Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 [3] Ostatnia »
Góry Fogaraskie -2007 - 1
Autor Wiadomość
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #31
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 14

Maramuresz- Sapanta „Wesoły Cmentarz” .
                   
Kilkanaście kilometrów za Sygietem dojeżdżamy do chyba najbardziej znanej wioski w malowniczym regionie Maramuresz- Sapanty. Wioska znana z „Wesołego Cmentarza” z kolorowymi drewnianymi nagrobkami i barwnie malowanymi krzyżami) To chyba najsłynniejsza miejscowość Maramuresz i zarazem jedno z najdziwniejszych miejsc na świecie. Odkrył je francuski podróżnik określając mianem "wesoły cmentarz" i pod taką właśnie nazwą położony w wiosce cmentarz zasłynął na całym świecie. Dziś Cimitirul Vesel jest obowiązkowym punktem zwiedzania Maramureszu. Wesoły cmentarz z rzeźbionymi i malowanymi krzyżami nagrobnymi znajduje się w środku wioski. Widniejące na nagrobkach sceny to prawdziwy raj dla miłośników sztuki naiwnej. Pojawiają się krzyże jednoramienne, (w tym także maltańskie), dwu- oraz trójramienne, czasem polichromowane jedno-, a czasem dwustronnie. Zwieńcza je dwuspadowy daszek często o ozdobnych listwach. Poniżej rzeźbionych przedstawień znajdują się wycięte w drewnie epitafia relacjonujące z dużym poczuciem humoru życie zmarłego, przybliżające jego charakter czy też okoliczności jego śmierci. Epitafia wraz z przedstawieniami ikonograficznymi tworzą często "portret zawodowy" zmarłego, ale są też takie, w których zwraca się uwagę na sposób spędzania czasu poza pracą (przejażdżka na rowerze, czytanie gazety, słabość do trunków). Przy tworzeniu owych przedstawień wykorzystywano doskonałą znajomość życia wioskowego, cech osobowości lokalnej społeczności, jak również liczne motywy z bogatego folkloru Marameszu. Na krzyżach nagrobnych dominuje kolor niebieski, czy też raczej jasnogranatowy. Na tym tle widnieją różnobarwne napisy i obrazy. Zachwyca bogata ornamentyka krzyży. Pojawiają się motywy geometryczne, roślinne i znaki solarne (słońce, księżyc, gwiazdy, rozety). Cmentarz sam w sobie stanowi unikatowy zbiór dzieł sztuki ludowej. Patras tworzył je nie z marmuru, nie z brązu, nie z kamienia - jak sam twierdził, ale właśnie z drewna, gdyż ludzie z Marameszu żyli z drzewem i żyli z drzewa. Można zwiedzić dom-muzeum ludowych artystów, którzy je robili. Tradycję zapoczątkował Stan Patras ( 1935 rok) , kontynuował Ion. Krzyże są robione z dębiny malowanej na niebiesko, co wyraża nadzieję i wolność. W 1938 roku Patras zaczął pisać na krzyżach epitafia. Dziś tradycję kontynuuje Dumitru Pop. Większą uwagę zwracamy na grób Stana Patrasa – twórcy cmentarza. Robię kilkanaście zdjęć żeby później w domu „na spokojnie” przeanalizować malowidła, rzeźby i opisy na krzyżach. Jak zwykle w takich „turystycznych miejscach” wokół cmentarza usadowili się liczni     handlarze.Mimo dużych odległości z jakimi mamy do czynienia w Rumunii, nasz przejazd do granicy rumuńsko – węgierskiej przebiega sprawnie. Bez najmniejszych komplikacji i kolejek przekraczamy granicę w Petea. Resztę lei wymieniamy na stacji benzynowej na euro bo tak nam się najbardziej opłaca.
                   



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".
15-12-2007 07:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #32
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 1

białyzibi, jak w takim tempie będziesz wrzucał kolejne części wyprawy to będę musiał je sobie wydrukować i czytać w tramwaju Big Grin tam w trakcie "powożenia" mam czas, nie muszę patrzeć gdzie jedzie, bo samo jedzie Big Grin



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
15-12-2007 07:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #33
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 1

Miłe to co piszesz, dziękuję. Nie masz pojęcia jaki mi towarzyszy ogrom wspomnień. Przecież Węgry też były interesujące, chcę pokazać ciekawostki,itd.Weekend jest dobrą okazją do pisania, preferuję raczej turystykę górską latem.
A tramwajem się chętnie przejadę to Ci opowiem, po co masz czytać.
Moje miasto powiatowe ale tramwajów "niet'
Pozdrawiam



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".
15-12-2007 09:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #34
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 15

Węgry
Jakby nic kontynuujemy podróż z Węgier na Rumunię aż dojeżdżamy nad malowniczą i wcale nie małą rzekę Tiszę. Nie „zapuściliśmy korzeni” w oczekiwaniu na prom. Sama przeprawa przez szeroką rzekę była „przerywnikiem” w nużącej jeździe szosą. Nie ma tego złego coby na dobre ( nam ) nie wyszło. Gdy sprawdzam dokładnie mapę okazuje się że przeprawa promowa i cały teren to Park Narodowy Hortobágy. Mieści się w północnej części Wielkiej Niziny Węgierskiej, nazwa pochodzi od niewielkiej wioski leżącej na zachód od Debrecenu.Poniższe fotki pochodzą z tej przeprawy.
           
Teraz w drodze powrotnej z Rumunii wybieram trasę najszybszą i chyba tylko minimalnie dłuższą. Dojeżdżamy do przygranicznej miejscowości Mateszalka żeby w niej skręcić na drogę nr.471 która szybko pozwala nam dojechać do Debreczyna. W tym mieście zmieniamy numer drogi na 33 która doprowadzi nas w pobliże naszego campingu. Kilkanaście kilometrów za Debreczynem zmienia się wyraźnie krajobraz. Przejechaliśmy bardzo długi odcinek drogi. Gdy na tej równinie pojawia się miejsce z grupą drzew zjeżdżamy tam właśnie na postój. To właściwe miejsce z przygotowanymi ławkami, z ubikacją oraz wieżą widokową.Obok niej gabloty prezentujące nasz teren – Parku Narodowego Hortobagy.
               
Ogromna to równina na której można wypasać owce. Z wieży widokowej widac na horyzoncie zbiorniki wodne.
Puszta, to jeden z największych trawiastych stepów w Europie. Park Narodowy Hortobagy rozciąga się na powierzchni 80 000 hektarów. Znaczną cześć tego obszaru stanowią, zawieraące sól pastwiska. Oprócz stepu są tutaj także moczary, tereny podmokłe i rybne stawy hodowlane.Mnóstwo jest tu czapli różnych gatunków a jesienią występują wielkie zlotowiska żurawi. W okolicach Hortobagy żyją także dropie.Te informacje prezentowały plansze.
            Największy kompleks stawów znajduje się zaledwie 4 km od Hortobagy (w kierunku Tiszafüred) i nazywa się Hortobagyi halasto. Występują tutaj ogromne ilości ptaków wodnych w wielkiej różnorodności gatunkowej. Właśnie te stawy, szkoda że z pewnej jednak odległości mieliśmy sposobność z wieży zaobserować. To ogromna atrakcja, ale nie mieliśmy na nią czasu bo nie stanowiła celu naszej wyprawy. W pobliżu miejscowości Tiszafured szosa zbliża się jeszcze do opisanych wyżej terenów ale podziwiamy tylko z okien naszego pojazdu. Wkrótce zresztą kierujemy się na „nasz” camping Zsory. Dobrze jest nam znany dojazd, sposób załatwienia formalności. Mając dokonaną wcześniej rezerwację sprawnie pobieramy klucze od tego samego domku.Niektóre nasze Koleżanki czują się zmęczone długą jazdą samochodem.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2007 11:04 PM przez bialyzibi.

15-12-2007 10:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #35
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 16

Węgry - kąpieliska termalne
Poniższe fotki pochodzą z kąpieliska termalnego położonego na terenie naszego campingu Zsory. To potężny camping o dobrym standardzie.
               
Po trudach podróży po Rumunii należy nam się wypoczynek. Wybieram Węgry i kąpieliska termalne.Jedno z nich, a jakże położone jest w najwyższych górach Węgier ( Góry Bukowe), jedyne w Europie w grotach.
           
           
Przedostatni dzień naszej wyprawy jest „dniem węgierskim” Rankiem jedziemy główną drogą do Miszkolca. Dojeżdżamy do dzielnicy uzdrowiskowej Tapolca. Trochę poszukujemy samego kąpieliska termalnego a jeszcze bardziej parkingu. I wtedy zjawia się jegomość który prowadzi nasz pojazd na parking, kasuje opłatę i znika. Nie mamy czasu sprawdzać czy jej nie zawyżył, przez park idziemy na kąpielisko. To jedyne kąpielisko termalne w grotach w Europie. Tak zadbanego kąpieliska jeszcze nie widziałem. Wszystko jest dopracowane w najmniejszych szczegółach. Każdy basen jest opisany gdzie podano jaka jest jego głębokość, temperatura wody, itd. Przy basenach dziecięcych podano dla dzieci w jakim wieku są przeznaczone. Całość pięknie wkomponowana w otoczenie Gór Bukowych. Można zażywać różnorodnych kąpieli termalnych w grotach oraz w części zewnętrznej kompleksu. Na kąpielisku Zsory przy naszym camingu zaskakuje duża ilość wypoczywających tutaj Polaków.
Z Miszkolca wybieram do naszych domków campingowych trasę przez Eger. To wyjątkowo piękna trasa którą wszystkim polecam. Te dwa miasta mają coś wspólnego, leżą na skraju Gór Bukowych. Szosa prowadzi malowniczymi serpentynami. Góry są niewysokie ale bardzo mocno zalesione, dominują oczywiście buki. Jedzie się wręcz w zielonym tunelu cieszącym oko. Jak zwykle mamy mało czasu, dlatego zatrzymujemy się tylko jeden raz. Za to miejsce jest niebanalne. Wśród zielonych gór znajduje się urokliwe, malownicze jezioro. Miejscowość nazywa się Lillafured i leży tuż za Miszkolcem. Wapienne Góry Bukowe, a właściwie środkowa ich część jest parkiem narodowym Bukki Nemzeti Park. Jest to więc popularny rejon wycieczek turystycznych. Przy szosie widzieliśmy kurorty górskie a z samochodu, niestety, wspaniałe krajobrazy.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2007 11:29 PM przez bialyzibi.

15-12-2007 11:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #36
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 17

Węgry - Eger
               
Eger poznaliśmy pobieżnie pierwszego dnia.Teraz mamy wystarczająco wiele czasu żeby zobaczyć chlubę Egeru. To zamek królujący nad miastem, z niego rozciąga się przepiękna panorama.To duma Egeru, prawdziwa forteca która obroniła w 1552 roku miasto przed najazdem Turków. Zwiedzamy zamek zachwycając się jego położeniem i charakterem obronnym.
Kameralne uliczki, zadbane kamieniczki, architektura barokowa z wpływami sztuki tureckiej. Miasto jest przygotowane na przyjęcie turystów, tworzy naprawdę niepowtarzalny klimat.W małych grupach zwiedzamy miasto, każdy „według potrzeb”…i możliwości. Udaje się poznać jeszcze kilka obiektów sakralnych oraz bazylikę. Wykorzystuję każdą minutę czasu, dlatego udaje mi się dotrzeć do Doliny Pięknej Pani. Dolina słynie z winnic, to tutaj jest produkowane słynne czerwone wino „Egri Bikaver” ( „Bycza krew”). Obserwuję nawet jak transport winogron „zamieniany” jest na sok (i wytłoki) Sok transportowany jest prosto z ulicy do piwnicy. Są one wykute w skałach, często stoły są wystawiane na zewnątrz i zapraszają na biesiady piwne. Wszystko to przyciąga do tego miasta liczne rzesze turystów. Telefony komórkowe z Polski się „urywają”, widocznie jesteśmy już oczekiwani.
           
           



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".
15-12-2007 11:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #37
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 1

Coż jeszcze można dodać do tego co już pisałem .Po prostu znakomity przewodnik turystyczno krajoznawczy i w dodatku jak najbardziej aktualny.Dla geografów i nie tylko to cenne źródło informacji .Od siebie dziękuję Zibi za tak obszerną relację (widzę że do perfekcji opanowałeś również stronę techniczną relacji zwłaszcza wklejanie zdjęćSmile)Pozdrawiam



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
16-12-2007 11:48 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #38
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 1

Spoko idzie nieźle, dlatego dziś zamierzam skończyć. Jeszcze 3 odcinki ciekawostek takie PS. A co mi tam, wiem jak ja szukałem "bazy" i nie mogłem
liczyć na pomoc.Pewnie też dlatego ze tam wędrują głównie studenci, młodzież z namiotami grzbietem. To jest niezwykle urokliwe ale trochę
odpuszczam namiotom, drobny komfort się należy( z racji wieku, itd.)
Pozdrawiam i dziękuję za ciepła ocenę.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".
16-12-2007 02:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #39
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 18

Rumunia - zakwaterowanie - nasza baza
Poiana Neamtului stała się naszym pierwszym „domem” na ziemi rumuńskiej.     Dobry standard, wysokość 706 m npm. Trochę ciasno w pokojach, łóżka piętrowe ale wszystko poza tym bez zastrzeżeń. Mieliśmy swój „mały kącik,” czyli taras na który chętnie przebywaliśmy. To schronisko będzie się rozwijać, często podjeżdżały pod nie samochody „ z miasta” z ludźmi szukającymi tutaj kameralnego miejsca na spędzenie czasu. A miejsce rzeczywiście bardzo ładne. Patrząc pod „naszym kątem” było świetnym punktem do wypadów w „góry wysokie”
    schronisko o nazwie Cabana Barcaciu ( 1550 m npm) Bliżej z niego w zachodnią część Gór Fogaraskich. Standard jak widać, nie wymaga komentarza. Raczej spartańskie warunki, woda z potoku.Miejsce przepiękne do rozbicia namiotu.Miejscowość Cartisoara leży na początku Trasy Transfogaraskiej. Stanowi znakomitą bazę do wypadów w środkowa część Fogaraszy.     Pokoje mieliśmy tylko dwa duże, miejsc do spania trochę mało. Poradziliśmy sobie z ciasnotą. Prysznic, smaczne posiłki i serdeczność oraz gościnność gospodarzy były wielkim atutem. Także cena, to nie to co nad jeziorem w Balea Lac.Nad tym urokliwym jeziorem w przepięknym otoczeniu "gór wysokich" są dwa schroniska.     Niestety ceny trochę odstraszają turystę z "normalną kieszenią" Schronisko Podragu ( 2136 m npm) jedyne tak wysoko położone w tych górach.     W trakcie przebiegającego remontu schronisko oferowało bardzo niewiele. Ale jako „przystań” w drodze na Moldoveanu spełniło swoją rolę. Ze swojego prowiantu przygotowaliśmy kolację i poranne śniadanie, kanapki na trasę w sali do tego przeznaczonej.Może standard Kompleksu Turystycznego Sambata nie był zbyt wysoki.     Dla nas wymagających tylko ciepłego prysznica i „czegoś” do spania to lokum na jedną noc nie było najgorsze. Tanie spanie w domkach campingowych ( dwuosobowe )
Rasnov - miasteczko leżące ok. 30 km od Braszova. Spora ilość pensjonatów w przystępnej cenie . Bardzo wysoki standard (***) ,     wszystko ,łącznie z wyżywieniem bez zastrzeżeń. Kaczyka - "Dom Polski", chociaż prowadzony przez Polaków to praktycznie "samoobsługowy"     ,łóżka na jednej dużej sali, są też mniejsze pokoje, kuchnia, prysznic i oświetlona murowana wiata gdzie można spędzać mile wieczory. Standard może niezbyt wysoki ale wystarczający dla mniej wymagających.Vadu Izei, przepiękna miejscowość, wysoki standard pensjonatu w przystępnej cenie.     Bardzo smaczne posiłki, możliwość atrakcyjnego spędzenia czasu w ogrodzie (wysoki standard- wiata , kominek, itd.) "Poraża" serdeczność i gościnność gospodarzy.Camping Zsory niedaleko Mezokovesd,
    Spaliśmy w domku typu bungalow, w domku z dwoma pokojami czteroosobowymi. Mieliśmy wszystko „pod ręką” czyli kuchnię, gorący prysznic,hall, stoliki, itd. w dobrym standardzie turystycznym. Jest wreszcie czas na wieczorne rozmowy przed snem. W ogrodzie przed domkiem były stoliki i krzesła ogrodowe.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2007 03:23 PM przez bialyzibi.

16-12-2007 02:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #40
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 19

Rumunia - ciekawostki
    świetne oznakowanie szlaku, nawet w takim zdawałoby się nieciekawym miejscu.
    Takie widoki na rumuńskiej wiosce też można spotkać(ok. Carta)
    Cel został osiągnięty, zbudowano Szosę Transfogaraską , przy okazji zabetonowując góry.
    Jeszcze jedna korzyść z wybudowania ogromnej zapory, "skoki na gumie"
    jedni wrzucali banknoty do fontanny po to żeby złodzieje mogli je wyciągać.
    No to teraz wypijemy za przyjaźń polsko -rumuńską.
    Owce chodzące jak "święte krowy" najważniejszą szosą w tym rejonie.
    Młoda kelnerka z restauracji w Balea Lac udowadnia nam że polski nie jest trudny, podobno nauczyła się naszej mowy w 3 miesiące
    "pierwsza pomoc Wojtka w "gardłowej sprawie" ( kontuzja kolana rumuńskiego turysty po przejściu Negoiu)
    dumni , wpatrzeni w dal pasterze rumuńscy.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2007 07:35 PM przez bialyzibi.

16-12-2007 06:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #41
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 20

Rumunia -2007 - flora i fauna

    Eger, jak może nazywać się prezentowane na fotce drzewo?
    Czy sympatia Marysi do osłów nie zaszła za daleko?
    Takie niewysokie krzewinki pokrywają znaczną część zboczy Gór Fogaraskich.
            Flora wysokich grzbietów górskich.
        bardzo często można je spotkać na fogaraskich wysokich połoninach.
        Psy pasterskie bywają różne.



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2007 07:38 PM przez bialyzibi.

16-12-2007 07:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bialyzibi

****


Postów: 257
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #42
RE: Góry Fogaraskie -2007 - 21

Rumunia - 2007 - ciekawostki
    skromne wyposażenie schronu, spełniają jednak znaczące znaczenie w zapewnieniu bezpieczeństwa na grani Fogaraszy.
    pozujemy do zdjęcia z pasterzem w Alpach Transylwańskich
    taka prowizoryczna kładka została zawieszona nad rwącym potokiem w Dolinie Sambaty
    bardziej niż skromny budynek poczty na odległej wiosce w "polskiej" Bukowinie.
    dosyć prowizoryczny "most wiszący" na Izie w Maramuresz
    spotkaliśmy wielu sympatycznych i serdecznych Rumunów.
    studentka V roku polonistyki pracująca na campingu Zsory, sympatyczna i pomocna w pokonywaniu "bariery jężykowej"
    Osły lubią nie tylko ciepło ale nawet
"żar ogniska"
    krzyże były nieodłącznym elementem naszej wędrówki
    Dracula w takiej postaci dominował nad zaporą i zalewem



"Góry gubią w sobie wszelkie małe ludzkie rzeczy i osoby. I nie przestrzeń, lecz postać i przestwór ich piękna jest krokiem do wieczności".

Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2007 08:14 PM przez bialyzibi.

16-12-2007 07:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: