Uprzejmie informuję, że z dniem wczorajszym poznany przez niektórych forumowiczów na bibie w Niżnich Tatrach Bartek wczoraj o 7:00 rano ukończył Polish Bike Tour Wschód z Gdańska do Sanoka trasą o długości ponad 1000 km.
No niestety, ale nie było komu kibicować, mało zawodników, rozciągnięta trasa
Ze szczegółów tylko wiem, że jechał od 175 do 333 km dziennie i się za bardzo nie przygotowywał, w tym roku 1400 km w ramach treningu, a to raczej mało
Danusia .Jestem ciekaw całej planowanej Waszej trasy nad morze czy nad morzem . Czy możesz przedstawić planowane odcinki codzienne (trasę ) ? Pozdrawiam
1 dzień najkrótszy odcinek-wyruszamy po pracy z Gliwic (przez Tworóg, Koszęcin, Herby )na Kuleje. - 80 km. Tam pierwszy nocleg u teściów.
2 dzień- Kuleje -Panki-Krzepice-Lipie-(przepiękna jaskinia Szachownica)-Bobrowniki-Kochlew-Osjaków-Konopnica-Rychłocica-Burzenin -Pstrokonie Sieradz-Warta-Brodnia-Książęce Młyny - 177 km
3 dzień -Łęgi Piekarskie-Śpyciomierz-Uniejów-Koło-Ochle-Gąblin-Stary Licheń-Przewóz-i prawą stroną wzdłóż Gopła aż do Kruszwicy a potem w łojewie na niebieski szlak i do Inowrocławia - 142 km
4 dzień- Ściborze-Rojewo i żółtym szlakiem do Bydgoszczy-Osielsko-Maksymilianowo-Stronno-Serock-Swiętakowo-Błądzim- Wierzchucim-Trzebciny-Rosochatka-Szlachta (w lewo odbijamy nad Ostrowite na nocleg)- 165 km + 16 na zwiwedzanie Bydgoszczy
5 dzień-Czarna Woda-Odry-stary i Nowy Bukowiec-Dębogóry-Będomin-Wieżyca-Goęczyno-Kartuzy i przez Oliwę do Gdańska - 133 km
Po drodze dużo zwiedzania, przygotowałam sobie całą liste tego co po drodze mozna zobaczyć, ale na ile czas pozwoli to wyjdzie w przyslowiowym "praniu". podany spis jest oczywiście skrótowy. Drogę wybrałam tak, by jeździc po mało uczęszczanych szlakach, drogach bitych lub szlakach turystycznych. pewnie niejeden raz pobłądzimy albo zmienimy celowo bieg trasy. Jesli dojedziemy na czas i nie zużyjemy zapasowego dnia to jeszcze skoczymy z Gdańska na Hel przez Jastrzębią Górę i wszystkie atrakcje po drodze a z powrotem statkiem lub pociągiem w zależności co bedzie korzystniejsze.
Obszerną relację zdam po powrocie tym czasem porsze o trzymanie kciuków, ruszamy juz w czwartek. Postaram się opanować łaczenei przez kom z forum i będę relacje skladać a jak nie to znajdę jakąś ofiarę i przez nią wieści bedę smsami przekazywać jeśli sa oczywiście jacyś zainteresowani
Niezła trasa! Moje nie są tak spektakularne, ale staram się robić około 50 km tygodniowo Ostatnio nawet kupiłam sobie stare gacie, bo zawsze brakowało mi dobrej jakości bezszwowej odzieży na rower. To teraz czas odkurzyć rower i przywitać sezon !
Droga okazała się trudniejsza, niż się spodziewali. Kręte ścieżki i strome podejścia testowały ich wytrzymałość. Ale każdy oddech był uzasadniony, gdy zatrzymali się na otwartym odcinku. W oddali góry stykały się z niebem, a poniżej rozciągały się pola i lasy. Chcieli zrezygnować, ale sytuacja zmusiła ich do pójścia dalej. Słońce wschodziło coraz wyżej, a przyjaciele kontynuowali swoją wędrówkę. Ku ich radości odkryli strumień płynący cicho wśród skał. Po odpoczynku i ugaszeniu pragnienia znów ruszyli przed siebie. Wracając na dół, przyjaciele zabrali ze sobą nie tylko zdjęcia i wspomnienia, ale także lekcję, że prawdziwa zabawa tkwi w samej podróży
..To wódka? ? słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) ? Na litość boską, królowo ? zachrypiał ? czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.?
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata