|
Górska jesień
|
| Autor |
Wiadomość |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Górska jesień
Ach znakomita relacja w dodatku tak mnie interesującego przejścia .Gratuluję Wam tym bardziej ,że było to może pierwszy raz takie samodzielne w trudnym terenie bez szlaku wyjście ,gdzie trzeba było zdać się na własną intuicję ,rozwagę ,ocenę własnych możliwości... .
A droga jak widać z opisu do łatwych nie należała.Również fakt ,że nie znając się wcześniej z bezpośrednich wędrówek na szlaku potrafiliście umiejętnie połączyć rozwagę ,swoje doświadczenie jest czymś znakomitym
Relacja bardzo działa na wyobraźnię .Chciałoby się już wskoczyć do samochodu i pomknąć tam Waszymi śladami...
PS .No i podziwiam Doktorka ,że zapewne mając w głowie zupełnie inne plany nagle tak Ad hoc zdecydował na pójście w nieznany trudny teren.
Ale KasiaA umie dobrze kusić i nie można się Jej oprzeć
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 27-09-2007 06:21 AM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Tatrzański urlop 20.09 - 25.09
Czwartek
Zakopane wita piękną pogodą. W Kuźnicach jesteśmy ok. 15.00. Razem z kumplem zasuwamy żółtym szlakiem przez Jaworzynkę. Dzisiejszy cel - Piątka, tam czekają na nas znajomi. W drodze na Gąsienicową mijamy dorodną łanię, która nie zwraca uwagi na turystów, pałaszując kolejną kępkę trawy.
Na Gąsienicowej jesteśmy około 17.00. Stojąca przy Betlejemce łopata do odgarniania śniegu zwiastuje nadchodzącą zimę. Szlak jest w miarę pusty, spotykamy jedynie schodzących turystów. Nad Zmarzłym Stawem dowiadujemy się, że faktycznie jest już częściowo zmarzły. Wraz z wysokością przybywa śniegu. Przy łańcuchach zakładamy raki i decydujemy się na podejście żlebem. Idzie się bardzo dobrze, śnieg jest przyjemnie zmrożony - to zasługa dość późnej pory. Na Zawracie stajemy o 19.30. Cieszymy się widokiem z przełęczy, zakładamy czołówki i ruszamy w dół. Szybko decydujemy się na zdjęcie raków, nie są już potrzebne, słońce po południowej stronie Zawratu zrobiło już swoje. Na niebie coraz więcej gwiazd. Biel śniegu w wyższych partiach jest bardzo intensywna dzięki świecącemu księżycowi. Co jakiś czas gasimy czołówki, żeby nacieszyć oczy.
Piątek
Pogoda nadal świetna. W czwórkę ruszamy w stronę Świnicy. Na Zawrat dochodzimy przez płaty mokrego śniegu. Jest tu już sporo turystów. Ruszamy na Świnicę. Szlak ma południową ekspozycję, nie mamy większych problemów ze śniegiem. Panorama ze szczytu piękna. Ośnieżone szczyty ładnie kontrastują z błękitem nieba. Po jakimś czasie zaczyna się robić tłoczno, ale wesoło.
Ze szczytu schodzimy przez Zawrat do schroniska w Pięciu Stawach.
Sobota
Pakujemy się, dzisiaj chcemy przejść przez Szpiglasową do Morskiego Oka. Przed tym jeszcze wybieramy się na Kozią Przełęcz. Podejście z Pustej Dolinki na Kozią jest trochę bardziej oblodzone niż wczorajsze podejście na Świnicę. Bez problemów docieramy na przełęcz. Zejście do Koziej Dolinki całe w śniegu, żleb wygląda zachęcająco, niestety nie będziemy tędy dzisiaj schodzić. Turystów brak, a ciekawią nas warunki na Orlej, wspinamy się szybko drabinką (nikt nie chce być przyłapany na chodzeniu pod prąd :P). Orla oczywiście jest zasypana śniegiem, widoczne jest oblodzenie szlaku. Turyści w dżinsach i sportowych butach bez mrugnięcia okiem zmierzają w stronę Kozich Czub. Gratulując im rozsądku schodzimy z przełęczy. Nie spiesząc się ruszamy w kierunku Szpiglasowej Przełęczy. Mamy sporo czasu, na Szpiglasowym Wierchu chcemy być tuż przed zachodem słońca. W kotle pod Szpiglasem, zauważamy samotną kozicę. Po kilku minutach na skąpanej jeszcze w słońcu skałce 6 następnych. Na śnieżnych zakosach wiodących w stronę łańcuchów spotykamy dwóch "turystów" w wielce odpowiednim obuwiu. Starszy z nich (ok. 50l.) informuje nas, że te nasz kijki do niczego nam się tam nie przydadzą, a siłę trzeba mieć tu! (pokazuje na przedramiona). Dodaje, że przydałyby się nam kolce. Odpowiadamy, że mamy raki, jednak nie satysfakcjonuje go to, mówi że nie żadne raki, tylko kolce! Rozweseleni ruszamy w górę. Stajemy na przełęczy, odruchowo patrzę w dół, a tam 4 kolejne kozice. :) Na Szpiglasowym Wierchu jesteśmy na czas - możemy podziwiać rozpoczynający się spektakl. Zachodzące słońce z całych sił stara się wynagrodzić nam dzisiejszy wysiłek i trzeba przyznać, że daje radę. Ruszamy w dół do Morskiego Oka.
Trochę poniżej przełęczy (chyba nikogo nie zaskoczę) spotykamy kozice. Małe stadko 9 sztuk. Nie czują się chyba zbyt pewnie w niknącym dziennym świetle, nie próbują uciekać, przesuwają się jedynie o kilka metrów. Cieszymy się ilością spotkanych kozic, z tęsknotą wspominam sierpniowe kozice z pod Krzyżnego.
Do schroniska docieramy po zmroku, w świetle czołówek.
Niedziela
Pogoda beznadziejna, ani jednej chmury. Jak wszystko dobrze pójdzie to za kilka godzin będziemy się smażyć na "dachu Polski". Ruszamy w dwóch, na szlaku dość spokojnie, niewielki ruch. Na początku szlaku powyżej Czarnego Stawu napotykamy tylko kilka oblodzonych miejsc. W mniej więcej 2/3 podejścia pod Bulę decydujemy się już na założenie raków, schodzimy ze szlaku i po śniegu zmierzamy w kierunku Rysy. Na początku żlebu dołączają do nas 2 osoby. Dość szybko zdobywamy wysokość. W ok. 2/3 długości Rysy, w miejscu, gdzie szlak idzie blisko żlebu, naszej wędrówce przygląda się siedzący na skalnej grzędzie gość w adidasach. Na pytanie czy nie boi się wchodzić w takich warunkach w adidasach, gość z dumą odpowiada "ha! ale ja już schodzę z RYSÓW!". Pozostawiamy go bez komentarza. Na szczycie tłum, po krótkiej sesji fotograficznej decydujemy, że przed powrotem do Moka, zejdziemy jeszcze do Chaty pod Rysami. Droga pod Vagę, jakże różna jest od tej po północnej, zacienionej stronie. Słowacki szlak pokryty jest dość głębokim, mokrym śniegiem, idealnym do krótkich zjazdów na butach. W Chacie pod Rysami, ciepła zupka i obowiązkowe fantastyczne grzane wino. Wracamy, jeszcze długa droga przed nami. Na Rysach tym razem pusto, nie ma nikogo oprócz nas. Parę zdjęć i schodzimy. Wybieramy zejście szlakiem. Widząc zasypane śniegiem łańcuchy, nie potrafię ogarnąć przerażającego ogromu bezmyślności niektórych, kompletnie nie przygotowanych turystów. Na szczęście szlak jest już pusty. Nad Czarny Staw docieramy już po zmroku.
Poniedziałek
Leniwe plażowanie nad Morskim Okiem, a co, należy się nam. :)
Popołudniu idziemy do Dolinki za Mnichem & okolic. Do schroniska wracamy tradycyjnie już po zmroku. Jutro już powrót do domu.
|
|
| 27-09-2007 10:26 AM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
|
| 27-09-2007 10:28 AM |
|
 |
jack66
   
Postów: 177
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Witam.
Przyjemnie w pracy poczytać taką relacyjkę z Waszej wyprawy,zdjęcia , że tak powiem
ładne
Gratuluję.
A co głupoty ludzkiej- niema na nią lekarstwa, chyba tylko nauczka na własnej skórze.
Pozdrawiam.jacek
|
|
| 27-09-2007 10:59 AM |
|
 |
Danusia
    
Postów: 634
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Ale super wyjazd i świetne zdjęcia. Te Mięgusze w tafli wody sie przeglądające i stawki mnichowe z rysami w tle no i znów Wysoka. Oj jak bym tam chciałam być. Mój ojciec był tego samego dnia co Ty na Szpigalsowej - nie w adidaskach
Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
|
|
| 27-09-2007 11:21 AM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Kolejny dzionek w pracy i kolejna świetna relacja. 
Paaulo - hmmm zdjęcia paluszki lizać ( porównanie mało adekwatne, ale akurat wciągam drugie śniadanko ).
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 27-09-2007 12:03 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Górska jesień
Udał się pobyt w Tatrach jak widać ze zdjęć i z relacji .Przyjemnie poczytać i powędrować myślami po szlakach.Mi się podoba szczególnie ta sceneria z Mięguszowickimi przyprószonymi śniegiem a niżej czytelne piekne kolory jesieni.
Z tymi butami to jednak trochę powinno być własnego rozsądku.Sam dysponuję tylko adidasami(No nie każdego stać na odpowiedni sprzęt i odzież górską ) ale w związku z tym rozpoczynam sezon gdy już prawie śniegu nie ma i kończę gdy się jeszcze następny nie pojawił .W tym roku raz szedłem po śniegu na Wrota Chałubińskiego w czerwcu i mogę powiedzieć ,że jest to bardzo niebezpieczne.Kosztowało mnie to bardzo dużo napięcia nerwowego i maksymalnego skupienia
Pozdrawiam
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 27-09-2007 12:25 PM |
|
 |
ania
i Paweł
   
Postów: 149
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Ach jak szybko mija czas w pracy czytajc relacje z wypraw
Serce się rwie na szlak a tu niestety zostało ogladac fotki i czytać relacje
Ania i Paweł
|
|
| 27-09-2007 12:30 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Cieszę się, że relacja i fotki się podobają.
Z tymi butami to jednak trochę powinno być własnego rozsądku.Sam dysponuję tylko adidasami(No nie każdego stać na odpowiedni sprzęt i odzież górską )
Spoko zgadzam się z Tobą. Rozsądek w górach ważniejszy jest od najlepszego i najdroższego sprzętu. Rozsądku nic nie zastąpi, w opisanych przeze mnie przykładach ewidentnie go brakowało.
Jak najbardziej rozumiem to, że ktoś idzie w góry w butach jakie ma, pod warunkiem, że wybierze odpowiednią dla siebie trasę.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2007 12:52 PM przez paaulo.
|
|
| 27-09-2007 12:50 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
...
Spoko zgadzam się z Tobą. Rozsądek w górach ważniejszy jest od najlepszego i najdroższego sprzętu. Rozsądku nic nie zastąpi, w opisanych przeze mnie przykładach ewidentnie go brakowało.
Jak najbardziej rozumiem to, że ktoś idzie w góry w butach jakie ma, pod warunkiem, że wybierze odpowiednią dla siebie trasę.
Ciekawe czy jak Spoko wspinał się na Mnicha to była odpowiednia dla niego "trasa" bo nie znasz go i pewnie byś powiedział na pierwszy rzut oka że nie. Ja bym tak szybko wszystkich nie oceniał, ale mniejsza z tym, nie o to tu chodzi ...
Gratuluję udanej wyprawy 
pozdr.
p
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-09-2007 01:49 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
O Mnichu czytałem, nie pisałem o Spoko.
Co do oceny - warunki na szlaku często robią to za nas.
pozdrawiam
|
|
| 27-09-2007 02:00 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Jak najbardziej rozumiem to, że ktoś idzie w góry w butach jakie ma, pod warunkiem, że wybierze odpowiednią dla siebie trasę.
Zwalniam Cię od rozumienia innych.Każdy idzie z tym co ma zgodnie z własnymi marzeniami.Zatrzyma się tam , gdzie zechce.Buty, nie mają nic do rzeczy.
Mam dość. "Roxanne" The Police brzmi słodko-właśnie słucham.
|
|
| 27-09-2007 02:17 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
O Mnichu czytałem, nie pisałem o Spoko.
Co do oceny - warunki na szlaku często robią to za nas.
pozdrawiam
Nie chodziło mi o niego, to był tylko przykład. Nie każdy kto nie ma kasy (czyt. sprzętu) jest złym turystą i odwrotnie maksymalnie oszpejony nie jest najmądrzejszym facetem w górach, ważniejsze jest jak się zachowują (nie czytaj - gdzie idą).
Nie atakuje Cię Paaulo, tylko wyrażam swój pogląd, lubię czytać Twoje relacje, i po prostu zauważyłem, że bardzo zwracasz uwagę na innych.
Koniec offa bo mnie Admin zgani.
A ciekawe co byś powiedział na takich co wspinają się na żywca - nierozsądni czy bez wyobraźni...
pozdr
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-09-2007 02:18 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Nie do końca się zgodzę z Tobą Doktorze. Oczywiście spotykając kogoś nie wiemy jakie ma kto umiejętności i po butach z reguły ciężko kogoś oceniać. Jednak jeśli ktoś właśnie przez nieodpowiedni ubiór (w tym buty) czy też sprzęt będzie zmuszony do wzywania GOPR-u czy też stworzy zagrożenie dla innych to już nie jest tylko i wyłącznie jego sprawa. Częściowo zgadzam się więc z Paaulo.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 27-09-2007 02:24 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Mam dość. "Roxanne" The Police brzmi słodko-właśnie słucham.
Wish You Were Here Pink Floyd chyba zaraz zacznę śpiewać
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-09-2007 02:25 PM |
|
 |
|
|