Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] Ostatnia »
Tour de Beskidy - u styku trzech granic.
Autor Wiadomość
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #16
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Pasuje dokończyć relacjęShy.

Ostatni dzień mamy krótszy o kilkugodzinny powrót więc do dyspozycji mamy czas do południa. Po śniadanku zmykamy spod Ostrego w stronę Poldka szlakiem żółtym. Wpierw w ładnym świerkowym lesie, potem po zmienionym przebiegu szlaku, drogą szutrową przez kilka kilometrów. Polonezik drzemał jeszcze w porannej mgle. Szybkie wpakowanie się do środka i już pędzimy w stronę domu, czyli ... na zachód.

Troszkę nam kierunek się obrócił, bo zaplanowaliśmy jeszcze jeden szczycik, za który rozdają nagrody = Prasiva. To ponad 700 metrowy gigant na zachodnim ramieniu Jaworowego. Planujemy zdobyć go po piracku. To znaczy, szybko i znienacka podpłynąć do wroga i dokonać abordażu na jego pokład z bliskiej odległości. Banalne, prawda? Z mapy wnikało iż droga podchodzi prawie pod szczyt i do końca jest raptem 1-2 kilometry.
Rozpędzony Poldosław huknął jak z armaty do góry, czwórka, trójka, dwójka, jedynka...no i d***. Wstecznym cofamy na jakiś płaski kawałek pola, bo nagle szutrówka nachyliła się o za dużo stopni. A Poldki to nie kozice przecież. Zostawiamy go więc w cieniu i na lekko ruszamy do ataku. Ach co to była za walka! Krew, po i łzy lały się strumieniami, a trup much słał się gęsto. Ten niski skurczybyk był bardzo stromy, jednak w końcu, po kilkunastu minutach poddał się naszym stopom. Opromienieni wpadliśmy na szczyt i nagle...

Przecieramy oczy, dwa razy nawet, bo przed nami stoi wielki żółty autokar. Jak on tu wiechał, ktoś pyta, może helikopterem, myślę? I nagle widzimy gładziutki dywanik z asfaltu prowadzący z parkingu gdzieś w dół. No nie ! To już jest skandal! Czy my nawet na głupi pagór z parkingiem musimy wyjść o własnych nogach jak małpy? A na górze jeszcze wodę pić, jak zwierzę? Eee..
.
Po tej refleksji, podbijamy pieczątki i staczamy się w dół do czekającego w cieniu Poldosława. Obieramy kierunek na Słowację, a przed Cadcą skręcić na północ chcąc dojechać na słowacki trójstyk, potem przejść na czeski. Jedziemy sobie, jedziemy i nagle zonk. Minęliśmy dawno skręt na Zwardoń! Wracać się nie ma czasu, za duża strata, odłożyliśmy więc 3styki na inny czas i pognaliśmy przez Kysuckie Beskidy ku Podhalu.

Powiem szczerze, że piękne koreczki mijaliśmy po drodze w ten wolny poniedziałek. Ludzi wszędzie musiało być jak mrówków. A pomyśleć, że my mieliśmy całe schronisko na Ostrym do swojej dyspozycji!

Tyle. Ma ktoś jakieś zdjęcia?blink


Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2011 08:45 PM przez Mallaidh.

30-08-2011 08:44 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #17
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Dobrze Wam tak. Wybierać się na Dzki Zachód bez przewodnika Toungue Gdybyście na mnie poczekali, to zaliczycie wszystkie kopczyki a tak się tarmosicie gdzieś po polach. Drugim razem trzeba się zgłosić do gospodrza. Ciekaw jestem, skąd Wy na tą Praszywą jechaliście uhm Taki mały kopczyk, gdzie pod samo schronisko wiedzie asfalt. giggle I Trójstyk też lipa. Chociaż będziecie musieli przyjechać jeszcze raz i mam nadzieję, że znajdę sobie czas na Was. fiuuuu
Ale i tak się fajnie czytało. ok Bo najlepsze są relacje z terenów, które znam i piszą je ślepy z jednookim. ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
30-08-2011 09:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
JustynaR

**


Postów: 14
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2011
Status: Offline
Post: #18
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Tak, tak..służę pomocą- ja mam jakieś dwa zdjęcia z podejścia na Prasive i z samego szczytu jak to opisałeś Maćku zdobytego w pocie czoła- ze nie było z niego widać żadnego kojącego serce widoku to uwieczniłam na nim schronisko.        


30-08-2011 10:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #19
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Mallaidh napisał(a):
A Poldki to nie kozice przecież.


Ty jeszcze żyjesz ?



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
31-08-2011 08:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #20
RE: Tour de Beskidy - u styku trzech granic.

Pani Łukaszu, nie rozumiem za bardzo aluzji Smile
A przy okazji kategorycznie dementuje plotkę jakoby Poldolotowi jedynki zabrakło - po prostu droga się skończyła !
Faktycznie ostatni dzień to był raczej powrót, ale i tak wspólnymi siłami udało się większe korki ominąć i dość sprawnie dojechać do domu ale cena za to było wysoka - trzeba było zostawić Beskidy i powrócić w doliny...


31-08-2011 09:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: