Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (9): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 [4] 5 6 7 8 Następna > Ostatnia »
Najtrudniej być turystą we własnym mieście.
Autor Wiadomość
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #46
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

No to czekamy czekamy Smile Ale chociaż jedno małe zdjcie z Browaru się nie znajdzie ?? Smile


09-05-2011 07:30 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #47
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Nie znajdzie. W życiu nie zrobię zdjęcia reklamującego alkohol.

Panie i Panowie - oto Beskid Wyspowy. Leży on pośród milionów. To znaczy między Małym, Śląskim i Wysokim Beskidzie w tle. Narzuca się również na Żywiec Kontynentalny. Leży też NA tzw Starym Żywcu. Historycznie pierwszym Żywcu w okolicy. Żywiec ten zakończył żywot w 1966 roku. Zalał się w trupa. Od tej pory bytuje na nim niejakie Jezioro Żywieckie. Zaczynające się w Żywcu na rzece Sole, a kończące się w Tresnej. Na Zaporze. Jezioro Żywieckie służy do pływania w wodzie ( szaleńcy ), na wodzie ( ponoć fajne ale też są ofiary ), pod wodą ( np po flaszkę chłodzącą się na dnie ), do podziwiania z wału i okolic Beskidów ( wybija się Skrzyczne ), do spacerów po Wale, do ognisk nad brzegiem, do wieczorów romantycznych na Wale i w Lasku Wita ( najczęściej koło źródełka i ruin kapliczki ), do picia na Wale i do kilku innych rzeczy. Np antypowodziowych. Ogólnie jest miejscem pożytecznym. Co prawda rodziny wysiedlone z Zadziela i Starego Żywca miały inne zdanie. Fundamenty domów i najstarszego kościoła Żywca są dalej widoczne na dnie Jeziora.

Oto ujęcia przyrody:
                   

                   



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2011 08:26 AM przez Łukasz.

09-05-2011 07:42 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Tenshi

*****


Postów: 1,397
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2009
Status: Offline
Post: #48
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Łukasz, ale tam pięknie. Jezioro i góry i nie trzeba jechać na Mazury giggle
Piękna reklama Żywiecczyzny.


09-05-2011 08:05 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #49
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

W nie głupim miejscu ten Żywiec leżakuje.
Są góry, jest morze, są lasy, jest park. Uroczo.


09-05-2011 08:13 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #50
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Tenshi napisał(a):
Łukasz, ale tam pięknie. Jezioro i góry i nie trzeba jechać na Mazury giggle
Piękna reklama Żywiecczyzny.


Nad brzegiem znajdziecie sporo przystani i klubów jachtowych. Choć ogólnie pisząc to tam jeszcze sporo pracy aby turysty stadnie wypoczywały. Fajną rzeczą jest statek kursujacy od Oczkowa ( dzielnica Żywca ) do Zapory w Tresnej.

P.s. Tylko nic mi nie płacą za reklamę Sad ... Wink

Czas na element cmentarny.

Kościół św. Marka i leżący obok Cmentarrz św. Marka. Jeden z dwóch najstarszych istniejących cmentarzy katolickich w Żywcu. Drugi z nich znajduje się na Górze Bułgarowskiej ( początki działalności datują się na pierwszą połowę XVIII wieku ) - oferuje piękny widok na Beskid Wysoki i Śląski. Działa dalej ... Najstarszy ( ? ) znajdował się tuż obok Kościoła Parafialnego. Codziennie tysiące ludzi chodzi po nim. Podejrzewam, że tak z 75 % nie ma o tym pojęcia. Zakończył działalność w wyniku powodzi ( Rynek Żywiecki i Zamek znajdowały się na malutkich wzgórzach; cmentarz był pod nimi; zresztą Rynek też był zalewany ) i edyktu cesarskiego nakazującego budowanie cmentarzy z dala od siedzib miejskich.
Pierwszy, drewniany Kościół św. Marka datuje się na koniec XVI wieku ( 1591 ? ). Znajduje się on na obecnej ulicy Sienkiewicza, wtedy chyba Krakowskiej. Jest to jedna z ośmiu ulic wychodzących z Rynku ( datowanego na XIV wiek ). Drewniana budowla skończyła karierę w XIX wieku; murowany datowany jest na 1885 rok. Na cmentarzu chowano ofiary powodzi jak i też "zdrowo" zmarłych. Szybko zamknięty ( ponoć początek XIX wieku ale widać tam nagrobki z późniejszymi datami ) obecnie jest bardzo zaniedbany. Ponoć ma być zbiórka na odbudowę.

Oto kilka ujęć z wczorajszego dnia:
               

               



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2011 08:25 AM przez Łukasz.

09-05-2011 08:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #51
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Źródełko już czynne?



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
09-05-2011 08:27 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #52
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Nie. Trawa wykoszona, ławy czyste ale zamknięte.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
09-05-2011 08:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #53
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Ładne te okolice Żywca Smile jak widać dużo tam miejsc do odwiedzenia poza górami i Browarem Smile


09-05-2011 08:31 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #54
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Mallaidh napisał(a):
W nie głupim miejscu ten Żywiec leżakuje.
Są góry, jest morze, są lasy, jest park. Uroczo.

Maciek, zapomniałeś o browarze
Lucky, ostatnio dałeś się na ciekawą drogę. Czy Ty przypadkowo nie puściłeś płazem Dom Dobroci i przeszedłeś na pracę historyka i przwodnika? uhm Chyba Lucyna Cię urzekła. Z mną będziesz miał jednak ciężko. Aczkolwiek na stare lata polubiłem historię, ale pewnych nawyków z lat młodzieńczych się nie pozbyłem. Shy
Tak trzymać ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2011 04:58 PM przez Stasiu.

09-05-2011 04:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #55
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Stanisławie - Dom Dobroci ponad wszystko. No i niestety nie mogę drugiej pracy jednocześnie podjąć Sad ... Wink

Ale źle nie jest. Wolny czas trzeba zagospodarować. Co do nawyków z lat młodzieńczych. Większość miejsc zabytkowych miasta mego kojarzy mi się z ... działalnością młodzieńczą. Praktycznie o każdym z nich mógłbym opowiedzieć radosną anegdotkę. Ale to na żywo Wink. Np przechodząc przez Rynek ( bardzo ciekawe historycznie miejsce ) co parę kroków człek się o "pamiątkowe butelki" przewraca innocent

P.s. To nie koniec turystycznych opowieści o Żywcu ...



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2011 06:33 AM przez Łukasz.

10-05-2011 06:32 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #56
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Chętnie tych "radosnych anegdotek" posłucham Smile Ale na opowieści o Żywcu też czekam Smile


10-05-2011 07:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #57
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Dzień dobry Państwu. Wycieczki ciąg dalszy.

Tym razem trasa po części sentymentalna. Otóż skończyłem kiedyś szkołę podstawową. W sumie nie tak dawno temu. SP nr 5. Leżakuje ona u stóp Góry Bułgarowskiej, a dokładnie pisząc u stóp Cmentarza. Pisałem kiedyś o nim - zapewnia doskonałe miejsca widokowe na Beskidy. Za raz za szkołą zaczynały się tzw Górki, na których młodzież szkolna udzielała się saneczkarsko i biegowo. Później alkoholicznie. I na początek wycieczki szok. Wszystko się zmienia Sad Górka z której zjeżdżaliśmy sankami, nartami i ryjami ( pierwsze szycie twarzy zaliczyłem właśnie tam ) obecnie jest placem budowy. Bloku. Szok nr 2 za chwilę. Obchodzę ulicę Folwark ( same domki jednorodzinne na stoku ) i skręcam na szkolny szlak biegowy. Zatrzymują mnie na chwilę zasieki z drutu kolczastego. Jak w podstawówce tam biegalismy nie było ich. A to tylko 22 lata różnicy. Może sam ten drut wyrósł ? Nic to - pokonuję tą przeszkodę i wtaczam się na wzgórze. Ogólnie pisząc znalazłem się na dawnych polach Habsburgów i na terenie walk w lutym, marcu i kwietniu 45 roku. Jest to część szlaku turystycznego Wyzwolenia Żywca. Warto zwiedzić. I dla widoków górskich, architektonicznych i elementów historycznych. Szukajcie znaków zielonych. Na początek elementy militarne. Znaczy się rakiety.
Oto dowody:                    

Dokładnie widać zamaskowanie rakiet ( że niby to komin elektrociepłowni i wieża Żywieckiej Katedry; jak też wykorzystanie roslinności do ukrycie ). Na jednym ze zdjęć widać jak wyrzutnia stoi na granicy Beskidu Śląskiego i Małego. Na dwóch innych Rakieto - wieża ma za plecami Beskid Śląski. Wróg nie śpi, trzeba czuwać.

Inne widoki z tego miejsca: Grojec     Beskid Wysoki w tle     Pola uprawne     Wąwóz saneczkarski ( trochę niżej, po lewej widać fragment SP nr 5 )    

Obchodzę kompleks militarny ( ten z kominem ) i wnikam w zielony las. Za zielonymi znakami. Zrobiło mi się zielono :    
Na tym terenie można jeszcze odnaleźć elementy fortyfikacji i uzbrojenie. Znalezione tu karabiny i wyposażenie od 14 maja jest prezentowane w Żywieckim Muzeum Czynu Zbrojnego przy Aleii Legionów 4.

Idę dalej i wychodzę na róg ulic Folwark i Grapa. Tam znajduje się jedno z wejść do Rezerwatu Przyrody Grapa. Znajduje się on ( ponad 23 hektary ) na zboczach wzgórza Grapa ( w porywach około 460 m n p m ) na granicy dzielnic Sporysz i Kocurów ( ja wchodziłem od Sporysza ). Miejsce spacerowe, historyczne ( germańce się tu okopały ), wodne ( stąd była pobierana woda do Zamku Habsburgów i fontanny św. Floriana na Rynku Żywieckim ). I bardzo bogate przyrodniczo. Ogólnie sporo tu roślin. Nie wiem jakich. No i od razu piszę, że zdjęcia nie oddadzą uroku miejsca. Dziesiątków wąwozików, strumyków, skarp, ścieżek na przepaściami Wink, biegającej i śpiewającej zwierzyny.

Na początek Skała nad Skałami :     Pierwszego jej przejścia dokonał uzytkownik naszego Forum B-B. Tylko nie pamięta kiedy.
Następnie widziamy takie oto elementy :
Jeden z wąwozików    
Płyty skalne w ścianach    
Skałki nad wodą    
Szubiennica    
Kłaniające się drzewa    
Zbieg rzek Soły i Wisły ( albo potoków Okiel i Młynówka )    

Jako ciekawostkę przyrodniczą należy podać fakt, że Rezerwat Grapa leżący całkowicie na terenie miasta Żywiec nie należy do Beskidu Żywieckiego. W temacie góry Grojec zauważył juz to użytkownik PiotrDz. Grapa jest fragmentem Beskidu Średniego ( Makowskiego ).

Co do wyglądu Rezerwatu ... No widać, że odwiedzany jest on w celach jednoznacznie towarzyskich. Urząd Miasta pięknie odnowił Park, tutaj milczy ... Jako wymówkę ma fakt, że Rezerwat jest prawną własnością rodziny Habsburgów. Która albo siedzi w Hiszpanii albo w Pałacu ( w postaci 85 - letniej Księżnej ) albo rezyduje na Cmentarzach. No cóż - może Księżna wyręczy urzędasów.

Wracam w okolice podstawówki mej. Znów łzy wzruszenia napływają mi do oczu. Na koniec z jednego miejsca robię takie dwa zdjęcia :        

Dziękuje bardzo za uwagę i zapraszam do odwiedzenia.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2011 08:49 AM przez Łukasz.

18-05-2011 07:25 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #58
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Liczę, że dotrzesz i na cmentarz główny (poważnie mówię) by forumowiczom pokazać jakież stamtąd są widoki na góry, stare nagrobki.
Jeden z ładniej położonych cmentarzy jakie widziałem.



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
18-05-2011 08:30 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #59
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

PiotrekDz napisał(a):
Liczę, że dotrzesz i na cmentarz główny (poważnie mówię)

Pioter, nie życz tego Koledze. Sad Wink

Kiedyś to zapewne nastąpi.


18-05-2011 11:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #60
RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście.

Nie w tym sensie, żeby było jasne Rolleyes

Poprostu miejsce ma świetną lokalizację na wzgórzu a i sporo zabytkowych, ciekawych pomników. Jako zabytek (w starej części) wart zwiedzenia.



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
18-05-2011 12:01 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: