|
HAPPY END
|
| Autor |
Wiadomość |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
HAPPY END
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:25 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 08:34 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
11)
widok w kierunku Kotarnicy, Romanki i Martoszki
12)
widok na Pilsko z Malorki
Atmosfera cały czas jest bardzo nerwowa i napięta, a dziwnym zjawiskom nie ma końca, w lesie spada na śmiałków srebrny pył.
13)
Czy to dobry, czy zły znak...? 
Kawałek za szczytem Wyżnego Uszczawnego oba paskudztwa zdane na swe nieszczęsne towarzystwo zmuszone są zasiąść do wspólnego stołu, gdzie spożywają śniadanie i budują pamiątkowe bałwany. Atmosferę nieco uspokaja wówczas herbatka z melisy.
Śniadanie:
14)
Bałwany, 
15)
pory śniadaniowej ciąg dalszy 
Gdy dochodzimy do H. Górowej śmiałek Łukasz zobaczywszy Górę Babią pada z wrażenia w śnieg
16)
, po czym znów idziemy dalej.
Od Miziowej zaczyna się najbardziej niebezpieczny odcinek trasy, z każdej strony atakują nas przecinające stok we wszystkich możliwych kierunkach narciarskie błyskawice, tu i tam następują wyładowania tych energii, w zderzeniu z ziemią rozpadają się one na drobne kawałki, narty i kije latają wtedy w powietrzu. W ogromnym stresie idziemy do góry, dodatkowo wypiętrzenie terenu i spora ekspozycja dają się we znaki tak, że trzeba drapać się na czworakach
17)
Wtedy człowiek żałuje, że zawsze nie nosi ze sobą raków i dziabaka. 
Wreszcie dochodzimy do szczytu:
18)
widok na Babią
19)
widok na Babią i ślad po błyskawicy, która chwilę wcześniej przecięła szczyt.
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:11 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 08:45 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Na polskiej stronie szczytu, gdy pod wpływem meliski relacja między zdobywcami jest jeszcze w miarę dobra, odbywa się sesja fotograficzna z Gadziną w roli głównej i tu:
20)
gdy relaksuje się i wygrzewa na słonku na tle Babiej 
21)
gdy duma i dziękuje Niebiosom za piękny widok tatrzański 
22)
gdy foci jędzę, a jędza Gadzinę 
Na słowackiej stronie szczytu paranormalnym zjawiskom nie ma końca. Na poniższym foto Łukasz z magiczną różdżką, pod wpływem której choinka zamienia się w takie oto monstrum: 23)
I słowacka część szczytu: 24)
Gadziar i jędza chwilę przed próbą morderstwa: 25)
Scena morderstwa: 26)
Gadzina do końca zachowała kamienną, niewzruszoną twarz.
W ostatnich chwilach Gad zaczął błagać jednak o litość więc odpuściłam, tylko lekko go przydusiłam.
Podaliśmy sobie ręce i można powiedzieć, że zawarliśmy chwilowy rozejm. 
Na fot 27)
widok z zejścia na H. Malorkę, Uszczawne i Buczynkę (od prawej), a w tle Kotarnica, Romanka, Martoszka.
Gdy ponownie wróciliśmy na Miziową nastąpiła przerwa obiadowa, smakołyki wszelakie standardowo przegryzane miśkami.
28)
29)
I w znów w stronę Korbielowa, schodziliśmy żółtym szlakiem. I stała się wtedy rzecz dramatyczna!
Jedna z błyskawic uderzyła w Łukasza, siła tego wyładowania była tak potężna, że biedaka zmiotło z nóg! Jednakowoż jakie to było WIEKOpomne czy WIELKOopomne wydarzenie, gdyż dzięki temu, że gadzina pełznąca od wewnętrznej strony nartostrady przejęła na siebie ten cios, to jędza małobeskidzka przeżyła!
I wtedy jędza wiedziała, że dobrze zrobiła, że na szczycie litością się wykazała i gadziny z Żywca nie udusiła. I taki oto koniec tej historii minionego weekendu, można by powiedzieć HAPPY END.
PS. Uprasza się Szanownego Gadziarka Sąsiada o jakie słowo posłowia, co by potwierdzić że żadnej fikcji tu nie przedstawiono, a wszystko co powyżej opisano to najszczersza prawda osłodzona niewielką nutką fantazji, co by też trochę weselej nam tu było, bo przecież w górach, jak i na forum nie zawsze powagę zachowywać trzeba. 
Co do autorstwa barwnych ilustracji tejże opowieści - można powiedzieć "po społu", modeling ze strony mej
i miśkowej gratisowy, nie wiem co na to Bałwany...? 
Na zakończenie dodam jeszcze, że nadmiar UV poważnie obu paskudom zaszkodził i do dziś na twarzach czerwień ognista z nich wychodzi .
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:18 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 09:09 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Wtedy człowiek żałuje, że zawsze nie nosi ze sobą raków i dziabaka. 
Ucz się, Dziecko, ucz. Jesteś jeszcze w takim wieku, że możesz coś się nauczyć.
P.s. Wężykiem, wężykiem.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 01-03-2011 09:11 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:28 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 09:28 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 09:36 AM przez Łukasz.
|
|
| 01-03-2011 09:36 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
|
|
| 01-03-2011 09:40 AM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
|
| 01-03-2011 09:46 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Paulino - nie czas na rozsypkę. Jeszcze parę gór trza odwiedzić.
Magdo - Paulina wbrew pozorom nie chciała mnie tak do końca zabić. Kończyna działa. Wolno ale działa.
Paulina, masz rękę do zdjęć - ... z mojego aparatu
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:24 PM przez Łukasz.
|
|
| 01-03-2011 09:58 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Magdo, dziękuję
Paulino - nie czas na rozsypkę. Jeszcze parę gór trza odwiedzić.
Może być, ale tym razem to kilo miśków niesiesz Ty
Magdo - Paulina wbrew pozorom nie chciała mnie tak do końca zabić. W życiu niczego nie można być pewnym, jak pogody w górach.  Kończyna działa. Wolno ale działa.
Paulina, masz rękę do zdjęć - ... moich
No tak się jakoś nieszczęśliwie złożyło, że tego pięknego dnia całkiem przypadkowo zostałeś moim "Muzem" 
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 10:11 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 10:09 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Paulina, masz rękę do zdjęć - ... moich
No tak się jakoś nieszczęśliwie złożyło, że tego pięknego dnia całkiem przypadkowo zostałeś moim "Muzem" 
Tak się skład, że nie to miałem na myśli, poprawiłem wyżej
P.s. Misie mogę ponieść ale nie zmrożone
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:24 PM przez Łukasz.
|
|
| 01-03-2011 10:13 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Przyszła pora na Telesfora czyli na spojrzenie osobnika nr dwa. Tego młodszego.
Koleżanka Paulina na Boraczej nie zjawiła się. Lekarz psychiatra wypisał Jej L-4. Pod wpływem tego szaleństwa namówiła mnie na zwiedzanie Majorki oraz Pilska. Będąc świadomy czynów własnych zgodziłem się.
Wybija 7 rano. Rynek Żywiecki. Rozpoznaję Paulinę od razu. Po malutkim nosku. Przebijamy się przez jednokierunkowy Żywiec i ruszamy na Korbielów. Rozmowa od razu miła i sympatyczna. Wysiadamy obok lokalu gastronomicznego i ruszamy na szlak. Szybko, a nawet bardzo szybko. Albo wolno co raz wolniej. Pogoda wręcz powala. Zjawiska na niebie też. A my sobie idziemy nie spiesząc się i plotkujemy. O pracy, o Forumowiczach, o górach, o złych ekologach i mundurowych górskich, o dobrych urzędnikach i historykach. Paulina naucza mnie co akurat widać. Wierzę Jej na słowo . W trakcie przerwy ( rodzina Pauliny też była ) nawiązujemy kontakt z Maćkiem. Atakuje Bystrą. To też my równie bystro ruszamy dalej. No i Hala, gdzie spotykam znajomych, droga na Pilsko gdzie Paulinka oficjalnie sypie sobie popiół na główkę w temacie żelastwa w górach . Ale docieramy na szczyt Polski. Tzw Szczyt Pięciu Kopców. I tu z Pauliny wychodzi okrutny pozaszlakowiec. I wstyd mi tutaj się przyznać ale namówiła mnie na zboczenie ze szlaku i na podeptanie kosodrzewiny. Potem wykorzystała mnie - szła po moich śladach. Straszna jest. Docieramy na słowacki szczyt. Krzyże, stół i my. Potem dotarło kilka osób. Próba duszenia ( zauważyliście, że ja, jako gentelmen nie oddałem Jej ? ). Siedzimy, rozmawiamy, śniadamy. No ale czas wracać na dół. Omijamy narciarzy ( gdzieś tam mógł czaić się morderca ) i znajdujemy ławeczkę w słońcu. Tu Paulinka wyciąga 25 kilogramów artykułów spożywczych. I 7 litrów płynów. Cóż robić... Zjadamy to. W międzyczasie zauważamy jak naród turystyczny ominął temat drożyzny noclegów na Miziowej. Paulina pogania mnie. Coś złego musi mieć na myśli ... No i dowiedziałem się co ... Specjalnie założyła jasna czapkę żeby morderca - narciarz wiedział w kogo trafić. Trafił ... nawiązalismy dialog ekumeniczny zakończony tekstem narciarza: "Jak mogę pomóc ? Jestem lekarzem". Nie skorzystałem. W końcu mógł być lekarzem weterynarii . Podnoszę się ze śniegu i ruszamy dalej. Więcej zamachów nie było. No może ... Radośni i cali docieramy do auta. Po drodze mijamy osuwisko i biegające zwierza.
Z parkingu ruszamy z kopyta do Żywca. Tam zakupy foto i czas na pożegnanie.
Bardzo Ci, Paulinko dziękuje za wspaniałą wycieczkę ( byłem chyba z 11 raz na Pilsku ale takiej pogody jeszcze nie zastałem ) i bardzo miłe, Twe towarzystwo.
Ave.
Oto zdjęcia ( mogą się nakładać na ujęcia zaserwowane przez tą starszą uczestniczkę wycieczki ) :
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 12:03 PM przez Łukasz.
|
|
| 01-03-2011 10:27 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:05 AM przez paulina.
|
|
| 01-03-2011 10:52 AM |
|
 |
B-B
   
Postów: 211
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Niedostępny
|
RE: HAPPY END
Paulina, Jezusicku, tyś sama poszła z tym..tym..takim i żyjesz i zdrowaś psychicznie ?!
Szacunek za odwagę!
P.S. Wszystko już opowiedziałeś? Wie że jesteśmy filancami?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:56 AM przez B-B.
|
|
| 01-03-2011 11:54 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: HAPPY END
B-B nie pisz tu głupot tylko wnikaj kiedyś do Żywca. Dęby czekają i szczekają. Góry też. Weźmiemy też Paulinę ( tzn Jej zapasy kulinarne ).
P.s. Nie wie. Innych wkopałem.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2011 11:58 AM przez Łukasz.
|
|
| 01-03-2011 11:57 AM |
|
 |
|
|