Dzięki za literki, fotki i poczęstowanie nas kolejnym/ smacznym kawałkiem Karkonoszy heh tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
Wiem co masz na myśli i tu się z tobą zgadzam.
Choć sama muszę przyznać, że ja tak nie umiem ładnie pisać jak Sylwek. Chciałam od siebie dodać, że ta wycieczka była udana. Mieliśmy
ładną pogodę. W górach tego dnia pomimo upału towarzyszył nam jedynie ciepły wiatr. Na początku szlaku spotkaliśmy kilku "jagodziarzy".Sami również po drodze chętnie się degustowalismy - /Sylwek się obrzerał/ się tymi owocami. Było ich naprawę dużo i były wyjatkowo smaczne.
Bardzo fajne jagódkobranie Małgorzato-piękny krajobraz i równie łaskawa pogoda.
PS-Wcale się nie dziwię Sylwestrowemu apetytowi-na ten produkt natury-choć sam wolałbym w postaci nieco przetworzonej.np.naleśniki ze śmietaną i jagodami w schr.pod Śnieżnikiem.
pozdrawiam
tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
Wiem co masz na myśli i tu się z tobą zgadzam.
Choć sama muszę przyznać, że ja tak nie umiem ładnie pisać jak Sylwek. Chciałam od siebie dodać, że ta wycieczka była udana. Mieliśmy
ładną pogodę. W górach tego dnia pomimo upału towarzyszył nam jedynie ciepły wiatr. Na początku szlaku spotkaliśmy kilku "jagodziarzy".Sami również po drodze chętnie się degustowalismy - /Sylwek się obrzerał/ się tymi owocami. Było ich naprawę dużo i były wyjatkowo smaczne.
Pozdrawiam.
Rzeczywiście wzorcowa wyprawa, w doborowym towarzystwie. Może nasze grono się powiększy niebawem o jeszcze jedną koleżankę , z pewnego zaprzyjaźnionego uzdrowiska.
Przeczytałem i również jestem zaniepokojony-zarówno samym zamysłem budowy , jak i sposobem wdrażania w życie tego zamierzenia Niestety coraz więcej podobnych przypadków wokół rejonów wartościowych przyrodniczo i turystycznie w Polsce.
Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje??
Co się dzieje pytasz?
Dzieje się źle, bo własna korzyść i samolubne zawężenie spojrzenia na rzeczywistość zagrażają temu co wokół nas najpiękniejsze i najlepsze ...