Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (14): « Pierwsza < Poprzednia 4 5 6 7 [8] 9 10 11 12 Następna > Ostatnia »
Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy
Autor Wiadomość
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #106
"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"

Początek grudnia upłynął wielu bieszczadzkim przewodnikom na szkoleniach i na bywaniu na konferencjach. Mieliśmy okazję zaznajomić się z wieloma przedsięwzięciami (więcej o spotkaniach piszę w wątku bieszczadzkim), a przede wszystkim poznać wspaniałych ludzi. Jedna z konferencji była poświęcona tematowi bliskiemu memu sercu
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia ?Pro Carpathia?
zorganizowało w ramach projektu turystyka bez granic konferencję:
?Polityka inwestowania w regionie a zachowanie dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego obszaru polsko ? słowackiego pogranicza? . Wśród Prelegentów był prof. dr hab. inż. arch. Piotr Patoczka - Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Pracownia Kompozycji i Planowania Krajobrazu, członek rady naukowej Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Jego wykład "Dawna architektura Bieszczadów i Beskidu Niskiego" zrobił na większości słuchaczy duże wrażenie. Był niezwykle ciekawy, Pan Profesor, niezmiernie sympatyczny Pasjonat, uczeń prof. Zina, przedstawił nam zagadnienie w sposób zgoła fascynujący. Sięgnął też po flamaster chcąc nam pokazać charakterystyczny, kulturowy krajobraz Bieszczadów i zasady rządzące architekturą krajobrazu. Jak można streścić znakomity wykład? Moim zdaniem jest to niemożliwe, dlatego też chcę przedstawić Wam jedną z książek Pana Profesora. Ona w sobie zawiera zagadnienia także poruszane na konferencji. To publikacją jest "Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym" , która ukazała się w serii "Monografie Bieszczadzkie" jako tom XI w 2001 r. Warto kilka słów napisać o samej serii wydawanej przez Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W sumie ukazało się 13 tomów, pierwszy w 1997 r. Udało mi się skompletować całość, na pewno jeszcze będę pisać o tych monografiach wielokrotnie albowiem są jednym z podstawowych źródeł wiedzy o przyrodzie naszego parku narodowego. Powstanie serii było związane z opracowaniem Planu Ochrony do którego powstania zostały zobligowane parki narodowe ustawą o Ochronie Przyrody z 1991 r. O planie będę być może pisać później, gdyż w chwili obecnej parki narodowe opracowują nowe plany ochrony, jest to związane m.in. z wprowadzeniem w naszym kraju europejskiej sieci ochrony NATURA 2000.
Monografia "Ochrona krajobrazu Bieszczadzkiego parku Narodowego" jest poświęcona prezentacji zasobów przyrodniczych i kulturowych Bieszczadów Wysokich, przede wszystkim fenomenowi historyczno-przyrodniczemu "kraina dolin". Autor omawia rzeźbę terenu,określa zasoby naturalne, prezentuje dobre i złe realizacje krajobrazowe. Jednym z elementów charakterystycznym dla tej publikacji są bardzo liczne rysunki Pana Profesora. Książkę jeszcze można nabyć w kilku punktach kasowych BdPN, kosztuje niewiele. Cała seria jest wydana dzięki dofinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, poszczególne tomu kosztują w granicach 10-18 zł.

Spis treści
1. Wprowadzenie
1.1. Uwagi o zakresie i stanie badań
1.2. Pole badań
1.3. Uwagi o kształtowaniu współczesnej architektury na terenie parków
1.4 Panoramy wsi i pustek bieszczadzkich
1.5 Prognoza zmian żywiołowych i projekt modelowy
1.6. Wskazania do planu kształtowania i ochrony

2. Upamiętnienie śladów dawnych wsi w Bieszczadach Zachodnich
2.1. Ochrona i kształtowanie budownictwa zagrodowego
2.2. Uwagi etnograficzne o rozplanowaniu dawnych wsi i układach tradycyjnych zagród
2.2.1. Tradycyjne zagrody i ich kontynuowanie
2.2.2. Budynki gospodarcze i piwniczki
2.2.3. Tradycyjna konstrukcja, kolorystyka i detal w wiejskich chatach
2.2.4. Baraki robotnicze
2.2.5. Budynki mieszkalne i gospodarcze w państwowych Gospodarstwach Rolnych
2.2.6. Typowe leśniczówki i zagrody
2.2.7. Domy beskidzkie
2.2.8. Budynki willowe
2.2.9. Domy mieszkalne w kształcie "kostki"
2.2.10. Bloki mieszkaniowe
2.3. Obiekty i zespoły zabudowy we współczesnym krajobrazie

3. Problemy i kontrowersje ochrony krajobrazu
3.1. Przemiany w zasobach krajobrazu kulturowego Bieszczadów
3.2. Projekty bram do parku
3.3. Kontynuacja budowania drzewnego w Bieszczadach
3.4. Upamiętnienie śladów cerkwi św. Dymitra w Wołosatem
3.5. Studia wybranych problemów ochrony i kształtowania krajobrazu w skali panoram, widoków i detali wnętrz bieszczadzkich
3.6 Wytyczne dla ochrony i kształtowania krajobrazu kulturowego
3.7. Przesłanie końcowe - szkice o budowaniu chaty

Literatura

Summary

Tytuł: "Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym"
Autor: Piotr Patoczka
Wydanie: I
Stron: 202
ISBN: 83-88505-70-X (tom XI)
Wydawnictwo: Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego
Ustrzyki Dolne 2001

"3.3. Kontynuacja budowania drzewnego w Bieszczadach

Dawne budownictwo opierało się na dostępnym w podgórskim terenie drewnie. Stąd i bojkowskie chyże, i łemkowskie chałupy, zagrody pogórzańskie i doliniańskie ze swym zrębowym lub słupowo-ryglowym zarysie skonstruowane były z przeciosów drzewnych. Tak też powinno się dzisiaj budować dla kontynuacji tradycyjnych form i wpisania nowej architektury w tło krajobrazowe. Inne potrzeby funkcjonalne, wyższe wymogi termiczne i oszczędność kosztów sprawiają, że dosłowne powtórzenia nie są możliwe. Jednak coraz liczniejsze przykłady realizacji w drewnie przekonują o słuszności tych właśnie kontynuacji - szczególnie na terenie otuliny Bieszczadzkiego Parku Narodowego i w parkach krajobrazowych. Tam właśnie, na terenach chronionych widokowo, ogrodzenia, dachy, bramy i oznakowania wymagają zachowania piękna formalnego, użyteczności funkcjonalnej i bogactwa treściowego - świadczą o kulturze tworzenia na tle naturalnym, jeżeli są wznoszone z drewna.
Stąd szereg szkiców skomentowanych przez autora, które mają na celu pobudzić dyskusję o kontynuacji budowania drzewnego w Bieszczadach.
Materiał ten, łatwo dostępny w podgórskich obszarach, użyty zgodnie z zasadami zrębowej lub słupowo-ryglowej konstrukcji, zapewniał wytrzymałość i trwałość zagród przez kolejne pokolenia. Drzewne budowanie pozwoliło na powiększanie lu pomniejszanie budynków, na ich szybką odbudowę, na konstruowanie ogaceń, ganków czy poszerzanie przyłapów. Dawało ono w końcu wręcz nieograniczone możliwości ozdabiania lub opierzania ścian budynku, portali okien i drzwi, pozwalało na różne formy krycia dachów, ogradzania i urządzania zagrody. Piękno tych budowli można podziwiać w bogactwie kształtów kościołów i cerkwi drewnianych Podkarpacia tak skrzętnie dziś chronionych i z takim trudem odnawianych. Dziś coraz rzadziej możemy już spotkać tradycyjne zagrody dobrze zachowane. Z reguły podupadłe, na granicy rujnacji lub częściowo przebudowane budynki, pozostawione jako lamus, kurnik, pustka za nowym murowanym, wysokim domem - suchym i ciepłym, z dużymi pokojami, wyposażonymi we wszystkie media - lecz zbudowanym bez żadnego związku z formą i treścią tradycyjnego budownictwa w Bieszczadach."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
13-07-2011 11:53 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #107
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Długo zastanawiałam się czy umieścić informacje o tej wyjątkowo ciekawej i potrzebnej książce. O konferencji i publikacjach dotyczących ochrony krajobrazu rozmawialiśmy wielokrotnie w przestrzeni wirtualnej, o szkoleniach prowadzonych przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia Pro Carpathię, które były częścią tego samego projektu ?Turystyka bez granic ? wzmocnienie współpracy trans granicznej w turystyce w oparciu o zrównoważony rozwój środowiska?, współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska ? Republika Słowacka 2007-2013 jest dość dużo internecie. Jest to książka moim zdaniem zahaczająca o kilka dziedzin nauki i o rozwiązania prawne, powstała w ramach projektu więc nie jest komercyjnie dostępna dlatego też umieszczę ją tu. W jaki sposób można wejść w posiadanie tej publikacji? Należy skontaktować się z Pro Carpathią http://www.procarpathia.pl dobrze umotywować chęć posiadania tej książki i wszystko wskazuje na to, że ją dostaniecie. Należy spieszyć się, nakład niewielki - tylko 1000 egzemplarzy. Książka składa się z dwóch części-esejów: ?Księgi wzorców architektonicznych? Wojciecha Wierdaka i ?Księgi zasad inwestowania w regionie Bieszczadów i Beskidu Niskiego? Macieja Nitki. Poświęcona jest ogólnie rzecz biorąc wspólnej przestrzeni, w tym kulturowej, architekturze regionalnej i polityce przestrzennej państwa. Tak o tym piszą na stronie projektu " Autorzy przedstawiają dwa eseje będące próbą ujęcia problemu inwestowania na obszarze Bieszczadów i Beskidu Niskiego i zawierają one opis charakterystycznych dla regionów wzorców, poczynając od najważniejszy cech otaczającego krajobrazu, poprzez opis wsi, miasteczka pojedynczego domu - na detalu i małej architekturze kończąc. Tworzą listę wzorów - pozytywnych i negatywnych, o których warto pamiętać, chcąc zachować regionalny charakter budownictwa na tym terenie. Sugerują metody rozwiązania problemów i konfliktów wynikających ze współczesnych potrzeb inwestowania i planowania przestrzennego.
Napisane przez architektów, zawierają wnioski i obserwacje wynikające z ich zawodowych doświadczeń. Kierujemy je do wszystkich, których dotyczą problemy inwestowania na obszarze Bieszczadów i Beskidu Niskiego - zarówno do samorządów określających kierunki rozwoju przestrzennego jak i do inwestorów zamierzających zmienić przestrzeń poprzez nowe budowy. Kierujemy je także do wszystkich, którym bliskie są wartości historyczne, kulturowe, a przede wszystkim krajobrazowe - tej niezwykłej krainy.
Autorzy: Maciej Nitka, architekt Wojciech Wierdak, architekt "
Źródło
http://karpaty.turystyka.pl/subpages/view/357

Spis treści

Wojciech Wierdak
Księgi wzorców architektonicznych
- Wstęp
- Na co ma wpływ lokalny samorząd przy opracowaniu plany zagospodarowania przestrzennego, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz innych dokumentów planistycznych i strategicznych w kontekście kreowania wzorców architektonicznych
- Wzorce i schematy architektoniczne w budownictwie na ternie Bieszczadów i Beskidu Niskiego
Wzorzec architektury i jego ochrona
Wzorzec architektoniczny a inwestycje
zapobieganie
- Materiały budowlane i rozwiązania architektoniczne zalecane dla inwestycji planowanych na ternie Bieszczadów i Beskidu Niskiego
Materiały powszechnie stosowane w tradycyjnym budownictwie Bieszczadów i Beskidu Niskiego
Schematy rozwiązań architektonicznych i materiały wynikające z tradycji - podsumowanie
- Lokalizacja inwestycji przy zachowaniu osi widokowych i dawnych układów przestrzennych
- Zakończenie

Maciej Nitka
Księgi zasad inwestowania w regionie Bieszczadów i Beskidu Niskiego
Wstęp
- Jak budując współcześnie można nawiązać do tradycji i krajobrazu Bieszczadów i Beskidu Niskiego
Od dawien dawna aż do wczoraj
Dziś czyli jak jest
Jutro czyli jak by mogło być
- Przykłady dobrych i złych praktyk budowlanych na ternie Bieszczadów i Beskidu Niskiego
- Mała architektura w tradycji lokalnej
- Przykłady z innych regionów, gdzie wprowadzono wzorce architektoniczne oparte na lokalnej tradycji
-Zakończenie


Tytuł: "Dawna i współczesna architektura Bieszczadów i Beskidu Niskiego"
Autor: Wojciech Wierdak Maciej Nitka
Wydanie: I
Stron: 173
ISBN: 978-83-61577-07-2
Wydawnictwo: Pro Carpathia
Rzeszów 2010

"Schematy rozwiązań architektonicznych i materiały wynikające z tradycji - podsumowanie" str. 53-54
"[...]
Formy budynków
Jeżeli budynek ma posiadać dach zbliżony do tradycyjnego, winien posiadać:
- kąt nachylenia połaci zbliżony do 45 stopni, najlepiej nieznacznie go przekraczający,
- symetryczne połacie dachu
- wysunięty, mocno eksponowany okap,
- czytelny układ połaci i kalenic,
- pokrycie dachu podkreślające horyzontalny układ kompozycji
Sam budynek winien:
- być dopasowany do naturalnego otoczenia i wtopiony w zieleń
- w maksymalnym stopniu wykorzystywać walory ukształtowania terenu
- posiadać wyraźnie horyzontalny układ kompozycji
- mieć podział na pionowe ściany przyziemia oraz kondygnację dachową, obie te części winny być proste i jednorodne
- być dopełniony elementami małej architektury

Materiały budowlane
Materiały używane do budowy konstrukcji budynku nie wpływają na regionalne cechy budynku. Stanowią bowiem szkielet konstrukcji, który pokrywają następnie materiały wykończeniowe.
Materiały wykończeniowe zakorzenione w tradycji to oczywiście wszystkie te, które można pozyskać na miejscu: różnego rodzaju drewno oraz kamień zarówno pozyskiwany z rzek i potoków , jak też wydobywany w kamieniołomach piaskowiec.
Należy dążyć do przywrócenia tradycyjnym materiałom miejsca w niewielkich partiach elewacji współczesnych budynków. Trudności z pozyskaniem, realizacją i eksploatacją dachów wykonanych z tradycyjnych materiałów, takich jak strzecha lub gont, w zasadzie je wyeliminowały. Jednak można zalecać takie wykonanie poszycia dachów, aby podkreślały cechy tradycyjnych form.
Wydaje się poza tymi - niżej opisanymi rozwiązaniami materiałowymi, które określono jako niekorzystne - materiały wykończeniowe znakomicie pozwalają dostosować się do charakteru budynku tradycyjnego. Niektóre materiały wybitnie nie odpowiadają dość skromnej i surowej formie budynków regionu. Warto ich unikać także przy współczesnych realizacjach.
Należą do nich z pewnością:
- blacha falista, trapezowa,
- okładziny z tworzyw sztucznych (siding)
- blacha felcowana i trzcina (jako poszycie dachów).
[...]"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
19-07-2011 07:19 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #108
"Drevene kostoliky v okoli Svidnika"

Jedna z ciekawszych publikacji wydanych przez słowackie rozwojowe agentury. Na mapę turystyczną w skali 1:75 000 n - podkład "Mapa Slovakia s.r.o. 1998 naniesiono szlaki rowerowe oraz małe rysunki przedstawiające drewniane cerkwie. Nigdy nie korzystałam w terenie z tej publikacji więc nie jestem w stanie jej ocenić. Część informacyjna zawiera podstawowe informacje o powiecie, świątyniach, szlakach oznakowanych rowerowych i pieszych, dane teleadresowe bazy noclegowej, muzeów, instytucji służby publicznej. Szlaki rowerowe są wytyczane przez tę agenturę więc nie podejrzewam, żeby były jakieś pomyłki w oznakowaniu. Jest to mapa trójjęzyczna słowacko-angielko-polska.

Tytuł: "Drevene kostoliky v okoli Svidnika"
Mapa turystyczna w skali 1:75 000
Autor: Kolektyw pracownicy RRA Svidnik
Wydanie: I
Wydawnictwo: Regionalna rozvojova agentura Svidnik
Svidnik

"Powiat Svidnik znajduje się w północnej części Preszowskiego Kraja na obszarze 550 km2 w północno-wschodniej części Słowacji. Graniczy z powiatami Bardejov, Presov i Stropkov. Północną granicą o długości 42 km jest granica państwowa z Polską. Przebiega się w Bieszczadach Niskich, gdzie są szerokie możliwości uprawiania turystyki i sportu. Powiat ma dużo zabytków kulturalno-historycznych. w pobliżu znajduje się zbiornik Domasa i Kurorty Bardejowskie. Powiat oferuje mnóstwo bogactw naturalnych. Na jego terytorium znajduje się park krajobrazowy Wschodnie Karpaty, 4 rezerwaty przyrodnicze, zabytki naturalne i chronione terytoria. Charakter górzysty dostarcza możliwości dla turystyki pieszej z różnym stopniem wymagania w naturalnym środowisku. Tutaj jest raj dla grzybiarzy i świetne możliwości do polowania."

"Prikra
Cerkiew drewniana pod wezwaniem świętego Michała Archanioła wybudowana w 1777 roku. samonośna wieża oraz trzystopniowe czterokątne kopuły nad świątynią i nad nawą zakończone są w kształcie cebuli z kutymi krzyżami. Ikonostas i ołtarz to drewniane, polichromowane konstrukcje z czterema rzędami ikon i carskimi wrotami. Pochodzą one z II połowy XVIII."

"Trasy rowerowe i dla turystów

Szlak zielony
Svidnik-Kapisova-Dobroslava-Niźna Pisana-Medvedie-Korejovice-Hunkovce-Krajne Cierno-Ladomirova-Svidnik
Długość trasy 37 km

Szlak niebieski
Svidnik-Strocin-Potoky-Duplin-Tisinec-Stropkov-Chotca-Vislava-Semetkovce-Vagrinec-Ladomirova-Svidnik
Długość trasy 45 km

Szlak żółty
Svidnik-Ladomirova-Hunkovce-Krajna Polana-Nizny Komarnik-Vysny Komarnik-Nizny Komarnik-Bodrużal-Prikra-Bodrużal-Mirola-Kożuchovce-Krajne Cierno-Ladomirova-Svidnik
Długość trasy 54 km

Szlak czerwony
Svidnik-Kapisova-Dobroslava-Niżna Pisana-Medvedie-Korejovce-Hunkovce-Krajna Polana-Niżny Komarnik-Vyżny Komarnik-Niżny Komarnik-Bodruzal-Prikra-Bodrużal-Mirola-Pstrina-Staskovce-Bukovce-Chotca-Vyskovce-Vislava-Semetkovce-Vagrinec-Ladomirova-Svidnik
Długość trasy 81 km"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
20-07-2011 07:52 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
TomaszRT

*****


Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status: Offline
Post: #109
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

a gdzie tę mapę można pozyskać?


20-07-2011 09:15 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #110
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Z tym może być problem. Na pewno jest w słowackiej agencji rozwoju regionalnego w Świdniku. Na szkoleniu nawet myśmy przewodnicy jej nie dostali, otrzymał tylko Szef Pro Carpathii 3 egzemplarze, mi dał jeden abym popromowała szlaki rowerowe.
ostatnio dostałam ciekawe mapy i informatory od Kolegi przewodnika, pracownika UM w Sanoku Piotrka Kutiaka, wśród nich jest mapa Ruthenusa "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim". Warto po nią zgłosić się w UM w Sanoku, to jest wprawdzie mapa turystyczno-poglądowa ale moim zdaniem interesująca.



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
20-07-2011 09:26 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
TomaszRT

*****


Postów: 1,711
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status: Offline
Post: #111
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

mapy Ruthenusa zawsze sobie ceniłem..


20-07-2011 09:54 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #112
"Ikona karpacka przewodnik po wystawie"

Prawdziwą ozdobą sanockiego skansenu jest kolekcja ikon, jedna z największych i najcenniejszych w kraju. Powstawała głównie na początku lat 60-tych, wiele cennych dzieł sztuki zostało pozyskanych w czasie zabezpieczania dóbr pocerkiewnych przez służby konserwatorskie (1961-1967). Skansen dysponujący własną pracownia konserwatorską brał czynny udział ratując wiele zabytków przed całkowitym zniszczeniem.
Powstała słynna wystawa "Ikona karpacka" licząca około 200 dzieł sztuki. Eksponowane ikony są ułożone chronologicznie, zestawione w zespoły warsztatowe i ikonostasy. Dzięki temu możemy prześledzić rozwój malarstwa cerkiewnego, które powstało w specyficznym wielokulturowym, wielowyznaniowym obszarze Karpat. Ta kolekcja uzupełnia się z wystawą w sanockim Muzeum Historycznym, obie mają wielką wartość poznawczą i naukową.
Moim zdaniem każdy zainteresowany kulturą naszego regionu powinien zwiedzić skansen i wystawę. Na mnie największe wrażenie robi część kolekcji znajdująca się w sali nr.1. Są tu zgromadzone najstarsze ikony z XV i XVI w. Wszystkie z wyjątkiem ikony Sądu Ostatecznego były częścią ikonostasu. Nie dziwi więc fakt, że właśnie w tej sali jest rekonstrukcja najstarszej formy przegrody ołtarzowej, bowiem tak możemy też określać ikonostas. Mimo tego, że zbiory są bardzo duże nie udało się zrekonstruować całego ikonostasu, gdyż brakuje tu dwóch ikon: namiestnej Pantokratora i ikony Ukrzyżownia. Miałam kilkakrotnie przyjemność zwiedzać tę wystawę z koneserami sztuki, ta kolekcja zachwyca. Jedna z nich jest nie tylko moim zdaniem szczególna, to ikona Archanioła Michała.
Pisząc to miałam przed oczyma przewodnik po wystawie "Ikona Karpacka" Andrzeja Szczepkowskiego wydany przez Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku w 2004 r. Jest bardzo ciekawy, ładnie wydany, bogato ilustrowany całostronicowymi z barwnymi fotografiami przedstawiającymi przede wszystkim ikony oraz cerkwie z Ulucza, Grąziowej i Ropek. Do przewodniczka dodano mapki poglądowe: pochodzenie ikon ze zbiorów MBL w Sanoku i diecezja przemyska obrządku wschodniego XVII-XVIII w.
Tę książkę można nabyć w kasie skansenu za niewielkie pieniądze, chyba kosztuje 12 zł.

Oficjalna i moim zdaniem najlepsza strona o
skansenie
http://www.skansen.mblsanok.pl

Szczególnie polecam wirtualny spacer po muzeum i Skansen we Lwowie (jest baner).

Spis treści
Wstęp
Sala 1
Sala 2
Sala 3


Tytuł: "Ikona karpacka przewodnik po wystawie"
Autor: Andrzej Szczepkowski
Wydanie: I
Stron: 47
ISBN: 83-915210-3-6
Wydawnictwo: Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Sanok 2004

Ozdobą tej galerii jest ikona Archanioła Michała. str. 18
" Archanioł Miachał - wiszący obok ikony św. Paraskewii,był symbolem zwycięstwa nad ikonoklazmem (ruch obrazoburczy w Bizancjum w latach 726-843),a tym samym zawiera ideę ochrony wiary. Archanioł Miachał przedstawiony jest jako wojownik, walczący rycerz odziany w zbroję i wyposażony w miecz, pogromca zbuntowanych aniołów, ten który pokonał szatana (symbolizuje go podnóżek w formie leżącej ósemki na którym stoi archanioł). Wokół niego sceny ilustrujące wydarzenia biblijne i cuda: Bóg w osobie Chrystusa rozkazuje wypędzenie z raju pierwszych rodziców, Archanioł Michał wypędza z raju Adama i Ewę, Archanioł ochrania trzech młodzieńców skazanych na śmierć w ogniu za wiarę, której nie chcieli się wyrzec, biblijna scena walki Jakuba z aniołem, Ofiara Abrahama, Archanioł nie pozwala na śmierć Izaaka, Cud w Chanoe, ocalenie świątyni Archanioła Michała słynącej z uzdrowień przed zniszczeniem przez pogan, Zwycięstwo Dawida nad Goliatem za sprawą Archanioła Michała, który pomógł sprawiedliwemu królowi, Zburzenie Sodomy i Gomory, Ocalenie proroka Daniela, Archanioł wyprowadza z lwiej jaskini skazanego na pożarcie przez lwa proroka, Archanioł zatapia wojska faraona w trakcie pościgu za Izraelitami prowadzonymi przez Mojżesza do ziemi obiecanej, Archanioł nakazuje Nawinowi zejść z konia i zdjąć obuwie przed wejściem do świątyni. Ikona Archanioła Michała zawieszona w ikonostasie pełni funkcję opiekuna i obrońcy wiernych przed szatanem w trakcie ich ziemskiej wędrówki do Boga".



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
22-07-2011 05:01 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #113
"Żołna"

Kolejna książeczka z mojej ulubionej serii monografii przyrodniczych poświęconych rodzimym gatunkom. Tym razem chciałabym przedstawić ptaszka kojarzącego się z Pogórzem Przemyskim ale widywanego także w Bieszczadach. Nawet ponoć można u nas zobaczyć jedną z jego kolonii. Czy to prawda? Nie wiem.
"Żołna" praca zbiorowa pod redakcją Przemysława Stachyry i Henryka Kruka poświęcona jest jednemu ze skrajnie nielicznych, gnieżdżących się w południowo-wschodniej Polsce gatunkowi z rzędu kraskowatych. Jest to ptak barwny gniazdujący w samodzielnie wykopanych norach w urwistych skarpach, lubiący mozaikowy krajobraz.
Spis treści:
Przedmowa
1.Wstęp
2. Pozycja systematyczna i nazewnictwo
3. Żołny świat
4. Morfologia
5. Głosy
6. Zasięg geograficzny i środowisko życia
7. Biologia i ekologia
8. Wielkość populacji i trendy zmian liczebności populacji europejskiej
8.1. Rozmieszczenie i liczebność żołn w Polsce
8.2. Ogólna charakterystyka przemyskiej i zamojskiej populacji żołny
9. Wędrówki i zimowanie
10. Zagrożenia
11. Ochrona
Program ochrony żołny i jej siedlisk w Polsce południowo-wschodniej
Epilog
Podziękowania
Charakterystyka organizacji realizujących "Program ochrony żołny i jej siedlisk w Polsce południowo-wschodniej
Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne
Przemyskie Towarzystwo Ornitologiczne
Literatura
Adresy wykonawców i współpracowników realizujących "Program ..."
Index

Tytuł: "Żołna"
Praca zbiorowa pod redakcją Przemysława Stachyry i Henryka Kurka
Wydanie: I
Stron: 104
ISBN: 83-87846-25-2
Wydawnictwo: Wydawnictwo Klubu Przyrodnika
Świebodzin 2002

"Wstęp
Minęło 200 lat od czasu, kiedy ornitolodzy wykryli lęgi żołny na obecnych ziemiach polskich (Endler 1810, Pax 1925, Tichler 1941, Tomiałojć 1972, 1990). Od lat 50. ubiegłego stulecia ptak ten regularnie, choć skrajnie nielicznie, gnieździ się w Polsce południowo-wschodniej na terenach, gdzie niewielkie pola, łąki i pastwiska tworzą prawdziwą szachownicę, której koniecznym dla żołn, dodatkowym elementem są zwykle rzeki lub innego rodzaju zbiorniki wodne.
Jedną z charakterystycznych cech żołny jest, poza niezwykłym ubarwieniem, sposób gniazdowania. Swe gniazda zakłada ona bowiem na samodzielnie wykopanych norach - w urwistych skarpach pochodzenia antropogenicznego (przy drogach, nasypach kolejowych, w cegielniach), rzadziej na stromych brzegach rzek czy naturalnych wąwozów.
Żołna ze względu na swą dietę była, a niejednokrotnie jest i dzisiaj, uważana przez nielicznych ludzi za "szkodnika". Żywiąc się owadami, w tym również hodowlanymi pszczołami, w niektórych krajach (szczególnie południowoeuropejskich i afrykańskich), jest nawet z tego powodu dość często zabijana. Nie dość tego - chemizacja rolnictwa istotnie zubaża środowisko przyrodnicze, prowadząc do zaniku bazy pokarmowej żołny oraz powoduje, iż w organizmach tych ptaków odkładają się rozmaite substancje aktywne stosowanych pestycydów.
Te i inne czynniki, o których będzie mowa w dalszej części książki sprawiają, iż żołna staje się gatunkiem coraz rzadszym, którego egzystencja zależy w dużej mierze od postawy człowieka wobec tego ptaka."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
24-07-2011 05:52 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #114
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Jestem po lekturze pasjonującej książki "Dzikie rośliny jadalne Zapomniany potencjał przyrody". Są to materiały z konferencji, która obyła się 13 września 2007 r. w Arboretum w Bolestraszycach (tę publikację można najtaniej kupić, z tego co orientuję się, w kasie ogrodu (25 zł)). Artykuły są poświęcone roślinom jadalnym, przede wszystkim pożywieniu głodowemu i darom lasu, natrafiłam na ciekawe informacje dotyczącego także sfery magii. Większość artykułów oparta jest na badaniach etnograficznych. Może wspomnę o bibliografii na której oparto kilka prac:
"Materiały ankietowe - kwestionariusze informacyjne nadesłane przez nauczycieli szkół powszechnych w 1934 r. z powiatów Lesko, Kosów, Krosno, Kołomyja, Sanok, Nadwórna", kwestionariusze "Polskiego Atlasu Etnograficznego" nr 1,2,3 6,odpowiedzi na "Odezwę do nie botaników o zbieranie ludowych nazw roślin" prof. Józefa Rozstafińskiego, publikacje W. Sierakowskiego.


SPIS TREŚCI:
Ł. Łuczaj - Polska, Włochy, Japonia i Ameryka, czyli kilka kulturowych porównań dotyczących użytkowania kulinarnego dzikich roślin
J. Piórecki - Kotewka orzech wodny zapomniana roślina jadalna
W.M. Szymański - Wstępne badania nad efektywnością zbioru organów podziemnych dzikich roślin jadalnych Polski
E. Pirożnikow - Postulowany przez księdza Kluka program zdrowotnego użytkowania pokarmowego dziko rosnących roślin jako lekarstwo na nędzę jednych oraz na nadmiar zbytków innych
W. Wenerska - Dzikie rośliny jadalne w polskiej literaturze pięknej XIX wieku
A.Z. Kucharska, A. Sokół-Łętowska - Skład chemiczny i wykorzystanie owoców dziko rosnących
Z. Kłodnicki, A. Dróżdż - Dzikie rośliny jadalne - materiały, mapy i opracowania tekstowe Pracowni Polskiego Atlasu Etnograficznego
M. Marciniak - Dzikie rośliny jadalne w kulturze wsi wschodniej części polskich Karpat
E. Szot-Radziszewska - Dziko rosnące rośliny jadalne na Kielecczyznie w XIX i XX wieku w świetle źródeł etnograficznych
U. Janicka-Krzywda - Rośliny dziko rosnące zbierane w okolicach Babiej Góry
Ł. Łuczaj - Dzikie rośliny jadalne używane w okresach niedoboru żywności we wschodniej części Karpat (powiaty Krosno, Sanok, Lesko, Nadwórna, Kosów i Kołomyja) według ankiety szkolnej z 1934 roku
Ł. Łuczaj - Zapomniane dzikie rośliny pokarmowe południa Polski - czyściec błotny, paprotka zwyczajna, bluszczyk kurdybanek i ostrożeń łąkowy
K. Oklejewicz, Ł. Łuczaj - Ludowe nazewnictwo i klasyfikacja rodzaju Rubus (malina i jeżyna) w Polsce
I. Kołodziejska-Degórska - Z czego "uwarić harbatę"? Dzikie rośliny jadane w polskich wsiach na południowej Bukowinie (Rumunia)
M. Świąder - Dzikie rośliny jadalne w kolekcji roślin warzywnych ogrodu botanicznego - cZRB PAN w Warszawie
I. Kosenko - The medicinal significance of hazelnut corylus spp. and its economic use
T.V. Sergeeva - Prospects of Pyracantha coccinea usage in medicine, cosmetics, phytomelioration and other branches
A. Kuzemko - Wild food plants in the meadow communities of Ukraine


Tytuł: " Dzikie rośliny jadalne- zapomniany potencjał przyrody"
Redakcja: Łukasz Łuczaj
Wydanie: I
Stron: 251
ISBN: 978-83-924691-4-8
Wydawca: Arboretum i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach
Bolestraszyce 2008

J. Piórecki - "Kotewka orzech wodny zapomniana roślina jadalna" str. 14-16
"Użytkowanie i wartość pokarmowa
kotewka w dzikim stanie występowała ongiś niemal w całej Eurazji. Była powszechnie spożywana przez ludność, a także wykorzystywana jako zielona pasza dla koni w warunkach polowych (w okresie wypraw wojennych), a przede wszystkim jako karma sucha przez inwentarz domowy.
W Ordynacji Lubomirskich w Charzewicach w dawnej Puszczy Sandomierskiej, jeszcze w XIX w. odrabiano pańszczyznę i płacono czynsze przez zbieranie owoców kotewki. Moje pokolenie pamięta jeszcze wsie, w których w połowie XX wieku w Zbydniowie koło Rozwadowa, wypiekano chleb żytni z dodatkiem mąki pochodzącej z kotewki. Nasiona kotewki mielono na żarnach. Na odpustach zaś w okolicy Rozwadowa sprzedawano pakowane w papierowe, stożkowe torebki orzechy kotewki.
Do wysoko cenionej elegancji młodych chłopców należało, aby przed częstowaniem dziewcząt orzechami, przecinać zdrewniałe okrywy orzecha ostrym "własnym kozikiem" i podawanie wprost do ust wybranym dziewczętom. Odbywało się to przez odcięcie na całej wysokości dolnych ramion orzecha, tj. szyjki aż do nasady. Po przycięciu zaś, a właściwie ścięciu, jakby w kleszczach górnych ramion orzecha w palcach, nasiona orzecha były wyrzucane jakby z procy wprost do ust. W wyższej cenie sprzedawano nasiona orzecha już obrane "podobnie jak karmelki odpustowe".
Dwie pory roku najbardziej sprzyjały masowej konsumpcji. Latem, od połowy lipca do połowy września - owoce świeże i wiosną, po przezimowaniu w chłodnej spiżarni, tj. w wodzie w naturalnych zbiornikach lub specjalnych zimochowach. Wtedy to przecinanie zdrewniałej okrywy było już znacznie trudniejsze. Od zbiorów do wiosny, spożywano nasiona kotewki po ugotowaniu, przez pół godziny w osolonej wodzie. Wydobywanie nasion odbywało się podobnie jak poprzednio było opisane.
Znaczne zainteresowanie konsumpcją orzecha wykazywała ludność pochodzenia żydowskiego. Kupcy żydowscy płacili przed 1939 r., jeden złoty i osiemdziesiąt groszy za ćwierć (25kg) uzbieranych owoców kotewki. W tym okresie za jedną dniówkę, jednemu pracownikowi przy zbiorze ziemniopłodów na polu płacono osiemdziesiąt groszy. Dwóch silnych mężczyzn w ciągu dnia, w dobrych warunkach pogodowych na starorzeczach w Zbydowie lub w Chwałowicach mogło zebrać od 150 do 200 kg owoców. Zielone owoce zbierano wprost z wody były bezpośrednio skarmiane (bad. własne). [...]"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242

Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2011 11:52 AM przez lucyna.

30-07-2011 10:48 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #115
"Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim"

Pozdrawiam znad stert publikacji. Od rana przeglądam swoje najnowsze zdobycze. Dzięki Kolegom i innym Ludziom dobrej woli jest tego sporo, szczególnie materiałów konferencyjnych i wydawnictw projektowych. I tą drogą chciałabym podziękować Kolegom Przewodnikom, przede wszystkim Piotrkowi Kutiakowi i Bogdanowi Augustynowi z TOnZ Oddział Bieszczadzki http://www.tonz.eu.org/ za przekazane mi książki,roczniki, broszury i mapy.
Dziś chciałabym przedstawić dwie ciekawe publikacje "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim" wydane w ramach projektu współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Regionalnego. Niewiele wiem o samym projekcie, mam tylko informator turystyczny i mapę turystyczno-poglądową. Publikacje prezentują walory turystyczne, kulturowe trzech miast polskich położonych na terenie Podkarpacia: Jasła, Sanoka i Krosna oraz trzech miast ukraińskich: Lwowa, Użgorodu, Truskawca. Są to materiały promocyjne/reklamowe ale stojące na wysokim poziomie merytorycznym wydane w języku polskim i ukraińskim. Zarówno w informatorze jak na stronie informacyjnej mapy zawarty jest ten sam tekst - prezentacja historii poszczególnych miast, zabytków i innych atrakcji, imprez cyklicznych i sportowych. Obie publikacje wydał Ruthenus, są jak wszystkie wydawane przez nich materiały estetyczne, bogato ilustrowane, posiadają ładną szatę edytorską.

Spis treści
Jasło
Krosno
Sanok
Lwów
Truskawiec
Użgorod

Tytuł: "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim"
Autor:
Wydanie: I
Stron: 23
ISBN: 978-83-7530-035-2
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2008

Tytuł: "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim Mapa turystyczno-poglądowa"
Skala: 1:250 000
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7530-029-1
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2008

"Lwów
Wielu osobom wydaje się, że dobrze znają Lwów.
Jednak nie każdy przeciętny mieszkaniec Lwowa ma szczęście zrozumieć dusze tego tajemniczego miasta, nie mówiąc już o turyście, który przeważnie zwiedza go wzdłuż typowych szlaków turystycznych.
Pragniemy przypomnieć, że Lwów jest miastem z duszą, pełnym nastroju, pomaga nam odprężyć się i zrelaksować.
Jest to miasto wędrownych muzykantów, karnawałów, wystaw, targów, w tym wydawniczych, prezentacji rzemiosła ludowego, obchodów tradycyjnych świąt religijnych, imprez muzycznych, teatralnych i sportowych.
Taki Lwów będzie dostępny dla każdego, kto zechce otworzyć kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych.
Mało znany Lwów to także dzielnice tonące w zieleni, gdzie można swobodnie oddychać i nacieszyć się pięknymi widokami, a wszędobylskie ślady historii stworzą klimat służący autentycznej refleksji.
Taki Lwów jest wciąż obok - wystarczy otworzyć mapę i zostawić za sobą hałaśliwe ulice.
Największy park Lwowa - to regionalny park krajobrazowy Znesinnia (312 ha). Znajduje się w północno-wschodniej części miasta, na ternie historycznej wsi Znesinnia, której nazwa pochodzi od święta religijnego Woznisinnia Hospodnie. Park kryje w sobie tajemnice wielu minionych epok. W czasie 20 minutowej wycieczki od budynku magistratu miasta, można oglądać okazy roślin, piaskowce i wapienie ze skamieniałościami, wzgórza pokryte lasami, malownicze doliny ze stawami i potokami.
Wszystko to uzupełniają ślady staroruskich grodzisk, obiekty sakralne, stary cmentarz, muzeum architektury ludowej, ruiny budownictwa przemysłowego, zabytkowe piaskowce, kamieniołomy i tradycyjna małomiasteczkowa zabudowa.
[...]"

http://www.rosjapl.info/ukraina/uzgorod.php
http://truskawiec.com.pl/page/galeria.html



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
02-08-2011 09:16 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #116
"Od siekiery czyli wstęp do toporologii"

"Postęp cywilizacyjny Europa tak naprawdę zawdzięcza wynalezieniu siekiery" takie motto ma specyficzna książka wydana przez Ruthenus. Jest to ciekawa publikacja poświęcona temu narzędziu napisana przez Edwarda Marszałka. "Od siekiery czyli wstęp do toporologii" przedstawia funkcję kulturową, społeczną, literacką, historyczną topora, ciupagi, tomahawka, czekana, toporka bojowego, cechówki leśniczego itd. Tematykę książki może Wam przybliżyć spis treści:
Wstęp
Od autora
z siekierą przez życie
Z dziejów siekiery
Topór nie jedno ma imię
Siekiera w symbolice i heraldyce
Natchnienie poetów i pisarzy
Siekiera w piosence
Siekiery ludzi gór
Huculscy drwale (bardzo ciekawy rozdział)
Sztuka ciesiołki, czyli pochwała topora
Słowiańska dusza siekiery
W muzeum siekier
Budowa siekiery
Typologia siekier i toporów
O siekierze praktycznie
Siekiernicy od siekiernego
Dowcipy z siekierą w tle
Współczesny przegląd siekier
Wybrana literatura

Tytuł: "Od siekiery czyli wstęp do toporologii"
Autor: Edward Marszałek
Wydanie: I
Stron: 144
ISBN: 978-83-7530-064-2
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2009

Rozdział "Huculscy drwale" str. 67


"Ścinka drzew w naszych czasach jest zajęciem trudnym i niebezpiecznym. Jednak nowoczesne pilarki mechaniczne pozwalają drwalom uzyskiwać wysoką wydajność, a dzięki swej lekkości zapewniają też duży komfort pracy i zmniejszają fizyczne obciążenie organizmu.

Bywały jednak czasy, w których ścinanie drzew w górach było zajęciem karkołomnym. Pracy tej podejmowali się silni i najbardziej sprawni mężczyźni. Na terenie Bieszczadów zajmowali się nią zazwyczaj Huculi z niedalekich Gorganów i Czarnohory, który sztukę tę znakomicie opanowawszy, wynajmowali się na całą zimę do ścinki. Jak podaje Włodzimierz Szuchowicz w monografii "Huculszczyzna" "Wielu Hucułów pracuje z siekierą po zrębach u nas, a znaczna ich liczba, osobliwie ze wsi Jasieniowa, Krzyworówni, Berezowa błąka się za robotą obcemi krajami, skąd tylko na Wielkanoc powracają na krótki czas do rodziny, ażeby połagodzić sprawy, przede wszystkim opłacić podatki i spłacić zaciągnięte długi.

Organizacja prac ścinkowych była zespołowa. Właściciel lasu, chcący zakładać zrąb, najmował zawidcia, który całą pracą dyrygował. On już dobierał sobie łeginów - Hucułów biegłych w leśnej sztuce. Po zawarciu umowy grupa drwali udawała się w góry na miejsce zrębu, gdzie naprędce szykowała sobie w jesieni łubienky, czyli szałasy kryte płatami świerkowej kory (Łubiem) lub prowizoryczne schrony z gałęzi świerkowych. Przykrywano je kamieniami, aby wiatr nie rozebrał budowli. Na zimę zaś konstruowano cieplejszą, drewnianą kobyłę, która mogła pomieścić całą pracującą na zrębie grupę. [...]"

Omawiana publikacja ma atrakcyjną szatę graficzną, jest w twardej okładce, szyta. Jest tania, jej wydanie w dużej mierze sponsorowały Lasy Państwowe. Autor posiada lekkie pióro, jest gawędziarzem mającym bardzo szeroką wiedzę więc książkę przeczytałam jednym tchem.



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
07-08-2011 07:22 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #117
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Urząd Miejski w Przemyślu wraz z sąsiednimi gminami: Przemyśl, Krasiczyn, Żurawica, Medyka i Orły wydał także mapę turystyczną "Forteczna trasa rowerowa Twierdza Przemyśl" w skali 1: 50 000. Nigdy z niej nie korzystałam w ternie więc niewiele mogę o niej powiedzieć. Na pierwszy rzut oka wygląda dość interesująco. Jej niewątpliwą wadą jest to, że naniesienie trasy na mapę jest dość niewyraźne, kolor szarozielony zlewa się z tłem mapy szczególnie na obszarze terenów zalesionych. Mapa posiada część informacyjną - ilustrowany miniprzwodnik (o każdym odwiedzanym przez potencjalnego turystę forcie jest dosłownie 3-4 zdania) i profile tras.
Mapa mino iż jest wydawnictwem projektowym znajduje się w komercyjnej sprzedaży, można ją nabyć m.in. w księgarence w krasiczyńskim zamku.

Tytuł: "Forteczna trasa rowerowa Twierdza Przemyśl"
Mapa turystyczna skala 1:50 000
Wydanie: I
ISBN: 83-918937-8-2
Wydawnictwo: Urząd Miejski w Przemyślu
Przemyśl

"[...]W rzeczywistości są to dwie trasy. Północna łącząca forty leżące na lewym brzegu Sanu oraz południowa, łącząca obiekty forteczne na zachód, południe i wschód od Przemyśla.
Obie trasy zaczynają się i kończą w Przemyślu, ale jest to ich jedyne podobieństwo. Trasa północna, jest zdecydowanie krótsza (ok. 33km) i łatwiejsza. Doskonale nadaje się na kilkugodzinną wycieczkę dla mniej doświadczonych i sprawnych rowerzystów. Południowa, o długości ok. 48 km, będzie wyzwaniem dla zdecydowanie bardziej wymagających i poszukujących fizycznych trudności. Przeważające odcinki obu tras poprowadzone są dawnymi drogami fortecznymi., które fragmentami zachowały swój historyczny przebieg oraz oryginalną nawierzchnię.
Zasadniczo, wytyczony przez nas szlak rowerowy pokrywa się z czarnym, pieszym szlakiem fortecznym, w kilku jednak miejscach zdecydowanie od niego odbiega. Zmiany te podyktowane zostały względami bezpieczeństwa oraz dla zachowania możliwości przejazdu.
Wytyczona trasa nie wszędzie doprowadza bezpośrednio pod mijane forty. Wtedy, gdy znajdują się one w pewnej odległości od szlaku informują o tym stosowne tablice z nazwą fortu.
Zarówno szlak jak i mapa poświęcone są głównie fortom i Twierdzy Przemyśl, a więc atrakcjom historycznym. W krótkim opisie nie może zabraknąć choć kilku zdań na temat walorów krajobrazowych i przyrodniczych, z którymi zetkniemy się na trasie. Szlak południowy, na sporym odcinku przebiega przez teren Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego. W kilku miejscach otwierają się wspaniałe widoki na dolinę Sanu, zalesione wzgórza oraz przygraniczne pasmo pomiędzy Fortami: Łuczyce i Jaksmanice. W pobliżu zaś Fortu Salis Soglio znajduje się jedyny w Polsce rezerwat żołny. [...]

Warto tutaj zajrzeć,jest coś i dla miłośników historii
http://www.przemysl.pl/turystyka/387/tra.../3479.html



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
12-08-2011 07:54 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #118
"Obarzym - wioska szlaków"

Zafascynowało mnie Pogórze Dynowskie. Jest tak odmienne od komercyjnych Bieszczadów. Na wycieczkach przez cały czas mam wrażenie, że tam czas płynie wolniej, a
ludzie żyją swoistym rytmem nie spoglądając ciągle na zegarek. Cisną mi się na palce słowa dawno przeczytanego wiersza : wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chale zdoła?
Przede mną leży ciekawa, bardzo specyficzna mapa " Obarzym - wioska szlaków mapa turystyczna" skala 1:25 000 wydana przez Compass. Na czym polega jej wyjątkowość? Jedyna znana mi turystyczna mapa, która nie przedstawia stanu faktycznego, lecz plany, zadania, które dopiero mają być zrealizowane. Stowarzyszenie Obarzym wyszło z założenie , że najpierw należy wydać materiały promocyjne, a dopiero później można dokończyć wytyczanie sieci szlaków. Dzięki takiemu rozwiązaniu mam tak na prawdę "dwie mapy": tę namacalną, papierową i schematy szlaków częściowo w nogach, a częściowo w głowie. Miałam przyjemność wędrować fragmentami trzech ścieżek spacerowych: żółtą, czerwoną i niebieską. Tylko jedna z nich, ta oznakowana kolorem czerwonym jest ukończona. Pozostałe są wyznakowane fragmentami, najprawdopodobniej w przyszłym roku prace będą kontynuowane. O walorach turystycznych tej miejscowości nie będę pisać, częściowo przedstawiałam je w czymś w rodzaju relacji, w innym wątku. Teren jest bardzo łatwy orientacyjnie, trasy wiodą/ będą wieść drogami polnymi, leśnymi, wyraźnymi ścieżkami. Raczej nie można tam zabłądzić. Wzgórza są w większości pokryte siecią pól, bezleśne, położone w dolinach wsie są z nich widoczne jak na dłoni. Dominantą w krajobrazie jest widoczna wstęga Sanu wokół której koncentruje się życie regionu. Trasy są dobre zarówno do wędrówki jak i do uprawniania narciarstwa biegowego, kolarstwa górskiego, łażenia na rakietach śnieżnych. Jest zakaz poruszania się po ścieżce quadami.
Sama mapa to dobra, rzemieślnicza robota jak większość materiałów wydanych przez Compass. Czytelna, aktualna, dobry podkład i legenda, bardzo łatwo można nią posługiwać się.
Naniesiona na nią są oprócz szlaków i ścieżek spacerowych projektowanych i istniejących granice poszczególnych wsi, sieć dróg polnych i leśnych, nazwy przysiółków i innych charakterystycznych miejsc, atrakcje turystyczne, wszelkie dane potrzebne turystom tj. godziny w których czynna jest przeprawa promowa, miejsca noclegowe, sklepy itd.
Ciekawa jest część opisowa mapy. Jest ona podzielona na trzy części. Historię Obarzyma przedstawił Jerzy F. Adamski, legendę o pochodzeniu osady stworzył Andrzej Potocki, a o projekcie kilka słów skreślił Koordynator projektu Piotr Szul.
Resumując: bardzo ciekawe wydawnictwo promujące Obarzym i część gminy Dydnia.

Tytuł: "Obarzym - wioska szlaków"
Praca zbiorowa
Skala: 1:25 000
ISBN: 978-83-7605-095-9
Wydanie : I
Wydawnictwo: Compass
Kraków 2009


"Obarzym - wioska szlaków

Co zrobić, czego dokonać, aby to, co nas otacza stało się bliższe, ciekawsze, piękniejsze? Pytanie to jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu w dobie licznych podróży zagranicznych i wyjazdów za pracą. Wyliczmy. Jest kościół, szkoła, dobra droga. Nie ma ..., braki oceniamy bardzo subiektywnie. Jest jednak coś, co nas wyróżnia spośród wielu środowisk - chęć i zapał do pisania nowych kart naszej wiejskiej historii.
Wiosną 2009 r. powstało Stowarzyszenie Obarzym 2009. Pierwszym jego działaniem był projekt złożony do Programu Integracji Społecznej dotyczący utworzenia wioski tematycznej "Obarzym - wioska szlaków". Realizację projektu rozpoczęły spotkania organizacji wiejskich. Wyjaśnianie, przekonywanie, zachęcanie. Dzień po dniu następowała realizacja postawionych zadań. Działania w ramach programu objęły poprawę wiejskiego boiska sportowego. Młodzież pielęgnowała zieleń, dbała o jego czystość i estetykę.
Przy pomocy Oddziału PTTK "Ziemia Sanocka" w Sanoku w obrębie wsi zostały wyznaczone piesze szlaki spacerowe. Ich przebieg rozpoczyna się od boiska sportowego w kierunku Działu. Następnie drogą leśną dochodzi się na Łaz, do punktu widokowego, z którego obejrzymy dolinę Sanu. Schodząc ze wzgórza, docieramy do drogi na Obarzym. Wędrujemy do kolejnego punktu trasy - Domu Tradycji i Kultury. Następnie południowym stokiem idziemy w kierunku Moczarek. Na ich szczycie równinną drogą przez Kamieniec docieramy do przystanku z widokiem na wzniesienia nad Dydnią i Wydrną. Stąd już kilka minut dzieli nas do końca pieszej wędrówki i najważniejszego jej punktu - Kaplicy pw. Zwiastowania Pańskiego z 1828 r.
Trasa jest przepiękna. Jej oznakowanie objęło również punkty widokowe na szczytach oraz osobliwości przyrody. Charakterystycznym przykładem jest "gruby buk" liczący ponad 200 lat. Drzewo rośnie na wzniesieniu Łaz. Obwód pnia na wysokości 1,2 m wynosi 462 cm, na jego korze widać rdzawe nacieki. Korodujące odłamki pamiętają działania z II wojny św.
Piesza turystyka nie wymaga wielu nakładów finansowych. Odpowiednie ubranie, wygodne buty, herbata w termosie - to wszystko, aby wyruszyć w trasę. Szlak spacerowy wyznaczono z myślą o dzieciach i młodzieży (ciekawostki fauny i flory) oraz wszystkich innych, którzy kochają przyrodę i świeże powietrze nasycone wonią eterycznych żywic sosnowych i jodłowych lasów.
W budynku remizy OSP w Obarzymie powstał Dom Tradycji i Kultury. Wśród eksponatów dawnego rzemiosła znajdują się m.in. prządka, żarna, cep. Można tutaj obejrzeć galerię Obarzymskie pieńki, która odkrywa przed zwiedzającymi czteroletnią historię odbywających się się w Obarzymie i w Niewistce plenerów malarskich. Pokazuje cząstkę prac młodych artystów z dwukrotnie zrealizowanych warsztatów rzeźbiarskich. Dom Tradycji i Kultury to przystanek dla wędrowca. Chwila na głębszy oddech i powiew zwizualizowanych myśli. Obok remizy urządzony został kolorowy plac zabaw. Zjeżdżalnia, sprężynowiec, huśtawka - szczyt pragnień najmłodszych, dający im tak wiele radości.
W centralnych punktach miejscowości usytuowane są dwie tablice przedstawiające obrzymską ofertę. Dodatkowe zainteresowanie turystów może wzbudzić II Szlak Architektury Drewnianej oraz trasa rowerowa Doliną Sanu. A w państwa ręce oddajemy mapkę z opisem wioski, historią i legendą.
Realizacja projektu Obarzym - wioska szlaków skupiła Społeczników, którym dziękuję za bezinteresowną pracę i pomoc. Urzeczywistnienie założeń wioski tematycznej było możliwe również dzięki Wójtowi Gminy Dydnia oraz Przedstawicielom programu Integracji Społecznej.
"Wymyślić wieś od nowa" tytuł jednej z publikacji o wioskach tematycznych stał się faktem. A jak wyglądać będzie "nowe"? To zależy już od nas...
Koordynator projektu
Piotr Szul"



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
20-08-2011 10:16 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #119
"Gmina Dydnia mapa turystyczna"

W ub. roku na koniec imprezy promującej szlaki wokół Obarzymia otrzymaliśmy w prezencie dwie mapy. O pierwszej z nich pisałam w sąsiednim poście, pora sięgnąć po drugą. Bardzo podoba mi się, rzadko można spotkać wśród materiałów promocyjnych wydawanych przez samorządy tak interesujące i przydatne turystom wydawnictwo. "Gmina Dydnia mapa turystyczna" skala 1:25 000 została wydana przez Compass. Przedstawia obszar gminy Dydnia i jej najbliższe okolice. Gmina przede wszystkim położona jest na terenie Pogórza Dynowskiego, tylko jej niewielka część znajduje się na Pogórzu Przemyskim (sołectwa: Jabłonica Ruska, Ulucz i nieistniejąca wieś Hroszówka. Te okolice z wyjątkiem Ulucza są nieodkryte turystycznie więc moim zdaniem mapa ta niewątpliwie je popularyzuje. Oczywiście jest to wydawnictwo bezpłatne, można je otrzymać w UG w Dydni. Podobnie jak wcześniej przedstawiana mapa ta także jest "czytelna", dobry podkład, uwzględniono na niej prawie wszystkie informacje potrzebne turystom. Została wydana w 2008 r. więc nie ma na niej naniesionych ścieżek wokół Obarzyma. Jest zaznaczony szlak kajakowy "Błękitny San" i szlak ikon doliny Sanu. Mnie zastanawia jedno. Dlaczego nie uwzględniono na niej II Szlaku Architektury Drewnianej i szlaku rowerowego Dolina Sanu? Bardzo interesująca jest część opisowa mapy. Podano dane teleadresowe obiektów samorządowych oraz tych związanych z obsługą ruchu turystycznego, scharakteryzowano gminę oraz obszernie przedstawiono historię poszczególnych wsi. Mapa jest ładnie wydana, bogato ilustrowana, godna polecenia.

Tytuł: "Gmina Dydnia mapa turystyczna"
Skala: 1:25 000
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7605-002-7
Wydawnictwo: Compass nr. kat.265
Kraków 2008

http://www.gminadydnia.pl

Chciałabym Wam przedstawić wieś Krzemienna. Tak o niej piszą Autorzy mapy.
"Krzemienna
Wieś położona na rozwidleniu dróg do Brzozowa, Dynowa i Końskiego. Dzięki przeprawie promowej można się dostać na prawobrzeżną, atrakcyjną turystycznie część Sanu: do Jabłonicy Ruskiej i dalej do Ulucza (najkrótsze połączenie). W połowie XV w. istniała tutaj osada. W roku 1455 w źródłach jest wymieniany "Syenko Tzihubka de Krzemyona". Zasiedlenie tej miejscowości rozpoczęto za sprawą kmieci z Dydni i Temeszowa. Wspomniany Syenko pochodził z Dydni. Krzemienna była lokowana na prawie niemieckim. Nazwa osady wskazuje na związek z bogactwem naturalnym tego terenu - krzemieniem. Pod koniec XVIII wieku wieś liczyła ok. 45 zagród, a w sto lat później ok. 70. Centrum miejscowości zajmuje XIX-wieczny dwór, własność Bobczyńskich i Dydyńskich. Przy dworze park i stawy oraz wysadzana ozdobnymi drzewami aleja. Nieco dalej stoi drewniana świątynia. Wybudowano ją w 1867 r. w miejsce wcześniejszej XVII-wiecznej, jako filialną (parafia Jabłonica Ruska) cerkiew grekokatolicką pw. Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni. W latach 1880-86 mieszkańcy wsi przeszli na obrządek łaciński, a cerkiew zamknięto. W 1936 r. wszyscy mieszkańcy byli już wyznania rzymskokatolickiego. W późniejszych czasach świątynię zamieniono na kościół rzymskokatolicki, m.in. w miejsce kopuły wybudowano wieżyczkę. Wewnątrz ołtarz główny barokowy z pocz. XVIII wieku, dwa ołtarze boczne, rokokowe z 2 poł. XVIII wieku. W jednym z nich obraz Pokłon Trzech Króli z 2 połowy XVII wieku. Epitafia inskrypcyjne, marmurowe Ignacego Dydyńskiego (zm. w 1869 r.) i Jana Bobczyńskiego (zm. 1872 r.).
We wsi znajduje się XIX-wieczna kapliczka, murowana, pobielona, czworoboczna o ścianach bocznych rozczłonkowanych pilastrami. Warto uwagę zwrócić na figurę przydrożną z rzeźbą św. Wincentego a Paulo z 2 poł. XIX w, fundacji Dydyńskich z herbem Gozdawa na kolumnie. Należy także wspomnieć, że Krzemienna jest znana z uwagi na dogodne warunki do wędkowania. Stawy rybne ciągną się w stronę Temeszowa."



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
23-08-2011 06:12 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #120
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Zapraszam do Szymbarku, moim zdaniem, jednej z najatrakcyjniejszych pod względem turystycznym miejscowości Beskidu Niskiego. Jego najwspanialszą atrakcją jest renesansowy kasztel położony nad ropą. Ten piękny dwór obronny zbudowany z kamienia został poddany rewaloryzacji. Kasztel wraz z oficyną dworską i drewnianym dworkiem mieszczańskim jest częścią Muzeum "Dwory Korweacjanów i Gładyszów". Obok niego znajduje się skansen wsi pogórzańskiej z 14 obiektów, przeważnie chat. Przed jedną z nich niedawno postawiono ławeczkę prof. Rainfussa. Ten pomnik urzekł mnie swoją prostotą, Profesor siedzi sobie spokojnie nad notatkami na głazie. W Szymbarku na stokach Maślanej Góry znajdują się pozostałości po wielkim osuwisku i jeziorko osuwiskowe zwane Beskidzkim Morskim Okiem.
Wracając z Beskidu Sądeckiego wstąpiłam do księgarenki skansenowej. Oczywiście dzięki hojności Pań pracujących w muzeum wyszłam obładowana ciekawymi wydawnictwami. Jedną polecaną przez Panie książkę nabyłam za niewielkie pieniądze i prawdę powiedziawszy od razu zaczęłam przeglądać. Spodobała mi się do tego stopnia, że ją dosłownie pochłonęłam. "Szymbark od a do z leksykon regionalny" został wydany z okazji 150 rocznicy powstania szkoły w Szymbarku (1860-2010)własnym sumptem przez Marka Dziedziaka. Jest to książka popularna, ale oparta na wielu źródłach, w tym pamiętnikach, monografiach naukowych. Nie znalazłam o niej informacji w internecie. Hasła leksykonu ułożone alfabetycznie mają różny charakter, raz są obszerniejsze, innym razem jest to kilka zdań. Niezmiernie interesująca jest część ostatnia leksykonu "Teksty źródłowe i pomocnicze", a wśród nich akt nadania dóbr, wiersz Wacława Potockiego "Zamek Szymbarski", wykazy uczniów, fragmenty kroniki parafialnej. Książkę uzupełnia wkładka ze zdjęciami.

Spis treści
Kilka słów wstępu
Hasła
Teksty źródłowe i pomocnicze
Bibliografia



Tytuł: "Szymbark od a do z leksykon regionalny"
Autor: Marek Dziedziak
Wydanie: I
Stron: 119
ISBN: 978-83-7631-245-3
Wydawca: Marek Dziedziak
Szymbark-Gorlice 2011

"Groblewska Stanisława" str. 24-25
Urodzona w 1895 r. w dworze w szymbarskiej Bystrzycy, córka Henryka i Anny Groblewskich. Ukończyła Gimnazjum, a później pomaturalną Szkołę Rolniczo-Gospodarską we Lwowie. Po ojcu, który zmarł w 1927 r. przejęła 50-hektarowy majątek w Szymbarku. Wspólnie z mężem Karolem Groblewskim przekształciła go w gospodarstwo hodowli bydła rasy górskiej. Cieszyła się wielkim szacunkiem w środowisku wiejskim, któremu służyła wiedzą i kwalifikacjami.
Dzięki inteligencji, znajomości kilku języków obcych i urokowi osobistemu Stanisławy Groblewskiej, dwór na Bystrzycy był w latach 30-tych XX stulecia miejscem przyciągającym elitę intelektualną. Wypoczywał tu m.in. Zygmunt Haupt, wybitny polski pisarz i malarz. wspomnienia z wakacyjnych pobytów w Szymbarku zawarł w zbiorze opowiadań "Papierowy pierścień", wydanym w Paryżu w 1963 r.
Zasłużoną sławą Stanisława Groblewska zyskała w okresie okupacji hitlerowskiej, w latach 1939-1945. Dzięki niej dwór na Bystrzycy, był ważnym ośrodkiem organizacji -^ruchu oporu przeciw Niemcom. Już jesienią 1939 r. rodziny Groblewskich i Zagórniaków z gorlickiego Nowodworza zorganizowały trasę przerzutu oficerów polskich na Węgry i dalej do Francji. Później w dworze znajdowała się siedziba I Komendy Obwodu ZWZ - AK, z komendantem rtm. Marianem Waldeckim, który został tam zatrudniony jako gajowy. Stanisława Groblewska ps. Joanna i jej najbliżsi (mąż, syn Janusz i siostra Maria Orzechowska) znacząco angażowali się w działania konspiracyjne. Po aresztowania rtm. M. Wadeckiego, S. Groblewska utrzymywała łączność między strukturami obwodu, dając możliwość kontynuowania ruchu oporu. Ryzykując aresztowanie ukrywała poszukiwanych, zaopatrywała w żywność odziały partyzanckie, próbowała pomoc aresztowanym prowadząc niebezpieczną grę z funkcjonariuszami niemieckiego gestapo. W ostatnich miesiącach ukrywała się przed aresztowaniem w Krakowie i okolicach. Za swoją służbę awansowana do stopnia podporucznika AK i odznaczona Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Zasługi: Złotym oraz Srebrnym z Mieczami. Swoje wspomnienia okupacyjne zawarła w "Pamiętniku Joanny", stanowiącym jeden z rozdziałów książki "Konspirowały i walczyły", wydanej w 1977 r przez siostrę Marię Orzechowską z Groblewskich. Zmarła w Krakowie w 1977 r."
http://www.gorlice.art.pl/oddzialy-muzeu...barku.html



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
01-09-2011 06:37 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: