|
Innym ku przestrodze ...
|
| Autor |
Wiadomość |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
|
|
| 20-04-2017 08:26 AM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Doboru tury do umiejętności nie oceniam, natomiast brak w plecaku raków i czekana jest błędem kardynalnym..
Tutaj równie dobrze mogły być dwa trupy..
Film bardzo pouczający
|
|
| 20-04-2017 08:42 AM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Moim okiem oni w ogóle nie powinni byli tam wyłazić na tych nartach. Śniegu tyle co szczur nasikał. Ewentualnie zdjąć i faktycznie normalnie się powspinać. No ale to od razu widać, że ci goście to się z choinki pourywali. Fakt, że facet w takim miejscu zaczął schodzić w dół z nartami w ręce wystarczająco o tym świadczy.
|
|
| 20-04-2017 09:16 AM |
|
 |
Jozin
   
Postów: 102
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2017
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Całe szczęście że byli w zasięgu sygnału Gsm.
Zawsze mnie zastanawia fakt jak by się zachował w takich lub podobnych sytuacjach typowy turysta uzbrojony tylko w smartfona , jak nie ma w okolicy żywego ducha i rzecz jasna jak to w górach , dość często mamy zero zasięgu.
Góry są jak kobiety-zdobywanie ich smakuje najlepiej
|
|
| 20-04-2017 02:36 PM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Jakby nie udało mu się wezwać pomocy, prawdopodobnie wpadłby w panikę i zrobiłby coś głupiego.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2017 03:06 PM przez Zygmunt.
|
|
| 20-04-2017 03:01 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Dla mnie to czysta amatorszczyzna. Faceci mieli więcej szczęścia niż rozumu. Pierwsza zasada to wyłażę z nartami tak wysoko, żebym potrafił jeszcze zjechać, pamiętając, że do góry się zawsze lżej wychodzi, niż się schodzi lub zjeżdża. Druga zasada, Tomturowa, lepiej berbecie nosić, niż się o nie prosić. Tutaj i tak nie było kogo.
Widać, że panowie mają całkowity brak rozeznania sytuacji. Wystarczyły mi pierwsze momenty, kiedy kamerzysta zjeżdżał na nartach bokiem a niżej go czekała lodowa rynna i trzeba było narty wtedy wyrównać. Ten drugi nie wiem czego tam na skale szukał.
Jednak dobry instrukarzowy film dla tych co w góry nie chodzą z pokorą.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 20-04-2017 04:52 PM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Faceci mieli więcej szczęścia niż rozumu.
Mnie to szczerze zaskoczyło, że ten co poleciał siedział sobie na dole jakby nigdy nic. Spodziewałbym się raczej, że ma kark przetrącony co najmniej w dwóch miejscach.
|
|
| 20-04-2017 06:40 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Całe szczęście że byli w zasięgu sygnału Gsm.
Zawsze mnie zastanawia fakt jak by się zachował w takich lub podobnych sytuacjach typowy turysta uzbrojony tylko w smartfona , jak nie ma w okolicy żywego ducha i rzecz jasna jak to w górach , dość często mamy zero zasięgu. 
Przepraszam bardzo - nie mam smartfona. Czy jestem typowym turystą ?
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 21-04-2017 06:25 AM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Mnie też zastanawia dlaczego głównego bohatera śmigłowiec nie zabrał. Tak musiało być, czy może na własne życzenie został, żeby narty jeszcze pozbierać, hmm?
|
|
| 21-04-2017 08:13 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Mnie też zastanawia dlaczego głównego bohatera śmigłowiec nie zabrał. Tak musiało być, czy może na własne życzenie został, żeby narty jeszcze pozbierać, hmm?
Jeżeli nie odniósł żadnej szkody na ciele, to wiesz... ratownictwo jest płatne, musiałby zabulić za lot, ubezpieczyciel by nie zwrócił.
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 21-04-2017 08:29 AM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
|
|
| 21-04-2017 08:37 AM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Może nie mieli miejsca albo masa do startu byłaby przekroczona?
|
|
| 21-04-2017 09:03 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Kapitalizm w czystej formie. Z opowiadania jednej osoby słyszałem jak to Aplenverein zadziałało, dwójka wspinaczy, rodaków naszych, droga z którejś tam strony, nie pamiętam, ale na Obere Glocknerscharte. Wypadek, złamanie, przyleciało śmigło, ewakuacja ze ściany, obu wspinaczy. Gość poszkodowany, ubezpieczenie pokryło koszty, drugi kolega, który bez szwanku wyszedł, dostał rachunek w Euro za "podwózkę", nie będę zmyślał teraz ile, nie pamiętam.
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 21-04-2017 10:56 AM |
|
 |
TomaszRT
    
Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
W Nepalu jest w czystej formie.. śmigło nie wystartuje dopóki ktoś nie położy na stole 10k$.. podobnie Szerpowie-ratownicy nie rozpoczną akcji dopóki się im nie zapłaci..
Tak więc w naszym rodzimym bantustanie kwestia ratownictwa w górach wygląda na tym tle bardziej niż przyzwoicie..
|
|
| 21-04-2017 11:34 AM |
|
 |
Zygmunt
   
Postów: 324
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2016
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
W 1994 bodajże miałem okazję wleźć na Kilimandżaro. Stanęły przede mną dwie opcje: albo wyłożyć grube tysiące dolarów i pójść legalną trasą z oficjalnym, oczywiście białym przewodnikiem; albo wyłożyć cieniutkie kilkaset dolarów i pójść nieco mniej legalną trasą z miejscowymi chłopaczkami. Pamiętam jak dziś swój dylemat, który toczył się wokół bezpieczeństwa właśnie. Koniec końców nie poszedłem wcale...
|
|
| 21-04-2017 11:57 AM |
|
 |
|
|