zastępstwem dla czekana).
Obecnie kije są już na tyle popularne, że nie wzbudzają sensacji. Jeszcze parę lat temu częściej można było w lecie usłyszeć pytanie "a gdzie narty?".
Chociaż nadal różnych ludzi można spotkać, na widok rakiet można usłyszeć "patrz, płetwonurek". Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - grazbird - 13-08-2008 03:03 PM

zimą bez kijków to można jeno na d...y iść Smile

ja mam kijki Italbastoni, dwuczęściowe, bez bajerów. trzeci rok już leci i dają radę...
nie mam antishocka, nic mi się nie kolebie, jest okej...

kijki i latem i zimą baaardzo pomagają.kto nie wierzy niech zrobi latem 50km z cieżkim plecakiem...


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 13-08-2008 03:10 PM

grazbird napisał(a):
...

kijki i latem i zimą baaardzo pomagają.kto nie wierzy niech zrobi latem 50km z cieżkim plecakiem...


A samemu z tym plecakiem? Cool


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Edyta85 - 13-08-2008 03:13 PM

I jeszcze dodatkowe pytanie co dla Ciebie znaczy ciężki plecak? Bo to jest pojęcie dosyć względne


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 13-08-2008 03:44 PM

Ciężki plecak to dla mnie 10-12-15 kg. Wyjść z takim jeszcze można jakoś. Ale zejście to już masakra dla kolan. Bez kijków nie da rady.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dr.Etker - 13-08-2008 03:47 PM

Ciezki Plecak to 7 kg-z czyms takim jeszcze pojde w gory-nie wliczam w ciezar napojow relaksacyjnych Cool


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 13-08-2008 04:09 PM

A ja zamiast 'takich" napojów myślałam o linie, szpeju, i innych, bardziej użytecznych rzeczach w górach... Toungue


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 13-08-2008 06:25 PM

Doktorze, czyżbyś zamierzał powtórzyć wyczyn Laco Kulangi? Wziąłbyś 200kg złocistego płynu + wspomniane 7kg i jak byk wychodzi nam słynne 207kg.

grazbird napisał(a):
zimą bez kijków to można jeno na d...y iść Smile

Czyli tylko dzięki kijom przeżyłeś grudniowe "no panowie jutro w ten sam rejon idziemy"? Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Ewcia - 13-08-2008 10:19 PM

No i zdecydowałam się na kijki Mastersa model Peak. Ciekawe jak się sprawdzą. Jutro ide odebrać je na poczcie bo juz przyszłySmile Nawet się nie spodziewałam, ze tak szybko będą.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Lacuna - 12-09-2008 12:14 PM

Porobiłam notatki z tematu, więcmogę odpowiedzieć Smile

Kije przy podejściach są niezbędne, tak latem jak i zimą, kiedy pozwalają zachować stabilną pozycję ciała i szybki ratunek przy poślizgnięciu, co by nie zaliczyć gleby. Stasiu pisał, że idzie się wtedy w stylu "4x4". Nie ujęłabym tego lepiej, brawo. Natomiast, SUBIEKTYWNIE, nie zgodzę się, żeprzeszkadzają podczas szybkiego marszu. Wspomnę na zejście asfaltem, wtedy ślizgawką bo to było zimą, od Moka ... miałam spida nie z tej ziemii i zamiast o nartach słyszałam: o kur...a, z tym to sie idzie! kupie ci takie, bejbe Wink
Ja mam Gabel Mont Blanc, cena ok 89zl. Sa swietne, wytrzymale, a nie mam w zwyczaju oszczedzania kijow. Malo tego, spotkalam sie w wieloma opiniami na ich temat, w 95% pozytywnymi. Bez anti-shocka, który przy -15' po prostu zamarza [niejednokrotnie sprawdzone] i zimą jest niepotrzebny, a wręcz przeszkadza.
No i prawda absolutna... ktoś wyżej o tym wspomniał - kije nie wszędzie są przydatne. Np w czasie wspinaczki, wejścia/zejścia ferratą, gdzienie dość, że kolana przyjmują masakryczne obciążenia w związku z terenem to jeszcze ciężar jaki ma się na plecach + na sobie dokładają swoje ...
O stawach biodrowych też było, chyba Zoe o tym pisała. Dla mnie kłucie w stawiebiodrowym to znak, ze mam za cięzki plecak. Spróbuj kiedyś oddać trochę balastu osobie idącej z Tobą, odpocznij i jest duża szansa, że ból minie.

I jeszcze x. Wszystkie w/w opinie są moje własne Smile Możecie się z nimi nie zgodzić Smile
Pozdrawiam.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 14-09-2008 10:27 AM

znalazłam na allegro... strasznie tanie.. nie wiem czy to nie jakiś badziew podróbkowy , tak bym sobie kupiła

http://www.allegro.pl/item434798539_kijki_trekkingowe_leki_ultralite_ergometric.html


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 14-09-2008 08:06 PM

margit, fajne kije, ale wolałbym je najpierw mieć w ręce, zobaczyć jak leżą. W Polarsporcie czy w Wierchach masz kije Kohla i Black Diamond (czy są Leki, nie wiem). Kupić możesz w podobnej cenie jak te Leki.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 14-09-2008 08:16 PM

nie ma Leków w tych sklepach - są w Sherpie, ale dużo droższe - Krzysiek ma Kohla - w razie czego zrobimy machnium Wink, Już je kupiłam , firma cieszy się zaufaniem - ma dobre opinie , a te kije były bardzo leciutkie - takie jakie potrzebne mi są do nordica. Napiszę jak już przyjdą


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 15-09-2008 09:33 AM

A ja chciałabym podziękować Wszystkim za rady. Wprawdzie nie nabyłam żadnych z kijów które tu polecacie, bo nim zdążyłam się zastanowić i wybrać, to sprezentowano mi kije z Decathlonu Shy [ takie http://www.decathlon.com.pl/PL/kij-forclaz-500-light-17936284/]. Czy dobre czy złe, nie potrafię określić ? nie mam porównania ? ale jedno przyznam: nigdy już bez kiji nie wybiorę się na dłuższą wędrówkę. Naprawdę są niezwykle pomocne, i przy wypracowaniu odpowiedniej techniki chodzenie, myślę że można naprawdę szybko zasuwać Smile.

Po trzech miesiącach obijania się, unikania przeciążeń, zaledwie trzech górskich "spacerków", stosowania się do Waszych rad, wydaje mi się że z kolanami lepiej [oby to nie była przedwczesna radość]. Czuję się jakbym wracała do świata żywych Big Grin. Zaświtała nadzieje że może będę mogła śmigać po górach jak dawniej, że może dam radę wziąć udział w MŚ w zimowym górskim dogtrekkingu Big Grin. W sobotę chciałam zrobić sobie taki trening jak za dawnych czasów - 7 km marszobiegu - ale formę niestety diabli wzięli Sad [muszę tez ograniczyć palenie, bo aż wstyd się przyznać ile ostatnio wypalałam papierosów]. Ale jeśli moje kolana wytrzymają to może uda mi się ją odbudować Smile.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Smile.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 15-09-2008 08:18 PM

Dosia napisał(a):
Czuję się jakbym wracała do świata żywych Big Grin. Zaświtała nadzieje że może będę mogła śmigać po górach jak dawniej, że może dam radę wziąć udział w MŚ w zimowym górskim dogtrekkingu Big Grin.


Dosiu ok
I tezymamy kciuki za te MŚ Cool


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 19-09-2008 05:27 PM

moje kije są przemega - lekkie jak piórko , małe po złożeniu, wszystko mają dokładnie takie jakie chciałam aby były, Krzysiek zzieleniał z zazdrości jak je zobaczył - dziś kurier je przywiózł. Jestem przeszczęśliwa, bo na allegro zapłaciłam z przesyłką 250 zeta za nie, w sklepach kosztowały znacznie więcej. Ale co tu dużo mówić, gdyby nie wy - nie miałabym pojęcia na co zwracać uwagę Smile Krzyśkowe Kohla wyglądają przy moich Lekach jak jakieś giganty Smile

Dzięki ludziska Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 21-09-2008 08:41 PM

Margit, mam nadzieję, że już je wypróbowałaś chociaż na trasie kuchnia-sypialnia-jadalnia-kuchniaBig Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 21-09-2008 10:12 PM

no innych okazji nie było - pobiegałam po pokoju z nimi, w kółeczko Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - grazbird - 22-09-2008 01:51 PM

ciężki plecak- 15 kg i w górę...
znalazłem prosty sposób na ograniczenie obciążenia kolan przy takiej samej wadze/wzroście wagi plecaka: trzeba schudnąć Smile

na całe szczęście mam rezerwy w tym zakresie Smile

ps. a w celu ograniczenia masy plecaka to zawsze mojej drugiej połówce robię przegląd bagażu wywalając różne dziwne artykuły Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 22-09-2008 06:47 PM

Margit, niech Ci kije służą równie dobrze, jak wyglądają. Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 22-09-2008 06:58 PM

paaulo dzięki, a wiesz, myślałam ostatnio czy aby Cię nie pomęczyć w kwestii rękawiczekSmile prócz tych łapawic to pasowałoby mieć coś mniej gabarytowego Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 22-09-2008 07:51 PM

Wiele w temacie rękawic nie doradzę, sam nie znalazłem optymalnego dla mnie rozwiązania. Na pewno wiem tyle, że jak masz marzną Ci mocno ręce, to zapomnij o rękawiczkach polarowych, windstopperowych (ewentualnie jako uzupełnienie).
Rękawice muszą być wygodne, muszą pozwalać na wykonanie jak największej liczby czynności bez zdejmowania ich. Myślę, że dobrym kierunkiem są sztuczne ociepliny typu Primaloft + membrana. Rozwiązanie bez membrany (ocieplina + softshell) sprawdza się u mnie tylko jak jest sucho, a to za mało.
No, ale temat rękawic to inna bajka. Można by nowy temat założyć.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 22-09-2008 08:09 PM

myślę, że warto by było osobny temacik o rękawicach
....a ja myślałam, że windstoppery wiele załatwią :/ a tu lipa... poszukam takich


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 24-09-2008 10:01 AM

Nie powiem Margit, bo bardzo ładne masz te kije- i tu muszę powtórzyć Pauula- żeby Ci służyły tak dobrze jak wyglądają Smile Ja do swoich nowiutkich najpierw sie przytulałam i oczy cieszyłam Toungue

Przy rączce korkowej, mam ten sam klopot co Ty pauulo- też obcieraja mi kciuka i potem kombinuje jak tu chwycic :/
Za to plastykowa rączka zawsze ślizgała mi sie w rece, ale za to nie było problemu bolącego kciuka.

Wracając jeszcze do anty-shock'a, to kije które aktualnie mam, maja go tuż pod rączką, odbezpiecza się go przekręcając kij w tej też części... tyle, ze bardzo lubią robić to same, ale są na tyle twarde, że nawet nie odczuwam tego wybitnie na szlaku- całe szczęście.
Generalnie, uważam ze szkoda kasy na kije z takim ustrojstwem, ale gusta i zdania są różne, wiec co kto woli Smile

A co do rękawiczek, to polarowe są wygodne i milusie, ale owszem- jak na mrozy to mało, po paru godz i tak zimno w paluszki.
Kumpel kupował od "renomowanego super-sprzedawcy" na Allegro piekne windstopper'y TNF- ponoć bezcenne...hehehe i dostałToungue podróbę jak ta lala Toungue Peszek, bo jechał Maroko zwiedzać.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 24-09-2008 03:48 PM

Snieshka napisał(a):
Nie powiem Margit, bo bardzo ładne masz te kije- i tu muszę powtórzyć Pauula- żeby Ci służyły tak dobrze jak wyglądają Smile Ja do swoich nowiutkich najpierw sie przytulałam i oczy cieszyłam Toungue

A co do rękawiczek, to polarowe są wygodne i milusie, ale owszem- jak na mrozy to mało, po paru godz i tak zimno w paluszki.


Oj to z tym przytulaniem jest nas dwie, trzymam je w pokoju i obmacuję bezwstydnie kiedy popadniegiggle
A z rękawicami to mam szczególny zgryz , bo mam łapki niepełnosprawne.... już się boję


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 25-09-2008 01:00 PM

hiehie tak mi się przypomniałoSmile
muszę się pochwalić (!) że zniszczyłam moje kijki Milo Big Grin nie wytrzymały mojego sposobu użytkowania (czyżby zbyt intensywny??) Smile najpierw mi wypadła końcówka widiowa, oddałam na gwarancję, wymienili, po kilku tygodniach wypadły obydwie końcówki a kijki zaczęły się sypać Smile do tego stopnia że nie przychodzi mi do głowy co by się jeszcze mogło w kijkach zepsuć Toungue

cóż, kolejny dowód na to, że "co tanie to drogie"... ale podobno wszystkie kijki milo są... ehkwasny

a no i... miałam je od lutego...Big Grin teraz muszę je odtachać do sklepu i czekać na decyzję... prawdopodobnie będzie to zwrot kasy (albo nowe kijki do dojeżdżaniaToungue)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 25-09-2008 04:19 PM

Po prostu, jest na rynku grupa kijków przeznaczonych do rzadszego używania. Przy intensywnym łażeniu, warto kupić coś wytrzymałego.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 25-09-2008 04:24 PM

paaulo, jak kupowałam te kijki - wcześniej, wstyd się przyznac chodziłam beeez - nie wiedziałam czy wogóle mi się spodoba łażenie z nimi, więc stwierdziłam że nie warto wywalać kasy więcej - te które kupiłam były "od góry" przeznaczone na rozwałkę - co też się stało z nimiSmile
no, ale dlatego tak lekko podchodzę o tej straty (zwłaszcza że najprawdopodobniej dostanę kasę z powrotem) - a teraz już wiem, że trzeba dorzucić trochę złociszy i kupić porządne, bo kijki na szlaku bezcenne sąSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Mallaidh - 25-09-2008 05:13 PM

I ja sobie kupiłem "laseczki" dziś, jako że moje kolana co jakiś czas przystępują do strajku ostrzegawczego kwasny

Po krótkim teście wybór padł na kije Sherpa Vipola:
http://www.turnia.pl/sklep/turystyczny/akcesoria/kijki_teleskopowe/trekkingowe/?p=1870&o=vipole_sherpa_-sher-_kijki_teleskopowe

może to nie najwyższa klasa, ale spodobał mi się układ rączki, a poza tym nie można tak od razu przesiąść się z kijków osikowych na technologię kosmiczną Wink

Juto lub w sobotę test w terenie! ok


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 25-09-2008 05:50 PM

Powodzenia z nowymi kijami, sobie i Tobie, bo i mnie przyszedł czas na testowanie Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 25-09-2008 09:39 PM

gosia3ek napisał(a):
hiehie tak mi się przypomniałoSmile
muszę się pochwalić (!) że zniszczyłam moje kijki Milo Big Grin nie wytrzymały mojego sposobu użytkowania (czyżby zbyt intensywny??) Smile najpierw mi wypadła końcówka widiowa, oddałam na gwarancję, wymienili, po kilku tygodniach wypadły obydwie końcówki a kijki zaczęły się sypać Smile do tego stopnia że nie przychodzi mi do głowy co by się jeszcze mogło w kijkach zepsuć Toungue

cóż, kolejny dowód na to, że "co tanie to drogie"... ale podobno wszystkie kijki milo są... ehkwasny

a no i... miałam je od lutego...Big Grin teraz muszę je odtachać do sklepu i czekać na decyzję... prawdopodobnie będzie to zwrot kasy (albo nowe kijki do dojeżdżaniaToungue)


Wiesz Gosia, niektóre kijki nie są przeznaczone do chodzenia giggle. Trzeba przeczytać instrukcję. Niektóre kijki są od parady Toungue


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 25-09-2008 10:00 PM

Stasiu napisał(a):
Wiesz Gosia, niektóre kijki nie są przeznaczone do chodzenia giggle. Trzeba przeczytać instrukcję. Niektóre kijki są od parady Toungue


wiesz co Stasiu... dużo racji w tym jestSmile
proponuję, żeby na przyszłość producenci kijków umieszczali odpowiednie oznaczenia na przykład:
1. lans krupówkowy
2. model górski I - przeznaczony na trasy o średnim stopniu trudności - np. trasa na moko, chochołowska kościeliska Big Grin
3. model górski II - przeznaczony na trasy o dużym stopniu trudności - dojście do piątki przez świstówkę, wyjście na trzy korony czy bieszczadzkie połoniny Wink
i tak dalej i tak dalej...

z tego wynika że moje kijcory należały do grupy 1 Big Grin


jakoś tak mi się zgryźliwość włączyła wieczorową porą Winkkwasny


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 26-09-2008 03:42 PM

eee połoniny i duży stopień trudności ??? chyba ze na kolanach Smile albo z zawiązanymi oczkami Toungue
Generalnie to tam kije bardziej przeszkadzały niż pomagały przez tą trawę.

Btw. Twoja reklamacja kijków ciągnie siei ciągnie, pamiętam jak na koniec wakacji mówiłaś o tym, ze oddałaś je ze względu na ta końcówkę widiową.
Może rzeczywiście lepiej byłoby zainwestować w nowe?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 26-09-2008 04:08 PM

Snieshka napisał(a):
eee połoniny i duży stopień trudności ??? chyba ze na kolanach Smile albo z zawiązanymi oczkami Toungue
Generalnie to tam kije bardziej przeszkadzały niż pomagały przez tą trawę.

no wiesz, jak porównujesz lans krupówkowy i połoniny ... to wtedy duży stopieńSmile

Snieshka napisał(a):
pamiętam jak na koniec wakacji mówiłaś o tym, ze oddałaś je ze względu na ta końcówkę widiową.

to było na początku wakacji, za pierwszym razem je wtedy oddawałam. teraz się nastawiam psychicznie, żeby je odnieść do sklepu, ale to oznacza ok 3tyg. bez gór i ciągle nie mogę wykroić tego czasuBig Grin

Snieshka napisał(a):
Może rzeczywiście lepiej byłoby zainwestować w nowe?

... jak mi oddadzą kasę za poprzednie to mam sprytny plan troszq dorzucić kasy i sprawić sobie nowy, porządny sprzęt


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 29-09-2008 08:37 AM

ok, to ja o kijach słówko - moje leki - idealne dla babeczki, są małe, lekutkie i dla Krzyśka sam ich wygląd był podejrzany i nie budził zaufania - dla mnie idealne, lekko się z nimi szło, poza tym już wiem, że będę mogła je wykorzystać do nordica, o wytrzymałości wiele napisać nie mogę, bo tylko dwa dni były sprawdzane, nie ma jednak żadnych wad po tych dwóch dniach. Nic mnie nie wkurzało, nic się nie rozkręcało, nie uciskało, itp. Krzysiek co do swoich Kohla ma podobne odczucia - jak dla mnie jest antishock to trochę przesada, ale kilka razy Krzyś walnął solidnie o kamień i sam był zaskoczony, że uderzenie jakby zostało w kiju, on sam go nie poczuł. Widać był, że czuje się bezpieczniej. No i chyba o to chodzi Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 28-10-2008 07:18 PM

Smile chciałam donieść o chwilowym zakończeniu mojego użerania się ze starymi kijkami MiloSmile
firma po wypisaniu wszelakich wad i awarii dostarczyła mi nowe , ten sam model...
w sklepie już je dostałam bez pokazywania
a/ dowodu osobistego
b/ potwierdzenia gwarancji,
na zasadzie: ja już panią znam, proszę sobie wziąść te kijki (a w duchu "i więcej nie przychodzićToungue)

i teraz się zastanawiam, ile wytrzyma nowy egzemplarz (stare trafiły na gwarancje po 4 miesiącachBig Grin)
chyba obie kupie takie zapasowa za 50 zł, coby mieć w międzyczasie jak te będą na gwarancji (ehh, optymizm przeze mnie przebijaSmile

a właśnie, spotkaliście się z czymś takim , ze gwarancja nowych kijków , wymienionych , liczy mi się od daty zakupu tych pierwszych?? tzn. jak tamte kupilam w lutym 2008, jest rok gwarancji, to na te wymienione mam gwarancje tylko do lutego 2009??
to tak powinno być?? kto tam siedzi w prawie sprzedażowym, wypowiadać się.. bo mi się coś nie widzi kwasny


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 28-10-2008 08:35 PM

mój mąż pracuje w handlu i powiedział, że prawo konsumenta wyraźnie mówi, w momencie wymiany produktu na nowy prawo do reklamacji idzie od początku. Tak jakby to był nowy zakup. Nikt nie może tego podważyć .


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 28-10-2008 11:33 PM

Tak jak Margit pisze.
Jak mi wymienili komputer w pralce, to na tą część jest nowy/dłuższy termin gwarancji.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 29-10-2008 08:41 PM

Smile
od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką kijków Salewy
takich właśnie:
http://www.salewa.com/pl/7/793/5319-MOUNTAIN_POLE.html?

szał ciał i radocha, nie będę się musiała z frmą Milo użerać (której podobnjo wyszło wszystko oprócz kijkówSmile
za niewielką dopłatą mam te, w subtelnym kolorze oczoje.... zielonym, bez antishocka (jak doświadczyłam na poprzednich - najczęściej się lubi psućkwasny i takie ... no fajne są Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 29-10-2008 08:57 PM

No, Gosia. Teraz już możesz na bibę do Wawy wyruszyć. Kijki mogą Ci przy powrotnej drodze pomóc zachować równowagę Wink. Lepiej byś je nie mogła wypróbować. giggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mar.an - 29-10-2008 10:36 PM

Kijki jak najbardziej pomagają odciążyć kolana.
Moje Fizany po dwóch latach zepsułu się w tajemniczych okolicznościach, tzn. jestesmy już w Tatrach, rozkręcam swoje kijki i...jednego z nich nie da się zakręcić blink Pomogła "kropelka".
Teraz mam Alpinusy i póki co działają bez zarzutu.


A propos kolan, to mnie pomaga gimnastyka, na miesiąc przed dłuższym wyjazdem, na którym mam chodzić z ciężkim worem, codziennie glukozamina i ograniczenie ilości spożywanego nabiału (zbyt duza ilość nabiału w diecie powoduje odkładanie się w stawach kryształków kwasu moczanowego, co owocuje sztywnością stawów i "skrzypiącym" kolanem niestety). No i oczywiście w profilaktyce niezastąpione kijki na szlakuSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Zoe - 31-10-2008 02:57 PM

Miał ktoś do czynienia z kijami Milo Cruise? Bo się poważnie zastanawiam nad nabyciem takich właśnie Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 31-10-2008 03:15 PM

Zoe napisał(a):
Miał ktoś do czynienia z kijami Milo Cruise?


Co do kijków Milo to odpowiednim adresatem pytania będzie Gosia3ek.
Z tego co pisała to przygody ze swoimi miała, oj miała kwasny


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Zoe - 31-10-2008 03:29 PM

Ojoj.. to niedobrze!

Gosia3ku jak się pojawisz to proszę o kilka słów Wink

W każdym razie chodzi o to, że mam 100 zł i chcę za to kupić kije Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 31-10-2008 03:38 PM

Zoe, to jest tak, że możesz zaryzykować i kupić. I może być ok. Ale nie masz pewności. Ja też tak kupiłam fizany. Za 100 zł. I siadły przy pierwszym lodzie. Przestały się skręcać. I po kilku miesiącach kupiłam Khola, za drugie tyle. Ale wiem że wytrzymają, że mogę oprzeć się i podczas chodzenia i podczas zjazdu na nartach. I jak je złożę gdzieś na śniegu to później mogę je rozłożyć i będzie ok. Ta pewność to te moje kolejne 100 zł więcej Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 12-11-2008 08:55 PM

Zoe napisał(a):
Gosia3ku jak się pojawisz to proszę o kilka słów Wink

jestemSmile
Zoe, nie ładuj się w Milo, poczytaj moje posty w tym wątku..
w sklepie Sport - styl na Karmelickiej już mnie znają przez niekwasny wytrzymały 4 miesiące, potem wypadły końcówki, po naprawie - kolejne 3 - końcówki ponownie wypadły (łącznie z tą naprawioną), antishock przestał działać , przestały sie blokować... co jeszcze się może zepsuć w kijach??

najlepszy komentarz to słowa sprzedawcy z wspominianego sklepu - "firmie Milo udalo się wszystko oprócz kijów"

Zoe napisał(a):
W każdym razie chodzi o to, że mam 100 zł i chcę za to kupić kije Smile

ja za 150 mam teraz Salewy Mountain Trek, za 100 z drobnymi kupisz takie same bez anti, z gumową rączkąSmile moje przetrwały już ok 100 kmBig Grin i jeszcze nie narzekam zobaczymy jak będzie dalej i czy są gosia3koodporneSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Zoe - 15-11-2008 10:02 AM

A czym się różnią kije do nordic walkingu od tych trekingowych?

I czy normalne w kijach z dodatkiem jakiś włókien węglowych jest to, że one się lekko wyginają?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 15-11-2008 01:35 PM

Najszybciej to do nordic w. są delikatniejsze (cieńsze) mają inne uchwyty (też cieńsze) i paski inne - bardziej rozbudowane, do trzymania nadgarstka, taka jakby rękawiczka bez palców. Inne końcówki - na groty wymiennie zakłada się gumowe końcówki (na asfalt)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - bober37 - 15-11-2008 09:11 PM

Witam, cos na temat bolu kolan wiec: nie skaczcie schodząc w dol z gory, trzeba jak najdelikatniej stąpac, wiem cos na teamt bolu kolan bo 6 lat temu do lekarza nie moglem dojsc, w dol lepiej wolniej a przy tym oszczedzamy kolana , wyleczylem je wtedy po trzech tyg chodzenia po Warszawskich klinikach, do tej pory mam spokoj, jest takie Szwedzkie lekarstwo ale to na receptę nazywa się OLFEN bardzo mi pomoglo ale kolanka oszczędzam jak tylko zachodzi potrzebaSmile))


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Agnieszka.S - 15-11-2008 11:05 PM

bober37 napisał(a):
.. jest takie Szwedzkie lekarstwo ale to na receptę nazywa się OLFEN bardzo mi pomoglo..


Potwierdzam-Olfen jest bardzo dobry, nie tylko na kolana, ale i na różne bóle kręgosłupaok, ale najważniejsza jest chyba profilaktyka i nie forsowanie zbytnie kolaninnocent


RE: ból kolan, kije trekkingowe - bober37 - 15-11-2008 11:39 PM

Witam Cie Agnieszko, ten bol kolan u mnie pojawil sie znow jak schodzilem z Rysow, w pewnym momencie zwolnilem mocno tepo i tak jak napisalem wczesniej wolniejsze tempo i przeszlo mi, wiec z doswiadczenia wiem ze nie mozna zbytnio skakac na naszych nozkach i bedzie okSmile))


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Mordimer - 16-11-2008 12:35 AM

bober37 napisał(a):
nie mozna zbytnio skakac na naszych nozkach i bedzie okSmile))


hmm pewnie masz rację.
W sumie to nigdy nie miałem problemów z kolanami a lubię czasem pobrykać przy schodzeniu, także może ciut się zacznę oszczędzać. Tak na wszelki wypadek... giggle a bez kijów ani rusz ok


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Mallaidh - 16-11-2008 12:09 PM

Mnie kolanka ostatnio bardzo dawały w kośćkwasny
(zużycie chrząstek, kontuzje)
ale odkąd podpieram się kijkami jest zdecydowanie lepiej.

Tylko w dół dalej nie nauczyłem się schodzić powoli Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 17-11-2008 01:41 PM

No, niestety raz zchrzanione kolana nigdy nie będą juz jak dawniej Sad

Sama się o tym przekonałam.....po euforycznym poście kilka stron wcześniej, chciałam wrócić do jakiej-takiej formy i zaaplikowałam sobie kilka takich bynajmniej nie forsownych treningów....w efekcie znów czuję kolana....Sad


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mar.an - 17-11-2008 01:50 PM

Dosia napisał(a):
...w efekcie znów czuję kolana....


Dosia, to znaczy, że je masz Wink

A tak serio to skoro padają tu juz konkretne nazyw maści/żeli pomocnych po przeciążeniu stawów kolanowych, to i ja dorzucę coś, co noszę zawsze w góry ze sobą w apteczce - tak prewencyjnie, a mianowicie - Norofen żel.
Na szczęście korzystam z tego bardzo sporadycznie (jedna tubka na 3 lataSmile ). Ale jak już muszę to pomaga.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 17-11-2008 04:05 PM

Eeee tam, jakieś maści albo żele. Moja babka używała śliwowicę giggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Hella - 17-11-2008 08:06 PM

Stasiu napisał(a):
Eeee tam, jakieś maści albo żele. Moja babka używała śliwowicę giggle


Jeśli taką dobrą jaką serwowałeś w Chatce Górzystów to ni ma lepszego lekarstwa!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 17-11-2008 09:19 PM

U mojego Krzyśka też problem rozwiązały kije i uwaga... możecie się śmiać - Arthrostop Smile
Ja, odpukać nie narzekam, czasem bolały kolana, ale to tak samo jak mięśnie po dużym wysiłku, następnego dnia już było ok. A teraz odkąd używam kijaszków to czuję się jak młody bóg, czy raczej boginka Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mar.an - 17-11-2008 10:22 PM

margit napisał(a):
...Arthrostop Smile



Czyli nic innego jak chlorowodorek wspominanej już w tym temacie glukozaminy odbudowującej chrząstkę stawowąSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 18-11-2008 10:04 AM

Gdyby top było takie proste że chrząstka się odbudowywuje... Niestety, ona ma znikome zdolności do regeneracji. Preparaty oparte na glukozaminie czy chondroitynie mają za zadanie raczej sztucznie-naprawcze, powodują zmniejszanie tarcia (tak po krótce).
Lepiej jest złamać nogę niż uszkodzić staw. Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Edyta85 - 18-11-2008 11:59 AM

KasiaA napisał(a):
Lepiej jest złamać nogę niż uszkodzić staw. Wink


no niestety stawy mają to do siebie że raz uszkodzone nigdy nie wracają do poprzedniego stanu, a co gorsza już do końca życia będą o sobie regularnie prypominać (w jednych orzypadkach mniej w drugich bardziej dotkliwie)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Łukasz - 18-11-2008 12:21 PM

3 i pół roku temu podczas meczu piłkarskiego zostałem kopnięty kolanem w prawy bark i tył głowy. Do tej pory jestem czasami jednoręczny. Zwyrodnienie barku na całe życie. czasami obawiam się trzymać skaly lub żelastwa prawą ręką. A w ramach humoru - ten bark mi tak pięknie trzeszczy przy ruchach, że wiele osób od tego blednie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 18-11-2008 02:47 PM

Łukasz, może warto dowiedzieć się czegoś o możliwości rehabilitacji?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Łukasz - 18-11-2008 02:55 PM

Za późno. Mam wgnieciony bark i wystawiony do przodu obojczyk. Próbowałem znów grać w piłkę ale zwykle przy 4 - 5 wyrzucie piłki ręką ręka mi "odlatywała".


RE: ból kolan, kije trekkingowe - margit - 18-11-2008 03:38 PM

o kurcza... Łukasz , w życiu bym nie podejrzewała, że taki górołaz jak Ty może mieć takie problemy. Szacunek za upór no i odwagę, bo ja bym chyba odpuściła.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 18-11-2008 04:41 PM

Zawsze warto spróbować.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 19-11-2008 09:33 AM

Łukasz napisał(a):
Za późno. Mam wgnieciony bark i wystawiony do przodu obojczyk. Próbowałem znów grać w piłkę ale zwykle przy 4 - 5 wyrzucie piłki ręką ręka mi "odlatywała".


Łukasz, myślę ze nigdy nie jest za późno. A z wiekiem będzie tak, że coraz bardziej będzie Ci to doskwierało.
Co zrobiłeś żeby to wyleczyć?
Widzisz, ja przez kilka miesięcy chodziłam o kulach bo lekarz twierdził że tak ma być i że jak będę więcej ćwiczyła to będzie lepiej. Bzdura. Chodziłam od lekarza do lekarza i w końcu trafiłam na takich którzy mi pomogli.

Masz niedaleko do Bielska Białej. Umów się na wizytę w klinice św. Łukasza, mogę Ci ją polecić.

Ortopedia rozwija sie bardzo szybko. Coś co dwa lata temu było nie do zrobienia, wyleczenia, teraz stało się już powszechnie stosowanym zabiegiem.
Spróbuj, chodzi o Twoją sprawność.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Łukasz - 19-11-2008 09:46 AM

W sumie to macie rację. Do Bielska blisko - podskoczę. Przez ten bark nie biorę się za wspinaczkę. Na pewno bym na prawej ręce nie uwisiał.

P.s. I dzięki za slowa uznania WinkSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 15-12-2008 10:01 AM

http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?mod=offers&kat=0&prod=568

http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?mod=offers&kat=0&prod=566

http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?mod=offers&kat=0&prod=567

Zastanawiam się nad kupnem kijków. Co Forumowicze myślicie o tych modelach? Moze ktoś używa. jak się sprawa ma z anti-shockiem? Napiszcie coś.
Najbardziej jestem zorientowany na pierwszy model.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - dzienciol313 - 15-12-2008 10:50 AM

Generalnie firma Kohla robi bardzo dobre kije i myślę,że każdy z tych kijów Cię nie zawiedzie. CO do ANTI-SHOCKa to są podzielone opinie,ja używam bez tego dodatku i jestem bardzo zadowolony,Snieshka ma z ANTI-SHOCKiem ale i tak go blokuje, po prostu lepiej jest jej chodzić "ze sztywnym" kijkiem. To jest już indywidualna kwestiaSmile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Zoe - 15-12-2008 11:00 AM

Ja mogę się dopisać do osób, które również nie są zwolennikami anti-shocka. To taka niepotrzebna bajera. A w dodatku jeden element więcej do zepsucia. Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 15-12-2008 11:08 AM

OK.Dzięki za info. Także przymierzę się do tych bez shocka.Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Lorelei - 15-12-2008 11:37 AM

Przemo - ja mam właśnie Alpen Pro bez anti-shocka i jestem zdecydowanie zadowolona - polecam Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - mar.an - 15-12-2008 11:42 AM

Zoe napisał(a):
Ja mogę się dopisać do osób, które również nie są zwolennikami anti-shocka.


Też się pod tym podpisuję.
Chodziłam z kijami bez anti-shocka, które juz popsułam, a teraz chodzę z anti-shockiem i nie widzę specjalnej różnicy, tyle że te drugie skrzypią potwornie. Dlatego chyba lepsze są bez.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Lorelei - 25-05-2009 09:12 AM

Mam pytanie pośrednio związane z kijkami.
Mam dość wrażliwą skórę, która dodatkowo bardzo się poci. To się niestety objawia dość bolesnymi obtarciami skóry na kciuku w trakcie wędrówki - czy możecie coś polecić na to?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - paaulo - 25-05-2009 12:24 PM

Kije z korkowym uchwytem.
Miałem ten sam problem, po dłuższej wędrówce bąbel na wewnętrznej stronie kciuka.
Teraz nie ma problemu.
Tańszym rozwiązaniem może być smarowanie tego fragmentu dłoni mocno natłuszczającą maścią - pot nie rozmiękczy tak skóry.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 25-05-2009 07:25 PM

albo moze rekawiczki bezpalczaste pomogą


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 06-07-2009 11:13 PM

Stasiu napisał(a):
Moje praktyczne doświadczenie z kijkami trekingowymi"
1. Pozytywne
- Wędrówka z ciężkim plecakiem, zwłascza pod górę. Ponoć ulży nogom 5%. Może się wydawać mało, ale przy dłuższej wędrówce i to mało się liczy. Nadomiar pod górkę to jak by się u ciągnika dodatkowo uruchomił przedni napęd (takie sobie 4x4).
- Schodzenie z góry - kolana Ci podziękują za dodatkowe oparcie.
- Zimowe wędrówki, zwłaszcza gdy jest ślisko albo śnieg. Za dodatkową oporę Ci podziękuje już całe ciało.

2. Negatywne
- Długie wędrówki z małym obciążeniem i przewyższeniem, kijki przeszkadzają podczas szybkiego marszu.
- Skalne podłoże lub asfaltowa nawierzchnia, kijki się ślizgają lub zapadają między kamienie.


Po nowych doświadczeniach z Beskidu Żywieckiego, mogę dopełnić dwie pozytywne i jedną negatywną cechę giggle

1. Pozytywne
- Pomagają w mierzeniu głębokości bajora, niż fajtłapa do niego wlezie (lepiej utopić kijek, niż wyciągnąć nogę bez buta)
- I w lecie umożliwiają utrzymanie pozycji pionowej na błotku albo przechadzaniu pnia położonego przez kałużę. Big Grin

2. Negatywne
- Przeszkadzają, wręcz są niebezpieczne, przy oganianiu się od natrętnych much (raczej walnąć się po g... (buzi) gołą dłonią, niż uzbrojoną w kijek Sad)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Dosia - 07-07-2009 06:35 PM

Stasiu napisał(a):
2. Negatywne


Próbując robić fory z marszu, z dyndającymi kijami na nadgarstkach można wybić zęby Winkgiggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - roman.d - 08-07-2009 05:01 PM

Pozytywne
- Wysoko w górach mogą służyć za ubikację:
Na jednym wieszamy kurtkę, drugim opędzamy się od dzikich zwierząt.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Tenshi - 22-07-2009 06:55 PM

Ja obecnie posiadam kije bez anti shock`a. Są zdecydowanie lepsze, ponieważ poprzednie przez tą sprężynę po upływie pewnego czasu przestały blokować.
Mój model to Leki carbonlite, są bardzo lekkie dwa kijki ważą zaledwie 400 g, rękojeść ustawiona pod kątem, zapobiega poceniu sie dłoni, eliminuje drgania, końcówka widiowa.
Jestem z nich bardzo zadowolona.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Kasiek - 22-07-2009 11:53 PM

Jak chodzi o kolana to swoje z nimi przeszłam,prawe jest po zabiegu i generalnie ortopedów omijam szerokim łukiem(od czasu jak dostałam propozycję zoperowania obu kolan hurtem).
Był taki czas,że nie mogłam zejść z domu do stajni-kolana zawsze dawały czadu przy zejściu z góry.Wyleczył je mój..lekwet.Była zima,starszy pies,owczarek niemiecki miał problem ze stawami,braliśmy to samo lekarstwo-kolana jak nowe!
W razie problemów polecam reparil gel-wchłania się w skórę,nie trzeba bandażować.
Przy poważniejszej kontuzjii (ostatnio dostałam z głowy od owcy)polecam tygodniową kurację profenidem-w ampułkach,czyli zastrzyki.Doustnie nie stosuję,ze względu na żołądek.
Maści rozgrzewające,szczególnie o tej porze roku odradzam.Ja nie stosowałam ochraniaczy,bandaży-było jeszcze gorzej.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 23-07-2009 09:11 AM

ja się włąsnie porannie smaruje Ketonalem


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Edyta85 - 23-07-2009 09:24 AM

Przem a jakieś uszkodzenie Ci siętrafilo??


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 23-07-2009 09:27 AM

Edyta85 napisał(a):
Przem a jakieś uszkodzenie Ci siętrafilo??

ketonal z rana jak śmietana Wink

na kolana dobra lekka gimnastyka i duuuuużoooo spacerów ok


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 23-07-2009 09:35 AM

Edyta85 napisał(a):
Przem a jakieś uszkodzenie Ci siętrafilo??


byłem głupi i w ostatnich tatrach nosiłem za ciężki plecak, trza było połowe gratów wyrzucićgiggle, nauczke mam....
i od tego się zaczął ból kolan, chociaż chyba po ostatniej babiej jakoś mi lepiej, rozruszałem się czy jakuhm


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Edyta85 - 23-07-2009 09:38 AM

to tym razem na wyjeździe nie przesadź z plecorem.....


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 23-07-2009 09:46 AM

Edyta85 napisał(a):
to tym razem na wyjeździe nie przesadź z plecorem.....


niestetySad, dodatkowo obciązam się spiworem i prawdopodobnie codzień będe latał z bazowym worem
nie wrózy dobrze
jednak tym razem szlaki umiarkowanie długie, bez katowania sięWink

ostatnio to jeszcze raki były i płyny turystyczne


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Mallaidh - 23-07-2009 12:45 PM

Widziałem w ostatnim katalogu sklepu Real "kijki trekingowe" za 49 złblink

Ciekawe jaką mają jakość?uhm


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 23-07-2009 12:54 PM

Mallaidh napisał(a):
Widziałem w ostatnim katalogu sklepu Real "kijki trekingowe" za 49 złblink

Ciekawe jaką mają jakość?uhm


a do czego służyły te kije? Bo Gallehead kiedyś napisał, że w ripoście na pytanie turysty powiedział, ze jego kije na cere dobrze robią giggle Może i te mają jakieś ukryte funkcje- np. nadają sie jako wędka i nawet mają tajny super schowek na żyłke

A tak na poważnie, to po tym jak 3 razy miałam kolanko w gipsie, to ja już dziękuję. Poza tym muszę się pochwalić, że od około roku nie mam w zasadzie żadnych problemów z kolanami- tj. chrupią, ale nie bolą i mam nadzieje, że tak pozostanie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Mallaidh - 23-07-2009 12:58 PM

Hm..to nie ja napisałem, że na cerę dobrze robią...

Jak będę na dziale nabiału w realu, to sprawdzę te kijki Wink Może to po prostu takie większe wykałaczki są? Ale za survivalowy model z wędką dałbym nawet więcej Wink

Moje kolana i bolą i chrupią - czyli wciąż są... :/


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 23-07-2009 01:08 PM

Yyyy, sorry, miało być Gallehead, pomyliłam się Smile Mylę Was jak kiedyś przez baaardzo długi czas Pabla i Pedra- myślę o jednym a mowie o drugim Smile

moje tak bolały i chrupały długo, bo to będzie juz w sumie 11 lat od pierwszego wypadku jak trafilam do gipsu. Za trzecim razem lekarz mi powiedział, ze karygodnie mam w gory nie chodzic, bo znow sie skonczy gipsem a i tak mam juz stawy wymeczone.
Nooo różne mysli miałam, czasem rzeczywiscie myslalam, ze lekarz miał racje, bo tak bolało. Ale przyznaje, ze mi akurat pomogło wzmocnienie mięsni, ciagły ruch. Pomału zaczełam biegac i coraz wiecej i wiecej, duzo spacerów, wariactwa na rowerze, wedrówki i teraz jest juz nieporównywalnie lepiej i mam nadzieje, ze oddział chirurgiczno-ortopedyczny nie bedzie przeze mmnie dłuuuugo odwiedzany Smile
Czego życze wszystkim, którzy cierpią z powodu kolan.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 23-07-2009 05:41 PM

przemo napisał(a):
byłem głupi i w ostatnich tatrach nosiłem za ciężki plecak, trza było połowe gratów wyrzucićgiggle, nauczke mam....
i od tego się zaczął ból kolan, chociaż chyba po ostatniej babiej jakoś mi lepiej, rozruszałem się czy jakuhm


A ostrzegałem w dziale o plecakach, żeby worów nad 50 l nie taszczyć. Toungue Teraz są tego skutki, kiedy się starszego nie słucha.Wink Czym większy wór, tym więcej dupereli i niepotrzebnych rzeczy się nosi. innocent


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 23-07-2009 05:52 PM

Stasiu napisał(a):

przemo napisał(a):
byłem głupi i w ostatnich tatrach nosiłem za ciężki plecak, trza było połowe gratów wyrzucićgiggle, nauczke mam....
i od tego się zaczął ból kolan, chociaż chyba po ostatniej babiej jakoś mi lepiej, rozruszałem się czy jakuhm


A ostrzegałem w dziale o plecakach, żeby worów nad 50 l nie taszczyć. Toungue Teraz są tego skutki, kiedy się starszego nie słucha.Wink Czym większy wór, tym więcej dupereli i niepotrzebnych rzeczy się nosi. innocent


no mój worek tylko ciut większy, ale co prawda to prawda...
ato co tam miałem to akurat mi było potrzebneToungue, ale nie powiem co to bo podobno o tym ostatnio za dużo na GŚinnocent


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 24-07-2009 09:22 AM

Mallaidh napisał(a):
Widziałem w ostatnim katalogu sklepu Real "kijki trekingowe" za 49 złblink

Ciekawe jaką mają jakość?uhm

Realy Extra All Luxury

Snieshka napisał(a):
... Za trzecim razem lekarz mi powiedział, ze karygodnie mam w gory nie chodzic, bo znow sie skonczy gipsem a i tak mam juz stawy wymeczone. ...

Duzo ludzi ma podobne doświadczenia, dlatego może trzeba zawsze udac się do kilku specjalistów (przynajmniej jeden prywatnie Wink )
"Mój kochany" światowej klasy ortopeda z publicznego ośrodka zdrowia (krótki okres oczekiwania - jedyne dwa miesiące) powiedział, że to sam na własne rzyczenie sobie tak zrobiłem, więc samo musi przejść i żebym przerzucił się na szachy hehehehhh Big Grin (się powtarzam)


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 31-07-2009 02:32 PM

Decyzja zapadła już kilka tygodni temu, kiedy to dogłębnie zapoznałem się z tym tematem, ale jej realizacja, ze względów finansowych, dopiero dzisiaj mogła dojść do skutku. Otóż, dokonałem w końcu zakupu kijków trekkingowych w nadziei, że może w końcu ból w kolanie, jaki odczuwam podczas długich wędrówek, ulegnie chociażby niewielkiemu zniwelowaniu. Jutro planuję pierwszą próbę z nowym nabytkiem, która ma być decydującym testem, czy w ogóle będę umiał się przyzwyczaić do nowych warunków chodzenia. Mam nadzieję, że się obejdzie bez większych strat w ludziach i naturze. Interesuje mnie tylko jedna rzecz. Czy istnieją jakieś zasady, według których ustala się wysokość kijków, czy jest to sprawa zupełnie indywidualna, zależna tylko od osobistych preferencji danego delikwenta?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 31-07-2009 02:44 PM

lapikus, myślę że przede wszystkim tak, jak Ci wygodnie. Mówią, ze kijek ma mieć taką wysokość że ręka ma być zgięta +/- pod kątem prostym. Jak idziesz w górę kijki nieco krótsze, jak schodzisz w dół nieco wydłużyć.
Jak stawiasz prawą nogę to równocześnie lewy kijek.
Jestem pewna ze będziesz zadowolony Smile A jakie kije kupiłeś?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - KasiaA - 31-07-2009 02:52 PM

A tak z innej beczki. Co do bólu kolan, to znowu poszerzyłam zakres swojej wiedzy dzięki majowej kontuzji kolana. To strzelanie i chrupanie w kolanach, fachowo nazywane chondromolacją chrząstki, można skutecznie minimalizować. Tego uczę się teraz na rehabilitacji. Przy starannym chodzeniu z poprawną postawą kolana nie bolą zarówno w górę jak i w dół. Jeszcze nie zawsze pamiętam o wszystkich elementach prawidłowego ułożenia podczas chodzenia ale pomaga! Można zbiegać w dół i nie boli ani nie strzela w kolanie. Należy tylko pamiętać o właściwym ułożeniu bioder i wyćwiczyć mięśnie, co ciekawe, zwłaszcza rejonu pośladków.

Uważam, ze nie należy słuchać lekarzy którzy mówią że nie można chodzić po górach bo jest problem z kolanami. To absolutna nieprawda!


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 31-07-2009 04:32 PM

Przy regularnie pojawiającym się bólu należy odwiedzić ortopedę.
Kijki trekingowe nie wyleczą zmian zwyrodnieniowych - mogą temu zapobiec gdy odpowiednio wcześnie i regularnie się ich używa.
Gdy już boli trzeba ruszyć pupę do ortopedy. Mogą nawalić różne rzeczy. Mi np od biegania bo asfaltowej drodze w trampkach siadła łąkotka - można powiedzieć taki amortyzatorek w kolanie Smile
Żadne maści ani opaski elastyczne nie pomogły tak skutecznie jak wizyta u lekarza i artroskopia.
Kolanko jak nowe Smile

Kije super rzecz same plusy ale jak już boli to do ortopedy Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 31-07-2009 05:18 PM

KasiaA napisał(a):
lapikus, myślę że przede wszystkim tak, jak Ci wygodnie. Mówią, ze kijek ma mieć taką wysokość że ręka ma być zgięta +/- pod kątem prostym. Jak idziesz w górę kijki nieco krótsze, jak schodzisz w dół nieco wydłużyć.
Jak stawiasz prawą nogę to równocześnie lewy kijek.
Jestem pewna ze będziesz zadowolony Smile A jakie kije kupiłeś?


Podczas prób przeprowadzonych na sucho, potwierdziło się to , że najwygodniejsza dla mnie długość, to ta, gdzie przedramię tworzy z ramieniem kąt prosty. Oczywiście teren górski na pewno zweryfikuje w jakimś stopniu to ułożenie, ale nie sądzę, by były to zmiany istotne. Z musztrą w wojsku nie miałem problemów (prawa noga jednocześnie z lewą ręką do przodu) więc z koordynacją ruchów też nie powinienem mieć kłopotów. Producentem kijków, które zakupiłem jest firma "Masters" model X -Light.
A tak w ogóle, to dziękuję za poradę.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 31-07-2009 05:35 PM

Lapikusie, tylko powoli z tymi kijami. Na początku lubią się pląntać między nogami. I można potem nieźle przyjąć pozycję leżącą. To wiesz, człowiek nie jest przyzwyczajony jak małpa, żeby podpierać się rękami. Wiadomo - Homo Erectus giggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 31-07-2009 05:37 PM

zyraf napisał(a):
Przy regularnie pojawiającym się bólu należy odwiedzić ortopedę.
Kijki trekingowe nie wyleczą zmian zwyrodnieniowych - mogą temu zapobiec gdy odpowiednio wcześnie i regularnie się ich używa.
Gdy już boli trzeba ruszyć pupę do ortopedy. Mogą nawalić różne rzeczy. Mi np od biegania bo asfaltowej drodze w trampkach siadła łąkotka - można powiedzieć taki amortyzatorek w kolanie Smile
Żadne maści ani opaski elastyczne nie pomogły tak skutecznie jak wizyta u lekarza i artroskopia.
Kolanko jak nowe Smile

Kije super rzecz same plusy ale jak już boli to do ortopedy Smile


Zyraf!
Sęk w tym, że to właśnie ortopeda wydał na moje kolano wyrok, zgodnie z którym w ogóle nie powinienem chodzić, albo z dużym upośledzeniem. Już opisywałem w skrócie historię mojego kolana w którymś z postów, ale przypomnę tylko, że uległo ono mocnemu stłuczeniu na wskutek silnego uderzenia o twardą powierzchnię, co miało miejsce podczas wypadku, jakiemu uległem jadąc na rowerze. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przywrócenie pełnej sprawności. Nie przyjąłem do wiadomości tej diagnozy i własnym wysiłkiem, zaciskając niejednokrotnie zęby z bólu, we własnym zakresie prowadziłem rehabilitację. I tak to, malutkimi kroczkami posuwałem się naprzód, co w efekcie pozwala mi na całkiem swobodne poruszanie się, ale pod warunkiem, że nie przesilę zbytnio tego stawu kolanowego i zwracaniu uwagi na odpowiednią postawę całego ciała podczas stawiania stopy na podłożu. To zagadnienie poruszyła w swoim poście również KasiaA. Zdaję sobie sprawę, że kije nie wyeliminują tej dolegliwości, ale przynajmniej ułatwią mi panować nad warunkami, które muszę spełniać, żeby móc chodzić.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 31-07-2009 05:45 PM

Stasiu napisał(a):
Lapikusie, tylko powoli z tymi kijami. Na początku lubią się pląntać między nogami. I można potem nieźle przyjąć pozycję leżącą. To wiesz, człowiek nie jest przyzwyczajony jak małpa, żeby podpierać się rękami. Wiadomo - Homo Erectus giggle


Stasiu!

Pomyślałem również i o tym. Biorę ze sobą obstawę w postaci Karoliny i Michała. Każdy z nich będzie mnie ubezpieczał z jednej strony, co bym orła nie wywinął i komuś krzywdy nie zrobił. Z bezludnością na szlakach w dniu jutrzejszym też będzie problem, bo to sobota i Tydzień Kultury Beskidzkiej się zaczyna. Muszę poszukać jakiejś enklawy, gdzie będę mógł swobodnie potrenować. We wtorek prawdopodobnie czeka nas pasmo Wielkiej Raczy, więc do tego czasu muszę być w formie.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - zyraf - 31-07-2009 05:56 PM

lapikus napisał(a):

zyraf napisał(a):
Przy regularnie pojawiającym się bólu należy odwiedzić ortopedę.
Kijki trekingowe nie wyleczą zmian zwyrodnieniowych - mogą temu zapobiec gdy odpowiednio wcześnie i regularnie się ich używa.
Gdy już boli trzeba ruszyć pupę do ortopedy. Mogą nawalić różne rzeczy. Mi np od biegania bo asfaltowej drodze w trampkach siadła łąkotka - można powiedzieć taki amortyzatorek w kolanie Smile
Żadne maści ani opaski elastyczne nie pomogły tak skutecznie jak wizyta u lekarza i artroskopia.
Kolanko jak nowe Smile

Kije super rzecz same plusy ale jak już boli to do ortopedy Smile


Zyraf!
Sęk w tym, że to właśnie ortopeda wydał na moje kolano wyrok, zgodnie z którym w ogóle nie powinienem chodzić, albo z dużym upośledzeniem. Już opisywałem w skrócie historię mojego kolana w którymś z postów, ale przypomnę tylko, że uległo ono mocnemu stłuczeniu na wskutek silnego uderzenia o twardą powierzchnię, co miało miejsce podczas wypadku, jakiemu uległem jadąc na rowerze. Lekarze nie dawali mi żadnych szans na przywrócenie pełnej sprawności. Nie przyjąłem do wiadomości tej diagnozy i własnym wysiłkiem, zaciskając niejednokrotnie zęby z bólu, we własnym zakresie prowadziłem rehabilitację. I tak to, malutkimi kroczkami posuwałem się naprzód, co w efekcie pozwala mi na całkiem swobodne poruszanie się, ale pod warunkiem, że nie przesilę zbytnio tego stawu kolanowego i zwracaniu uwagi na odpowiednią postawę całego ciała podczas stawiania stopy na podłożu. To zagadnienie poruszyła w swoim poście również KasiaA. Zdaję sobie sprawę, że kije nie wyeliminują tej dolegliwości, ale przynajmniej ułatwią mi panować nad warunkami, które muszę spełniać, żeby móc chodzić.


Są ludzie i ludziska, lekarze i konowały - gdy masz wątpliwości co do słuszności diagnozy idziesz do innego lekarza.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Pablo - 31-07-2009 06:17 PM

W zimę używam dłuższych - wiadomo wbijają się w śnieg, ale na zejściach i podejściach raczej nie zmieniam długości. Odpowiednia długość wyjdzie Ci pewnie "w praniu" podczas użytkowania ale na początek można posłużyć się
tabelką do Nordic W. (pewnie coś podobnego)
[attachment=24505]


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 02-08-2009 05:12 PM

Test kijków został przeprowadzony i szczęśliwie zakończony. Muszę przyznać, że przyzwyczajenie się do chodzenia z zajętymi rękoma, nie jest wcale takie łatwe. Początki były dość komiczne, czym przysporzyłem swojej obstawie niezły ubaw. Zanim skoordynowałem ruchy rąk i nóg w odpowiednim tempie i konfiguracji, minęło trochę czasu. Jednak im dalej w "las", tym lepiej i pewniej mi się szło. Zdecydowanie lepiej pokonywało mi się strome podejścia i takowe zejścia. Nie odczuwałem tak dużego obciążenia stawów kolanowych, szczególnie przy tych drugich. Nie bardzo natomiast wiedziałem, co począć z kijami na płaskich odcinkach. Tutaj zdecydowanie traciłem płynność i wielokrotnie rezygnowałem ze współpracy. Myślę jednak, że to kwestia przyzwyczajenia i praktyki. Co do wysokości kijów względem wzrostu, to wychodzi na to, że w moim wypadku musi ona tak zostać dobrana, żeby kąt jaki się tworzy pomiędzy przedramieniem a ramieniem, był nieco mniejszy niż 90 stopni. Taka wysokość była dla mnie najwygodniejsza. Tera już będę kije zabierał na każdą eskapadę. Niewątpliwie spełniają swoje zadanie i są wielce dla mnie pomocne, szczególnie przy schodzeniu, podczas którego najbardziej zawsze cierpiały moje stawy kolanowe.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 02-08-2009 09:38 PM

Głównie, że się sprawdziły ok Nie zaznałeś uszczerbku na zdrowiu i to jest dobrze. Teraz już będzie tylko lepiej. giggle


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Snieshka - 06-08-2009 09:44 AM

lapikusie, słuszna decyzja z kijami! Ja na początku nie mogłam sie przyzwyczaić do tego ze mam rece zajęte. Teraz to jest juz nawyk- rzecz oczywista, że jak jade do zabieram kije. Przecież zawsze moge je przypiąć do plecaka.
Marka tez dobra, ja osobiście używam Mastersów, model Kompressor, tak samo jak Dzięcioł i Bartek- oni maja ten sam model - Peak.
Cuda wyprawiałam na tych kijach, od stawania na nich poprzez wyginanie i inne nowo odkryte zastosowania- i nicSmile podrapały sie tylko. Jedyne co troche mi przeszkadza w moich to anty-shock, jest b. twardy, nie czuje roznicy, a kije "tłuką" sie na szlaku- maja inny dzwiek przy kontakcie z twardym podłożem. Ale na szczeście to nie wpływa na bezpieczeństwo.

Natomiast mam znajomych, którym kije przeszkadzaj,a nie umieja sie przyzwyczaić i nie znoszą miec zajętych rąk i napewno nie kupią kijów.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Santo - 06-08-2009 10:19 AM

lapikus napisał(a):
Nie bardzo natomiast wiedziałem, co począć z kijami na płaskich odcinkach. Tutaj zdecydowanie traciłem płynność i wielokrotnie rezygnowałem ze współpracy.


Pochodzisz troszkę i zobaczysz że nawet na płaskim coś dają szczególnie jak utrzymujesz wysokie tempo Smile zdecydowanie szybciej sie idzie no a jak jeszcze będzie ślisko to hoho Smile.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 08-08-2009 10:05 PM

Kilka godzin temu wróciłem z kilkudniowej wędrówki zdziczałymi szlakami Beskidu Żywieckiego i już wiem na pewno, że z kijami się nie rozstanę. W warunkach jakich wędrowałem, były absolutnie nieodzownym atrybutem. Mokro, błocko, obślizła skała i mocne stromizny. To wszystko razem stwarzało fatalne warunki. Utrzymanie równowagi bez dodatkowych punktów podparcia graniczyło z cudem. A i w dobrych warunkach na prostych odcinkach znakomicie poprawiły wydajność marszruty. Jednak dopiero przy schodzeniu długimi stromiznami, okazywały się bezcenne. Stawy kolanowe wysiadły by mi już po pierwszym dniu. Trzy dni intensywnego trekkingu i praktycznie żadnego bólu, oprócz oczywiście standardowych dolegliwości. Od tego momentu kile zostały moimi przyjaciółmi po wieki wieków.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - gosia3ek - 08-08-2009 11:08 PM

lapikus napisał(a):
Od tego momentu kile zostały moimi przyjaciółmi po wieki wieków.


amen Wink
i bardzo dobrze ok


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Sokół - 19-08-2009 07:51 PM

No dobra..... chodziłem z kijami, żarłem jakieś glukozaminy, kolana bolały....

teraz, po zimie w Beskidach i odpowiednim stopniowaniu obciążenia kijów nie używam.... Glukozaminy też nie... Nie pamiętam, kiedy je miałem ostatnio.... Chyba na Świnicy w czerwcu, bo był śnieg...
Kolana jakoś nie bolą.... Cud czy jaka inna cholera?


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 19-08-2009 09:01 PM

Sokole!

Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach, nie będzie twierdził, że używanie kijów podczas pieszych wędrówek zlikwiduje ból kolan. W moim przypadku, znacznie go jednak ograniczył, co pozwala mi na pokonywanie dłuższych tras, albo kilkudniowy trekking bez obaw, że ból będzie nie do zniesienia, jak to bywało przedtem. W znaczny sposób ułatwia również podchodzenie, ale w szczególności, schodzenie ze stromych zboczy. W takich wypadkach zawsze odczuwałem boleści, które dopiero na drugi dzień mocno dawały się we znaki. Dzisiaj wróciliśmy z wycieczki na Klimczok i moja żona po raz pierwszy miała okazję wypróbować chodzenie z kijami, które ode mnie pożyczyła. Skończyło się na tym, że już mi ich nie oddała i całą trasę musiałem radzić sobie bez nich. Razem z Karoliną przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Jeszcze żeśmy naszej "mamuśki" tak drałującej pod górki, nie widzieli. Bez najmniejszego problemu dotrzymywała nam kroku i to bez żadnego marudzenia, co kiedyś było nie do pomyślenia. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przejrzeć jutro ofertę i złożyć zamówienie. Karolina prawdopodobnie też się zdecyduje, choć jej jeszcze ból kolan nie dotyczy. Lepiej jednak zapobiegać niż szukać lekarstwa, kiedy jest już za późno.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - unknownman - 19-08-2009 09:49 PM

Ja w tym roku raz leciałem z kijkami, bo bałem się, że ból kolan mnie skutecznie przystopuje, szczególnie, że na zejściach zawsze ból kolan mnie spowalniał.
I w związku z tym mam pytanie - czy są jakieś sposoby/witaminy, które mogą wzmocnić kolana na przyszłość?
Bo jednak do końca nie mogę się do kijków przekonać, albo po prostu wolę chodzić bez nich Smile


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 20-08-2009 08:15 AM

unknownman napisał(a):
Ja w tym roku raz leciałem z kijkami, bo bałem się, że ból kolan mnie skutecznie przystopuje, szczególnie, że na zejściach zawsze ból kolan mnie spowalniał.
I w związku z tym mam pytanie - czy są jakieś sposoby/witaminy, które mogą wzmocnić kolana na przyszłość?


z tego co gadałem w górach z pewnymi osobami - to glukozamina
a raczej preparaty z nią, ponoć odbudowuje to chrząstke stawową czy coś tam....
do kupienia np. w sklepach z odżywkami, najtańszy preparat tego typu widziałem za ok 40 zł.
należy tego używac kilka tygodni ponoć
sam będe się pewnie do czegoś takiego przymierzał
a nie wiem co będzie, bo z gór wróciłem a kolana bolą wcale nie mniej i na poprawę się nie zanosiShy


RE: ból kolan, kije trekkingowe - majecha - 20-08-2009 09:44 AM

Jeśli chodzi o kolana i ból to może ja w czymś pomogę.
Kilka lat temu w Tatrach dosłownie piszczałem z bólu przy schodzeniu z Piątki, teraz mogę stamtąd zbiegać.

Po powrocie poradziłem się mamy(lekarz nie ortopeda) co z tym zrobić. Zrobiliśmy prześwietlenie i wywiad u ortopedy-kolegi, wiec porządnie i fachowo, bez zbywania. Stwierdził "zespół udowo-rzepkowy" czyli w skrócie startą rzepkę przez sportowe dorastanie na asfaltowym boisku.

Diagnoza-zakaz gry w piłę, kosza przez 3 miechy przynajmniej, zalecenie do zamiany tych sportów na rower(forever).
Dodatkowo zalecane 3 serie zastrzyków z czegoś tam dla sportowców na odbudowę struktury chrząstek za 1000 złotych każda.

A mój złoty środek na ból kolan w górach?
1.utrata wagi własnej-mniej noszą przecież, to mniej się męczą.
2.praca nad umięśnieniem nóżek.Mięśnie jako wspomagacze amortyzacji.
3.o glukozaminie słyszałem niepochlebne wieści(nie wiem czy słuszne), natomiast wiele dobrego o chrząstkach z kostek, wiec zamiast pieskowi.....smacznego...Wink....

Glukozaminę należy przyjmować konsekwentnie przez dłuuuuuugi okres, wzmacniając mięśnie przy nieobciążaniu stawów.Nie mozna jej traktowac jako środek na ból, nie takie jej przeznaczenie. Moim patentem są buty do biegania marki "dobrej" acz niedrogiej na porządnej piance.Dobrze amortyzują i odbijają krok.Lekki jogging, forsowne wchodzenie po schodach (zjazdy windą żeby nie przeciążać) jako trening całoroczny(nie od święta tydzień przed wyjazdem w góry).

4.No i kijki. Wg badań na 10 km marszu w poziomie "zdejmują" ze stawów obciążenie odpowiadające 3 km. To tak jakby kolana nie były w ogóle obciążane przez 30% drogi.Warto?Wink


RE: ból kolan, kije trekkingowe - przemo - 20-08-2009 10:14 AM

majecha napisał(a):
3.o glukozaminie słyszałem niepochlebne wieści(nie wiem czy słuszne), natomiast wiele dobrego o chrząstkach z kostek, wiec zamiast pieskowi.....smacznego...Wink....

Glukozaminę należy przyjmować konsekwentnie przez dłuuuuuugi okres, wzmacniając mięśnie przy nieobciążaniu stawów.Nie mozna jej traktowac jako środek na ból, nie takie jej przeznaczenie.


no i tak jej też nie traktuje
na ból mam ketonale i takie tam...ok

w dzieciństwiem mialem problem ze zrastaniem stawów, z racji szybkiego wzrostu nie nadążyły się zrastać.
zwolnienie z w-f przez 3 lata i różne galaretki
tamten defekt pewnie i teraz swoje robiSad

muszę jeszcze pomyśleć o opasce elastycznej na kolana, podobno coś to dajeuhm


RE: ból kolan, kije trekkingowe - majecha - 20-08-2009 10:34 AM

przemo napisał(a):
muszę jeszcze pomyśleć o opasce elastycznej na kolana, podobno coś to dajeuhm


Moja druga połowa stosuje i chwali sobie to rozwiązanie razem z żelem przeciwbólowo-przeciwzapalnym.

Dość ekstremalnie wyglądającym ale skutecznym rozwiązaniem są opaski z aluminiowymi szynami. W tym roku mój kolega dał radę na Szpiglasowy wejść, pomimo iż ma od 3 lat zerwane więzadło w kolanie(teraz się wchłonęło więc nie ma go w ogóle, tak jak bólu). Ustawia się w tym ustrojstwie zakres ruchowy stawu, są blokadki i sztywna rama zapobiegająca kołysaniu się kolana na boki.

ps. nie pochwalam tego i nie zachęcam do uprawiania turystyki z zerwanym więzadłem ale chłopak od 3 lat czeka na operacje na liście a życie leci.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Stasiu - 23-08-2009 11:56 AM

majecha napisał(a):
3.o glukozaminie słyszałem niepochlebne wieści(nie wiem czy słuszne), natomiast wiele dobrego o chrząstkach z kostek, wiec zamiast pieskowi.....smacznego...Wink....


Nie trzeba pieskowi odbierać przysmaków. Bardziej ludzkie jest golonko - potrawa prawdziwie turystyczna, no i zulc na kolana Big Grin

majecha napisał(a):
4.No i kijki. Wg badań na 10 km marszu w poziomie "zdejmują" ze stawów obciążenie odpowiadające 3 km. To tak jakby kolana nie były w ogóle obciążane przez 30% drogi.Warto?Wink


Moim zdaniem, Majecha, trochę przeceniasz funkcję kijków. Kijki pomagają przenieść wagę max. w 5%, ale i tak to jest sporo i wystarczające dla kolan.

Podczas ostatnich wędrówek zauważyłem dalszą pozytywną cechę kijków:
+ podczas taszczenia ciężkiego wora, zwłaszcza pod górkę, nie bolało mnie w krzyżu Big Grin


RE: ból kolan, kije trekkingowe - Santo - 23-08-2009 12:16 PM

Tylko uwaga Smile , jak zaczniecie za mocno kijami pracować kolana wam podziekują ale za to łokcie was zaczną przeklinać Toungue.Wiem z własnego doświadczenia ciągnołem ostro w górę bardzo mocno pracując kijami a potem wieczorem łokcie mi mówiły :nie rób tego więcej w ten sposób Toungue.


RE: ból kolan, kije trekkingowe - lapikus - 23-08-2009 12:38 PM

Stasiu napisał(a):
Podczas ostatnich wędrówek zauważyłem dalszą pozytywną cechę kijków:
+ podczas taszczenia ciężkiego wora, zwłaszcza pod górkę, nie bolało mnie w krzyżu Big Grin


Odkąd tylko pamiętam, zawsze, po przejściu niewielkiego dystansu, nawet z lekkim plecakiem, pojawiał się klujący ból między łopatkami. Podczas ostatniej wędrówki, kiedy żona przywłaszczyła sobie moje kije, też go odczułem. Ale dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że podczas wędrówek, kiedy kijów używałem, dolegliwość ta nie wystąpiła, albo była przynajmniej na tyle mało dokuczliwa, że moje receptory jej nie zakodowały. To by potwierdzało, Stasiu, Twoje obserwacje.