Turyści z Polski przybywający po raz pierwszy w Tatry Słowackie są zaskoczeni w jaki sposób dostarcza się zaopatrzenie do niektórych schronisk. Muskularni tragarze noszą na swoich plecach drewniany lub stalowy stelaż z umieszczonym ładunkiem 50 - 100 kg żywności, napojów, opału i środków czystości. W taki sposób zaopatrywane są schroniska, do których nie może dojechać samochód dostawczy, a więc: Chata Zamkovskiego, Teryego, Zbójnicka i Chata pod Rysami.
Także miałem przyjemność mijac kilku takich co maszerowali do zbójnickiej chaty. Podziwiałem i nadal nie mogę wyjść z podziwu
Kilka dni temu, gdy przeglądałem Wielką Encyklopedię Tatrzańską Z. i W. Paryskich, zatrzymałem się na haśle "lawiny kamienne".
Przytoczę Wam fragment, mówiący o wielkiej lawinie w Dolinie Małej Zimnej Wody w Tatrach:
"Większe lawiny kamienne występowały m.in. w Jaworowej Dolinie z obrywów w Jaworowych Turniach, po których ślady są dotąd dobrze widoczne. Jedna z największych lawin kamiennych spadła z Żółtej Ściany; gruchnęła w nocy z jej pn.-wsch. urwiska skalnego i stoczyła się wzdłuż zbocza aż do dna Doliny Małej Zimnej Wody, zasypując duży odcinek ścieżki turystycznej z tejże doliny do Doliny Pięciu Stawów Spiskich i wdzierając się na dolną część przeciwległego zachodniego zbocza u stóp Łomnicy. Personel Schroniska Téryego, oglądający ten kataklizm, był przerażony; zwalanie się lawiny trwało ok. 20 minut, huk był taki, że trudno było rozmawiać, całe urwisko skalne iskrzyło się i świeciło, olbrzymie bryły w podskokach pędziły w dół, zgrzyty i rumor były przeraźliwe, a zapach siarki dochodził aż do schroniska. Teren spadku lawiny został wybitnie zmieniony i zawalony bryłami kamiennymi wielkości szaf, a nawet małych domków."
http://www.gropa.pl/forum/phpbb2/viewtop...3783#43783
AndrzejZ: Wysłany: 22 Wrz 2008 11:22
"Pomimo zamkniętej drogi do Moka, na początku września nieznani sprawcy wystawili na polskim wierzchołku Szczytu JP2 (dawniej Rysy) krzyż metalowy, kilkumetrowej wysokości. Przy dobrej widoczności można go obserwować z Moka, jak i z drogi do Moka przez niewielką lornetkę.
Choć krzyż stoi już od ok. 2, to tygodni jego proweniencja nadal nie jest znana. Nikt też się nie pochwalił jego autorstwem. Brak informacji na ten temat w lokalnej prasie, nic o jego pochodzeniu nie wiedzą pracownicy schroniska, ani TPN.
Wg źródeł dobrze poinformowanych duże zainteresowanie nowym tatrzańskim obiektem przejawiał pewien znany ratownik często dyżurujący w Moku... "
...to najstarsze góry w Polsce. Liczą około 500 mln. lat. Położone na wschodnim krańcu Wyżyny Sandomierskiej wznoszą się na wysokość około 60 metrów nad poziom Wisły (190-200 m.n.p.m.)
Nazwę swoją zawdzięczają charakterystycznemu zabarwieniu drobnego gruzu skalnego, przypominającego pieprz.
...to najstarsze góry w Polsce. Liczą około 500 mln. lat. Położone na wschodnim krańcu Wyżyny Sandomierskiej wznoszą się na wysokość około 60 metrów nad poziom Wisły (190-200 m.n.p.m.)
Ooo, jak byliśmy w podstawówce na wycieczce w Sandomierzu, to potem gdzieś między tymi pagórkami mieliśmy ognisko
Dlaczego kocham góry? Bo tam jest po prostu bliżej nieba...