|
Innym ku przestrodze ...
|
| Autor |
Wiadomość |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
|
|
| 15-03-2008 04:08 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
|
|
| 15-03-2008 07:21 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
|
|
| 20-03-2008 02:20 PM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 20-03-2008 03:40 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
http://www.topr.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=76&Itemid=1
Ku przestrodze 
Co takie miny robicie ... lepiej się przyznać który to był
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 20-03-2008 03:43 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-03-2008 01:33 PM przez Pablo.
|
|
| 21-03-2008 01:32 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
http://www.topr.pl/index.php?option=com_...7&Itemid=1
czoraj o godzinie 17 do centrali TOPR zadzwonił turysta z prośba o pomoc w zejściu z Małołączniaka, gdzie znajduje się razem z kolegą.
Dwójka 19 letnich turystów z Krakowa Maciej R. i Paweł M. wyszła z dol. Kościeliskiej z zamiarem przejścia grani Czerwonych Wierchów. W godzinach późno popołudniowych w Tatrach załamała się pogoda. W tym czasie obaj dotarli do szczytu Małołączniaka gdzie widoczność ograniczała mgła i zamieć śnieżna. Ponieważ nie do wiedzieli dokładnie gdzie się znajdują i w związku z tym jak zejść bezpiecznie ze szczytu zadzwonili do TOPR z żądaniem pomocy. Ratownicy w centrali zlokalizowali ich dokładne położenie dzięki numerom słupków granicznych i telefonicznie pilotowali turystów od słupka do słupka w kierunku Kopy Kondrackiej.
Image Jednocześnie z centrali TOPR wyszła cztero osobowa ekpia ratownicza mająca zamiar wyjść im naprzeciw i bezpiecznie sprowadzić na dół. W tym czasie na skutek opadów śniegu z wiatrem wzrosło zagrożenie lawinowe (3 stopień). O godzinie 20 ratownicy natrafili na turystów na Przełęczy pod Kondracką Kopą, gdzie doposażono wyziębniętych turystów w sprzęt lawinowy (detektory, plecaki ABS) oraz rękawiczki i sprowadzono do dol. Kondratowej skąd skuterem i samochodem TOPR zostali zwiezieni do Zakopanego.
Obaj turyści byli źle wyposażeni. Nie posiadali sprzętu zimowego (raki, czekan) ubrani byli w spodnie dżinsowe i polarowe, które nie zapewniają właściwej ochrony przed wychłodzeniem na wietrze przy temperaturze powietrza -10 st. z odpowiedniego ubioru mieli jedynie kurtki przeciwwiatrowe z Goretexu i polary.
Po raz kolejny przypominamy, że TATRY ZIMĄ są zupełnie innymi górami niż te znane tylko z lata, oznakowanie szlaków turystycznych jest zimą nie widoczne i poruszanie się powyżej górnej granicy lasu wymaga znajomości topografii, planowania wycieczek posiadania mapy, kompasu i sprzętu zimowego oraz właściwego ubioru.
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
|
|
| 21-03-2008 06:30 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?k...caid=1593c
W Białym Jarze w okolicy Karpacza lawina na oczach grupy znajomych porwała snowboardzistkę. Trwa akcja ratunkowa.
Snowboardzistka, jako jedyna z grupy, zdecydowała się zjechać Białym Jarem. Prawdopodobnie sama wywołała lawinę. Działo się to na oczach znajomych, którzy widzieli całe zdarzenie z góry. To oni zawiadomili GOPR.
REKLAMA Czytaj dalej
Karkonoscy ratownicy nie nawiązali jeszcze kontaktu z zaginioną turystką. Przypuszczają, że jest zasypana w lawinisku, być może głęboko.
Ratownicy nie wykluczają, że lawina mogła jeszcze kogoś porwać. Na razie nie ma jednak informacji o innych zasypanych.
Jak poinformował Wiktor Szczypka z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze, kobiety poszukują GOPR-owcy polscy i czescy oraz straż pożarna.
Na miejscu pracują cztery zastępy straży pożarnej i trzy zastępy ochotniczej straży pożarnej, w sumie ok. 20 strażaków. Na miejsce dowieziemy jeszcze specjalny namiot ogrzewany i oświetlenie stoku, co pozwoli szukać kobiety w nocy - opowiadał Krzysztof Gielsa, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
Biały Jar, to niewielka nisza poniżej Równi pod Śnieżką, gdzie długo utrzymuje się pokrywa śnieżna. Mimo, że szlak jest tam zamknięty zimą, turyści skracają sobie tędy drogę ze Śnieżki do Karpacza. (bart)
http://wiadomosci.onet.pl/1715590,11,item.html
OPR szuka kobiety po zejściu lawiny
Jeleniogórscy GOPR-owcy poszukują młodej kobiety snowboardzistki, który zaginęła w Białym Jarze w okolicach Karpacza (woj. dolnośląskie). Kobieta zaginęła po tym jak w Białym Jarze zeszła około godziny 16:00 lawina.
Jak poinformował Wiktor Szczypka z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze, kobiety poszukują GOPRowcy polscy i czescy oraz straż pożarna. - Mamy pewność, że kobieta była w Białym Jarze na chwilę przed zejściem lawiny. Są świadkowie - mówił ratownik.
Na miejscu pracują cztery zastępy straży pożarnej i trzy zastępy ochotniczej straży pożarnej, w sumie ok. 20 strażaków. - Na miejsce dowieziemy jeszcze specjalny namiot ogrzewany i oświetlenie stoku, co pozwoli szukać kobiety w nocy - opowiadał Krzysztof Gielsa, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu.
REKLAMA Czytaj dalej
Biały Jar, to niewielka nisza poniżej Równi pod Śnieżką, gdzie długo utrzymuje się pokrywa śnieżna.
Karkonosze w tym roku zbierają spore żniwa...Zastanawiające jest to że ludzie ciągle się pchają w okolice śnieżki a co tydzień można przeczytać lub usłyszeć o lawinie, ewakuacji lub zaginionych...
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2008 07:39 PM przez zyraf.
|
|
| 22-03-2008 07:25 PM |
|
 |
zyraf
NaPoLeon
   
Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
http://gopr.karkonosze.net.pl//index.php...&Itemid=81
W okresie 17.03. - 23.03.2008
Ratownicy GK GOPR przeprowadzili interweniowali 6 razy i przeprowadzili 1 akcję lawinową;
Sześć interwencji dotyczyły urazów kończyn na szlakach turystycznych.
W dniu 22 marca br. o godz. 15.45 ratownik dyżurny zostaje powiadomiony przez Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze o porwaniu przez lawinę w Białym Jarze snowboardzisty.
Po 20 minutach od powiadomienia na lawinisku są już pierwsi ratownicy GOPR podejmując akcję ratunkową. Z relacji świadków ustalono, że snowboardzista lat 26 z Jeleniej Góry zjeżdżał zboczem Złotówki w Kocioł Białego Jaru i znalazł się w zasięgu małej lawiny. Jest prawdopodobne, że ta lawina została wyzwolona przez snowboardzistę a ta następnie spowodowała obryw wtórny ze żlebu centralnego Białego Jaru bardzo dużej pokrywy śnieżnej zalegającego tam śniegu świeżego po obfitych opadach i ekspediowanego przez wiatr w ostatnim tygodniu.
Do akcji przystępuje ponad 40 ratowników GK GOPR i 3 psy ratownicze, 20 strażaków Straży Pożarnej i 40 ratowników Horskiej Slużby z 2 psami ratowniczymi. Kolej Linowa w Karpaczu zabezpiecza transport (ratraki i skutery śnieżne oraz wyciąg krzesełkowy w pełnej dyspozycji sztabu akcji). Lawina w swych rozmiarach 800 m. długości i 25-30 m. szerokości jest jedna z największych notowanych od 40 lat w Karkonoszach a akcja ratunkowa jest utrudniona przez obfite opady śniegu, ograniczoną widoczność, zagrożenie wtórnym obrywem śniegu zalegającego jeszcze na zboczach Białego Jaru i szybko zapadającym zmrokiem. Straż Pożarna organizuje oświetlenie dla zabezpieczenia prowadzenia akcji, namioty i sprzęt zapewniający ekipie pracującej na lawinisku miejsce i możliwość regeneracji.
O godz. 19.00 ratownicy schodzą z lawiniska i przerywają akcję ze względu na duże zagrożenie ekip ratowniczych.
W niedziele 23 marca br. o godz. 8.50 po decyzji służb lawinowych, obserwacji lawiniska i śniegu zalegającego na zboczach Białego Jaru, postanowiono wznowić akcje ratunkowa, pomimo występującego wysokiego IV stopnia zagrożenia lawinowego.
Około godz. 14.00 pies poszukiwawczy znaczy miejsce w którym po szczegółowym sondowaniu ratownicy natrafiają na deskę snowboardowa a następnie zasypanego pod dwumetrową warstwą śniegu. Po dotarciu do ofiary lawiny, w naszej statystyce odnotowujemy jeszcze jedną smutną historię żywiołu gór.
Akcję zakończono o godz 18.00. - więcej -
Pogoda w minionym tygodniu zmienna z tendencja pogarszania do warunków zimowych z obfitymi opadami śniegu włącznie. Warunki turystyczne w górnych partiach Karkonoszy bardzo trudne. W przeciągu tygodnia obowiązywał III stopień zagrożenia lawinowego a od soboty zagrożenie wzrosło do wysokiego IV stopnia zagrożenia lawinowego
Ruch turystyczny średni i mały w zależności od pogody.
Przekazał rat. dyż; Piotr Lucerski
Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.
...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
|
|
| 24-03-2008 08:59 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Mamy tutaj tematy na lawiny. Chciałbym się podzielić własnym przeżyciem.
Było to 1.9.2006 około 13:00. Schodziliśmy z Grossglocknera. Byliśmy już pod chatą Adlershütte na lodowcu Ködlnitz. Pogoda wspaniała. Cały dzień świeciło słońce, ale przed paru dniami spadł śnieg. Współtowarzysze byli już daleko w przodzie. Ja z powodu zdjęć trochę zostałem w tyle. Na lodowcu nie było trzeba już być nawiązany. Kiedy odeszłem od ściany jakieś 100 m usłyszałem w górze dziwny dźwięk, jakby pękła skała. Spojrzałem w tym kierunku i zobaczyłem jak masa śniegu leci w dół. Byłem tym tak zauroczony, że zapomniałem o zagrożeniu. Dla pewności zawróciłem jakiś 50 m. Masa śniegu przeleciała ode mnie chyba tak 100 m. Przeszła przez ścieżkę, po której miałem przejść. Dopiero teraz uświadomiłem sobie niebezpieczeństwo. To ale nie było wszysko. Za jakieś 2 minuty zjechała druga lawina w tym samym miejscu.
Na obrazku widać sytuację po zjechaniu drugiej lawiny. Ludzie stojący po drugiej stronie byli na tym gorzej. Podczas zjeżdżania pierwszej lawiny zobaczyłem jak musieli sporo uciekać, żeby niebyli w jej zasięgu (później, kiedy trochę rozmawialiśmy, nawzajem pożyczyliśmy sobie nowego narodzenia i podziękowaliśmy za to Bogu). Najgorsze było później to, że musiałem przejść przez lawinisko. Gdyby spadła dalsza lawina, nie miałbym żadnych szans. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Na obrazku widać jak zjechała (1) lawina i (2) lawina. "S" to punkt, gdzie stałem w czasie zjechania lawin.
Na ostatnim obrazku widać dalsze mniejsze lawiny zjeżdżające ze ściany Grossglocknera.
Wyżej wymienione przeżycie udowadnia, że góry są piękne, ale niebezpieczne. Jedyna rada - pokora i maksymalne zabezpieczenie. Tego brakuje turystom w większości górskich nieszczęść.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2008 12:44 PM przez Stasiu.
|
|
| 27-03-2008 10:09 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Mamy tutaj tematy na lawiny. Chciałbym się podzielić własnym przeżyciem...
Wyżej wymienione przeżycie udowadnia, że góry są piękne, ale niebezpieczne. Jedyna rada - pokora i maksymalne zabezpieczenie.
Nie jesteś w tym doświadczeniu Stasiu sam, mnie To o czym piszesz spotkało w Tatrach w styczniu 2007 na lawiniastym zboczu nieco poniżej miejsca gdzie zjechała lawina z "gimnazjalistami", dziwne uczucie gdy znienacka przestajesz cokolwiek znaczyć i stajesz się elementem sunącego zbocza ... dałem się ponieść, nie pozwoliłem się wessać pod zjeżdżający śnieg i po kilkudziesięciu metrach gdy zbocze zamarło ja odżyłem.
Wszystkim życzę przychylności gór.
|
|
| 28-03-2008 08:46 PM |
|
 |
Lorelei
~~Avionetka~~
    
Postów: 1,145
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
~~And I think to myself - what a WONDERFUL world!~~
|
|
| 09-04-2008 10:42 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Posyłam dalsze zdjęcie ku przestrodze z niedawnej wyprawy. Ta lawina nie spadła gdzieś w Alpach, ale z pod Dziurawej Przełęczy (między Wołowcem i Łopatą) dnia 24.4.2008 roku. Warunki: dzień przed tem padał śnieg, kiedy spadła lawina był ładny ciepły dzień, szerokość około 100 m.
Mniejsze lawinki było widać na innych podejściach na przełęcze. Atmosfera była napięta, czekać tylko kiedy spadnie większa.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 02-05-2008 07:25 PM |
|
 |
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
    
Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-05-2008 10:11 AM przez fasmac.
|
|
| 03-05-2008 10:08 AM |
|
 |
Karo
   
Postów: 194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: Innym ku przestrodze ...
tak średnio to ile osób ginie w tatrach co roku? ostatnio podawali e jakaś kobieta dwie doby w górach przetrwała ze złamanymi nogami. Cud że ktoś ją usłyszał i że miała matę żeby się nie wyziębić za szybko.
|
|
| 12-05-2008 08:04 AM |
|
 |
|
|