Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Temat: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. (/showthread.php?tid=3578)


Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 04-04-2011 08:35 AM

Ave o poranku.

Sobota 2.IV.2011 roku. Dzień straszny - musiałem iść do pracy !!! To dziejowa niesprawiedliwość. Część ludzkości od rana ma wolne , chodzi po górach, śpiewa, wznosi toasty a inni pracują. Jedni pracują aby zabytki nasze piękne były, inni pracują w domu co by dzieci mądre były, inni pracują co by budżet państwa naszego nie padł. Ale mimo tych niedogodności i noży w plecy można coś było zrobić. Cel dnia - trójgrojecżywiecki. Znaczy się zdeptanie najwyższego miejsca miasta mego, Żywca, czyli Grojca. Wysokość makabryczna - 612 metrów pod poziomem morza.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 04-04-2011 08:54 AM

Wysokość makabryczna ale widoczki nie gorszeok niż z niejednego wyższego szczytu.

Góra obowiązkowa dla każdego Żywcoka.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mirek - 04-04-2011 08:57 AM

Relacja owszem, a gdzie fotki?Sad


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 04-04-2011 09:04 AM

PiotrekDz napisał(a):
Góra obowiązkowa dla każdego Żywcoka.

A nawet dla Chamów z Zabłocia.

Było tak:

Wychodzę w sobotę z pracy o godzinie 14. Maskuję się w domu, śniadam i o 14.35 ruszam. Do sklepu monopolowego po Ice Tea. Ulicą Komorowskich i przez część Osiedla Parkowego ( dawnego XX - lecia ) wnikam w Park. Park jaki jest każdy widzi Wink. Ale tak dla przypomnienia parę widoków. Jak będzie wiosna zielona to zrobię więcej.
[attachment=37223] [attachment=37224] [attachment=37225]

Przemykam alejkami w stronę Mini ZOO. Z sympatycznymi zwierzakami a nie z politykami. Na sesję zdjęciową ze zwierzyna przyjdzie czas innego dnia. Dziś zaprezentuję jedynie zdjęcie największego przyjaciela człowieka wśród ptaków: [attachment=37226]
Podsumowując temat Parku to on obecnie stanowi mieszankę wplwów włoskich, francuskich ( chyba ) i angielskich. Sporo pomników przyrody i XVIII wieczny tzw Domek Chiński. Rezydujący na wysepce. Wokół pływają rybki, ptactwo wodne i pijani turyści. Na Domku występuje herb Starykoń. To "godło" rodu Wielopolskich, jednych z właścicieli Żywiecczyzny. Ciekawy to ród, lekko hulaszczy. Ale i tak daleko mu do Komorowskich Cool. Ponoć TYCH Komorowskich. Jeden z nich zasłynął np działalnością ekonomiczną tzn biciem własnej monety. Za co w tamtych czasach ( chyba XV lub XVI wiek ) mozna było zostać też obitym. Przez niejakiego Pana Małodobrego. Raz ale za to skutecznie. Gdzie się podziały tamte przepisy prawne ... Wink. Co do Parku jeszcze to dodam, że zajmował kiedyś sporo większą powierzchnię. Stara część warzywno - owocowa to obecne Osiedle Parkowe. Na którym, w wersji Osiedla XX - lecia, pierwszych pięć lat życia spędził niejaki Łukasz. Idę dalej, góra wzywa. Przemykam przez kładkę na rzece Koszarawie. To kładka prowadząca m.in. do niejakiego Amfiteatru pod Grojcem. Miejsca kultury ale też ... Festiwalu Kwaśnicy. Wstydzę się za takiego imprezy "kulturalne". Ja odbijam w prawo i wzdłuż rzeki Koszarawy ( po lewicy wyrasta z gleby Mały Grojec ) udaję się do zbiegu rzek. Tam gdzie Koszarawa kończy swe życie i wnika w Sołę. Która później wnika w Wisłę. Która później wnika w Morze Czarne. Na Cyplu element historyczno - sportowy. Gdyby niejaki Adam M żył w latach 50 XX wieku to by tu technikę szkolił. Oto ślady po Żywieckim Mamucie : [attachment=37227]
Odbijam w lewo i wzdłuż brzegu już Soły idę. A to piaskiem, a to po skałkach. Krzewy się czepiają, piaski ruchome osuwają. Oto rzut oka na Sołę i zbocza pagórka : [attachment=37228]

Dawno tu nie byłem, widać wyraźne ślady po powodziach. Jak i też widać, że bywali tu ekolodzy. Proszę zobaczyć co zrobili z tym drzewem: [attachment=37229]Pomścimy Cię !!!!!!!!!!!!!!!
Następnie przed szanowną Wycieczką Masową pokazuje się motyw historyczny, II - wojenny. Fotka poglądowa : [attachment=37230] W trakcie II światowej w Żywieckich Zakładach Papierniczych Solali ( na przeciwko Grojca ) trwała produkcja militarna. I w zboczu Grojca okupanci rozpoczeli kopanie tunelów, które miały stanowić schronienie dla robotników w przypadku bombardowań. Na zdjęciu widać też resztki kładki łączącej brzegi rzeki. Idźmy dalej. Widok kolejny : [attachment=37231] Następnie doszło do użycia rąk górnych. Straszliwy trawers, kilkanaście metrów nad powierzchnią wzburzonej Soły. Proszę, oto to miejsce : [attachment=37232]Przeszedłem cały. Następnie spotykam drzewa upadłe : [attachment=37233] i stawy olbrzymie : [attachment=37234] Kolejnym elementem wycieczki jest odwiedzenie Schroniska pod Grojcem: [attachment=37235] Jak widać, jeszcze w tym sezonie klientów nie obsługują. I przyszedł czas na cofnięcie się w rozwoju co by wejść makabrycznym zboczem na pierwszy z trzech zaplanowanych szczytów. Czyli Mały Grojec 422 metru pod poziomem morza. Zbocze było takie: [attachment=37236] Było tak strasznie długie, że wyszedłem w Pieninach. Proszę : [attachment=37237] Po powrocie w Beskidy zasiadłem na moment na szczycie i podziawiałem widoki: [attachment=37238] [attachment=37239] Szlak ( tak swoja drogą to dopiero teraz wszedłem na ekumeniczny, żółty, szlak - spacer nad Sołą to działalność wywrotowa ) prowadzi teraz w stronę Średniego Grojca. Rzut oka na Mały: [attachment=37241]jak widać - coś płonie. Otwiera się widok na Żywiec:[attachment=37240] Śródmieście, Sporysz i Zabłocie. Nie widać akurat Babiej i Pilska ale to wina ekologów a nie przyrody. Widać natomiast objawy głupoty ludzkiej: [attachment=37242] Docieram w całości na Średni Grojec 476 metrów pod poziomem morza. Znany w Żywcu punkt widokowy, religijny i pijacki. Przenikam przez niego nie zatrzymując się. Czas na atak szczytowy. Grojec już szczerzy kły. Góra to ciekawa dla archeologów. Znaleziono na nim ślady osady lekko starej. Ponoć 2 000 lat przed naszą erą. Podejrzewany jest też Grojec o istnienie na nim osady z okolic 8 - 9 wieku naszej ery. Czy było to Księstwo Wielkomorawskie czy Kraj Wiślan ? O to jest pytanie. Natomiast na pewno występował tu zamek średniowieczny. Zamieszkany na początek przez bardzo miłych i uczynnych rycerzy. Takich altruistów. Ich dobroczynna działalność tak rozniosła się pozytywnym echem po Polsce, że konkurencja postanowiła ich wykończyć. No i wykończyła. Z tej radości zamek zdemolowano a dobroczynnych mieszkańców zamku poproszono na udanie się na dół, do Żywca, na rozmowy towarzyskie na Zamku. Tak im się to spodobalo, że ducha oddali za zamek. Dokładnie pisząc to oddali te duchy na dziedzińcu Zamku, na Rynku Żywieckim, pod Kościołem Świętego Krzyża i na szczycie Grojca. Wszystkie te miesca to udowodnione historycznie żywieckie katownie. Samego szefa altruistów grojczańskich poproszono o szybkie zejście z Grojca. Co by przyspieszyć czas zejścia zapakowano delikwenta do beczki. Nabitej wewnątrz gwoździami. Proponuję w tym momencie minutę ciszy w hołdzie dla tych wyjątkowych rycerzy. Cześć Ich pamięci. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wredne kronikarze tak źle przedstawili ich potomnym. Oni powinni być upamiętnieni w nazwach szkół, przedszkoli i Urzędów Skarbowych a tak to nazywani są zbrodniarzami. Straszne to. Później zamek przejeli Komorowscy. Znane to nazwisko w Ojczyźnie naszej. Ale , że sprzyjali Węgrom to Kazimierz Jagielończyk stwierdził, że sobie z nimi pogada. Ogniem i mieczem. Spalono zamek na Grojcu i pierwszy Zamek w Żywcu. Odbudowano go potem, przebudowano go potem i obecnie leżakuje na skraju Parku. Pozostałości po zamku na Grojcu ponoć jeszcze gdzieś widać. Domorosłym archeologom napiszę jeszcze, że istniej tunel łączący zamek na Grojcu z Zamkiem Komorowskich ( tym na dole ). Szukajcie a znajdziecie.
Droga na szczyt: [attachment=37243] [attachment=37244] [attachment=37245]

Oto szczyt: [attachment=37246] 612 metrów pod poziomem morza.

Zasiadam na nim i oddaję się rozmyślaniom. Ludzi zero, zwierz schowal się w krzakach. Tak swoja drogą to do tej pory żywego człeka nie spotkałem. Wspominam m.in. czasy młodości gdy na ten szczyt byłem zmuszony wbiec a nie wyjść. Górka ta wśród żywieckich sportowców miała zawsze nazwę Katowni. Mianowicie zacni trenerzy nasi twierdzili zawsze, że futboliści nożno i ręczni ( znaczy się , że niestety bramkarzy też goniono ) kondycje nabędą tylko poprzez bieganie po górach. Grojec jest najbliższą górą ... I co ze mnie wyrosło ...

Czas wracać. Miło , szybko i wygodnie. Oto Średni Grojec : [attachment=37247] Mały Grojec, Dzikie Zabłocie i Beskid Śląski w tle : [attachment=37248]

Na koniec zaobserwowałem jeszcze szybkie zmiany w przyrodzie : [attachment=37249] [attachment=37250]

Szybkie stoczenie się żółtym szlakiem do Amfitetru i poprzez Park powrót pod Katedrę i w dom.
Dziękuje za uwagę i liczę , że ta moja pisanina natchnie kogoś do odwiedzenia Żywca.

Pozdrawiam.

Dobromił.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 04-04-2011 11:42 AM

Pięknie Łukaszu,
aż jak nie Twoje...takie mało chaotyczne, wręcz literacko opisowe. Można rzec - czegoś się wreszcie z Twojej relacji dowiedziałam giggle Wink

ps. mała górka, a cieszy... fajnie się czytało ok

Pozdrawiam


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 04-04-2011 11:59 AM

Mała ale kultowa Smile

Co do zamku- jak byłem w podstawówce to prowadzono pod szczytem prace archeologiczne. Starsi kumple załapali się do pomocy przy pracach ziemno-fizycznych. Mieli namiastkę przygody i jeszcze zarobili Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 04-04-2011 12:09 PM

Gabi - prawda jest taka, że to nie ja pisałem ... Wink Ale bardzo dziękuje, w imieniu osobnika piszącego, za ocenę.

Dziki - przyznaj się ile win tam obaliłeś.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 04-04-2011 12:14 PM

Podczas wykopalisk-zero. Za mały byłem, nie zatrudnili mnie blink

Ale ogólnie to...uhm..., nie pamiętam. Siara poszła na pamięć.
Wszak na Dzikim Zabłociu była Wytwórnia Win "Las" Rolleyes


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 04-04-2011 05:26 PM

Łukaszu, wspaniale się oprowadziłeś ok
Interesując wędrówka z wątkiem historycznym.

Myślę, że z altruistycznym zachowaniem średniowiecznych rycerz ówcześnie mamy kontakt w zamkach dobroci Big Grin




RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 04-04-2011 05:46 PM

Łukaszu, cóż za ambitne wyjście ! A i relacja nie gorsza Smile Macie tam fajne schronisko pod szczytem Smile Trzeba będzie się tam do tego Żywca wybrać, zobaczyć ten park, zamek no i zdobyć ten arcytrudny szczyt ! Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 04-04-2011 06:43 PM

No i zrobiłeś mi Panie Łukaszu z tym Grojcem problem. Gdzieś go muszę wsadzić w spis treści a tak do końca nie wiadomo gdzie. Niby to ostaniec denudacyjny w kotlinie bez przynależności do beskidzkich pasm, niektórzy do makowskiego go podciągają yyych blink

A może jest na sali ktoś świeżo po lub na geografii, by zasięgnąć języka mądrych profesorów?
Od czasu gdy skończyłem studia trochę minęło i może w końcu współcześniejsza nauka określiła się jednoznacznie.

Mieciur, sobie nie kpij z Grojca pokey
Zapewniam, że jak kiedyś staniesz na grzbiecie tego pasemka i zobaczysz z niego panoramy to Ci się zrobi wstyd Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 05-04-2011 06:43 AM

Justynko - masz rację. Domy Dobroci przejeły te zacne tradycje. No i wniknij sama zobaczyć te miejsca. Jak spotkamy Mieciura to sobie z nim odpowiednio porozmawiamy Wink

Piotrze - widziałes drzewo na zboczu ? Wpisuj relację do Pienin.

P.s. Towarzyszu Mieciur rzućcie okiem na to zdjęcie : [attachment=37281] I uważajcie bo zejdziemy tą wersją półgodzinną. A potem czworaczki albo czołganie ... Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Pedro - 05-04-2011 07:35 AM

Ja chciałem pogratulować zacnego wejścia.

I jeszcze takie pytanie. Czy na trawersie nad Sołą są zamontowane łańcuchy?


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 05-04-2011 03:06 PM

Łukasz napisał(a):
P.s. Towarzyszu Mieciur rzućcie okiem na to zdjęcie : I uważajcie bo zejdziemy tą wersją półgodzinną. A potem czworaczki albo czołganie ... Wink


Towarzyszu Łukaszu, zacny kierunek zwiedzania Smile Tym prędzej, muszę się tam wybrać !


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 06-04-2011 07:25 AM

Panie Pedro - nie. I tym bardziej to przejście mrozi krew w żyłach i podnosi resztki włosów na łbie.

Towarzyszu Mieciur - w takim razie opracują plan wycieczki - Od Habsburgów do Habsburgów. Wrócimy taxi. Piechotą z Browaru to wyczyn na miarę przejścia Doliny Białej Wody.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 06-04-2011 07:46 AM

Łukasz napisał(a):
Justynko - masz rację. Domy Dobroci przejeły te zacne tradycje. No i wniknij sama zobaczyć te miejsca. Jak spotkamy Mieciura to sobie z nim odpowiednio porozmawiamy Wink

Jestem prawdziwą altruistką, tak że Mieciurowi nic nie grozi Big Grin


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 06-04-2011 02:20 PM

Łukasz napisał(a):
Stara część warzywno - owocowa to obecne Osiedle Parkowe. Na którym, w wersji Osiedla XX - lecia, pierwszych pięć lat życia spędził niejaki Łukasz.

Jest tam jakaś tablica pamiątkowa?

Łukasz napisał(a):
Podejrzewany jest też Grojec o istnienie na nim osady z okolic 8 - 9 wieku naszej ery. Czy było to Księstwo Wielkomorawskie czy Kraj Wiślan ? O to jest pytanie.

Jeśli to był Kraj Wiślan, to przy okazji przypomniało mi się, że to właśnie Wiślanie jako pierwsi na ziemiach Polskich przyjęli chrzest, chyba pod koniec IX wieku, ale coś słabo się starali i wrócili do pogańskich praktyk.

Łukaszu - Dobromile! Jestem pod wrażeniem tej wycieczki i wcale nie żartuję. Cool Podoba mi się Twoje miasto. fiuuuu


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - lucyna - 06-04-2011 02:45 PM

W mordę jeża, co za wyryp Smile))


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Stasiu - 06-04-2011 08:47 PM

Lucky, co to za turystyka. Wink Chodzenie po kretowiskach w mieście. Nawet nie odwiedziłeś żadnego schroniska. Może pójdę Twoim śladam. W sobotę pochodzę około domu i powiem, że byłem na Błędowskim kopcu, zajdę do gospody na piwko z widokiem na Beskidki i powiem, że po drodze na wierzchołek byłem w schronisku górskim. Big Grin Mam nadzieję, że mi przyjdzie utrzeć i pot z czoła z tej wspinaczki górskiej.
Miłego wędrowania po miejskich kopcach. ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 07-04-2011 07:07 AM

Obraziłem się. Nigdy więcej ( mniej też ) nie napiszę żadnej relacji. Tak honorową trasę zrobiłem a tu rózne dziwne typki szkalują moje dobre imię i wartość trasy !!!!!!!!!!!!!!!!!

Znikam !!!!!!!!!

P.s. Macieju - postawili na osiedlu sklep monopolowy. Może on robi za tablicę.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - fabrykadrwin - 07-04-2011 07:49 AM

U nas takim miejskim kopcem by była Szyndzielnia. Tam to przynajmniej schronisko jest Big Grin


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 07-04-2011 08:12 AM

Łukasz napisał(a):
Obraziłem się. Nigdy więcej ( mniej też ) nie napiszę żadnej relacji. Tak honorową trasę zrobiłem a tu rózne dziwne typki szkalują moje dobre imię i wartość trasy !!!!!!!!!!!!!!!!!

Znikam !!!!!!!!!

P.s. Macieju - postawili na osiedlu sklep monopolowy. Może on robi za tablicę.

Przepraszam, ale ja podszedłem do Twojej relacji bardzo poważnie i z zaciekawieniem. Więc proszę pisać dalej! Devil Wink

Sklep monopolowy, mówisz? A co tam mają w promocji? Nalewkę Twojej roboty? giggle


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - lucyna - 07-04-2011 08:16 AM

Łukasz napisał(a):
Obraziłem się. Nigdy więcej ( mniej też ) nie napiszę żadnej relacji. Tak honorową trasę zrobiłem a tu rózne dziwne typki szkalują moje dobre imię i wartość trasy !!!!!!!!!!!!!!!!!

Znikam !!!!!!!!!

P.s. Macieju - postawili na osiedlu sklep monopolowy. Może on robi za tablicę.

No baaa
Różne dziwne typki wpadły w sidła zazdrości, odreagowują jak mogą. Nie każdemu w życiu zdarza się taka wyrypa.
Rozumiem, że opracowujesz nowy wariant trasy, poręczujesz ją i znikasz w sklepie monopolowym.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 07-04-2011 08:43 AM

fabrykadrwin napisał(a):
U nas takim miejskim kopcem by była Szyndzielnia. Tam to przynajmniej schronisko jest Big Grin


I eleganciki w klapkach, i żadnych widoków a schronisko latem przypominające galerię handlową Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - fabrykadrwin - 07-04-2011 10:18 AM

Czepiasz się Big Grin
Ważne, że jest.
Idąc kawałek dalej, na Klimczok - już są widoczki ;P


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - B-B - 07-04-2011 10:39 AM

Łukaszu trzymam z Tobą, większość tych "turystów" nawet nie zna okrutnych zerw Grojca!!!


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - paulina - 07-04-2011 02:28 PM

Imponujące cele Sąsiad sobie wyznacza Smile Góra choć mała jakże zdradliwa i niebezpieczna Wink Pozory mogą mylić Drodzy Czytelnicy... Wink Big Grin
Spacer pouczający. Dzielny Rycerzu gratuluję odwagi! Toungue Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 08-04-2011 12:12 PM

Łukasz będziesz? Wink
http://beskidzywiecki.bloog.pl/id,329175193,title,20110430-Bieg-Na-Grojec,index.html


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - paulina - 08-04-2011 12:32 PM

To jak się Już Sąsiad Drogi na Grojcu rozkręci he Smile, to i ja zapraszam na BIEG MAGURKI: http://www.biegigorskie.pl/index.php?view=details&id=55%3Axiii-ogolnopolski-bieg-magurki&option=com_eventlist&Itemid=64 Big Grin he


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 10:08 AM

Witajcie złośliwe Typy. Turystyki miejskiej część dalsza. Zespół Zamkowo - Parkowy w Żywcu. Roslinki, wody, ptactwo, Zamek, Pałac, mniejsza architektura i widoki. Zapraszam do oglądania.

[attachment=37597] [attachment=37598] [attachment=37599] [attachment=37600] [attachment=37601] [attachment=37602]

[attachment=37603] [attachment=37604] [attachment=37605] [attachment=37606] [attachment=37607] [attachment=37608]

[attachment=37609] [attachment=37610] [attachment=37611] [attachment=37612] [attachment=37613] [attachment=37614]

[attachment=37615] [attachment=37616] [attachment=37617] [attachment=37618] [attachment=37619] [attachment=37620]

[attachment=37621] [attachment=37622] [attachment=37623] [attachment=37624] [attachment=37625] [attachment=37626]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 10:23 AM

I na koniec : [attachment=37628] [attachment=37629] [attachment=37630] [attachment=37631] [attachment=37632]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - hemlighet - 26-04-2011 10:36 AM

Całkiem ładne okolice kryje ten Żywiec Wink Właśnie się tam wybieram, a nuż w wolnej chwili zboczę zamiast na kebaba ( którego swoją drogą macie bardzo dobrego) , to poszukać właśnie takiego zamku Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 10:38 AM

Ten Zamek jest tak ukryty, że nie trafisz tam łatwo. A jak trudno wyjść stamtąd nocą ...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 26-04-2011 10:51 AM

Piękna architektura; a więc to w tym zamku urzędowali Komorowscy uhm


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 10:52 AM

W tym to raczej nie Wink. To co widzimy to czasy Wielopolskich i Habsburgów.

P.s. Na zdjęciach są ( dla zmylenia turysty ) dwa elementy spoza Zespołu Zamkowo - Parkowego.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 12:29 PM

Jeszcze element zwierzęcy. Z dedykacją dla Borsuka: [attachment=37633] [attachment=37634]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Mallaidh - 26-04-2011 12:37 PM

Jak na borsuka to dość wyrośnięty...

Za niedługo będziemy tu mieć przewodnik:
"Żywiec i okolice- turystyka piesza i parkowa" Big Grin


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 12:46 PM

Mallaidh napisał(a):
Jak na borsuka to dość wyrośnięty...
Ten Borsuk to u nas na Forum występuje ... Cool
Za niedługo będziemy tu mieć przewodnik:
"Żywiec i okolice- turystyka piesza i parkowa" Big Grin
Przepraszam. Poprawię się i napiszę przewodnik po Lokalach Gastronomicznych i Kulturalnych.




RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 26-04-2011 01:38 PM

Ta fotografia mi nie pasuje do reszty http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=37608 sakralna budowla?

Z tego co widzę osioł ma nawet imię Stefan Big Grin


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 26-04-2011 01:40 PM

Skoro posłowie mają imiona to osioł musi mieć Wink

Nie - to stary budynek Straży Pożarnej. Tuż obok muru Zamku.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Stasiu - 26-04-2011 04:55 PM

Ale się nam z Luckiego staje turysta romantyk. Zapomniałeś bracie powiedzieć, który z tych pałaców jest Twój. giggle Nie wiedziałem, że jesteś takim wyznawcą historii i historycznych zabytków ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 27-04-2011 06:38 AM

Łukaszu, piękny Park i Zamek macie tam w Żywcu. Aż nie chce się wierzyć, że urzędnik skarbowy może być tak wrażliwy na kulturę i piękno architektury zabytkowej Big Grin

A zdjęcia browaru masz ?? Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - paulina - 27-04-2011 07:06 AM

Ładnie tam macie Sąsiedzie w tym Żywcu Smile
Stefan przystojny chłopak Wink Big Grin he


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 27-04-2011 03:25 PM

Panowie - historią własnego miasta trzeba się interesować. Zresztą pozostałą historią też.

Browaru nie mam. Przyjedzcie i zróbcie. Wredne pijaki.

Paulino - i podobno ładnie śpiewa.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 09-05-2011 07:02 AM

Dobry wieczór. Ciąg dalszy turystyki miejskiej. Od razu zaznaczam, że byłem wczoraj w Browarze, aparat miałem ale zdjęć nie zrobiłem. Wredne Forumowe Pijaki - przyjedzcie, poróbcie zdjęcia. Dzięki temu będziecie pamiętać gdzie byliście i piliście.
Dziś czas na Beskid Wyspowy i turystykę cmentarną.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 09-05-2011 07:30 AM

No to czekamy czekamy Smile Ale chociaż jedno małe zdjcie z Browaru się nie znajdzie ?? Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 09-05-2011 07:42 AM

Nie znajdzie. W życiu nie zrobię zdjęcia reklamującego alkohol.

Panie i Panowie - oto Beskid Wyspowy. Leży on pośród milionów. To znaczy między Małym, Śląskim i Wysokim Beskidzie w tle. Narzuca się również na Żywiec Kontynentalny. Leży też NA tzw Starym Żywcu. Historycznie pierwszym Żywcu w okolicy. Żywiec ten zakończył żywot w 1966 roku. Zalał się w trupa. Od tej pory bytuje na nim niejakie Jezioro Żywieckie. Zaczynające się w Żywcu na rzece Sole, a kończące się w Tresnej. Na Zaporze. Jezioro Żywieckie służy do pływania w wodzie ( szaleńcy ), na wodzie ( ponoć fajne ale też są ofiary ), pod wodą ( np po flaszkę chłodzącą się na dnie ), do podziwiania z wału i okolic Beskidów ( wybija się Skrzyczne ), do spacerów po Wale, do ognisk nad brzegiem, do wieczorów romantycznych na Wale i w Lasku Wita ( najczęściej koło źródełka i ruin kapliczki ), do picia na Wale i do kilku innych rzeczy. Np antypowodziowych. Ogólnie jest miejscem pożytecznym. Co prawda rodziny wysiedlone z Zadziela i Starego Żywca miały inne zdanie. Fundamenty domów i najstarszego kościoła Żywca są dalej widoczne na dnie Jeziora.

Oto ujęcia przyrody:
[attachment=37779] [attachment=37780] [attachment=37781] [attachment=37782] [attachment=37783]

[attachment=37784] [attachment=37785] [attachment=37786] [attachment=37787] [attachment=37788]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 09-05-2011 08:05 AM

Łukasz, ale tam pięknie. Jezioro i góry i nie trzeba jechać na Mazury giggle
Piękna reklama Żywiecczyzny.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Mallaidh - 09-05-2011 08:13 AM

W nie głupim miejscu ten Żywiec leżakuje.
Są góry, jest morze, są lasy, jest park. Uroczo.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 09-05-2011 08:20 AM

Tenshi napisał(a):
Łukasz, ale tam pięknie. Jezioro i góry i nie trzeba jechać na Mazury giggle
Piękna reklama Żywiecczyzny.


Nad brzegiem znajdziecie sporo przystani i klubów jachtowych. Choć ogólnie pisząc to tam jeszcze sporo pracy aby turysty stadnie wypoczywały. Fajną rzeczą jest statek kursujacy od Oczkowa ( dzielnica Żywca ) do Zapory w Tresnej.

P.s. Tylko nic mi nie płacą za reklamę Sad ... Wink

Czas na element cmentarny.

Kościół św. Marka i leżący obok Cmentarrz św. Marka. Jeden z dwóch najstarszych istniejących cmentarzy katolickich w Żywcu. Drugi z nich znajduje się na Górze Bułgarowskiej ( początki działalności datują się na pierwszą połowę XVIII wieku ) - oferuje piękny widok na Beskid Wysoki i Śląski. Działa dalej ... Najstarszy ( ? ) znajdował się tuż obok Kościoła Parafialnego. Codziennie tysiące ludzi chodzi po nim. Podejrzewam, że tak z 75 % nie ma o tym pojęcia. Zakończył działalność w wyniku powodzi ( Rynek Żywiecki i Zamek znajdowały się na malutkich wzgórzach; cmentarz był pod nimi; zresztą Rynek też był zalewany ) i edyktu cesarskiego nakazującego budowanie cmentarzy z dala od siedzib miejskich.
Pierwszy, drewniany Kościół św. Marka datuje się na koniec XVI wieku ( 1591 ? ). Znajduje się on na obecnej ulicy Sienkiewicza, wtedy chyba Krakowskiej. Jest to jedna z ośmiu ulic wychodzących z Rynku ( datowanego na XIV wiek ). Drewniana budowla skończyła karierę w XIX wieku; murowany datowany jest na 1885 rok. Na cmentarzu chowano ofiary powodzi jak i też "zdrowo" zmarłych. Szybko zamknięty ( ponoć początek XIX wieku ale widać tam nagrobki z późniejszymi datami ) obecnie jest bardzo zaniedbany. Ponoć ma być zbiórka na odbudowę.

Oto kilka ujęć z wczorajszego dnia:
[attachment=37789] [attachment=37790] [attachment=37791] [attachment=37792]

[attachment=37793] [attachment=37794] [attachment=37795] [attachment=37796]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 09-05-2011 08:27 AM

Źródełko już czynne?


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 09-05-2011 08:28 AM

Nie. Trawa wykoszona, ławy czyste ale zamknięte.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 09-05-2011 08:31 AM

Ładne te okolice Żywca Smile jak widać dużo tam miejsc do odwiedzenia poza górami i Browarem Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Stasiu - 09-05-2011 04:57 PM

Mallaidh napisał(a):
W nie głupim miejscu ten Żywiec leżakuje.
Są góry, jest morze, są lasy, jest park. Uroczo.

Maciek, zapomniałeś o browarze
Lucky, ostatnio dałeś się na ciekawą drogę. Czy Ty przypadkowo nie puściłeś płazem Dom Dobroci i przeszedłeś na pracę historyka i przwodnika? uhm Chyba Lucyna Cię urzekła. Z mną będziesz miał jednak ciężko. Aczkolwiek na stare lata polubiłem historię, ale pewnych nawyków z lat młodzieńczych się nie pozbyłem. Shy
Tak trzymać ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 10-05-2011 06:32 AM

Stanisławie - Dom Dobroci ponad wszystko. No i niestety nie mogę drugiej pracy jednocześnie podjąć Sad ... Wink

Ale źle nie jest. Wolny czas trzeba zagospodarować. Co do nawyków z lat młodzieńczych. Większość miejsc zabytkowych miasta mego kojarzy mi się z ... działalnością młodzieńczą. Praktycznie o każdym z nich mógłbym opowiedzieć radosną anegdotkę. Ale to na żywo Wink. Np przechodząc przez Rynek ( bardzo ciekawe historycznie miejsce ) co parę kroków człek się o "pamiątkowe butelki" przewraca innocent

P.s. To nie koniec turystycznych opowieści o Żywcu ...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 10-05-2011 07:10 AM

Chętnie tych "radosnych anegdotek" posłucham Smile Ale na opowieści o Żywcu też czekam Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 18-05-2011 07:25 AM

Dzień dobry Państwu. Wycieczki ciąg dalszy.

Tym razem trasa po części sentymentalna. Otóż skończyłem kiedyś szkołę podstawową. W sumie nie tak dawno temu. SP nr 5. Leżakuje ona u stóp Góry Bułgarowskiej, a dokładnie pisząc u stóp Cmentarza. Pisałem kiedyś o nim - zapewnia doskonałe miejsca widokowe na Beskidy. Za raz za szkołą zaczynały się tzw Górki, na których młodzież szkolna udzielała się saneczkarsko i biegowo. Później alkoholicznie. I na początek wycieczki szok. Wszystko się zmienia Sad Górka z której zjeżdżaliśmy sankami, nartami i ryjami ( pierwsze szycie twarzy zaliczyłem właśnie tam ) obecnie jest placem budowy. Bloku. Szok nr 2 za chwilę. Obchodzę ulicę Folwark ( same domki jednorodzinne na stoku ) i skręcam na szkolny szlak biegowy. Zatrzymują mnie na chwilę zasieki z drutu kolczastego. Jak w podstawówce tam biegalismy nie było ich. A to tylko 22 lata różnicy. Może sam ten drut wyrósł ? Nic to - pokonuję tą przeszkodę i wtaczam się na wzgórze. Ogólnie pisząc znalazłem się na dawnych polach Habsburgów i na terenie walk w lutym, marcu i kwietniu 45 roku. Jest to część szlaku turystycznego Wyzwolenia Żywca. Warto zwiedzić. I dla widoków górskich, architektonicznych i elementów historycznych. Szukajcie znaków zielonych. Na początek elementy militarne. Znaczy się rakiety.
Oto dowody: [attachment=37920] [attachment=37921] [attachment=37922] [attachment=37923] [attachment=37924]

Dokładnie widać zamaskowanie rakiet ( że niby to komin elektrociepłowni i wieża Żywieckiej Katedry; jak też wykorzystanie roslinności do ukrycie ). Na jednym ze zdjęć widać jak wyrzutnia stoi na granicy Beskidu Śląskiego i Małego. Na dwóch innych Rakieto - wieża ma za plecami Beskid Śląski. Wróg nie śpi, trzeba czuwać.

Inne widoki z tego miejsca: Grojec [attachment=37925] Beskid Wysoki w tle [attachment=37926] Pola uprawne [attachment=37927] Wąwóz saneczkarski ( trochę niżej, po lewej widać fragment SP nr 5 ) [attachment=37928]

Obchodzę kompleks militarny ( ten z kominem ) i wnikam w zielony las. Za zielonymi znakami. Zrobiło mi się zielono : [attachment=37929]
Na tym terenie można jeszcze odnaleźć elementy fortyfikacji i uzbrojenie. Znalezione tu karabiny i wyposażenie od 14 maja jest prezentowane w Żywieckim Muzeum Czynu Zbrojnego przy Aleii Legionów 4.

Idę dalej i wychodzę na róg ulic Folwark i Grapa. Tam znajduje się jedno z wejść do Rezerwatu Przyrody Grapa. Znajduje się on ( ponad 23 hektary ) na zboczach wzgórza Grapa ( w porywach około 460 m n p m ) na granicy dzielnic Sporysz i Kocurów ( ja wchodziłem od Sporysza ). Miejsce spacerowe, historyczne ( germańce się tu okopały ), wodne ( stąd była pobierana woda do Zamku Habsburgów i fontanny św. Floriana na Rynku Żywieckim ). I bardzo bogate przyrodniczo. Ogólnie sporo tu roślin. Nie wiem jakich. No i od razu piszę, że zdjęcia nie oddadzą uroku miejsca. Dziesiątków wąwozików, strumyków, skarp, ścieżek na przepaściami Wink, biegającej i śpiewającej zwierzyny.

Na początek Skała nad Skałami : [attachment=37930] Pierwszego jej przejścia dokonał uzytkownik naszego Forum B-B. Tylko nie pamięta kiedy.
Następnie widziamy takie oto elementy :
Jeden z wąwozików [attachment=37931]
Płyty skalne w ścianach [attachment=37932]
Skałki nad wodą [attachment=37933]
Szubiennica [attachment=37934]
Kłaniające się drzewa [attachment=37935]
Zbieg rzek Soły i Wisły ( albo potoków Okiel i Młynówka ) [attachment=37936]

Jako ciekawostkę przyrodniczą należy podać fakt, że Rezerwat Grapa leżący całkowicie na terenie miasta Żywiec nie należy do Beskidu Żywieckiego. W temacie góry Grojec zauważył juz to użytkownik PiotrDz. Grapa jest fragmentem Beskidu Średniego ( Makowskiego ).

Co do wyglądu Rezerwatu ... No widać, że odwiedzany jest on w celach jednoznacznie towarzyskich. Urząd Miasta pięknie odnowił Park, tutaj milczy ... Jako wymówkę ma fakt, że Rezerwat jest prawną własnością rodziny Habsburgów. Która albo siedzi w Hiszpanii albo w Pałacu ( w postaci 85 - letniej Księżnej ) albo rezyduje na Cmentarzach. No cóż - może Księżna wyręczy urzędasów.

Wracam w okolice podstawówki mej. Znów łzy wzruszenia napływają mi do oczu. Na koniec z jednego miejsca robię takie dwa zdjęcia : [attachment=37937] [attachment=37938]

Dziękuje bardzo za uwagę i zapraszam do odwiedzenia.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 18-05-2011 08:30 AM

Liczę, że dotrzesz i na cmentarz główny (poważnie mówię) by forumowiczom pokazać jakież stamtąd są widoki na góry, stare nagrobki.
Jeden z ładniej położonych cmentarzy jakie widziałem.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 18-05-2011 11:56 AM

PiotrekDz napisał(a):
Liczę, że dotrzesz i na cmentarz główny (poważnie mówię)

Pioter, nie życz tego Koledze. Sad Wink

Kiedyś to zapewne nastąpi.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 18-05-2011 12:01 PM

Nie w tym sensie, żeby było jasne Rolleyes

Poprostu miejsce ma świetną lokalizację na wzgórzu a i sporo zabytkowych, ciekawych pomników. Jako zabytek (w starej części) wart zwiedzenia.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 18-05-2011 12:03 PM

...i tym bardziej pochówku!!! w00t Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 18-05-2011 12:04 PM

Makabra blink

Strach się z domu ruszać blink

W Kościele Św. Marka juz doprowadzili do strasznego końca : [attachment=37939] blink

P.s. Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 18-05-2011 12:07 PM

uhm To Twój przodek? Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 18-05-2011 12:09 PM

Przodek zawodowy Cool

P.s. Moja rodzina nie pochodzi z Żywiecczyzny.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 18-05-2011 12:13 PM

P.S. Moja też nie. Smile



Ale w sumie to mi się tam u Ciebie całkiem podoba. Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 06-06-2011 09:22 AM

Dobry wieczór.
Ciąg dalszy plątania się po okolicy. Tym razem Grojec w wersji od dzielnicy Sporysz. A później ... Browar. Towarzyszu Mieciurze doceńcie moje poświęcenie.

W piątek, po długich przygotowaniach ( monopolowego nie było w okolicy ) ruszamy piechotą w stronę Grojca. Sztuki trzy. Przez Most Sporyski ( na rzece Koszarawie ) dochodzimy do szlaku, chyba żółtego. Na początek idzie się pośród cywilizacji znaczy się domów murowanych albo drewnianych.

Oto rzeka : [attachment=38310]
A oto resztki pieca : [attachment=38311] [attachment=38312]

Szliśmy a za nami grzmiało. Lekko chmurzasto i wietrznie się zrobiło. Jak to wiosną. Oto parę ujęć okolicy:
[attachment=38313] [attachment=38314] [attachment=38315] [attachment=38316] [attachment=38317] [attachment=38318]

[attachment=38319] [attachment=38320] [attachment=38321] [attachment=38322] [attachment=38323] [attachment=38324]

Na Grojec weszlismy poprzez Średni Grojec ( oto on :[attachment=38325] ) , pomijając Mały Grojec. Dużo tych Grojców Wink. Krótki pobyt na szczycie bo w buzinki kropelki deszczyku nam trafiają. Skręcamy w prawo i jazda w dół. No właśnie , w dół ... Nie spodziewałem się , że z Grojca będę schodził używając rąk górnych. Jak się okazało Ogrodowiec pomylił dróżkę, a ja zaakceptowałem ten błąd. Ale i tak polecam tą drogę. Zwłaszcza do góry ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 06-06-2011 10:15 AM

A doceniam doceniam Smile Bardzo ładna zieleń, most i rzeka też Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 06-06-2011 10:19 AM

Więcej cierpliwości Towarzyszu. Nie od razu Browar wybudowano. A i my starzy jesteśmy i dostojnym krokiem , myląc trasę, podążaliśmy do Browaru.

No więc schodzimy z tej kamienistej, urwistej, przepaścistej trasy [attachment=38326] [attachment=38327] i wchodzimy na pole uprawne [attachment=38328] . Wita nas tubylec z kosą w dłoniach. Ale przepuscił nas i weszliśmy na ekumeniczny zółty szlak. Z którego takie coś widać :
[attachment=38329] [attachment=38330] [attachment=38331]

Panie Mieciur wie Pan co to jest ?

Wchodzimy na ostatnią prostą do celu. Na początek rzeka, tym razem Soła : [attachment=38332]. Potem ogródki browarniane : [attachment=38333]. A oto Browar :
[attachment=38334] [attachment=38335] [attachment=38336] [attachment=38337] [attachment=38338] [attachment=38339]

[attachment=38340] [attachment=38341] [attachment=38342]

Specjalnie zrobiłem tak malo zdjęć przybytku alkoholików co by namówić takowych z tego Forum na wizyte tam.

Serdecznie pozdrawiam.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Mallaidh - 06-06-2011 11:12 AM

Przyjadę, pod warunkiem, że podają tam Tyskie Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - fabrykadrwin - 06-06-2011 11:16 AM

Dobrze, coraz bardziej Cię Maćku lubię. Żywiec do Tyskiego się nie umywa Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 06-06-2011 11:17 AM

Młodzi ludzie - w Piwiarni Żywieckiej to kupuję się 0,7 lodowatej Wyborowej.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 06-06-2011 11:32 AM

Panie Łukasz, doskonale wiem co to jest Smile dostojne to Smile oj kusicie Towarzyszu kusicie...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Mallaidh - 06-06-2011 11:46 AM

Preferuję Tyskie nad Żywce (sorry Panie Łukasz), ale ponad Tyskie (sorry Panie Arturze) - Browar Grybów rulez!!! Big Grin Toungue

http://www.pilsweiser.com/index.php?option=com_content&view=article&id=5&Itemid=2&lang=pl


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Krzysiek - 07-06-2011 09:12 PM

Kto nie miał zaszczytu spróbować lanego w Żywieckiej nie powinien zabierać głosu...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Piotr A. - 07-06-2011 09:42 PM

Ja sobie cenię jedno i drugie a w tej chwili degustuje tyskie.Piwko Piwko


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 27-06-2011 10:52 AM

Turystyki część dalsza.

Sobota 25 VI tegoż roku i tej ery. Z racji MZK udaję się w Park. Przez Rynek, ulicę Zamkową i ulicę Kościuszki. W sumie to najładniejsza część miasta mego ( i Dzikiego; chociaż to bydlak z Zabłocia ). Park rozkwita, woda się leje do góry, zwierzaki chodzą po nawierzchni. Sielankowo. Poza Parkiem ( Zamek, Pałac, Domek Chiński, Ogród Różany ,alejki ) na zdjęciach ujełem Rynek z Ratuszem ( jest to trzeci w historii Ratusz ), kościół parafialny z murowaną dzwonnicą ( drewniana oddała ducha w płomieniach w XVIII wieku ), dawne Muzeum, obecna Biblioteka ( najstarszy po Zamku, istniejący, budynek świecki w mieście - obecna bryła to początek XVIII wieku ), tzw. Kamienica na Złotym Rogu i suteryny zamkowe - polecam pobyt w Kawiarni Wiedeńskiej, bywam tam oraz budynek administracyjny Habsburgów, obecny Sąd.

Kościól Parafialny - [attachment=38632]
Dzwonnica i pomnik JP II ( popularnie zwany Lordem Vaderem ) - [attachment=38633]
Ratusz - [attachment=38634]
Drzewo i Dwie Wieże - [attachment=38635]
Rynek - [attachment=38636]
Kościół - [attachment=38637]
Kościół - [attachment=38638]
Figura tuż obok Kościoła ( pod nią i w okolicach najstarszy cmentarrz ) - [attachment=38639]
Rzut oka na wejście do Parku - [attachment=38640]
Biblioteka Miejska ( dawne Muzeum, obecne rezyduje w Zamku ), w tle Dzwonnica i wieża Parafialnego - [attachment=38641]
Kamienica na Złotym Rogu - [attachment=38642]
Oficyny Zamkowe z Towarzystwem Miłośników Ziemi Żywieckiej i Kawiarnią Wiedeńską - [attachment=38643]
Zamek "Komorowskich" i Oficyny - [attachment=38644]
Baszta zamkowa - [attachment=38645]
Zwierz nadokienny - [attachment=38646]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 27-06-2011 11:11 AM

No, jak już wyszedłeś z parku to nie masz wyjścia- musisz z prezentacją Żywca w kolejnych odcinkach dojść i na Zabłocie Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 27-06-2011 11:15 AM

Jak wracałem z Matyski to szedłem od dworca do mostu. Na najbliższe dwa miesiące wystarczy Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 27-06-2011 11:21 AM

No widzisz, a byłbyś lepiej rozeznany to miejskim bezpiecznie byś ten Mordor przejechał Smile bo prawie wszystkie autobusy stamtąd startują.

Chyba, że szukasz mocnych wrażeń... Pod Góralem albo w okolicy PKSu giggle


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 27-06-2011 11:25 AM

Wykazałem się odwagą cywilną i specjalnie wysiadłem na dworcu.

Idziemy dalej przez Park:

Zwierz biegnący na tzw Okrąglak ( plac między Zamkiem a Pałacem ) - [attachment=38648]
Okrąglak schowany wśród drzew - [attachment=38649]
Urządzenie służące do oświetlania - [attachment=38650]
The Pałac ( jeszcze przez rok szkoła ) - [attachment=38651]
To są drzewa owinięte inną rośliną - [attachment=38652]
Pałac odbija się w wodzie - [attachment=38653]
Domek jednorodzinny nad wodą - [attachment=38654]
Domek Chiński na Wyspie - [attachment=38655]
Ogród Różany - [attachment=38656]
Ogród Różany - [attachment=38657]
Sąd - [attachment=38658]
Brama do Parku - [attachment=38659]
Zamek - [attachment=38660]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 30-06-2011 10:55 AM

Czas na ciekawostkę historyczno - górską. Wiadomo jakie to pagórki są na zdjęciu ? Wiadomo. A na środku zdjęcia występuje dom , w którym od 32 lat mieszka niejaki Łukasz.

[attachment=38773]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 08-07-2011 08:15 AM

Słowo się rzekło - przyszedł czas zalec na Cmentarzu. Na każdego przyjdzie kryska na matyska. Nie mylić z Matyską i Szatanami bytującymi po drodze.

Upał wczoraj był straszny. Aż zatęskniłem za opadami, które tego roku są bardzo małe. Susza wręcz panuje. Ale mimo takiej pogody udałem się PIESZO na Cmentarz. Obywatel Dziki może potwierdzić, że jest to wyczyn.

Rys historyczny Cmentarza na Przemienieniu napisałem już wcześniej. Rys geograficzny wygląda tak, że Cmentarz położony jest na stoku Bułgarowskiej Góry. A jak góra to i widoki powinny być. Są - na Żywiec, Pietrzykowice, Leśną, Lipową, Beskid Śląski i Żywiecki. Małego z Cmentarza nie widać. Żeby zobaczyć Beskid Mały należy udać się dalej ulicą Komonieckiego w stonę dzielnicy Żywca - Moszczanica. Występuje tam ładny dworek, w którym wypoczywał niejaki Piłsudski. Znany z pewnego historycznego wyczynu. Historycznego w skali świata. Gdzie był jedyny światowy napad z bronią w ręku na pociąg, w którym udział brali czterej przyszli premierzy Rządu? Ano na terenie Polski ( co prawda pod zaborami ). Nie da się ukryć , że Piłsudski zasłyną również innymi zasługami Wink. Tak przy okazji - wiecie kim jest jedyny męski , żyjący potomek rodu Piłsudskich ? W Moszczanicy jest również Szkoła Rolnicza, stawy, Cmentarz Żołnierzy Radzieckich i są piękne widoki na Jezioro Żywieckie.

Wracamy na Przemienienie. Oto ujęcia Cmentarza i gór w tle. Obywatele Gosiaczek, Mieciur i Malaidh - widać Grojec.

[attachment=38976] [attachment=38977] [attachment=38978] [attachment=38979] [attachment=38980] [attachment=38981]

[attachment=38982] [attachment=38983] [attachment=38984] [attachment=38985] [attachment=38986] [attachment=38987]

[attachment=38988] [attachment=38989] [attachment=38990] [attachment=38991] [attachment=38992]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 12-07-2011 10:07 AM

Część dalsza cmentarnych wędrówek.

Po wyjściu z Cmentarza ruszam w górę ulicą Komonieckiego. Celem jest Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Od lutego do kwietnia 45 roku na tych terenach trwały bardzo ciężkie walki pozycyjne. Pisałem już wcześniej o Szlaku Wyzwolenia Żywca. Ostatnio jeden z kolegów robił tam "wykopki". Przyniósł do domu ... koło czołgu niemieckiego. Wcześniej wykopał MP - 40. Zresztą nowo otworzone Muzeum Wojenne w Żywcu w 70 % opiera się na eksponatach wykopanych z tych terenów walk. Czekam aż wykopią wbite w siebie Pantherę i IS - 2. Na tym Cmentarzu spoczywają prochy 1119 żołnierzy Armi Czerwonej. Wstyd pisać ale parokrotnie bandyci profanowali to miejsce. Obecnie założono tam monitoring i bydło przeniosło się gdzie indziej. W drodze na Cmentarz ( a później do Zespołu Szkół Rolniczych i "dworku Piłsudskiego" w Moszczanicy ) po lewicy widać Beskid Mały.

Oto dowody:

[attachment=39150] [attachment=39151] [attachment=39152] [attachment=39153] [attachment=39154]

[attachment=39155] [attachment=39156] [attachment=39157] [attachment=39158] [attachment=39159]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 13-07-2011 12:31 PM

Panie Łukaszu, jak zwykle ciekawo i zachęcająco prowadzisz wirtualną wycieczkę po Żywcu Smile
Ładne fotki, ja się zapisuje na te wykopki Smile Może akurat uda się wykopać jakiego handgranata i zupełnym przypadkiem wybuchnie pod Domem Dobroci...
Czekam na Cd. Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 29-07-2011 07:57 AM

Przeżyłem wizytę Gabi i Mieciura. Ale jednak trzeba było się po tym "ochłodzić". Dodawszy do tego zarzuty Stanisława o małej ilości bałwanów zmieniłem się w Wilka. W Wilka Jeziorowego.

Panie i Panowie - oto zdjęcia z rejsu trałowcem O.R.P. "Dom Dobroci" po Jeziorze Żywieckim. Widać było Beskid Mały, Beskid Śląski i Beskid Żywiecki. Miejscowości Tresną, Zarzecze, Pietrzykowice i Żywiec. Starego Żywca nie było widać ponieważ płyneliśmy ponad nim ( zalał się w trupa w 1966 roku ).

[attachment=39591] [attachment=39592] [attachment=39593] [attachment=39594] [attachment=39595] [attachment=39596]

[attachment=39597] [attachment=39598] [attachment=39599] [attachment=39600] [attachment=39601] [attachment=39602]

[attachment=39603] [attachment=39604] [attachment=39605] [attachment=39606] [attachment=39607] [attachment=39608]

[attachment=39609] [attachment=39610] [attachment=39611] [attachment=39612] [attachment=39613] [attachment=39614]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 29-07-2011 08:38 AM

Gdy wypływał z portu stary bryg....


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mieciur - 29-07-2011 09:21 AM

Ten łabędź to spora bestia - u mnie takich nie ma. Czym go karmicie ?? Smile
Kolejna wycieczka zachęcająca do odwiedzenia Żywca. I jak zwykle czekam na kolejne relacje.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 29-07-2011 09:57 AM

mieciur napisał(a):
Czym go karmicie ??


Turystami.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 29-07-2011 11:24 AM

No pięknie Rolleyes Chciał mnie topić w fontannie, a teraz jeszcze przerobić na paszę dla łabędzi blink Ja juz więcej tam nie przyjadę Cry


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 30-09-2011 06:57 AM

Witam po dłuższej przerwie. Tym razem zawitałem na lekko jesienny Grojec. Oferował widoki na Beskid Mały, Śląski, Wysoki oraz na miasto Żywiec i Jezioro Żywieckie. Widać też było mój dom ale nie napiszę, który to Wink

[attachment=40967] [attachment=40968] [attachment=40969] [attachment=40970]

[attachment=40971] [attachment=40972] [attachment=40973] [attachment=40974]

[attachment=40975] [attachment=40976] [attachment=40977] [attachment=40978]

[attachment=40979] [attachment=40980] [attachment=40981] [attachment=40982]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 30-09-2011 08:15 AM

co to za pagór widać na wprost?
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=40980


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 30-09-2011 08:32 AM

To w tle to Skrzyczne.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 30-09-2011 11:16 AM

Ależ masz tam pięknie Panie Łukaszu Shy
Na zlocie Żywczaków byłeś?


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 30-09-2011 11:18 AM

Jak oni latali po Babiej Górze to ja im machałem odnóżami z Tatr.

Teraz palnuję sie wtoczyć na Grojec na zachód lub wschód słońca.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - mirek - 30-09-2011 12:01 PM

Mam pytanie,Czy Łukasz to Dobromił?.giggle:hihi:


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - rafi86 - 03-10-2011 12:13 PM

Łukasz napisał(a):
Wysokość makabryczna - 612 metrów pod poziomem morza.


E to i tak dużo - najwyższy szczyt położony najbliżej mojej miejscowości (Liwocz) ma - bagatela - 562 metry pod poziom morza... Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 03-10-2011 12:16 PM

Te olbrzymy powinny być dołączone do Korony Gór Polski.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 16-10-2011 12:12 PM

Nadeszła jesień.

[attachment=41195] [attachment=41196] [attachment=41197] [attachment=41198] [attachment=41199] [attachment=41200]

[attachment=41201] [attachment=41202] [attachment=41203] [attachment=41204] [attachment=41205] [attachment=41206]

[attachment=41207] [attachment=41208] [attachment=41209] [attachment=41210] [attachment=41211] [attachment=41212]

[attachment=41213] [attachment=41214] [attachment=41215] [attachment=41216] [attachment=41217] [attachment=41218]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 16-10-2011 06:43 PM

Podoba mi się TA jesień. Wyróżnienie przyznaję za:
mroczne pnącza http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41200 , czarodziejską fontannę http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41197 i syczącego łabędzia Wink http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41204

ok

ps. Taki spokój czuć z tych zdjęć. Pusto tam, spokojnie, cicho...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 17-10-2011 06:12 AM

gabi82 napisał(a):
Podoba mi się TA jesień. Wyróżnienie przyznaję za:
mroczne pnącza http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41200 , czarodziejską fontannę http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41197 i syczącego łabędzia Wink http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=41204

ok

ps. Taki spokój czuć z tych zdjęć. Pusto tam, spokojnie, cicho...


Gabi - te pnącza to dopiero wieczorem są mroczne ...

Ty się śmiejesz a co by było jakby bydlak mnie zagonił do wody i utopił ?


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 17-10-2011 08:10 AM

Łukasz napisał(a):
Ty się śmiejesz a co by było jakby bydlak mnie zagonił do wody i utopił ?


zostałabym bez przewodnika Wink

swoją drogą byłam kiedyś świadkiem jak 2 wędkarzy na mini pontonie na jeziorze płynęło koło pary łabędzi z młodymi... niezła scena się rozegrała, wędkarze musieli się odpędzać wiosłami...silne to ptaszyska i z pewnością mogły by ich lekko przytopić...dwuch chłopów, a spanikowani byli jak małe dzieci giggle


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 17-10-2011 08:15 AM

gabi82 napisał(a):
zostałabym bez przewodnika Wink


blink blink blink

Egoistka !!!!!!!!!!!!!


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - gabi82 - 17-10-2011 08:18 AM

Oziębła, bezuczuciowa, wredna - te słowa mnie znakomicie określają Wink
Nie dramatyzuj ! Toungue


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 17-10-2011 08:19 AM

Pójdę dziś wieczorem do Parku ...


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - PiotrekDz - 17-10-2011 08:24 AM

A ten Park Miniatur w parku już zrobili?


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 17-10-2011 08:26 AM

Robią. Tuż obok dawnego WKU.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Mallaidh - 30-11-2011 10:35 PM

Poniżej fotografie* przedstawiające widok z najwyższego miejsca na szczycie o nazwie...
Grojec czy jakoś tak...


[attachment=42426]
[attachment=42425]


*
zdjęcia by Krzysiek
montaż by Mallaidh
scenariusz i reżyseria - ŁukaszT
ol rajds rezerwat



RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Stasiu - 01-12-2011 05:58 AM

Fajnie, tylko nie wiem dlaczego tak długo trwała ta dysrtybucja tego filmu o dwóch zdjęciach. Sob Następnym razem proszę się nie obijać. Przecież jesteście opłacani przez rezystentów podatkowych. innocent Wam bym nie zlecił nawet zrobienie mojego zdjęcia. Zanim bym go otrzymał, to bym się już na nim nie poznał. uhm


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 21-12-2011 11:46 AM

Przetrwałem listopadowy najazd Hunów. W grudniu kolejna osoba pierwszy raz zdeptała Grojec. I Ona sama o tym napisze. Prawdę i tylko prawdę.

Natomiast ja w sobotę zwiedziłem Park. Trochę się zmienił. Takie coś zamontowali:

[attachment=42965] [attachment=42966] [attachment=42967] [attachment=42968] [attachment=42969] [attachment=42970]

[attachment=42971] [attachment=42972] [attachment=42973] [attachment=42974] [attachment=42975] [attachment=42976]

[attachment=42977]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 14-03-2012 04:32 PM

Łukasz w 57 poscie napisał(a):
Co do wyglądu Rezerwatu ... No widać, że odwiedzany jest on w celach jednoznacznie towarzyskich. Urząd Miasta pięknie odnowił Park, tutaj milczy ... Jako wymówkę ma fakt, że Rezerwat jest prawną własnością rodziny Habsburgów. Która albo siedzi w Hiszpanii albo w Pałacu ( w postaci 85 - letniej Księżnej ) albo rezyduje na Cmentarzach. No cóż - może Księżna wyręczy urzędasów.

Kilka tygodni temu, zupełnie przypadkowo zobaczyłem w TV program o Księżnej Habsburg. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Mieszka Ona obecnie w wydzielonej części pałacu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Krystyna_Altenburg


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 14-03-2012 04:34 PM

A tuż obok Jej okien ustawiono ławeczkę z rzeźbą Jej matki - Alicji. Zdjęcie uczynię.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - maciek - 14-03-2012 04:45 PM

Liczyłem Łukaszu na Twoją reakcję w temacie, ale nie spodziewałem się, że nastąpi ona tak szybko. Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 15-03-2012 07:27 AM

Muszę czuwać. I obiecuje w najbliższych dniach przedstawić fotograficznie obecny stan rzeczy.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 17-03-2012 09:59 AM

Alicja w Krainie Parkowej.

[attachment=44465]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 28-03-2012 12:05 PM

Wczoraj byłem tak leniwy , że nawet leżeć w domu mi się nie chciało. Więc wieczorem poszedłem na Grojec. I wróciłem Parkiem.

[attachment=44605] [attachment=44606] [attachment=44607] [attachment=44608] [attachment=44609] [attachment=44610]

[attachment=44611] [attachment=44612] [attachment=44613] [attachment=44614] [attachment=44615] [attachment=44616]

[attachment=44617] [attachment=44618] [attachment=44619] [attachment=44620] [attachment=44621] [attachment=44622]

[attachment=44623] [attachment=44624] [attachment=44625] [attachment=44626] [attachment=44627] [attachment=44628]

[attachment=44629] [attachment=44630] [attachment=44631] [attachment=44632] [attachment=44633] [attachment=44634]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 28-03-2012 12:17 PM

[attachment=44636] [attachment=44637]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - tomtur - 28-03-2012 04:23 PM

I tak chciało ci się,pod górkęuhm


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - dr.Etker - 28-03-2012 04:35 PM

tomtur napisał(a):
I tak chciało ci się,pod górkęuhm

Ale za to później było w dół i przez park. ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 29-03-2012 09:13 AM

dr.Etker napisał(a):

tomtur napisał(a):
I tak chciało ci się,pod górkęuhm

Ale za to później było w dół i przez park. ok


Czasami trzeba pocierpieć dla turystyki.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 05-04-2012 10:17 AM

Jezioro Żywieckie i okoliczne Beskidy.

[attachment=44699] [attachment=44700] [attachment=44701] [attachment=44702] [attachment=44703] [attachment=44704]


[attachment=44705] [attachment=44706] [attachment=44707] [attachment=44708] [attachment=44709] [attachment=44710]


[attachment=44711] [attachment=44712] [attachment=44713] [attachment=44714] [attachment=44715] [attachment=44716]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Stasiu - 20-04-2012 06:53 PM

Dzisiaj po pracy profesyjnej i tej domowej, poszedłem zdobywać Kopiec i z powodu tego, że byłem wysuszony, odwiedziłem tutejszą gospódkę. Rolleyes Przy jednym podziwiałem widoki. Od Skrzycznego a po Kniehynię. Nawet Rycerzowe było widać. Góry były blisko. Będzie padać. ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Krzysiek - 20-04-2012 09:26 PM

Miałem dziś w planie desant na obcym terenie, jednak wartkość nurtu Soły zweryfikowały plany i udało się dotrzeć tylko pomiędzy pierwsze dwa mosty...
Foto:
[attachment=44793]
[attachment=44794]
[attachment=44795]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Anna - 27-04-2012 06:53 PM

Czyżbyś dreptanie zamienił na pływanie?
Fajnie byłoby zobaczyć jakieś foto transportu,którym dotarłeś między te dwa mosty,bo ciekawość mnie zżera czym się przemieściłeśuhm

Ps:Widzę,że na wiosnę jakoś ładnie zazielenił Ci się nickok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 10-12-2012 09:55 AM

Sobota, ósmy grudnia. Park i Grojec. Jestem przerażony tym co wisi nad Kotliną. Ekoteroryści "walczą" o żabki, a w takich przypadkach milczą.

P.s. Na zboczu Grojca, za drzewa, spojrzał na mnie dzik.

[attachment=49568] [attachment=49569] [attachment=49570] [attachment=49571] [attachment=49572] [attachment=49573]

[attachment=49574] [attachment=49575] [attachment=49576] [attachment=49577] [attachment=49578] [attachment=49579]

[attachment=49580] [attachment=49581] [attachment=49582] [attachment=49583] [attachment=49584] [attachment=49585]

[attachment=49586] [attachment=49587] [attachment=49588] [attachment=49589]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Tenshi - 10-12-2012 10:32 AM

Do jakiej instytucji należy ten komin?
Oby kuracjusze nie uciekali.

Piękny widok, jakby namalowany na płótnie farbami olejnymi:
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=49580


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 10-12-2012 11:10 AM

To komin miejskiej ciepłowni. Zwany , z szacunkiem, Kominem. Miejscowi alpiniści co kilka lat zarabiają tam, malując go.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Pablo - 10-12-2012 02:02 PM

Gdzie ten dzik?? Pamiętaj, że dziki dzik jest dziki i ma ostre kły Scary

PS. Widoki klimatyczne ok


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - dr.Etker - 10-12-2012 04:58 PM

Łukasz napisał(a):
P.s. Na zboczu Grojca, za drzewa, spojrzał na mnie dzik.

Coraz więcej tych dzików w różnych górach.uhm I na mnie w tym roku zza drzewa spojrzał dzik. blink
[attachment=49617]


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - fidelio - 10-12-2012 05:11 PM

No piękny dzik Doktorze giggle


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - dr.Etker - 10-12-2012 05:20 PM

fidelio napisał(a):
No piękny dzik Doktorze giggle

Nooo wiesz.... Huh
Łyskaj ślepiami strasznie na mnie- a właściwie na moją butelkę z wodą mineralną...
....byłem w strachu. Wink


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - fidelio - 10-12-2012 05:42 PM

... no ja też bym się bała !
Taki to piękny i straszny zwierz Smile


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - paulina - 10-12-2012 07:36 PM

Rany Julek! Toś Ty ten park i Grojec bardziej już zadeptał niż ja Magurkę Rolleyes Big Grin


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 11-12-2012 08:44 AM

Dzik tylko rzucił okiem i oddalił się. Jak to dzik.

Za młodu musiałem po Parku i Grojcu biegać, to teraz chodzę. Dostojnie.


RE: Najtrudniej być turystą we własnym mieście. - Łukasz - 10-09-2014 12:59 PM

Rzut oka na wrześniowy Żywiec.

[attachment=65286] [attachment=65287] [attachment=65288] [attachment=65289] [attachment=65290] [attachment=65291]

[attachment=65292] [attachment=65293] [attachment=65294] [attachment=65295] [attachment=65296] [attachment=65297]

[attachment=65298] [attachment=65299] [attachment=65300] [attachment=65301] [attachment=65302] [attachment=65302]

[attachment=65303] [attachment=65304] [attachment=65305] [attachment=65306] [attachment=65307] [attachment=65308]

[attachment=65309] [attachment=65310] [attachment=65311] [attachment=65312] [attachment=65313] [attachment=65314]