|
Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
|
| Autor |
Wiadomość |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Niżej opisana wycieczka nie jest prawdziwym górskim wydarzeniem i niektórych to chyba nie zadowoli. Nawet długo zastanawiałem się, czy warto się trudzić z napisaniem tej relacji. Jednak postanowiłem coś nagryzmolić, żeby nie wypaść z wprawy. Musiałem sięgnąć głęboko do moich myśli. Ci, którzy zdobędą się na odwagę przeczytać tą relację, postaram nie zanudzić.
Stilfserjoch (Passo dello Stelvio) 2757 m (dalej już tylko "S") - jest drugą najwyższą przełęczą drogową w Alpejkach. Od strony Gomagoi (1231 m) to jest 49 zakrętów. Jak zygzak w górnej części wygląda od schroniska J. Payer (pod Ortlerem) widać na zdjęciu:
Rano wstajemy do ostatniego dnia naszego pobytu w krainie pod Otlerem. Pogoda znowu zaprasza nas do obejżenia kopczyków. W nocy było zimno i nie chciało się potem rano wyłazić ze śpiwora i nie było się czemu dziwić. Był początek września a na na namiocie pojawił się już na tej wysokości szron. 
Dla nas to jest dobra odznaka. Cały dzień będzie wymiecione i na dodatek otrzymuję z domu wiadomość, że u nas znowu grożą powodzie. Co robić? Mamy jeszcze pół dnia i szkoda go przesiedzié w samochodzie. Kolega proponuje, że jego autko chce też rekordu i dlatego decydujemy się na S, gdzie zwiedzimy okolice. Pakujemy zbędne/niezbędne menele i wyruszamy. Nam było dobrze, bo sobie siedzieliśmy, ale niebogie autko musiało z Trafoi pokonać więcej jak 1200 m. Jakoś się w końcu udało i dojechaliśmy na parking S.
Tutaj nas czekała prawdziwa ludzka makabra. Chyba gorzej (nie będę wciąż porywnywał z Krupówkami) niż na Placu Wacława w Pradze. Ludzików wszelkiej maści, którzy tutaj dotarli samochodami, karawanami, busami i na motocyklach. Jednak na pochwałę zasługują tylko jedyni. Kolarze. Specyfika tego podjazdu to rzucone wezwanie na wypróbowanie swych sił za pomocą dwukołowego rumaka bez silnika.
Jednak w tym dniu zdecydowaną przewagę mają ludziki, które tutaj przyjechały za jedynym celem. Chyba wszystkie kluby narciarstwa alpejskiego postanowiły przewietrzyć swoje pociechy. Powszechnie jest znana moja awersja do snobskiego zjeżdzania na deskach (z poszanowaniem dla skiturowców i biegówkowych). Po prostu nie lubię tych co nie mają szacunku do gór i myślą, że kopczyki były stworzone tylko jako sposób do pokonywania grawitacji podczas ich ulubionej zabawy. Na szczęście tego typu ludziki jeżdżą górską kolejką i my możemy w samotności wyruszyć w odwiedziny jakiegoś kopczyka. Wybieramy trasę, która prowadzi pod górskim tramwajem. Naszym celem jest Geister Sp. 3467m. Pogoda nam dopisuje i na trasie mamy 360 stopniowe widoki. Widać, jak chłodny fron atmosferyczny pocukrował okoliczne kopczyki
tutaj Ötztaler Alpen
Lodowiec, po którym idziemy nie wymaga zbytniego asekurowania albo zakładania raków. Idziemy tzw. na goło.
Po niespełna 2 godzinach lekkim tempem dochodzimy do górnej stacji. Tutaj kolejka wysypuje jak na hałdę pełno narciarzy. Widzimy też nasz dzisiejszy cel i pod nim ludzkie mrowisko.
Ja na widok tego mrowiska w tym dniu pasuję. Koledzy postanawiają wyjść na Geister, ja wszędzie nie muszę być i będę ich asekurował od górnej stacji kolejki, popijał napój turystyczny, medytował i oczywiście podziwiał okoliczne widoki.
Po pewnym czasie jednak mi się znudziło i też postanowiłem trochę wyczłapać wyżej obok nartostrady. Ale mieli narciarze widoki. Ciekawe czy przy tych swoich treningach zauważyli tą magiczną scenerię wokoło.
O 12:00 pora obiadowa i wszyscy narciarze, jak na komędę zjachali ku hotelu na przygotowany obiad. I stało się coś niemożliwego. Ja zostałem niemal sam na stoku tylko z bramkami slalomowymi. Normalnie mrowie ludzików zniknęło, tylko zostałem sam jako zaginiona mrówka. Jednak i dla mnie przyjemność się kończy. Trzeba zejść z powrotem do S, spakować menele i pognać już do domu. Czeka nas sporo kilometrów. Podczas zejścia robię jeszcze ostatnie zdjęcia okolicy S.
Parę metrów nad S jest kopczyk o nazwie Dreisprachenspitze, jak nazwa napowiada, tutaj się stykają trzy języki - niemiecki, włoski i retoromański. Górna część zdjęcia to już kanton Gryzonia (Szwajcaria), w lewo Lombardia i w prawo Tyrol (oba we Włoszech). Ostatnim pożegnaniem z S jest zdjęcie naszego wielkiego O, który nas nie przyjął, ale raczył wypuścić. W przodzie widać budynek chaty o ciekawej nazwie Tybet. Ponoć jest tam fajne posiedzenie jako odpoczynek dla spragnionych górali. Ja tam nie byłem a tą informację przeczytałem w przewodniku dopiero w domu.
Czas upuścić ten ładny zakątek Europy i zjechać do myszy nizinnych. Autko pod S musiało męczyć silnik, teraz dostają wycisk hamulce. My sobie z tego nic nie robimy i patrzymy na okolicę. Z drogi widzimy teraz niemal całą część próby wyjścia na O przed paru dniami. Czerwone kółka pokazują usytuowanie Berghütte 2188 m i Payerhütte 3029 m. Czerwona strzałka pokazuje koniec lodowca Oberer Ortlerferner i początek wodospadu (wszysko opisywane w relacji -Batalia o Ortler).
Ostatnia faza pobytu - zwijanie bazy wypadowej z łezką w oku, bo minimalnie rok nie będę widział te tereny. Faktyczne pożegnanie robię zdjęciem gdzieś z drogi pod Reschenpaß, na którym widać naszego nieodwiedzonego bohatera, który nam kinie na pożegnanie. 
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2011 08:49 PM przez Stasiu.
|
|
| 25-01-2011 08:44 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Fajne zdjęcia Stasiu. A co do tej przełeczy i tych serpentyn, to jest jakaś droga dojazdowa czy po prostu szlak jest tak poprowadzony?
|
|
| 26-01-2011 09:31 AM |
|
 |
dhamlet
   
Postów: 107
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Widoczki pierwsza klasa , w takich warunkach to aż sama radość na nartkach pośmigać
http://www.undergroundteam.com.pl
|
|
| 26-01-2011 02:15 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
|
|
| 26-01-2011 04:17 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Narciarzom w górach przekazuję serdeczne WON.
P.s. Pamiętaj Stasiu, że kupiłem przewodnik Alpejskie 3 tysięczniki.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 26-01-2011 04:24 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Narciarzom w górach przekazuję serdeczne WON.
A nie mówiłem ?
|
|
| 26-01-2011 04:26 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Wyczułeś mnie 
Swoją drogą to w obecnym numerze Gazety Górskiej jest sporo o tej zbrodniczej działalności.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2011 04:46 PM przez Łukasz.
|
|
| 26-01-2011 04:31 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Fajne zdjęcia Stasiu. A co do tej przełeczy i tych serpentyn, to jest jakaś droga dojazdowa czy po prostu szlak jest tak poprowadzony?
Falco, Stilfserjoch to normalna przełęcz, gdzie normalnie można przejechać z jednej strony gór na drugą stronę. Tutaj to jest z Tyrolu (Gamagoi) do Bormio (Lombardia) z możliwoscią bocznej drogi zjechania na trzecią stronę na St. Maria (Gryzonia już w Szwajcarii). W naszych warunkach to jest ciężko wyobrażalne. To jest jak przejechać autkiem z Polski na Słowację przez Wrota Chałubińskiego.
Na zdjęciu widać zjazd na drugą stronę. Na prawo od mej osoby widać ostatnie budynki na przełęczy. Na lewo mej osoby widać w oddali dwa budynki. Ten po prawej to już celnica w Szwajcarii (trzeba pamiętać, że Szwajcaria nie jest w UE) Obok tego budynku na lewo (jeszcze we Włoszech) jest skrzyżowanie, gdzie w lewo prowadzi droga do Bormio a w prawo do St. Maria do Szwajcarii.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 26-01-2011 05:36 PM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Stasiu, ja tak myślę musiałeś dużo dobrego w życiu zrobić, skoro los Ci tak pięknie wynagradza
|
|
| 27-01-2011 09:48 AM |
|
 |
Tenshi
    
Postów: 1,397
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2009
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
|
|
| 27-01-2011 08:28 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
A to w zielonej puszce (7dme foto) to nie Gösser ??
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-01-2011 09:12 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Wyczułeś mnie
Swoją drogą to w obecnym numerze Gazety Górskiej jest sporo o tej zbrodniczej działalności.
Lucky, możesz popatrzeć na to video. Głównie na końcu. Narciarze są już tak leniwi chodzić piechotą, że od wyciągu do hotelu (jakieś 50m) mają swoje ruchome chodniki:
http://www.youtube.com/watch?v=AqjckePIgkI
Musiałem go wypróbować:
http://www.youtube.com/watch?v=uM8deZc9-tE
Ciekawi mnie jak by to wyglądało Zamiast tak chodzić po kopczykach, jeździć sobie takimi ruchomymi chodnikami
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 27-01-2011 09:12 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
Przyjemnie wędrować po szlakach Twoich opowieści.
Czy ten biały po prawej stronie to Vioz? http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=36072
Będzie to chyba coś z Otztalerskich Alp. Jak będę miał czas, to popatrzę na mapę.
A to w zielonej puszce (7dme foto) to nie Gösser  ??
Paweł, coś Ty. To normalny Radegast.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 27-01-2011 09:16 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
też bym nie pogardził
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-01-2011 09:44 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Okolice Stilfserjoch - ładnie, lekko i przyjemnie
... ładnie, lekko i przyjemnie
I o to chodzi Stasiu 
Ładna pogoda, miło na takie foto popatrzeć, choć nie są to moje ukochane Taterki, ale też bomba!
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
|
|
| 30-01-2011 03:50 PM |
|
 |
|
|