|
Ostatnio przebyte wyprawy
|
| Autor |
Wiadomość |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 17-12-2006 05:20 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
poezja to skonkretyzowanie ulotnych myśli, a literki to tylko wizualizacja okrągłych słów - pozdrawiam
|
|
| 17-12-2006 05:26 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Ale czyta się bajecznie ... Również Pozdrawiam.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 17-12-2006 05:28 PM |
|
 |
KaRoLiNa :)
:)
    
Postów: 561
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Cholerka....Fazik...te zdjęcia z postu #93....normalniusio zatęskniło mi się za Taterkami...ojjjj.....zatęskniło Najgorsze w tym jest to, że jestem bezradna...pozostaje mi jedynie/a może i aż popaCZeć...
Gratuluje udanej wyprawy
|
|
| 17-12-2006 07:07 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Dziękujemy
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 17-12-2006 07:10 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Oj Fazik,Długo to Pilsko za Tobą chodziło
Ale jak przyszło, wszystko odmieniło
Małżonka Twa miła -góry polubiła
Świat przed Wami stoi - kusi drodzy moi
Piękne fota i pogoda.A żona to pewnie całe forum górskie przeczytała wcześniej a Ty o tym nie wiedziałeś
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 17-12-2006 07:53 PM |
|
 |
Halska
   
Postów: 276
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Fajna wyprawa :-) Fazik zaproś małżonkę na forum Pozdrawiam
Tylko milczenie jest właściwym językiem w obcowaniu z nimi... Tylko w wielkiej ciszy słyszy się ich głos...Czasami...
|
|
| 18-12-2006 01:09 AM |
|
 |
Danusia
    
Postów: 634
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Ale widoczki. Cieszę się że udało Ci się wreszcie wyrwać w górki i to jeszcze w TAKIE miejsce i w TAKIM towarzystwie. Widok na tatry to jak balsam na moją wytęskniona duszę Pozdrawiam i życzę rychłego replay`a.
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
|
|
| 18-12-2006 01:48 AM |
|
 |
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
    
Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
No super wyprawa Fazik. Fajne widoczki no i żona się zdecydowała. To chyba będzie ciąg dalszy wypraw w góry z żoną??
|
|
| 18-12-2006 08:36 AM |
|
 |
Ustrik
    
Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
|
|
| 18-12-2006 12:59 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Dziękujemy wam, ja mam bardzo wielką nadzieję że ten wypad w górki razem z żoną nie był ostatni i będzie tego więcej i częściej, życzę tego sobie na święta i nowy Rock i na następne lata 
Żona na forum jest obecna od początku razem ze mną, czyta forum na bierząco. Pozdrawiamy.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2006 01:06 PM przez Fazik.
|
|
| 18-12-2006 01:01 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Moja Orla Perć
Orla Perć -Tatrzański magnes górołazów budzi ostatnio wiele emocji
A to za sprawą zapowiadanej likwidacji łańcuchów i zamianie szlaku na Ferratę ,który byłby dostępny z wynajętym przewodnikiem (wysokie koszty) lub dla sprawniejszych turystów ze sprzętem wspinaczkowym też koszty.Ja osobiście stawiam tym zakusom zdecydowane nie.Szlak ten ma taką historię w pisaną dzieje turystyki tatrzańskiej jak Giewont.Tatry nie mogą być tylko dla wybrańców z grubym portfelem.Są naszym wspólnym dobrem.Brońmy je przed decydentami szukającymi pieniędzy dla siebie .To hipokryci.Ręce precz od Orlej Perci.Nie można przyjąć ich rozumowania ,że to zmniejszy liczbę wypadków.Bo gdyby o wypadki im chodziło to powinni zamknąć wszystkie drogi w Polsce i wtedy nie zginęłoby 7000 ludzi rocznie.Nie można też mówić o nowych trendach w turystyce górskiej.Ponieważ np w Alpach nie są zamieniane szlaki na Ferraty tylko ferraty są budowane w nowych miejscach.
No właśnie Prosimy decydentów o wybudowanie takiej ferraty dla zaawansowanych wspinaczy w całkowicie w nowym miejscu.Niech te Tatry staną się jeszcze bardziej odwiedzane.Niech wywierają swój dobroczynny wpływ na zwiedzających.
A oto moje wrażenia przejścia Orlej Perci.
Po przeanalizowaniu mapy doszedłem do wniosku ,że aby przejść cały ten szlak + Świnica i wrócić do Zakopca muszę wyjechać na Kasprowy kolejką .Przyjechałem bardzo wcześnie rano do Zakopanego aby 1 kursem kolejki (bez czekania w kolejce) dostać się na Kasprowy.Na 1 kurs uzbierało się nas pełno.Była grupka która remontuje szlak i nieliczni turyści .Przesiadka na Myślenickich Turniach.Zbliżając się do szczytu Kasprowego kolejka stromo wchodzi na skały i ląduje na szczycie .Był to mój pierwszy i jedyny kurs tą kolejką .
Idąc granią główną nie widać tej skalistej ściany Kasprowego.Na szczycie zjadłem śniadanie i poszedłem w stronę Świnicy.Po drodze minąłem granicę między T.Zachodnimi a Wysokimi. Pierwsza mała przerwa na przełęczy pod Świnicą ,(która wydaje się potężna ponura i niebezpieczna.).Szlak wchodzi na górę jej prawą stroną .W czasie wchodzenia wzrok przyzwyczaja się do góry ,skała dosyć twarda liczne uchwyty.W końcówce trochę łańcuchów i jestem na szczycie.Widok dosyć panoramiczny.Na szczycie było już kilku turystów ,którzy zapewne weszli od schroniska Murowaniec.
Na szczycie zatrzymałem się na 10 minut i zacząlem schodzenie w stronę P.Zawrat.Na pierwszej przełączce pod Świnicą zauważyłem turystę idącego przede mną 50 m .poszedłem za nim Uszedłem 300 m i patrzę turysta się zatrzymuje.Doszedłem a on mówi "zgubiliśmy szlak" No rzeczywiście .Turysta poszedł granią lewą stroną prawie wierzchołkiem a ja nie zwracając uwagi poszedłem za nim.Rzeczywisty szlak prowadził prawą stroną 50 m niżej.
Turysta zawrócił Ja ostrożnie przeszedłem przez grań na drugą stronę do szlaku .zaoszczedziłem 600 m.Dalej bez przeszkód dotarłem do P.Zawrat.Tutaj znów mały tłumek turystów.Posuwając się dalej w stronę Koziego Wierchu napotykam na pierwszy łańcuch po lewej stronie bardzo eksponowanej ściany.I tutaj następuje klapa .Łańcuch zablokowany .Dwóch mężczyzn z wielkim trudem pró buje przepchać na drugą stronę młodego chłopaka ,który zesztywniał (lęk wysokości) i nie mógł się poruszać .trzymał się kurczowo Łańcucha .Bardzo przykry widok.Mam nadzieję ,że w końcu udało się im przejśc.W każdym razie zrobił się korek.Z jednej strony 10 osób z drugiej 10 oób.Co robić Jeden z turystów podjął próbę przejścia ponad łańcuhem.Gdy przeszedł bezpiecznie poszedłem ja zanim i kontynuowałem trasę.Reszta czekała.
Zbliżałem się do Przełęczy Koziej. Zaczęły się pojawiać postrzępione mgiełki ,które towarzyszyły mi już do końca
W sumie fajny widok bo raz przysłaniały taką turniczkę to znowu inną . Więc widok zmieniał się jak w kalejdoskopie.Przede mną pojawia się drabina i strome zejście na wąską Kozią przełęcz.Kozi Szczyt wydaje się potężny i niedostępny .Powoli krok za krokiem zdobywam wysokość .Jestem już na szczycie .Zaczynam odczuwać pewne zmęczenie ..Zjadłem następny posiłek i w dalszą drogę na Granaty.Zmęczenie narastało .Zaczynam się zastanawiać czy nie zejść ze Skrajnego granatu do Murowańca Dalej na trasie jużnie ma zejścia.Wachałem się chwilę ale pomyślałem ,że wspinać się drugi raz żeby przejść pozostałą część Orlej Perci to nie za bardzo będzie mi się chciało.Poszedłem dalej.Skały zrobiły się bardziej kruche .Trzeba bardzo uważać ,żeby nie pojechać na żwirku.W trudniejszych miejscach schodziłem przodem zwrócony do skały.
Wreszcie bardzo zmęczony dotarłem do przełęczy Krzyżne.I pewne wytchnienie i satysfakcja ,że pokonałem tę perć.Czekało mnie jeszcze długie zejście przez Dol Pańszczycy do Murowańca .Dolina ta jest prawie cała zasypana głazami .Znajduje się tutaj pośród głazów mały Czerwony Stawek.Idę dalej już prawie nie patrząc(ze zmęczenia) na uroki krajobrazu.Docieram do lasu i już nie daleko do schroniska.Padam na ławeczkę w schronisku.Kupuję cherbatkę i wyciągam ostatnie zapasy pożywienia.Pól godziny odpoczynku.Wstałem i poszedłem dalej wlokąc się niezwykle powoli do kuźnic .Skąd wróciłem na dworzec PKP i do domu.W sumie przejście od Kasprowego zajęło mi 12 godz.Na pewno taka trasa jest bardzo wyczerpująca .Turyści często robią ten szlak etapami.Ale po kilku dniach zmęczenie minęło a tylko piękne wspomnienia pozostały ,których nikt mi nie zabierze.
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 06-01-2007 03:10 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Piękna relacja Spoko.Masz kondycję(Ja osobiście zwiedzałem Orlą Perć-ale zawsze na raty-plus tego taki,że poznałem szlaki dojściowe).Co do wstępu jakim rozpocząłeś relację-mądre słowa-podpisuję się pod nimi .pozdr.
|
|
| 06-01-2007 03:28 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
Zdecydowałem na cały szlak ponieważ przejścia szlakami z Gąsienicowej Do 5 Stawów miałem wcześniej wykonane.Jedynie przez Krzyżne nie przechodziłem wcześniej.A kondycję kiedyś miałem lepszą .Dzisiaj już nie to samo.Nie jestem co prawda outsiderem ale już mnie inni na szlaku wyprzedzają.Starość nie radość ,ale góry mają ten odmładzający eliksir.
Opisany szlak był najdłuższym i najcięższym fizycznie jaki zrobiłem
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 06-01-2007 04:29 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Ostatnio przebyte wyprawy
A miałem się kiedyś Cię Spoko zapytać. Należałeś może dawniej do jakiegoś klubu wspinaczkowego? Bo coś mi się chyba kiedyś obiło o uszy że się wspinałeś.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 06-01-2007 06:20 PM |
|
 |
|
|