Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] Ostatnia »
Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016
Autor Wiadomość
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,570
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #16
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Ech... Fajnie było Rolleyes

Dzięki Ci Stasiu za ubranie w słowa tej naszej wędrówki. I za organizację - na małofatrzańską bibę czekałam już od dawna i udało się. I to jeszcze jak fajnie było! Smile

... ale znowu nie byłam na Stohu Toungue

Parę zdjęć też ode mnie:
           
           
           
           
           
   

I też nie mogę się doczekać Filipki innocent



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
02-11-2016 08:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #17
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Na zakończenie postaram się jeszcze wgrać krótki filmik z tej wyprawy. Jednak mam wrażenie, że tym razem jakoś mi uciekaliście z przed kamery. Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-11-2016 09:33 PM przez Stasiu.

02-11-2016 09:32 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Beskidniska

****


Postów: 311
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2016
Status: Offline
Post: #18
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

To i ja dorzucę parę uwag od siebie odnośnie fatrzańskiej biby... Bo niby Stasiowi "uciekliśmy" ale dokumentuje na fotkach nie siebie Wink dobrze, że i inni mogli uchwycić nieco zmęczonego organizatora Wink
zatem, ja wracam do ostatniego dnia, niedziela, zanim wdrapaliśmy się na siodło na Hromowym, byli tacy, co szli wolno nie z powodu braku kondycji, o nie... Hemli pokazała i ja też chcę te widoki raz jeszcze przywołać, bo znów oprzeć im się nie można było... a to światło tak, a to chmura przelewa się inaczej, poezja po prostu... a to inne górki się odsłaniają, i tak samo miałam na Rozsutku... ale tymczasem ranek:
   
potem ekipa naszych przewodników i organizatorów, motywatorów i straszaczy na Hromowym:
   
spacerek granią po lodowisku, jak to Stasiu nazwał, był faktycznie emocjonujący, choć również z powodu faktu, że uważać trzeba było, gdzie nogi i kijki się stawia, a nie chciało się odrywać oczu od krajobrazów. Czyli piękne kolory jesieni na dole w kontraście ze śniegiem pod nogami, zmrożonymi gałęziami kosodrzewiny i pięknym słońcem. Ten dzień naprawdę nas dopieścił widokowo. I tak, dla mnie odkryciem była Babia, Tomtur świetnie wszystkich nas informował o otaczającym górskim świecie, dlatego też kiedy można było uwiecznić dwa górskie kopce, którymi nas Stasiu i Tomtur straszyli, czyli Stoh i Rozsutek, a pomiędzy nimi i inny "Diablak" się wyłania - to uczyniłam to pomimo marznących palców u rąk, których nijak nie udawało się zagrzać na tym wygwizdowiu. Ale czyż nie było warto, taki widok? Smile
   
I za siebie również się oglądałam, im dłużej na górze zamykający byli, tym dłużej te piękne widoki oglądali Smile choć, Tatry, które po prawej winny być, jeszcze nam się nie okazały, to potem.
   
po naszym podziale pod Stohem, po przejściu wymagającego skrótu do polanki pod Rozsutkiem, po decyzji, że możemy zostawić plecaki i zdobyć go na pusto - mnie to dodało skrzydeł. Podziwiam Stasia, co zabrał cały wór ze sobą i kto wie, czy to nie z tego powodu wolniej szedł, bo wytrzymałości z pewnością mu nie brak. Po trzech dnia wędrówki taki wymagający kopiec powinien męczyć, ale widziałam po twarzach wszystkich wdrapujących, że odsłaniające się widoki oraz zmienne podejścia, trochę łączki, trochę błota, potem kamienie i cały czas to bombardowanie odkrywającymi się bardziej i bardziej widokami - mobilizowało nas na maxa. Byli tacy, co po wyprzedzeniu nas wszystkich świetnie się zintegrowali z kosodrzewiną i stamtąd najadali się widokami:
   
a te... widzieliśmy już u Stasia i Hemli, ja też dodam parę moich ulubionych fotek, nazwałam je "skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy"
           
potem już dzielnie przemierzyliśmy międzyłańcuchy oraz szczytowe łańcuchy
           
szczytowe zdjęcie udostępnił Stasiu, a ja dodam jeszcze parę fotek, przez które, przy schodzeniu, można było rozbić sobie głowę, nogi, bo znów, zamiast patrzeć pod nogi... Wink
       
i obiecane Tatry po lewej:    
i powiedzielibyście, że ten leniwiec oddający się opiece słońca to strażnik naszych bagaży...? Big Grin
   
też serdecznie Wszystkim za towarzystwo dziękuję Smile było pięknie Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-11-2016 08:29 AM przez Beskidniska.

03-11-2016 08:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #19
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Dzięki Beskidnisko za dopełnienie relacji. ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
03-11-2016 04:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #20
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Pomimo tego iż nie byłem na całości ale udało mi się z Wami spotkać bardzo serdecznie dziękuję za wspólne chwilę, dla takich momentów warto żyć Smile
Do kolejnego spotkania, oby jak najszybciej Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
05-11-2016 12:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 4,477
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #21
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

A ja dopowiem, że Staś też byłSmile

   



Hej ho, zwariowana przygodo!
06-11-2016 09:48 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #22
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Prawdziwy baca spod Rozsutka. innocent



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2016 10:05 PM przez Stasiu.

06-11-2016 10:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 4,477
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #23
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Stoicki spokój doświadczonego górołazaok



Hej ho, zwariowana przygodo!
06-11-2016 10:33 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Beskidniska

****


Postów: 311
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2016
Status: Offline
Post: #24
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Pięknie Ci Stasiu mruży oko Szewczyczku... pozuje narcystycznie wręcz Wink


07-11-2016 07:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #25
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Świetna fotka. Dobra na awatar.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
09-11-2016 09:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
sprocket73

****


Postów: 142
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2012
Status: Offline
Post: #26
RE: Kolejny wypad na grań Małej Fatry - jesienna biba 2016

Cudnie mieliście! Smile



https://picasaweb.google.com/107852838183145186231
09-11-2016 10:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: