Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 27 28 29 30 [31] 32 33 34 35 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #451
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ja myślę, ze to jeszcze nie koniec Wink ... czekamy na foty



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
04-04-2008 06:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #452
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-3-


Koło południa na szlakach zapanował spory ruch ale pierwszych turystów minąłem dopiero na Kończystym Wierchu.
Do Starorobociańskiego opanowanego przez narciarzy szusujących po jego stokach zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie dotarłem przed wieczorem. Na miejscu zapoznałem koleżankę z mojego miasta idącą ze znajomym, którego przygotowanie do zimowej wędrówki najdelikatniej mówiąc było niewystarczające (brak doświadczenia, kijków, raków, czekana za co miał raczki Smile a dokładniej jednego po drugiego zgubił przed szczytem i duży zapał dzięki czemu dostał się na górę.
Zapał jednak nie wystarczył gdy podczas zejścia przez Ornak poślizgnął się na oblodzeniu i zsunął w dół, na szczęście początkowo stok jest tam łagodny i udało mu sie wyhamować ale w miejscu z którego samemu nie podszedł by do grani (jeszcze kawałek i znalazł by się w stromej części stoku a w dole czekały już skalne turniczki) Szybko podbiegłem do niego i pomogłem wrócić na szlak.

Dalszą drogę do Iwanickiej Przełęczy przeszliśmy wspólnie podziwiając po drodze malowniczy zachód słońca...



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
04-04-2008 06:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #453
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-4-


       
           

http://www.gorskiswiat.pl/foto/zdjecie_m...zdjecie=15



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
04-04-2008 06:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #454
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-5-


           
           

cdn.



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry

Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2008 11:08 AM przez Lelko.

04-04-2008 06:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #455
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Piękne te foty... już się nie mogę doczekać kolejnej zimowej wizyty w Tatrach

ps. można powiedzieć, że uchroniłeś kolegę od akcji TOPRu Wink



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach

Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2008 08:07 PM przez Pablo.

04-04-2008 08:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #456
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Lelko- piekne widoki, piekne gory, piekne fotki... ok
No i potrafisz odpowiednio dozowac relacje Smile i wzbudzac tym samym nasza ciekawosc Smile

PS. wybaczcie chwilowy brak polskich znakow Rolleyes



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2008 10:01 PM przez paulina.

04-04-2008 10:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #457
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-6-

Poniedziałek:

Rano obudził mnie ból oczu i pieczenie twarzy! Cało dniowa wędrówka w pełnym słońcu bez okularów i bez zabezpieczenia się kremem z filtrem doprowadziła do poparzenia słonecznego i przeraźliwego podrażnienia spojówek - ostatni raz się tak wybrałem!!! Obolały wstałem, podszedłem do lustra i... widok odbicia momentalnie zmotywował mnie do porzucenia wszelkich górskich planów na ten dzień, wyruszenia z schroniska w dolinie Chochołowskiej do Zakopanego, gdzie zaopatrzyłem się w leki, krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne.
To chyba jedyny raz kiedy piękna pogoda wyprowadzała mnie z równowagi, po drodze tam gdzie mogłem chowałem się w cieniu
   

Z grani Krupówek wyruszyłem prosto do doliny Kościeliskiej docierając tam przed samym zachodem słońca. Na miejscu spotkałem Monikę wraz z kolegą (poznałem ich na Starorobociańskim Wierchu dzień wcześniej)
Przekonali mnie do nocnego przejścia drogą pod reglami i Kuźnice do schroniska na Kondratowej Hali. To całkiem niezły spacerek przed snem. Na miejscu byliśmy dopiero koło 12 w nocy. Pomimo tak późnej pory spotkało nas w schronisku życzliwe przyjęcie Big Grin



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 01:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #458
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-7-

WTOREK
Wreszcie się wyspałem Big Grin w planach jedynie Giewont zatem śpieszyć się nie musieliśmy, wyszliśmy dopiero koło godziny 13.
Przy pięknej pogodzie dotarliśmy na przełęcz Kondracką i stamtąd po częściowo przysypanych łańcuchach zdobyliśmy Giewont.
Ten zawsze dla mnie niedostępny szczyt okrywający się ilekroć tam byłem całunem chmur w końcu odkrył przede mną swoją piękną panoramę Big Grin
...
Teraz czekało nas najlepsze - zejście Wink
Pierwsze "dupo zjazdy" robiliśmy przed przełęczą Kondracką z z niej na tyłku do samego dołu - niesamowite wrażenie sprawia zjazd po dosyć miękkim śniegu i nabierany po drodze pęd.
Zjechaliśmy błyskawicznie

Na dole zorganizowałem "zabawę" na śniegu
W programie: testy lawinowe, zjazdy i awaryjne hamowanie czekanem
Było świetnie...
W schronisku znaleźliśmy się już po zmroku
           



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 01:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #459
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-8-


Środa:
Ponownie późna pobudka, schodzę do Kuźnic na zakupy i podchodzę do Murowańca, skąd idę na wieczorny spacer w kierunku Kasprowego.
Pustoszejący szybko szlak, i widok już ostatnich zjeżdżających narciarzy zachęcił do ruszenia w górę wzdłuż nartostrady - Kasprowy ma swój urok Smile kiedy nie ma na nim tłumów ludzi.
Od połowy podejścia robi się dosyć ciężko na oblodzonym śniegu i przy szybko obniżającej się temperaturze ale daję radę bez raków.
U góry spotykam przygotowujących się od zjazdu toprowców (po przywitaniu i wypytaniu gdzie idę i czy mam czołówkę ruszyli w dół)
po dłuższym pobycie na szczycie (niestety zachód słońca przysłoniła mgła) trzeba było pomyśleć o zejściu, najlepiej bez raków gdyż ciągle boleśnie odczuwałem otarcie stopy.
Zdecydowałem sie na dupo zjazd na lewo od trasy narciarskiej z miejsca widzianego na zdjęciu.
Usiadłem z czekanem w ręku i ruuuuuuuszyyyyyyyyłem, tyle co do mojej kontroli podczas ślizgu właściwie po lodzie. Nieprawdopodobnie się rozpędziłem otaczał mnie tylko całun śniegu, grudek lodu, który podnosiłem mocno bijący po twarzy i ograniczający widoczność, czułem każdą nierówność pod sobą. W pewnym momencie wyrzuciło mnie na pustą już nartostradę po której zsunąłem się jeszcze kilkadziesiąt metrów w dół - w sumie jakieś 150 metrów różnicy w wysokości licząc od początku zjazdu.
Po zatrzymaniu nie byłem pewien czy jestem w jednym kawałku, mocno obolały (szczególnie to miejsce gdzie zazwyczaj się siedzi) powstałem i przyjrzałem się swoim rzeczą - spodziewałem się dziury w spodniach ale choć trochę zmechacone przetarte nie były Big Grin, na ten dzień miałem dosyć
Resztę drogi do schroniska przeszedłem już pieszo
       



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 01:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #460
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-9-


CZWARTEK
Wraz z poznanym dzień wcześniej kolegą wyruszyliśmy na Zawrat.
Dobra prognoza pogody, niezłe warunki śniegowe zachęcały do podejścia na trochę trudniejszą drogę Smile
W górach spory ruch, widać narciarzy, wspinaczy trochę turystów wszyscy korzystają z dobrych warunków.
Zimowa wersja drogi na Zawrat ze schroniska znacznie różni się od letniej ale trudności na niej są umiarkowane.

           
           

Na przełęczy skręcamy w lewo i ruszamy Orlą Percią Smile
Tutaj po początkowo łatwym odcinku szybko narastają ekstremalne trudności szczególnie już za Małym Kozim Wierchem z którego schodzi się stromym żlebem a następnie trawersuje strome ściany
Momentami wystają ze śniegu łańcuchy w większości jednak są przysypane. Właściwie to idziemy od łańcucha do kolejnego łańcucha robiąc wszystko aby po między niemi nie odpaść.
Brakuje asekuracji w postaci liny, przydał by się również drugi czekan.
Trudności potęgują się i nie chcąc przekroczyć pewnej granicy bezpieczeństwa wycofujemy się przed Zmarzłą Przełęczą

Wracamy na Zawrat mając jeszcze spory zapas czasu - szkoda było by wracać tak wcześnie gdy jest idealna do wędrówek pogoda.
Ustalamy więc, że podejdziemy jeszcze na Zawratową Turnię
Podejście nie jest zupełnie banalne, momentami mocno wyeksponowane z miejscami w których jest gdzie wyjechać ale dla takich widoków warto przejść tą drogę Smile ...

Już w drodze powrotnej doszło do zdarzenia które trochę zszargało moje nerwy - pękła mi linka w raku!!! na szczęście w bezpiecznym miejscu na wysokości Zmarzłego Stawu, aż nie chce mi się myśleć co by się stało gdyby doszło do tego na górze. Skala trudności okazała by się nieporównywalnie większa, idąc bez raków miałem problemy z zejściem korytem strumienia jakim prowadzi zimowa droga nad Czarny Staw Gąsienicowy.
   
Droga z tego zamarzniętego stawu jest już szybka i prosta (idzie się przez sam jego środek)
W tym czasie ustaliliśmy cel wyprawy na kolejny dzień - Żółta Turnia



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 01:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #461
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

-10-

           
               



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 01:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #462
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Piękne zdjęcia, a co do opisanego relacją zachowania to sądzę Lelko, /piszę o tym, tym bardziej, że się przecież znamy online/że niepotrzebnie ryzykowałeś na tych zjazdach /uwierz, że z niekontrolowanego zjazdu jest tylko krok do wpadnięcia w kołowrót, a kręciołek na stoku jest cholernie niebezpieczny, uwierz temu komu było z tego stanu wyjść w całości/
Gratuluję przygody, pozdrawiam.


06-04-2008 02:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #463
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Piękne zdjęcia, piękna akcja górska Smile widok zaśnieżonej grani to jest to !!! ok Gratulacje udanej przygody.

Cytat:
idąc bez raków miałem problemy z zejściem korytem strumienia jakim prowadzi zimowa droga nad Czarny Staw Gąsienicowy.

tam się też dobrze zjeżdża na dupie (sprawdzone Wink )
pozdrawiam
p



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
06-04-2008 02:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #464
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fotki jak zwykle rewelacyjne znamionują udaną zimową przygodę w Tatrach. Gratuluję.



06-04-2008 02:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lelko

****


Postów: 251
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #465
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pablo napisał(a):

Cytat:
idąc bez raków miałem problemy z zejściem korytem strumienia jakim prowadzi zimowa droga nad Czarny Staw Gąsienicowy.

tam się też dobrze zjeżdża na dupie (sprawdzone Wink )
pozdrawiam
p


Domyślam się Smile ale było trochę oblodzone a po przygodzie na Kasprowym pozostał jeszcze wtedy pewien uraz ;P - robiłem co mogłem aby ustać na nogach

Sylwester napisał(a):
a co do opisanego relacją zachowania to sądzę Lelko, /piszę o tym, tym bardziej, że się przecież znamy online/że niepotrzebnie ryzykowałeś na tych zjazdach /uwierz, że z niekontrolowanego zjazdu jest tylko krok do wpadnięcia w kołowrót

Teraz to wiem, samemu się przekonałem.
Tam na górze na Kasprowym czułem się pewnie, co w tym miejscu może się stać? Najwyżej wyjadę na trasę narciarską (i tak się stało) przecież nie ma w co uderzyć - na co zwracałem szczególną uwagę podczas wchodzenia na górę.
Ale zmieniłem na ten temat zdanie już podczas zjazdu.
Co do kręciołków, nie było ale już przy początku drogi obróciło mnie głową w dół i musiałem walczyć używając czekana o powrót do pozycji z nogami do przodu, później już robiłem wszystko aby tą pozycję utrzymać na czym znacznie bardziej byłem skupiony niż samym hamowaniu czy określonej drodze



Chcesz poznać człowieka.....Zabierz go w góry
06-04-2008 03:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: