Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (86): « Pierwsza < Poprzednia 13 14 15 16 [17] 18 19 20 21 Następna > Ostatnia »
Na temat Gor Skalistych w Canadzie.
Autor Wiadomość
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #241
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Ciag dalszy z poprzedniej strony.........Pogode mialem swietna na rower z rana. Po poludniu zaczely nadchodzic chmury, po drodze powrotnej do domu w kilku miejscach pokropilo woda z nieba. Bylem juz w samochodzie i wracalem do domu. Spotkalem kilku na rowerach i porozmawialem z nimi na temat tej trasy. Kilku z nich nie posiadalo zadnej informacji na temat tej trasy. Planowali zrobic ja kompletnie naokolo. Wiecej zdjec z tej trasy..Smile...                                                                                                     ....


Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-2014 02:35 AM przez grizzly.

29-06-2014 02:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #242
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Sasquatch ( Bigfoot) countrySmile. Zrobilem sobie pobudke o 6 rano. Moj plan to spotkanie sie z Bigfootemok Wyjechalem z domu o godzinie 8 rano. Pogoda byla swietna na ten wyjazd. Tym razem wrzucilem do samochodu mojego przyjaciela pieska. Dal mi fajny usmiech na twarzy kiedy wsadzilem go do samochodu. Piesek zawsze musi byc przywiazany z tylu, poniewaz bez kontroli wchodzi do przodu i stara sie prowadzic samochodgiggle Moj wyjazd byl na zachod do drogi 22 i droga 22 na polnoc az do Rocky Mountain House. Od tej miesciny na zachod droga 11 az do drogi zuzlowej 734 kiedy w ta droge skrecilem na poludnie. Na zachod od Rocky Mountain house zaczyna sie Sasquatcha kraina. Jadac z mysla w te miejsca, tak myslalem sobie ze moze porozmawiam znim jezeli go spotkam gdzies tam w Canadyjskiej jungli. Moze juz sie troche nauczyl po angielsku rozmawiac, ja nie znam jak narazie indianow jezykaSad moga byc klopoty dla mnie. Mialem pierwsza noc spedzic nad Abraham Lake. Tu sie zawiodlem bo droga byla zamknieta 30 km od Nordegg, poniewaz lasy plonely w ogniu w tym rejonie. Wiec musialem skrecic wtym samym dniu na poludnie droga 734 i pierwsza noc spedzic nad Ram river. Po drodze zatrzymalem sie nad North Saskachewan river gdzie wyciagnelem rower z samochodu i pojechalem sobie dzika trasa kolo rzeki 10 km w jedna strone zabierajac psa ze soba. Byly pustki po drodze, no human,, No BigfootSad Uwielbiam takie pustki. Szum splywu rzeki, wrzask ptakow daje mi wielki odpoczynek w czasie takiej podrozy. Powrocilem z powrotem i wrzucilem rower do samochdu, od tego miejsca pojechalismy na poludnie nad Ram river, gdzie spedzile pierwsza noc. Na bezplatnym miejscu spalem w samochodzie. Tam tez w okolicy wskoczylem na rower i pojechalismy gdzies jedne miejsce gdzie po drodze spotkalismy dzike konie Mustangi. Przypatrywaly sie nam dziwocznie poniewaz pierwszy raz widzialy rower.unsure Zawrocilem z powrotem przed wieksza rzeka, most byl zmyty przez powodz. Mialem fajny czas na rowerze i przejechalem gdzies 10 km trasy.. Tutaj wstawiam zdjecia na poczatku tej mojej wyprawyok                                                                                                                                 .........ciag dalszy nastapiok


Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2014 06:49 PM przez grizzly.

09-07-2014 05:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #243
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Po powrocie z przejazdu na rowerze, wrzystcy uznalizmy ze musimy cos zjesc przed snem na kolacje. Rozlozylem kuchenke i zaczalem gotowac a tu nagle niespodziewanie nadeszli nieproszeni goscie. Piesek przypatrywal sie na nich ale nie szczekal. Dzikie mustangi zrobily nam wizyte na kolacje. Fajnie to wygladalo. Byly odwazne i podeszly calkiem blisko do nas. A takze przywlokly ze soba to czego nie chcielismy miec kontaktu kwasny Przywlokly na kolacje duzo komarow. A komary bez zaproszenia przyjda na kazda okazjekwasny bez zaproszenia. Wiec wszystcy narzucamy na siebie obronna siateczke przed komarami. Nawet piesek musial zalozyc na siebie ale nie poczuwal sie dobrze w niej, kiedy narzucilem na niego. Przed spaniem musialem narzucic siatke na samochod aby nie wchodzily do srodka przez otwarte okna. Wczasie snu od czasu do czasu piesek podnosil sie i ogladal okolice. Nie warczal to znaczylo ze Sasquatch nie bardzo chcial spotkania z nami. A moze wskoczyl na grzbiet jednego Mustanga i odjechal z tego terenu. Po sniadaniu rano wyjechalismy na poludnie droga zuzlowa. Postanowilem zwiedzic i zobaczyc Humming bird teren, a szczegolnie zobaczyc Siffleur Falls. Nie moglem blizej dojechac do tego wodospadu bo cale wzgorze opadlo na droge i zablokowalo ja. Tutaj wrzucam wiecej zdjec z tego wyjazdy.Smile                                                                                                 ...... ciag dalszy nastapiok


Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2014 06:22 PM przez grizzly.

09-07-2014 06:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #244
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Nie bylem ucieszony, nie moglem dotrzec do wodospadu Siffleur Falls, droga byla zagrodzona zsunietymi kamieniami ze zbocza Sad Ale po drodze mialem miejsce ladniejsze. Postanowilem zobaczyc Ram Falls. Jest to prowincjonalny park . Wiec moj przyjaciel piesek musial byc na smyczy. A po drugie jest troche gorskich baranow w okolicy a one nie nawidza psow. Troche zwiedzilem to miejsce i jest dosyc piekne do zwiedzeniaok Pochodzilem sobie przez godzine. Bylo takze goraco a do rzeki dalego w doline. Zdjecia z Ram Falls..........                                                                                                                                 .......ciag dalszy nastapi Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2014 07:16 PM przez grizzly.

09-07-2014 06:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #245
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Nad Ram Falls bylem o godzinie 11 rano. W tym miejscu zastanowialem sie czy tu pozostac na campingu na druga noc. Podjalem decyzje ze pojade na poludnie droga 734 i powroce pod wieczor do domu. Po zwiedzeniu tej pieknej okolicy pojechalem na poludnie. Po drodze zatrzymywalem sie w kilka miejscach, wyjmujac rower z bagaznika i probujac cos spotkac jakas zywa istote lesna. Kilka podrozy na rowerze odbylo sie bezludnie. Ani zwierzyny ani ludzi nie bylo na trasie. Chce zaznaczyc ze w sumie na tej calej trasie w te dwa dni moze spotkalem tylko do 20 samochodow na tej drodze. Moze inni takze poszukiwali Bigfoot. No trudno trzeba powiedziecok. Nastepny razem moze spotkam i znim porozmawiam, moze bede miec szczescie. A obecnie musze sie zadowolic tylko wielkimi mazeniami i celem i planami na przyszly czas. Tym razem ucieszyly mnie dzikie konie...ok Wiecej zdjec z tej trasy. Na ostatnich zdjeciach dzikie mustangi obcieraja sie wokolo siebie, w ten sposob pozbywaja sie komarow i bakow ktore ich gryza i dokuczaja im...                                                                                                     ... trudno sie mowi czeba isc do pracy..Sad


09-07-2014 07:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Oliwka

*****


Postów: 1,763
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2013
Status: Offline
Post: #246
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Dzikie mustangi, powiadasz, to takie formacje występują jeszcze w przyrodzie ? uhm Niesamowite ! To musi być bardzo romantyczny widok, oczywiście ja nie zakładam, że ich gryzą baki i komary, tylko, że się baaardzo lubią giggle


10-07-2014 09:46 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #247
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

grizzly napisał(a):
Moze inni takze poszukiwali Bigfoot. No trudno trzeba powiedziecok. Nastepny razem moze spotkam i znim porozmawiam, moze bede miec szczescie. A obecnie musze sie zadowolic tylko wielkimi mazeniami i celem i planami na przyszly czas.


Nie przejmuj się.ok
Co się odwlecze to nie uciecze- następnym razem wypalisz z nimi fajkę pokoju- może zaproszą Cię na tańce. Rolleyes
http://www.youtube.com/watch?v=3cUc08oxY6U



Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2014 07:12 PM przez dr.Etker.

10-07-2014 07:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #248
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Oliwka masz racje co do koniok. W zeszlym roku Rzad Alberty wydal zezwolenie na likwidacje 700 dzikich koni. Ocenili ze wtym rejonie jest ponad 1400 dzikich koni. Oni zabieraja innym naturalnym dla alberty zwierzetom teren. Byl duzy placz od publicznosci. Ale z calym tym planem poszli do przodu ile ich uchwycili to nie daja do wiadomosci. Jest to duzy teren lesny na zachod od drogi zuzlowej sa trasy na konie, gdzie mozna spedzic tydzien w tej jungli. Mozna podjechac na koniach az do National Parkow. Kiedys dawniej temu rzeki byly pelne ryb. A obecnie nie mozna nawet ich lowic. Narybek zostal zniszczony przez powodzie, przez odwierty za gazem i ropa naftowa.A takze wybudowali dodatkowo nad rzeka tamy. Obecnie malo ludzi jezdzi w te tereny bo lowienie z rzek calkowicie zaniklo. Jezeli ktos cos zlowi to musi wrzucic z powrotem do rzeki. A za zatrzymanie takiej ryby grozi kara do 50 tys. dollarow i pozbycie sie samochodu. W niektorych miejscach sa jeziorka a je zarybiaja dla wedkarzy. Dawniej temu mieszkajac w takich terenach w poblizu cala rodzina mogla sie wyzywic przez rok nie zagladajac do sklepow. Mozna bylo upolowac losie sarny i nalowic duzo ryb do zamrazalnika . Obecnie te czasy sa przeszloscia. W szybkim tempie natura robi sie pusta. Za 50 lat zwierzyne dzika bedziemy tylko widziec w Zoo. A te zmiany nadchodza bardzo szybkim tempie. Dla mnie ta widocznosc jest zaskakujaca. Kiedys dawno jezdzilem do tesciow na ranch na polnoc od Edmonton. W poblizu bylo sobie jeziorko, a wtym jeziorku pelno szczupakow okoni.Pozniej 10 lat wrzystko zaniklo w tym jeziorku. jezioro nazywalo sie Half moon. Ale w okolicy tej zaczely nastepowac odwierty na gas i rope naftowa. Takze duzo chemii od farmy splywalo do tego jeziora. Kazdy farmer i rancher mial te odwierty na tej swojej ziemi. Troche przez to pieniedzy wplywalo do ich kieszeni. Jak moja tesciowa to ma kilka odwiertow na tej farmie i co roku bierze 20 tys dollarow od olejowych kompanii. czy ta rope wyciagaja czy nie ale placa poniewaz aby przestac placic to musza z powrotem powrocic na ten teren i zasypac caly odwiert cementem a te koszta zasypu to ponad 200 tys dollarow. wola placic farmerom za odwiert 3.5 tys. dollarow rocznie niz zasypac. Przez to sa rozne przecieki z tych starszych odwiertow i woda podskorna wplywaja do rzeki lub jezior i narybek ginie.Sad A gdzie chemia z farm wplywa do jezior. Jeziora sie zachwastaja zarastaja zabieraja tlen i ryba ginie. A szczegolnie duzy wplyw na te jeziora maja szybkie lodzie , ktore mieszaja ta chemiczna zaprawe w jeziorach i chwasty szczesliwie sobie rosna. Ja tak osobiscie mysle sobie ze ten Bigfoot tez to wrzystko widzi. I prawdopodobnie przeprowadzil sie na daleka polnoc. Moze innym czasie spotkam go na Alasceok


10-07-2014 08:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #249
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

dr.Etker napisał(a):

grizzly napisał(a):
Moze inni takze poszukiwali Bigfoot. No trudno trzeba powiedziecok. Nastepny razem moze spotkam i znim porozmawiam, moze bede miec szczescie. A obecnie musze sie zadowolic tylko wielkimi mazeniami i celem i planami na przyszly czas.


Nie przejmuj się.ok
Co się odwlecze to nie uciecze- następnym razem wypalisz z nimi fajkę pokoju- może zaproszą Cię na tańce. Rolleyes
http://www.youtube.com/watch?v=3cUc08oxY6U


Szkoda wielka szkoda ze nie jestes moim sasiadem w Calgary. Bysmy razem go szukaliblink


11-07-2014 10:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #250
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

grizzly napisał(a):

dr.Etker napisał(a):

grizzly napisał(a):
Moze inni takze poszukiwali Bigfoot. No trudno trzeba powiedziecok. Nastepny razem moze spotkam i znim porozmawiam, moze bede miec szczescie. A obecnie musze sie zadowolic tylko wielkimi mazeniami i celem i planami na przyszly czas.


Nie przejmuj się.ok
Co się odwlecze to nie uciecze- następnym razem wypalisz z nimi fajkę pokoju- może zaproszą Cię na tańce. Rolleyes
http://www.youtube.com/watch?v=3cUc08oxY6U


Szkoda wielka szkoda ze nie jestes moim sasiadem w Calgary. Bysmy razem go szukaliblink

Przepraszam Cię bardzo.
W pierwszej chwili zrozumiałem, że szukasz kontaktu z Indianami Blackfoot( albo podobnymi foot). Rolleyes
Czy w swoich podróżach po Canadzie miałeś już jakieś kontakty z Indianami- jak to wspominasz ?



Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2014 10:28 AM przez dr.Etker.

12-07-2014 09:47 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #251
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

,,,Lost Lemon Mine,,, Mialem kilka dni wolne. Postanowilem tym razem pojechac na poludnie alberty. Dotarlem do Nanton na poludnie od Calgary, skrecilem w prawo na zachod,dojechalem do drogi 22 i droga 22 na poludnie do az do rzeki Oldman river, pozniej ta droga jechalem na zachod az dotarlem do 40 drogi ,, forestry trunk road,, Ta zuzlowa droga calym podgorzem mozna dojechac od Crowsnest Pass az do Grand Prairie na polnoc alberty. W tym podgorzu kolo Crowsnest Pass 1870 roku grupa ludzi poszukujacych zloto posuwala sie na zachod korytem oldman riwer po drodze splukiwajac piasek w rzece od czasu do czasu znalezli ziarenko zlota. W tej grupie bylo 2 przyjaciol Lemon and Blackjack. Wiec oni odlaczyli sie od grupy i zaczeli szukac zloto na wlasna reke. Wiec zostali oboje uszczesliwieni. Kiedy po pewnym czasie odnalezli zlota zyle zlota. Lemon and Blackjack zostali bogaczami. Cieszyli sie bardzo ze sa bogaczami. Ale jak ze zlotem jest uhmto i w to miejsce diabel palec wlozykwasny. Nastapila noc. Przed spaniem zaczeli sie klocic,Lemon obudzil sie i zrzucil z siebie nakrycie, zlapal za siekiere i uderzyl swojego przyjaciela w glowe.Zabil go. Lemon bardzo sie wystraszyl to co zrobil. Przez noc nie mogl spac,i rozmyslal nad tym co popelnil. Nikomu nie spomnial o tym. W niedlugim czasie Blackfoot Indians byli swiatkami tej zbrodni. Opowiedzieli wrzystko dla swojego wodza, a ich wodz zglosil na policje, a policja zwalila wine na Indianow. Lemon nie mogl przezyc tego morderstwa,swojego przyjaciela, rozpil sie bardzo i jednej nocy spalil sie zywcem w swojej gorskiej cabinie w Montanie USA. Od tego czasu duzo ludzi poszukuje tego miejsca, poszukuje tego zlota w zaginionej kopalni Lemon gold mineok. Tym razem wyruszylem w to miejsce z moim psiakiem. Moze ja bede miec troche szczescia cos odnalez. Odnalez ta kopalnie pelna zlota. Wiadomo w jakim miejscu doszlo do morderstwa, zaczalem penetrowac te miejsca godzinami chodzac po lesie i krzakach. Nagle podeszlem do czegos tego co sie nie spodziewalem. Byla to cabina zarosnieta lasem i spruchniala. Kiedy zagladnelem do jej srodka to nagle uslyszalem przeklenstwa,placz i wolanie do boga. Gdzies te odglosy wiatr przywial do moich uszow. Nawet moj pies podniosl do gory oklapniete uszy a tego nigdy nie robil przedtem.unsure Cos wisialo w powietrzu cos z dawnego czasu. Rozgladnelismy sie po okolicy ale tego zlota nie mogli mysmy sie dopatrzec. Powroce znowu w to miejsce w przyszlosci i bede szukac tego zlota. Bede musial zaczac chodzic w kolko od malego koleczka az do wiekszego kola. Przez to kazdy skrawek ziemi dopatrze. Tym razem przyjaciol nie zabiore ze soba. Bede sam szukalok ...Zdjecia z poludniowych czesci alberty........                                                                                                                                     ....ciag dalszyok


14-07-2014 12:33 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #252
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Po bardzo ciezkiej dniowce. A szczegolnie po bardzo nerwowym podnieconym czasie spedzonym na poszukiwaniu Lost Lemon Mine. Wrzystcy bylismy zmeczeni. Na nasze zmeczenie wplynela piekna sloneczna i upalna pogoda. Bylo bardzo cieplo w lesie. Przez ta sloneczna pogode to nawet komary odeszly i nie meczyly nas podczas nocnego odpoczynku. Szukalismy spokojnego miejsca do spania gdzies nad rzeka. Znalezlismy fajne miejsce i zatrzymalismy sie na noc. Komarow nie bylo a pies mogl sobie poplywac od czasu do czasu w rzece. Miejsce skromne nad rzeka na nocleg. Kilka dziesiat metrow od naszego miejsca odkrylem fajny maly wodospad. Bylo goraco i postanowilem sobie zabrac prysznic. W takim terenie uzywam specjalnego plynu do mycia ktore nie pozostawi slad nieczystosci w naturze. Noc mialem swietna do spania, mialem szum strumyka cala noc . Tylko lekki dreszcz przeszedl mi przez skure, kiedy obudzilem sie ze snu i widzialem na wlasne oczy Ducha z zaginionej kopalni zlota. Nie moglem sie z tym duchem dogadac,nie chcial wskazac mi miejsca gdzie te zloto jest.Sad Wiec powiedzialem mu dobranoc zamknelem oczy i spalem glebokim snem do rana. Smile                         . Obudzilsmy sie o 7 rano wskoczylem na rower na 1.30 godziny. Po powrocie spakowalismy sie i podjechalismy na poludnie. Zanim dotarlem na poludnie do drogi 3 zatrzymalem sie gdzie 5 km od Coleman gdzie byla sobie zarosnieta przecinka w lesie i tam w lasku znalazlem damski but. Byl troche ogryziony przez wiewiorki. Ale to co znalazlem nie podoba mi sie wogole. Jest to bucik prostytutki. nasunelo mi sie pytanie ,, Dlaczego jest w tym miejscu. A moze cos wiecej mozna znalez w tym miejscu. Jutro postanowiam sprawe tego buta przekazac policji.     . wiecej zdjec z tego miejsca az do Coleman.ok                                                             .... Kiedy dojechalem na poludnie do drogi 3. Ta droga jechalem na wschod. Po drodze znaduje sie miejscowosc Frank. 1903 byla wielka tragedia. Frank byla to miejscowosc gdzie zamieszkiwalo okolo 600 ludzi. Mieszkancy pracowali w kopalni weglowej a bylo ich kilka wtych okolicach. Jedna z tych kopalni byla pod ta gora. gdzie miejscowosc sie znajduje. O godzinie 4,10 rano czesc gory sie uwiozla i zasypalo cala miejscowsc. Zasypisko jest przeszlo 1km szerokosci, 425 metrow dlugosci i 150 glebokosci. Wrzytscy ludzie w tej miejscowosci zgineli. Tylko sie ci uratowali ktorzy byli w podziemia w kopalni na nocna zmiane. jadac bardziej na wschod przed miastem Lundbreck mozemy zobaczyc Lundbreck Falls. Od tego miejsca bezposrednio wrocilem do domu.Smile Wiecej zdjec....                         .....


14-07-2014 01:38 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Oliwka

*****


Postów: 1,763
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2013
Status: Offline
Post: #253
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Grizzly, ależ ciekawe historie opowiadasz.ok U Was poznaje się prostytutki po butach ?giggle
Bardzo mnie ciekawi jak zareaguje na tego buta miejscowy szeryfSmile.
Kurcze, piękna ta Canada, szczęściarz z Ciebieok


14-07-2014 06:46 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grizzly

*****


Postów: 1,250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2013
Status: Offline
Post: #254
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Przez ostatnie kilka tygodni mialem troche umiarkowany wyskok w podgorze. Pogode czasami mamy do 33 stopni w plusie. Wiec wstaje wczesniej rano i zabieram pieska ze soba na rower w podgorze. Nic sie nie dzieje wielce nowego. Powracam do domu przed 12 w poludnie. Tak samo mam takie sobie rodzinne wyjazdy , to ich staram sie zabrac tam gdzie juz bylem juz wiele razy. Takie wyjazdy sa troche nerwowe poniewaz te miejsca sa oblezone przezz duzo turystow, ktorzy przyjada zrobia zdjecie i odjadakwasny. Tym razem ja bylem takim cywilizowanym japonskim turysta. Przywiozlem znajomych popatrzylem zrobilem zdjecie i odjechalem. A takie cos jest nerwowe dla mnieSad. Tutaj wstawie troche zdjec z parku Dinozaurow ,, Bad Land,, i widok na Moraine Lake i Lake Louise w Banff National Park. Oczekuje az na moj urlop w pod koniec sierpnia , wtedy bede sie wloczyl po Jasper National Parkok...                                                         ....


Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2014 08:44 PM przez grizzly.

30-07-2014 08:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #255
RE: Na temat Gor Skalistych w Canadzie.

Można tylko zadroscić.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
30-07-2014 08:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: