Godzina "0" już jutro po południu......sie będzie działo
Podróż przez Polskę-jestem pełen podziwu dla Waszych zamiarów-Danusia.Samego pozytywnego -dziania(nie wiem czy dobrze odmieniłem),wielu fajnych wrażeń.
Będę z niecierpliwością czekał na relacje po powrocie .Ale takie małe informacje przesyłaj SMS -em Danusia abyśmy mogli na bieżąco śledzić postępy
Samych pieknych i pozytywnych doświadczeń życzę.
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Danusiu powodzenia życzę i samych radosnych wrażeń.
A Gosi gratuluję pucharu no i oczywiście męża, który potrafi opanować swoje sportowe ambicje i poświecić się żonie.
Ja to pewnie zostawiłbym Olę gdzieś w tyle, takie mam sportowe zacięcie, jak już rywalizuję to na serio.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2007 06:23 PM przez fasmac.
cholera - do teraz siedzi we mnie takie coś z zębami i warczy mi w uszy, że nie zmierzyłem się z wyjadaczami na trasie - a tak poważnie to w lipcu/sierpniu będzie około 20/25 km rowerowy tour z takim przewyższeniem, że wszystko dęba staje /Pogdórzyn-Przełęcz Karkonoska/ - tam poszukam swojej szansy - pozdrawiam
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2007 06:36 PM przez Sylwester.
Pojechałem dziś trochę na wyczyn pod górę jako test wytrzymałości ...
ciężka praca przede mną by zmierzyć się z całą trasą na Przełęcz Karkonoską, ale zrobię to - tymczasem zapraszam w Karkonosze ...
Dziękuję wszystkim za doping a Fazikowi za pomoc w ustawieniu komórki i instrukcje jak to sie robi no i przede wszystkim za bardzo miłe odwiedziny całej rodziny :D
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
Miło jest pomagać, serio!! Raki bomba, już dopasowane tzn, rozsuniete na maksa. Było miło, postaramy się wpaść po Waszym powrocie żeby oddać raki, no i na pogaduchy o wyprawie (wyprawach...)
Trzymamy mocno kciuki!!!
Oj Sylwek
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Dziś znów po górkach, Cieplice-Mików-Karpacz-Sosnówka-Podgórzyn-Cieplice odległość 36 km, czas 2.5 godz. max wysokość 833mnpm, całkowity wznios 531 m, ciekawy jestem jak się jeździ po płaskim terenie długie dystanse, wydaje mi się, że lajtowo ... muszę kiedyś spróbować niegórskich tras.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2007 06:33 PM przez Sylwester.
Sylwek, kurcze ale będziesz miał żelazną kondycję, ja jutro dopiero nową obręcz tylnego koła kupuję po małej kraksie, jak dobrze pójdzie to w sobotę odbiór i hajda przed siebie
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Przejechałem z Małgorzatą prawie 37 km po górkach, czas około 2.5 godziny, max wysokość 529, całkowity wznios 382, było ciepło i spokojnie - teraz odpoczynek i uzupełnianie płynów z zielonego szkła - pzdr.