Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (14): « Pierwsza < Poprzednia 7 8 9 10 [11] 12 13 14 Następna > Ostatnia »
Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy
Autor Wiadomość
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #151
"Beskid Sądecki Popradzki Park Krajobrazowy"

Kilkanaście miesięcy temu otrzymałam od Dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego bardzo ciekawe publikacje. O monografii "Popradzki Park Krajobrazowy" kilkakrotne już pisałam, powoływałam się też na nią w dyskusji. Dziś pragnę przedstawić równie interesującą mapę "Beskid Sądecki Popradzki Park Krajobrazowy" wydaną na zlecenie Parku przez Demart SA. Jest ona w skali 1:50 000, zawiera informator krajoznawczy, podano także czasy przejść na szlakach. Mapa ta jest tożsama z inną mapą Demartu, komercyjną "Beskid Sądecki", ma nawet taką samą okładkę. Różni się tylko częścią opisową, która moim zdaniem jest bardzo interesująca. Korzystałam z niej wędrując po jednej z ścieżek edukacyjnych wytyczonych na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Z przewodnika krajoznawczego można dowiedzieć się wiele o samym parku, celach ochrony, budowie geologicznej terenu, florze i faunie, rezerwatach, dostępności turystycznej. Mnie szczególnie zainteresowały opisy ścieżek dydaktycznych, są tu dane o: "Rogasiowym szlaku" w Rytrze, "Lesie lipowym Oborzyska, "Przyrodniczej ścieżce dydaktycznej na terenie Roztoki", "Szlaku Przyrodniczym im. Adama hrabiego Stadnickiego", "Dolinie Uhryńskiego Potoku" - ścieżka geologiczna, "Jodle - królowej naszych lasów" w Uhryniu, "Łopacie Polskiej" w Żegistowie. Moim zdaniem warto nabyć to wydawnictwo chociażby po to, aby móc powędrować sobie po ciekawym pod względem krajobrazowym terenie i zapoznać się z walorami przyrodniczymi Parku.
Nie lubię wydawnictw Demartu, rzadko z nich korzystam mimo tego, że posiadam niezłą kolekcję map. Tylko pozorna sprzeczność. Mapy Demartu są powszechnie dostępne, mają bardzo dobrą sieć dystrybucyjną, są nawet na stacjach paliw więc w razie potrzeby
je kupuję do jednorazowego wykorzystania. Tę mapę polecam ze względu na ciekawą część opisową.

Tytuł: "Beskid Sądecki Popradzki Park Krajobrazowy"
Skala: 1:50 000
Wydanie: I ?
ISBN: 978-83-89472-54-0
Wydawca: Demart S.A.
Warszawa 2007

"Szlak Przyrodniczy im. Adama hrabiego Stadnickiego"
"Adam Stadnicki był przed II wojną światową właścicielem wielkiego majątku ziemskiego, obejmującego lasy Beskidu Sądeckiego od Krynicy I Łabowej po Szczawnicę i Rytro oraz tereny leżące na Słowacji. Ten, z wykształcenia (studia w Monachium) i zamiłowania leśnik, był jednym z pierwszych twórców leśnych rezerwatów przyrody. Rezerwaty Baniska, Uhryń, Łabowiec, Barnowiec są poszerzonymi, niegdysiejszymi
leśnymi sanktuariami chronionymi już od 1903 roku w dobrach Stadnickich. W miejscowości Nawojowa, przy drodze Nowy Sącz-Krynica, wokół pałacyku rodziny Stadnickich (obecnie można tam skorzystać z noclegu w stylowym pensjonacie)warto zwiedzić park leśny. Rosną w nim tulipanowce, kasztany jadalne, katalpa, różne odmiany klonów, buka i sosny i wiele innych gatunków drzew i krzewów. Na wiedzenie parku wystarczy pół godziny spokojnego spaceru po wytyczonych alejkach z pięknym widokiem na pałac.
Dla uczczenia pamięci (zmarł w 1982 roku) Adama Stadnickiego, czlowieka oddanego sprawie ochrony puszczy karpackiej, z inicjatywy Popradzkiego Parku Krajobrazowego wytyczono szlak przyrodniczy o charakterze dydaktycznym. Szlak przebiega przez piękne tereny leśne, od Łabowej do okolic Rytra. Na początku szlaku zwiedzać można połemkowską wieś Uhryń (patrz: ścieżka geologiczna w Uhyniu) oraz rezerwat Uhryń i kierując się ku grzbietowi pasma Jaworzyny Krynickiej ocieramy do Łabowskiej Hali (schronisko) i dalej, przez Pisaną Halę (1038 m n.p.m.)do szczytu Makowica i doliny Rzyczanowa k/Rytra.
Przejście całego szlaku zajmuje ok. 10 godzin marszu i zalecane jest zwiedzanie go w czasie dwóch dni ( z noclegiem na Łabowskiej Hali). Szlak jest wyposażony w dwie wiaty i wyznaczone punkty widokowe oraz dostępną w Zarządzie Parku mapę szlaku wraz ze szczegółowym opisem. Ścieżka obok walorów przyrodniczych i krajobrazowych oferuje spotkanie z tradycją w postaci zabytkowej zabudowy (Uhryń, Rzyczanów) oaz jest atrakcyjnym szlakiem turystycznym dla nieco bardziej wprawnych turystów."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
13-12-2011 08:06 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #152
"Okolice Rymanowa Zdroju mapa turystyczno-nazewnicza"

"Okolice Rymanowa Zdroju jedna z pierwszych, o ile nie pierwsza mapa toponomastyczna dotycząca naszego regionu. Jest to mapa turystyczno-nazewnicza z opisem krajoznawczym wydana w dwóch arkuszach przedstawiająca część wschodnią Beskidu Niskiego, okolice Rymanowa Zdroju, Iwonicza Zdroju, Dukli i Jaślisk. Została opracowana i kreślona przez Wojciecha Krukara we współpracy z Janem Tomkiewiczem, redakcja tekstu i plany miejscowości: Paweł Luboński. To moja ulubiona mapa Beskidu Niskiego, niegdyś często z nią wędrowałam. Jest bardzo dobra, czytelna, szczegółowa, to mapa dla chaszczaków przygotowana przez znakomitych znawców okolicy. Cięcia warstwicowe co 20 m, poziomnice pogrubione co 100 m, poziomnice przerywane co 10 m. Jedyny problem dla osób nieznających sieci tras jest oznakowanie szlaków, wszystkie są oznakowane kolorem czerwonym, obok szlaku naniesiono symbol koloru. Jest to mapa toponomastyczna więc obok nazw przyjętych przez polskich geografów są nazwy miejscowe. Tak o tym pisano w pierwszym wydaniu mapy.
"Mapa...prócz zwykłej treści topograficznej i turystycznej ukazuje całe bogactwo tradycyjnych nazw terenowych używanych przez miejscową ludność, jakich nie znajdziemy na zwykłych mapach, z których istnienia często nie zdajemy sobie sprawy. Nazw nie tylko wsi, gór i potoków, ale także polan, pól, fragmentów lasów, przysiółków, dróg, dolinek... Zebranie tego materiału wymagało od Autora szeregu lat żmudnej pracy, przygotowania dziesiątków i setek wywiadów z mieszkańcami karpackich wsi. Było to tym trudniejsze, że niemal cała dana ludność regionu rozproszyła się w wyniku przesiedleń i informatorów trzeba było niejednokrotnie znajdować w odległych krańcach Polski, jeśli nie za granicą."
Bardzo interesująca jest też część opisowa map, na której przedstawiono: warunki naturalne, historię, ludność, wyznania, kulturę ludową, szczyty i masywy górskie, osobliwości przyrody, miejscowości. Na mapie są plany: Dukli, Iwonicza Zdroju, Jaślisk, Rymanowa, Rymanowa Zdroju.
Reasumując: jedna z najlepszych i najbardziej interesujących map Beskidu Niskiego.

Tytuł: "Okolice Rymanowa Zdroju mapa turystyczno-nazewnicza"
Autor: Wojciech Krukar
Skala: 1: 40 000
Wydanie: III poprawione
ISBN: 83-86240-46-6
Wydawca: PiTR Kartografia
Warszawa 1999

" Szczyty i masywy górskie
CERGOWA (716) (CERGOWSKA, WIELKA GÓRA)

"Zbliżając się do Dukli gościńcem to odsuniętym od rzeki, to nad samą wodą zawieszonym, to do góry, to na dół w różnym kierunku malowniczo idącym, przywiódł mnie do tzw. Cergowej. Zachwycając oko budziła rozmaite uczucia i myśli. Na tej górze, wśród lasu, znajduje się studzienka i jaskinia skalista sławna pobytem św. Jana z Dukli" - tak wspomina Cergową Bogusz Zygmunt Stęczyński, litert i rysownik, który podążał taktem dukielskim w 1845 r.
Cergowa wznosi się na południowy-wschód od Dukli. Spośród otoczenia wyróżnia się wysokością, śmiałym kształtem przypominającym leżącego konia oraz niezwykłą spadzistością północnych stoków. Cergowa ma trzy wierzchołki: wschodni (681), środkowy (683), z którego podobno Niemcy ostrzeliwali wyzwolony już Rymanów, oraz najwyższy (716), z nikłymi resztkami wieży triangulacyjnej.
Morfologia Cergowej wynika z jej budowy geologicznej. Masyw tworzą twarde, gruboławicowe piaskowce cergowskie, natomiast jego północne otoczenie to łupkowe warstwy krośnieńsie. Strome stoki północne występują na czole warstw skalnych, podczas, gdy znacznie łagodniejsze południowe pokrywają się z kierunkiem ich upadku. Osobliwością Cergowej są jaskinie pochodzenia tektonicznego - szczeliny między warstwami skalnymi,dochodzące do kilkudziesięciu metrów długości. Skały tworzące góry są w ciągłym, bardzo powolnym ruchu. Powoduje to zmiany rozmiarów starych i powstanie nowych jaskiń. Starzy mieszkańcy Nowej Wsi twierdzą, że Jaskinie W Borsuczych Dziurach znacznie zmniejszyły się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Jaskinia "Pod bukiem koło szkółki" odznacza się podwyższoną temperaturą. Zimą unosi się nad nią grzybek pary. Hibernują w niej nietoperze, w tym szczególnie rzadki podkowiec mały.
Z jaskiniami wiążą się liczne podania: o podziemnych korytarzach prowadzących do zamku w Odrzykoniu pod Krosnem, o psie leśniczego, który wszedł do Borsuczych Dziur, a wyszedł po drugiej stronie góry, nad Zawadką Rymanowską, zupełnie pozbawiony sierści. Istnieje też legenda o mieście, które zapadło się pod ziemię. Pozostały po nim jedynie wielkie drzwi, które znajdowały się ponoć dawniej w kościele w Jasionce.
Drugą obok jaskiń osobliwością przyrodniczą Cergowej są cisy chronione w rezerwatach "Tysiąclecia" i "Cisy w Nowej Wsi". Młodnik nad Zawadką Rymanowską kryje mały stawek zwany Morskim Okiem. U podnóża północno-zachodniego stoku znajduje się Złota Studnia, źródełko, przy którym ponoć mieszkał bł. Jan z Dukli. Nad ocembrowanym źródłem stoi kaplica z figurą błogosławionego.
Wzniosły masyw jest zagrożeniem dla samolotów. Miejscowi wspominają trzy katastrofy. Ostatnia miała miejsce w czasie II wojny światowej, kiedy niemiecki samolot transportowy rozbił się o wschodni szczyt góry. "



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
16-12-2011 11:39 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #153
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Wczoraj Kolega Przewodnik Andrzej Lenard niespodziewanie poinformował mnie, że w Uhercach jest spotkanie z naszym bieszczadzkim fotografkiem przyrody Mariuszem Strusiewiczem. Wybiera się przede wszystkim na spotkanie z Kolegą, czy jestem zainteresowana wyjazdem. Pewnie, że byłam. Jestem fanka Jego zdjęć, większość z nich znam z facebooka. Są publikowane na tablicy grupy polskich fotografików przyrody, polecam grupa jest otwarta, zwie się kochamy polską przyrodę. Tam pokazują zdjęcia najlepsi z najlepszych, a mimo to zdjęcia Mariusza wyróżniają się in plus wśród nich. Mi w każdym bądź razie bardzo podobają się. O Mariuszu zresztą pisałam na naszym Forum, to On jest laureatem bardzo prestiżowej nagrody National Geografic Polska. Jego zdjęcie Rodzinka przedstawiające puszczyka uralskiego zdobyło I miejsce w kategorii Zwierzęta. Zdjęcia można zobaczyć tu http://m.onet.pl/podroze/4937536,galeria-zdjecia.html"
Wczorajsze spotkanie odbyło się w dość dziwacznej aczkolwiek przyjacielskiej atmosferze w knajpce godnej polecenia czyli w Splichlerzu. Hmmm towarzystwo iście bieszczadzkie, każdy tu znalazł miejsce, i Rodzina Laureata, i Jego fani, no i okoliczne pijaczki. Plusem była też dobra kuchnia, spotkanie przy pizzy, sałatkach, drinkach i owocowych koktajlach.
Autor pokazał nam cztery diaporamy (to cykl fotografii z podkładem muzycznym). Przy pierwszej prezentacji pokazującej unikatowe zdjęcia gniazdujących puszczyków uralskich (nagrodzona fotka jest częścią cyklu) opadła mi szczęka i prawdę powiedziawszy nie wróciła na swoje miejsce aż do końca spotkania. Potem był ciekawa fotorelacja z wyprawy 4 znanych fotografików przyrody do Finlandii, a tam były i zdjęcia kilku niedźwiedzi zrobione z odległości 7 m. Potem niezmiernie interesująca diaporama przedstawiająca fotografowanie od kuchni zrobiona przez Łukasza Łukasika. Zdjęcia puszczyków obiło 4 fotografików przez kilka tygodni.
Prawdę powiedziawszy od tej chwili nie wiedziałam co jest ciekawsze, oglądanie fenomenalnych zdjęć przyrody czy pracy fotografów. Na koniec były zdjęcia Mariusza robione w Bieszczadach, wśród nich te publikowane na portalu zlinkowanym poniżej.
Mariusz jest fenomenalnym gawędziarzem, potrafi trafić i do pijaczka, i do przewodnika, ma bardzo dobry kontakt z odbiorcą więc opowieści słuchałam z prawdziwą przyjemnością. Spotkanie diablo udane.


http://www.wrota-bieszczadow.pl/zdjecie/uczta"
http://www.wrota-bieszczadow.pl/zdjecie/amory"
http://www.wrota-bieszczadow.pl/zdjecie/...adalny-0#f
http://www.wrota-bieszczadow.pl/zdjecie/...%C5%82-0#f
http://www.wrota-bieszczadow.pl/zdjecie/...e-majowe#f

Tu są podstawowe informacje o Mariuszu
http://www.wrota-bieszczadow.pl/galeria/mariuszmani



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242

Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2011 05:07 PM przez lucyna.

18-12-2011 01:46 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bios

*****


Postów: 802
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #154
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

podziwiam Cię Lucyna za wytrwałość!


19-12-2011 02:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #155
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Dzięki za dobre słowo Smile
Na forum turystyka goska powiedziałam a, walczyłam ostro o swój wątek czytelniczy, przegrałam. Tu mówię b w ciszy i spokoju. Cieszę się, że ktoś tu zagląda. Smile



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
19-12-2011 04:17 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #156
"Ustrzyki Górne i okolice Mapa turystyczno-nazewnicza"

Dziś sięgnę do szuflad z kartograficznymi wydawnictwami. Jako pierwszą wyjątkowo interesującą mapę, stworzoną przez Wojciecha Krukara przestawię "Ustrzyki Górne i okolice Mapa turystyczno-nazewnicza". Ma ona dla mnie znaczenie symboliczne. Na pierwszym szkoleniu na kursie przewodnickim organizowanym przez Staszka Sieradzkiego i PTTK w Sanoku spotkałam bardzo sympatycznego, nieśmiałego człowieka, obok niego leżały mapy. Pal licho Kolegę, a zarazem Autora, mapy mnie interesowały,więc je porwałam i zaczęłam przeglądać. Zachwyciły mnie, połknęłam bakcyla. Oczywiście, na następne szkolenie Wojtek przywiózł mi komplecik. Wśród nich była i ówczesna świeżynka czyli "Ustrzyki Górne i okolice Mapa turystyczno-nazewnicza". Jest ona naprawdę dobra, czytelna, nie używałam jej w terenie, posiłkuję się nią jednak często w czasie szukania jakiegoś detalu. Przedstawia gniazdo Tarnicy i Halicza, Połoninę Caryńską, Wielką Rawkę, teren należący do Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Jej największą zaletą jest jednak prezentacja starych, bojkowskich nazw. Wojciech Krukar ocalił "pamięć tych gór", dzięki Jego wieloletniej kwerendzie mamy możliwość dotrzeć do przebogatej skarbnicy wiedzy. Nazwa to przecież swoiste źródło, które bardzo dużo mówi o dziejach regionu. Plon Jego badań jest udostępniony, najpierw przez PiTR Katografia, a później Ruthenus. Na rynku jest kilkanaście map, niektóre wznawiane kilkakrotnie. Będę je sukcesywnie prezentować.
Nad tą mapą oprócz Wojciecha Krukara (opracowanie, kreślenie, tekst)pracowali: Jan Tomkiewicz, Leopold Bekier, Piotr Kamiński, Paweł Luboński - jak widać same autorytety w dziedzinie historii, geografii i ochrony przyrody.
"Ustrzyki Górne i okolice" tę mapę czasami można spotkać w punktach kasowych BdPN, w ustrzyckich księgarniach. Czasami nawet nabyć, o ile jest się przede mną. "Namiętnie" je wykupuję, traktując jako wspaniałe prezenty, które mogę ofiarować Kolegom. Trzeba widzieć minę obdarowanego, aby zrozumieć czym jest ta mapka.

Część opisowa mapy:
Warunki naturalne
Historia
Ludność i kultura ludowa
Miejscowości
Masywy górskie
Słownik wybranych toponimów

Tytuł: "Ustrzyki Górne i okolice Mapa turystyczno-nazewnicza"
Autor: Wojciech Krukar
Skala: 1:40 000
Wydanie: I
ISBN:
Wydawca: PiTR Kartografia
Warszawa 2000

"Słownik wybranych toponimów

BESKID (BYSKID) - nazwa znana w przygranicznych wsiach Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Zawsze dotyczy pastwisk lub lasów ciągnących się wzdłuż głównego, granicznego grzbietu Karpat. Pochodzenie niejasne. Najbardziej prawdopodobna hipoteza mówi, że nazwa pochodzi od starogermańskiego beschet 'rozdział'. Nie wiadomo jaką drogą została przyjęta przez Słowian.

BERDO - to jeden z najczęściej występujących toponimów wysokiej części Bieszczadów. Pochodzi od prasłowiańskiego br'do 'góra, pagórek', tu oznacza stromą górę, przepaść.

BEWZY - słowo bewz, bewza miało na Bojkowszczyźnie kilka znaczeń: 'stromy stok', miejsce trudno dostępne, głęboka dolina potoku.

BOROŁO (BORŁO) - z prasłowiańskiego bordlo 'skała'. Nazwa jest typowa dla Bojkowszczyzny i nie występuj na zachód od Cisnej.

CARYŃSKIE - od rumuńskiego tera - pole.

CYMIR - na Bojkowszczyźnie słowo cymir oznacza wieżę triangulacyjną, na Łemkowszczyźnie odpowiada mu patryja.

CZETEŻ - nazwa częsta w całych Beskidach. Pierwotnie oznaczała 'obszar', na którym obdarto drzewa z kory, aby uschły w celu karczunku.

CZERENINA - nazwa charakterystyczna dla Bojkowszczyzny, jej odpowiednikiem w Beskidach Zachodnich jest Czerszla. Pochodzi od słowa cerin, ceryny 'zrąb wypalony pod uprawę'.

DŻERŁO - od ukraińskiego dźereło 'źródło' tu oznacza 'potok ze źródła, ze źródlaną wodą'.

Halicz -nazwa o nieustalonej etymologii. Najczęściej łączy się ją z ukr. hałyć 'gawron', raczej jednak pochodzi od hało 'miejsce puste, bezleśne'.
[...]



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
23-12-2011 04:29 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #157
"Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce"

rzyszła pora przedstawić książkę o której już kilkakrotnie pisałam. "Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce" Zbigniewa Kozickiego to publikacja niezwykła, bardzo interesująca i raczej nie do zdobycia. Otrzymałam ją od Koleżanki Zosi Puch z ośrodka Za Potokiem w Solinie. To Jej wkład w naszą prezentację wydawnictw poświęconych Bieszczadom i okolicy. Bardzo sobie cenie Jej gest, przekazała mi swój egzemplarz, ten który otrzymała od sąsiada autora. Sprawiła mi wyjątkową radość, o takich książkach przeważnie marzy się. "Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce" to przepiękny album zawierający przede wszystkim archiwalne zdjęcia połączony z monografią. Coś unikatowego. Autor, który od 1975 r. jest pracownikiem Elektrowni bardzo skromnie przedstawia swoje dzieło: "[...]To, co powstało, to ani w pełni monografia, ani też kronika. Proszę przyjąć, że jest to historia - opowieść o realizacji budowy stopni wodnych i elektrowni Myczkowce, Solina. Dla szeregu grona ludzi jest to zapis ich działalności, niech pozostanie utrwalony, tym bardziej, że "obiekty były trudne", trzeba się było z nimi zmagać i niejednokrotnie przegrywać. Opisałem w miarę możliwości wszystkie dziedziny realizacji budów. Charakter tej publikacji, każe mi odpowiadać za każde opisane fakty, stwierdzenia. Jestem świadom braków, nieścisłości i niedoskonałości tekstu i formy tej książki. [...]".
Ten album to przede wszystkim źródło godne polecenia wszystkim miłośnikom historii Bieszczadów. Książka jak wspomniałam wcześniej jest bardzo interesująca, czyta się ją jednym tchem. To skarbnica wiedzy o budowie, elektrowniach, dziejach regionu. Lektura obowiązkowa przewodników. Niestety, jest niedostępna na rynku. Nakład niewielki, bo 1000 egzemplarzy. Książka powstała dzięki sponsorom, przede wszystkim podziękowania należą się VOITH Turbo sp. z o.o.
"Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce" jest pięknie wydana. Format A-4, twarda okładka, dobry papier, szyta, multum ilustracji. Uwagę zwracają przede wszystkim archiwalne zdjęcia, a są ich setki, liczne ryciny, wykresy, przekroje, współczesne fotografie zrobione często w miejscach niedostępnych dla turystów.

Spis treści
Od autora
Wstęp
Kalendarium - kaskady rzeki San

ZAPORA I ELEKTROWNIA WODNA W MYCZKOWCACH 1920... 1956-1961
1920-1944
1945-1956
Rok 1956 - początek inwestycji
Budowa geologiczna podłoża zapory Myczkowce i koniczne przesłony przeciwfiltracyjne
Lata 1956-1960 - czas budowy
Lata 1960-1961 - odbiory inwestycyjne i uruchomienie elektrowni i stopnia wodnego Myczkowce
Charakterystyka stopnia wodnego i elektrowni Myczkowce
Modernizacja elektrowni Myczkowce
Mała elektrownia wodna w Myczkowcach
Obrazy z życia na budowie
Dokument źródłowy: rezolucja Starostwa Powiatowego w Lesku z 1923 r. w spawie zezwolenia na budowę zapory i elektrowni w Myczkowcach

ELEKTROWNIA WODNA SOLINA IM. PROF. KAROLA POMIANOWSKIEGO 1960-1968
Kalendarium - dzieje wsi Solina na podstawie zachowanych dokumentów źródłowych
Zanim przyszła woda
Podstawowe decyzje dotyczące zatwierdzenia budowy zapory i elektrowni wodnej Solinie
Budowa stopnia wodnego i elektrowni w Solinie
Budowa stopnia wodnego i elektrowni Solina - początki
Organizacja zaplecza budowy
Prace ziemne i betonowanie
Kalendarium budowy stopnia wodnego Solina
Konstrukcja zapory
Elektrownia
Zbiornik wodny - Jezioro Solińskie
Organizacja i załoga Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce
Modernizacja elektrowni Solina
Pamięć pozostanie
Ludzie Soliny

Zakończenie
Hydroenergetyka w Polsce
Mini słownik hydroenergetyczny
Referat okolicznościowy wygłoszony z okazji jubileuszu 40-lecia Elektrowni Wodnej Solina przez Prezesa Zarządu Józefa Folcika 6 października 2008 r.
Literatura


Tytuł: "Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce"
Autor: Zbigniew Kozicki
Wydanie: I
Stron: 287
ISBN: 978-83-933166-0-1
Wydawca: Agencja Paweł Janik
Zielonczyn 2011

"Kalendarium - kaskady rzeki San
1889 - rzeka San zostaje objęta programem stałych obserwacji i pomiarów hydrologicznych,
1901 - w Sejmie Galicyjskim po raz pierwszy zachęca się przemysłowców do wykorzystania energii wody,
1906 - inż. Karol Pomianowski publikuje "Zabudowa rzek zachodniej Galicji"
1920 - rozpoczęcie budowy stopnia wodnego i elektrowni Myczkowce przez belgijsko-francuskie Towarzystwo Akcyjne
- opracowanie pierwszego projektu stopnia wodnego i elektrowni przez prof. K. Pomianowskiego,
1923 - przerwano budowę (kryzys gospodarczy)
1932 - pierwsze opracowanie koncepcji elektrowni wodnej przez prof. K. Pomianowskiego,,
1934 - wielkie powodzie na rzekach Podkarpacia,
1935-1938 - studia nad wykorzystaniem energetycznym rzeki San na odcinku Solina - Myczkowce,
- opracowanie wstępnych projektów Myczkowiec i Soliny,
- lokalizacja i badania geologiczne doliny Sanu pod zaporę i elektrownię Solina,
1939 - wybuch II wojny światowej
1952 - opracowanie koncepcji energetycznego wykorzystania rzeki San przez Warszawskie Biuro Siłowni Wodnych i założenia budowy 17 stopni i elektrowni wodnych,
1952-1955 prace geodezyjne i geologiczno-inżynieryjne budowy "Myczkowce"
1955 - projekt techniczny stopnia wodnego i elektrowni wodnej Myczkowce,
1956 - rozpoczęcie budowy stopnia wodnego i elektrowni wodnej Myczkowce,
- projekt wstępny stopnia wodnego i elektrowni wodnej w Solinie,
1958 - zatwierdzenie projektu wstępnego przez MGiE,
1960 - zatwierdzenie decyzji o budowie stopnia wodnego i elektrowni wodnej w Solinie,
- sierpień - rozpoczęcie budowy w Solinie,
1961 - 4 sierpnia oddanie do eksploatacji stopnia wodnego i elektrowni wodnej w Myczkowcach, pierwszego z 17 planowanych stopni kaskady Sanu,
1968 - 20 lipca oddanie do eksploatacji stopnia wodnego i elektrowni wodnej Solina, drugi stopień kaskady Sanu."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
05-01-2012 05:26 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #158
"Łemkowszczyzna i tereny sąsiednie na mapie z okresu II wojny światowej"

Pragnę przedstawić Wam cykl reedycji map topograficznych WIG wznawianych przez PiTR Kartografię (nie mam literki pi). Na pierwszy ogień biorę ciekawą "Łemkowszczyznę i tereny sąsiednie na mapie z okresu II wojny światowej". Mapa w skali 1:300 000 przedstawia Beskid Sądecki, Beskid Niski, Bieszczady oraz Pogórza. Nie jest to reprint albowiem wydawca naniósł korekty: zaktualizowano granice państwa polskiego, kolorem "żółtym pokazano tereny zamieszkałe przez Łemków przed wysiedleniami w latach 1944-47" oraz przedstawiono lasy sprzed 1947 r. Mapa jest dwustronna. Na jednej stronie znajduje się reprodukcja arkusza niemieckiej mapy, a na drugiej wznowienie w wersji czarno-biała mapy przeglądowej "Łemkowszczyzna" wydanej przez PiTR w 1991 r. - podkład: przedwojenna mapa Wojskowego Instytutu Geograficznego skala: 1:75 000.


Tytuł: "Łemkowszczyzna i tereny sąsiednie na mapie z okresu II wojny światowej"
Skala: 1:300 000
Wydanie: reedycja
ISBN: 978-83-60641-14-9
Wydawca: PiTR Kartografia
Warszawa 2007

"Mapa jest reprodukcją niemieckich trzysetek "Osteuropa": prawie całego arkusza Nowy Sącz (R 50) i fragmentów ark. Lwów i Munkacz. Kolory zmienione.
Prezentowany arkusz Nowy Sącz, którego nowe wydanie zapowiadał WIG na rok 1939, nie zdążył ukazać się przed wojną.
Przygotowane materiały wykorzystali Niemcy, którzy sposobiąc się do wojny z Rosją Sowiecką opracowali mapy Europy Wschodniej aż po Ural.Kartografowie niemieccy wykorzystali rysunek polskich map 1:300 tys. zmieniając sposób przedstawiania miejscowości: zamiast kółek do zarys topograficzny w kolorze pomarańczowym, co bardzo podniosło poglądowość map. Wysokości, tak jak na mapach WIG, wg starych pomiarów austriackich.
Warto zwrócić uwagę na zmiany granicy dokonane układem polsko-czecho-słowackim z 1.XI.1938 r. (k. Szczawnicy i Wysowej), które pozostały (chyba przez niedopatrzenie?). Linia czerwona to grania dzisiejsza - taka jak przed 1938 r. (P.K)"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
08-01-2012 07:09 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #159
"Poznajemy gwarę naszych dziadków"

Kilkakrotnie już wspominałam iż mój księgozbiorek, a przede wszystkim ten wątek istnieje w dużej mierze dzięki ludziom dobrej woli. Dzięki Pasjonatom Bibliofilom mam dostęp do bardzo ciekawych aczkolwiek niedostępnych na rynku wydawnictw. W ten szczególny świąteczny czas chciałabym Im za to podziękować.
Dziś chciałabym zaprezentować ciekawą książkę, którą "zdobyłam" w skansenie w Szymbarku. "Poznajemy gwarę naszych dziadków" to pokłosie programu zrealizowanego kilka lat temu w szeroko rozumianych okolicach Gorlic. Projekt powstał dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Edukacja kulturalna i upowszechnienie kultury. Ochrona dziedzictwa kultury ludowej". Był realizowany przez pracowników Ośrodka Budownictwa Ludowego w Szymbarku, a jego celem było zachęcenie młodzieży do zapoznania się z tradycją, kulturą duchową, obrzędami, wierzeniami i popularyzacja gwary pogórzańskiej. Składał się z trzech etapów: samodzielnego gromadzenia przez uczniów gimnazjów z Kobylanki, Rożnowic, Szymbarku, Uścia Gorlickiego materiałów w postaci ankiet, zapisów tekstów ludowych, warsztatów edukacyjnych oraz konkursu w formie pracy pisemnej. Na postawie zebranych materiałów powstał słownik gwary pogórzańskiej.
Kim byli Pogórzanie? Grupą etnograficzną "przejściową" pomiędzy grupami nizinnymi, a górskimi zamieszkującą teren pomiędzy Dunajcem, a Sanem. Graniczyli z Lachami Sądeckimi, Krakowianami wschodnimi, Rzeszowiakami i Łemkami i Dolinianami. Z bogatą kulturą Pogórzan, z ich dorobkiem materialnym można zapoznać się w skansenach: w Szymbarku http://www.gorlice.art.pl/oddzialy-muzeu...skiej.html w Sanoku http://skansen.mblsanok.pl/a/strona.php?...pogorzanie w Nowym Sączu http://www.muzeum.sacz.pl/47,17,Wiecej_o...icznym.htm http://www.muzeum.sacz.pl/53,Grupy_etnog...czyzny.htm

Książkę tę otrzymałam od Pań Autorek, podkreślały iż nie ma ona charakteru naukowego, jest wydawnictwem popularno-naukowym, poznawczym adresowanym do młodzieży, miłośników etnografii i okolic Golic. Mimo tych zastrzeżeń należy podkreślić iż jest to wydawnictwo o charakterze monograficznym, zrealizowane we współpracy z naukowcami m.in. z Instytutu Języka Polskiego PAN w Krakowie. Moim zdaniem jest to ciekawa lektura wprowadzająca czytelnika w zagadnienia etnograficzne. Bardzo cenny jest słownik gwary pogórzańskiej i prezentacja przyśpiewek i legend.
Książeczka jest ładnie wydana, na dobrym jakościowo,grubym papierze, miękka okładka, klejona (fatalnie, rozpadła mi się po pierwszym czytaniu), bogato ilustrowana.
Jednym słowem jest to interesująca lektura godna polecenia.


Spis treści
I. Wstęp
II. Na pogórzańskiej wsi
III. Gwara okolic Gorlic
IV. Słownik gwary okolic Gorlic
V. Wybrane legendy, opowiadania, przyśpiewki, przysłowia i pieśni zebrane przez młodzież
VI. Młodzież w programie "Poznajemy gwarę naszych dziadków"
Bibliografia

http://www.gorlice.art.pl

Tytuł: "Poznajemy gwarę naszych dziadków"
Redakcja: Anna Niemczyńska-Szurek, Barbara Wojnarska
Wydanie: I
Stron: 68
ISBN: 978-83-926-042-6-6
Wydawca: Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach
Szymbark 2008

"III. Gwara okolic Gorlic" str. 10-11
"[...]Gwara okolic Gorlic należy do dialektu małopolskiego, który jest bardzo zróżnicowany. Dialektolodzy, biorąc pewne cechy językowe poszczególnych gwar, proponowali podziały dialektu małopolskiego. Według podziału K. Nitscha (2), ojca polskiej dialektologii, interesującą nas gwarę zaliczyć należy do gwar wschodniej Małopolski, które zachowują nosówki (ą, ę), nie mają w 1. os.im końcówki -wa (nie mówi się tu idziewa) i przejścia wygłosowego ch w k (dach, nie dak, na nogach, nie na nogak). Według podziału S. Urbańczyka (3)Gorlice i okoliczne wioski leżą w pasie podgórskim, obejmującym Żywiecczyznę, Gorce, Sądecczyznę. Polemikę z tymi podziałami podjął E. Pawłowski (4). Zaliczył on interesującą nas gwarę do dialektu wschodniego, starszego, charakteryzującego się zbliżoną do literackiej realizacją samogłosek nosowych, brakiem końcówki -wa i głosowym ch, a więc w obrębie do poddialektu jasielsko-rzeszowskiego. W "Małym atlasie gwar polskich" (dwunastotomowym) jednym z punktów jest Sękowa, wieś położona 5 km na południowy-wschód od Gorlic. Poszczególne mapy przynoszą wiele ciekawych informacji na temat systemu gramatycznego i leksykalnego gwary tej wsi, a ponad to regionu. [...]
dr Barbara Grabska
(3)S. Urbańczyk "Zarys dialektologii polskiej" Warszawa 1957
(4) E. Pawłowski "Podział gwar małopolskich na tle wzajemnych wpływów gwarowych oraz nowych tendencji językowych", Rozprawy WTN VI, 1966, s.191-202
(5) "Mały atlas gwar polskich", t.I-XII, pod kierunkiem K. Nitscha i M. Karasia, Wrocław-Kraków 1957-1969"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
10-01-2012 07:57 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #160
"NATURA 2000 Ostoja Jaśliska"

W ramach projektu "NATURA 2000 w Karpatach" wydano kilkanaście broszur promujących poszczególne obszary ptasie i siedliskowe. Wśród nich jest niezmiernie interesująca książeczka "NATURA 2000 Ostoja Jaśliska", która można pobrać klikając w link umieszczony poniżej.
Ostoja Jaśliska znajduje się na terenie Beskidu Niskiego, pomiędzy dwoma przełęczami: Dukielską i Łupkowską. Dlaczego ten teren poddano ochronie. Tak o tym mówią Autorzy projektu:
"Obszar Natura 2000
Ostoja Jaśliska PLH180014
Charakterystyka obszaru
Podstawowe dane
Współrzędne geograficzne: E 21o 50? 50? N 49o 23? 58?
Powierzchnia: 29279.04 ha
Wysokość nad poziom morza: min. 337 m; maks. 856; średnio 559 m.
Pokrycie terenu
grunty orne - 6,00 %
lasy iglaste - 29,00 %
lasy liściaste - 23,00 %
lasy mieszane - 30,00 %
łąki i pastwiska - 9,00 %
tereny rolnicze z dużym udziałem elementów naturalnych - 2,00 %
złożone systemy upraw i działek - 1,00 %
własność RP w administracji Lasów Państwowych ? 60% gruntu
Rezerwaty przyrody
Kamień nad Jaśliskami (303,32 ha; 1976), Modrzyna (17,69 ha;
1953), Przełom Jasiołki (123,41 ha; 1976), Wadernik (10,72 ha;
1989), Źródliska Jasiołki (1585,01 ha; 1994), Rezerwat tysiąclecia
na Cergowej Górze (61 ha; 1963), Cisy w Nowej Wsi (2,18 ha;
1957), Bukowica (292,92 ha; 1996).
Ostoja Jaśliska to obszar położony między Karpatami Wschodnimi
i Zachodnimi, pomiędzy Przełęczami Dukielską i Łupkowską.
Do północno-zachodniej części ostoi przylega inny obszar Natura
2000 ?Dolina Jasiołki? ciągnący się aż po Jedlicze. Rzeźba terenu
ma tutaj łagodny charakter, wzniesienia nie przekraczają 1000 m
n.p.m., lokalne różnice wzniesień wynoszą 450-550 m. Najwyższe
szczyty tego obszaru to Kamień (863 m n.p.m.), Danawa (841 m
n.p.m.), Kanasiówka (823 m n.p.m.). Obszar obejmuje górne dorzecze
Jasiołki i źródliska Wisłoka we wschodniej części Beskidu
Niskiego. Rozciąga się między Barwinkiem na zachodzie a Komańczą
na wschodzie, na północy po Cergową Górę oraz Zawadkę
Rymanowską i Królik Polski.
Dla geologów szczególnie interesujące są okolice wzgórza Piotruś
(727 m n.p.m.) i Ostrej (687 m n.p.m.), także masyw Kamienia nad
Jaśliskami, gdzie znajduje się ciąg ciekawych skałek zbudowanych
z piaskowca oraz rumowiska skalne. Rzeka Jasiołka tworzy tu malowniczy
przełom. Na Górze Cergowej występują liczne jaskinie.
Przez Przełęcz Dukielską prowadzi ważny szlak migracji ptaków."
Broszura jest ładnie wydana na papierze ekologicznym, bogato ilustrowana, niezmiernie interesująca, na pewno godna polecenia.

Spis treści
- Dlaczego chronimy?
- Beskid Niski
- Obszar Natura 2000 Ostoja Jaśliska PLH180014
- Ostoja Jaśliska jako Specjalny Obszar Ochrony Siedlisk ? SOOS
- Gatunki roślin występujące na obszarze Ostoi Jaśliskiej
- Gatunki zwierząt z Załącznika II Dyrektywy Siedliskowej występujące na obszarze Ostoi Jaśliskiej
- Gatunki ptaków z Załącznika I Dyrektywy Ptasiej występujące na obszarze Ostoi Jaśliskiej i chronione w granicach obszaru Natura 2000 Beskid Niski
- Zagrożenia i ochrona



Tytuł: "NATURA 2000 Ostoja Jaśliska"
Autor: Katarzyna Zając
Wydanie: I
Stron: 28
ISBN:
Wydawca: Instytut Ochrony Przyrody
Kraków 2009

Gatunki roślin występujące na obszarze Ostoi Jaśliskiej
Rośliny naczyniowe z Załącznika II Dyrektywy Siedliskowej
ponikło kraińskie Eleocharis carniolica
Największą osobliwością świata roślin Ostoi Jaśliskiej jest występowanie
ponikła kraińskiego w źródliskach Jasiołki. Było to pierwsze
miejsce w Polsce, gdzie w latach 90. ubiegłego wieku odkryto ten
gatunek. To niewielka roślina, przypominająca pospolite sitowie,
o pokroju pojedynczych zielonych pędów, zgrupowanych w kępki
i opatrzonych na czubku niewielkim ciemnym kłoskiem. Występuje
ono na nielicznych stanowiskach tylko w południowo-wschodniej
części kraju. Co ciekawe, żadne z jego stanowisk nie wydaje się
trwałe ? ponikło kraińskie występuje przeważnie na nietrwałych
siedliskach, głównie wytworzonych przez człowieka ? w koleinach
dróg, na nieużywanych składach drewna, starych miejscach eksploatacji
żwiru. Pewnie ze względu na nietrwałość siedlisk ponikło
wytwarza liczne rozmnóżki, czyli mogące się ukorzeniać maleńkie
rośliny potomne, wyrastające u podstawy kłosków na końcu pędu
ponikła. Przy użyciu tych rozmnóżek jest w stanie ciągle kolonizować
nowe miejsca w miarę jak zanikają stare.
Inne rzadkie gatunki roślin występujące w ostoi Jaśliskiej, ale nie
objęte załącznikami Dyrektywy Siedliskowej, również związane są
z siedliskami otwartymi. W ostoi występuje bardzo wiele cennych
gatunków roślin polskich Karpat; interesujące gatunki storczyków,
orlik (tym razem nie ptak ale pięknie błękitno kwitnąca roślina),
ozdobne widłaki, paprocie: pióropusznik strusi i języcznik zwyczajny,
a także znane głównie jako udomowione formy: lilia złotogłów
i ciemiężyca. Wiele uroku nadają górom wczesno wiosenne kwiaty
? wawrzynek wilczełyko i śnieżyczka przebiśnieg.





http://www.iop.krakow.pl/karpaty/public/...pdf/80.pdf



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
12-01-2012 11:50 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #161
"ACTA MILITARIA MEDIAEVALIA" tom I

Ostatnio non stop odkrywam interesujące czasopisma ukazujące się na terenie Podkarpacia. Wśród nich jest rocznik historyczno-wojskowy "ACTA MILITARIA MEDIAEVALIA" wydawany przez Muzeum Historyczne w Sanoku. Ukazuje się od 2005 r., w 2011 r. wyszedł siódmy numer. Periodyk poświęcony jest nie tylko średniowiecznej sztuce wojennej ale także innym zagadnieniom np.wczesnośredniowiecznemu osadnictwu, wykopaliskom archeologicznym. Pierwszy numer to pokłosie konferencji naukowej "Sztuka wojenna na pograniczu polsko-rusko-słowackim w średniowieczu", która obyła się w Muzeum październiku 2004 r. Celem powołania do życia tego czasopisma było upowszechnienie wyników badań naukowych. Tak o tym piszą Redaktorzy we wstępie do I tomu: "Odczuwa się bowiem brak w Polsce periodyku o takim właśnie zakresie. Bardzo często szczególnie ważne odkrycia i opracowania dotyczące wymienionych zagadnień publikowane są w lokalnych, przeważnie trudno dostępnych periodykach o niskim nakładzie. Rzeczą ważną jest również przekazywanie do szybkiego obiegu naukowego źródeł najnowszych uzyskanych w trakcie coraz intensywniejszych poszukiwań archeologicznych" .
Pierwsze numery "ACTA MILITARIA MEDIAEVALIA" dostępne są w pdf na stronie Muzeum. Czasopismo skierowane jest do naukowców, miłośników militarii ale nawettacy laicy jak ja (nie znoszę historii wojskowości) znajdą tu także coś ciekawego. Mnie zainteresowały dwa artykuły poświęcone naszemu regionowi: Michała Parczewskiego "UWAGI O PRZEJAWACH WCZESNOSREDNIOWIECZNEJ AKTYWNOśCI MILITARNEJ
W PÓŁNOCNYCH KARPATACH" http://www.muzeum.sanok.pl/pdf/acta1_2.pdf,
Piotr Kotowicz "SYSTEM MILITARNY SANOKA WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU" link poniżej. Prawdę powiedziawszy to czasopismo odkryłam wczoraj. Wiedziałam, że Muzeum wydaje periodyk poświęcony sprawom militarnym, nawet je przeglądałam ale nigdy nie kupiłam. Jest dość drogi, niewiele w tym roczniku jest artykułów poświęconych terenowi moich uprawnień/zainteresowań więc przede wszystkim z powodów finansowych był poza sferą moich zainteresowań. Udostępnienie w pdf całkowicie zmieniło sytuację, za chwilę zabieram się do czytania następnego artykułu "SZTUKA WOJENNA SŁOWIAN
W SWIETLE BIZANTYNSKICH TRAKTATÓW WOJSKOWYCH" http://www.muzeum.sanok.pl/pdf/acta1_1.pdf (Hmm, chyba to dziwacznie zabrzmiało w ustach osoby niezainteresowanej historią wojskowości, sama się sobie dziwię). Przyjemniej lektury!

Spis treści
1. Piotr Ł. Grotowski, Sztuka wojenna Słowian w świetle bizantyńskich traktatów wojskowych, summary (English), zdjęcia cz.-b. 5, zdjęcie kolorowe 1, rysunek 1, ss. 17

2. Michał Parczewski, Uwagi o przejawach wczesnośredniowiecznej aktywności militarnej w północnych Karpatach, summary (English), mapa 1, ss. 10

3. Radosław Liwach, Militaria z dziewiętnastowiecznych badań w Podhorcach, summary (English), zdjęć kolorowych 6, rysunki 11, ss. 23

4. Piotr N. Kotowicz, System militarny Sanoka we wczesnym średniowieczu, summary (English), mapy 9, rysunki 11, ss. 26

5. Marcin Wołoszyn, Między Wschodem i Zachodem: pochówek wojownika ze stanowiska 1 C w Gródku, pow. hrubieszowski, woj. lubelskie, summary (English), mapa 1, zdjęcie kolorowe 1, rysunki 5, ss. 19

6. Piotr Strzyż, Ruskie buławy "gwiaździste" z terenu Małopolski, summary (English), zdjęcia cz.-b. 3, rysunki 2, ss. 8

7. Jerzy Kuśnierz, Militaria z Czermna nad Huczwą. Próba rekonstrukcji sposobu ataku Tatarów na gród (w 1240 r.) na podstawie wyników dotychczasowych badań archeologicznych, summary (English), mapy 5, rysunki 4, ss. 18

8. Daniel Tereszczuk, Średniowieczne militaria proweniencji wschodniej w zbiorach Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lubelskim, summary (English), rysunki 3, ss. 9

9. Marcin Glinianowicz, Stan badań nad uzbrojeniem późnośredniowiecznym w Małopolsce, summary (English), zdjęcia cz.-b. 2, rysunki 15, ss. 22

Komunikaty:

Piotr N. Kotowicz, Nieznany topór późnośredniowieczny z Radymna w zbiorach archeologicznych Muzeum w Jarosławiu, summary (English), zdjęcia kolorowe 2, rysunek 1, ss. 5

Wykaz skrótów

Konferencja w Sanoku, zdjęcia kolorowe 6, ss. 2



Tytuł: "ACTA MILITARIA MEDIAEVALIA" tom I
Redakcja:Jan Machnik, Wiesław Banach, Piotr N. Kotowicz
Wydanie: I
Stron: 173
ISBN: 18954103
Wydawca: Muzeum Historyczne w Sanoku
Sanok-Rzeszów 2005


Piotr Kotowicz
"SYSTEM MILITARNY SANOKA WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU"

"W najbliższej okolicy Sanoka, pow. loco, woj. podkarpackie, na obszarze zaledwie kilku kilometrów kwadratowych, zlokalizowano aż
cztery grody, tworzace jakby dwie odpowiadające sobie pary ? trepczanska i sanocka (ryc. 1). I choć grodziska te nie do końca są spójne chronologicznie, to ? jak pisze J. Ginalski ? zastanawia fakt tak bliskiego ich usytuowania, zwłaszcza że odległosc miedzy tego typu obiektami wynosiła z reguły po kilkanascie kilometrów (Ginalski 2002, 83). Jednak jak zauważył M. Dulinicz ? własny gród, a najlepiej cała ich sieć, to element niezwykle pomocny w utrzymaniu niezależności
politycznej (Dulinicz 2000, 200). W analizowanym przypadku fakt istnienia aż czterech ufortyfikowanych obiektów nie wydaje się więc być dziełem przypadkowym. W skład starszego, trepczańskiego
zespołu wchodza grodziska ?Horodna? (Trepcza, stan. 1) i ?Horodyszcze? (Trepcza,stan. 2). Młodszy, sanocki zespół tworzą
grodziska na ?wzgórzu zamkowym? (Sanok, stan. 1)?Zamczysko? (Sanok-Biała Góra, stan. 1). Prowadzone na przestrzeni ostatnich lat badania archeologiczne, a także weryfikacje zbiorów muzealnych i studia kameralne, pozwalają, jak się wydaje, spróbować nakreślić zależności zachodzące miedzy tymi obiektami1. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie hipotez dotyczących tylko jednego elementu wśród owych zależności, a mianowicie omówienie funkcjonowania systemu militarnego Sanoka i relacji strategicznych zachodzących miedzy wszystkimi członami tego kompleksu we wczesnym średniowieczu. Oprócz danych archeologicznych pomocne nam tutaj będą także bezpośrednie i pośrednie przekazy pisane, dotyczące wczesnośredniowiecznego Sanoka oraz źródła toponomastyczne. [...]"
"1. Omówienie wyników badan archeologicznych na interesujących nas obiektach i studia nad poszczególnymi kategoriami zabytków przedstawiono w stosunkowo licznych artykułach ? patrz szczególnie Parczewski, Pohorska-Kleja 1995, 74-88 tam
wcześniejsza literatura; Zielinska 1996 ? tam wcześniejsza literatura; 2004; Ginalski 1997; 1999-2000; 2001; 2001a; 2001b;
2001c; 2002; 2003; 2003a; Gancarski, Ginalski 2001; Karwowski, Ginalski 2002; Kotowicz 2002a; 2002b; 2005; 2005b;
Ginalski, Kotowicz 2004.
2. Grody te nie musiały być jedynymi punktami stałego oporu na tym szlaku. Według E. Kowalczyk jednym z miejsc w dorzeczu
górnego Sanu, gdzie wznoszone mogły być konstrukcje blokujące szlak, może być Broniec ? nazwa używana na określenie
niewielkiej rzeczki, dopływu Osławy ? a mająca mieć powiązanie z wczesnośredniowiecznymi urządzeniami obrony stałej
o nazwie brona. Hipotetyczna brona miała blokować szlak z Węgier do Przemyśla, którego bieg wyznacza autorka wzdłuż Osławy, nastepnie dolina jej dopływu ? Osławicy, ku Przełęczy Łupkowskiej (Kowalczyk 2000, 32, ryc. 9)."


Pozostała część tekstu tu
http://www.muzeum.sanok.pl/pdf/acta1_4.pdf



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
15-01-2012 07:31 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #162
"Poznaj naszą gminę Przewodnik po trasach przyrodniczo-dydaktyczych "Bobrowa Dolina",

Pogórze Przemyskie bez wątpienia należy do regionów najbardziej atrakcyjnych pod względem turystycznym w naszym kraju. Jest to region o wybitnych walorach kulturowych, przyrodniczych praktycznie nieznany szerszemu gronu Polaków. Wyjątek stanowi przepiękny zamek w Krasiczynie, Twierdza Przemyśl i pewnej mierze Kalwaria Pacławska. Warto zapoznać się z atrakcjami turystycznymi innych części Pogórza, w tym z Gminą Bircza. Umożliwia to wydany w 2004 r. przewodnik po trasach przyrodniczo-dydaktyczych "Bobrowa Dolina", "Pomocna Woda", "Kamionka" wytyczonych na ternie gminy. Wszystkie ścieżki prezentują przede wszystkim walory przyrodnicze, powstały w ramach projektu "Poznaj naszą gminę" realizowanego przez Gminę Bircza, Nadleśnictwo Bircza, Zarząd Zespołu Parków Krajobrazowych w Przemyślu.
Przewodnik jest ładnie wydany, bogato ilustrowany, zawiera mapę sytuacyjną każdej z prezentowanych ścieżek.

Trasy są prezentowane tu
http://www.bircza.pl/asp/pl_start.asp?ty...6&strona=1

Spis treści
Wstęp
Trasa przyrodniczo-dydaktyczna "Bobrowa Dolina"
Trasa przyrodniczo-dydaktyczna "Pomocna Woda"
Trasa przyrodniczo-dydaktyczna "Kamionka"


Tytuł: "Poznaj naszą gminę Przewodnik po trasach przyrodniczo-dydaktyczych "Bobrowa Dolina", "Pomocna Woda", "Kamionka"
Autor: Andrzej Dańko
Wydanie: I
ISBN: 83-920758-1-1
Wydawca: Gmina Bircza i inni
Bircza 2004

Trasa przyrodniczo-dydaktyczna "Pomocna Woda"
Przystanek VI
"Znajdujemy się u stóp potężnego drzewa - buka, którego obwód przekracza 4 m, a wiek 200 lat. I tu właśnie jest główny cel naszej wyprawy cudowne źródełko o nazwie "Pomocna Woda". Miejsce to już od dawna jest znane miejscowej ludności, gdyż związane jest z kultem Matki Boże, było miejscem pielgrzymek. Lokalna ludność przychodziła tu odprawiać nabożeństwa maryjne tzw. majówki, świadczy o tym umieszczona na drzewie kapliczka. Część naszej trasy biegnie właśnie takim szlakiem pątniczym od wsi Stara Bircza. W ustnych przekazach często wspomina się o cudownych właściwościach wody, wielu starych ludzi przyznaje, że po wyprawie do "Pomocnej Wody" ustąpiły im różnorodne dolegliwości... Pozostał przekaz z XIX w. o dziewczynce, która po przemyciu oczu wodą ze źródełka odzyskała wzrok... Szczególne znaczenie tego miejsca istnieje w świadomości okolicznej ludności do dziś. Jest to miejsce niedzielnych wycieczek, gdzie starsi prowadzą swoje dzieci jak niegdyś czynili to ich rodzice...a uda zdarzają się od ich wiary...
Tutaj, w cieniu konarów wiekowego drzewa warto zastanowić się nad ogromnym znaczeniem, jaki ma dla człowieka możliwość obcowania z przyrodą. Może warto, gdzieś wśród leśnych odstępów zostawić swoje codzienne problemy, napić się wody z cudownego źródełka i zejść w dolinę z nowym zapałem do życia..."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
20-01-2012 11:44 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #163
"Przewodnik Rowerem po Ziemi Przemyskiej"

W 2010 r. Urząd Miejski w Przemyślu kolejny przewodnik, tym razem promujący trasy rowerowe wytyczone wokół Przemyśla. Muszę przyznać iż jest to naprawdę bardzo ciekawa i stojąca na wysokim poziomie zarówno merytorycznym jak i wydawniczym książeczka, połączenie przewodnika z atlasem. Autorzy przedstawiają 21 tras o różnym stopniu trudności, długości, także te przeznaczone pod rower górski. W przewodniku podane są: długość, stopień trudności, ogólne informacje dotyczące danej wycieczki, krótka charakterystyka mijanych atrakcji turystycznych, w tym miejscowości, do każdego opisu dołączona jest mapa ilustrująca przebieg szlaku rowerowego w terenie. Książeczka jest uzupełniona o krótki opis wybranych fortów przemyskich. Przewodnik jest bardzo bogato ilustrowany. Ma format kieszonkowy, kołonotatnik, dobry nabłyszczony papier, foliowana okładka, taki kształt umożliwia bezproblemowe korzystanie z przewodnika w terenie. Wydanie "Przewodnik Rowerem po Ziemi Przemyskiej" jest dofinansowywane przez Urząd Miejski w Przemyślu, książkę można nabyć w wielu punktach m.in. w informacjach turystycznych, kasach muzealnych, księgarniach za niewielkie pieniądze, kosztuje od 10 do 18 zł.

Spis treści

Wstęp i przydatne informacje
Dzieje Przemyśla i ziemi przemyskiej
Warto zobaczyć w Przemyślu

Wycieczka nr 1 Przemyśl-Krówniki-Jaksmanice-Rożubowice-Stanisławczyk-
Malhowice-Hermanowice-Przemysl

Wycieczka nr 2 Przemyśl-Hermanowice-Sierakośce-Nowe Sady-Nowosiółki Dydyńskie- Sólca-Fredropol-Grochowce-Pikulice-Przemyśl

Wycieczka nr 3 Przemyśl-Pikulice-Grochowce-Darowice-Kłokwice-Aksamice-Koniusza-Brylice-Wapielnica-Kruhel Wieki-Przemyśl

Wycieczka nr 4 Przemyśl-Hermanowice-Młodowce-Kłokowice-Aksmaice-Koniusza-Brylice-Wapielnica-Kruhel Wielki-Przemyśl

Wycieczka nr 5 Przemyśl-Krówniki-Jaksmanice-fort XV Borek-rezerwat przyrody "Szachownica"-Hurko-Hureczko-Przemyśl

Wycieczka nr 6 Przemyśl-Krówniki-Siedliska-Jaksmanice-Łuczyce-Nehrybka-Przemyśl

Wycieczka nr 7 Przemyśl-Ujkowice-Batycze-Hnatkowice-farma wiatrakowa-Orzechowce-Ujkowice-Przmyśl

Wycieczka nr 8 Przemyśl-Buszkowice-Żurawica-Żurawica Rozrządowa-Małkowice-Niziny-Sośnica-Walawa-Wyszatyce-Bolestrazyce-Przemyśl

Wycieczka nr 9 Przemyśl-Wyszatyce-Torki-Leszno-Nakło-Starzawa-Nakło-Chałupki Dusowskie-Niziny-Walawa-Żurawica-Przemyśl

Wycieczka nr 10 Przemyśl- Wapowce-Dolina Hołubli-Góra Bukowy Garb-Góra Karczmarkowa-Przemyśl

Wycieczka nr 11 Przemyśl-Kuńkowce-Łętownia-Bełwin-Średnia-Helusz-Wola Węgierska-Bełwin-Łętownia-Przemyśl

Wycieczka nr 12 Przemyśl-Wapowce-Korytniki-Krasice-Olszany-Rokszyce-Zalesie-Prałkowce-Przemyśl

Wycieczka nr 13 Przemyśl-Kuńkowce-Łętownia-Bełwin-Wola Mackowska-Wola Rokietnicka- Tuligłowy-Rokietnica-Maćkowice-Ujkowice-Przemyśl

Wycieczka nr 14 Przemyśl-Buszkowice-ujście Wiaru do Sanu-Buszkowiczki-Bolestraszyce-Żurawica-Buszkowice-Przemyśl osiedle Monte Cassino-Przemyśl

Wycieczka nr 15 Przemyśl-Kuńkowce-fort VII 1/2 Tarnawce-żwirownia-Ostrów-Przemyśl

Wycieczka nr 16 Przemyśl-Dybawka Dolna-Tarnawce-Krsiczyn-Korytniki-Wapowce-Przemyśl

Wycieczka nr 17 Przemyśl-Wapowce-Reczpol-Krasice-Krasiczyn-Przemyśl

Wycieczka nr 18 Przemyśl-wzdłuż pierścienia wewnętrznego Twierdzy Przemyśl

Wycieczka nr 19 Przemyśl-Krzywcza-Babice-Nienadowa-Dubiecko-rezerwat "Broduszurki"-Iskań-Bachów-Chyrzyna-Chołowice-Mielnów-Krasiczyn-Przemyśl

Wycieczka nr 20 Wzdłuż pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl - trasa północna

Wycieczka nr 21 Wzdłuż pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl - trasa południowa

Opis krajoznawczy wybranych fortów Twierdzy Przemyśl

Tytuł: [/b]
Autor: Jan Paradysz, Dariusz Hop
Opracowanie kartograficzne map: Jacek Majerczak, Sebastian Borkowski
Wydanie: I
Stron: 160
ISBN: 978-83-931906-1-6
Wydawca: Urząd Miejski w Przemyślu
Przemyśl 2010

"Wycieczka nr 21
Wzdłuż pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl - trasa południowa
Długość trasy 48,8 km
Ocena trudności: trudna
Warto zobaczyć: obiekty militarne pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl.
Ogólna charakterystyka wycieczki:
Jest to wycieczka polecana przede wszystkim miłośnikom architektury militarnej. Prowadzi południowym fragmentem pierścienia zewnętrznego Twierdzy Przemyśl. W przeważającej części trasa przebiega po płaskim, jednak miejscami czekają także strome podjazdy. W większości trasa prowadzi gruntowymi drogami fortecznymi, a miejscami także drogami asfaltowymi o małym natężeniu ruchu samochodowego.

Opis trasy
0,0 km - Startujemy z parkingu przy sztucznym lodowisku na ulicy Sanockiej obok fortecznej Bramy Sanockiej Dolnej. Po wyjeździe z parkingu skręcamy w prawo i jedziemy przez Prałkowce, za którymi wjeżdżamy do Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego. W Dybawce Dolnej (5,2 km) rozpoczyna się pierwszy wyraźny podjazd na trasie. Na kulminacji wzniesienia (6,6 km) skręcamy z asfaltu w lewo na kamienną drogę. W tym miejscu rozpoczyna się czarny szlak forteczny. Droga, w którą skręcaliśmy, łagodnie się wznosi. Podjazd kończy się skrzyżowaniem dróg żwirowych (7,6 km). Droga w prawo prowadzi w kierunku Zalesia i Olszan. My skręcamy w lewo i po 300 m jeszcze raz w lewo, jadąc lekko pod górę wzdłuż ogrodzenia w stronę lasu. Po dotarciu do lasu (6,0 km) skręcamy w prawo i jedziemy za znakami szlaku drogą terenową, po opadach deszczu często błotnistą. [...]"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
22-01-2012 07:09 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #164
"Baza ludzi z mgły"

Siekierezada w Cisnej - to temat rzeka. Kultowa knajpa, siedlisko zakapioryzmu, główny punkt wielu programów turystycznych, miejsce opowieści i koncertów bieszczadników, galeria-mordownia itd., itd. Tam nawet czasami dobrze karmią, ostatnio pojawiło się piwo "Siekierezada" ponoć dobre, posmak miodu. Niewiele osób wie, że za Siekierą jest coś w rodzaju muzeum czyli "Garaż", gdzie znajduje się niezła kolekcja samochodów i to nie byle jakich. Znawcy tematu są zachwyceni. Jeszcze mniej osób wie, że Rafał Dominik (autor dwóch tomików bieszczadzkich opowiadań) wydał broszurkę "Baza ludzi z mgły" w której przedstawia w zabawny sposób swoje skarby. Nie przepadam za Jego twórczością, to nie moje klimaty ale opowieści o samochodach przeczytałam od deski do deski w ciągu jednego powrotu z pracy do domu. Częściowo w autokarze i to rechocząc do mikrofonu. Gościom (to była z tego co pamiętam świetna grupa "wykształciuchów" chorych na Bieszczady) opowieści niezmiernie podobały się. Większość z nich jest prezentowana na stronie Siekiery, link poniżej. Moim zdaniem to skarbnica wiedzy o Bieszczadach, takiej prezentowanej spod stolika w barze, przy ognisku. Bieszczadzkie życie, to prawdziwe, nie komercyjne wylewa się z kart broszury. Warto zapoznać się z nim, te opowieści są autentyczne.
Broszurę otrzymałam od Agnieszki Słowik-Kwiatkowskiej w Jej galerii znajdującej się nad Siekierezadą. W czasie mojego ostatniego pobytu w owej galerii (wyszłam z obrazem na który nie było mnie stać, płaciłam w ratach, przepiękny koń wisi na ścianie obok książek) widziałam jeszcze kilka egzemplarzy tej książeczki, w innych miejscach raczej jest niespotykana. Każdemu opowiadaniu towarzyszy czarno-białe zdjęcie pojazdu.
Zapraszam do lektury!

http://siekierezada.pl/pod/garaz.html

Spis treści
Dodge WC-51
Dodge WC-53 Carryalls
Dodge Ambulans WC-54
Dodge Command Car WC-56
Dodge WC-63
Chevrolet C-60 Canada
Ford Burma GTB
Gaz 67 "Czapajew" Katalog części
GMC 353 Airborn
International m-2-4
Studebaker US-6

Tytuł: "Baza ludzi z mgły"
Autor: Rafał Dominik
Wydanie: I
Strona: 35
ISBN:
Wydawca: Rafał Dominik?
Cisna 2011

"Dodge WC-51"
"Jeśli są nieśmiertelne pojazdy, prawie perpetum mobile, to "doczka" może śmiało stawać w szranki do tego tytułu, pierwsze informacje historyczne o tym typie samochodu w Bieszczadach pochodzą z nieudanej wycieczki generała Świerczewskiego z Baligrodu do Cisnej, telepali się żwirówką dwoma dodgeami i studebakerem. Nie dojechali, nie dla tego, że złapali kapcia, ale dlatego, że generał złapał kulę i padł w Jabłonkach. Następne ślady tych pięknych, charakterystycznych opon pojawiły się w pięćdziesiątych latach, "doczki" zaprzęgnięto do roboty w państwowych przedsiębiorstwach. Nie było szofera, który psioczyłby na ten cud techniki, nie było osobnika, który śmiałby krytykować coś, co się nie psuło, jeśli było dobrze naoliwione i zadbane, pojazdy te wytłukły się na państwowym garnuszku i w końcu lat sześćdziesiątych łaskawie poszły w ręce ludu. W Cisnej "prywaciarze" używali "doczki" przy zwózce drewna z lasu, taką "doczkę" zakupił mój ojciec, taką też jeżdżę ja i pewnie pojeździ jeszcze następne pokolenie. 3/4-ówka służyła w ciśniańskiej straży pożarnej (pierwszy mechaniczny, bojowy wóz tej szacownej instytucji)-w czerwonym też jej do twarzy. Udokumentowane ślady opon "military" dodgeów w Cisnej odciśnięte w bieszczadzkiej glinie królują już ponad 60 lat, o tą szczytną tradycję dbam dzisiaj osobiście, w Cisnej ma być "doczka" i już! Jak mnie zabraknie - pamiętajcie, za wszelką cenę utrzymajcie 3/4-ówkę we wsi, bo to już nieodłączny element naszej historii!

Po wojnie Poczta Polska dowoziła z Leska listy i paczki dodgem WC-51, służba zdrowia w Lesku użytkowała ambulans, czyż to nie piękne? (Ludzie, dajcie mi taką posadę szofera dodgea, a sumiennie będę ją wykonywał przez wiek cały). Pamiętający ten improwizowany, pocztowy wóz miło sobie wspominają te czasy, razem z listami i paczkami jeździli ludzie z Cisnej i do Cisnej (na pakę można upchać dziesiątkę osócool.gif, jeździły barany i kozy, bo "doczka" to taki pojazd, na który jeśli tylko coś zdołasz upchać to na pewno pojedzie i ten głuchy pomruk szóstki - dolniaka, czysta poezja, napędzana etyliną. Na dodgu WC-51 bawiłem się jako kilkuletni bachor, ojciec zakupił go z ciśniańskiej stodoły i własnymi siłami przywrócił do stanu jezdnego. W zimę stulecia dowoził mnie i siostrę do szkoły (bo wszystko zaniemogło, ale nie dodge). Mogę śmiało powiedzieć, że "doczka" to moja najbliższa rodzina, woziła pustaki na budowę i siano dla krowy, deski na szopę, drewno na opał z lasu, jechało się nią na grzyby i nad rzekę po kamień i żwir. Ludzie! k....a mać, bez dodga życie byłoby niemożliwe.... moje życie...."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
28-01-2012 11:09 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #165
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

A ja zawsze myślałem, że w Bieszczadach nie idzie żyć bez konia huculskiego. uhm No i widzicie, jak człowiek żyje w niewiedzy i jeszcze na stare lata musi się uczyć. Toungue To znaczy, że Bieszczady nie podziwia się z siodła wierzchowca, ale siodełka dodgea. Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
28-01-2012 11:16 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: