![]() |
|
Moje Karkonosze - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Sudety (/forumdisplay.php?fid=24) +--- Temat: Moje Karkonosze (/showthread.php?tid=33) |
Moje Karkonosze - Sylwester - 03-09-2006 09:32 AM Pozwalam sobie otworzyć nowy temat - temat o górach które kocham o Karkonoszach, chcę pokazać wszystkim zainteresowanym "mój" świat... 2-3 września / wczoraj-dziś na styku lata i jesieni wybrałem się z żoną w Kozacką Dolinę powyżej "2 mostków", to takie omijane turystycznie miejsce pomiędzy szlakami prowadzącymi z Przesieki na Przełęcz Karkonoską i z Jagniątkowa do Petrowej Boudy, teren dziki, porośnięty młodym lasem, trochę bagnisty /co jest typowe w Karkonoszach/ ostęp pomijany nawet eksploracyjnie-zbieraczo, miejsce które wybraliśmy na biwak leży na granicy Parku Narodowego i styku opadających ku sobie zboczy Suchych Wzgórz i stoku z Bażynowymi Skałami. Koniec opowieści, czas na zdjęcia: 1. To nie pożar, to pożegnanie dnia znad Bażynowych Skał 2. Kotlina Jeleniogórska i migające światła mojego miasta 3. Widmowy las, albo po prostu chmury przyszły powiedzieć nam dzień dobry 4. W Karkonoszach widać już barwy jesieni 5. Otoczenie miejsca gdzie biwakowaliśmy - brak śladów cywilizacji - tego szukałem 6. Dookoła pełno było takich nierealnych miejsc 7. Małgosia - dzielna turystka 8. Zapraszam w Karkonosze RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 03-09-2006 09:34 AM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 03-09-2006 03:57 PM No prosze jak pięknie :-). Dzięki Sylwek za ten temat, bede go pilnie śledzić i cieszyć oczy widokami z również moich Karkonoszy
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 03-09-2006 04:10 PM Witaj Danusiu - dzięki za zachętę, a ciąg dalszy za tydzień, może trochę jesiennie pięknych wrzosów z czeskiej strony pasa granicznego, znam jedno takie miejsce gdzie jesienne słońce przegląda się w kałużach pomiędzy kępami zeschłej trawy... RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 03-09-2006 05:54 PM Ja również będę śledzić ten wątek. Dziękuje Sylwkowi za wrzucenie fotek-zwłaszcza tych, na których zaczyna się nam malowniczo kreować jesień. Ja jestem baaaardzo chora na te kolory jesienne-kolory polskiej złotej jesieni...Moim marzeniem jest trafić kiedyś na taką pogodę w górach, dzięki której mogłabym popodziwiać i móc "poczuć" to wszystko...loooosieee...to musiałoby być coś przecudnego....jesienne zdjęcia powalają z nóg a co dopiero być tam i widzieć to wszystko na własne oczy.... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 05-09-2006 10:33 AM "być tam i widzieć to wszystko na własne oczy...." Karolinko - popatrz na mapę nie masz, aż tak daleko w góry, a w przypadku gdybyś wybrała Karkonosze dostaniesz ode mnie ofertę turystyczną i będziesz mogła wybrać i atrakcje i pobyty i noclegi i trasy ... zapraszam w Karkonosze, a jak dasz mi cynk dostatecznie wcześnie to jestem w stanie zrobić sobie wolne i pokazać Ci moje góry /za + dz.:-)/ RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-09-2006 12:31 PM 9/10 września - powrót w Karkonosze choć z powodu Tour de Pologne wyprawa rozpoczęła się nie w Białym Jarze w Karpaczu, lecz w Sosnówce gdzie autodus skończył trasę. Po 3 godzinach tuptania drogą doszliśmy tam gdzie mieliśmy dojechać i heja w góry. Przez Kocioł Łomniczki do Śląskiego Domu, trochę zmęczeni kolarsko-krajoznawczą wycieczką i wobec wszechobecnej mgły postanowiliśmy przenocować w schronisku. Wieczorem wyjście na Śnieżkę gdzie zaplanowaliśmy zjeść kolację, w międzyczasie chmury zeszły niżej i pokazały się nierealne widoki. W nocy przymrozek, poranek wprost bajeczny, przeszliśmy do Lucni Boudy, śniadanie na mostkach, powrót do Polski przejściem turystycznym na czerwony szlak, dalej Strzecha Akademicka i Żółtym do Karpacza skąd w ostatniej chwili przed zamknięciem trasy wróciliśmy do Jeleniej Góry. Tyle o wycieczce - teraz zdjęcia: 1.Tak wygląda reklama radzieckiej knajpy w Karpaczu 2.Symboliczny cmentarz "Ofiar Gór" w Kotle Łomniczki 3.Jesiennie pomalowane trewy na zboczu Śnieżki 4.Widok na Kowarski Grzbiet i pastele mijającego dnia 5.Spodki i Kaplica na Górze 6.Nagroda za wytrwałość RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-09-2006 12:38 PM 7.Obietnica dobrego dnia 8-9.Torfowisko z barwami jesieni, bardzo -bardzo ładne miejsce 10-11. Miały być refleksy słońca i kałużach - proszę, oto one 12.Strzecha Akademicka - miejsce z klimatem. RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 10-09-2006 03:35 PM Mam pytanko. Jakie miejsce w takim razie byłoby najlepszym punktem noclegowym z którego można by było wyruszać na szlaki-interesuje mnie polska część Karkonoszy. Z informacji które znalazłam dowiedziałam się, że główny węzeł szlaków turystycznych znajduje się na granicy Karpacza i Karpacza Górnego. Czy są tam w miarę przyzwoite ceny....takie wiadomo...na studencką kieszeń hehe.Za odp. z góry dziękuję
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-09-2006 05:24 PM Czyżbym Cię zainteresował Karkonoszami Karolino? Jeśli tak to cieszę się niezmiernie, tym bardziej, że to piękne góry ... Na twoje pytanie odpowiadam, że najlepiej było by sprawę rozłożyć na 2 schroniska, np. Strzecha Akademicka i Szrenica, a optymalnym rozwiązaniem jednoschroniskowym było by Odrodzenie, ale osobiście tej opcji nie polecam. Pod tym linkiem znajdziesz informację o schroniskach, w razie wątpliwości lub pytań pisz na priv, pozdrawiam http://www.wkarkonosze.net/schroniska.php RE: "Moje Karkonosze" - fasmac - 13-09-2006 08:02 AM To co widzę to pięknie w tych Karkonoszach. Trzeba będzię się w niedalekiej przyszłości wybrać. Możesz coś polecić na początek?? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 13-09-2006 12:13 PM Pewnie, że tak - na początek polecam Szrenicę ze Szklarskiej Poręby przez Halę Szrenicką, z grzbietu eksploracja w kierunku Czech i zejście szlakiem koło schroniska Pod Łabskim Szczytem. Nie wiem dlaczego właśnie taką trasę zaproponowałem, ale jest ona OK, choć dla mnie prawdziwa przygoda zaczyna się dopiero zimą, gdyż ja jestem badaczem śnigu - miłośnikiem zimowych szlaków, poczekaj - juz niedługo zobaczysz moje zimowe on line zdjęcia z Karkonoszy i Tatr, wtedy dopiero zaczyna się zabawa... na początek 3 fotki z ostatniej zimy, choć już z tego roku RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 16-09-2006 05:55 AM no to pa-pa, za oknem trochę wieje, ale przecież "o to chodzi" - idę bo czas, zdjęcia ze szlaku po powrocie ... To już jesień, co prawda cieplutka, ale bardzo wietrzna - nie ma 2 zdań, lato zrobiło nam pa-pa, a moja trasa prowadziła od Wangu przez Polanę do Samotni, Strzechy, a ze Spalonej Strażnicy czerwonym gł. grzbietem do zielonego i powrót przez Polanę i Drogę B. Czecha do Karpacza. Poniżej zdjęcia : 1. Wang 2-4. Kocioł Małego Stawu 5-6. Równia pod Śnieżką RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 18-09-2006 11:27 PM No i masz babo placek. Ledwo z Tatr wróciłam i nieopatrznie weszłam zobaczyć co też piszczy w karkonoskiej trawie.........i juz mnie nosi, juz w głowie trasy same się układają. Nic tylko trzeba bedzie czas wygospodarować wór zapakować jechać...........równia pod Śnieżką śni mi sie po nocach ;-) "Karkonosze" ;) - KaRoLiNa :) - 20-09-2006 04:17 PM Wiadomość dla Maćka. Może to nie będą dla Ciebie zbyt wyszukane trasy ale ostatnio byłam i sama je przeszłam więc mogę Tobie polecić którąś na dobry początek. Zresztą ile głów tyle pomysłów. Jak zaopatrzysz się w mapkę to wyszukasz sobie na pewno jakieś trasy. Ja tam ze swojej wyprawy jestem bardzo zadowolona. Niżej podane propozycje nie są męczące ani nie sprawiają też zbytnich problemów....nioo...chyba że ktoś trafi na straszny wiatr. Towarzyszył mi on podczas wejścia na Śnieżkę. Looosie-gdyby nie łańcuchy z boku to wywiaaaałoooo by mnie daaaleeeekooo hen hen hehe- i mówię całkiem poważnie. Na szczęście przestało wiać a ja szczęśliwie dotarłam do celu 1.Wyruszamy od kościółka Wang- szlakiem niebieskim do Polany- żółtym do Pielgrzymów i Słonecznika- czerwonym do Spalonej Strażnicy podziwiając z góry położone niżej dwa piękne stawy-Wieli i Mały Staw-później cały czas niebieskim do Strzechy Akademickiej i do Samotni-miejsca pełnego uroku. Spędziłam tam chyba ponad godzinę bujając się na ławeczce. Super miejsce. Dalej niebieskim i z Polany kończymy zielonym-Drogą Bronisława Czecha dochodząc do Dzikiego Wodospadu. 2. Z „Białego Jaru” wejście szlakiem czerwonym. Mijamy schronisko Nad Łomniczką, dalej Wodospad Łomniczki i Jar, symboliczny cmentarz Ofiar Gór i dalej to już na Śnieżkę ![]() 3.Wyruszamy ze Szklarskiej Poręby-Wodospad Kamieńczyka- czerwonym na Halę Szrenicką-zielonym do rozgałęzienia szlaków przed Schroniskiem pod Łabskim Szczytem- żółtym do Śnieżnych Kotłów-następnie do Przełęczy Karkonoskiej czerwonym a później zielonym do Polany. Jest to trasa dość dłuuuuga ale ja zmęczenia nie odczuwałam. Zresztą zawsze trasę można skrócić albo wydłużyć-wszystko zależy od naszych sił, warunków jakie nam się przytrafiły i ogólnie...co ja tam zresztą będę tłumaczyć...przecież każdy o tym wie ![]() Pozdrawiam i polecam wycieczkę w Karkonosze
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-09-2006 05:59 PM Jak miło słyszeć ciepłe słowa o Karkonoszach, z następnego weekendu wrzucę już jestenne zdjęcia ze szlaku, choć nie wiem jeszcze gdzie mnie poniesie ... RE: "Moje Karkonosze" - fasmac - 22-09-2006 07:49 AM Dzięki Sylwester, Dzięki Karolina. Na pewno skorzystam z waszych porad. Mimo niewielkiej ilości wolnego czasu mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku podziwiać widoki pięknych Karkonoszy. Dzięki serdeczne RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 22-09-2006 07:15 PM Wymyśliłem jutrzejszy szlak i choć nie będzie to typowe górskie wyjście, a praktycznie rowerowa wyciczka po pogórzu, to sądzę, że kwalifikuje się do wrzucenia w ten temat - tym bardziej, że to przecież wycieczka u stóp Karkonoszy. W planie trasa Cieplice - Podgórzyn - Przesieka - Jagniątków - Sobieszów / z atrakcji podjazdy podgórskie, urocze miejsce o nazwie 2 mosty, dom niemieckiego Noblisty w Jagniątkowie i szalony zjazd z górki w trakcie powrotu ... łącznie wyjdzie z 30 km, pozdrawiam i do jutra RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 23-09-2006 03:18 PM Jak napisałem, tak zrobiłem, wycieczka przedgórzem Karkonoszy jak zwykle pełna uroku - a teraz zdjęcia: 1. Przesieka - grupa skalna "Chybotek" skąd taka nazwa zgadnijcie 2. Leśny zjazd w kierunku Jagniątkowa 3. Kościół w Jagniątkowie 4. Idealna kobieta: piękna, kształtna i niema, tyle, że zimna 5. LB czyli leżenie bykiem /ka/ w moim wykonaniu 6. Dom Hauptmanna - miejsce z klimatem - zapraszam w Karkonosze RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 23-09-2006 04:21 PM Dzieńdoberek ![]() Chybotek to takusia grupa skalna, kilkumetrowej wysokości. Na samym czubeczku tej „piramidki” granitowych bloczków jest położony taki wielgaśny kamień-nio...tak gdzieś o średnicy ok. 3/4 m.Wsparty jest on tylko w 2 miejscach dzięki czemu można go bardzo łatwo rozkołysać (Nie próbowałam hehe Doczytałam się też, że ze względu na swój kształt kamień ten zwany był także „Misą cukru”. Z Chybotkiem związane są też liczne walońskie podania i legendy o Duchu Gór. Skałę tę otaczała aura tajemniczości i według starodawnych opowieści zamykała ona wejście do podziemnego skarbca
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 23-09-2006 05:14 PM A skąd ta wiedza, z realnego bycia, czy wyczytanych literek? A może widziałaś GO w czasie tej swojej tajnej obecności w Karkonoszach? A może wiesz gdzie w Kotlinie Jeleniogórskiej jest takie cudo? RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 24-09-2006 09:28 AM Heh....wiedza jak to wiedza. Sama do głowy nie wejdzie. Jeżeli do chęci poznania czegoś nowego dodamy ciekawski świata i szczegółów chwytający się mój nos, połączony z doświadczeniem widzenia czegoś pogłębiony o literaturę wyczytanych literek to wyjdzie nam efekt taki jaki wyszedł czyli zadziwiający buaaahahaha.Bardzo lubię poznawać nowe miejsca i jak już gdzieś jestem to „czepiam” się wszystkiego. Takie to już moje skrzywienie hehe. Chybotek to cudo które widziałam podczas mojej -jak to zostało stwierdzone tajnej obecności w Karkonoszach-choć tajna ona nie była.Nie moja wina, że nikt nie chciał mi towarzyszyć na tej wyprawie hehe. AleM odważna dziewczynka i radę dałam sE sama. A co do pytanka to zaskoczę Ciebie ale znam odpowiedź Takie cudo to znajduje się w Kotlinie Jeleniogórskiej a konkretnie to ten mały kamień z napisem „Odmierzaj swój czas rytmem serca” mieści się przed pięknym kościółkiem w Jagniątkowie. Miejsce warte zobaczenia...
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 24-09-2006 11:10 AM Jestem pod wrażeniem Karolino, w nagrodę dostajesz zdjęcie całości RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 26-09-2006 07:14 AM W Karkonoszach byłam zimą. Zachwyciły mnie swym urokiem i koniecznie musiałam tu wrócić i zobaczyć je w wiosennej szacie. No i udało się (relacja kolegi) http://www.foto.pwsk.pl/2006/06/03/karkonosze-samotnia-sniezne-kotly/ Po tej przygodzie juz tylko szukam okazji by tam wrócić. Ciekawe jak też wyglądają jesienią ;-) RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-09-2006 10:56 AM "W Karkonoszach byłam zimą" - napisała Danusia, a pochwał się Danusiu kto to na Ciebie cholera tyle godzin czekał w zaspie pod Szrenicą :-) RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 26-09-2006 01:52 PM Sylwester napisał(a): a pochwał się Danusiu kto to na Ciebie cholera tyle godzin czekał w zaspie pod Szrenicą :-)
Z smsa którego wtedy dostałam jasno wynikało że siedzisz sobie w schronisku i nudę zapijasz browarem RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-09-2006 05:47 PM No i zrobiłem tą Suchą Górę/z Małgosią/, dojście niebieskim szlakiem z Przesieki z drogi prowadzącej w kierunku Przełęczy Karkonoskiej - wejście w odbijający w lewo dukt leśny /na wysokości 2 Mostków - widać je z szosy w Kozackiej Dolinie/, po kilkudziesiąciu metrach przejście w biegnącą w prawo ścieżkę, dalej pomiędzy głazami, jagodzinami i suchymi zmurszałymi pniami martwego lasu w kierunku południowo wschodnim. Po około 30-40 minutach intensywnego podejścia /można więcej wywęszyć, niż zobaczyć ścieżkę/ dochodzimy pod wierzchołek z uroczą grupą skalną, a właściwie trzema grupami, a potem to już skakanie po skałach zajmujących najwyższe piętro góry. Oczywiście zrobiłem sobie wspinaczkę skałkową, choć wiało pierońsko... cała impreza trwała 4 godziny, ale z popasem na wirechu i sprawami komunikacyjnymi ponad 5, pogoda dopisała - a, że wiało - to już jesień przecież, zejście z Suchej Góry pomiędzy młodnikiem, trochę bagnistym rejonem między potoczkami z azymutem na Śląskie Kamienie i dalej już niebieskim do Przesieki. Bardzo przyjemna wycieczka, a teraz zdjęcia: RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-09-2006 05:51 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-10-2006 05:47 PM Planowałem trochę eksploracji w Karkonoszach, wyszło inaczej bo zrobiłem sobie wycieczkę na Chojnik, dziś byłem tam, gdyż nie miałem możliwości ruszyć na górsko-karkonoski szlak, na wycieczkę poszliśmy z Sobieszowa czarnym szlakiem do zamku, na zamku zabawa w chowanego, bieganie po blankach, wyglądanie z baszty, zbieranie kolorowych liści ... następnie powrót w kierunku Zachełmia przez Kamienny Mostek, a potem to "zgubił" nam się szlak i wyszliśmy dopiero w Przesiece niedaleko sklepu. Pogoda dopisała, wedrowaliśmy prawie 6 godzin, jesień wyzłociła pięknie liście, słoneczko - lekki wietrzyk, zrobiliśmy z 25 km , a teraz zdjęcia: RE: "Moje Karkonosze" - BusterFM - 21-10-2006 05:51 PM No pięknie ![]() Dawno nie byłem w okolicach. Musze to naprawić
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-10-2006 05:51 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - rob - 21-10-2006 06:01 PM W Karkonoszach byłem tylko raz, dawno, dawno temu. Pamietam Snieżke w kwietniu zasypana śniegiem i jakiś bajecznie piękny staw. trzeba tam się bedzię kiedyś wybrać. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 21-10-2006 07:10 PM "Kurcze". Ładnie tam .Sam nie byłem -trochę za daleko.Ale dobrze że na tym forum są forumowicze z różnych zakątków Polski .Więc mamy możliwość wirtualnej podróży.
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 23-10-2006 07:00 PM Karkonosze: Pierwsze góry, którymi się zachwycałem będąc w wieku bohaterów. Pierwsze, które mnie zafascynowały, których treść mnie porwała... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 23-10-2006 08:41 PM Witaj Roman - co to za ustrojstwo, oświeć ignoranta RE: "Moje Karkonosze" - wapiennik - 24-10-2006 09:27 AM Witam ! Wspaniałe zdjęcia! Doskonały pomysł, to wspaniałe góry. Sam rzadko bywam, ale wspomnienia mam egzotyczne: zwłaszcza burzę na dnie Śnieżnych Kotłów, gdzie dopadła mnie w kwietniu 1995.. Czułem się jakbym siedział w garnku a ktoś walił młotem w niego. Może masz jakieś zdjęcia Śnieżnych Kotłów, bo chyba warto pokazać? (Mi zostały tylko pamiątki na kliszy fotograficznej). ![]() Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 24-10-2006 10:33 AM z kotłów ? ... a może w kotły w weekend pójdziemy sobie z Małgosią i dostaniesz prezencik w postaci zdjęć, pomysł dobry i o ile pogoda nie sprawi psikusa, to zrobimy sobotnio te kotły ... pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - wapiennik - 24-10-2006 10:47 AM Zazdroszczę Wam... Powodzenia. Tylko uważajcie na burzę. A zdjęcia na pewno spodobają się wszystkim. Ja się wybieram z Basią (ale Basia to córeczka moja) na Skrzyczne. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 24-10-2006 05:21 PM Sylwester napisał(a): Witaj Roman - co to za ustrojstwo, oświeć ignoranta
Można jaśniej RE: "Moje Karkonosze" - Pedro - 24-10-2006 05:26 PM Pewnie Sylwestrowi chodziło o Twój emblemat AE-1 jeśli dobrze się doczytuję. Dołączam się także do pytania.
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 24-10-2006 05:33 PM Jeden z najlepszych analogowych aparatów Canon AE-1Program z naderjasnym obiektywem FD 1.4/50. To już Legenda. A zdjęcia, które robi w każdych warunkach to rarytasy .
RE: "Moje Karkonosze" - Pedro - 24-10-2006 05:37 PM No teraz już wszystko jasne RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 24-10-2006 05:38 PM oczywiście, że pytałem /o ile to nie tajemnica/ o tą maszynkę z licznikiem ... dzięki Pedro - dobra edytuję, bo już widzę odpowiedź, dzięki za informację RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 28-10-2006 06:35 PM To ostatnia taka w tym roku karkonoska relacja, już bardzo-bardzo blisko pierwsze zimno-białe zwiastuny mojej ulubionej pory roku, lecz tymczasem cieszmy się jeszcze barwami jesieni... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 28-10-2006 06:40 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 29-10-2006 09:54 AM Dzięki za relację ze zdjeciami.W taką deszczową pogodę jak dziś -nie chce się nigdzie wychodzić .Więc w sam raz czas na przeglądanie galerii zdjęciowej.
RE: "Moje Karkonosze" - wapiennik - 30-10-2006 08:39 PM Witam ! Udana jak widać wyprawa. Zdjęcia bardzo ciekawe a i pogoda chyba bez zarzutu i jak widać pustawo na szlaku. (Ja, koniec końców, zrezygnowałem ze Skrzycznego za to z córką przeszliśmy tzw 'Sokolą Perć": od Sokolicy po Trzy Korony. Pogoda taka sobie a turystów na szlaku jak na lekarstwo). W ostatnim numerze "NPM" również cztery urokliwe fotki z Karkonoszy, w tym, tak jak u Ciebie, Szklarka. Pozdrawiam gorąco. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-11-2006 08:32 PM W Karkonoszach już zima, przyszła i nie odpuści, aż do wiosny. To pierwsze takie moje wyjście w śnieg po lecie - najpierw radość przywitania ulubionej pory roku, potem aklimatyzacja i przypominanie sobie sposobów zachowania w śniegu i zawierusze, a później - hmm, później to zapukałem do drzwi raju, a mówiąc bardziej pragmatycznie : prawie 6 godzin w mroźnym gnanym zawieją powietrzu, nie za zimno lecz na grani temperatura w zamieci do -7, śnieg puchowy, jeszcze nie związany z podłożem, trasa od Białego Jaru przez Kopę do Śląskiego Domu, powrót porzez Strzechę Akademicką starym torem saneczkowym do Karpacza. Na pierwszych zdjęciach kocioł Białego Jaru i zbocze z ludźmi z tego stoku w przeszłości zeszła lawina, następne to mój pean dla ulubionej pory roku. Pzdr. i zapraszam w Karkonosze RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-11-2006 08:34 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 04-11-2006 08:43 PM Pięknie Sylwek, Karkonosze, taka niewinna nazwa a jak tam pięknie, nie wiedziałem że tak fajnie tam u Ciebie za progiem domu, no trzeba się będzie wreszcie wybrać, szczególnie że znawcę terenu już znam!! RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-11-2006 08:49 PM Umówmy termin i wyrwij się kiedyś na wekend, nie masz daleko, a zobaczysz jak tu pięknie i jak smakuje czerwone wytrawne w zaspie ... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 04-11-2006 09:39 PM Będę szczery i powiem ,że gdyby ten śnieżny puch miał ze 20 stopni plus tobym nic na zimę nie powiedział .Cóż ale nie wszyscy są morsami.Moim starym kościom taki mróz nie służy.Ale widoki o każdej porze są ciekawe Chociaż osobiście przepadam za jesiennymi.Pozdrawiam ![]() Ps A czy Sylwester wiesz skąd ta nazwa Karkonosze? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-11-2006 09:55 PM spoko Spoko, oto odpowiedź: Nazwa Karkonosze ma długi rodowód. Pierwsza nazwa gór pojawia się w II w. n.e. - grecki geograf Ptolemeusz, Karkonosze opisał na mapie Korkonotoi. Następnie używane były też nazwy: Montes Niviferi (Góry Śnieżne), Gigantei (Góry Olbrzymie), bądź w języku niemieckim Schneegebirge lub Riesengebirge. W polskich opisach podróżniczych z wieków VIII-XIX używana jest nazwa Karkonosze (K. Ujejski, 1847 r.) jak i Góry Olbrzymie (W. Pol, 1847 r.) . Prawdopodobnie nazwa wywodzi się z prastarego pierwiastka Kar, oznaczającego kamień lub górę. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 05-11-2006 01:11 AM Dzięki Sylwek za porcje pięknych zdjęć, to jak balsam dla stęsknionej duszy. Strasznie mnie ciągnei w te góry, codziennie przegladam przewodnik i w myślach układam trasy. Och zeby tylko udało mi sie choć raz tej zimy je znów zdeptać. RE: "Moje Karkonosze" - Ustrik - 05-11-2006 07:29 AM życze ci aby ten choć raz był jednym z tych niezapomnianych ![]() karkonosze - muszę się tam wybrać. koniecznie! RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 05-11-2006 10:11 AM NioM....brawo Sylwek Czyli inauguracja sezonu śnieżno/zimowego należała do udanych![]() PS:Szkoda, że sprawa z kalendarzem jest już zamknięta bo ta ostatnia fota jest naprawdę super Na listopad byłaby w sam raz...
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 18-11-2006 06:34 PM Witam Sylwek, ostatnia miniaturka w 49 poście - gdzie to jest? Czy to między Wielkim Szyszakiem a Kotłami, czy w drodze na Śnieżkę za Strzechą, czy jeszcze gdzie indziej? PS. Zmieniłem avatar, bo to kółeczko niepotrzebnie irytowało
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-11-2006 08:31 AM to górny odcinek ze Spalonej Strażnicy w kierunku Strzechy, i choć jest tam spadek to wygląda "jak pod górę" - pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-11-2006 09:30 AM Pozdrawiam - wczoraj odwiedziłem Karkonosza w Jego królestwie. Okazało się, że trochę mnie osłabiło ostatnie choróbsko, ale mimo zrobiliśmy sobie małą przebieżkę z Przesieki na Przełęcz Karkonoską i niezawiele porozłaziliśmy się na górze - chciałem więcej i dalej, ale nie tym razem, bo i zmęczony po przepracowanej nocy i po rekonwalescencji pogrypowej, a i obecność znajomej i psa nie preferowała "normalnego" szlakowego wyjścia /bo obecność Gośki-Małgośki wręcz preciwnie, ale to żona i na dodatek moja-prywatnie/. W Kotlinie Karkonoskiej ciepławo i trochę za niskie ciśnienie, wyżej od poziomu regli świerze powietrze mile rozbudzało organizm. Od wysokości początku karłowacizy drzew temperatura odczuwalnie niższa, a wietrzyk zamienił się w normalne ziemnie prawie-przenikiliwe wietrzysko. Tuż przed przełęczą pozostały wytopione czapki śniegu, a na samej górze normalna karkonoska wygwizdawka. Chciałem wleźć choćby na Mały Szyszak, lecz tam już gołoborze, więc pies miałby ciężko ... - zrobie to sobie następnym razem, następnym razem już bez zwierzaka zrobię sobie normalnie podwójnyextr. i nadrobię zaległości. Na górze Liczyrzepa zrobił nam prezent i rozgonił chmurzyska, pokazało się łądniutkie niebo i przez chwilę słonko pokazało ciepłe oblicze /zwracam uwagę na zdjęcie 10 - to jedno z moich bardziej udanych w tym roku zdjęć/, zima jakby na troszkę odstąpiła, choć wszędzie w załomach i pod głazami pozostawiła swój biały ślad, wróci niebawem - niech wróci bo ma tu przecież swojego fana ... teraz zdjęcia i patrzcie jakie te Karkonosze piękne ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-11-2006 09:33 AM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 19-11-2006 01:14 PM Fakt zdjęcia ładne.,i wyprawa udana.A czy ten Karkonosz przejął już pałeczkę po Liczyrzepie.Czy podzielili się Karkonoszami? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-11-2006 01:30 PM to ta sama osoba, po prostu drugie imię ma z bierzmowania, choć ma też inne przezwiska bardziej i mniej eleganckie RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 19-11-2006 01:44 PM To bierzmowanie myślę- w Łabie się odbyło Ale spotkać go Wam było pewnie miło Swoje królestwo pięknem -chojnie obdarował Żadnego bogactwa przed ludźmi nie schował
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-11-2006 01:47 PM Bierzmowanie w Polsce bo on polskim człekiem i na bierzmowanie wybrał polską rzekę ... RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 19-11-2006 08:08 PM Sylwester napisał(a): (...)zrobiliśmy sobie małą przebieżkę z Przesieki na Przełęcz Karkonoską (...)
Przebieżka, akurat RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 20-11-2006 10:14 AM Ale miałes piękną pogodę..........no i psinka ekstra, świetnie pozuje do zdjęć :-) RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-11-2006 10:42 AM
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-11-2006 05:54 PM Pozdrawiam - znów będę pisał o Karkonoszach, jak wyjadę w Tatry to i o Tatrach napiszę, ale tymczasem jestem w domu więc Karkonosze. Dzisiejsze wyjście było rodzinne, bo Małgosia nie dość, że w pełni wyposażona już turustycznie, to jeszcze złapała bakcyla i nie odpuszcza żadnego mojego touru. Dziś w poszukiwaniu zimy przeszliśmy z Karpacza ścieżką Bronka Czecha na Polanę, do Piegrzymów gdzie trochę powłaziłem na skały i o zgrozo kobieta moja oświadczyła, że jej też to się podoba i też zrobiła trochę ścianki .... Potem przeszliśmy na główny grzbiet gdzie wlazłem sobie na Słonecznik/a po szczęśliwym zejściu szlak poprowadził nad kotłąmi na rozdroże i ze Spalonej Strażnicy do Lucni Boudy, miałem w planach dojść na Lucni Houre, ale za dużo czasu zmitrężyliśmy na skałach. Zejście przez Strzechę, trawersem /tym katastroficzno-lawinowym/ do Białego Jaru i powrót do Karpacza. Nowe spodnie Małgośki -Milo sprawdziły się znakomicie, termos obiadowy również, mieliśmy z wora 2 posiłkowy gorący obiad, na moje spodnie się nie doczekałem - podobno dopiero sprowadzają mi je na zamówienie. Załączam kilka zdjęć Liczyrzepy z dedykacją dla Spoka, oraz jedno z Carlbergiem z dedykacją dla Fazika, zdjęcie baru "Czarownica" wiadomo dla kogo dedykuję ... hehehe. Pogoda: słonecznie, lekki wiatr, temp. 10-12 stopni C, śnieg jedynie w północnych załomach i pod kosówką, szlak pustawy, zimy brak - wycieczka udana, zapraszam w Karkonosze, brać forumową pozdrawiam, a teraz zdjęcia: RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-11-2006 05:58 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 26-11-2006 07:52 PM No pięknie, dzięki za Carlsberga, cudna niedziela wam się udała, ja dziś z domu nosa nie wystawiłem, no cóż, jak nie teraz to za tydzień. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 26-11-2006 08:05 PM Piąte zdjecie wydaje mi sie ze jest robione z okolic Słoneczników, czy to Rudawy Janowickie? Pogodę miałeś równei piękną jak ja....no i dzięki za pozdro z Równi
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-11-2006 08:14 PM Oczywiście, że Rudawy - a teraz zagadka specjalne dla Ciebie, jak się nazywają te 2 jednakowej wielkości górki zwane potocznie "cyckami" ? RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 26-11-2006 08:51 PM Jedna to Skalnik,a druga Dzicza Góra. Na Skalniku byłam, panoramę podziwiałam, tylko w schronisku Szwajcarka piwa nie ma, soczkiem musiałam sie zadowolić
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-11-2006 08:59 PM Sokolik - Krzyżna Góra RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 26-11-2006 09:35 PM Świetne te fota Liczyrzepy.Bardzo fotogeniczni.Ale najwspanialsze zdjęcie to zwieńczenie Słonecznika (Sylwester z kwiatka na kwiatek?).Uwielbiam fantazyjne formy ostańców piaskowcowych .Gdybym tam był to pewnie też bym wlazł nań. No i miło słyszeć, że małżonka złapała bakcyla górskiego.Gdyby nie Forum,to pewnie nie dowiedziałbyś się o predyspozycjach żony.Pozdrowienia dla żony.Czekamy na Forum. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-11-2006 12:54 PM To nie piaskowce brachu Słonecznik ( 1423 m) to skałka granitowa o wysokości 12 m, stojąca poniżej wierzchołka Smogorni (1488 m). Za pozdrowienia dziękuję. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 27-11-2006 01:05 PM No kurcze co za wstyd .nie sprawdziłem wcześniej budowy geologicznej.A ponieważ byłem kiedyś w górach stołowych piaskowcowych więc automatycznie karkonosze do takich zaliczyłem RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-11-2006 01:12 PM Nie ma sprawy - nic sie przecież nie stało, a powiem Ci, że mimo tego, że to granity to jest cholerna różnica w odniesieniu do "młodych" tatrzańskich ścian, gdyż karkonoskie ostańce poddane o wiele dłużej erozji mają to do siebie, że o wiele trudniej znaleźć na nich pewne chwyty przy wspinie, ale to całkiem inna bajka ... RE: "Moje Karkonosze" - rob - 27-11-2006 07:32 PM Jużtam coś spijasz? Co to toto? RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 27-11-2006 07:46 PM No tak, spokoju mi nie dawało od wczoraj, no i w domu dziś sprawdziłam i widze że hmmm, nie wiem gdzie byłam. To faktycznie Sokolik i Krzyżna Góra czyli "biust Lollobrygidy" . Ech te nazwy, nic sie głowy nie trzymają.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-11-2006 07:52 PM 1. Spijam Carlsberga /goryczka jest w nim doskonała/ 2. To nie żaden biust tylko normalne polskie "cycki" RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 27-11-2006 08:35 PM Tak jest "Cycki" i już, i doskonale je widać z Jeleniej a szczególnie z lotniska gdzie zabezpieczałem dwa razy koncerty. RE: "Moje Karkonosze" - rob - 27-11-2006 08:40 PM Sylwester napisał(a): 1. Spijam Carlsberga /goryczka jest w nim doskonała/
RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 27-11-2006 09:05 PM Ech faceci..........
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-11-2006 09:34 PM prawda Rob, a trzecie z ulubionych i też w zielonej flaszce nazywa się na literkę H - hehehe dołożyłem matrixową tapetkę - pozdrowienia dla czarownicy RE: "Moje Karkonosze" - rob - 27-11-2006 11:26 PM I to jest świeta Trójca
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2006 04:03 PM Wróciłem z magicznych miejsc, więc opowiem jak było ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2006 04:05 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2006 04:08 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 10-12-2006 04:40 PM Pani Zima poczeka aż będziesz w górach sam bez małżonki, wtedy sie do Ciebie przytuli, ale serca nie zmrozi. Fotki tajemnicą okryte, przyjemne, takie inne od tych robionych w tym samym miejscu w innej porze, góry są piękne zawsze a ich oddech czuć głębiej i mocniej gdy jesteśmy tam a wokół ich nie widać ale mocno czuć ich obecność, aż chce się znów i znów tam wracać. Miły weekend, gratulacje. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 10-12-2006 05:54 PM Z zimą na grani jescze sie nie raz zmierzysz A te fotki z mgiełka takie mistyczne .Podobają mi się takie -pełne tajemniczości.A co to za skała z przyczepioną czerwoną postacią . Piekna A powiedz mi jeszcze Sylwester czy szedłeś kiedyś granią Gór ołowianych (w Kaczawskich) podobno są tam ładne skałki Bardzo lubię oglądać fantastyczne postacie skałek RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2006 06:03 PM ta czerwona postać to /cholera/ mój taniec z szablami na śliskich granitach Kukułczych Skał - co do Kaczawskich, to od Rudaw Janowickich musiałem je trochę przejść - choć szczerze mówiąc nie pamiętam, dlatego zapraszam Cię Spoko na wspólne zwiedzenie tego rejonu http://www.kaczawskie.pl/poloz.htm RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 10-12-2006 06:13 PM Mam w planie kiedyś wybrać sie w Karkonosze i inne ciekawe okolice Ale kiedy? Raczej nie w 2007 .Ale później -kto wie?.Byłem z dziećmi w okolicach Kłodzka i w Górach stołowych .I szalenie podobały mi sie tamtejsze skały.Przy takim wyjeździe w Karkonosze myślę zachaczyć o Rudawy janowickie i Adrżparskie skały w Czechach.Możeza 2 lata dojdzie to do skutku RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 13-12-2006 07:33 PM Dopiero teraz zobaczyłam tą relację i mowę mi odjęło......ja chcę w Karkonosze!!!! RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 13-12-2006 07:46 PM w sobotę w śnieg w nowych stuptutach - zapraszam RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-12-2006 07:25 AM Nie wszystko zdążyłem w głowie pozamykać - nie wszystko dało sie poukładać przed sobotnim wyjściem w góry, lecz wyjść musiałem, a co dalej to zobaczycie ... Zaczeliśmy z Karpacza w kierunku na Sowią Przełęcz, trudny był ten szlak - bo z ogromnym bagażem różnych spraw w głowie, było tak do miejsca gdzie wróżka spod Kruczych Skał pokazała mi inne dzikie "łupkowe" ostańce, >chodź tu straceńcze< kusiła >chodź zobaczymy czy dasz radę< głupie upiorne gadanie pomyślałem i ... uległem. Wlazłem na 10 metrową skałę, bardzo poerodowana, bardzo szpiczasta i ostra, bardzo niepewna ta ścianka była ... /juz dawno nie dostałem takiego adrenalinowego kopa jak ten / zejść ta samą drogą juz nie miałem odwagi ... jeszcze nie teraz ... po prostu zlazłem zboczem obok. Od tego momentu zgodnie z prawami chemii i fizyki wszystko sie zmieniło, zmienił się przede wszystkim świat wokół ... szlak też sie zmienił, bo najpierw suchy, potem okraszony łatami śniegu, przemienił się w śliską ścieżkę, a na grzbiecie w śnieżno-lodową rynnę, by wyżej pokazać zęby kamieni spod wywianego śniegu. Gdy tak szliśmy pod co chwila zmieniającym się z niebieskiego na białe niebem od Czarnej Kopy słyszeć się dały pojedyńcze nutki dziwnego grania, nikt najpierw nie wiedział co to za muzyka, szliśmy tak /z Małgosią oczywiście/ wsłuchani w płynące zewsząd dźwięki, dziwne to były akordy - coś jakby wariat przypiął sie do harfy ... działo się to tak długo, aż przeszliśmy na Czarny Grzbiet pod kopę Królowej Karkonoszy, bo tam kakofonia dźwięków zmieniła sie w normalne granie - tam też okazało się co to za granie było - bo nieopacznie daliśmy się wciągnąć w szalony taniec wiatru z chmurami, gdzie za salę balową posłużył wierzchołek Śnieżki, za parkiet kamienie wystające z przewianego śniegu, muzyką był huk przetaczających się mas powietrza, a wodzirejem oczywiście Karkonosz siwobrody. Wytańcowaliśmy sie szalenie, aż tchu nie można było złapać /znacie na pewno to uczucie gdy wiatr tak mocno wieje, że nie można oddychać/ ja troche sie opierałem, ale Gośkę wytargało i wyobracało okrutnie, nie mogła bidula utrzymać sie szlaku, ciągle odchodziła gdzieś w kierunku na kocioł Łomniczki /zgodnie z kierunkiem wiania/ zabawne to było, ale tylko do momentu kiedy była blisko, bo potem to juz za rękę musiałem ja trzymać by mi całkiem żony nie porwało, szkoda by było tym bardziej, że ładna... To był jeden z bardziej wietrznych dni w moim życiu, dla Małgosi hehe najbardziej, było szalenie i wspaniale, a to wszystko co wywiało nam z głów zostanie w pamięci na długo. /paradoks ale prawdziwy/ Nie wiem z jaką prędkością wiało na Śnieżce, ale wiało wspaniale tym bardziej, że dzień był nie za zimny, okazało się przy okazji, że opłaciło sie zainwestować i w trekingową odzież i w sprzęt - wszystko to zdało egzamin. Ze Śnieżki przez Śląski Dom uciekając przed zmrokiem zeszliśmy do Karpacza - tu zasłużenie w bardzo/bardzo milutkim lokalu zjedliśmy kolację i nareszcie troche odpoczęliśmy- jeszcze jeden udany dzień, jeszcze jeden uśmiech losu - pozdrawiam i zapraszam w Karkonosze, teraz zdjęcia ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-12-2006 07:28 AM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 17-12-2006 10:46 AM Powiem krótko.Wspaniała relacja .Nowe nieznane możliwości Sylwester nam pokazał .Prawdziwy talent pisarski RE: "Moje Karkonosze" - Pedro - 17-12-2006 11:05 AM No Sylwek, ja to w szoku jestem Pokazałeś wielkie możliwości twórcze, tylko pogratulować zostaje. Opisałeś to tak że nie dało się przerwać czytania, aż człowiek do miniaturek zdjęć nie doszedł ![]() Pisząc o tym wietrze to sam mi przypomniałeś sytuacje w których wiatr pokazywał mi jak wielką jest potęgą. W tym roku chociażby przy Łomnickim Stawie tak dmuchało że do wejścia budynku musiałem obejść budynek z drugiej strony niż planowałem, bo prosto pod wiatr to kroku nie mogłem zrobić... Niesamowite są takie przeżycia... Fajną wycieczkę miałeś. Myślę że tutaj możemy nawiązać do innego naszego tematu forumowego. Twoja relacja jest potwierdzeniem, że do udanej wyprawy nie koniecznie potrzeba dobrej pogody (w sensie słońca i widoczności). Takie warunki jakie mieliście wymagały tego, aby zmierzyć się z naturą, poczuć jak ja to mówię "ducha gór". Poczuliście ich bliskość i to sprawiło że ten wyjazd pewnie na długo zapadnie w Waszej pamięci. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-12-2006 11:46 AM pozdrawiam i do ... następnego razu RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 17-12-2006 07:10 PM Pięknie to opisałeś...pięknie...Również gratuluję Wam udanej wyprawy
RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 18-12-2006 12:43 AM Czytając Twoją relacje poczułam wiatr, przypomniałam sobie w jaki sposób gra w uszach, targa ubraniami, obraca dując w obiciążony plecak, zrywa kaptur z głowy i gwiżdże, gwiżdże, gwiżdże...... Dzięki tej relacji choc na chwilę uwolniłam sie z betonu i trzymających mnie tu obowiązków. Czuję się jakbym tam była, choć tak naprawdę ta częśc Karkonoszy jest mi jeszcze zupełnie obca. Dzięki wielkie za tą relację
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-12-2006 05:23 PM A teraz pokażę Wam jak te moje góry wyglądają w święta, pokażę bo wróciłem właśnie z baśniowego miejsca, wróciłem od siebie - do siebie i nie wiem gdzie bardziej jestem u siebie, a może to tak jak z kamienicznikami pozbawionymi lokatorów, choć nie bo przecież nie ściany tworzą miejsce... to może jak z ulubioną bajką, która czeka, aż opadnie kurtyna przymkniętych powiek i wtedy pojawia się wciąż i wciąż, niby ta sama, a ciągle nowa, ciągle oczekiwana i ciągle piękniejsza ... czy jest tu jeszcze ktoś kto wie o czym piszę? Pozdrawiam, a poniżej zdjęcia z Karkonoszy 25 grudnia RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-12-2006 05:26 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 25-12-2006 06:08 PM Bajecznie wyglądaja drzewa i zarośla posypane świeżym utrzymujacym się na nich białym puchem śnieżnym.Co tydzień nowa wizualizacja Karkonoszy.Skarbiec Karkonosza niewyczerpany
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 25-12-2006 08:07 PM No ciekawe czy jesteście jedynymi którym skutecznie udało się oderwać od stołu świątecznego, jak narazie wygląda na to że tak. Pięknie te drzewa w szronie i śniegu wyglądają. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 25-12-2006 08:25 PM Świąta jak z bajki Po prostu pięknie i te choineczki takie ustrojone
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 25-12-2006 08:41 PM Tylko lampki na nich powiesić
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-12-2006 08:46 PM lampki, lampki, pod jedną przecież prezencik leży sobie - a lampki ma w oczach RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 25-12-2006 08:51 PM No tak, ale nie każdy może go rozpakować To prezent TYLKO dla wybranki twego serca, a oczka żeczywiście świecą tęczą. Pozdrawiam Gosię i Ciebie!!
RE: "Moje Karkonosze" - daniel - 25-12-2006 08:54 PM Piękna zima. ![]() Ale chciałbym poinformować, że śnieg nie tylko w Karkonoszach - w Gorcach również jest, a przynajmniej wczoraj przed południem leżał. W Rzekach inny świat - biało na dole i biało u góry. Aż można było poczuć klimat świąt, nie to co na nizinach. Niestety Wigilia, telefony z zapytaniem "Gdzie cię znowu poniosło?" i nie dane mi było nacieszyć się zbyt długo.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-01-2007 08:41 PM Powrót w Karkonosze. Wstałem raniutko i z bólem powiek w przeciwieństwe do Małgosi, która najnormalniej w świecie cieszyła się i zaplanowaną imprezą i nowym dniem. W planach mieliśmy nietypowy aczkolwiek uroczy szlak: Karpacz Biały Jar - Wilcza Poręba - Budniki - Skalny Stół - Sowia Przełęcz - Szeroki Most - Karpacz Bachus. Dzień zapowiadał się słonecznie życzliwy, obiecywał dobry czas, a ja wierzyłem, że się stanie ... W Karpaczu zwykły niedzielny poranek, trochę ludków, trochę kałuż, trochę wron, na przystanku czarny kot - ot styczniowy bezśnieżny wolny dzień. Kot czarny, ale życzliwy, pomruczał, połasił się, dał sobie zrobić zdjęcie i ..... zaczarował świat. Czary zadziałały jeszcze przed Wilczą Porębą, bo czyż można nie ulec urokowi starych poniemieckich odrestaurowanych obecnie pensjonatów, albo nowych zbudowanych /o dziwo/ ze smakiem rezydencji. Wszystko wokoło, bo i stare pokryte murszem przeszłości i patyną czasu przydrożne kamienne słupy i nowe jakby cyzelowane ogrodzenia złożyły się w układankę, która poprowadziła leśnym duktem przez dorosły las w stronę Budnik. Las niedawno targany orkanem nie uległ naturze, choć złożył w ofierze i ogromne buki i świerki strzeliste i choiny zielone ledwie kilkuletnie jeszcze, popadały drzewa życiem tętniące, potrzaskały umarłe suche słupy schorowanych pni. Omijaliśmy gdzie się dało, a czasem przechodziliśmy przez leżące drzewa, przykro trochę było ale i radośnie, bo ofiara oddana przyjęta została, a nawiedzony Cyryl odszedł i nie wróci. W Budnikach miejscu gdzie straszą upiory przeszłości krótki odpoczynek, herbaty pół kubka, świeża kromka chleba i poszliśmy dalej prosto na południe gdzie poziomice tęskniące w samotności prawie się stuliły, co w śmiertelnych na szlaku wyciska pot z czoła, a obietnica szczytu ciągle się oddala złamanymi drzewami tarasując przejście. Tu na tym podejściu już o wiele chłodniej, śniegiem przypruszone zeschłe trwawy trzeszczą, gdzieniegdzie na bajorku lód zimny pozostał, a w koronach drzewnych wiatr zaczął szeleścić ... z pierwa delikatnie, potem mocniej zgoła, by przed wyjściem z lasu pokazać, że silny i choć nie z Cyryla, to jednak mocarny bo niebem przeganiał pierzaste bałwany. Weszliśmy na kamień na Kowarskim Grzbiecie to miejsce już z dawna Skalnym Stołem zwie się, tu w słońcu bezchmurnym pod błękitnym niebem usłyszałem śmiech dziki - śmiałem się do siebie. Radośnie tam było na szlaku bezludnym delikatnym w porze zwykłej surowości a że wiatr nas potargał nic przecież nie szkodzi, bo on ciepły życzliwie - mile czoła chłodził. Na kamiennym stole co piętrzy nad lasem pobyliśmy długo - dobrze nam tam było, po czym uśmiechnięci z oczami w promieniach zeszliśmy z obłoków - przeszliśmy do cienia. Jeszcze na przełęczy słońce się ukryło, spiętrzyły się chmury, jakby się ściemniło. Gdy schodzić zaczęliśmy ku miastu z przełęczy śniegiem sypnął Karkonosz, ale nie udręczył, podmuchał po plecach, potargał czupryny po czym zawstydzony odszedł do swej zimy. Wracaliśmy z Sowiej Przełęczy wybielonym szlakiem, przy Szerokim Moście pętla wyprawy się zamknęła i wróciliśmy do Karpacza. Tu na miejscu kolacja, bo obiad na Sowiej Przełęczy z termosów mieliśmy i w porze zapalanych ciepłych świeteł w oknach wróciliśmy do domu. Magia Karkonoszy działa, a jak nie wierzycie to zobaczcie sami ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-01-2007 08:43 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 21-01-2007 09:35 PM Jestem pod wrażeniem! takiej relacji jak Twoja to ja pewnie nigdy nie wyklece (wolę zdjęcia załączać )Gorące pozdrowienia dla Ciebie i Małżonki
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-01-2007 09:45 PM pozdrawiam, a rada jest prosta ... daj się zaczarować RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 21-01-2007 09:51 PM Jak zawsze pięknie, Sylwek, coraz bardziej mnie do Was ciągnie, może po Żywcu przed Babią znajde chwilkę na Karkonosze. Zobaczymy jak się sprawy potoczą. Pozdrawiamy Was
RE: "Moje Karkonosze" - Pedro - 21-01-2007 10:17 PM Pod wrażeniem jestem Sylwek. Faktycznie zaczarowały Was chyba te Karkonosze a i inne góry też zresztą. Aż nie mogę się doczekać kolejnej relacji, ta była ponownie piękna i niesamowita ![]() Co do wyprawy w Karkonosze to bym się chętnie wybrał, lecz niestety w moim przypadku szybko się na to nie zanosi. RE: "Moje Karkonosze" - Lorelei - 21-01-2007 10:40 PM wspaniała relacja, piękna wyprawa, słodka kicia i cudowne Karkonosze pozdrawiam ![]() p.s. co do wyprawy w Karkonosze - wszystkim gorąco polecam!! a sama odliczam dni do wrześniowego urlopu... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-01-2007 10:55 PM bardzo mi miło, pozdrawiam wszystkich - a jako bonus kilka zdjęć RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 22-01-2007 09:19 AM Relacja jak zwykle fantastyczna, prawie ze czuje się nastruj tych przeżytych przez Was chwil. Ja skocze w Karkonosze przy najbliższej okazji jaka mi sie nadarzy. Pewnie niedługo, bom bardzo zdesperowana
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 22-01-2007 10:12 AM Kolejną relację czytam z przyjemnością.Nawet córkom pokazałem jak pięknie można o górach napisać .Kolejny raz jestem pod wrażeniem.Trzeba włożyć dużo serca aby powstał taki poemat
RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 22-01-2007 10:19 AM Jestem pod ogromnym wrażeniem. Naprawde bombowa ta relacja!!!! RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-01-2007 10:36 AM Kilka zdjęć z niedzielnej wycieczki na Chojnik, śnieg ciężki, klejący, głęboki, prawie kapiący wodą, temperatura z 4 stopnie, wiatr bardzo silny, ciśnienie usypiające ... W lesie na wzgórzu zamkowym liczne wyłomy, szlak względnie przetarty, ludzi bardzo mało Pochodziłem w rakietach po nieprzetartych leśnych zboczach, pofotografowałem sople i bryły skalne, z powodów dziwnych zamek był niedostępnie-zamknięty ... Przepraszam, że nie piszę nic więcej, ale w głowie mam "wyścig szczurów", a wtedy gdy udaje mi się oderwać od pracy to myśli biegną do 16 lutego i powrotu w Tatry. Pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-01-2007 10:39 AM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 29-01-2007 11:07 AM Piękne te "stalaktyty" i skałki .Jak pojedziesz na Babią G Przywieź mi do ogródka taką skałkę widoczną na zdjęciu pozdr.
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 29-01-2007 11:28 AM Piękne zdjęcia Sylwester.Podobno z zamkiem Chojnickim wiąże sie romantyczna legenda.Będąc w Karkonoszach postaram się odwiedzić to miejsce. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-01-2007 11:51 AM dr.Etker napisał(a): Podobno z zamkiem Chojnickim wiąże sie romantyczna legenda.
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 29-01-2007 12:02 PM Dzięki.Link istotnie piękny-zachęca do zwiedzenia zamczyska. RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 29-01-2007 12:39 PM Na Chojniku zima juz w pełni. A jeszcze 2 m-ce temu była jesień (jak w załączniku). Sylwester, dlaczego jesteś zdziwiony ze zamek był zamkniety? Odpoczywał, zamarł w chłodnym powietrzu, wspominał dawne czasy. Właśnie to tworzy klimat. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-01-2007 01:00 PM Byłem tam w tym czasie ... http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=33&page=2 a zamek był zamknięty, bo albo Panu skończyły się bilety, albo nie miał kiedy odśnieżyć dziedzińca ... RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 30-01-2007 07:57 AM Fajnie te okolice wyglądaja jesienią. Ja byłam tam wiosną ubiegłego roku..........tylko zdjęć nie mam bo je utraciłam . Dobrze,że choc Waszych się moge naoglądać.A co do Kunegundy, to nie pamiętam gdzie i kiedy to czytałam, ale ponoć była to kobieta znacznych rozmiarów i spadając z wieży pozostawiła na trwałe odcisk swoich obfitych pośladków w skale. Tak jakos mało romantycznie gruchnęła w kamulce
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-01-2007 08:03 AM Danusia napisał(a):
A co do Kunegundy, to nie pamiętam gdzie i kiedy to czytałam, ale ponoć była to kobieta znacznych rozmiarów i spadając z wieży pozostawiła na trwałe odcisk swoich obfitych pośladków w skale. Tak jakos mało romantycznie gruchnęła w kamulce
![]()
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 31-01-2007 09:38 PM W celu ostatecznego wyjaśnienia sprawy dotyczącej insynuacji i pomówienia mnie o sfotografowanie się na dziedzińcu zamku Chojnik, poniżej zamieszczam jedyną autentyczną swoją fotografię w tym miejscu. Pozdrawiam i wydrwigroszy i prześmiewców i czytaczy i wszystkich pozostałych z tego forum ...
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 31-01-2007 10:06 PM To nie może być Sylwester widziałem go dzisiaj na bazarze Europa http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=1404 RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 11-02-2007 10:19 PM Ranek zapowiadał pogodny dzień, między białymi obłoczkami wesoło świeciły złote promienie słońca, szlak dobry sucho-śnieżny, wokół spokój i cisza, cóż więcej potrzeba do spełnienia - kobiety? była obok, szła uśmiechnięta. Zostawiliśmy szare barwy miasta i pięliśmy się wytrwale w kierunku zmarzniętego grzbietu, tu barwy zimy się zmieniły ze złocisto białych, na zimno lodowe - słońce skryło się za ogromną chmurą, która zajęła cały widnokrąg. Zaraz nadszedł potęgowany wysokością grani wiatr, temperatura spadła, wąsy mi zmarzły, poliki poczerwieniały, skuliłem się oczekując co stanie się dalej ... Zaczęło się niewinnie od sypania w oczy igiełkami śniegu, potem śnieg stał się klejący i łapał nam nogi jakby chciał zatrzymać nas na tej przestrzeni, a gdy zrozumiałem, że słońce nie wróci -pokazały się upiory zmarzniętych postaci. Najpierw czarnoksiężnik w wielkim kapeluszu, potępiona postać -niczym upiór krwawy, w końcu koń w topieli co tak realistycznie skrzył się w upiornym świetle, że do teraz nie wiem czy on nie był żywy. Odeszliśmy z tego miejsca, bo czas był po temu i znowu dopadły nas kolejne zmory - lecz to złuda była, nie igraszka mrozu, bo po prostu z kipieli śnieżnej mgły wyszedł nam na spotkanie Śląski Dom z ciepłym wnętrzem. Tam spotkaliśmy Tomka dotychczas wirtualnego, od teraz prawdziwego z krwi i kości trapera co zakochał się w Borowicach i żywot tam spędza. Już we trójkę ruszyliśmy na zakrytą mgłą Śnieżkę i tu powitały nas złudne kształty kaplicy i spodki schroniska podwójnie nieziemskie, bo kształtem, a obecnie i realizmem nie do końca z tej ziemi pochodzącymi się wydały. Na górze kosmiczna cena za moje grzane piwo i zejście śliską rynną szlaku. Do Białego Jaru rozmawiając zeszliśmy bardzo sprawnie i szybko, gnaliśmy jak konie do wody, na kolację do fenomenalnego lokalu ,w którym kucharz podpisał pakt z diabłem, bo nikt bez czarów takich pyzności przyrządzić nie zdoła, na miejscu w lokalu jadło przednie zakrapiane piwem, rozmowy jeszcze godzina, pożegnanie z Tomkiem i powrót do domu. Zrobiliśmy w trochę trudnych warunkach w 7.5 godz. trasę od Wangu przez Polanę Bronka Czecha i skrajem Kotła Wielkiego Stawu do Spalonej Strażnicy, przez Śląski Dom na Śnieżkę, powrót Białym Jarem, było nieziemsko i bardzo bardzo inaczej ale dobrze, a to najważniejsze. Teraz zdjęcia /popatrzcie na konia - jest upiornie piękny/ S. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 11-02-2007 10:22 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 11-02-2007 10:38 PM Koń jest cudowny-podobnie jak i relacja-poetycko opisująca Twoje doświadczenie tej wędrówki.-Dzięki Sylwester. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 11-02-2007 10:44 PM Koń faktycznie jest niesamowity. Od razu przypomniała mi sie scena z Władcy Pierścieni; tam konie pcałkiem podobne utworzone ze wzburzonej wody, tu ich brat wyrósł spod śniegu. Widzę że i naszyweczka załapała sie na zdjecie . Znów kolejny udany dzień za wami - gratuluję i pozdrawiam i Ciebie i Małgosię
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 12-02-2007 09:29 AM Ciekawa relacja .Takie połączenie rzeczywistosci z ułudą .Pogoda temu wybitnie sprzyjała.A do ciekawych ujęć masz po prostu talent . RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 12-02-2007 10:15 AM dzięki, bardzo cieszę się, że podobają Wam się Karkonosze, zapraszam i na szlak i wirtualnie do http://www.wkarkonosze.net RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 12-02-2007 10:33 AM jhdgdtrew nubfdsuysf ujagfasdl ...no cooo....brak słów, jak zawsze Sylwek uraczył nas piękną relacją, pięknymi ujęciami na fotkach...gratuluję Wam kolejnej- jak zawsze- udanej wyprawy no i czekam na kolejne relacje heh
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 12-02-2007 11:06 AM Można się było tego spodziewać poetyzująca ciekawa opowieść, miejsca znane ale jakże inaczej wyglądające w tych warunkach. Koń widmo - super, i ci turyści mający już dosyć , zdziwieni że ktoś może iść w przeciwną stronę w takich warunkach . ps. 3 razy startowałem spod kościoła "bez jednego gwoździa" na Śnieżkę, ostatnim razem w zimę doszedłem tylko do Strzechy Akademickiej, za dużo lodu było, a niestety raków jeszcze w życiu nie miałem na butach. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 26-02-2007 08:27 AM Czyżby aż tak dały Ci w kość? Czekam z niecierliwością na relację
RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 26-02-2007 09:27 AM Nawrzucaj nam czekamy na relacje
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-02-2007 06:57 PM Czas na bajkę – oto bajka RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-02-2007 08:08 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-02-2007 08:11 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-02-2007 08:13 PM cd. przepraszam za ilość, ale dawno nie miałem takiego światła do zdjęć ... RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 26-02-2007 08:24 PM Sylwester-nie przepraszaj za ilość zdjęć-są naprawdę piękne(surowość krajobrazu i zimowe żywioły -tak dobrze uchwycone)-foty jak zwykle znakomicie zdobią i obrazują -równie ciekawą ,z nutą poezji napisaną relacje.Dzięki. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 26-02-2007 08:57 PM Pięknie i ciekawie napisana relacja i chociaż dotyczy tego samego obszaru wypraw to za każdym razem innaczej ujęta w opisie.Korzystaj z tego Swojego zimowego królestwa dopóki śniegu starczy.(Ja czekam na swoje królestwo wiosenne).Zdjęcia śliczne. Te zdjęcia ze słońcem nad stożkowatym szczytem mi wyglądają jakby wulkan zimowy .pozdr RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 26-02-2007 09:59 PM Hmm....ładnie....baaa....bajecznie heh. Miło się czytało a jeszcze milej oglądało Dzięki za ten kawałek Karkonoszy ukazany Twoimi literkami i zdjęciami
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-02-2007 10:31 PM pozdrawiam karkonosko RE: "Moje Karkonosze" - Ustrik - 26-02-2007 10:34 PM Karkonosze są piękne. niestety póki co wiem to tylko z twoich relacji i zdjęć Sylwestrze, ale kiedyś się to zmieni dzięki za relację.
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 26-02-2007 10:35 PM Cza mu tam kiedyś wpaść na kontrolę czy przypadkiem nie robi tych fantastycznych fotek gdzieś w studio w Hollywood, co Wy na to?? Piknie!! RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 26-02-2007 11:04 PM Więc moja propozycja na nastepny zlot może w zimę właśnie w Karkonoszach... kurcze tego wolnego czasu przydało by się więcej. ps. Przyjemnie się czyta taką relacje i do tego jeszcze te świetne zdjęcia
RE: "Moje Karkonosze" - marta - 26-02-2007 11:59 PM piękna, zimna biel Sylwestrze RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 27-02-2007 08:22 AM Dzięki Twoim relacjom moge lepiej poznać Karkonosze, bo niestety niewiele po nich jeszcze połaziłam. Ta relacja to taka super motywacja na przyszłą niedzielę choć przed najbliższym wyjazdem to raczej nalezałoby mnie ostudzić niz zachęcać . Mam nadzieję, że za tydzień chociaż do Samotni uda mi się dotrzeć........ Włodek już chyba przyjął do wiadomości, ze bez łażenia się nie obejdzie ![]() Na jednym zdjęciu doskonale widać moc żywiołu, jak Was przygina do szlaku. Fantastyczne fotki
RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 27-02-2007 08:42 AM Czy za dwa tygodnie w Karkonoszach mają być jakieś zawody narciarskie? Coś mi się takiego obiło o uszy. Sylwester, czy cos wiesz na ten temat? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-02-2007 09:41 AM w sprawie dot. imprez w Karkonoszach polecam info. o imprezach: http://www.wkarkonosze.net/ RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 27-02-2007 07:36 PM KasiaA napisał(a): Czy za dwa tygodnie w Karkonoszach mają być jakieś zawody narciarskie? Coś mi się takiego obiło o uszy. Sylwester, czy cos wiesz na ten temat?
a może myślisz właśnie o Biegu Piastów obok w Izerskich
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-02-2007 09:08 PM Na karkonoskiej stronie /link powyżej/ w temacie "imprezy" są rozpisane miejscowości i w zależności na którą miejscowość wejdziecie są tam rozplanowane imprezy - w tym również górskie ... a o Bieg Piastów zapytasz w poniedziałek Danusie, która Ci opowie jak było na Polanie Jakuszyckiej RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 27-02-2007 09:43 PM Kiedys , jadąc ze Szklarskiej do Pragi trafiłem przypadkiem, własnie w Jakuszycach na wyścigi psich zaprzęgów, bardzo fajna impreza, uczestnicy byli zewsząt, obóz przyczep kempingowych i mnóstwo psiaków. RE: "Moje Karkonosze" - Ustrik - 28-02-2007 03:01 PM wyścigi takowe mają także miejsce w Lutowiskach w Bieszczadach. akuratnie w tym roku mnie impreza ominęła, bo wolałem iść na połoninę, ale w zeszłym roku impreza była bardzo fajna. dużo ładnych piesków
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 28-02-2007 05:41 PM I z Karkonoszy zrobiły się Bieszczady Ale dołączę jeszcze Zawoję bo tam również często takie wyscigi się odbywają RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-04-2007 04:31 PM Wróciłem w Karkonosze, słonecznie-ciepło-lekki wietrzyk, szlak suchy, trasa z Karpacza przez świątnię Wang, Polanę Bronka Czecha, Samotnię, Strzechę Akademicką trawers do Białego Jaru i zejście równolegle do wyciągu do Karpacza pod Kolorową. Powyżej Polany Bronka Czecha szlak zaśnieżony, śnieg jeszcze zmarznięty, lecz zaczyna się roztapiać, wyżej tworzy nie za grubą, ale zwartą skorupę. Wycieczka niedługa /coś w rodzaju Spoko-wyjść, lecz różnice wysokości nie pozwalały zapomnieć, że to mocno wypiętrzony główny grzbiet/ dystans 12 km, przewyższenie od 680 do 1280m npm, czas 4.5 godz. Było sympatycznie i ciekawie. Zapraszam w Karkonosze. ps. do Pabla i Rycha: zarówno w Samotni jak i pod Strzechą organizowane sią imprezy 27.12.-02.01. brak możliwości !!! normalnego wynajęcia miejsca w tym okresie ... po świętach zapytam w Śląskim Domu, na Szrenicy, Pod Łabskim Szczytem, a gdyby wszdzie była taka sama sprawa to zostanie nam Odrodzenie na Przełęczy Karkonoskiej, a tam miejsca na pewno załatwię ... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 01-04-2007 05:45 PM Jak widać w Karkonoszach zima wciąż mocno trzyma.A dołączona mapka ułatwia zorientowanie się w trasie bez koniecznosci wyciągania swojej mapy.Ach te Karkonosze! Kiedyś tam też dotrę.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 01-04-2007 08:29 PM Znakomite zdjęcia!.Ach ! Co to zrobić żeby zamieszkać pod cudnymi Karkonoszami ! RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-04-2007 09:18 PM Co trzeba zrobić? To proste - trzeba wybrać to miejsce jako "swoje miejsce na ziemi" przecież ja też nietutejszy - pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Aniap - 01-04-2007 09:20 PM Wirtualnie wędrowałam dzisiaj oglądając Twoje zdjęcia. Piękne te Twoje Karkonosze na cudownych fotkach! Dobrze byłoby kiedyś tam być! Dziękuję! RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 02-04-2007 06:32 AM Widze że kolejny bardzo udany wypad . Karkonosze na Twoich zdjęciach wyglądają prawie tak samo, jak wtedy gdy po raz pierwszy je deptałam. Ale było wtedy cudnie
RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 02-04-2007 08:12 PM Alez pieknie w Twoim krolestwie, Sylwek!! ![]() Pozdrowienia serdeczne! RE: "Moje Karkonosze" - marta - 02-04-2007 11:57 PM it's a wonderful place
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 03-04-2007 06:02 AM pozdrawiam, a zauroczonych zapraszam
RE: "Moje Karkonosze" - marta - 03-04-2007 01:13 PM serio? majówka już tuż tuż
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 04-04-2007 07:22 PM Sylwester napisał(a): Wróciłem w Karkonosze, słonecznie-ciepło-lekki wietrzyk, szlak suchy, trasa z Karpacza przez świątnię Wang, Polanę Bronka Czecha, Samotnię, Strzechę Akademicką trawers do Białego Jaru i zejście równolegle do wyciągu do Karpacza pod Kolorową. Powyżej Polany Bronka Czecha szlak zaśnieżony, śnieg jeszcze zmarznięty, lecz zaczyna się roztapiać, wyżej tworzy nie za grubą, ale zwartą skorupę. Wycieczka niedługa /coś w rodzaju Spoko-wyjść, lecz różnice wysokości nie pozwalały zapomnieć, że to mocno wypiętrzony główny grzbiet/ dystans 12 km, przewyższenie od 680 do 1280m npm, czas 4.5 godz. Było sympatycznie i ciekawie.
Zapraszam w Karkonosze. ps. do Pabla i Rycha: zarówno w Samotni jak i pod Strzechą organizowane sią imprezy 27.12.-02.01. brak możliwości !!! normalnego wynajęcia miejsca w tym okresie ... po świętach zapytam w Śląskim Domu, na Szrenicy, Pod Łabskim Szczytem, a gdyby wszdzie była taka sama sprawa to zostanie nam Odrodzenie na Przełęczy Karkonoskiej, a tam miejsca na pewno załatwię ...
RE: "Moje Karkonosze" - marta - 10-04-2007 03:39 PM Sylwestrze polecisz jakieś ładne kwatery jednej zainteresowanej Karkonoszami? Chodzi o weekend majowy. Gdzie polecasz pójść na spacer? Za wszelka pomoc byłabym bardzo wdzięczna.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-04-2007 05:06 PM Wszystko zależy od miejsca które wybierzesz na "bazę" i o ile nie będzie to schronisko: http://www.wkarkonosze.net/schroniska.php to pozostają cywilizacyjne noclegownie ... http://www.wkarkonosze.net/ogloszenia/index.php Jak już wybierzesz miejsce to dzwoń tam bo to naprawdę ostatni dzwonek na rezerwację na majowy weekend... Jak będziesz znała termin, miała miejsce i nadal zapotrzebowanie na Karkonosze - wtedy postaram się zaproponować Ci takie trasy, które będą Cię satysfakcjonowały. Tymczasem pozdrawiam karkonosko. RE: "Moje Karkonosze" - marta - 10-04-2007 05:52 PM pozwolisz że trasy wybiore sama
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-04-2007 05:56 PM marta napisał(a): pozwolisz
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-04-2007 09:24 PM Witajcie wróciłem z Karkonoszy. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 29-04-2007 09:28 PM cd RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 29-04-2007 10:11 PM Fajna wycieczka i super fotki a te samotne skały bardzo dobrze oddają piękny klimat Karkonoszy. ps. ad ostatnie zdjęcie: Sylwek zawsze musisz w okolicy wejść tam gdzie się wyżej już nie da ? ![]() pozdrawiam P. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 29-04-2007 10:38 PM Fajne są Twoje opowiadania karkonoskie-zawarty w nich entuzjazm do bycia w górach... Karkonosze są pasmem górskim-mało mi znanym-zbyt mało.Twe relacje-Sylwester-uruchamiają wyobraźnię,narasta chęć bliższego poznania tych pięknych gór. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-04-2007 06:07 AM hmm ... ad. pytania Pabla - staram się ad. stwierdzenia Dr Etkera - zapraszam RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 30-04-2007 06:18 PM Fajny opis fajnej wyprawy.A skałki ?-te niesamowite formy (ja dopatrzyłem się w nich zmagających sie gladiatorów ) mocno kuszą .Powiem szczerze chciałbym mieć taką w ogródku.Gratuluję Sylwestrze udanej wyprawy RE: "Moje Karkonosze" - Aniap - 30-04-2007 07:44 PM Ekstra! Kolejna propozycja i zachęta na wędrowanie po Karkonoszach! A najfajniejsze jest to, że ten dział stał się świetnym przewodnikiem po tych górach pisanym i ilustrowanym Twoją ręką i serduchem! (ta radość z obcowania z naturą ho, ho! - to widać i czuć!) RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 05-05-2007 09:03 PM Aniap napisał(a): A najfajniejsze jest to, że ten dział stał się świetnym przewodnikiem po tych górach pisanym i ilustrowanym Twoją ręką i serduchem!
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 05-05-2007 09:06 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 05-05-2007 09:24 PM Nie tylko dział -jest świetnym przewodnikiem-ale i Sylwester chętnie oprowadzający przyjaciół po Karkonoszach. RE: "Moje Karkonosze" - Halska - 05-05-2007 11:16 PM Śliczne te Twoje Karkonoszone
RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 06-05-2007 12:04 AM Ale kusisz tymi zdjęciami, ale wiem że czas mojego powrotu w karkonosze jest coraz bliższy, już obiecałam dzieciom że zobaczą Samotnię
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 06-05-2007 11:16 AM I świetnie, gratuluję wycieczki, chyba przywitanie wiosny , ja oczywiście czytałem z mapą w garści ...mam nadzieje tam zawitać na przełomie tego i przyszłego roku...Pozdrawiam serdecznie
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 14-05-2007 05:11 PM Cóż napisać ... znowu byłem na szlaku - znów skusiły mnie karkonoskie klimaty - zdziwiliście się? RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 14-05-2007 10:49 PM Jasne że intrygują.......tylko ciężko sie wyrwać . Świetny ten bałwanek machający łapka na pożegnanie resztek śniegu. No i wspaniałe odkrycie, taka koliba to zawsze sie może na coś przydać Czy już dużo ludzi na szlakach i w schroniskach czy jeszcze pustki? Tak sobie myślę czy by nie drukować tych relacji i map tras którymi chodzisz, bo to gotowe propozycje wycieczek. Zamiast główkować nad mapą mozna iść a gotowca
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 14-05-2007 10:55 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 14-05-2007 11:17 PM Sylwester napisał(a): można też zaprosić Sylwka na wspólny szlak - dostaniesz upusty po znajomości i bonus jakiś specjalny ... hehehe
eeeeeee..........że też na to sama nie wpadłam RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 15-05-2007 11:47 AM Danusia napisał(a): Jasne że intrygują.......tylko ciężko sie wyrwać
. Świetny ten bałwanek machający łapka na pożegnanie resztek śniegu. No i wspaniałe odkrycie, taka koliba to zawsze sie może na coś przydać Czy już dużo ludzi na szlakach i w schroniskach czy jeszcze pustki? Tak sobie myślę czy by nie drukować tych relacji i map tras którymi chodzisz, bo to gotowe propozycje wycieczek. Zamiast główkować nad mapą mozna iść a gotowca ![]()
RE: "Moje Karkonosze" - Aniap - 15-05-2007 07:50 PM Danusia napisał(a): Tak sobie myślę czy by nie drukować tych relacji i map tras którymi chodzisz, bo to gotowe propozycje wycieczek. Zamiast główkować nad mapą mozna iść a gotowca
![]()
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-05-2007 09:18 PM Początek jak zwykle gdy sprawa dotyczy Karkonoszy - w Cieplicach, Gośka była ze mną, Michał dołączył niebawem, zgodnie z planem najpierw przejazd do Przesieki, tu pierwszy oddech czarodziejskim powietrzem, pierwsze spojrzenie na południe i ... zaczęła się bajka. Dzień obudził się ciepły, bezchmurny i przyjazny, z wolna stawał się prawie letni i około 8.00 gdy dojechałem z Gośką i Michałem / admin z karkonoskiego forum - kolejny raz z nami na szlaku/ było już ciepło, niebo zapowiadało stabilizację, a mnie wprost nosiło po całotygodniowej orce. Najpierw szlakiem żółtym przeszliśmy koło potoku Podgórnej powyżej wodospadu, skierowaliśmy się leśnym szlakiem w kierunku Borowic, wokoło pusto, żadnych obcych ludzi, w lesie promiennie, promyki słońca tańczyły na młodych liściach, ptasie świergory miło wpadały w uszy, przyjemny ten szlak, tym bardziej, że nie wymagający. Przecięliśmy asfalt szosy z Borowic poniżej cmantarza jeńców wojennych zakatowanych przy budowie drogi Sudeckiej /znowu w planach stworzenie godnego miejsca pamięci dla poległych - może w końcu się uda/ i weszliśmy do Borowic. Borowice to letniskowa miejscowość, mieszkają tam dobrzy ludzie, jest kilka dobrych miejsc i do zabawy i odpoczynku - jeśli będziecie blisko polecam, fizykalnie sprawdziłem to co trzeba i naprawdę warto tam się trochę zapomnieć... Przez Borowice w kierunku zielonego szlaku, który zawiódł nas lewym brzegiem Jodłówki w kierunku Karpacza Górnego igdzie oczywiście przystanęliśmy na chwilę przy Świątyni Wang, by być w miejscu gdzie zatrzymała się przeszłość, a historia krzyczy z każdego kamienia. Z Wangu szybkia trasa na Polanę i natychmiast po drewnianych mostkach nad mokradłami w stronę Pielgrzymów - ostańców skalnych wystających nad lasem. Oczywiście poprzymierzałem się do ściany, powchodziłem nie za wysoko, lecz o zgrozo Gośka w tym czasie zrobiła swoje, bo okazało się, że jej też podoba się "dotykanie sercem granitu" i jedynie Michał nie zwariował gdyż normalnie jedynie obfotografował wszystko dookoła. Obiad zjedliśmy oczywiście na skale i trochę wysoko i ze smutkiem, bo żal odchodzić z takiego czarodziejskiego miejsca poszliśmy szlakiem zielonym dalej na południe tzn. w stronę Słonecznika stojącego na głównym karkonoskim grzbiecie niedleko od Smogornii. Szlak nieskomplikowany choć trochę stromy najpierw leśny, potem przez kosówkę, która w oczach karłowaciała im bliżej /wyżej/ byliśmy grzbietu. Przy Słoneczniku krótki odpoczynek, ja wlazłem oczywiście na czubek ostańca, porobiłem zdjęcia i poszliśmy dalej tym razem na skraj kotłów. Najpierw Wielkiego Stawu, gdzie kiedyś stało schronisko, które nie doczekało naszych czasów, a potem na skraj Kotła Małego Stawu gdzie w dole rozłożyła się czarodziejska Samotnia. Tu na górze pozostały ostatnie pamiątki po zimie, bo z nawisów ogromnych niedawno jeszcze grożących tragedią lawiny pozostały skąpe resztki bieląc się w zieleni traw i szarości granitów. Szlak piękny, pogoda wymarzona, towarzystwo przednie - lecz pora nam była wracać więc niechętnie obok Strzechy i dalej starym torem saneczkowym wróciliśmy do Karpacza, by potem przez zaprzyjaźniony lokal w Cieplickim Parku Norweskim dotrzeć do netu coby z wami wszystkimi podzielić się tym co zawracało nam sobotnio w głowach. Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia zdjęć: RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-05-2007 09:23 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-05-2007 09:28 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-05-2007 09:34 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 19-05-2007 10:37 PM Sylwester-bardzo piękna trasa na wiosenną wyprawę w Karkonosze-a i pogoda dopisała.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 20-05-2007 02:41 PM Ale uraczyłeś nas szybką/ładną relacją i niespotykanie dużą galerią, dziękujemy... aż mi się nie chce teraz siedzieć w domu, idę na rower... pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 20-05-2007 08:45 PM Relacja świetna jak każda poprzednia.Te skałki mają jednak coś magicznego w sobie ,że tak potrafią omamić uczucia .Bardzo ładnie komponuje sie ich surowość z łagodnością otaczającej zieleni .Lubię to.... .i nie tylko ja .Pozdrawiam .A jak dobrze pójdzie to za 2 lata zawitam w tamte strony RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-05-2007 09:01 PM Zapraszam - zapraszam w Karkonosze w miejsce gdzie spełniają się marzenia, a powietrze ma zapach przygody. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 26-05-2007 10:17 PM Dziś z Gośką i Michałem zrobiliśmy wycieczkę po ostańcach skalnych, to nie wszystkie ostańce w Karkonoszach, bo by przejść po wszystkich to i z 3 dni było by za mało... Szlak prowadził głównie nieuczęszczanymi leśnymi ścieżkami, trochę na dziko między drzewami, trochę pustyyymi dróżkami. Miejsca w których byliśmy są bardzo żadko odwiedzane przez turystów, przypadkowych osób tu wcale nie ma, spotkaliśmy przez 7 godzin wycieczki tylko jedną grupę złożoną z 6 osób i nikogo więcej. Pogoda była łaskawa, ciepło, trochę orzeżwiającego deszczu, trochę delikatnych powiewów wiatru. Trochę ponaciągałem się na skałkach, trochę podrapałem w gęstych matecznikach. Wycieczka udana, kto wie, może to moje ostatnie wyjście na karkonoski szlak przed powrotem w Tatry, pozdrawiam, a poniżej zdjęcia: 1. tęcza widziana z podejścia Suchej Góry na tle zbocza poniżej Bażynowych Skał 2. ostańce na Suchej Górze 3. Mały Szyszak widziany z Suchej Góry 4. Ptasie Skały 5. Szwedzkie Skały 6. Uczestnicy w trakcie uzupełniania płynów 7. mapa ze śladem trasy RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 26-05-2007 10:41 PM Bywa tak-że wycieczki po rejonach mało znanych,bez zgiełku spotykanego w rejonach bardziej rozreklamowanych -daje wiele satysfakcji.Gratuluję pomysłu i realizacji-pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 26-05-2007 10:45 PM Sylwek, super zdjecia! (i znow sie powtorze - piekne okolice..!! )pozdrawiam! RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 27-05-2007 11:48 AM Wędrówki poza utartymi szlakami dostarczają nowych ciekawych wrażeń .A w dodatku w takim pięknym terenie gdzie spokój łagodnych barw zieleni znienacka "zakłócony" zostaje przez tu i ówdzie pojawiające się skałki,które same w sobie niosą tyle piękna i treści geologicznej,że patrząc na nie ma się wrażenie jakby czytało się skalną księgę .Proszę popatrzeć na te rysy poziome Ptasich Skał -to jak wersy księgi .Fajnie Sylwek .że takie nowe miejsca odkrywasz przed nami. Ja sam często w wędrówkach chodzę poza utartymi szlakami (czasem .gdy nie ma słońca przydałby sie kompas).I można czasem odkryć różne ciekawe miejsca . RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-05-2007 04:00 PM spoko napisał(a): skałki,które same w sobie niosą tyle piękna i treści geologicznej,że patrząc na nie ma się wrażenie jakby czytało się skalną księgę .Proszę popatrzeć na te rysy poziome Ptasich Skał -to jak wersy księgi
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 27-05-2007 05:30 PM Dopatrzyć się można ...eeeeh tylko wyobrażnia jest naszym ograniczeniem. Piękne to ujęcie na Ptasiej skale.Trzeba mieć trochę odwagi.Świetnie tak mieć dużo skałek wokół siebie tak jak to jest w Karkonoszach .Nawet zauważyłem Cygańskie Skałki na Winnicy koło Parku Norweskiego.Toż to na rzut kamieniem od Ciebie Ja do najbliższych muszę jechać ok 30 km ![]() A propo skojarzeń skalnych to kiedyś ogladałem taką stronę w internecie gdzie autor miał zdjęcia skał bardzo realistycznie wyobrażające Twarz ludzką Bardzo ciekawe.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 08-07-2007 03:29 PM Pozdrawiam - teraz zdjęcia, ślad trasy i profile, post uzupełnię jeszcze relacją, ale to dopiero wieczorem ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 08-07-2007 03:33 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 08-07-2007 08:10 PM Jak to jest powiedźcie, że z nieznanych przyczyn jakieś miejsce ma taki wpływ na człowieka, że już sama myśl o zaplanowanym powrocie smakuje jak spotkanie z kimś bliskim. Nie wiem dokładnie kiedy to nastąpiło, bo po Karkonoszach wędruję już trochę lat, lecz w pewnej chwili uświadomiłem sobie, że każdy mój powrót w Karkonosze po prostu jest dla mnie odwiedzinami w czarodziejskim świecie. Może to zaczarowanie, może autosugestia, a może wszystko po trochu. Po powrocie z Tatr /wysokich i skalno graniastych szczytów/ jak zwykle trochę ciekawy byłem czy ukształtowanie /niskość i dostępność/ Karkonoszy nie będzie mnie raziła, czy nie spowszednieją mi te "górki", czy nie zostawię ich w cholerę czekając na kolejne tatrzańskie imprezy ... ciekawy byłem swoich odczuć w konfrontacji z zapełniającą okolice okołowyciągowe stonką, wszechobecny w tych miejscach gwar, niegórskie i niechlujne zachowania przypadkowych osób, niespokojny byłem o swoje wrażenia i o to, czy całe to cholerstwo nie zniechęci mnie do tych gór. Niepokoje te kłóciły się z wewnętrznym przekonaniem, że to tylko kilka tygodni i znów wróci górska prawie-normalość, a obawy o to czy sentyment do Karkonoszy pozostanie rozwiewała świadomość, że to co wewnątrz i prawdziwe oprze się blichtrowi i popelinie sezonu. Jestem dorosłym facetem i niespecjalnie lubię się dręczyć obawami o to co niematerialne, lecz zbyt ważne dla mnie są - były te góry, by bezczynnie czekać i wyglądać na to co w tej sprawie przyniesie czas i czy przypadkiem nie zgaśnie sentyment do Krainy Rzepióra. Z takim niepokojem /bo zawsze niepokoi to co może godzić w serce/ wróciłem wczoraj w Karkonosze. Lato, wakacje, sobota i zapowiadany pogodny dzień sprzyjały masowemu wyjściu w co dostępniejsze miejsca, domyślałem się takiego obrotu sprawy, lecz przecież szlaków wiele, a jak kto naprawdę szuka ciszy i spokoju to o ile wie jak i gdzie go znaleźć - znajdzie go z pewnością. Z takim nastawieniem i trochę niespokojny po przyjeździe do Karpacza i podejściu do granicy Karkonoskiego Parku Narodowego w rejonie wyciągu nie poszedłem "owczym pędem" za gawiedzią, lecz skierowałem się w lewo w Kocioł Łomniczki i oczywiście wszedłem na pusty szlak, byłem sam, znalazłem się tam gdzie chciałem, bo przecież szukałem samotności i miejsca gdzie przemówi do mnie cisza. Szedłem sobie nieśpiesznie, cieszyłem się z chmurniejącego nieba, obniżającej się temperatury i coraz mocniejszych podmuchów wiatru. Nie zaplanowałem trasy, nie wiedziałem gdzie mnie skierują nogi, szedłem sobie po prostu zatopiony gdzieś w głębi głowy i czekałem czy i kiedy spadną mi z czoła ślady codziennej irytacji. Szlak zaprowadził mnie nie wiem sam kiedy do Śląskiego Domu gdzie ludkowie zgromadzili się tłumnie, jako, że to punkt zborny wjeżdżających wyciągiem i tych którzy przymierzają się do wejścia na Śnieżkę, wiązka szlaków prowadzących zarówno z Czech, jak i Polski powoduje, że w sezonie jest to faktycznie gwarne miejsce. Całe szczęście, że wysokość i ukształtowanie terenu niejako wymuszają tam duży przepływ mas powietrza i wiatr po prostu rozganiał gawiedź na wszystkie strony zagłuszając jednocześnie rozmowy ... . Po dojściu w to miejsce postanowiłem zrobić sobie popas i ciesząc się z pogody jaka dominowała na grzbiecie po prostu założyłem rękawiczki i czapkę, naciągnąłem na głowę kaptur kurtki i siadłem pod ścianą schroniska /-/ siedziałem sobie tak z pół godziny samotny, lecz nie sam, patrzyłem sobie na świat, sączyłem herbatę z rumem i coraz to bardziej podobało mi się to wyjście w góry. Pokrzepiwszy się trochę wszedłem "drogą letnią" na Śnieżkę, wystawiłem się na wietrzysko od strony północno wschodniej i trochę zasłonięty kamiennym murkiem znów sobie przesiedziałem kilkanaście minut trochę zdziwiony, że jednak nie przeszkadzają mi ci wszyscy ludzie wokół i prawie jest mi całkiem obojętne, że oni są tu na szczycie. Po napowietrzeniu się wlazłem do schroniska, wypatrzyłem wolne miejsce i rozpakowałem żarło ... jak zwykle mój 2 daniowy obiad z termosu zrobił wrażenie, zjadłem wszystko, poprawiłem herbatą i pomyślałem, że pora wyjść na zewnątrz. W czasie gdy obiadowałem Królowa Karkonoszy pokazała trochę pazurki bo wiatr jeszcze bardziej wzmógł się, a temperatura spadła do 12 stopni, odczuwalna była pewnie z 3 stopnie niższa. Niebo z biało niebieskiego stało się szare i Śnieżka znów udowodniła, że miano „wietrznego miejsca” jest jak najbardziej akuratne w odniesieniu do tego szczytu. Po wyjściu ze spodków skierowałem się ku Równi już normalnym zakosowym zaasekurowanym łańcuchowymi poręczówkami szlakiem, schodziłem sobie nie za szybko – nie śpieszyło mi się przecież nigdzie, przyznam się, że dobrze mi było w tym wietrznym dniu, tym bardziej, że ludzie gdzieś z dala omijali moją aurę i właściwie było mi to bez znaczenia, czy oni są, czy też szlak jest pusty, bo dla mnie obecność, czy też nieobecność innych przestała mieć znaczenie. To o czym teraz napisałem taka jednocześnie i aprobata i ignorancja, głębia spojrzenia i brak zawężania się na błachostkach to ten stan którego zawsze wyglądam, to jego czekam, aż spadnie na mnie z nieba, wtedy okazuje się, że sprawy szaro-codzienne stają się mniej zapętlone, że gdzieś w piersiach rozpala się płomień z energią dającą blask w oczach ... pewnie wiecie o czym mówię, więc zostawię to wywnętrzanie i napiszę co było dalej ... bo dalej po prostu w połowie zbocza zszedłem ze szlaku wlazłem na stojący od strony czeskiego kotła blok skalny i postanowiłem pobyć w miejscu gdzie było mi tak dobrze. Znów przesiedziałem tam przez trochę czasu, opatuliłem się ciepło, na uszy zarzuciłem trochę z Tadeusza Nalepy i już świadomy potęgi Karkonoszy wysączyłem ostatnie krople herbaty. Po zejściu z głazu przeszedłem w stronę Słoneczników, lecz wcześniej odbiłem prostopadle do dotychczasowego kierunku z zachodu ku północy dochodząc na Kopę w rejon górnej stacji wyciągu. Z tego miejsca czarnym szlakiem w kierunku kotła białego Jaru i trawersem lawiniastego z przeszłości zbocza do strzechy Akademickiej. Ze strzechy przez stary tor saneczkowy zszedłem do dolnej stacji wyciągu i wylądowałem w Karpaczu. Cóż więcej mógłbym napisać ... może to, że oczywiście potęga tych energetycznych gór jest ogromna i jakiekolwiek obawy dotyczące zmiany mojego nastawienia do Karkonoszy były bezpodstawne, mógłbym jeszcze napisać, że z pewnością w przyszłości po ponownej tatrzańskiej imprezie znów nawiedzą mnie obawy, czy Karkonosze nadal będą dla mnie tak ważne jak teraz i znów pewnie pewien obaw pójdę się o tym przekonać ... jak będzie w przyszłości zobaczymy, wiem jedno - wiem, że na pewno nie pozwolę by same się rozwiewały te wątpliwości i zawsze sam ruszę by przekonać się, czy karkonoski wiatr nadal opowiada o tajemnicach Karkonosza, czy w bajorkach przy Loucni Boudzie przegląda się słońce, czy granitowe ostańce ciągle pachną tajemnicza zachętą, a zerodowane łupki na Kowarskim Grzbiecie dzwonią pod stopami. To tyle z sobotniej wycieczki, teraz po prostu zapraszam wszystkich tu do mnie w Karkonosze … i do zobaczenia na szlaku. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 08-07-2007 08:28 PM Sylwester .Tak mi sie wydaje z opisu ,że była to wycieczka taka retrospekcyjna.Piękno pozostanie zawsze pięknym .A Karkonosze widać zawładnęły Tobą . PS Te wiatry to chyba stały element w Karkonoszach.Nie pamiętam czy czytałem któryś z postów w którym by nie wiało .Wietrzne ,wieczne góry.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 08-07-2007 08:33 PM wspaniała wyprawa, fascynująca przygoda, i głębokie przeżycia dzięki za to wszystko, milo się zrobiło pozdrawiamy!!! RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 08-07-2007 11:13 PM lubię czytać takie rzeczy... idę się przytulić do żony... dobranoc...
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 09-07-2007 07:15 PM Przyjemne czytanie, dzięki... RE: "Moje Karkonosze" - Ustrik - 09-07-2007 08:19 PM relacja na 5 +
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 09-07-2007 09:16 PM dzięki - pozdrawiam wszystkich
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 09-07-2007 09:39 PM Przyznam-wzruszyłem się nieco Twoją relacją-jest pięknym -ilekroć wyciąga nas z domów,z myślenia kategoriami,obowiązków-tych rzeczywistych i tych wyimaginowanych-duch przygody... pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Lorelei - 10-07-2007 06:55 AM poruszające i piękne, dzięki za tą relację... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-07-2007 10:12 AM Termin: 14.07.2007 Trasa: Jakuszyce-Owcze Skały-Szrenica-schronisko Pod Łabskim Szczytem-Szklarska Poręba Szlaki: zielony z Jakuszyc do Hali szrenickiej, czerwony z Hali do Szrenicy, dalej zielony do schroniska Pod Łabskim Szczytem i zejście brązowym do Szklarskiej Poręby Charakterystyka: szlak leśny, miejscami podmokły do Hali Szrenickiej słabo uregulowany, od Hali Szrenickiej kamienisty, na grzbiecie wyłożony kamieniami jak droga jezdna , na trawersie ze Szrenicy ziemno kamienista - ścieżka reglowa, aż do schr. Pod Ładskim szczytem, poniżej uregulowany ziemny i leśny do Szklarskiej Poręby. Odległość: 19 km, czas przejścia 7 godz, całkowity wznios 692 m, początek na wysokości 859 mnpm najwyższy punkt Szrenica 1336 mnpm, zejście do wys. 497 mnpm wg. gps'a Szlak o niewielkiej skali trudności, ciekawe miejsca: Owcze Skały, ostańce skalne w rejonie Szrenicy i za schr. Pod Łabskim Szczytem, kotły lawinowe nad schr. Pod Łabskim Szczytem i poniżej Szrenicy, panoramy w kierunku Gór Izerskich, ekspozycja na Kotline Jeleniogórską i na Izery z głównego grzbietu i Szrenicy. Zapraszam w Karkonosze. RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 15-07-2007 10:29 AM Jak zawsze uroczo pokazane i ciekawie napisane, wpadnę tam kiedyś, może nawet w sierpniu jak mi się żona na Słowację nie zgodzi, narazie jest w 63,97% na TAK i walczę o dalsze poparcie tego jednoosobowego elektoratu, jak wziąść pod uwagę względy wagowo-proporcjonalne to mam zdecydowaną przewagę na kierunku Słowacja
RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 15-07-2007 09:29 PM Sylwester! Dzięki za literki, fotki i poczęstowanie nas kolejnym/ smacznym kawałkiem Karkonoszy heh tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-07-2007 09:32 PM pozdrawiam - poprawię się następnym razem ![]() ps. nie wiedziałem Karolino, że z Ciebie taki smakosz ... RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 20-07-2007 09:28 AM KaRoLiNa napisał(a):tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
Wiem co masz na myśli i tu się z tobą zgadzam. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 20-07-2007 09:33 AM witaj Gosia smaczna relacja pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 20-07-2007 02:22 PM Bardzo fajne jagódkobranie Małgorzato-piękny krajobraz i równie łaskawa pogoda. PS-Wcale się nie dziwię Sylwestrowemu apetytowi-na ten produkt natury-choć sam wolałbym w postaci nieco przetworzonej.np.naleśniki ze śmietaną i jagodami w schr.pod Śnieżnikiem. ![]() pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - bios - 20-07-2007 10:41 PM super ale rozmiar fotek mini mini szkoda, że nie 800x600 min.U mnie na 1600x1200 i 20 cali to malutkie fotki. Pozdrawiam)))) RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 22-07-2007 02:27 PM Sylwek, ale czad! RE: "Moje Karkonosze" - michał - 24-07-2007 08:37 PM Małgorzata napisał(a): KaRoLiNa napisał(a):tylko.....tylko brakowało mi tutaj tego Twojego takiego "czegoś". Czegoś /qrcze-nie potrafię tego określić. Takiego czegoś od Ciebie-Karkonoskiego Orła. Podałeś nam przepis na "danie" ale nie doprawiłeś go swoimi własnymi przyprawami które nadają lepszy smak heh.
Wiem co masz na myśli i tu się z tobą zgadzam.
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 24-07-2007 08:59 PM Witaj Michał,jak miło Cię spotkać na tym forum.A propo koleżanki z zaprzyjaźnionego uzdrowiska,ona bardzo chętnie dołączy do naszego grona.Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - fasmac - 25-07-2007 02:32 PM Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje?? http://wiadomosci.onet.pl/1578055,11,item.html RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 25-07-2007 04:21 PM fasmac napisał(a): Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje??
http://wiadomosci.onet.pl/1578055,11,item.html
Sylwek jak będziesz robił blokadę jesteśmy z Tobą pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 25-07-2007 05:54 PM fasmac napisał(a): Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje??
http://wiadomosci.onet.pl/1578055,11,item.html
Przeczytałem i również jestem zaniepokojony-zarówno samym zamysłem budowy , jak i sposobem wdrażania w życie tego zamierzenia RE: "Moje Karkonosze" - Ustrik - 25-07-2007 05:56 PM no i już wyprzedać wszystko w cholerę, postawić bloki, drogi, sheratony, windę na Rysy. a co? XXI wiek, nie???? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-07-2007 05:57 PM fasmac napisał(a): Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje??
RE: "Moje Karkonosze" - Lorelei - 25-07-2007 06:28 PM fasmac napisał(a): Sylwek, co tam w tych Twoich Karkonoszach się dzieje??
http://wiadomosci.onet.pl/1578055,11,item.html
RE: "Moje Karkonosze" - marta - 27-07-2007 05:48 PM zielonych na nich nasłać - proponuje RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 28-07-2007 05:36 PM zieloni nie poradzą, bo nie mają siły przebicia, czerwoni odeszli od koryta więc tym bardziej nie pomogą, niebiescy są sterowani odgórnie, więc żaden z nich pożytek, jedynym rozwiązaniem byli by czarni, ale ... któremu z nich by się chciało ![]() ![]()
RE: "Moje Karkonosze" - marta - 28-07-2007 10:22 PM no to ja tam wkrocze i ... rozgonie cholote p.s. trzymac kciuci za .... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 03-08-2007 08:02 PM jutro idę w Karkonosze, nie wiem gdzie poprowadzi mnie szlak, ale w planie biwak pod gwiazdami w okolicy grani nad Wielkim Stawem i wilczo-samotne wycie do księżyca - relacja w niedzielę - pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 03-08-2007 08:10 PM Sylwester napisał(a): jutro idę w Karkonosze, nie wiem gdzie poprowadzi mnie szlak, ale w planie biwak pod gwiazdami w okolicy grani nad Wielkim Stawem i wilczo-samotne wycie do księżyca - relacja w niedzielę - pozdrawiam
No to może popatrzymy na te same gwiazdy ?? RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 03-08-2007 10:53 PM Sylwester napisał(a): wilczo-samotne wycie do księżyca
jak głośno zawyjesz to może i do mnie doleci RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 05-08-2007 08:13 PM Ostatnie 4 tygodnie to najbardziej pracowity, a co za tym idzie chyba najbardziej męczący okres mojego życia. Trochę styrany poszukałem ratunku na szlaku, bo cóż by dało mi więcej energii niż energetyczne góry ... Wyruszyłem w sobotę po śniadaniu i z pogórza szybko dojechałem w Karkonosze /to info. dla nowoprzybyłych dotyczące miejsca akcji/ wylazłem z autobusu i poczułem, że w ostatnim czasie faktycznie dostałem nieźle w kość. Dzień obiecywał dobrą aurę, szlak był pusty i przyjazny, zarzuciłem wór na plecy, zacisnąłem zęby i ruszyłem pod górę zatopiony w powracających ciągle myślach, myślach dotyczących tego od czego chciałem odpocząć. Gdy tak sobie skołowany dreptałem z Przesieki ku Przełęczy Karkonoskiej z wolna i w pełni naturalnie zacząłem pozbywać się tego co ciężarem było mi w ostatnim czasie ... proces ten nie przebiegał za szybko, ale nie o to przecież chodziło, tym bardziej, że miałem czas i ogromną potrzebę by znów odzyskać to co gdzieś w codziennej szarości się zatraciło. Lazłem więc w coraz to piękniejszym dniu, wystawiałem twarz na promienie słońca, cieszyłem się ciszą i ostatecznie tuż przed dojściem na przełęcz byłem /prawie/ sobą w swojej skórze. Na przełęczy zrobiłem sobie krótki popas, coś tam zjadłem, zastanowiłem się nad dalszą trasą i poszedłem na północ oddając tą wysokość, na którą pracowałem ostatnie 2 godziny. Już na samym początku spotkałem krasnala, ja to mam szczęście do takich stworów, spotkanie jak spotkanie, ja go zobaczyłem, on udawał, że mnie nie widzi, popatrzyliśmy na siebie, posłuchaliśmy szumu potoku i mimo, że żaden z nas się nie odezwał, to przecież czary zadziałały bo znalazłem się w takim miejscu w którym nigdy dotychczas nie byłem ... Pięknie tam było, bo dziwy tam były, bo i potok słonecznie rozświetlony z setką progów wodnych i jagody wielkie jak agrest i jerzyny słodkie i aromatyczne i cały las grzybami i żywicą wonną pachnący. Było bajkowo, aż do miejsca gdzie szlak się skończył, bo to ścieżka dydaktyczna była, a ja zalazwszy tak daleko nie miałem już chęci wracać po swoich śladach. Od tego miejsca gdy zlazłem ze szlaku czar prysł, bo gołoborze na stromiźnie zbocza którym piąłem się z południa w stronę Małego Szyszaka trochę niestabilne było, potem kosówki ogromniaste bo wyższe ode mnie i splątane, potem trochę grząskości na torfowiskach, aż wreszcie po 2 godzinach doszedłem do celu. Na wierzchołku pięknie było, bo słonecznie i ciepło, wiaterek delikatnie chłodził emocje przebytego wysiłku, tam już zdrowy byłem, precz poszły złe aury, a myśli były jak niebo błękitne … Schodząc z wierzchołka zastanawiałem się gdzie spędzę noc, bo zakładałem przecież, że tą noc też przeznaczę na leczenie duszy … RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 05-08-2007 08:20 PM Doszedłem po głaziskach do szlaku i idąc w stronę Spalonej Strażnicy szukałem miejsca któremu powierzę swój nocny spokój, zaszedłem ostatecznie do ulubionego zdroju co perli się bliżej Równi pod Śnieżką, zawróciłem w stronę skąd przyszedłem i wybierałem, wydziwiałem i chciałem jak najpiękniejsze miejsce znaleźć, bo i głodny widoku nocnego nieba w górze i nocnego miasta w dole byłem. Szedłem tak beztroski i promienny, bo czyż nie jest pięknie znaleźć się w takim stanie, kiedy najważniejsze to co tu i teraz, gdy czas nie goni, złe myśli odchodzą w niebyt, a człek sam sobie jest wszystkim co do szczęścia niezbędne. Ostatecznie odnalazłem na polu jagodowym na zboczu Smogornii polankę między kosówkami, było tam zagłębienie jak na wymiar dla mnie specjalnie stworzone, a jednocześnie z widokiem na kotlinę w której zostawiłem swoje miasto. Pora była odpowiednia na to by się szykować do nocy, bo po dwudziestej, a nim jagód nazbierałem na niedzielny deser, nim zorganizowałem sobie spanie, to faktycznie zrobiło się na tyle późno, że nie pozostało nic innego niż wskoczyć do wora. Szlak prowadził z 15 metrów poniżej i z 40 ode mnie tak, że leżąc sobie już w śpiworze /miałem jeszcze płachtę biwakową i pałatkę/ patrzyłem na odchodzące słońce, witałem noc, oglądałem srebrny księżyc i migające do siebie światła gwiazd. Widziałem też noc w moim mieście, czerwone i żółte barwy życia i wierzcie wcale mi nie było szkoda tego czasu na stoku Karkonoszy. Ranek przywitał mnie kropelkami rosy i różowością poświaty nad szarymi mgłami, potem szybko pokazało się słońce, a z nim rozbudził się nowy dobry dzień … Teraz już z miejsca na które patrzyłem z góry pisze do Was i wiecie co, już teraz chcę znowu pobyć tam gdzie ważne jest tylko to co jest tego warte, a czas jest odmierzny bijącym sercem. Zapraszam w Karkonosze. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 06-08-2007 09:30 AM Mile spędzony czas w górach .Sam dawno nie spałem w namiocie.(a i tak było to w dolinach) Nocleg na takich wysokościach w rozrzedzonym górskim powietrzu pod niebieskim rozgwieżdżonym sklepieniem dostarcza zapewne przyjemnych wrażeń . Czyli ,że jesteś już oczyszczony z przygniatającego balastu codziennych spraw.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 06-08-2007 04:33 PM Ujmująca relacja,znakomite zdjęcia-prawdziwe Katharsis-doświadczenie bycia sam na sam z górami,wprowadzające ład w duszę zmęczonego wędrowcy pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - michał - 06-08-2007 04:34 PM Sylwek o kurcze! ale zdjęcia Ci wyszły rewelacyjne. Naprawdę pikne! Widać, w nich to co musiałeś odczuwać będąc tam w ciszy, na górze. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 06-08-2007 05:07 PM michał napisał(a): o kurcze!
RE: "Moje Karkonosze" - paaulo - 06-08-2007 05:12 PM Nocne łażenie po górach to jest to. Zupełnie inaczej się je odbiera po zmroku.Dobry sposób na przywracanie energii Sylwester. RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 06-08-2007 08:59 PM Witam Ile czasu zajmie spokojne przejście (a właściwie wałęsanie się): Szrenica-Żródło Łaby-Łabski Szczyt (wejście po kamieniach na szczyt)-Kotły-W.Szyszak(pomnik Cesarza)-Czeskie-Śląskie Kamienie-Przełęcz-Odrodzenie (0,5h odpoczynek)-Równia-Śnieżka? Opcje: 1. Wyjście rano (5.00) ze schronu na Szrenicy, 2. Wjazd o 9.30 na Szerń. Za każdym razem planowany nocleg na Śnieżce. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 07-08-2007 07:00 AM roman.d napisał(a): Witam
Ile czasu zajmie spokojne przejście (a właściwie wałęsanie się): ...
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 07-08-2007 08:49 AM Witam Sylwek, czy w śląskim Domu jest schron, czy tylko bufet z "podłogą"? Dlaczego nie mogę mieć noclegu na Śnieżce? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 07-08-2007 09:42 AM Schronisko Na Śnieżce generalnie nie zapewnia miejsc noclegowych, a jeżeli pytasz o Dom Śląski zwany potocznie Schroniskiem pod Śnieżką to jest to obiekt po gruntownym remoncie i po przystosowaniu wojskowej strażnicy na cele turystyczne, jest ładnie, czysto i klimatycznie /głównie wieczorami/ http://www.domslaski.pl/ RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 07-08-2007 03:45 PM Witam Sylwek dziękuję. Nie byłem w Karkonoszach od paru lat. Jak byłem ostatnio to jeszcze w Śląskim Domu była Strażnica, stąd moje pytania. Zanocuję w Śląskim i jak dobrze pójdzie zrobi nocne wejście na Naszą Królewnę. RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 07-08-2007 07:02 PM Sylwester napisał(a): już teraz chcę znowu pobyć tam gdzie ważne jest tylko to co jest tego warte, a czas jest odmierzny bijącym sercem.
To wspaniała dar umieć odnaleźć samego siebie w bliskim kontakcie z naturą. Szkoda że ja ostatnio mam tak niewiele okazji do tego typu doświadczeń. Tego noclegu pod chmurką to szczerze zazdroszczę.
RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 12-08-2007 08:30 PM pieknie napisales i zafociles.. a przede wszystim pieknie spedziles i przezyles ten czas w swym krolestwie.. Dzieki za podzielenie sie tym, co masz w sercu tam hen, wysoko Pyyyszny ten kawalek tortu!! <mniam>pozdrawiam, ~Majka RE: "Moje Karkonosze" - aton_sx - 16-08-2007 02:26 PM Dzięki Sylwek za popowiedzi w wyborze szlaków w Karkonoszach. Wyprawa udała sie w stu procentach. Osiagneliśmy prawie wszystkie cele. pozdro KOMINIARZ RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 16-08-2007 04:52 PM aton_sx napisał(a): Dzięki Sylwek - pozdro KOMINIARZ
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-08-2007 05:13 PM Zamiast relacji ... Nie szukaj szczęścia w obcym świecie nie goń za złudą pośród mgieł gdy zgaśnie słonce - zapal świecę siły przywróci dobry sen Nie obietnice dają siłę nie blichtr ozdobą prawdy jest trzymaj przy sercu to co miłe rankiem przywitaj nowy dzień RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-08-2007 05:20 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - tomtur - 19-08-2007 05:59 PM Piękne zdjęcia gratuluje wycieczki ,zmotywowałeś mnie aby w czasie jednej wyprawy zobaczyć zachód i wschod dzięki. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 19-08-2007 06:31 PM Piękne to mało powiedziane .Prawdziwie artystyczne te zdjęcia .Miałeś wyczucie żeby akurat tę noc wybrać.A i wierszyk w sam raz komponuje się z tematem zdjęć .
RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 20-08-2007 07:24 AM Ale Ci sie pogoda udała szczęsciarzu . Zdjęcia sobie pozbierałam już teraz sa moje
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-08-2007 07:38 AM Dziękuję za pozytywne wibracje i pozdrawiam górsko. ps. pokaż Danusia podróżnikowi zza wielkiego muru jak piękne są polskie góry
RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 20-08-2007 08:13 AM Sylwester napisał(a): pokaż Danusia podróżnikowi zza wielkiego muru jak piękne są polskie góry
![]()
Pokazałm Beskidy, pokazałam Tatry i moje najbliższe okolice i nei tylko (przeciorałam takż ena rowerze RE: "Moje Karkonosze" - Aniap - 20-08-2007 08:28 PM Oj Sylwester, Ty nas potrafisz zachwycić słowem, obrazem, pomysłem...... Przepiękne zdjęcia! Wiersz również! I relacja jak zwykle wciągająca! RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 21-08-2007 01:52 PM Sylwester - jestem po prostu zachwycona! Ogladając Twoje zdjęcia wraca tęsknota do kochanych Karkonoszy, oj wraca. Jak masz jeszcze jakieś zdjątka - prosimy o jeszcze
RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 21-08-2007 02:05 PM Przypomniałeś mi Sylwestrze moją jedyną jak do tej pory wyprawę w Karkonosze... Inna sceneria, inna pora a góry niezmienne: kamienni strażnicy. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-08-2007 07:33 PM Pozdrawiam serdecznie, zdjęcia będą, ale dopiero z następnej wyprawy, a Karkonosze, jak to Karkonosze, są takie właśnie jak je widzi każdy z nas i jakie je widzi każdy z nas dla siebie ...
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 21-08-2007 09:39 PM spoko napisał(a): Piękne to mało powiedziane .Prawdziwie artystyczne te zdjęcia .Miałeś wyczucie żeby akurat tę noc wybrać.A i wierszyk w sam raz komponuje się z tematem zdjęć .
Zgadzam się z tobą w 100%.Ja miałam to szczęście uczestniczyć tego wieczoru w tym spektaklu.Zdjęcia są rewelacyjne,choć nie oddają tego co widziałam na własne oczy.
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 22-08-2007 05:05 PM Piękna jest ta impresja fotograficzna.Sylwester-zdjęcia oraz sposób w jaki opisujesz Karkonosze-znakomicie obrazują czar i urok tego pasma górskiego. RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 23-08-2007 07:27 AM A czego innego można się było spodziewać po Sylwestrze? Siedzi patrząc na te Góry, chłonie je oczami i sercem, wdycha zapach z zachodu niosący cząsteczki materii górskiej. Wywiązała się pomiędzy nimi więź jaka powstaje pomiędzy Samotnym Wędrowcem a Przestrzenią jaką przemierza. A my tutaj możemy obserwować ten efekt w postaci Jego opisów i zdjęć. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 23-08-2007 08:17 AM ej, zawstydzasz mnie dziewczyno, ale .... dzięki, jest mi bardzo miło RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 23-08-2007 08:27 AM Sylwester, to bardzo dobrze o Tobie świadczy ze są rzeczy mówione przez kobietę, które nadal Cię zawstydzają ![]() A faktem jest że pięknie piszesz. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 23-08-2007 09:03 PM A wiedziałem, że jak tu wrócę to w tym wątku będę miał wiele do zobaczenia i przeczytania ![]() Pozdrawiam kaszubsko
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 25-08-2007 09:30 AM KasiaA napisał(a): Sylwester, to bardzo dobrze o Tobie świadczy ze są rzeczy mówione przez kobietę, które nadal Cię zawstydzają
![]() A faktem jest że pięknie piszesz.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-08-2007 10:02 AM spoko napisał(a): KasiaA napisał(a): Sylwester, to bardzo dobrze o Tobie świadczy ze są rzeczy mówione przez kobietę, które nadal Cię zawstydzają
![]() A faktem jest że pięknie piszesz.
RE: "Moje Karkonosze" - michał - 25-08-2007 08:04 PM Sylwester napisał(a): cd.
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 02-09-2007 06:59 PM Witam Czy w czeskich schronach można płacić polskimi złotówkami? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 02-09-2007 07:07 PM można, ale zazwyczaj przelicznk jest złodziejski, polecam mimo wszystko korony, lub euro, pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 02-09-2007 07:10 PM Dziękuję
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 09-09-2007 07:36 PM Tak już mam, że przed planowaną górską imprezą /czyt. sobotnim wyjazdem w Bieszczady/ mimowolnie przestaję być obecny w miejscu pobytu ciała, po prostu myśli uciekają mi z głowy w przyszłość i nie ma na to rady ... Wyjątkiem od tego rozdzielenia okazują się inne góry, co potwierdziłem w trakcie ostatniej wycieczki. Dzień był zimny, mokry, pochmurny i nic nie zapowiadało zmianę aury, lecz ja nie szukałem słońca, chciałem po prostu się przewietrzyć... Spoko kiedyś napisał, że we wszystkich moich relacjach w Karkonoszach "wieje" to prawda, tak było w przeszłości, tak było - bo tak miało być i tym razem. Na dole w Karpaczu może spokojniej, za to wilgotno z opadem mżawki, lecz im wyżej tym zimniej i mniej deszczowo, ale za to coraz wietrzniej i chmurniej. Poszedłem tym razem sam, chciałem się rozerwać, chciałem pobyć w górach. Poszedłem kotłem Łomniczki, wybrałem tą trasą przez KasięA, dzięki Kasiu, wybrałem ją /trasę/ bo Kasia pisała coś ostatnio o tym miejscu, a ja przecież wiem jak tam pięknie. Był jeszcze inny powód by tamtędy pójść, chciałem znaleźć się w okolicy Śląskiego Domu gdzie poniżej Śnieżki najbardziej chyba wieje, chciałem też pobyć chwilę w miejscu symbolicznego Cmentarza Ludzi Gór, bo dzień sprzyjał głębokim przemyśleniom, a co za tym idzie i zadumie nad wszystkim co tworzy los człowieka … Kotłem Łomniczki – najbardziej tatrzańskim z karkonoskich szlaków dotarłem do stóp Śnieżki, na grzbiecie pogoda była akuratna, bo w nagrodę za wyjście w Karkonosze zwiewało mi kaptur z głowy, zabarwiło mi na czerwono policzki i zmotywowało mnie do założenia rękawiczek. Na górze schowany za ścianę schroniska wzmocniłem się obiadem z termosu i ruszyłem w stronę Lucni Boudy mostkami nad uroczymi torfowiskami, torfowiskami z wolna przybierającymi jesienne barwy. W Lucni Boudzie chwila odpoczynku, flaszka złocistego płynu w zielonym szkle z bratniego bufetu i dalej w drogę, od tego momentu trochę zacząłem się śpieszyć bo chciałem wieczór w domu spędzić, a trochę ciężko szło mi się pod wiatr, no i ciśnienie trochę za niskie by tryskać energią . Jeszcze nim zszedłem do cywilizacji podumałem w miejscu nad Kotłem Małego patrząc na dym z komina Samotni i nad Kotłem Wielkiego Stawu gdzie kiedyś na urwisku stało schronisko im. Księcia Henryka /spłonęło w 1946/. Na szlaku spotkały mnie jeszcze piękne widmowe Słoneczniki, barwy jesieni jarzębin i modrzewi, spotykali mnie jeszcze nieprzypadkowi ludzie, bo mimo /albo z uwagi na aurę/ minąłem się przede wszystkim z takimi sobie-podobnymi oplecakowynymi ludkami.Zastanawiam się co napisać na koniec, co ma być za epilog … napiszę może, że w Karkonoszach nie ma już lata, że jest tu znów inaczej i znów jest pięknie, napisze również, że jeszcze nie ma tu jesieni, ale przecież karkonoską jesień osobiście przywitam gdy tu przyjdzie i zapanuje. Pozdrawiam i zapraszam w Karkonosze. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 09-09-2007 07:48 PM Gratuluję Ci Sylwester tego wyjścia ,tego wiatru tej aury duchowej.Znalazłeś to co lubisz ,klimaty jakie uwielbiasz.Zdjęcia ciekawe takie mistyczne z tą mgiełką .Miło się czytało w ciepłym domku.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 09-09-2007 07:52 PM tak przyjemnie sie zrobilo, spokojnie po przeczytaniu Twoich literek dzieki za nie ![]() Gory w mgle maja taki inny/specyficzny wyraz.. tajemniczo-magiczny.. Sylwester - pozdrawiam . RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 09-09-2007 08:50 PM Po zdjęciach i relacji widać, że dobrze się przewietrzyłeś Sylwester i niech tak dalej będzie - karkonoskie oblicza górskiego świata. ![]() pozdrawiam p RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 11-09-2007 08:22 AM Sylwek, piszesz, ze w Karkonoszach nie ma jeszcze jesieni, ale z Twojej relacji bardzo mocno nią juz powiało. Może nie tyle jesienią co nostalgią, a mnie to uczucie zawsze właśnie z ta porą roku sie kojarzy. Karkonosze jak widać i w deszczowo-mglistej szacie też są warte zwidzania a ja takie je znam Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 11-09-2007 08:42 AM na jesień i kolorowe góry jeszcze nie czas, choć czas ten niebawem nastąpi - pozdrawiam i dziękuję za to co napisaliście
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 11-09-2007 05:04 PM Sylwester napisał(a): na jesień i kolorowe góry jeszcze nie czas, choć czas ten niebawem nastąpi
Oby tak się stało RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 12-09-2007 07:04 AM Dzięki Sylwester za piękny opis i zdjęcia! Wczoraj pokazałam je mojemu Miśkowi. Od razu paszcza mu się śmiała, bo w identycznej aurze po raz pierwszy odwiedzał naszą Królewnę. Serdeczne pozdrowienia! RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 25-09-2007 07:51 PM Ty to umiesz opisać, eh... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-09-2007 07:39 PM Niedziela jak z bajki, ciepła, słoneczna okraszona lekkim wietrzykiem niosącym zapach jesiennych liści i tchnienia zadumy... Wyszedłem na karkonoski szlak nie planując niczego konkretnego, ot po prostu chciałem pobyć trochę w tych górach, chciałem trochę tej chwili złocistej zatrzymać gdzieś głęboko w sercu... Dzień piękny, złotojesienny, taki bonus przepracowanego tygodnia, czas na oderwanie się od codzienności, czas na marzenia, czas na zebranie sił na kolejne dni.... Okazało się, że jesień jeszcze nie pokolorowała świata, nie wyzłociła liści, nie ubarwiła wrzosów, nie pokryła odcieniami czerwieni bukowych koron... Okazało się, że Rudowłosa Pani ledwie co dotknęła ziemi i dopiero zamierza dać upust fantazji i w galerii karkonoskich stoków pokazać gawiedzi jakim jest malarzem... Zobaczyłem, że jesień dopiero co przyszła w odwiedziny do Liczyrzepy i nie rozmówiła się z nim jeszcze jak mu świat ubarwić, nie nałożyła farby na swojej palecie, nie pomieszała kolorów, nie wybrała tonacji... Czas spędziłem beztrosko, na podpatrywaniu jak słonko przegląda się w kałużach pozostałych po wczorajszym deszczu, jak rozścieliły się cienkim kobiercem spadłe właśnie liście, jak pierzaste chmurki gnane wiatrem przemykają czyściutkim błękitem nieba... Posłuchałem jak strumyczki szemrzą czystą wodą wijąc się wesoło między kamieniami, jak fale filuterne pluskają wesoło obmywając granit wystudzonej skały... Dzień minął mi na szukaniu ścieżek w mateczniku poniżej Kotła Wielkiego Stawu, na słuchaniu szumu strumienia toczącego wody ze schłodzonej głębi, na podziwianiu jak piękna jest natura w przeddzień jesiennej pory ... cóż tu pisać więcej... wciąż mam iskry w oczach po rozświetlonym cudownym słońcem karkonoskim dniu ... cóż pisać jak słowa i tak nie oddadzą piękna światłocienia na odludnych stokach... po prostu zapraszam, odwiedźcie mnie kiedyś
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 30-09-2007 08:32 PM I wypad i relacja i zdjęcia -znakomite.Oby więcej takich
RE: "Moje Karkonosze" - jack66 - 01-10-2007 06:13 AM Miło przeczytać i zobaczyć fotki. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 01-10-2007 12:13 PM No pewnie, że odwiedzimy cię Sylwester - jak się wszystko szczęśliwie ułoży to w marcu.
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 02-10-2007 05:13 PM Sylwester napisał(a): Niedziela jak z bajki, ciepła, słoneczna ...
po prostu zapraszam, odwiedźcie mnie kiedyś ![]()
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 06-10-2007 01:55 PM Witam Sylwek ciekawe jest ostatnie zdjęcie te, na którym widać zbiornik Sosnówka). Jak to możłiwe, że Ty będąc na szlaku (gdzieś pod Smogorią?) sfotografowałeś szlak z góry ![]() Pewnie masz układy z SG
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 06-10-2007 05:13 PM Witajcie, miała być wyprawa w tajemnicze miejsca w nieturystycznym rejonie Kotła Wielkiego Stawu, a wyszło grzybobranie w otulinie parku narodowego, przytargałem 2/3 plecaka opieniek, podgrzybków, maślaków, kozaków i 1 prawdziwka ... Teraz zamiast relacji zabieram się za czyszczenie grzybów. W Karkonoszach już kolorowa jesień, zdjęciami pochwalę się wieczorem. ps. Roman.d to miejsce z którego robiłem zdjęcie, to powrót w rejon gdzie jakiś czas temu spałem pod dachem z gwiazd. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 06-10-2007 07:24 PM to my już wpraszamy się na grzybową kolację, narobiłeś nam smaka RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 07-10-2007 10:50 AM Sylwester napisał(a): ps. Roman.d to miejsce z którego robiłem zdjęcie, to powrót w rejon gdzie jakiś czas temu spałem pod dachem z gwiazd.
Wiem, czytałem o tym wcześniej. Super. Też planuję podobny nocleg gdzieś poza szlakiem.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 07-10-2007 05:46 PM Zainteresowanych informuję, że rudowłosa już przyszła ... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 07-10-2007 05:51 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 07-10-2007 08:40 PM No i doczekałeś się tej Pani Jesieni.Kolory piękne .A ten wodospadzik nad wyraz urokliwy .Nawet nie wiem jak się nazywa? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 07-10-2007 09:10 PM Wodospad Podgórnej w Podgórzynie - to ten dwustopniowy zagrożony wysuszeniem z powodu poboru wody do prywatnej inwestycji Kaskady w Dolinie Myi przy Szwedzkich Skałach - to ten mniejszy kaskadowy RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 08-10-2007 06:04 PM Sylwek, tp przedostatnie zdjęcie; gdzie to jest? Czy to jest na końcu Przesieki jak zaczyna się wejście do lasu w stronę Czeskiej Drogi do Przełęczy Karkonoskiej? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 08-10-2007 06:21 PM nie wiem/nie pamiętam, ale prawdopodobnie jest to droga od strony wodospadu Podgórnej z drugiej /od zaplecza/ strony Złotego Widoku i dalej drogą koło Wesołego Misia w stronę Podgórzyna, gdzieś tam, nie pamiętam dokładnie które to konkretnie miejsce, ale to ta część "nowoletniskowa Przesieki" nie jest to część Przesieki w kierunku Czech, wręcz przeciwnie ... sorki
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 13-10-2007 07:58 PM Dziś zrobiliśmy to czego w ubiegłym tygodniu nie udało się zrealizować gdy na drodze planowanej wycieczki stanął grzybowy las. Tym razem ignorując grzyby począwszy od Przesieki przez nieszlakowe ostępy przeszliśmy nad Szwedzkimi Skałami* skrajem Doliny Myi do Chomontowej Drogi, następnie koło Zamczyska* matecznikiem splątanego młodnika przedarliśmy się do Kotków*, tam obiad na skalnym stole, po czym na przełaj przez Polanę Bronka Czecha pod rozwidlenie szlaków biegnących do Strzechy i Samotni. Na rozwidleniu przed mostkiem zeszliśmy ze szlaku w dziki ostęp, tu klucząc sarnimi ścieżkami po przejściu młodnika i starego lasu podejściem wału morenowego wspięliśmy się pomiędzy wiekowymi zmurszałymi pniami umarłych drzew, labiryntem kosodrzewiny i po głazach koryta potoku pod próg Wielkiego Stawu. W międzyczasie jako przystawka: lśnienie refleksów słońca w leśnych potokach, smaczki barwnej jesieni zapisane w kolorowych liściach, dymiące pnie schnących w słońcu mokrych drzew, zamarznięte kropelki deszczu na igłach kosówki, dudnienie podziemnych potoków przesączających się pod zepchniętym przez lodowiec rumoszem, a na koniec Czarodziejski Wielki Staw jako królewskie danie główne. Mmm co to była za uczta ... Co tu pisać, nie da się tego przekazać choćbym chciał... zobaczcie sami jak to jest w Karkonoszach, przyjedźcie i zobaczcie, a tymczasem kilka zdjąć. * grupy skalne RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 13-10-2007 08:31 PM Coś z tej uczty zostało dla nas(nawet dużo- zdjęcia) Fajnie masz w Karkonoszach z tymi skałkami .Ja w beskidach nie mam takich naturalnych stołów. ![]() Fajny opis trafiający w sedno tego co jesień nam prezentuje. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 14-10-2007 09:16 AM Oj to ja już chyba wczoraj spałem że tego nie przeczytałem?? I człowiek coraz bardziej nabiera apetytu na te Karkonosze, a zaznaczyłeś mnie na czerwono ?? Fajnie się czytało (z mapą w garści) ![]() pozdrawiam p RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 15-10-2007 07:06 AM A nam trafił się nowy komputer, więc przez łikend nie miałam dostępu do neta. A tu takie jesienne sylwestrowe smaczki. Stanę na rzęsach żeby w marcu potuptać karkonoskimi szlakami. A jak!
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-10-2007 07:37 AM Dzięki za miłe słowa, pokażę Wam niedługo jak skrzy się szron na zmarzniętych kosówkach, pozdrawiam serdecznie. RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 15-10-2007 09:47 PM To była bardzo udana wycieczka, a zdjęcia są faktycznie rewelacyjne, ale to tylko zdjęcia. Zapraszam w Karkonosze. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-10-2007 07:40 PM Karkonosze 27.10.2007 Bażynowe Skały, a zamiast relacji wiersz z ostatniego zdjęcia ...
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 27-10-2007 07:50 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 27-10-2007 08:01 PM Ładne te ostańce skalne w jesiennej mgle.a i pozostałe foty nastrojowe-przyjemnie się oglądało. Ps Zdjęcie siódme z postu 316-rewelka-muszę sobie kiedyś pstryknąć podobne-podpiszę "piwo krzepi":cool: RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 27-10-2007 09:05 PM Zdjęcia rewelacyjne .Skałki jak tajemnicze duchy wyłaniające się z mglistej otchłani. Qurde Sylwester potrzebuję takiego siłacza do obłożenia jaskini skałami .A jak kiedy przyjdzie Ci na myśl aby odwiedzić mnie w Suchej to przywieź taką skałę ze sobą
RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 27-10-2007 10:59 PM Piekny jesienny wypad.. mgly nadaja fantastycznego klimatu gorom i wszelkim formacjom skalnym. Pozdrawiam cieplo karkonoskich ludzi z mgly
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 28-10-2007 10:49 AM Dobrze spędzony czas w tajemniczym i urokliwym otoczeniu, dzięki za fajne foty... pozdrawiam Was ciepło ![]() p RE: "Moje Karkonosze" - Danusia - 28-10-2007 12:06 PM Fajnie tak mieć góry w zasięgu ręki.........no i chęci by je odwiedzać nawet we mgle Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 29-10-2007 08:11 AM Oj fajnie, fajnie. ![]() A Karkonosze i mgły zawarły ze sobą jakieś tajemne przymierze. Z moich dotychczasowych wędrówek część odbywała się w takiej scenerii. Zdjęć niestety nie zamieszczę, bo nie miałam jeszcze cyfrówki, ale wspomnienia zostają... Coż czas wracać do pracy, bo się rozmarzyłam...
RE: "Moje Karkonosze" - wasyl - 30-10-2007 05:21 AM byłem w Karkonoszach raz. z pewnością jest to ciekawe miejsce naszego kraju do odwiedzenia, ale to obserwatorium... owszem potrzebne jest, ale psuje znacząco, wg. mnie przynajmniej, przyjemnośc wychodzenia. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-10-2007 07:30 AM dzięki za dobre słowa, a w sobotę zobaczycie jeszcze inne Karkonosze /pokażę Wam karkonoskie bunkry z I wojny/ wasyl napisał(a): byłem w Karkonoszach raz. z pewnością jest to ciekawe miejsce naszego kraju do odwiedzenia, ale to obserwatorium... owszem potrzebne jest, ale psuje znacząco, wg. mnie przynajmniej, przyjemnośc wychodzenia.
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 30-10-2007 10:44 AM Sylwester napisał(a): dzięki za dobre słowa, a w sobotę zobaczycie jeszcze inne Karkonosze /pokażę Wam karkonoskie bunkry z I wojny/
Słyszałem, że w Sudetach-Czechosłowacja przed II w.ś w obawie przed Niemcami-wybudowała nielichy pas fortyfikacji( coś a la Linia Maginota we Francji).Rejon Karkonoszy po obu stronach granicy-to nie tylko piękno przyrody , ale też wiele ciekawych obiektów historycznych.No to czekam na wzmiankowane zdjęcia. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-11-2007 07:47 PM Dzień obudził się z uśmiechem promiennego słońca, nie było więc powodu by patrzeć na upływający czas, tym bardziej, że czas był akuratny by wyrwać się z duchoty 4 ścian … Migiem dojechaliśmy do Karpacza, tu tradycyjnie przeszliśmy pod Karkonoski Park Narodowy i wtedy przyszło opamiętanie, „dokąd idziesz?” zawołało, „dokąd prowadzisz tą kobietę straceńcze?”, zadumałem się rozejrzałem, zobaczyłem jak cudowny dzień podarowała nam jesień i … skręciłem w lewo ku Orlinkowi. Niebawem weszliśmy w mniej atrakcyjną turystycznie, lecz tym bardziej kuszącą część Karkonoszy, nie niepokojeni obecnością innych zeszliśmy z leśnego duktu na szlak zielony, a później w prawo żółtym na „Betonowy Most”, dalej pustym rozszumiałym kaskadami Łomniczki i szelestem suchych liści szlakiem doszliśmy do schroniska „Łomniczka”. W Łomniczce mały popas, co nieco z rumowego termosu i twarzą ku południowemu słońcu pod ścianę, gdzie krzyż srebrny i litery ryte w miedzi - w miejsce, którego nie sposób w taki dzień jak dziś ominąć. Przy tabliczkach z imionami tych, którzy złączeni w jedno z górami pozostali w pamięci żyjących, chwila zadumy, płomyk lampki dla wspomnienia i dalszy marsz, tym razem ku schronisku u stóp Śnieżki. Na grzbiecie dzień rozpogodzony rozdawał hojnie i ciepło słoneczne i błękit niebieski, pozwolił nam odpocząć, trochę się rozleniwić i nim ostudził słońce poczekał, aż zejdziemy niżej. Nie pobyliśmy na grzbiecie tak długo jak chcieliśmy, bo czas tu za nami doczłapał i zaczął majstrować przy wskazówkach zegara zmniejszając nam ciągle długość pobytu w krainie listopadowej łagodności. Spod Śląskiego Domu zeszliśmy do Kotła Białego Jaru gdzie zapaliliśmy płomyczek tym 19, którzy 39 lat wcześniej stracili życie pod zdradziecką lawiną, przeszliśmy obok gościnnej Strzechy Akademickiej i zapomnieliśmy się na widok Samotni w Kotle Małego Stawu, ech życie, jak by się chciało zapomnieć o wszystkim i pozostać na zawsze w takich chwilach kiedy serce przenika czar tego co stworzyła natura, a ręka człowieka nie zeszpeciła piękna … Marzenia, marzeniami, ale czas był by pójść dalej, więc wyszliśmy z bajkowego świata i niebieskim szlakiem przez Polanę doszliśmy na skraj Parku i oczywiście weszliśmy na cmentarz za Świątynią Wang, Napisy na nagrobkach nie pozwoliły mieć złudzeń, kto tu gospodarzył wcześniej, przysiedliśmy na chwilę, popatrzyliśmy na kamiennych świadków nieodległych czasów i w ostatnich promieniach mijającego dnia weszliśmy między żyjących by wrócić do siebie, powrócić domu. Pozdrawiam, a teraz zdjęcia: RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-11-2007 07:54 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-11-2007 07:59 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 01-11-2007 08:10 PM pieknie napisane.. zawsze lubie czytac Twoje literki, ale teraz to przeszedles sam siebie.. nawet zdjecia nie sa niezbedne.. (acz ladne )Pozdrawiam! RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 01-11-2007 08:13 PM Pomysł z odwiedzeniem miejsc pamięci związanych z ludźmi gór-piękny.A i pogoda jak widzę dopisała. pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 01-11-2007 09:05 PM Połączenie tego co przemija i co trwa bardzo akuratne dzisiaj .Cel wyprawy jak i sama relacja dobrze nawiazuje do dzisiejszego dnia . A pogody Wam zazdroszczę .U mnie od 2 tygodni tylko mgły, mżawki i etc.Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 02-11-2007 01:15 AM Kurcze, Sylwester która godzina a ja siedzę i czytam, ogarnął mnie dobry nastrój po takim sentymentalnym, pełnym zadumy dniu, i jeszcze te foty... nie mogę się doczekać Śnieżki... RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 02-11-2007 12:03 PM Jak zwykle ciekawie zestawione literki nie pozwalają na chwile wytchnienia podczas lektury, bardzo miło się je pochłaniało, żeby wypady w góry były tak proste jak wyjście po świerzy chlebek z rana, oj pięknie by było... Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 04-11-2007 06:14 PM mammmamija.....dlaczemu to tak się stało, żeM nie przyuważyła takich dwóch relacji napisanych przez karkonoskiego orła?? //Karolina-masz minusa za nieuwagę. Oby mi to się już nigdy nie powtórzyło //Mało tego, że relacje jak zawsze napisane w dychę to jeszcze pomysł na ich zaprezentowanie jest super./np.ta z tym wierszem w ostatnim poście/ Qrcze...Sylwek-czapki z głów. Takiego talentu do łączenia literek możemy* Tobie tylko pozazdrościć. Gratuluję Wam udanych wypraw ![]() Pozdrawiam. K. *uogólniłam ponieważ myślę że inni się ze mną zgodzą
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-11-2007 06:21 PM Hej, przestań mnie zawstydzać, ja po prostu piszę o tym jak TU jest, pozdrawiam serdecznie. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-11-2007 10:18 AM Patrzę przez okno i widzę, że na sobotę zapowiada mi się najnormalniej w świecie zimowa impreza, zainteresowanych zapraszam na wspólną wędrówkę po Karkonoszach /w rachubę wchodzi ew. popołudniowo-wieczorne wyście w piątek i nocleg gdzieś w schronie/. Jest może ktoś zainteresowany taką imprezą? Zapraszam. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 15-11-2007 01:06 PM ech czemu ja mam tak wszędzie daleko... powiedziała mieszkająca za siedmioma morzami i siedmioma górami i siedmioma lasami staruszka ... pozdrawiam !!! sylwester z dziką rozkoszą ale ja jestem potomkiem tej staruszki. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-11-2007 08:17 PM Zrobiłem jak powiedziałem, poszedłem sam w Karkonosze, wybrałem trasę z Jagniątkowa zielonym obok Paciorków, przez Rozdroże pod Śmielcem, od chatki przy II drodze na rakietach bez szansy znalezienia śladu po zasypanej śniegiem ścieżce, trochę na "nosa" trochę lukając w GPS, Garmin ostatecznie wyprowadził mnie z błędnego zasypanego śniegiem lasu tuż pod wierzchołek Śmielca. Grzbietem szlakiem czerwonym przez Czeskie i Polskie Kamienie na Przełęcz Karkonoską i w dół niebieskim do Podgórzyna.wyszło tego 16 km w 7 godzin, śnieg już w większości osiadły do 40-50 cm, jedynie miejscami przewiany, szlak zawiany- nieprzetarty, niżej trochę obsiąpienia z mgły, na grzbiecie mroźny wiatr, widoczność "0" było pięknie, jak to w Karkonoszach, było zimowo. RE: "Moje Karkonosze" - paaulo - 17-11-2007 09:05 PM Ładna ta karkonoska zima. Atak rakietowy również udany. ![]() Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 17-11-2007 10:52 PM Nooo Sylwester ! na piątym zdjęciu to chyba skrzydło anioła..... Gratuluję wyprawy i podziwiam... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 18-11-2007 12:02 PM Ostro i zimno .A swoją drogą to fantastycznie wyglądają te drzewa zmrożone śniegiem RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 18-11-2007 12:07 PM Ale Ty masz fajnie... i ładnie tam ![]() pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Bogusia - 18-11-2007 12:25 PM Piękne te Twoje wyprawy, Sylwester! no i zdjęcia jak zwykle cudne: ta zaśnieżona gałązka z szyszkami i śnieżne kształty mogące oznaczać co tylko się zapragnie... mmm jak dla mnie bomba
RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 18-11-2007 02:06 PM No na Sylwestra to zawsze można liczyć! ![]() A na piątym zdjęciu to co tak naprawdę jest? Bo dla mnie pierwsze skojarzenie to również aniele skrzydło... ![]() Oj dobrze macie, dobrze. A u mnie jak niegu nie było takk nie ma.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 18-11-2007 03:21 PM Dr Etker napisał "na piątym zdjęciu to chyba skrzydło anioła....." Hella napisała "dla mnie pierwsze skojarzenie to również aniele skrzydło..." Pozdrawiam "Odkrywcy", ja to widziałem podobnie, ale jako skrzydło skrzydlastego husarza, trochę miałem ochotę siąść plecami do niego, teraz by się okazało, że byłbym podobny do "upadłego anioła", ale nie miał mi kto aparatu potrzymać ... zaraz pokażę jeszcze fakturę tego materiału ...co do pytania Helli odpowiadam, że to: "najnormalniejsza zimowa tyczka szlakowa, i tak oto z nienancka i z niczyjej winy z odpowiedzi dla Helli zrobiły się rymy" pozdrawiam i czarownice i zadowolonych i niezadowolonych i całą forumową brać RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 18-11-2007 05:40 PM Karkonosze mają jak widać wiele wspólnego z "naszą" królową beskidów - Babią Górą (swoją drogą Karkonosz i Babia Góra, ciekawa byłaby z nich para a dzieci jakie niepokorne z tego związku ), przynajmniej tyczki wyglądają podobnie ![]() Mnie na pierwszy rzut oka również to zdjęcie przypominało skrzydło husarii, może szarżowali we mgle na wroga i któryś z jeśćców jedno zgubił... RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 18-11-2007 06:39 PM fajne fotki Sylwek a u nas dalej bez śnieżnie a nawet bardzo mokro i ponuro daj nam trochę śniegu od Was RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 20-11-2007 05:16 PM aby zachęcić brać formową do zmiany koloru z zielonego na bardziej dojrzałe chcę powiedzieć że pigwówka Anetty już czeka na konsumpcję w Karkonoszach miło że ta lista robi się pokaźna RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-11-2007 06:27 PM no wiesz - nie wiem jak to będzie, będę trochę blisko Ciebie w styczniu, utop flaszę w jakiej studni, bo inaczej marny jej los pzdr. a na bibę będzie wiśniówka i spiryt na miodzie
RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 20-11-2007 06:35 PM na styczniowe spotkanie z Wami Sylwester mam "proboszczówkę" też na miodzie ... chyba nie odmówicie RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 20-11-2007 06:37 PM a jak napiszę, że "tak" to uwierzysz
RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 20-11-2007 07:41 PM no wiesz Tymek wierzy w smoki inni nie (masz u niego plusy) ale najważniejsze jest spotkanie a zawartość szkła jest drugoplanowa RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 24-11-2007 08:24 PM Coś mi się wydaje, że jako jedyni nie uwierzyliśmy w prognozy pogody, całe szczęście, że wyszliśmy z domu, bo tylko dzięki temu nagrodziła nas aura tym co na zdjęciach, łaskawe dziś były dla nas góry... potrzebującym przesyłamy energetyczny uśmiech z Karkonoszy, pzdr
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 24-11-2007 08:28 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - tomtur - 24-11-2007 08:37 PM Gratuluje wypadu ,ładne fotki. RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 24-11-2007 08:52 PM Gratuluje dobrze wykorzystanego czasu-zdjęcie 4 z postu 355-kosmiczne. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 24-11-2007 09:07 PM To tak wszystkiego po trochu mieliście i mgłę i słońce i zimę i jesień .... i siebie nawzajem . Gratuluję RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 24-11-2007 09:34 PM MASAKRA!!! Nie wytrzymam no, jutro ma lać a ja oddałem kurtkę do reklamacji (kończył się czas gwarancji) i teraz nie mam w czym wyjść w góry a nawet z domu, wszystkie stare szmaty wywaliłem na śmietnik, jeszcze z tydzień i będzie spowrotem a od czwartku do roboty ![]() Super wypad, Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 24-11-2007 10:46 PM Mgła i słońce... bajka jakaś czy co ![]() pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 25-11-2007 01:12 PM Nawet nie wiesz Sylwester jak niektórzy są spragnieni takich widoków... ![]() Więc, dziękujemy ślicznie!!!!
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 25-11-2007 01:24 PM Hella napisał(a): Nawet nie wiesz Sylwester jak niektórzy są spragnieni takich widoków...
![]() Więc, dziękujemy ślicznie!!!! ![]()
Święta racyja...
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 25-11-2007 02:14 PM Cóż mi zatem zostaje ... zapraszam serdecznie
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-12-2007 06:42 PM Zainteresowanych informuję, że zima w Karkonoszach zagościła na dobre, dziś na dole mżawkowo i nijako, im wyżej tym zimniej, bo wyżej deszcz przeszedł w mroźny śnieżek, temperatura ochłodzona chmurą spadła do kilku stopni, na grzbiecie przywitała mnie sympatyczna zamieć ze spadłego śniegu podnoszonego wietrzyskiem ze zlodowaciałej pokrywy, odczuwalna temperatura w granicach -2, -3 stopni, pomimo najszczerszych chęci nie miałem możliwości by dłużej wystawić się na pieszczoty Karkonosza i po załatwieniu sprawy związanej z zaliczkowaniem imprezy sylwestrowej w Odrodzeniu po 4 godzinach pobytu w "lepszym świecie" zszedłem do cywilizacji, lecz wcześniej zobaczyłem pokazaną mi znienacka zimną, aczkolwiek kolorową tęczę /ostatnia fota/ ... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 01-12-2007 06:58 PM Ehh. Ty masz szczęscie do tych ciekawych zjawisk przyrodniczych .Kiedyś wtórne słońce, teraz zimowa tęcza ... . Czy to tylko w Karkonoszach tak ? RE: "Moje Karkonosze" - tomtur - 01-12-2007 08:10 PM Spoko Karkonosze są piękne ,ale tęczę w zimowej wersji ostatnio z Pauulo widzieliśmy w Beskidach. Sylwek fajne fotki, RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 01-12-2007 08:39 PM witam wszystkich. Piękna ta zima Sylwester w Karkonoszach, zdjęć z pomorza oszczędzę żeby Ciebie i Gosi nie wystraszyć u nas bez śniegu ... ale poza tym jest pięknie RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 09-12-2007 05:38 PM Witam po wietrzeniu, głowy mi jakoś nie urwało, wróciłem właśnie z Karkonoszy wyszło mi tego ponad 5 godzin w śniegu i 16 km w totalnej zadymce, co do warunków napiszę, że śnieg twardy, miejscami zmrożony przechodzący w lód, temperatura na wierchu -1/-2 stopnie C, wiatr trochę sobie ze mną potańcował i trochę mnie sponiewierał, trochę wyszczypał tu i ówdzie, doszedłem od Szklarskiej Poręby przez schr. p/Łabskim Szczytem na główny grzbiet, czerwonym - głównym szlakiem Sudeckim, choć bardziej po śnieżno lodowych polach zerkając na Garmina do Szrenicy na zasłużony gościniec i przez Halę Szrenicką i Kamieńczyk do cywilizacji. Nie zdecydowałem się na przejście do przyjaciół Czechów, nie wlazłem na czeskie kotły lawinowe /sorki Zibi/ bo nieco za mocno wiało, a nie zabrałem gapa "rękawa na twarz" i rękawic na zmianę, a wierzcie troszkę za ostro było, by bez tego co napisałem na kolejne godziny wystawiać się na igraszki lodowych szpilek ... ale co się odwlecze, to wiecie sami ... ![]() Spotkałem w zamieci "Ludzia z mgły" Grześka z Wrocka, trochę pogadaliśmy, trochę powędrowaliśmy w chmurze, jak mnie odnajdzie w necie, to Go tu zaproszę. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 09-12-2007 07:35 PM Ładnie yhmmm Te granitowe ostańce skalne czy to Kukułcze Skały?? Chata w zadymce śnieżnej też niczego sobie ... się podoba ![]() pozdrawiam i do rychłego RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 09-12-2007 08:30 PM Ja też gratuluję wypadu ... coraz ostrzejszego.Te chmury z pierwszego zdjęcia chyba wróżą zmianę pogody ?? RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 09-12-2007 09:06 PM Znakomite zdjęcia-oglądając można podejrzewać o skali trudności warunków turystycznych tam wysoko....Gratuluję aktywności. RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 09-12-2007 09:46 PM Zgadzam się doktorze, warunki niebywale wymagające co i sam Sylwester potwierdził ale karku nie schylił "szacun" .Te okularki ze zdjęcia 5 w poście 368 wyglądają na takie "lotnicze" z epoki, fajne, można je dostać gdzieś w sklepie czy twój dziadek to "Czerwony Baron" ,jak się sprawują. na wietrze, czy lepiej tradycyjne gogle na nos włożyć??Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2007 07:24 AM Ostańce o które pytał Paweł to najprawdopodobniej Trzy Świnki wilkiem byłem ja ![]() Gogle to gogle motocyklowe kupione w sklepie z akcesoriami do motocykli ciężkich , usprawniłem je przewiercając powyżej i poniżej szkieł otwory dla lepszej wentylacji, w zadymce sprawiły się należycie.Von Richthofenem nie jestem, choć trochę się nim interesowałem, a fakt, że nawet wrogowie oddali mu honor świadczy, o tym, że zajął należne mu miejsce w historii lotnictwa. Dziękuję za komentarze, pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-12-2007 08:44 PM Nie będę Was zanudzał kolejnym opisem kolejnej swojej wycieczki po Karkonoszach, napisze jedynie, że z Karpacza ścieżką Bronka Czecha przez Polanę przeszliśmy skrajem Kotła Wielkiego Stawu na główny grzbiet i przez Słonecznik i Grzbiet Smogornii na wierzchołek Małego Szyszaka. Pogoda najpierw nijaka zmieniała się w miarę zdobywania wysokości, najpierw mgła, potem chmura, trochę gnanego wiatrem śniegu w oczy, aż do zasłużonej nagrody w postaci rozświetlonego słońcem błękitu nieba. Na górze temperatura trochę poniżej 0, śnieg zbity, osiadły, gęsty, wierzchem miejscami poprzecinany jęzorami naniesionych zasp, było zimowo i jak zwykle cudownie. Tyle opis, poniżej zdjęcia, które znudzonym powinny wynagrodzić kolejny powrót w "Moje Karkonosze". Pzdr.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 15-12-2007 08:49 PM jeszcze kilka zdjęć ... RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 15-12-2007 09:11 PM Zdjęcia jak zwykle piękne-kształty rzeźbione wiatrem i śniegiem-baśniowe.W szarą codzienność z ekranu komputerka tchnie rześkość i piękno zimowych Karkonoszy. pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 15-12-2007 09:22 PM Pełen odlot!! Fantastyczne formy, gratuluję aktywności. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 15-12-2007 09:34 PM Badanie śniegu(zimy ) w Karkonoszach wypadło jak widać znakomicie . zdjęcia odlotowe.Gratuluję RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 16-12-2007 12:15 AM No pięknie, Sylwek nie musisz sie zastanawiać nad wyborem do zdjęcia miesiąca, i tak będę na nie głosował
RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 16-12-2007 12:34 AM Sylwester - skradlam sobie na pulpit jedna z Twoich fotek Sa po prostu swietne!!
RE: "Moje Karkonosze" - dzienciol313 - 16-12-2007 12:56 PM Świetne zdjęcia Sylwester, te ośnieżone drzewa wyglądają jak strażnicy tamtejszych terenów. Gratuluje
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 16-12-2007 01:04 PM Każdy widzi to co chce zobaczyć , ja np zobaczyłem m.inn. armię dziwolągów, skamieniałych w modlitwie, skrzydlate stwory ... Dziękuję za serdeczności, pozdrawiam.ps. nie ma sprawy Majka, na zdrowie
RE: "Moje Karkonosze" - tomtur - 16-12-2007 03:25 PM Super zdjecia , ale wydaja mi sie znajome czy byliśmy może w tym samym miejscu
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 19-12-2007 12:15 PM Jak będzie kto blisko w piątek zapraszam, idę się przewietrzyć na główny grzbiet, a może i do kaplicy pw. św. Wawrzyńca podziękować za "fory na górze"
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-12-2007 05:20 PM A wiecie jak to jest kiedy w miarę oddalania się od cywilizacji i zdobywania wysokości temperatura rośnie zamiast opadać, a ludzi coraz mniej na szlaku, wiecie jak to jest kiedy nijakość wpleciona w szarość powszedniego dnia zmienia się w rozświetlony słońcem błękit nieba, wiecie wreszcie jak to wspaniale kiedy można stanąć w takiej magicznej chwili na pustym zaśnieżonym szlaku, a widoczność z wyeksponowanych miejsc nie jest skalana chmurami i mgłą. By w pełni oddać czar tej chwili zapytam czy wiecie jak to jest kiedy to wszystko co wcześniej napisałem dzieje się bez obecności innych i niejako w nierzeczywistym świecie ... oddanym tylko do Waszej dyspozycji? RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 21-12-2007 05:32 PM Sylwester napisał(a): [align=justify]A wiecie jak to jest kiedy w miarę oddalania się od cywilizacji i zdobywania wysokości temperatura rośnie zamiast opadać, a ludzi coraz mniej na szlaku
To chiba tak pięknie wędrować po trasach....Miło Sylwester , że zapodałeś foty i relację..... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 21-12-2007 07:31 PM Noo .... ładny prezencik na święta od Karkonoszy i pogody.Znakomite zdjęcia .Gratuluję RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 21-12-2007 07:32 PM Sylwek nie chodzi w góry, on tam mieszka ![]() Ja może jutro wyrwę nieco przestrzeni dla siebie, jadę do Brennej zawieść sąsiadkę na pobyt świąteczny do siostrzyczek klasztornych więc może... RE: "Moje Karkonosze" - Gandzia1 - 21-12-2007 09:55 PM O jej Sylwester ten kościółek ubrał się w kożuszek!? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-12-2007 10:49 PM To kaplica pw św. Wawrzyńca na Śnieżce, niestety była zamknięta.
RE: "Moje Karkonosze" - tomtur - 21-12-2007 10:55 PM Wogóle karkonosze w twoich dzisiejszych zdjęciach to kaplica ,ba katedra RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 21-12-2007 11:05 PM No brachu, toś mi zasłodził, pozdrawiam serdecznie
RE: "Moje Karkonosze" - Gandzia1 - 22-12-2007 05:18 PM Oj badaczu -jaką grubość puchu wybadałeś? Ta wczorajsza kaplica Św.Wawrzyńca już na moim pulpicie -piękna. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 22-12-2007 06:19 PM Dostaniesz jeszcze do pary Karkonosze od południowo zachodniej strony, bo jutro wracam w Karkonosze, tym razem w rejon Czeskich Kotłów, Labskiej Boudy i bunkrów ![]() no i niestety, nie wszystko zawsze się układa po naszej myśli ... tym razem nie uda mi się jednak nigdzie pójść cholera
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 28-12-2007 10:05 PM Sylwek, Twoje zdjęcia to Poezja. Patrząc na nie, to tak, jakbym tam był... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 28-12-2007 10:36 PM Bardzo mi miło, zapraszam serdecznie w te góry. RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 29-12-2007 11:38 AM roman.d napisał(a): Karkonosze:
Pierwsze góry, którymi się zachwycałem będąc w wieku bohaterów. Pierwsze, które mnie zafascynowały, których treść mnie porwała...
I tak mi zostało... RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 30-12-2007 02:34 PM Zrobiłem sobie dziś ostatnie samotne wyjście w góry w tym roku, wybrałem Suche Wzgórza /nie byłem tam z pół roku/ po lewej od niebieskiego z Przesieki na Przeł Karkonoską i nieco poniżej odejścia zielonego w stronę Bażynowych Skał. Po zejściu ze szlaku nie próbowałem nawet doszukiwać się starej poniemieckiej ścieżki, lecz po prostu za wskazaniami GPS szedłem w kierunku najwyższego punktu wzgórza. Powyżej ściany starego lasu ogarnęła mnie wszechobecna chmura, widoczność ograniczyła się chwilami do najwyżej 15 metrów, a że śnieg mimo, że był osiadły i wierzchem zmrożony to jednak dziewiczy, a wietrzysko jedynie przewiewało nie rozwiewając chmury, więc miałem trochę trudności z odszukaniem granitowych ostańców. Na wierchu oczywiście należycie mnie wywiało, byłem zapobiegliwie przygotowany na taką ewentualność lecz mimo to zakosztowałem mroźnego tchnienia zimy mimo, że temperatura spadła tylko do -1/-2 stopni, to jednak spotęgowana wiatrem trochę mnie wyszczypała po odkrytej twarzy, na górze powłaziłem trochę na zimne ostańce, postrącałem białe czapy śniegu z kamiennych głów ucieszyłem się ulubioną porą roku i wróciłem w kotlinę, gdzie słońce chłodnym dziś blaskiem rozświetliło dzień. Pozdrawiam karkonosko, a poniżej kilka zdjęć /ostatnie dla Spoka /
RE: "Moje Karkonosze" - Gandzia1 - 30-12-2007 05:15 PM Ale klimaty ech...- pani zima włada Twoją krainą... RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 30-12-2007 05:47 PM Sylwester napisał(a): /ostatnie dla Spoka
/
Ostatnie RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 30-12-2007 10:34 PM Witam wszystkich miłośników Karkonoszy i innych gór. Przyznam się, że często zaglądam na Wasze forum..i jestem oczarowana Karkonoszami, w które mam nadzieję pewnego dnia zawitać. Bardzo dziękuję wszystkim za przybliżenie mi tych gór, a szczególne podziękowania kieruję do Sylwka-za wspaniałe relacje i naprawdę cudowne zdjęcia zimowego karkonoskiego krajobrazu! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i pozwólcie,że jak czas pozwoli będę do Was czasem zaglądać
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 30-12-2007 10:53 PM Agnieszko.S NIE POZWALAMY abyś tylko CZASEM do nas zaglądała, zostań z nami na stałe!!! A tym czasem zapraszam do działu "Przedstaw się": http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=13&pid=18998#pid18998 Kurcze, jakie wielkie te lYtery no... ![]() Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 31-12-2007 06:58 AM Agnieszko Fazik to wielki facet miły jak cholera ale budzi respekt ... słuchaj go pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 31-12-2007 07:48 AM Hmmmmm, już nie wiem co pisać na temat Twoich zdjęć Sylwester. Po prostu ciacho z kremem... Aż ślinka leci! ![]() Mam nadzieję, że tego śniegu trochę zostanie do marca, bo już zaczynam wątpić, czy na Mazowszu go zakosztuję. ![]() Karkonosze to bajka. Oczarowały już wielu. Zaczynają oczarowywać również moją drugą połówkę. Nie mówię o moim małżonku. Kolejną ofiarą jest moja siostra - bliźniaczka. Już parę razy chciałam ją wyciągnąć na karkonoskie ścieżki, ale materia troszeczkę oporna... A tu od jakiegoś czasu zaczęła coś marudzić, że może bym ją w tym roku zabrała gdzieś ze sobą.Cóż, pożyjemy - zobaczymy na jakie poletko rzuciłam górskie ziarenko.
RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 31-12-2007 09:47 AM Fazik i Jadzia napisał(a): Agnieszko.S NIE POZWALAMY abyś tylko CZASEM do nas zaglądała, zostań z nami na stałe!!!
A tym czasem zapraszam do działu "Przedstaw się": http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=13&pid=18998#pid18998 Kurcze, jakie wielkie te lYtery no... ![]() Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 31-12-2007 10:16 AM Odwiedzi, odwiedzi, już moja w tym głowa by Agnieszkę przekonać do jak najczęstrzych odwiedzin... zgadzasz się Agnieszka / / ?Wszystkim serdecznie dziękuję za wszystkie te sympatyczne słowa w tym temacie. Pzdr. RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 31-12-2007 10:21 AM Sylwester napisał(a): Odwiedzi, odwiedzi, już moja w tym głowa by Agnieszkę przekonać do jak najczęstrzych odwiedzin... zgadzasz się Agnieszka /
/ ?Wszystkim serdecznie dziękuję za wszystkie te sympatyczne słowa w tym temacie. Pzdr.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 01-01-2008 09:23 PM Takie też bywają moje Karkonosze ... RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 02-01-2008 12:03 AM Karkonosze w takim wydaniu są równie piękne Ja Nowy Rok witałam w oknie z córką, która była zafascynowana kolorowymi fajerwerkami- w końcu widziała je pierwszy raz w życiu Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 04-01-2008 07:46 PM Witaj, dzięki za literki Agnieszko, na marcowej bibie też tak będziemy się bawić. RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 04-01-2008 10:06 PM Małgorzata napisał(a): Witaj, dzięki za literki Agnieszko, na marcowej bibie też tak będziemy się bawić.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 02-02-2008 09:41 PM Ciekawi jesteście co słychać w Karkonoszach .... ano w Karkonoszach zima na całego, śniegu oczywiście trochę mniej niż zazwyczaj, ale przecież to nie znaczy, że go tam nie ma ... jest - normalnie w świecie jest, leży, trochę sypie się z nieba, trochę zacina niesiony wiatrem, bieli się czysto, skrzy się jak padnie na niego błysk słońca, chrzęści pod nogami twardą skorupą - a przede wszystkim jest, bo w Karkonoszach jest zima, a więc jej mroźny oddech zamieniony w biały śnieg zawładnąwszy tą krainą, jest i czeka na Was, na tych wybranych którzy odwiedzą te góry w marcu ![]() Rano /budzikom śmierć/ otworzyłem powieki, rozerwałem je właściwie, bo organizm potrzebował snu i wcale nie chciało mi się wstawać, Małgosia popatrzyła na mnie znacząco, a po Jej prowokacyjnie pytającym "iii" siadłem i stopy dotknęły podłogi - ruszaj się pomyślałem, nie stać Cię dziś na lenistwo ... Szybko spakowaliśmy co niezbędne nam będzie na szlaku, przygotowaliśmy prowiant na drogę, szybko zjedliśmy śniadanie i nim zegar wybił o ósmej już wyszliśmy z domu. W planie nie było niczego szczególnego, ot "zwyczajny powrót w Karkonosze" powrót w góry, których ciągle mi mało ... Zaczęliśmy w Karpaczu w Białym Jarze, by przez Wang wejść do KPN-u, przy Wangu uśmiech i chwila refleksji na widok Łazarza, czyżby jakaś analogia ... Bezpośrednio po wejściu do lasu diametralnie zmieniły się warunki, znikł lód zmieniając się w twardy ubity i okraszony półcentymetrowym puszkiem śnieg, wiatr rozszumiał korony pomalowanych na biało drzew, a codzienność podgórskiego miasteczka zastąpiła magia zimowego szlaku. Nim doszliśmy na Polanę Bronka Czecha przestałem pamiętać o szaro burym świecie z Kotliny Jeleniogórskiej, bo czyż możliwym jest -myślałem, że tuż niedaleko na dole jest inny świat, niż ten którego zawsze po przekroczeniu magicznej granicy staję się cząstką, świat inni niż obsypany śniegiem, rozszumiały podlodowymi potokami, roztańczony wirującymi wiatrem płatkami śniegu ... Szlak pusty, przetarty, ale pusty, było wspaniale, powietrze rześko obmyło nas z miejskiego splinu, pozwoliło szeroko otworzyć oczy, wzbudziło uśpioną trochę tęsknotę za zimowym szlakiem, nie pozwoliło poprzestać na "już", gdy "jeszcze" jest na wyciągnięcie ręki ... Na Polanie krótki postój w turystycznym schronie, pozdrowienie od schodzącego z gór turysty i ruszyliśmy dalej w stronę Małego Stawu. Nie będę pisał o Samotnii, Samotnia nie potrzebuje pochwał, Ona trwa w majestacie skalnych ścian kotła, Ona czeka na każdego spragnionego Jej spokoju i magii, Ona była, jest i będzie pełna jak zawsze tajemiczego piękna ... W schronisku siedliśmy przy wymalowanym zimnym pędzlem oknie, pokrzepiliśmy się herbatą, pozdrowiliśmy podobnych nam łazików, którzy weszli mroźnie obieleni lukrem styczniowego szlaku i ruszyliśmy ku sąsiedniej Strzesze Akademickiej. Po dojściu do schroniska przygotowaliśmy się na powitanie Królowej co przyszła w odwiedziny do Liczyrzepy, założyliśmy stuptuty, podopinaliśmy kurtki, zawiązaliśmy szczelnie kaptury i w okularach chroniących przed igiełkami gnanego wiatrem przewiewanego śniegu zanurzyliśmy się we wszechobecną powyżej Kotła Białego Jaru chmurę. Przed dojściem do Spalonej Strażnicy po raz pierwszy w życiu wszedłem na zimowy szlak skracający drogę na Równię pod Śnieżką, szlak ze zlodowaciałego śniegu z nawianymi zaspami prowadził ostro pod górę i wystawił nas na bezpośrednią wiejbę gnanych z południowego zachodu zimnych mas powietrza, temperatura spadła do -2/-3 stopni, wiatr trochę nas zganiał z obranego kierunku marszu, ale przecież każdy ma to na co zasłużył, a to akurat mnie jak najbardziej odpowiada ... Szarpani mroźnym powietrzem szliśmy sobie spokojnie w chmurze wypatrując cienia Królowej, lecz nie za wiele było widać, aż tu nagle gdy chmura trochę się rozstąpiła ukazała się nie cała, bo częściowo przysłonięta i z lekka rozmyta, lecz i tak dumna w swym majestacie Śnieżka. Z tego miejsca krok był tylko do Śląskiego Domu, tu znowu gościniec, bo ogrzewająca dłonie i wychłodzony organizm herbata i przyniesiony w termosie gorący posiłek. W schronisku trochę biurokracji, bo zrobiłem rezerwację na jedną z nocy "marcowej biby" /15/16, 2 pokoje, 8 i 9 osobowy, cena po 30 zł od łóżka bez pościeli/ pokrzepiliśmy się tym co dzielnie wtargaliśmy w plecakach i w akompaniamencie stukającego w okna kawałkami lodu wiatru zawróciliśmy do domu. Ze schroniska przez Kopę i dalej czarnym szlakiem w stronę Kotła Białego Jaru z modyfikacją dzięki której przecięliśmy kolano szlaku wychodząc pod trasę Grosika, obok dolnej stacji wyciągu krzesełkowego do Karpacza. W międzyczasie zmieniliśmy plany dotyczące zakończenia tego dnia, bo zamiast kolacji w Karpaczu postanowiliśmy wspólnie coś pysznego przygotować po powrocie do domu. Jak postanowiliśmy - tak zrobiliśmy, a teraz z wywianą z niepotrzebnych myśli głową siedząc w wybranym dla siebie moim miejscu na ziemi piszę Wam o tym co magią jest w tych górach. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 02-02-2008 09:41 PM cd. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 02-02-2008 09:58 PM Ależ miałeś wenę Sylwek, bardzo ładnie napisane, naprawdę ![]() Fajnie Śląski Dom wygląda w takich warunkach, wyłania się jak statek widmo, ładnie Was przewiało, a co ma Małgosia za znaczek na prawym ramieniu (szelka plecaka) ?? Podoba mi się Wasza droga powrotna prosto w dół przez las. Gratuluję wypadu i ciesze się z pozytywnego załatwienia sprawy. pozdr RE: "Moje Karkonosze" - dzienciol313 - 02-02-2008 10:52 PM Bardzo podoba mi się Twoje ostanie zdanie Sylwku,emanuje z niego wiele radości ![]() Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Pedro - 02-02-2008 11:08 PM Świetnie napisane Sylwek. Cała opowieść, jak i poszczególne jej fragmenty, wszystko razem i jednocześnie każde zdanie z osobna pozwala na doznanie wrażenia zimowej pory roku. Tu na dole, pomimo właściwie panującego przedwiośnia nagle zapomina się o szarości codziennego dnia, przenosi się myślami w białe, śnieżne i mroźne przestrzenie, tam gdzie wiatr i śnieg dyktują swoje warunki... Dzięki za te chwile w górach, dla Ciebie rzeczywiste a dla nas wirtualne, pełne jednak odpowiedniego przekazu, urzeczywistniające się z każdym przeczytanym zdaniem... Tego mi trzeba było... fajnie że masz tam te Karkonosze Pozdrawiam
RE: "Moje Karkonosze" - maciek - 02-02-2008 11:29 PM Sylwester napisał(a): Nie będę pisał o Samotnii, Samotnia nie potrzebuje pochwał, Ona trwa w majestacie skalnych ścian kotła, Ona czeka na każdego spragnionego Jej spokoju i magii, Ona była, jest i będzie pełna jak zawsze tajemiczego piękna ...
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 02-02-2008 11:31 PM Na chwilę ten śnieg iskrzący się w słoncu zaślepił nieco mój wzrok, literki poukładane przez Ciebie Karkonoski Orle bardzo daleko mnie zabrały sprzed komputera, choć na chwilkę mogłem tam być z Wami, dzięki za to. Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 03-02-2008 11:19 AM Smoku, zaraz wykorzystam te moje nietoperze skrzydelka i przyfrune tam... Co Ci bede slodzic, ze pieknie napisane (bo tak jest!), ze zdjecia super (bo to tez prawda!).. po prostu nie dziwie sie, ze TAM znalezliscie swoje miejsce na Ziemii (i to piekne miejsce na Ziemii) ![]() Dzieki za dzielenie sie tym miejsce w slowie i obrazie ![]() Pozdrawiam goraco Małgosiu i Sylwestrze!!
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 03-02-2008 12:03 PM Wiele już powiedziano ,więc cóż ja mogę dodać.Dziękuję za ten piękny przekaz .Oj rozpisałeś się tym razem (Tak się zastanawiam ilu potencjalnych forumowiczów do uczestnictwa w Marcowej Bibie zamieni swój kolor na czerwony po tej relacji)
RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 03-02-2008 03:38 PM A ja nic nie napiszę! Bo już chcę tam być... RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 03-02-2008 06:47 PM Pablo napisał(a): co ma Małgosia za znaczek na prawym ramieniu (szelka plecaka) ??
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 03-02-2008 06:53 PM Małgorzata napisał(a): To pamiątka ze spotkania forumowego w Bieszczadach. Na odznace jest ryś i napis Bieszczadzki Park Narodowy. Bardzo miło wspominam tamtą imprezę. To taki sentyment do tych gór.
RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 04-02-2008 12:24 AM Sylwester napisał(a): W planie nie było niczego szczególnego, ot "zwyczajny powrót w Karkonosze" powrót w góry, których ciągle mi mało ...
...pozwoliło szeroko otworzyć oczy, wzbudziło uśpioną trochę tęsknotę za zimowym szlakiem, nie pozwoliło poprzestać na "już", gdy "jeszcze" jest na wyciągnięcie ręki ... ...obieleni lukrem styczniowego szlaku.. ...teraz z wywianą z niepotrzebnych myśli głową siedząc w wybranym dla siebie moim miejscu na ziemi piszę Wam o tym co magią jest w tych górach.
RE: "Moje Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 04-02-2008 12:31 AM Nieeeeeee......komentarz mUsi być!!!!!!! ![]() Cały czas zastanawiam się....zastanawiam się jak można za każdym razem pisać tak ślicznie..... i wiecie co!! Mam odpowiedź..... Wiem,wiem genialna może nie jestem ale odpowiedź jest prosta:po prostu Sylwek/nasz karkonoski orzeł/o górach pisze sercem a zarazem z wysublimowanym pięknem oddającym czar/magię tego zaczarowanego świata gór...ehh... ...można tak czytać i czytać...i zawsze będzie mało tych Sylwkowych górskich literek ![]() ![]() czekamy na kolejną dawkę magii ![]() nioM... Pzdr. K. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 04-02-2008 09:01 AM No i zawstydziłem się trochę, bardzo dziękuję ze to co piszecie, pozdrawiam serdecznie. RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 04-02-2008 09:21 AM Sylwester, lubię z Tobą wędrować, wirtualnie też ![]() Dzięki za przedsmak tego co będzie w marcu. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 04-02-2008 04:24 PM Małgoś!!! mam nadzieję że jesteś też fanką Rysi ... pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 04-02-2008 07:39 PM No pewnie, a w szczególności tych z Dzierzgonia. Pozdrawiam. Uściski dla Anetty i Tymka. RE: "Moje Karkonosze" - paaulo - 04-02-2008 08:53 PM Sylwek, bardzo ciekawa relacja. Przyjemnie się czytało. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 10-02-2008 06:17 PM Nie będę zanudzał, napisze po prostu, że w Karkonoszach jest zima, jest bo gdzie ma być jak nie w górach ... poprosiłem Ją by poczekała do biby i nigdzie nie odchodziła - obiecała, że będzie, choć to kobieta, więc na pewno to nie wiadomo co będzie ... Było słonecznie, błękitnie i biało, było ciepło w słońcu, zimno w cieniu, było spokojnie i świątecznie, choć na wierzchołku wiało trochę /jak zwykle/ było jak zwykle po prostu pięknie... Zrobiliśmy sobie z Małgosią prawie 5 godzinną wycieczkę z okolicznościowo-rocznicowym obiadem w Odrodzeniu i wejściem na Mały Szyszak. W schronisku Odrodzenie mamy /bibowcy/ rezerwację na całe piętro, możliwość biesiadowania w oddzielnej sali, koszt noclegu z pościelą 30 zł, pokoje 2 i 3 osobowe. Pozdrawiam, a niżej zdjęcia z białej pory roku. RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 10-02-2008 07:24 PM Cóż powiedzieć ? Zdjęcia mówią same za siebie. Te formy śnieżnych wędrowników fantastyczne ( i tu właśnie by się znowu prosiło o konkurs zdjęć tematycznych jak choćby wspomnianych form) Co to za olbrzymi białoskrzydły orzeł rozpostarł swe skrzydła nad schroniskiem? Ehhhh .... gratuluję wypadu.Mnie pogoda dziś nie dopisała Na pocieszenie pozostaje pgladanie zdjęć
RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 11-02-2008 08:05 AM Jakiś białoskrzydły anioł rozpostarł swe skrzydła nad schroniskim ( 8 zdjęcie z postu 431 ląduje na moim pulpicie ). A co do zimy to jak będzie potrzeba to zamknij ją Sylwestrze w jakiejś piwnicy i niech na nas czeka! Ps. Wiesz coś na temat proponowanego przez ciebie kateringu w Odrodzeniu? RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 11-02-2008 09:13 AM Rozważyłem sprawę dotyczącą wcześniejszego zamówienia posiłków w Odrodzeniu i doszedłem do wniosku, że nie będę Wam indywidualistom narzucał /poprzez wcześniejsze zamówienie/ czym będziecie rozpychali organizm by wypełnić pustkę po spalonych kaloriach, ajenci będą przygotowani na przyjęcie naszej grupy, kucharz zna się na rzeczy, więc zamówienie złożymy na miejscu, bądź bezpośrednio przed dojściem ... RE: "Moje Karkonosze" - maciek - 11-02-2008 02:32 PM Sylwester napisał(a): Było słonecznie, błękitnie i biało, było ciepło w słońcu, zimno w cieniu, było spokojnie i świątecznie, choć na wierzchołku wiało trochę /jak zwykle/ było jak zwykle po prostu pięknie...
RE: "Moje Karkonosze" - KasiaA - 11-02-2008 02:38 PM Sylwestrze, nie ma to jak dobra reklama... ![]() Twój prospekt reklamowy Biby jest nader zachęcający
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 12-02-2008 09:22 PM Dobrze, że mamy góry bo by człowiek zapomniał jak wygląda śnieg... a po Małgosi widać, że dobrze jej w tych Karkonoszach.., pozdrowienia kaszubskie od nas dla Was (Bogusia mi tu "brzdąka" za plecami jakąś piosnkę dla dzieci i śle pozdrowienia )
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 12-02-2008 09:25 PM Sylwester napisał(a): Rozważyłem sprawę dotyczącą wcześniejszego zamówienia posiłków w Odrodzeniu i doszedłem do wniosku, że nie będę Wam indywidualistom narzucał /poprzez wcześniejsze zamówienie/ czym będziecie rozpychali organizm by wypełnić pustkę po spalonych kaloriach, ajenci będą przygotowani na przyjęcie naszej grupy, kucharz zna się na rzeczy, więc zamówienie złożymy na miejscu, bądź bezpośrednio przed dojściem ...
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 13-02-2008 07:31 PM To prawda, że z wielką przyjemnością wychodzę z Sylwkiem w Karkonosze. Każde wyjście w góry jest inne, chyba się uzależniłam, a niedzielę pójdziemy w Czarci Dół do Czarciej strugi , może Ci w marcu pokaże gdzie jest. Pozdrawiam, uściski dla Bogusi.
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-02-2008 08:28 PM Zainteresowanych informuję, że w Karkonoszach śniegu na bibę nie zabraknie, a dla Tych, którzy wątpią, lub zapomnieli jak wygląda śnieg kilka zdjęć z miejsc gdzie białego było najwięcej 1. Wyciąg z Karpacza na Kopę, to czerwone na krzesełku to Małgosia 2. Nawisy /Obri Dul/ 3. Sport dla tych którzy nie szukają skosów by jeździć / latać 4-5. Nawisy nad Kotłem Małego Stawu 6-7. Skraj Kotła Wielkiego Stawu 8. Słonecznik z innej niż zazwyczaj strony 9. Jeszcze jeden powód by odwiedzić te góry, bliny karkonoskie 10.Co z tego, że nie niebieskie, jak i tak piękne ... RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 17-02-2008 08:37 PM A Małgosia czarowała ??? toć to jeszcze 25 dni... niech leży i koniec !!! Ja tam myślę że jeszcze napada więcej ![]() edit: ps. a bliny to co maja w środku ??
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 17-02-2008 08:46 PM Pablo napisał(a): A Małgosia czarowała ???
Pablo napisał(a): ps. a bliny to co maja w środku
??
RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 17-02-2008 09:15 PM Sylwester napisał(a): ...
*zamówisz to sprawdzisz sam, ja prywatnie polecam Ci to danie ![]()
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 17-02-2008 09:37 PM Sylwester napisał(a): Co z tego, że nie niebieskie, jak i tak piękne ...
Powiedział bym bardzo pięknie-jeszcze jedna odsłona czarownych Karkonoszy. RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 18-02-2008 01:17 AM pieknie ..jeszcze 24 dni ![]() Pozdrawiam serdecznie Karkonoskie Dobre Duszki!
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 18-02-2008 07:52 AM Zdjęcia jak zwykle ładne .Ten słonecznik coś stracił na zimę swój oryginalny zółty kolor .Ale to żart Jego sylwetka ,forma pozostanie zawsze ładna przynajmniej następnych parę dziesiatek tysięcy lat
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 01-03-2008 08:32 PM Witam wszystkich, jutro idę z Sylwestrem na Śnieżkę. Jestem bardzo ciekawa, jak tam będzie mocno wiało. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 01-03-2008 08:37 PM Powodzenia Małgosiu, pozdrówcie Królewnę od kaszubów Czekam na literki, choćby takie: śniegu przybyło
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 01-03-2008 08:48 PM Z wielką przyjemnością pozdrowimy Królewnę od Kaszubów. A jeśli chodzi o literki, Sylwester serwuje to najlepiej (perfekcyjnie). Ps.Pozdrowienia dla BOGUSI. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 01-03-2008 10:22 PM witam! dostałem OPR od Anety że zaniemogłem na forum więc staram się nadrobić a najlepiej przywitać Ciebie Małgosiu udanej wyprawy życzymy a królowa do królowej na audiencje idzie no no
RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 01-03-2008 10:42 PM Witaj Rycho, jak miło znowu Cię tu zobaczyć. Anetka miała rację, że Cię opr .Jak będziemy już u Królowej to nie zapomnimy pozdrowić Jej od Was Ps.Pozdrowienia dla Tymka i uściski dla Anetki. RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 02-03-2008 08:53 PM Małgosia naobiecywała, a z pozdrowień wyszły nici, ale po kolei ... Rozpoczęliśmy w Karpaczu, wcześniej w czasie jazdy z Cieplic ciekawie rozglądaliśmy się za śladami po orkanie, ale za wyjątkiem kilku przewróconych drzew, nie było więcej dowodów na nocne szaleństwa Emmy. W Karpaczu pogoda nijaka, trochę mgliście, coś tam trochę kapało z nieba, coś tam w koronach drzew jakby zawodziło ... Wybraliśmy dostępny zimą wariat mini tj. przez Biały Jar na Kopę, byliśmy sami i za wyjątkiem pracownika z Kolei Linowej, który przecinał tarasujące szlak drzewo nikogo więcej na dojściu nie spotkaliśmy, szlak najpierw prowadził wąwozem poniżej Białego Jaru, by skręcić w lewo wspinając się na Kopę. Do skrętu było nie zimowo bo najpierw szaro-buro, potem bardziej biało przez topniejący spadły nocą śnieg, a dopiero bezpośrednio przed skrętem rozpoczęła się lodowa jazda ... W tym miejscu informacja dla mniej znających Karkonosze: te góry mają taki zwyczaj, że jako mniej strzeliste, a jednocześnie mocno wypiętrzone zatrzymują spadły śnieg i odkładają go sobie w miejscach gdzie może on się dłużej utrzymać, śnieg ten po ostatnim prawie-przedwiośniu trochę nadtopniał, zeszklił się, lecz później zmarzł i zlodowaciał, nocny opad trochę go przykrył, lecz nowa śnieżna warstewka nie związana z lodem dawała jedynie złudne poczucie stabilności. Po fizykalnym zbadaniu twardości lodu i wobec konieczności przejścia podwójnych bo i wzdłużnych, jak i bocznych skosów trawersu Kopy zaordynowałem założenie raków ... i tak się jakoś stało dziwnie, że w tym samym czasie zima dostrzegłwszy nas z góry postanowiła się z nami przywitać. Witała się więc dmuchając śniegiem w twarze, szarpiąc za paski, przewracając plecaki, zmrażając dłonie, hehe kto tu mówił, że Ona wróci, Ona nie odeszła, po prostu siedzi w górach i czeka na gości. Po założeniu raków trochę spychani wietrzyskiem ze szlaku doszliśmy na Kopę i tu rozpoczęła się prawdziwa jazda ... bo gdy przestały nas zasłaniać tłumiące wiatr osłony lasu i zbocza wystawiliśmy się na całą furię wietrzyska szalejącego po grzbietach. Pozytywem było to, że wiał on raczej w nasze plecy, więc poganiał nas i tylko czasem sypał śniegiem w oczy, szlak grzbietowy przecinały nawiane jęzory śniegu, temperatura która dotychczas była nijaka, choć niewątpliwie dodatnia zaczęła oscylować bliżej zera, a padający dotychczas mokry śnieg zmienił się w gnaną wiatrem kolczastą zamieć. Do pełnego szczęścia brakło chmury, ale gęstniejący opad doskonale ją zastępował. Doszliśmy tak w tej zadymie do Śląskiego Domu, tu krótki odpoczynek i przygotowania przed akcją "odwiedziny u królewny" lecz nim my odwiedziliśmy Śnieżkę, Małgosię odwiedził "Pietrek" i się dziewczyna spietrała, bo przeraziło ją wycie niewątpliwie narastającego wietrzyska i słowa turysty, który oddał pole i wycofał się z podejścia … moje przekonywanie na nic się zdało i plany zmieniłem, bo zamiast przez Śnieżkę do Sowiej Przełęczy poprowadziłem Małgosię przez Równię pod Śnieżką i Spaloną Strażnicę do Strzechy Akademickiej. Powrót był diametralnie mniej delikatny, bo wiatr jeszcze bardziej się wzmógł, teraz ciął po oczach, zmarznięty śnieg podłoża nie przeszkadzał, jęzory zasp jedynie troszkę utrudniały drogę, za to ciągnąca się od czeskich przyjaciół nawała dała nam trochę do wiwatu. Małgosia bidula wywaliła się wielokrotnie urywana mi z ręki i podcinana zdradziecko ... okrutnie ją tarmosiło, widziałem, że przejęta była całą ta sytuacją i przyznała się, że różne dziwności krążyły jej po głowie, ja daleki byłem od rezygnacji, tym bardziej, że znalazłem to za czym tęskniłem, a trochę adrenaliny nigdy mi jeszcze nie zaszkodziło. Dodam jeszcze, że tu natura się postarała, bo do tego o czym napisałem dodała jeszcze chmurę i ograniczyła widoczność do najwyżej kilkunastu metrów, ale przecież ja tu u siebie jestem, więc niespecjalnie się tym przejąłem ale w pół zgięty oddawałem kornie pokłony mocarnej pozostałości po Emmie.Walczyliśmy tak /dla Małgosi to najsilniejszy dotychczas wicher, dla mnie również/ co najmniej półtorej godziny, bo gdy zeszliśmy na szlak odchodzący z prawo od czerwonego i prowadzący do Samotni wietrzysko zostając na grzbiecie coraz słabiej w nas dmuchało.Ze Strzechy pokrzepiwszy się nieco, starym torem saneczkowym zeszliśmy do Karpacza, zostawiliśmy w górach i wiatr i śnieg i zamieć i mroźne tchnienie zimy, zostawiliśmy to wszystko co wyostrza zmysły i wróciliśmy do domu, ale przecież powroty to preludium następnych górskich imprez, to początek tego co przyniesie kolejny powrót w góry. Pozdrawiam – było „w dechę”, choć szkoda, że nie udało mi się zmierzyć z wiejbą na zboczach Śnieżki ... takie życie, ale kto wie może bibowiczom też zima pokaże swoje pazurki RE: "Moje Karkonosze" - paulina - 02-03-2008 09:39 PM No to Wam fujało i fajnie Was oblodziło
RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 02-03-2008 09:49 PM No szacun, ze zdjęć widać że było dobrze Jeszcze jeden wekend pozwolimy Wam wędrować samotnie, potem masz Naszą zgraję na karku ![]() Pozdrawiam RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 02-03-2008 10:23 PM Achhh, Ty wiesz ... Ty wiesz jak dawkować emocje, prze Ciebie się chyba nie doczekam, ale mi się gęba uśmiechnęła jak to czytałem... noooo się nie doczekam Pozdrawiam Małgosię, byłaś dzielna !!!
RE: "Moje Karkonosze" - spoko - 03-03-2008 08:08 AM No,Pięknie musiało być .Emma okazała sie wspaniałym cyklonem .Wreszcie dostarczyła Wam (a głównie tobie Sylwestrze ) wiele pozytywnych emocji .A co byś zrobił jakby Ci Małgosię porwało ?
RE: "Moje Karkonosze" - Sylwester - 03-03-2008 08:31 AM Pozdrawiam czytaczy, pytasz Władysław co bym zrobił jakby Małgosię porwało ? Ano został bym tam na górze jako drugi tułacz karkonoski i wył bym do księżyca w pogodne noce ...
RE: "Moje Karkonosze" - Agnieszka.S - 03-03-2008 10:28 AM Ale wyprawa Sylwek..Super! Myślałam o Was jak byliście na spotkaniu z Emmą, a szczególnie o Małgosi Ale Was zmroziło..Adrenalina na pewno podniosła się mocno! Pozdrawiam Karkonoskie Orły
RE: "Moje Karkonosze" - Hella - 03-03-2008 02:37 PM No, no... Za śniegiem to tęsknię, za wiatrem też ( oczywiście nie w takich ekstremalnych ilościach) tylko te oblodzenia mnie troszku martwią ![]() Czy na pewno raczki mi straczą? RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 03-03-2008 02:47 PM witam i pozdrawiam Królową śniegu szczególnie super wyprawa RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 03-03-2008 09:07 PM Nie było łatwo, warunki bardzo trudne, dla mnie to walka z żywiołem o przetrwanie. Momentami miałam wątpliwości, czy sobie poradzę. Wiatr był tak silny i nieustępliwy, że czasami przychodziły mi czarne myśli, szczególnie kiedy pod wpływem silnego podmuchu wiatru upadałam. Ale nie poddawałam się tylko dla tego, bo wiedziałam, że nie jestem sama. Miał mi kto dopingować. A widoczność szlaku była momentami bardzo słaba. Mam nadzieję, że Pablo i Rycho nie ma mi za złe, że tym razem nie przesłałam pozdrowień od samej Królowej śniegu. Niestety tym razem była nieprzystępna. W powrotnej drodze, kiedy zbliżaliśmy się do Strzechy Akademickiej poczułam niesamowitą ulgę, gdy siła wiatru trochę zmalała. A już mi uśmiech pokazał się na twarzy, szczególnie kiedy Sylwek zaproponował przerwę na odpoczynek i grzane piwo. Później to był już lajcik. RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 03-03-2008 09:37 PM Małgorzato jestem pełen podziwu !!! RE: "Moje Karkonosze" - Rycho - 03-03-2008 09:40 PM Ty stawiasz placek na bibie ja stawiam browar! a co niech sobie Sylwek będzie zazdrosny RE: "Moje Karkonosze" - Fazik - 04-03-2008 08:36 AM No kruca bomba szacunek Małgosiu za siłę i determinację, widać że mieliście ostro a Ty szczególnie bo dla Sylwka takie warunki to jak powrót na łono* (czyt. "DO":)) on się chyba urodził podczas takiej wiejby ![]() Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Pablo - 04-03-2008 09:31 AM Wiecie jak to jest, to Małgosia jest ta prawdziwą góralką a Sylwek został "zaadoptowany" przez Nią i jej Karkonosze
RE: "Moje Karkonosze" - roman.d - 04-03-2008 08:22 PM Też chciałbym porozmawiać z Emmą od Sląskiego Domu do Strzechy, przez całą Równię... RE: "Moje Karkonosze" - marycha - 04-03-2008 09:13 PM Qrcze, nie ma to jak Smokiem i Smoczyca byc Emma im nie straszna!Alez Was ta wichura wyczochrala - na zdrowie! ![]() Wietrznie-snieznozmrozone te literki byly, dobrze, ze doszly cale i zdrowe do Strzechy Akademickiej ![]() Pozdrawiam serdecznie! P.S. zdjecie #7 z postu #452 - super! Na kartke swiateczna - rewelka!
RE: "Moje Karkonosze" - dr.Etker - 04-03-2008 09:28 PM Foty niesamowite.Dzięki Wam, wiem ,że mamy zimę ![]() Czarowna ta kraina Dziadka Mroza i Królewny Śnieżki. Gratuluję przygody i Pozdrawiam. RE: "Moje Karkonosze" - Małgorzata - 05-03-2008 07:29 PM Dzięki serdeczne Kochani za takie miłe pochwały, naprawdę bardzo dziękuję. RE: "Karkonosze" - Sylwester - 24-03-2008 11:36 AM zmieniłem tytuł, bo te góry tak naprawdę nigdy nie były tylko moje, a po bibie tym bardziej niektórzy mogą zasadnie rościć sobie pretensje do tego co w temacie pozdrawiam karkonosko RE: "Karkonosze" - dr.Etker - 24-03-2008 12:13 PM Sylwester- to miłe i też trochę tak jest( nie ulega wątpliwości, że widoki-choćby niedzielny z Równi -na zjawiskową Śnieżkę- zagościły w sercach i umysłach na trwałe)-ale to Twoja zasługa. RE: "Karkonosze" - Sylwester - 06-04-2008 08:05 PM Od czego by tu zacząć, hmm może od tego, że po całym tygodniu pracy przyszło mi jeszcze dyżurować przez pół soboty ograniczając i tak za krótki weekend. Po pracy powrót do domu, szybki obiad, pakowanie plecaka i podjęcie decyzji co do celu i charakteru imprezy. Wcześniej chodził mi po głowie nocleg w turystycznym schronie na Mokrej Przełęczy, ale wyperswadowano mi to rodzinnie, wobec czego postanowiłem obrać kierunek na Szklarską Porębę i zanocować w Schronisku Pod Łabskim Szczytem, by z samego rana przejść skrajem czeskich kotłów do Vrbatovej Boudy. Jak życie niejednokrotnie pokazało plany planami, a realizacja swoje, ale przejdźmy do konkretów. Po wyjściu z domu była 17.00, dotarłem na przystanek PKS w oczekiwaniu na autobusik, ale tam ten cholerny autobusik zignorował mnie i nie zabrał z przystanku, trudno pomyślałem, poczekam na następny, po czym spojrzałem na rozkład i postanowiłem, że nie będę czekał 2 godzin, tylko co teraz robić pomyślałem i z tym pomysłem wsiadłem do autobusu jadącego do Sobieszowa. W Sobieszowie, to dzielnica Jeleniej Góry, a nie Gdańska gdzie mieszka Agnieszka S. popatrzyłem na czyste niebo, ciepłe słońce , budzącą się wiosnę i zawinąłem się w kierunku zamku Chojnik, co tam, niech będzie przez Chojnik postanowiłem i pustym szlakiem [attachment=9825] ruszyłem w stronę ruin warowni wznoszącej się 627 mn.p.m. na górze o tej samej nazwie. Szlak był przyjazny, leniwy sobotnim popołudniem, pełen świergotu ptaków i światłocienia. Po podejściu bliżej warowni otrzymałem nagrodę w postaci roztaczających się widoków na pogórze [attachment=9826] zwieńczone białymi śniegiem na grzbietach Karkonoszy, acha tam muszę dotrzeć, dnia mam z 2 godziny, odległość sporą, ale za to determinacji całą głowę stwierdziłem i bez wchodzenia na zamczysko skierowałem się zielonym szlakiem w stronę Kamiennego Mostku. Schodząc kamiennymi schodami co raz oglądałem się na rozświetloną zachodzącym słońcem ruinę, [attachment=9827] wrócę tu na pewno myślałem, bo są miejsca gdzie powroty ciągle mają smak pierwszego doznania. Idąc tak beztrosko pustym szlakiem przechodziłem kolejne wzgórza, jeszcze to i następne i już zacznie się właściwe podejście kołatało mi się po głowie, a gdzie Ci śpieszno górołazie odpowiadała podświadomość, czy droga nie jest spełnieniem? drażniła. Tak też było, bo ja zasłuchany we własne myśli byłem po prostu na szlaku, znajdowałem się w miejscu z którego widać było i teraźniejszość i najbliższą przyszłość [attachment=9828] byłem u siebie. Przez Zachełmie, kolejną podkarkonoską miejscowość przeszedłem do Przesieki, zmieniłem szlak z zielonego na niebieski i gdy znaki doprowadziły mnie do lasu dzień powiedział mi dobranoc, na co dobry wieczór odpowiedziałem i zapaliłem czołówkę, [attachment=9829] . Nocny las jest zawsze pełen tajemnic, gdy światło latarki prześlizguje się po kolumnach drzewnych pni, pajęczynach bezlistnych gałązek, gdy plamy śniegu bielą się w ciemności, a wiatr w koronach drzew cichutko zawodzi, lubię nocny las, lubię taki stan kiedy zmysły same się wyostrzają, a myśli kierują się tylko w stronę istotnych wtedy spraw. Szedłem sobie tym lasem wsłuchany w chrupot zmarzłego śniegu pod butami i w dalekie echo krakowskiego biesiadnego spotkania, szedłem tak prawie półtorej godziny, aż od południa pomiędzy wszechobecną ciemnością skrystalizowała się poświata na Przełęczy Karkonoskiej, acha jestem w domu pomyślałem, uff odetchnąłem i wysłałem mmsa do Majki. Z przełęczy tylko krok mnie dzielił do schroniska Odrodzenie, gdzie zaprzyjaźnieni ajenci powiadomieni o moim przybyciu czekali w ciepłym i życzliwym świetle okien. Na przełęczy skorzystałem z odgarniętego przez braci Czechów śniegu [attachment=9830] , jeszcze tylko ostatnie podejście i już byłem na miejscu. W Odrodzeniu powitanie, dobre słowa, życzliwe spojrzenie i nim zdjąłem plecak już na ławie dymiła gorąca kolacja, cholera, szczęściarz ze mnie, dzięki Ci Panie Boże pomyślałem i zabrałem się za uzupełnianie energii. Posiedzieliśmy tak do północy, w międzyczasie przybył nam do towarzystwa Jaś Wędrowniczek w metalowym ubranku, [attachment=9831] , było jak zwykle, czyli klimatycznie i bardzo bardzo miło Rankiem obudziłem się, przez okno stwierdziłem, że przez przełęcz przewala się jakieś ogromne chmurzysko, a biel śniegu miesza się z bielą białego świata, uzupełnieniem był drobny śnieżek padający sobie jakby niby nic, witaj zimo powiedziałem przez zaparowane okno, żegnasz się ze mną, czy zostajesz na drugi rok? Odpowiedzi nie było, lecz przecież czas już na zmianę pory roku, wiedziałem, że to pożegnanie mojej przyjaciółki, pożegnałem ją dobrym słowem, obiecała wrócić za rok. W schronisku śniadanie przy wspólnym stole z nowopoznanymi fascynatami gór, rozmowa o życiu i najbliższej przyszłości, po czym pożegnałem przyjazne miejsce i wróciłem [attachment=9832] na szlak, który zmienił mi porę roku [attachment=9833] i zaprowadził mnie do Przesieki skąd wróciłem do domu. Przekazuję pozdrowienia RE: "Karkonosze" - tomtur - 06-04-2008 08:27 PM A mi sie jakoś nie udaje wybrać w góry ,a czytajac towoje relacje zdaję sobie sprawe ile mi ucieka w życiu miłych chwil
RE: "Karkonosze" - Pablo - 06-04-2008 08:30 PM Nie będę się rozpisywał za mocno, powiem tylko ze ruszyłeś wspomnienia... piękne wspomnienia karkonoskiej zimy, cóż pozostało... tylko niecierpliwie czekać do następnego razu ![]() pozdr RE: "Karkonosze" - dr.Etker - 06-04-2008 09:13 PM Pablo napisał(a): wspomnienia... piękne wspomnienia karkonoskiej zimy, cóż pozostało... tylko niecierpliwie czekać do następnego razu
![]()
Dokładnie tak-Karkonosze z przedgórzem-miejsce piękne i zarazem tajemnicze....Niedawno zaczytywałem się- o sztolniach w Białym Jarze , szczelinie w rejonie Wlenia...- nie da się ukryć "podpaliłem" się nieco ...
RE: "Karkonosze" - spoko - 07-04-2008 07:04 AM Kolejna piękna relacja jakże żywo i wiernie przedstawiająca doznania na szlaku . Przyjemnie się czytało i wędrowało wirtualnie
RE: "Karkonosze" - KasiaA - 07-04-2008 09:52 AM Ale miło się z Tobą Sylwestrze wędrowało ![]() Dziękuję
RE: "Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 07-04-2008 09:54 AM Sylwek......ta relacja..... .......................... nioM........ bez komentarza.Jak zawsze
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 07-04-2008 10:31 AM cieszę się, że się spodobało / dzięki
RE: "Karkonosze" - KasiaA - 07-04-2008 10:33 AM Czyżbyś wątpił że wspólne wędrowanie z Tobą po Karkonoszach, tych które nam pokazałeś, tych, o których nam piszesz mogłoby nam się nie podobać?! Cóż za brak wiary
RE: "Karkonosze" - gosia3ek - 07-04-2008 10:36 AM ślicznie kurczaczek... już niedługo może się uda Sylwku Twoje górki zobaczyć na własne oczęta a nie tylko online
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 12-04-2008 06:43 PM Pewnie nikogo nie zaskoczę, jak napiszę, że dziś znów byłem w Karkonoszach, a byłem, bo szkoda życia na siedzenia w domu... Ranek obudził mnie kroplami deszczu bijącego o szyby, szkoda było wstawać od cieplutkiej żony, ale plecak spakowany czekał przed drzwiami, więc ... wstałem. Autobus dowiózł mnie do Kowar, gdzie deszcz tymczasem zmieszał się ze śniegiem [attachment=9988], górna część Kowar świeciła pustkami i tylko symbole bardzo nieodległych czasów przypominały o przewrotności natury. [attachment=9989] W miarę zdobywania wysokości wiosna oddawała pola /tu uśmiech w stronę Krakowiaków/ zimniejszej porze roku. [attachment=9990] Z Kowar Górnych szlak zaprowadził mnie na Przełęcz Okraj, [attachment=9994]lecz wcześniej wstąpiłem w odwiedziny do czekającej na ostatni pociąg zimy. [attachment=9991] Zima przepisowa, bo śnieg w zaspach, temperatura najwyżej 5 st C, trochę płatków z nieba i narastający szum wiejby w wyższych partiach grzbietu [attachment=9992] Z przełęczy pustym i /nie kopać/ zamkniętym szlakiem przez Kowarski Grzbiet od Czoła po Skalny Stół [attachment=9993] /przypominał mi Rozsypaniec - może faktycznie czas na powrót w Bieszczady/ wywietrzyłem się we wspomnianej wcześniej wiejbie, wyrzuciłem z głowy szarości narosłe przez cały tydzień codzienności i naładowałem się na następne dni ... Na Sowiej Przełęczy odpocząłem, zjadłem trochę, trochę się napiłem, wspomniałem o Wojtku Belonie i Majstrze Biedzie i kierowany zmaterializowanym przeznaczeniem [attachment=9995] oddałem wysokość schodząc na szeroki Most gdzie uporządkowana już natura pokazała mi w nagrodę wiosenne kwiaty, [attachment=9996], ostatnie zdjęcie dedykuję Bogusi, relację natomiast tym wszystkim którzy zechcą ją przeczytać, pozdrawiam serdecznie. RE: "Karkonosze" - paulina - 12-04-2008 07:05 PM Sylwestrze, wspaniale! Dobrze, że tak pozytywnie czas spędziłeś mimo mało atrakcyjnej pogody! Aż mam wyrzuty sumienia, bo we mnie obudził się dziś zwierzak leniwiec Ale dzięki Tobie, choć wieczorem odwiedziłam Karkonosze , bardzo dziękuję za wycieczkę...
RE: "Karkonosze" - paulina - 12-04-2008 07:14 PM Sylwestrze, nawet ze śmiechu nie mogę się wysilić na komentarz
RE: "Karkonosze" - Hella - 12-04-2008 07:37 PM Sylwester napisał(a): ... relację natomiast tym wszystkim którzy zechcą ją przeczytać, pozdrawiam serdecznie.
RE: "Karkonosze" - spoko - 12-04-2008 07:52 PM Na ten wątek karkonoski zawsze można liczyć ,i ciągle coś nowego poznać.Gratuluję Sylwestrze zaparcia żeby w taką pogodę wstać z ciepłego łóżeczka i dotlenić się na górskich szlakach .Miło się czytało i przeglądało.Pokrywa śnieżna schodzi tam chyba niżej niż u nas. Ja jutro wybieram się na Magurkę to zobaczę czy jeszcze zostało co śniegu na Babiej po tych ostatnich upałach
RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 12-04-2008 09:35 PM Bardzo dziękuję Sylwku za możliwość przeczytania relacji i obejrzenie zdjęć, a także za osobiste przekazanie pozytywnej górskiej energii! Na Ciebie to zawsze można liczyć
RE: "Karkonosze" - Anetta - 12-04-2008 10:12 PM Ja też należę do tych, co zechcieli przeczytać Twoją relację, bardzo, ale to bardzo mi się podobała, eeeh szkoda, że mnie tam nie było. Pozdrawiam. RE: "Karkonosze" - Fazik - 12-04-2008 10:18 PM Powiało energią jak zawsze z Twoich opowieści, dzięki. RE: "Karkonosze" - maciek - 12-04-2008 10:30 PM Strasznie fajna relacja, a zdjęcia - zwłaszcza te deszczowe - wprost kapitalne, ale najbardziej spodobał mi się poniższy fragment Twojego tekstu
Sylwester napisał(a): ...szkoda było wstawać od cieplutkiej żony..., .
RE: "Karkonosze" - Bogusia - 12-04-2008 10:52 PM Gratuluję i zazdroszczę jak zwykle udanej wyprawy! no i dziękuję Ci bardzo jeszcze raz za wszystkie urodzinowe niespodzianki ![]() 'cieplutkie' całuski dla Małgosi ![]() papapki RE: "Karkonosze" - Lorelei - 13-04-2008 04:46 AM Dzieki Sylwek za kolejną relację Wiesz przecież, jak każdej kolejnej wyczekuję ![]() Ale teraz... uh, relacje przestają wystarczać, nogi świerzbią a Liczyrzepa woła... jeszcze tylko nieco ponad miesiąc! RE: "Karkonosze" - marycha - 13-04-2008 04:56 PM nie ma to jak porzadna ladowarka do akumulatorkow! Pozdrawiam Karkonosze i Orly i Orlice z Przeleczy
RE: "Karkonosze" - Hella - 13-04-2008 05:10 PM Lorelei napisał(a): ...nogi świerzbią a Liczyrzepa woła... jeszcze tylko nieco ponad miesiąc!
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 13-04-2008 05:11 PM karkonoskie ptactwo-latactwo odpozdrawia Cię, [attachment=10016]dziękuję serdecznie wszystkim za sympatię wyrażoną treścią zawartą w komentarzach do moich wycieczek RE: "Karkonosze" - Lorelei - 13-04-2008 07:09 PM Hella napisał(a): Lorelei napisał(a): ...nogi świerzbią a Liczyrzepa woła... jeszcze tylko nieco ponad miesiąc!
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 20-04-2008 06:42 PM Od czego zacząć, może od tego, że zgodnie z prognozą pogoda w weekend miała być deszczowo paskudna więc gdy otworzyłem oczy w sobotę rano pogoda a taka była, nie zdziwiłem się. - Co robimy? zapytałem Małgosi, - Jak to co, idziemy w góry - odpowiedziała. Najpierw w deszczu wyjechaliśmy z Jelonki, dojechaliśmy do Jakuszyc -padało, przekroczyliśmy granicę - jakby trochę przejaśniało i z buta ruszyliśmy w kierunku Harrachova. Na granicy miasta skierowaliśmy się niebieskim szlakiem w stronę Mumlawy - dopływu Izery, tu deszcz przestał padać, ale za to bliskość górskiej rzeki i szum wodospadów /Mumlavskich/ i kaskad [attachment=10291] nie pozwolił zapomnieć o wodzie. Szlak pusty, trochę mokry, gdzieniegdzie okraszony nędznymi pozostałościami zimy, w miarę wysokości wyładniał, wybielił się i nim się spostrzegliśmy na różnicy wysokości przekraczającej zaledwie niewiele ponad 100 metrów zrobiło się całkiem bajkowo [attachment=10292], bo z przesyconej wilgocią pogody zimniutko się zrobiło, kapać definitywnie przestało i śniegu przybyło wokoło. Od tego miejsca było już coraz to piękniej, a od miejsca o nazwie "Krakonosovo Snidane" czerwony szlak normalnie w świecie zaprowadził nas do zimnej pory roku, bo po prostu weszliśmy w zimę [attachment=10293] W miarę zdobywania wysokości powietrze "wyostrzało" się, śnieg stawał się coraz bardziej suchy, bo dotychczasowa mokrawa kasza skrystalizowała się do struktury zmarzniętych grud. Szlak marzenie, biały, zimowy i pusty, marzenie turysty, ale marzenie Sylwka nie, bo jeszcze czegoś brakowało, a jak brakowało, to Karkonosz siwobrody znając upodobania autora tej relacji i niewątpliwie darząc go sympatią wręczył mu prezencik w postaci mgły, [attachment=10294], a następnie chmury co osiadła na grzbiecie. Powyżej lasu pod Vosecką boudą wiatr troszkę nam poświstał w uszach, obniżył temperaturę do kreski nad zerem, troszkę zaczerwienił policzki i zajął się swoimi sprawami, a my skierowaliśmy się przez Twarożnik i Trzy Świnki do Szrenicy. W schronisku sympatycznie, [attachment=10295] ale pusto i cicho, brakowało śmiechów i głosów tych wszystkich którzy nie tak dawno temu zostawili swój ślad na Ścieżce, którą przyszliśmy od Voseckiej boudy ... Rankiem po nocy, która dodała sił i energii wróciliśmy na okraszony cieniutka warstwą świeżego śnieżku szlak, w nocy Karkonosz nie tylko posypał szlaki białym puchem, ale i wyrzeźbił w mroźnej szadzi ozdoby na szlakowych tyczkach [attachment=10296], a igiełki wystającej ponad śnieg kosówki przybrał w lodowe ornamenty [attachment=10297] Czerwony grzbietowy szlak doprowadził nas do zielonego, którym oddaliśmy wysokość schodząc do zasypanego schroniska Pod Łabskim Szczytem, a dalej niebieskim w stronę schroniska Kochanówka i wodospadu Szklarka [attachment=10299] W miarę oddawania wysokości schodzenia z gór, śniegu ubywało, aż zniknął zupełnie gdzieś na wysokości 700-800 m npm Po minięciu wodospadu i schroniska wyszliśmy ze szlaku [attachment=10300]do cywilizacji, wróciliśmy do Cieplic, najpierw na bardzo pyszny obiad, a później przez Park Zdrojowy do siebie - do domu. Było trochę zimowo, ale za to bardzo rodzinnie i miło, pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku. RE: "Karkonosze" - Lorelei - 20-04-2008 07:01 PM jak zawsze piękna relacja Dziękuję ![]() Szklareczka już prawie wiosennie sie prezentuje
RE: "Karkonosze" - paulina - 20-04-2008 07:38 PM Zawsze miło czytać relacje z Waszych wycieczek . Szczególnie gdy łączą one dwa tak skrajne światy- nie odeszłej zimy i nie goszczącej jeszcze wiosny. Dziękujemy za przyjemne literki i fotki z Waszago karkonoskiego zakątka!
RE: "Karkonosze" - tomtur - 20-04-2008 07:50 PM Lubie czytac ten post
RE: "Karkonosze" - Stasiu - 20-04-2008 08:04 PM Ale dzisiaj szalona prędkość z tymi postami. Najpierw byłem w Tatrach, przed chwilą byłem w Nepalu na trekingu i teraz w Karkonoszach. Jeszcze, że dzisiejsze wędrówki umożliwia nam Internet i wspaniali Forumowicze. Z relacji po Karkonoszach widać, że zima w górach nie dała za wygraną. Górskim Wilkom to ale nei przeszkadza.
RE: "Karkonosze" - dr.Etker - 20-04-2008 08:20 PM Dzięki Wam-piękne Karkonosze są bliżej.
RE: "Karkonosze" - Małgorzata - 20-04-2008 08:36 PM W imieniu Sylwka i swoim serdecznie dziękuję za pochwały, a poniżej załączam kilka zdjęć z naszej wycieczki. RE: "Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 20-04-2008 11:36 PM ojjj...ten Karkonosz siwobrody bardzo Was darzy swoją sympatią ![]() DzIęKuJę za kolejny pyszny kawałeczek w Waszym wydaniu ![]() PS:Małgosiu-wesołe jest to zdjątko na huśtaweczce
RE: "Karkonosze" - Lorelei - 21-04-2008 07:23 AM Małgosiu - cóż za piękne fotograficzne dopełnienie relacji Dziękuję za fotki Dzięki Tobie i Sylwkowi mam tak blisko - tylko "przez monitor" - moje ukochane Karkonosze ![]() I zgadzam sie z Karolinką - na zdjęciu na huśtawce wyglądasz bardzo fajnie, tak słodko ![]() pozdrawiam p.s. a na tym ostatnim zdjeciu, to co dobrego Sylwek w siebie wlewa? RE: "Karkonosze" - Sylwester - 21-04-2008 07:40 AM Co wlewa? Hehe to jest zagadka karkonoska, Co wlewa w siebie Sylwek? RE: "Karkonosze" - Pablo - 21-04-2008 08:37 AM Sylwester napisał(a): Co wlewa? Hehe to jest zagadka karkonoska, Co wlewa w siebie Sylwek?
Po minie widać, że to jakiś napój regeneracyjny RE: "Karkonosze" - spoko - 21-04-2008 09:24 AM Piękny opis .Relacja i zdjęcia pozwoliły mi poznać pewną nową część Karkonoszy. Te potoczki i wodospady urocze .A i zimowe krajobrazy niczego sobie ..... Thanks
RE: "Karkonosze" - Stasiu - 21-04-2008 10:02 PM Sylwester napisał(a): Co wlewa? Hehe to jest zagadka karkonoska, Co wlewa w siebie Sylwek?
RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 22-04-2008 11:34 AM Super relacja, wspaniale czytało się, zdjęcia piękne, a Małgosia-urocza ![]() Jeśli chodzi o to co wlewa w siebie Sylwek-to ja myślę, że herbatę z rumem
RE: "Karkonosze" - Hella - 22-04-2008 01:27 PM No to obstawiajmy, co miał Sylwester w piersiówce: 1. Pablo - napój regeneracyjny ( prosimy o sprecyzowanie ), 2. Stasiu - miodula, 3. Agnieszka.S - herbata z rumem, 4. Hella - wiśniówka
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 27-04-2008 06:50 PM Skończył się zima, poszła sobie i już jej w Karkonoszach nie ma ... Szukałem jej w Czarcim dole, szukałem w ostatnich zasypanych śniegiem miejscach, w zacienionych niedostępnych ostępach, nie znalazłem jej bo już jej tu nie ma ... Przez cały ten słoneczny dzień towarzyszył mi szum wody z potoków, wodospadu i progów wodnych, nawet rozmiękły śnieg chlupotał wodniście ... Wywietrzyłem się w pięknych nieodkrytych komercyjnie miejscach, odpocząłem brnąc w przepadającej mokrej kaszy - nędznych resztkach zimy i z lekka opalony słońcem wróciłem do domu. Relacji nie będzie, nie tym razem, tym razem tylko zdjęcia ... z dedykacją dla Lodowej Pani i dla Was oczywiście. RE: "Karkonosze" - spoko - 27-04-2008 07:00 PM No trudno.Zdjęcia muszą wystarczyć za relację .Rzeczywiście te potoczki i wodospady urocze .I jest to chyba pora roku kiedy niosą najwięcej wody z topniejącego śniegu.Czyli Sylwester pełny relaks . RE: "Karkonosze" - KaRoLiNa :) - 27-04-2008 07:02 PM Dziękujemy za pozdróweczki...... a zima.....Sylwuś....z każdym dzionkiem coraz bliżej do niej.....heh Trzeba dać jej trośku odpocząć Niech sobie kobieta na mały urlopik pójdzie A co!!![]() Fajniusio tam masz Śliczne fotki Dzię-ku-je-my
RE: "Karkonosze" - roman.d - 28-04-2008 10:33 AM Witam Gdzie to jest Sylwek? Chodzi o miniatury z 512 posta. Szczególnie piąta. Mam ją jako tło pulpitu.
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 28-04-2008 05:35 PM To Czarci dul, na południowy wschód od Przeł. karkonoskiej czyli pod Małym Szyszakiem z drugiej niż nasza strony RE: "Karkonosze" - maciek - 28-04-2008 08:49 PM Sylwester napisał(a): Relacji nie będzie, nie tym razem, tym razem tylko zdjęcia ... z dedykacją dla Lodowej Pani i dla Was oczywiście.
Ale te zdjęcia są takie fajne, że już nic nie musisz pisać. RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 28-04-2008 09:21 PM Super Sylwek-Poszukiwaczu Śniegu
RE: "Karkonosze" - IwonaS - 29-04-2008 09:14 AM Trzecia i czwarta fota, baaaaajka. Gdzie to Sylwku? I oczywiście dzięksik za widoczki. Papatrzeć, pomarzyć i.... dopiero do lipca... RE: "Karkonosze" - Sylwester - 29-04-2008 10:17 AM To dalej Czarci dul - bo tam wszystko czarcie pzdr. Jedynie to kamienisko na końcu to głazy południowego stoku Małego Szyszaka.
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 04-05-2008 07:36 PM Normalka, bo wszystko przebiegło tak jak w prawie każdy wolny weekend ... rano gdy powieki słodko sklejone, w uszy wdarł mi się najpierw natarczywy, aczkolwiek swojski dźwięk budzika, czyli hejnał mariacki z telefonu - dowód sympatii dla Krakusów/cholera mam wolne, mógłbym pospać - pomyślałem/ ale do hejnału dołączyło wycie psa, którego sam osobiście nauczyłem by wzmacniał efekt budzenia, gdy przez chwilę jeszcze walczyłem z sennością, do żywych-obudzonych przywołał mnie łokieć co wwiercił mi się w bok, po czym usłyszałem wcale nie senny głos mojej żony, która zmysłowo zmotywowała mnie do działania mówiąc wprost w moje ucho: " wstawaj cholera, nie będę wszystkiego sama szykowała " - cóż było robić, wstałem. Dzień pokazał promienne oblicze, zapowiadał się pogodny, ciepły i słoneczny, jeszcze jeden dobry dzień ... Tym razem wypadło na Kotły Lawinowe, miejsce do którego tęskni Anetta, Kotły po raz pierwszy pokazały się nam jeszcze z miasta [attachment=10507]. Trasę rozpoczęliśmy od Jagniątkowa, las cichy, rozświergotany, a jednak dostojny, szlak pusty, no może nie całkiem, [attachment=10508] bo przyglądały nam się jedne czujne oczy [attachment=10509] Małgosia zachęcona Waszymi pochwałami dotyczącymi zdjęć trochę gimnastykowała się z aparatem [attachment=10510], ale widoki same przyciągały spojrzenie i nie pozwalały obojętnie przejść obok naturalnego piękna rozbudzonej wiosną natury. W miarę wzrostu wysokości zmieniały się warunki na szlaku, a od 1100 m npm śnieg towarzyszył nam już stale [attachment=10511] Obecność śniegu i pogodne niebo pozwoliły słońcu na rozświetlenie tego co było tematem dzisiejszej imprezy, bo i Kocioł Jagniątkowski [attachment=10512], jak i Wielki i Mały Śnieżny Kocioł [attachment=10513] lśnił srebrzyście tym mocniej i bliżej było nam do celu wycieczki. W międzyczasie Małgosia powspominała nasze ostatnie odwiedziny w Izerach, [attachment=10514] jakże innych niż Karkonosze, a jednocześnie tak bardzo bliskich mimo, iż jeszcze nie do końca odkrytych ... Szlak wędrówki, jak ścieżka życia, nie do końca przewidywalny jest, a często wręcz przekorny, bo gdy z Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem doszliśmy do Wielkiego Śnieżnego Kotła oczom naszym pokazały się nie tyle skrzące się lśnieżne pozostałości zimy, co przede wszystkim czarne skalne zręby granitowych ścian [attachment=10515] strzelające w niebo z lodowej oprawy ... RE: "Karkonosze" - Sylwester - 04-05-2008 07:58 PM Piękne miejsce te Kotły, nie bywam tam za często, bo nie sposób porzucić na dłużej inne zaczarowane karkonoskie miejsca, lecz niewątpliwie to co siedzi w Kotłach [attachment=10516] zaklęte w zrębach ścian już dawno zawróciło mi w głowie. Śnieg na szlaku trochę trudny, rozmiękczony, miejscami przepadający, nie zniechęciło nas to jednak do odwiedzin w tym zaczarowanym miejscu, Małgosia dzielnie fotografowała [attachment=10517] by podzielić się z wami tym co zostało nam dane, [attachment=10518], ja zaś po prostu czerpałem garściami z tego co było w zasięgu rąk [attachment=10519], [attachment=10520]... Nic nie trwa wiecznie, więc pożegnaliśmy się z kaczkami i śnieżną ścieżką między kosówkami [attachment=10521], przez lodowe pola [attachment=10523], a potem przez dzikie mateczniki, których nazwy wszystko mówią: Gawry, Moreny przez splątaną w dzikim tańcu przyrodę, której zwiastunem było to zakręcone drzewo [attachment=10524] doszliśmy w szumie podskalnych strumieni na Wysoki Most, gdzie krok już tylko był do rzeczywistości codziennego dnia ... choć wiecie co, ten codzienny dzień dla mnie, no może nie tylko dla mnie [attachment=10525] jest przecież tylko zapowiedzią wciąż nowej przygody, przygody która ma na imię górski świat. RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 04-05-2008 08:30 PM Co tu można napisać pod Twoją relacją Sylwku-super! Pozdrowienia dla Ciebie i karkonoskiej małżonki
RE: "Karkonosze" - tomtur - 04-05-2008 08:53 PM No fajnie tam masz ,a i pogoda was dzisiaj polubiła . RE: "Karkonosze" - dr.Etker - 04-05-2008 08:54 PM Pięknie Sylwester ! Opis i fotki z majówki górskiej rozgrzewają serce i duszę
RE: "Karkonosze" - Stasiu - 04-05-2008 10:33 PM Smoki przyleciały nad Karkonosze. To już wiosna. Nawet fajne zdjęcia porobiły. Gdzie następna Smocza przystań
RE: "Karkonosze" - spoko - 05-05-2008 07:41 AM Cóż mogę powiedzieć .Same och! i ach! Świetnie napisana relacja , z wplecionymi malowniczymi zdjęciami jak i sam obiekt relacji tudzież towarzystwo bliskiej osoby wszystko to sprawiło ,żem sobie humor poprawił . A była potrzeba ponieważ pogoda angielska i do depresji mnie doprowadza.
RE: "Karkonosze" - IwonaS - 05-05-2008 08:20 AM Dołączam sie do kółka wzajemnej adoracji.... Dzięki Wam poznaję Karkonosze majowe... Pięknie i aż życ się chce, żeby pojechać, żeby zobaczyć, żeby... qrcze na razie tylko pomarzyć przy kawie! RE: "Karkonosze" - Anetta - 05-05-2008 09:50 AM Eh, tylko pozazdrościć. Gratuluję udanej wyprawy. RE: "Karkonosze" - kosin - 05-05-2008 07:16 PM Super majówka, Pozazdrościć!!! RE: "Karkonosze" - Małgorzata - 05-05-2008 08:02 PM Jako, że czuję się współwinna powstania tej relacji , w imieniu Sylwka i swoim serdecznie dziękuję za Wasze posty i obiecuję, że tak długo będą powstawały tu nowe relacje z naszych wycieczek, jak długo będzie Was interesował ten temat. RE: "Karkonosze" - krzysgd - 27-05-2008 11:16 AM Niestety dotarłem dopiero do 11 strony, a wyjeżdżamy w Karkonosze już za tydzień i obawiam się, że nie zdążę poznać całego wątku, więc mogę powielić pytania, z góry przepraszam. Otóż, do rzeczy: gdzie* się najlepiej ulokować** na jakiś tydzień, aby było jak najbliżej w góry, jak funkcjonują kwatery, transport itp? * schroniska nie wchodzą w grę ![]() ** swego czasu byłem ulokowany w JG przez 1/2 roku w JW2773
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 27-05-2008 12:53 PM http://www.wkarkonosze.net/ - tu z pewnością odnajdziesz coś dla siebie, życzę miłego pobytu RE: "Karkonosze" - Hella - 27-05-2008 01:06 PM Jesli mogę wtrącić swoje 3 grosze... Polecam ulokowanie się w Szklarskiej Porębie ( ale ja mam szczególny sentyment do tego miejsca) Ze znalezieniem kwaterki nie będzie problemu - od pokoi gościnnych, przez pensjonaty, do hoteli. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę "noclegi w Szklarskiej".Miejsce idealne do wypadów w góry - dla leniuchów wyciąg na Szrenicę, dla bardziej aktywnych sporo dłuższych i krótszych ścieżynek. Miłego wypoczynku
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 01-06-2008 09:19 PM źródła Łaby [attachment=11355] a przy źródłach uczestnicy imprezy ![]() ścianka z herbami miast [attachment=11356] przez które przepływa Łaba ostatnie chwile przed pompą z nieba [attachment=11357] jeden z bunkrów [attachment=11358] /jeszcze nie doszukałem się historii ich powstania/ świat przez otwór strzelniczy [attachment=11359] i jak tu nie wejść, [attachment=11360] gdy dostępu nie bronią druty kolczaste po burzy [attachment=11361] panorama na polską stronę Karkonoszy [attachment=11362] wodospad Pančawy (140 m) [attachment=11363] spadający w kilku kaskadach przez skalistą stromiznę z brzegu Łąki Pančawskiej na same dno Doliny Łaby RE: "Karkonosze" - spoko - 02-06-2008 04:58 PM A te schody koło wodospadu to naturalne czy sztuczne???
RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 02-06-2008 05:35 PM I kolejna, ciekawa wycieczka-dzięki Sylwek za fotki Te wodospady fantastyczne..
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 02-06-2008 08:16 PM spoko napisał(a): A te schody koło wodospadu to naturalne czy sztuczne???
![]()
RE: "Karkonosze" - mzak - 04-06-2008 12:19 PM Cieszę się, że są inni dla których góry nie rozpoczynają się od Tatr (oczywiście nie mam nic przeciwko Tatrom , ale inne pasma też mają swój niepowtarzalny urok). Oto kilka zdjęć z ostatniej wędrówki po Karkonoszach. Zdjęcia pobierane są z e strony w rozdzielczości (1024/768) (nie chciałem dołączać załączników) 31.05.2008 Trasa - Kowary- Okraj - Odrodzenie 22,7 km czas 7 godz w drodze na Przełęcz Okraj na Czarnym Grzbiecie zaczyna sie chmurzyć nad Śnieżką jeszcze jasno ale niedługo nad Karpaczem chmury burzowe spojrzenie za siebie Śnieżka powoli sie odsłania biały potwór nad Śnieżką na Słoneczniku Karkonosze nocą 01.06.2008 Trasa - Odrodzenie - Śnieżne Kotły - Labska Bouda - Bouda u Bihlego Laby - Dom Śląski - Skalny Stół - Kowary 44,7 km 13 godz za mną znowu chmury w stronę Śnieżnych Kotłów nadchodzi mgła Śnieżne Kotły mgła zapowiedź zmian po czeskiej stronie chmury raz jeszcze rozpogodzenie w drodze na Śnieżkę od czeskiej strony ten sam szczyt ( Studnieni hora) z jednej i z drugiej strony na Skalnym Stole Kowary RE: "Karkonosze" - Hella - 04-06-2008 12:28 PM Piękne zdjęcia mzak ![]() Ps. jakieś znajome te tereny marcowi bibowicze, no nie? i nawet mgła się przyplątała
RE: "Karkonosze" - Snieshka - 04-06-2008 12:55 PM Witojcie Panocku w nasych skromnych progach. mzak wpadnij do Tematy Nie Tylko Górskie i napisz cos o sobie w Przedstaw Się. Miło mi powitac kolejnego górołaza ![]() zdjecia rzeczywiscie swietne, ale jednak oglada sie lepiej kiedy sa w zalaczniku- przynajmniej mi. Z tym wiekszym zainteresowaniem je oglądałam, bo nadal sie nie zmienilo to, ze mnie jeszcze w Krakonoszach nie widzieli. RE: "Karkonosze" - roman.d - 04-06-2008 08:48 PM Sylwester napisał(a): (...) jeden z bunkrów /jeszcze nie doszukałem się historii ich powstania (...)
Witam RE: "Karkonosze" - Sylwester - 09-06-2008 06:43 PM W niedzielę pożegnałem się z Karkonoszami, bo wróce do nich dopiero za miesiąc... Pogoda przewrotnie zmieniała się w miarę upływu dnia i wzrostu wysokości, bo w Karpaczu stabilnie i choć bez słońca [attachment=11618] to z dobrym światłem, w Kotle Łomniczki wilgotno od mgły[attachment=11619], a wyżej tuż ponad krzyżem cmentarzyka szaro od chmury [attachment=11620]. Mając nadzieję na przedostanie się nad chmurzyska [attachment=11621] ruszyłem w stronę wierzchołka, lecz na górze okazało się, że inna warstwa chmur nasunęła się znad poprzedniej [attachment=11622] okoliczność ta skutecznie pozbawiła mnie możliwości zobaczenia czegokolwiek w dole ... Jako, że nic nie trwa wiecznie, to i aura pokazała uśmiechnięta twarz i gdy kierowaliśmy się w niżej położone rejony [attachment=11623] przejaśniło się nieco, by ostatecznie pokazać [attachment=11624] promienne oblicze. Po powrocie w okolice cywilizacji po nastawieniu aparatu i w trakcie dobiegu do grupy uczestników wycieczki potknąłęm się na jakimś cholernym kamyku i omc wywinąłem orła ... I to by było na tyle ![]() ps. moja pozycja na zdjęciu jest spowodowana nie tyle wymodelowaną pozą, [attachment=11625]co raczej jedyną względnie pionową pozycją jaką byłem w stanie przyjąć ![]() Pozdrawiam ps2. dzięki Roman, juz teraz wiem co z tymi bunkrami teraz poszukam schronów pod nimi
RE: "Karkonosze" - paulina - 09-06-2008 06:57 PM Sylwestrze- powiem Ci tyle, że gdy ja żegnam się ze swoją Magurką przed jakimś dłuższym wyjazdem, to też nawet z paskudnej pogody potrafi się zrobić lampa! Tak jakby góra chciała mi powiedzieć: wracaj, pamiętaj żeś góralka magurczańska i tu twoje miejsce, zobacz jaka jestem piękna , nigdzie Ci tak dobrze nie będzie! ![]() Miły spacerek, oby noga szybko doszła do stanu używalności . Pozdrawiam.
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 20-09-2008 05:45 PM Pozdrawiam z Karkonoszy, trochę mokre i wietrzne dziś były, ale przecież to nie powód by w Nie nie pójść, tym bardziej, że gromada wokół zacna, a granity zlane wodą i zimne nie nadawały się do wspinaczki ... Zdjęcie przedstawia trochę rapu w Kotle Łomniczki
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 02-11-2008 06:13 PM Wczoraj z Patrykiem i Rafalem pojechalismy do Karpacza w zamiarze grzecznego dojscia szlakiem na Sowia Przelecz i przekimania pod wiata schronu turystycznego. Okolo 20.00 po zaparkowaniu pojazdu weszlismy w lesny szlak przyswiecajac sobie czolówkami, szlismy tak moze z 40 minut po czym jakos tak sie stalo, ze nasz szlak zmienil sie w "zrywkowa" sciezke, która sciagano z Czarnego Grzbietu sciete drzewo. Okolicznosc ta, niespecjalnie nas zmartwila, gdyz trzech zuchów zaopatrzonych w sprzet piknikowo-biwakowi nie przejmuje sie byle bzdura i ... gdy skonczyla sie sciezka weszlismy w nieskalany jakimkolwiek sladem obecnosci czlowieka las ... Las ciemny, noc ciemna, ksiezyca brak, szczescie, ze gwiazdy mrugaly nam wesolo na bezchmurnym niebie. Stok Czarnego Grzbietu prowadzil nas ku grzbietowi, troche nas wytrudzil, troche nas sprawdzil, troche pofiglowal ... podejscie bylo calkiem-calkiem, gdyz przez kolejne prawie 3 godziny fizykalnie zapoznawalismy sie z kolejnymi pietrami stoku, a mianowicie najpierw stare wolnostojace drzewa, pózniej przemieszane z lisciastym mlodnikiem, nastepnie jakies krzewy, sliskie kamienie pochowane w krzaczorach, wszedobylskie pnie zwalonych bezkorych, lecz slimaczo sliskich drzew, kikuty bezlistnych i ledwo co stojacych umarlaków, a jeszcze wyzej iglasty mlodnik, jakies trawiaste polanki i wreszcie doszlismy do ... gaszczu kosodrzewiny wyrosnietej na co najmniej 1.5 metra. Powalczylismy z flora przedzierajac si? w jedynym slusznym nam kierunku, po czym znuzeni troche, aczkolwiek zwyciezcy odnalezls?my szlak i doszlismy w zaplanowane miejsce. Po rozlozeniu dobytku zjedlismy kolacje, zapilismy calo?sc doprawionym winem, po czym zaleglismy w porze polowy nocy w spiworkach ulozonych sardynkowato na glebie pod daszkiem. Noc byla oczywiscie za krótka, ale za to nie zimna, rankiem zerwalismy sie prawie skoro swit i od wschodu skutecznie zaatakowalismy sniezke. Przy spodkach sniadanie i kawa, troche zdjec tego co dookola budzilo sie z rana, po czym przez Samotnie wrócilismy do cywilizacji. Bylo sympatycznie i bardzo-bardzo akuratnie. RE: "Karkonosze" - Stasiu - 02-11-2008 10:47 PM Widac, ze pogode mieliscie lepsza niz na bibie. Wyprawa - palce lizac.
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 30-11-2008 09:14 PM Trzy dni łażenia po karkonoskiej białości* - trek w gronie przyjaciół, to dobrze spędzony czas. *w Karkonoszach zima, wiejba i chmurzyska, przez trzy dni mieliśmy okno pogodowe długości 20 minut, śnieg twardy nawiany, w zaspach nawet do połowy ud, częściowo zmrożony, temperatura w okolicach zera, wieczorami w wichrze spadała do -3/-4. RE: "Karkonosze" - Stasiu - 30-11-2008 09:31 PM O! Jacy jesteśmy zaszczyceni, że Smoczysko ze swymi kamratami uraczył nas 3 rządkami i 4 fotografiami poinformować o swym szwędaniu po Karkach. Żeby się zaplątał do swoich sznurków?
RE: "Karkonosze" - tomtur - 30-11-2008 09:34 PM Sami znajomi pozdrowienia ,fajny skład to i fajna biba
RE: "Karkonosze" - paaulo - 01-12-2008 09:48 PM Fajne trzy dni Sylwek. Pozdrawiam. RE: "Karkonosze" - Sylwester - 02-12-2008 07:32 AM Stasiu nie marudź* pozdrawiam wszystkich.*w sobotę napiszę więcej i więcej napstryczę nowym aparatem
RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 02-12-2008 02:01 PM Sylwester napisał(a):
w Karkonoszach zima, wiejba....
RE: "Karkonosze" - Edyta85 - 02-12-2008 04:44 PM no to czekam na troszkę więcej, bo tą ilością to tylko smaka rozbudziłeś
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 02-12-2008 04:50 PM A cofnij się proszę z 30-40 postów do tyłu to znajdziesz ilość tekstu godną ówczesnego nim zainteresowania. RE: "Karkonosze" - Edyta85 - 02-12-2008 05:01 PM oki. POczytam z miłą chęcią RE: "Karkonosze" - Sylwester - 06-12-2008 09:18 PM Dzień wolny a, że za zimno nawet na marzenia o wspinaczce, cóż było robić - poszedłem w Karkonosze. Moimi kompanami byli dobrzy ludzie ... a, że mieli deficyt na górską przygodę, postanowiłem pokazać im kawałek swojego świata. Rozpoczęliśmy w Jagniątkowie od Domu Hauptmanna, po czym Koralową Ścieżką skrajem Kotła Jagniątkowskiego przez Paciorki zrobiliśmy wysokość coraz bardziej zagłębiając się w biały śniegiem i poprzetykany wszechobecnymi chmurami świat. W międzyczasie gdy drałowaliśmy w miejscami głębokich zaspach w kierunku Śmielca rozpadał się śnieg, a po wejściu na grzbiet przywitali zostaliśmy przez wietrzysko sypiące w oczy zamarzniętym śniegiem - norma pomyślałem i skierowałem się najpierw ku obeliskowi na Wielkim Szyszaku, a następnie do przekaźnika na Śnieżnych Kotłach. Po pokrzepieniu się z plecakowych zapasów w przedsionku Przekaźnika poszliśmy czerwonym obok Łabskiego Szczytu na Mokrą Ścieżkę i oddaliśmy wysokość schodząc do schroniska Pod Łabskim szczytem, tu znów należny popas i powrót do cywilizacji czyli Szklarskiej Poręby gdzie czekały nas doczesne smakowitości. Dwa słowa o sprawie: warunki turystyczne trudne , nawiany głęboki śnieg, przenikliwy wiatr i marznący śnieg, temperatura w granicach -3/-4, impreza udana, łącznie spędziliśmy prawie 7 godzin w krainie zimy - było sympatycznie, a za tydzień w planie Izery, no chyba, że się ociepli to wtedy znajdę jaką suchą i nie za zimną południową wystawę jakiego chropowatego granitu ... pzdr.
RE: "Karkonosze" - maciek - 06-12-2008 10:04 PM Zdjęcia 5, 6, 7 to jakby żywcem z Antarktydy. Ale zima!
RE: "Karkonosze" - Pablo - 06-12-2008 10:24 PM Sylwester napisał(a): Dzień wolny a, że za zimno nawet na marzenia o wspinaczce, cóż było robić - poszedłem w Karkonosze.
Moimi kompanami byli dobrzy ludzie ... a, że mieli deficyt na górską przygodę, postanowiłem pokazać im kawałek swojego świata. ...
Skorzystali z zaproszenia w tych pieknych okolicznościach przyrody, co widać na fotkach RE: "Karkonosze" - Fazik - 07-12-2008 05:37 PM jak zwykle pięknie, gratulacje orle
RE: "Karkonosze" - Lotka - 09-12-2008 07:39 PM ale szaleństwo ![]() śnieg... śnieg... śnieg ![]() Gratulujemy RE: "Karkonosze" - Sylwester - 10-12-2008 11:40 PM jak Wam się podobało, to w weekend znów pokażę jak tu* pięknie *w planie i Karkonosze i Izery a tymczasem jeszcze trochę śniegu z minionej soboty
RE: "Karkonosze" - Lorelei - 11-12-2008 11:42 AM eeeeh, Karkonosze jak zwykle piękne... byle do wiosny
RE: "Karkonosze" - paaulo - 11-12-2008 11:56 AM Zdjęcie nr 2 - rewelka. Piękną macie zimę panie Sylwestrze. RE: "Karkonosze" - Agnieszka.S - 11-12-2008 12:40 PM Ło Matko ile śniegu! U nas tylko siąpi deszcz a naokoło buro i ponuro.. Rośnij Julka rośnij co pojedziemy do Sylwkowego Królestwa
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 11-12-2008 03:48 PM paaulo napisał(a): Zdjęcie nr 2 - rewelka. Piękną macie zimę panie Sylwestrze.
RE: "Karkonosze" - paaulo - 11-12-2008 04:44 PM Jaki model aparatu zapewnia odpowiednią ilość śniegu? Chcę taki.
RE: "Karkonosze" - Sylwester - 11-12-2008 04:46 PM Panasonic Lumix pozdrawiam Pawle wodzisławski
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Adam_August - 11-12-2008 09:20 PM Witam . Mam Sylwester pytanko do Ciebie. Plana mam na bycie w Cieplicach na przełomie roku , cosik ok 5-6 dzionków i nie ukrywam że połaził bym troszke , zupełnie nie znam tamtych tras , Sniezka kusi mnie ogromnie bo nie byłem . Kiedys troszke przyjezdzałem na Twoja piekna ziemię , na skoki z Harcerzami (jeszcze na Górze Szybowcowej) . Pozdro serdeczne. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Stasiu - 11-12-2008 10:12 PM No fotoaparacik jest przydatny. Nawet Sylwestra-Smokopajęczaka zmienił w normalnego chłopa opierającego się o Sokoliki i pije piwo!
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 11-12-2008 10:26 PM Re. Adam-August: napisz gdzie będziesz stacjonował, to zaproponuję Ci jakie ciekawe, a mniej ludne trasy, bądź jednak gotowy na spotkanie z prawdziwą - najprawdziwszą zimą w górach ... Re. Stasiu: fota jest z Karkonoszy z Pielgrzymów, a co do picia piwa, to ja po prostu bardzo na to piwo zasłużyłem
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 11-12-2008 10:44 PM No i skrystalizowała mi się najbliższa sobota, idę z Małgosią i jednym dobrym znajomym ze Szczecina niebieskim szlakiem z Przesieki na Przełęcz Karkonoską, przez turystyczne przejście graniczne przy Spindlerovce do braci Czechów, a potem żółtym i przyrodniczą ścieżką w Certovy Dul pod Mały Szyszak /właśnie w to miejsce skąd w marcu na Pierwszej Karkonoskiej Bibie po zejściu z Szyszaka słychać było szum zimnego potoku .../ Już tam kiedyś byłem - ostatni raz wiosną tego roku ... Smile Przyniosę Wam na fotach kaskady zamarzniętej wody z Czarciego Potoku i echo z Diabelskiego Kotła ... w planie* obiad na śniegu i z 5/6 godzin rodzinno-śnieżnego trekingu. * w planie również, że tak wspomnę rozchodzenie nowych Garmontów przez Małgosię przed styczniowymi Tatrami. Pzdr. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 13-12-2008 06:04 PM Cześć - wróciłem właśnie z Karkonoszy, szukałem szczęścia w śniegu przez prawie 6 godzin ... pogoda nam łaskawie dopisała, było akuratnie: słońce życzliwie rozświetliło białość, która rozpanoszyła się w górach, śnieg był przyjaźnie chrupiący i nawet nie za głęboki /do czasu/, wiaterek czasem ledwie gdzie dmuchnął, a temperatura uprzejmie oscylowała w okolicy 5 stopni powyżej zera. Zgodnie z założeniem razem z Małgosią i dwoma naszymi znajomymi tuż po 8-mej rano ruszyliśmy z zamglonej i przesiąkniętej wredną wilgocią Jeleniej Góry do Przesieki, gdzie białym już szlakiem przeszliśmy na Przełęcz Karkonoską. W trakcie dojścia zgubiła się inwersyjna wilgoć i mgła, niebo z białego zrobiło się niebieskie, a tuz później zagościło na nim słoneczko ... Zmiany nastąpiły niepostrzeżnie, lecz gdy wszystkie te ładności skumulowały się, nie sposób było nie dostrzec jak piękny dzionek zgotował nam siwobrody Karkonosz ... Po dojściu na przełęcz postanowiliśmy sprawdzić możliwość dotarcia do Czarciego Jaru /Certovy Dul/ więc obok Voseckiej i Josefovej Boudy skierowaliśmy się zimową drogą w stronę Spindlerovego Młyna i niezadługo przekonaliśmy się, że szlak prowadzący w interesujące mnie miejsce jest po prostu za .../- /sypany śniegiem na głębokość - no na głęboko, bo jak wlazłem to wbiłem się powyżej połowy ud, nic to pomyślałem, lecz gdy zobaczyłem miny moich kompanów /Małgosi nie, bo ona mądra kobieta widząc moje zadowolenie nie przejęła się, bo widziała również przerażenie w oczach naszych znajomych i wiedziała, że dam sobie spokój z trekiem po kopnym śniegu ... cholera, szkoda mi tego szlaku ... / odstąpiłem, odkładając odwiedziny w diabelskim miejscu do następnej okazji ... Z uwagi na to, że nie dane nam było dojść tam gdzie planowałem, poszliśmy jeszcze kawałek w stronę Spindlerovego Młyna, po czym napatrzywszy się na śliczności karkonoskiego świata wróciliśmy po swoich śladach na przełęcz, po zejściu w osłonięte od wiatru i nasłonecznione miejsce zjedliśmy w przyjaznej zaspie pyszności z worów - tym razem zupka i gołąbki /lubię wędrówki z Małgosią bo zabieramy wtedy z sobą normalny obiad/ po czym wróciliśmy do cywilizacji gdzie czekała na nas inwersja i grzane korzenne piwo i placki ziemniaczane w cieple kominka zaprzyjaźnionego lokalu.Pozdrawiam, a teraz zdjęcia ![]() ps. specjalne pozdrowienia dla Stasia
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - dr.Etker - 13-12-2008 06:07 PM Twoja Małżonka jak zwykle -urocza.Pozdrowienia dla Wszystkich Uczestników eskapady w piękne Karkonosze ! RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Stasiu - 13-12-2008 06:15 PM Je też zasyłam pozdrowienia do Karków. Fajnie mieliśćie. Tylko pozazdrościć. U nas mglisto, w sam raz na buszowanie po necie.
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Hella - 15-12-2008 10:47 AM Niom fajniusio! ![]() A jak tak nowe kamaszki Gosi? RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - mar.an - 15-12-2008 10:51 AM Pająku Sylwestrze, aleści tam śniegu mieli!!! Tylko pozazdrościć
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 15-12-2008 10:52 AM Nowe kamaszki Małgosi są ok, pozdrawiam i czarownice i wiarusów i czytaczy. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Lelko - 16-12-2008 12:53 AM Ale biało - Wspaniałe warunki na wycieczkę ![]() Miło się takie fotki ogląda RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - paaulo - 16-12-2008 04:07 PM Dużo śniegu u Was, zazdroszczę czekając na zaspy. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Agnieszka.S - 16-12-2008 04:44 PM Super! Kurcze, ale mnie kuszą te Wasze Karkonosze..Może wybrać je w lecie na pierwszą górską wyprawę dla mojego dziecka, a i mama skorzysta Ciocia Małgosia i Wujek Sylwek szykujcie się! Piękna wyprawa! Cudna zima..
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Achaja - 16-12-2008 05:27 PM piękne zdjęcia....też tak chcę Wasze zadowolone mordki mówią same za siebie.Pozdrawiam RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - roman.d - 16-12-2008 08:35 PM Sylwek nie rób "pionowych" zdjęć, bo nijak nie pasują na tapetą pulpitu... RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 16-12-2008 09:28 PM ok - dobra - poprawię się - pozdrawiam -
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - dzienciol313 - 16-12-2008 11:33 PM Kurcze ale mi brakuje takiego śniegu i widoków... Gratuluje Sylwku
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 20-12-2008 07:19 PM Wróciłem z Karkonoszy, gdzie wędrowałem w poszukiwaniu zimy, ale przecież to norma, że nie wysiedziałem w domu ... Rankiem pojechałem z Piotrem i Romkiem do Karpacza szukać śniegu, nie było go tu właściwie, bo czyż śniegiem można nazwać te nędzne resztki, które pozostały przy chodnikach ... Nie ma śniegu - stwierdziliśmy, Idziemy w góry - postanowiliśmy i ... poszliśmy. Najpierw starym torem saneczkowym kołu Dzikiego Wodospadu, a potem przez las do Strzechy Akademickiej [attachment=18107] gdzie jedyny raz pokazało się na moment coś na kształt słońca . Jest śnieg -, powiedział któryś z tych dwóch, którzy byli ze mną, Znaleźliśmy go - - zawyrokował, Lecz co z tego - odpowiedziałem Przecież sam śnieg to jeszcze nie wszystko - spróbowałem wzbudzić ciekawość ... To czego nam więcej potrzeba? - zainteresował się jeden z nich Jak to czego, zimy i śnieżnych postaci - , powiedziałem i poszliśmy dalej Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła [attachment=18108] Co to, kto to? - zapytali Ci dwaj co ze mną byli To wysłannicy zimy - powiedziałam i faktycznie zaraz później postacie skierowały nas w wystrojoną dróżkę, która wyglądała jak ... - zobaczcie zresztą sami jak wyglądała nasza droga [attachment=18109] Drogą tą szliśmy i szliśmy popędzani podnoszonym przez wietrzysko spadłym śniegiem, szczypani prawie minusową temperaturą i chwytani co jakiś czas za nogi przez kosówkę, która zdradliwie zapadała się pod naszymi stopami ... Szliśmy tak nie za długo, aż droga zaprowadziła nas do chatki [attachment=18110] co trochę baśniowo wyglądała, Co to? - zapytali moi towarzysze, A skąd ja mam to wiedzieć - odpowiedziałem, zapytajcie sami zimy, - doradziłem, lecz wiedziałem, że pytanie pozostanie bez odpowiedzi, bo zima jeszcze nie nadeszła ... a całe to białe królestwo stworzyli Jej wysłannicy, których wokoło pełno w zamarzniętej kosodrzewinie było [attachment=18113]... Postaliśmy tam trochę na górze, popatrzyliśmy na dziwadła stworzone ze śniegu i mrozu, po czym schroniliśmy się w okrąglutkich leżących do góry nogami spodkach, które pozostawił na wierzchołku kiedyś jakiś wielki ktoś [attachment=18111] ... Wewnątrz było całkiem przyjemnie, bo i jeść nam dano i napić się pozwolono, [attachment=18112]po czym poinformowano nas profanów, że zima dopiero po niedzieli przyjdzie i pokazano nam gdzie powinniśmy tymczasem sobie pójść i nie zadawać takich pytań [attachment=18114] ... Cóż było robić, tym bardziej, że dzień nie za długi ... po gościnie wróciliśmy po zabielonych zmarzniętym puchem szlakach [attachment=18115] do szarości cywilizowanego świata i odjechaliśmy z krainy do której już zdąża Biała Pani. A teraz trochę cyfr: czas - prawie 6 godzin trasa: Karpacz - Stary Tor Saneczkowy /szlak żółty/ do Strzechy Akademickiej, dalej zimowym wariantem przez Równię do Śląskiego Domu, na Śnieżkę, powrót przez Kopę /szlakiem czarnym/ przez Biały Jar do Karpacza Pozdrawiam. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Lorelei - 20-12-2008 07:40 PM Piękna wyprawa Smoku, dzięki za zdjęcia, przypomniały mi moją przeprawę dokładnie tą samą trasą, zimą kilka lat temu... oj pięknie tam, pięknie
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - dr.Etker - 20-12-2008 07:42 PM Pięknie
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Stasiu - 20-12-2008 07:44 PM No tak, Sylwester znowu pokazał klasę. Jak fajnie widzieć miejsca niedawno odwiedzane.
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Fazik - 20-12-2008 07:57 PM Magiczny opis skrobnięty przez magicznego czlowieka o magicznych miejscach, jak zawsze pięknie, gratulacje smoku udanego wietrzenia Pozdrowienia dla wspóltoważyszy
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Pablo - 20-12-2008 10:46 PM Ehhhhh... siem rozmarzyłem chcem w góryyyyyyy!!!!! białe góry!!!!!
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - maciek - 20-12-2008 11:05 PM Sylwester napisał(a): Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła
Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.
RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Fazik - 20-12-2008 11:26 PM maciek napisał(a): Sylwester napisał(a): Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła
Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.
Na Babiej równierz RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - roman.d - 20-12-2008 11:32 PM maciek napisał(a): Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.
Ja na takie polukrowane drzewo mówię szreń. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Lotka - 21-12-2008 09:20 AM Magia ! Zimowi wysłannicy, cudowni ![]() też chcę ![]() Dużo zdrówka. RE: Moje Karkonosze - przepraszam za snobizm ;) - Sylwester - 21-12-2008 10:02 AM dzięki, pozdrawiam i ... do następnego razu
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Anna - 21-12-2008 12:41 PM zima jak się patrzy na górze ![]() niedługo tam zawitam,cykne trochę fotek w celu udokumentowania pobytu i mam nadzieję zimowej,puchowej aury
RE: Karkonosze - Stasiu - 21-12-2008 02:22 PM Fazik napisał(a): ...Na Babiej równierz
choć jest ich mniej ale czasem przechadza tamtędy Bogusia która wygląda wtedy tak:http://www.gorskiswiat.pl/innegory/zywiecki/babia_marzec07/duze.php?zdjecie=50 Ktoś pamięta??
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Sylwester - 27-12-2008 06:10 PM Cześć, okazało się, że "następny raz" był wczoraj i dziś, bo wspólnie z Małgosią /dzięki Ci Panie za taka kobietę / i Rafałem zrobiliśmy sobie poświątecznie kawałek z zachodniej części Karkonoszy z noclegiem na Szrenicy. Teraz po powrocie do domu i nawodnieniu się czerwonym wytrawnym trochę nie chce mi się pisać, lecz za to zapraszam na kilka zdjęć z odwiedzin w Królestwie Karkonosza. Pzdr. RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Sylwester - 27-12-2008 06:14 PM cd. RE: Moje Karkonosze - zapraszam - dr.Etker - 27-12-2008 06:39 PM Pięknie Sylwester, bardzo pięknie ! ![]() To na pierwszej fotografii- -jakby "White House"
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Sylwester - 27-12-2008 06:44 PM Fakt, aczkolwiek niewątpliwie przez najbliższe 3 miesiące pozostanie On stanowczo white ![]() pzdr. Doctore
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Fazik - 27-12-2008 06:50 PM Słów brak, pięknie... Gratulacje
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Mallaidh - 27-12-2008 09:50 PM WOW! Przepiękne te Karkonosze zimą! Gratulacje spędzonego czasu, no i zdjęć oczywiście!
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Pablo - 28-12-2008 11:05 PM Elegancko lukrowane na bieluśko Karkonosze ![]() Piękna świąteczna wycieczka, ładne foty. ps. A Małgosi podobają się te retro patrzałki będę musiał ją zapytać
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Sylwester - 29-12-2008 08:17 AM pewnie, że podobają tym bardziej, że skuteczneps. a na rozmowę z Malgosią będziesz miał okazję w Tatrach po pierwszym tygodniu stycznia RE: Moje Karkonosze - zapraszam - IwonaS - 29-12-2008 10:36 AM Sylwestrze... w poście 600 nakby jakieś ptaszyska z bajki zaprosił Karkonosz do siebie... Dziękuję za te Karkonosze świąteczno-zimowe
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - dzienciol313 - 29-12-2008 10:47 AM Sylwestrze,brak mi słów...Poprzednia wyprawa bardzo ciekawa a i opis bardzo interesujący. Druga z kolei rozłożyła mnie fotkami,ten zachód słońca jest genialny! Gratuluje Ci tak spędzonego czasu i bliskości tak wspaniałych gór![]() Zima,tam wysoko, jest piękna
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Izolda - 04-01-2009 11:10 PM Sylwester, twoja opowieść to jak dobra bajka na dobranoc. Rozmarzyłam się:-) RE: Moje Karkonosze - zapraszam - gosia3ek - 05-01-2009 10:02 AM Sylwku, świetne fotki i fajne wyprawy... Karkonosze zimą przepiękne... Ehhhhhh... trzeba by mi było złazić tamte rejony ![]() pozdrawiam i wielkie graty
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Sylwester - 31-01-2009 05:26 PM Wróciłem z Tatr, wróciłem z Sokolików, wróciłem w Karkonosze ... a Karkonosze czekały jak zwykle cudowne, wspaniałe tym bardziej gdy puste od przypadkowych osób i obsypane bieluśkim śniegiem ... Tydzień był pracowity, dobrnąłem jakoś do weekendu, lecz cóż z tego i jak się cieszyć z weekendu gdy w sobotę nocny dyżur, a więc żadna górska 2-dniówka nie wchodzi w rachubę, no chyba, żeby na wariata ruszyć przed siebie i niech się potem dzieje co chce ... Coś dużo tych wielokropków, ale to takie niedopowiedziane myśli, które przecież nawet nie zwieńczone kropką mają sens ...Rankiem pojechaliśmy /Małgosia, Aśka i ja/ do Karpacza, /tu spotkaliśmy się z Marcinem/ środek transportu pozostawiono w bardziej bezpiecznym miejscu i heja w śnieg. W Karpaczu temperatura w okolicy zera, prawie bezwietrznie, biało, z nieba sypała się pierzasta wata, zapowiadała się całkiem przyjemna imprezka ... Szlak poprowadził obok Kruczych Skał na Szeroki Most, i dalej na Budniki gdzie, o ile pamiętam byłem poprzednio oglądać spustoszenia po orkanie, czyli z 2 lata temu. Dopóki szlak prowadził ozdobionymi tropami zwierząt leśnymi ścieżkami było spacerowo i prawie niedzielnie, bo pusto, cicho i lesiście, gdy jednak z zielonego zmienił się w żółty, zmienił się również z lajtowego w bardziej wymagający, bo pokrywa białego puchu nierzadko sięgała za kolana, a nachylenie stoku opadającego przecież z Kowarskiego Grzbietu nie pozwalało ani na moment zapomnieć, że jesteśmy w górach. Brnęliśmy więc sobie przez ten śnieg w coraz bardziej dziewicze miejsca, leźliśmy torując biały puch i zakłócając dotychczas nieskalane piękno zimowego leśnego stoku, aż dobrnęliśmy do Skalnego Stołu wieńczącego Kowarski Grzbiet rozciągający się pomiędzy przełęczami Okraj i Sowią. Na górze było znów bajecznie od zaklętych w zlodowaciały śnieg stworów, choć dzień skąpił słonecznego światła,ale już nie było tak sielankowo jak dotychczas, bo temperatura była o kilka stopni niższa, niż w Karpaczu, a na dodatek wilgotność i przenikliwy wiatr obniżyły ją /odczuwalną/ jeszcze bardziej ... Ze Skalnego Stołu wzdłuż szlaku żółtego za równoległym śladem biegówek, które przeorały wszechobecną białość doszliśmy na Sowią Przełęcz, gdzie w schronie turystycznym zrobiliśmy sobie należny popas, po czym rozstaliśmy się z Marcinem, który gnał Głównym Szlakiem Sudeckim /czerwonym/ do Śląskiego Domu, a sami zeszliśmy szlakiem czarnym ku cywilizacji ... Poniżej kilka wybranych zdjęć z odcinka od Sowiej przełęczy w stronę Kruczych Skał, tym razem nie są to lodowe twory, a polukrowane drzewa ... Pozdrawiam. RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Pedro - 31-01-2009 05:32 PM No Sylwek teraz to mi tylko jedno na myśl przychodzi - ja chce JUŻ w góry! W zimowe góry dla uściślenia
RE: Moje Karkonosze - zapraszam - Agnieszka.S - 31-01-2009 06:08 PM Piękna ta karkonoska zima..Dzięki Sylwek za relację i fotki cieszące oko! RE: Moje Karkonosze - Lotka - 02-02-2009 12:30 PM Uwielbiam Karkonosze! To góry w jakich Los przewrotny skurczybyk, nas zepchnął ku sobie Zima wygraża soplami! "Strzeżcie się..." wrzeszczy
RE: Moje Karkonosze - paaulo - 02-02-2009 09:07 PM Sylwek, przyjemna wędrówka. Fajnie zimowe Twoje zdjęcia. RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 08-10-2009 04:08 PM Piękne fotografie również Moich Karkonoszy ![]() Widok z Szałasu Muflon w Komarnie: [attachment=26776] RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 08-10-2009 04:59 PM na zdrowie
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 03-01-2010 06:11 PM Dziś byliśmy w odwiedzinach w karkonoskim Odrodzeniu, nowi gospodarze Piotrek i Lotka twórczo gospodarzą, nowy ład wokoło*, było miło i sympatycznie - więc powodzenia życzę. W międzyczasie zrobiliśmy małą rajzę po śniegu, pogoda dopisała, dobra to była niedziela ... *w Odrodzeniu jest panel wspinaczkowy, trochę dróg na 6-7 metrach wysokości, za tydzień wracam przeprowadzić badanie tej ścianki pozdrawiam RE: Moje Karkonosze - Sokół - 03-01-2010 06:19 PM Smoku, Ty mi lepiej powiedz dlaczego te zdjęcia są takie małe?
RE: Moje Karkonosze - Anna - 03-01-2010 06:56 PM Smoku nowe info, Lotka i Piotrek już nie urzędują w Odrodzeniu-przenieśli się do Strzechy ![]() Wszystko ładnie i piknie-ale no właśnie-czemu fotki jakieś takie maławe są? A co do Odrodzenia to całkiem sprawnie tam działają jak widzę, ostatnio jak byłam ścianka była w początkowych powijakach dopiero RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 03-01-2010 08:49 PM Sokół napisał(a): Smoku, Ty mi lepiej powiedz
dlaczego te zdjęcia są takie małe? ![]()
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 03-01-2010 09:33 PM Gadałem z Piotrkiem, jego żona to drobna blondyneczka, a jeśli to nie Ci Nasi forumowi, to znaczy, że jacyś inni, może przebierańcy ... co nie zmienia faktu, że schronisko dzięki staraniu nowych gospodarzy znów ma szansę by stać się schroniskiem z prawdziwego zdarzenia, czego im z całego serca życzę. ps. dla Doroty i Tomka oddzielne podziękowania za wspólną przygodę w śniegu ![]() ps.2 a co do małych zdjęć to następnym razem urosną
RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 03-01-2010 10:16 PM Sylwester napisał(a): Gadałem z Piotrkiem, jego żona to drobna blondyneczka, a jeśli to nie Ci Nasi forumowi, to znaczy, że jacyś inni, może przebierańcy ...
Jednym słowem-coś się dzieje w naszych Karkonoszach RE: Moje Karkonosze - Anna - 03-01-2010 10:22 PM Sylwester napisał(a): Gadałem z Piotrkiem, jego żona to drobna blondyneczka(...)
To nie nasi Sylwester napisał(a): ps.2 a co do małych zdjęć to następnym razem urosną
RE: Moje Karkonosze - kapi151 - 03-01-2010 10:24 PM No no Karkonosze cieszą się dużym zainteresowniem wśród forumowiczów widzę że Tatry schodzą na drugi plan:-)Albo poprostu znudziły wam się już Tatry.Ja nie mam zielonego pojęcia o Karkonoszach ale widać że też można trochę pochodzić.Pozdrawiam RE: Moje Karkonosze - Anna - 03-01-2010 10:47 PM kapi151 napisał(a): No no Karkonosze cieszą się dużym zainteresowniem wśród forumowiczów widzę że Tatry schodzą na drugi plan:-)Albo poprostu znudziły wam się już Tatry.Ja nie mam zielonego pojęcia o Karkonoszach ale widać że też można trochę pochodzić.Pozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 10-01-2010 05:32 PM Niewyspany rano przez zasypane śniegiem osiedle [attachment=28568] przebiłem się na przystanek komunikacji miejskiej, potem już na szlaku szedłem za poczwarą na kaczych łapach, która lazła przede mną [attachment=28569] Gdy prawie dogoniłem poczwarę drogę zagrodził mi szlaban [attachment=28570] więc obok karbowanych iglaków [attachment=28571], miotły wsadzonej kijem do ziemi [attachment=28572], oraz choin przypominających weselne druchny [attachment=28573] szedłem sobie, gdy nagle zobaczyłem TO [attachment=28574]. Przerażony popędziłem do Strefy Zero [attachment=28575] slalomem między choinami [attachment=28576] aż nie wyłoniła się z chmury piramida [attachment=28577]. Gdy trochę odpocząłem znów jakiś cholerny szlaban zaczął mnie straszyć [attachment=28578], więc pogoniłem ku dołowi obok łapiących mnie za kurtkę poduch pokrytych śniegiem gałęzi [attachment=28579], a potem przez rzeczkę [attachment=28580] i obok kapliczki [attachment=28581] byle dalej od tego co straszyło na szlaku. ps. specjalne podziękowania dla Magdy i Czarnego, którzy stresując mnie doprowadzili do powstania tego koszmarka
RE: Moje Karkonosze - Sokół - 10-01-2010 05:37 PM Cieszę się, że stres pomógł Ci napisać te kilka słów wzbogaconych pięknymi i dalekimi widokami z Karkonoszy
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 10-01-2010 05:40 PM taaa, a teraz rzeźbi mi w jelitach, a zwieracz nie sługa ... - męczyduszo RE: Moje Karkonosze - magda.s.77 - 10-01-2010 05:43 PM To dla tych trzech zdań siedzę tu i czekam 8 godzin?? A gdzie walka z żywiołem? Pokonywanie własnych słabości? Pot i krew? A czaki i rekan miałeś? Piękna zima. Przyjemne zdjęcia. Urocze straszydło Kogoś mi przypomina...
RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 10-01-2010 05:43 PM Sylwester napisał(a): gdy nagle zobaczyłem TO .
Liczyrzepa w zimowych szatkach.Ale piękny RE: Moje Karkonosze - Sokół - 10-01-2010 05:46 PM magda.77 napisał(a): Urocze straszydło
Kogoś mi przypomina...
RE: Moje Karkonosze - magda.s.77 - 10-01-2010 06:03 PM Sokół napisał(a): magda.77 napisał(a): Urocze straszydło
Kogoś mi przypomina...
RE: Moje Karkonosze - Sokół - 10-01-2010 06:06 PM No, masz rację, w lustrze. RE: Moje Karkonosze - maciek - 10-01-2010 06:24 PM Jeśli dobrze pamiętam, to bracia Grimm w swoich bajkach lubili straszyć. ![]() Spodobało mi się to śnieżne straszydło na zdjęciu.
RE: Moje Karkonosze - lapikus - 10-01-2010 07:24 PM Muszę przyznać, Sylwek, że trochę śniegu to już Ci tam w tych Twoich rejonach nawaliło. Bałwanek piękny, charakterny taki, jakby nie przypadkiem w tym miejscu na straży postawiony. Piękne rejony na niedzielny spacer i przewietrzenie płuc. RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 14-01-2010 08:20 PM Jak by tu zacząć, ano może od tego, że w Strzesze Akademickiej barmanka /a ta to chyba wie/ nie zna Lotki, więc coś chyba Ania ....... /zmieniono słowo zastępując go następującym zdaniem: "informacja podana przez Ciebie nie pozwoliła mi na lokalizację w podanym miejscu w/wymienionej osoby, wobec czego rozważyłem potencjalną możliwość umyślnego /bez sensu/, więc raczej nieumyślnego wprowadzenia mnie w błąd co do obecnego miejsca pobytu osoby" ... no chyba, że o inną Strzechę chodzi, ale ja akurat w tej [attachment=28627] pytałem. Szlak powyżej Strzechy przetarty - drożny [attachment=28628] więc możecie dziewczyna /Anka-Thensi/ śmiało nim zapodawać, aczkolwiek wydawało mi się czasem, że tuż obok śnieżne delfiny pływają w śnieżnych falach [attachment=28629]. Główny Szlak Sudecki przetarty, [attachment=28630] więc spoko dziewczyny, nie namęczycie się zbytnio ... Nad głowami fruwał nam taki [attachment=28631]fruwacz i czort Go wie co to była za ptica ... A tu przedstawiam mojego frienda [attachment=28632]Tomka znaczy, co to nie tylko z powodu imienia jest kimś wyjątkowym ![]() Na szlaku na zboczu Śnieżki znów od strony czeskich braci zaczęło bulgotać, a i widok kipiel [attachment=28633]raczej przypominał[attachment=28634] niż cokolwiek innego ... Widok inny, gdyż przedstawia rewers autora tej relacji,[attachment=28635] / prosze zwrócić uwagę na dopasowane do koloru butów pomarańczowe sznurki od stuptutów/ a w tle wyremontowane spodki ![]() Tu ludzie popatrzcie sobie jak wygląda zwieńczenie najwyższej góry w Karkonoszach,[attachment=28636]bo to jedyna taka budowla na szczycie góry. Zdjęcie specjalnie dla Anki i Thensi, by zobaczyły, że Czarny Grzbiet [attachment=28637]również jest przetarty i gdyby przypadkiem "zboczyły" w tym kierunku, to raczej dojdą do Jelenki bez trudności. A to Kapliczka św. Wawrzyńca, [attachment=28638]sąsiadka spodków i relikt dawniejszych czasów, a to serce na ścianie to nie moja robota, ale, że fajnie wygląda to niech będzie ![]() Tomek & ja, [attachment=28640]grupa silna co się zowie, a najlepsze w tym jest to, że to ani nie pierwszy, ani nie ostatni wspólny trek ![]() A to widmo proszę państwa, [attachment=28641]pierwsze moje widmo w Karkonoszach, więc nareszcie, bo nagroda zawsze czeka na zwycięzcę ![]() Na zakończenie kilka fot ze śniegu i szadzi, oraz nieziemskiego światła gasnącego dnia / przydał by się Mzak /...[attachment=28642][attachment=28643][attachment=28644] zdjęcie ze skrótu [attachment=28645]/szlak zimowy omijający Spaloną Strażnicę - przetarty, spoko /info dla dzierlatek/ na koniec znów foty z księżyca: [attachment=28646][attachment=28647] /o i znów widmo /Trochę danych: trasa z Karpacza żółtym - stary tor saneczkowy do Strzechy i dalej do Spalonej Strażnicy, dalej czerwonym do Śląskiego Domu i na Śnieżkę, zejście do Śląskiego Domu i zimowym wariantem do Strzechy, stamtąd hehe nartostradą do czarnego biegnącego przez Biały Jar i do dolnej stacji wyciągu, czas 7 godzin, zaśnieżenie szlaków umiarkowane, za wyjątkiem rzadkich nawianych zasp szlak wydeptany, śnieg ubity, temp. ok -3 stopnie, wiatr w porywach dość silny, natężenie ruchu niewielkie, aczkolwiek widoczne. narka ludzie
RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 14-01-2010 08:57 PM Piękne Smoku, Dziękuję za piękne foty i przetarcie szlaku ![]() A miałam nadzieję zobaczyć na żywo Twój rewers RE: Moje Karkonosze - Sokół - 14-01-2010 09:00 PM No tak, Smok się zawziął i nadal szuka tego wungla w tym rejonie,.,,,, Przyznaj się, były klopsy z makaronem z termosu? Widmo świetne. RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 14-01-2010 09:03 PM Sokół napisał(a): No tak, Smok się zawziął i nadal szuka tego wungla w tym rejonie,.,,,,
Przyznaj się, były klopsy z makaronem z termosu? Widmo świetne.
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 14-01-2010 09:15 PM w termosie był makaron, ale z kawałkami kurczaka, a co do mojego rewersu, to raczej polecam awers
RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 14-01-2010 09:21 PM Sylwester napisał(a): w termosie był makaron, ale z kawałkami kurczaka, a co do mojego rewersu, to raczej polecam awers
![]()
RE: Moje Karkonosze - Anna - 14-01-2010 09:37 PM Sylwester napisał(a): Jak by tu zacząć, ano może od tego, że w Strzesze Akademickiej barmanka /a ta to chyba wie/ nie zna Lotki, więc coś chyba Ania ściemniasz ...
RE: Moje Karkonosze - Pedro - 14-01-2010 09:39 PM Sylwek to chyba jedna z tych wycieczek zapadających w pamięć, nie? Widoki rewelacja, pogratulować trafienia w taką pogodę. RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 14-01-2010 09:42 PM Anno: Hej, co się spinasz, jeśli określenie "ściemniasz" Ci nie odpowiada, mogę użyć zamiennika: "informacja podana przez Ciebie nie pozwoliła mi na lokalizację w podanym miejscu w/wymienionej osoby, wobec czego rozważyłem potencjalną możliwość umyślnego /bez sensu/, więc raczej nieumyślnego wprowadzenia mnie w błąd co do obecnego miejsca pobytu osoby" ![]() Bartek: owszem, złożyło się kilka czynników, których suma stanowi to o czym wspomniałeś
RE: Moje Karkonosze - lapikus - 14-01-2010 09:45 PM No, Smoku, zrobiłeś dobrą robotę. Dziewczyny mogą iść w ciemno. A Ty przy okazji trochę sobie płucka przewietrzyłeś. Pogoda, jak widać, też była dzisiaj waszym sprzymierzeńcem. Pięknie!
RE: Moje Karkonosze - tomtur - 14-01-2010 09:54 PM Qrcze słońce ,nie dziwić sie nie widziałem go juz ze 2 tygodnie dzieki Smoku RE: Moje Karkonosze - Anna - 14-01-2010 10:13 PM Sylwester napisał(a): Anno: Hej, co się spinasz, jeśli określenie "ściemniasz" Ci nie odpowiada, mogę użyć zamiennika: "informacja podana przez Ciebie nie pozwoliła mi na lokalizację w podanym miejscu w/wymienionej osoby, wobec czego rozważyłem potencjalną możliwość umyślnego /bez sensu/, więc raczej nieumyślnego wprowadzenia mnie w błąd co do obecnego miejsca pobytu osoby"
![]()
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 14-01-2010 10:24 PM zatem niech się stanie wedle woli Twojej Księżniczko RE: Moje Karkonosze - Anna - 14-01-2010 10:54 PM Sylwester napisał(a): zatem niech się stanie wedle woli Twojej Księżniczko
RE: Moje Karkonosze - Dosia - 15-01-2010 09:12 AM Piękna jest tam zimą Chyba wyjątkowo właśnie zimą...My swój wyjazd przełożyłyśmy z uwagi na brak raków - trzeba coś nabyć ( dotychczas zimą łaziłam tylko po Beskidach, a tam raki nie były mi potrzebne ) ....Ale Sylwek, z tego co widzę na fotkach to śnieg jest taki fajny , i Wy raków chyba nie założyliście ?
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 15-01-2010 10:03 AM Owszem, robiliśmy to co w temacie bez raków, choć raki były w placakach, obecnie na podejściu na Śnieżkę śnieg jest/był twardy, dość ubity, ale nie był śliski, nie osuwał sie, więc raki były zbędne, choć na pewno z ich użyciem przyczepnośc była by o niebo większa ... rakiet śnieżnych nie zabrałem celowo, tym bardziej, że partner ich nie miał, a na niektórych odcinkach komfort treku na pewno z ich użyciem byłby znacznie lepszy ... ![]() Generalnie co do raków w Karkonoszach, to za wyjątkiem podejścia na Śnieżkę i dosłownie 3-4 innych miejsc /mam na mysli szlakowe/ to bez raków /kije jak najbardziej zalecam/ da się normalnie funkcjonować. RE: Moje Karkonosze - gosia3ek - 15-01-2010 10:59 AM jak tam jest zimą pięknie wzruszyłam się...ja tez chcę!!! rewelacja widoki... RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 24-01-2010 09:44 PM Było tak zimno, że wszystko się kurczyło [attachment=28867], a że w mieście nie dało się wytrzymać pojechałem w Karkonosze, lecz tu też aż siwo było z zimna [attachment=28868], wszystko zamarzało [attachment=28869] i nawet w kotłach wszystko było siwe z zimna [attachment=28870] choć dobrze się stało, że wyniosłem się z kotliny, bo w mieście tymczasem nie dość, że zimno, to jeszcze obrzydliwie było [attachment=28871]. W górach mróz ubrał gałęzie w śnieżne ocieplacze [attachment=28872] wybielił górskie schroniska i co bardziej szpiczaste szczyty [attachment=28873] i jedynie Sokoły w niecce kotliny dzielnie wystawały z zimna styczniowego dnia [attachment=28874]. Ale koniec marudzenia, zimę przecież mamy, więc zimno może, a nawet powinno być bo ta pora roku właśnie taka powinna być, a poniżej zima w Bażynowych Skałach na Hutniczym Grzbiecie [attachment=28875][attachment=28876][attachment=28878]- przecież piękna jest, czyż nie prawda RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 24-01-2010 09:57 PM Smoku, nie wiedziałem, że ostatnio bawisz się w romantyka ![]()
RE: Moje Karkonosze - tomtur - 24-01-2010 09:58 PM Widzę że te miałes super pogode , z tym skurczaniem to najprawdziwsza prawda ![]()
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 24-01-2010 10:02 PM Z tym skurczaniem to znów nie jest taka prawda. Dzisiaj na kopczykach próbowałem skurczyć brzuch i nie udało się
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 24-01-2010 10:10 PM Stasiu napisał(a): Smoku, nie wiedziałem, że ostatnio bawisz się w romantyka
![]() ![]()
RE: Moje Karkonosze - lapikus - 25-01-2010 07:55 AM Stasiu napisał(a): Z tym skurczaniem to znów nie jest taka prawda. Dzisiaj na kopczykach próbowałem skurczyć brzuch i nie udało się
![]()
RE: Moje Karkonosze - maciek - 25-01-2010 10:15 AM http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=28868 Iście syberyjski widok. Aż mnie skręca.
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 25-01-2010 10:22 AM dziś WrocławiAnka napisze o naszym karkonoskim treku po kopnym śniegu, tam w Jej relacji też będzie zimno, a że aparat ma dziewczyna profesjonalny, to i foty powinny byc o niebo lepsze od moich, pzdr. RE: Moje Karkonosze - Sokół - 25-01-2010 02:58 PM Smoku, jak zawsze charakterystyczna relacyjka, pomysł ze skurczaniem sie z zimna świetny. RE: Moje Karkonosze - Mallaidh - 26-01-2010 12:52 PM Pięknie, sielsko i anielsko. W tych cholernych Karkach zawsze macie tak dobrą pogodę? To nie jest fair! Szkoda trochę tego pijaństwa... RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 26-01-2010 01:55 PM każdemu w/g zasług, po prostu takie życie ... RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 30-01-2010 06:23 PM Tyle wkoło gadania o śniegu było, a tu się okazało, że dzisiejszy karkonoski śnieg był wręcz idealny, tyle tylko, że jako ideał doskonały zdominował wszystko ... RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 30-01-2010 06:48 PM No to użyłeś niczym poszukiwacz złota z terytorium kanadyjskiego Yukonu. ![]() Dzielna ta dzierlatka co w kompanii z Tobą -torowała w śniegu.
RE: Moje Karkonosze - Dosia - 09-02-2010 12:00 PM Hm...w przeciwieństwie do Beskidów, Karkonosze na brak śniegu nie mogą narzekać
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 09-02-2010 01:01 PM cóż powiedzieć, każdemu w/g potrzeb ... RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 13-02-2010 08:24 PM Cóż pisać: w karkonoskim lesie zima [attachment=29391][attachment=29392][attachment=29393][attachment=29394] w KPN-ie tym bardziej [attachment=29395][attachment=29396] a w samych Karkonoszach tak jak widać, albo raczej nie widać ... [attachment=29397] RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 21-02-2010 05:03 PM Kotlina w śniegu [attachment=29468] zamek pusty [attachment=29477][attachment=29469] zewsząd spoglądały na mnie martwe oczodoły dolnośląskiej historii [attachment=29470][attachment=29471][attachment=29472][attachment=29475] uległem na chwilę magii miejsca [attachment=29473] ale już po chwili znów wróciłem do rzeczywistości [attachment=29474] pozdrowienia z Chojnika [attachment=29476] RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 21-02-2010 05:11 PM Sylwester napisał(a): zamek pusty
Nie do końca -Ty tam byłeś.Dzięki za fotorelację-dobrze zobaczyć, że bawicie się przednie RE: Moje Karkonosze - lapikus - 21-02-2010 05:17 PM Łączenie przyjemności obcowania z naturą i rysu historycznego, to moja, a właściwie nasza, czyli rodzinna domena. Zawsze, kiedy jest ku temu okazja, korzystamy z takiego mariażu. Miałeś świetny pomysł, jego realizacja, godna pozazdroszczenia.
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 21-02-2010 05:19 PM no dobra, przyznam się, ja też byłem rodzinnie, znaczy z synem, który po sesji odpoczywa u starych [attachment=29478][attachment=29479] RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 21-02-2010 05:28 PM I dobrze-niech odpoczywa.Czas wykorzystałeś należycie
RE: Moje Karkonosze - bober37 - 21-02-2010 06:48 PM Smoku pięknie spędziłeś dzień, fajne focie ))jedno pytanie?co tam zielonego rośnie o tej porze roku???
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 21-02-2010 08:39 PM nie wiem jak się to coś nazywa, ale to pnące coś ... [attachment=29480] a obok prawie takie same jak w Pieninach /choć niewątpliwie to karkonoskie/ sosenki [attachment=29481] RE: Moje Karkonosze - maciek - 21-02-2010 09:34 PM http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=29473 Sylwek, a chętnych do wychłostania Ciebie nie było pod tym pręgierzem? ![]() Fajne miejsce ten zamek. Byłem tam kiedyś, ale bardzo dawno.
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 21-02-2010 09:40 PM nic o tym nie wiem, choć znając życie to pewnie gdybym się faktycznie tam przykuł, to za bezpieczny bym nie był ... RE: Moje Karkonosze - Dosia - 26-02-2010 03:31 PM Mam nadzieje że macie tam jeszcze dużo śniegu i do połowy marca się zachowa
RE: Moje Karkonosze - roman.d - 06-03-2010 03:24 PM Witam Przed chwilą oglądałem ostatnie zdjęcia naszego Super fotografa mzaka z relacji "W księżycową jasną noc". Na drugim zdjęciu zobaczyłem Pertovą boudę. Przypomniało mi się, jak szedłem tamtędy w sierpniu. Wieczór, ciemne chmury i ten niesamowity widok "schronisko - widmo". Co się stało z Petrovą? Nie wytrzymała konkurencji? Wszak obok: Moravska bouda, Novopacka bouda (ale to takie mniejsze). No kawałek dalej Odrodzenie (pozdrowienia dla nowych właścicieli), Spindlerova bouda a nieco niżej Erlebachowa i Josefowa bouda. PS. Przecież Petrova to legenda tych gór, nawet zmieniono przebieg czerwonego szlaku tak, aby prowadził koło tego schronu. RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 06-03-2010 04:03 PM Byłem dziś na Szwedzkich Skałach [attachment=29672][attachment=29674], trasa z Przesieki przez Złoty Widok [attachment=29676], wodospad Podgórnej [attachment=29675], na drogę Sudecką [attachment=29677] i dalej Chomontową [attachment=29678] , aż w Dolinę Myi [attachment=29680]. Co do warunków: słonecznie, szlak piękny - nieprzetarty, świeży śnieg [attachment=29679] najwyżej do 10 cm, kilka kresek poniżej zera, warto było ... pozdrawiam [attachment=29673] RE: Moje Karkonosze - Gandzia1 - 07-03-2010 11:50 AM Bajkowo -jak zawsze w Karkonoszach a gdzie zamrk Królowej Zimy? RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 07-03-2010 08:52 PM Najpierw z Przesieki spod Chybotka duktem leśnym z lewej strony szosy którą biegnie niebieski szlak, do Drogi Sudeckiej, potem dalej [attachment=29683]wzdłuż potoku Podgórnej przez Zerwany Most [attachment=29684]do Srebrnych Kaskad. Następnie trawers [attachment=29686]Ptasiaka i przez Ptasie Skały [attachment=29685]do Smogorniaka [attachment=29688], a potem [attachment=29687]na wierzchołek [attachment=29695]Smogorii [attachment=29691][attachment=29692][attachment=29693]po [attachment=29689]skośnym śniegu kotła Smogornii[attachment=29690]. Na grzbiecie trek w kierunku na [attachment=29694]Mały Szyszak, zejście do czerwonego szlaku i Czarnym Zboczem powrót do już przedeptanej ścieżki w rejonie Zerwanego Mostku i dalej do cywilizacji, gdzie w Szalonym Misiu* nastąpiło uroczyste zakończenie imprezy. Trochę danych: ekipa: Yaguś, Maciek, Fred z Mamutem i ja odległość dzienna 15 km czas przejścia 6.6 godziny całkowity wznios 886 m max wysokość 1500 m npm śnieg suchy, nowy grubości do 15 cm pokrywa zbitą starą zmrożoną warstwę dzień słoneczny, wiatr umiarkowany, temperatura z lekka na minusie To był dobry dzień - pozdrawiam *bardzo sympatyczna pijalka ![]() ps. jako bonus i ze specjalną dedykacją dla KasiA [attachment=29696] Mamut - uczestnik treku
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 08-03-2010 07:01 AM Fajny wypad, pogoda extra. Ludzi chyba zbyt wielu nie było? Przynajmniej po zdjęciach nie widać. RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 08-03-2010 07:11 AM to trasa ze starych zapomnianych Niemieckich szlaków, no przynajmniej do kotła Smogorni, bo tam to już szlaku raczej nie mogło być, natomiast na szlaku grzbietowym /czerwonym/ kilku biegaczy widziałem RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 08-03-2010 07:50 PM Jak przeczytałem "Trochę danych:", to musiało być fajnie. Akurat dla mojego żywostanu. Żadna masakra
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 08-03-2010 08:15 PM bo to dla ludzi był trek, a nie dla wariatów, jedynym problemem było to, że po utracie kijów musiałem trochę się spinać na skosach kotła i w głębszych nawianych zaspach, ale generalnie o to przecież chodziło, by było zabawnie RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 10-03-2010 07:52 PM Nie wiem czy ostatnio pisałem, że mnie nosi, ale jeśli nawet nie pisałem, to owszem jest właśnie tak ... Dziś z okazji środka tygodnia i przewidywanych pustek w Karkonoszach ruszyłem na oznakowane szlaki, prawie jak dwa światy [attachment=29728] skraj kotła Wielkiego Stawu [attachment=29729] różne wklęsłości i wypukłości z kulminacją Śnieżki [attachment=29731] pałac królewny [attachment=29732] kaplica św. Wawrzyńca [attachment=29733] moja skromna osoba [attachment=29734] "asekurowany" szlak wejściowo-zejściowy, za łańcuchami skośne zbocze przechodzące w Kocioł Łomniczki, czyli w przypadku ała ostatni zjazd nieszczęśnika [attachment=29735] bonus dla mnie, za to że tam byłem, a dla Was gratis [attachment=29736] czas 7,5 godz, odległość z 20 km, słonecznie, temp. około -6 st.C, śnieg zmrożony, twardy, suchy, wiatr jak zwykle wiał, choć głównie na wierchu czerwona po moim, zielona znaleziona [attachment=29738] RE: Moje Karkonosze - magda.s.77 - 10-03-2010 08:03 PM Miło patrzeć na Twoją aktywność, Smoku No, ale jak się ma rzut czapką w góry...Gratis bardzo udany Ogólnie piękna zima u Ciebie.A te puchy, to na co zbierasz? RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 10-03-2010 08:08 PM Ja po prostu ... sprzątam świat po brudasach, Pozdrawiam Madziorze
RE: Moje Karkonosze - magda.s.77 - 10-03-2010 08:11 PM Uff, to kamień z serca... Już myślałam, że to taki trening na wypadek utraty pracy ![]() Odpozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 10-03-2010 08:19 PM Ooo, co widzę, koleżanka dorwała się ząbkami do mojej łydki ... ja Skarbie zapracowałem już na świadczenia emerytalne, więc gdy podejmię decyzję o przejściu w stan spoczynku to raczej z nudów pluł będę z balkonu na przechodniów, niż za recyklingiem łaził ... i nie denerwuj mnie, bo stanę się straszny RE: Moje Karkonosze - Dosia - 12-03-2010 01:49 PM Ładnie, ładnie i pogoda ładna ![]() My w końcu ten weekend jedziemy w te rejony, ale wg prognoz takiej aury mieć nie będziemy ![]() Proszę powiedz Sylwestrze jak tam droga ze Śnieżki przez Czarny Grzbiet do przełęczy Sowiej? Bo tędy chciałybyśmy wracać
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-03-2010 03:17 PM 11/12.03.2010, nocny szlak po Karkonoszach w towarzystwie Maćka, nocleg w sąsiedztwie Śląskich Kamieni, śnieg zmrożony, miejscami nawiany w pokaźne zaspy, wiatr w porywach silny, przechodzący w zamieć, 10 kresek na minusie, było sympatycznie, aż do chwili gdy rano trzeba znów było wyjść na szlak ... namiot i śpiwory dały radę, my tym bardziej, więc do następnego razu ...
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 12-03-2010 03:22 PM No Smoku, po Twojej minie widać, że lepiej na tym były jednak namioty Aczkolwiek po takim piwku nie może być pod namiotem źle
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-03-2010 03:25 PM Dosia napisał(a): Proszę powiedz Sylwestrze jak tam droga ze Śnieżki przez Czarny Grzbiet do przełęczy Sowiej? Bo tędy chciałybyśmy wracać
![]()
RE: Moje Karkonosze - Dosia - 12-03-2010 06:57 PM Dobrze, będziemy Ciebie wypatrywać chociaż my Czarnym Grzbietem wracać będziemy raczej w niedzielę
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-03-2010 07:36 PM w niedzielę to ja nie ruszam się za rogatki miasta, albo raczej za granicę dzielnicy ... więc nie tym razem
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 15-03-2010 05:12 PM W niedzielę nie byłem na czarnym Grzbiecie, za to w poniedziałek polazłem z Karpacza przez Wang na Polanę i Pielgrzymy, by następnie przez Samotnię /gdzie odwiedziłem znajomą barmankę/ i Strzechę powrócić do cywilizacji. Pogoda zmienna, słoneczna i wietrznie śnieżna, temp. w okolicach zera, szlak pusty i piękny ... pierwszy raz w życiu zakładałem krechę od Wangu do Samotni, a to wyczyn nie lada ... poniżej kilka zdjęć: 1/ takiego Wangu to chyba jeszcze nie widzieliście [attachment=29863][attachment=29865] 2/ zimowe Pielgrzymy [attachment=29868][attachment=29871][attachment=29873][attachment=29874] 3/ Samotnia [attachment=29875][attachment=29876] 4/ Strzecha [attachment=29877] RE: Moje Karkonosze - Lotka - 11-04-2010 07:51 PM ah te Karkonosze... poznać je jest rzeczą szalenie trudną, bo jakoś zawsze tam inaczej...
RE: Moje Karkonosze - gosia3ek - 11-04-2010 08:30 PM Sylwek, zdjęcia wangu świetne, fajny pomysł :nooo od wangu do samotni zakładać szlak samotnie?? szacun
RE: Moje Karkonosze - Mallaidh - 11-04-2010 08:33 PM Rzeczywiście inaczej - środek kwietnia = środek zimy ![]() Nie ma to jak spacer po "swoich" włościach! RE: Moje Karkonosze - Lotka - 12-04-2010 12:32 PM Mallaidh napisał(a): Rzeczywiście inaczej - środek kwietnia = środek zimy
![]()
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 21-04-2010 12:46 PM hej Dośka, w piątek będę w Samotni, Śląskim Domu, Lucni Boudzie, ustawiasz się na jakiego browca? ps. zapukam również do Lotki jak będzie w Strzesze, bo przecie czas się przedstawić i przywitać RE: Moje Karkonosze - Dosia - 21-04-2010 01:21 PM Z chęcią chlapnęłabym co nieco w dobrym towarzystwie niestety w ten weekend nie będzie to możliwe
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 21-04-2010 05:44 PM Już czas pomyśleć o jakieś wyprawie w Karki. Jesiń będzie mądrzejsza od wiosny.
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 23-04-2010 09:51 PM śniegu niewiele i jedynie wysoko, choć od spodu nadal zmrożony, pogoda śliczna, ludzi mało, odwiedziłem znajomych, było sympatycznie, ale cóż dziwnego, przecież to był dobry dzień RE: Moje Karkonosze - bios - 23-04-2010 10:33 PM Także zarówno dzisiaj korzystając ze wspaniałej pogody byłem dzisiaj na Śnieżce razem z Sebą co już na Forum zaistniał ![]() Poznałem Lotkę ze Strzechy i skusiłem się na pierogi jej produkcji ![]() Pozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 23-04-2010 10:59 PM Ale lodówka na piwo pierwszorzędna ![]()
RE: Moje Karkonosze - bios - 24-04-2010 11:27 AM Zdjęcia z wycieczki na Picasa: http://picasaweb.google.pl/rysiek.gawel/KarkonoszeWiosna2010# [attachment=30580] Pozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - Dosia - 24-04-2010 09:38 PM Piękne fotki Panowie Tylko pytanie laczego tak mało ? ![]() Sylwku,chciałeś przenieść te górki gdzieś bliżej nas? ![]()
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 24-04-2010 09:47 PM trochę Je popodnosiłem by za niskie nie były RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 28-04-2010 09:16 AM 27.04.2010 Szklarska Poręba -schr. Kamieńczyk [attachment=30739]- Hala Szrenicka [attachment=30740] - Szrenica [attachment=30733]- Primen Labe [attachment=30734]- bunkry [attachment=30735] przed Vrbatową Boudą - Labska Bouda [attachment=30736]- Łabski Szczyt [attachment=30741]- schr. Pod Łabskim Szczytem [attachment=30742] - Szklarska Poręba za Vivaldim nie przepadam, ale z pewnością ta muzyka http://www.youtube.com/watch?v=Z_tk-AhlA1o brzmiała w głowach przez cały ten trek ...[attachment=30737] RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 28-04-2010 10:19 AM Sprzedaj mi trochę wolnego czasu ![]() Fajny pomysł na zdjęcie http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=30733 RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 28-04-2010 01:40 PM terefere - nie da się, trzeba sobie zasłużyć, a Ciebie jeszcze za mało znam
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 28-04-2010 01:42 PM Fakt, nie wiadomo co to może jeszcze ze mnie wyjść
RE: Moje Karkonosze - Lotka - 30-04-2010 09:09 PM Dobry wieczór po wyczerpującym dniu jeszcze kwietniowym Dziękuję za odwiedziny, były bardzo sympatyczne chociaż biegałam w fartuchu i lepiłam pierogi ![]() Bios a mieliście jeszcze zajrzeć? czyżby pierogi nie smakowały? ![]() Trzymajcie się ciepło i do następnego w górach.
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 30-04-2010 09:14 PM Wiesz Lotka, Bios jest trochę wstydliwy. To jak my zdecydujemy się Ciebie odwiedzić, to dopiero damy czadu i Ty będziesz się w duchu modlić, żebyśmy już sobie poszli. A na pierogi dostałem chętki. Karki w tym roku muszą być i gdyby Krakonosz Karki przemieścił za ocean. Daję za to swoją głowę.
RE: Moje Karkonosze - bios - 01-05-2010 01:04 AM Stasiu napisał(a): Bios jest trochę wstydliwy.
Stasiu. skąd te wnioski ? RE: Moje Karkonosze - Lotka - 01-05-2010 08:41 PM Stasiu napisał(a): Wiesz Lotka, Bios jest trochę wstydliwy.
Stasiu napisał(a): o jak my zdecydujemy się Ciebie odwiedzić, to dopiero damy czadu i Ty będziesz się w duchu modlić, żebyśmy już sobie poszli. A na pierogi dostałem chętki
bios napisał(a): Pierogi były super, polecam.
Lotka do zobaczenia i pozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - paaulo - 03-05-2010 09:42 AM Bios, Sylwek każdy z Was inaczej pokazuje na zdjęciach Karkonosze, fajnie się uzupełniają Wasze zdjęcia. Lotka, a pierogi z czym?
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-11-2010 07:07 PM Dawno mnie tu nie było, a że wspinaczy sezon zakończyłem, a Karkonosze za oknem, więc naturalnym był powrót, tym bardziej, że treking przez cały czas równolegle do wspinu wciąż żyje w mojej głowie ... Karpacz przywitał mnie wilgotnością lasu deszczowego i tylko brak małp i temperatura nie pozwalała mieć wątpliwości co do miejsca postrzegania świata [attachment=34862], choć jak się okazało nie do końca wszystko było tak oczywiste, bo mimo tego, że lustra tam nie było, stanąłem oko w oko z takim oto czymś wrednym [attachment=34863] szczęściem nieruchawe to było i nie zżarło mi niczego z kończyn i innych miękkich elementów mojej osoby ... Tu wrednie muszę zaznaczyć, że okoliczność, iż założyłem trekingowe łachy i wbiłem się w karkonoski szlak nie zmieniła faktu, że mimo wszystko tęsknie zerkałem na widniejące w kotlinie sokolickie pagórki [attachment=34864], choć tuż obok, i mimo, że nie do wspinania, to przecież równie piękne wyrosły granitowe ściany Kotła Małego Stawu [attachment=34865], a że kocioł z założenia nie powinien być próżny, więc i w tym kipiało trochę, bo nie dość [attachment=34866] że wiejba wzburzyła toń to jeszcze nadzwyczaj mocno rozfalowała ją bryzgając wodnym zamarzającym pyłem na biegnący skrajem szlak [attachment=34867]. Na górze - na głównym grzbiecie prawie regularna zima, choć śniegu jeszcze za mało, ale jego brak rekompensowało białe coś szaleńczo wyjąco-wiejące nad głową [attachment=34868] Nim rozpocząłem podchodzenie do najwyższego miejsca zaplanowanej imprezy aura łaskawie pozwoliła zobaczyć coś więcej niż wszechobecną śnieżno-mgielną biel [attachment=34870], a nawet później nieco wyżej znów niespodziewanie okrasiła nicość namiastką niebieskości [attachment=34871]. Na samej górze zaskoczenia nie było [attachment=34872] bo nie mogło być, [attachment=34875]bo przecież świat nie stanie na głowie tylko dlatego, że zlazłem ze skały i przytruchtałem na turystyczny szlak, więc najnormalniej w świecie rozpadało się, zaciągnęło chmurzyskami i zaczęło tak piździć, że opatuliłem się we wszystko co zabrałem z sobą ... Schodziłem przez Kocioł Łomniczki bo chciałem pobyć przy tabliczkach [attachment=34873], a gdy to się stało zlazłem reglowym szlakiem do cywilizacji [attachment=34874] żegnany deszczem przez pozostawione wyżej chmury. Kilka słów o sprawie trasa: Karpacz Biały Jar - Wang - Kocioł Małego Stawu - Śnieżka - Kocioł Łomniczki - Karpacz czas: 5.5 godz warunki: śnieg zalega od wys. Polany Bronka Czecha, niżej kaszasty, wysoko zmrożony, a nawet zeskorupiały temp. w mieście 7, na górze 2/3, odczuwalna -2/3 jedynym uczestnikiem rajzy byłem ja, który Wam to piszę ... było spoko, odpocząłem, niedługo pewnie znów Tam wrócę, a przecież o to chodzi by się kręciło ...
RE: Moje Karkonosze - Sokół - 12-11-2010 07:32 PM czyli szlakiem poszukiwaczy wungla.... bo poznaję trasę...
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-11-2010 07:42 PM to prawda, mnie też tak wyszło ...
RE: Moje Karkonosze - maciek - 12-11-2010 09:52 PM Sylwester napisał(a): Na górze - na głównym grzbiecie prawie regularna zima, choć śniegu jeszcze za mało, ale jego brak rekompensowało białe coś szaleńczo wyjąco-wiejące nad głową
Pamiętam i ja takie podejście na Śnieżkę przed laty. Było to jakoś w połowie grudnia. Wiało niemiłosiernie, mróz ciął po twarzy jak żyletka. Poddałem się wówczas i nie wszedłem na szczyt. Sylwester napisał(a): ...jedynym uczestnikiem rajzy byłem ja, który Wam to piszę ... było spoko, odpocząłem, niedługo pewnie znów Tam wrócę, a przecież o to chodzi by się kręciło ...
![]()
Od dawna uważam, że samotne wędrówki po Górach bardzo człowieka refleksyjnie nastrajają, co sprzyja wypoczynkowi i oderwaniu się od rzeczywistości. RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-11-2010 09:58 PM dzięki Maciek za litery, a jak Cię kiedy los przywiedzie gdzie w pobliskie tereny służę zaprzewodnikowaniem i po Karkonoszach i po Izerach i po Rudawach ... RE: Moje Karkonosze - maciek - 12-11-2010 10:05 PM Będę pamiętał. Dzięki.
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 12-11-2010 10:07 PM Sylwester napisał(a): jedynym uczestnikiem rajzy byłem ja, który Wam to piszę ... było spoko, odpocząłem, niedługo pewnie znów Tam wrócę, a przecież o to chodzi by się kręciło ...
![]()
O to to, Panie kolego, bardzo stosowne podejście. Człowiek się musi czasem zrestartować (idąc sam czasami nawet gadam do siebie RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 12-11-2010 10:24 PM Spodki odbudowane, ale wewnątrz z nieznanego mi powodu pomieszczenie z bufetem było zamknięte, remont czy jaka cholera ... żarło miałem swoje, ale lubię siąść przy oknie /grzejniku podokiennym/ i wpylając kalorie zerkać co tam na dole widać ... co do obserwatorium to nie wiem, ale pewnie tak, bo przecież wejściówki są płatne, więc dziwnym by było gdyby zrezygnowano z takiego wsparcia ... Powtórka, choć pewnie w jakim innym miejscu będzie najprawdopodobniej w niedzielę, bo jutro walczę na panelu we Wrocku i o ile nie zamorduję się do szczętu, to pojutrze coś tam wymyślę ...
Moje Karkonosze - bober37 - 30-11-2010 10:54 PM Witam. Ostatnimi czasy miałem okazję i czas zbey troszkę po łazić po Karkonoszach ,z przewodnimiem Smokiem nam tu znanym, na opowiadał mi tyle o tych górach że mam mętlik w głowie więc nic nie napisze.....obejrzyjcie zdjęcia z tego wyjścia w te piękne góry .... http://picasaweb.google.com/eli.bobrowski/Karkonosze2811201002#5545454633846885266 . Dzięki Smok za b. dobre przewodnictwo po tych pięknych górach )
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 01-12-2010 06:45 AM W ładne miejsca Cię Sylwester zabrał a i świetną mieliście pogodę, bardzo fotogeniczną ![]() To palenisko na ostatnim zdjęciu to gdzie jest? (Grill u Smoka? )
RE: Moje Karkonosze - bober37 - 01-12-2010 07:15 AM Piotrze to palenisko jest w Karpaczu , wyśmienitą kiełbaskę na nim gość robi )
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 01-12-2010 07:26 AM A byliście w środku w św. Wang? Nie wiem jak teraz ale kiedyś było tak, że wychodził ksiądz niby opowiadać o świątyni ale po kilku zdaniach włączał magnetofon i ludziska musieli słuchać jego głosu z taśmy . A on sam zadowolony siedział obok, wygodniś.
RE: Moje Karkonosze - tomtur - 01-12-2010 09:45 PM Fajnie mieliście i mzak z wami był,to pewnie tez narobił fotek ,karkonosze ech jeszcze tam wróce . RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 08-10-2011 02:09 PM Kilka fotek z jesiennych Karkonoszy. [attachment=41095] Dolina Łomniczki z widokiem na Rudawy Janowickie i Góry Kaczawskie [attachment=41096] Studnici Hora [attachment=41097] w jarzębinach, Śnieżka [attachment=41098] chata Vyrovka [attachment=41099] przed nami Lucni Bouda, po lewej Łabski Szczyt, po prawej Śnieżka Królowa Karkonoszy: 1) [attachment=41100] 2) [attachment=41101] obserwatorium 3) [attachment=41102] [attachment=41103] Biały Jar [attachment=41104] Droga Jubileuszowa [attachment=41105] żółtym szlakiem, Smogornia, Słonecznik Pielgrzymy: [attachment=41106] [attachment=41107] [attachment=41108]Słonecznik [attachment=41109] Słonecznik i panorama Moje ulubione miejsca w Karkonoszach: [attachment=41110] Kocioł Małego Stawu [attachment=41111] Samotnia [attachment=41112] w drodze na Śnieżkę, widok na Dolinę Łomniczki i czerwony szlak [attachment=41113] na szczycie Pozdrawiam
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 08-10-2011 07:00 PM Ja wiedziałem, że tegoroczne Babie Lato będzie udane. No tak, lipiec był do bani i lato to sobie musiało kiedyś wybrać. Tenshi, ale mnie nonstalgia dopadła z tych Twoich zdjęć.
RE: Moje Karkonosze - PiotrekDz - 09-10-2011 07:23 PM Za oknem zimno i nie przyjemnie a Twoich zdjęć bije ciepłą, piękną jesienią. Miło popatrzeć
RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 11-10-2011 07:52 AM Stasiu napisał(a): Tenshi, ale mnie nonstalgia dopadła z tych Twoich zdjęć.
![]()
Stasiu, pomimo iż było tak wielu ludzi mnie też dopadła nostalgia RE: Moje Karkonosze - gabi82 - 11-10-2011 09:31 AM Ciekawe czy mi kiedyś będzie dane zobaczyć Karkonosze w takiej odsłonie Piękny spektakl, gra kolorów...
RE: Moje Karkonosze - Mallaidh - 11-10-2011 11:13 AM O, jakie ładne kolorki! Jesień pełną gębą! RE: Moje Karkonosze - roman.d - 10-03-2012 07:59 PM Witam O tej porze roku jeszcze nie byłem w Karkonoszach. Chodzi o weekend majowy. Planuję przejście od Szrenicy do Śnieżki, ale czeskimi szlakami. Na zasadzie "od schronu do schronu". Noclegi: Szrenica, Odrodzenie, Samotnia, Dom Śląski. Po drodze, Łabska, Elbreharowa, U Bileho Labe (polecam to miejsce), Martinowa, Lucni. Może nie w kolejności, bo piszę z pamięci. Jak z waszych doświadczeń z lat ubiegłych z pogodą na początku maja? Jak się przygotować? Zimowo, czy letnio? Raki do plecaka? RE: Moje Karkonosze - Pedro - 11-03-2012 06:08 PM Roman - ja zawsze uważam, że w kwestii doboru ubrania, ewentualnego sprzętu to trzeba poczekać w takich przejściowych okresach do powiedzmy tygodnia przed wyjazdem. Teraz to niczym wróżenie z fusów. Śnieg miejscami uważam, że na pewno będzie - ale pytanie jak dużo, no i może być w górach około 0 stopni, czy nawet delikatny minus z rana, a może być +20. Choć niewątpliwie jeśli będziesz wędrował południowymi stokami to zmrożony śnieg pewnie mniej grozi. Przy czym piszę to wszystko znając realia raczej Beskidzkie/Tatrzańskie/Fatrzańskie i odnosząc to do wysokości Karkonoszy. Nigdy nie byłem w Karkonoszach w okresie o którym piszesz. W sumie to bym się chyba nie zdecydował na wędrowanie tam w okresie tak długiego weekendu
RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 14-03-2012 06:28 PM Witam. Roman w zupełności przychylam się do opinii Pedra. W maju przeplata się trochę zimy, trochę lata. Wielokrotnie wędrowałam w tym okresie i jedynie przeszkadzały mi (głównie po stronie Polskiej), roztopy, powodujące w dolnych partiach dużo błota. Ale Ty głównie będziesz wędrował granią i po czeskiej stronie (a tam asfaltowych tras jest dostatek) RE: Moje Karkonosze - Łukasz - 15-03-2012 07:16 AM Aaaaaa .... Duch Karkonoszy się pojawił !!!!!!! P.s.
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 15-03-2012 05:40 PM Szkoda, że jaki Duch Karkonoszy się nie podejmnie zorganizowania jakiej biby.
RE: Moje Karkonosze - roman.d - 15-03-2012 07:39 PM Dzięki Tenshi. RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 15-03-2012 08:03 PM stasiu napisał(a): Szkoda, że jaki Duch Karkonoszy się nie podejmnie zorganizowania jakiej biby.
![]()
Organizator ze mnie kiepski, ale może w lipcu? Się zobaczy Łukasz napisał(a): Aaaaaa ....
Duch Karkonoszy się pojawił !!!!!!! P.s. ![]()
Cześć poborcuniu RE: Moje Karkonosze - maciek - 15-03-2012 08:23 PM Justyno!!!! Ty Łobuzico Sudecka!!! ![]() Gdzieżeś to była, jak Cię nie było? Oj, będzie lanie!!!
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 15-03-2012 08:41 PM Tenshi napisał(a): (...)Organizator ze mnie kiepski, ale może w lipcu? Się zobaczy
![]() (...)
RE: Moje Karkonosze - roman.d - 16-03-2012 09:21 PM Łukasz napisał(a): Aaaaaa ....
Duch Karkonoszy się pojawił !!!!!!! P.s. ![]()
RE: Moje Karkonosze - Łukasz - 17-03-2012 08:34 AM A teraz wyluzuj i oddal się. Np gwałtownie. P.sd. Justyno wracaj do hal !!!!!!!! Znaczy się na Forum
RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 17-03-2012 11:08 AM Łukasz napisał(a): Justyno wracaj do hal !!!!!!!!
Milusio RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 17-03-2012 02:31 PM dr.Etker napisał(a): Aż się wzruszyłem.
![]() http://www.youtube.com/watch?v=pO5rrM0Mjus&feature=related Justynko fajnie Cię widzieć znowu na forum. ![]() Ps. Znacie się ? ![]()
Doctore, poruszyłeś piosenkę, która jedną z trójcy u nas. Ta piosenka jest śpiewana zawsze jako ostatnia na wszelkich typu imprezach i nierzadko, kiedy się idzie pózną nocą do domu. RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 17-03-2012 03:23 PM Stasiu napisał(a): Doctore, poruszyłeś piosenkę, która jedną z trójcy u nas. Ta piosenka jest śpiewana zawsze jako ostatnia na wszelkich typu imprezach i nierzadko, kiedy się idzie pózną nocą do domu.
Stasiu a to RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 17-03-2012 06:14 PM dr.Etker napisał(a): (...)Stasiu a to
:"Dedinka moja horách leží " http://www.youtube.com/watch?v=A--PyBnf42s&feature=related ....ale wtedy to już muszę być naprawdę wzruszony.... ![]()
RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 17-03-2012 06:23 PM Stasiu napisał(a): dr.Etker napisał(a): (...)Stasiu a to
:"Dedinka moja horách leží " http://www.youtube.com/watch?v=A--PyBnf42s&feature=related ....ale wtedy to już muszę być naprawdę wzruszony.... ![]()
Nooo Stasiu-teraz przebiłeś wszystko. RE: Moje Karkonosze - maciek - 17-03-2012 06:46 PM dr.Etker napisał(a): "Dedinka moja horách leží "
http://www.youtube.com/watch?v=A--PyBnf42s&feature=related
RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 17-03-2012 06:52 PM maciek napisał(a): dr.Etker napisał(a): "Dedinka moja horách leží "
http://www.youtube.com/watch?v=A--PyBnf42s&feature=related
A to -tu dają wyborne. RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 17-03-2012 06:58 PM maciek napisał(a): Justyno!!!!
Ty Łobuzico Sudecka!!! ![]()
Pewien góral kiedyś powiedział, że jestem "cichą beskidzką owieczką", ale Łobuzica Sudecka znacznie bardziej mi się podoba maciek napisał(a): Gdzieżeś to była, jak Cię nie było?
Psułam nerwy innym maciek napisał(a): Oj, będzie lanie!!!
![]()
Zobaczymy? Stasiu napisał(a): Tenshi, tylko nie przez wakacje. To większość lata po świecie. Organizacja nie jest ciężka. Wystarczy wystawić listę i potem załatwić jakie legowisko. Trasa się zaplanuje już sama.
Teraz czuję się pod presją dr.Etker napisał(a): Milusio
Aż się wzruszyłem. http://www.youtube.com/watch?v=pO5rrM0Mj...re=related Justynko fajnie Cię widzieć znowu na forum.
Dzięki Andrzeju, teraz to Ty mnie wzruszyłeś. dr.Etker napisał(a): Ps.
Znacie się ?
Z Łukaszem? RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 17-03-2012 07:06 PM Tenshi napisał(a): Idąc chłopcy za Waszym wątkiem muzycznym, odbiegając trochę od tematu górskiego
http://www.youtube.com/watch?v=pbA2qk5Nan4
Mocne. RE: Moje Karkonosze - maciek - 17-03-2012 07:08 PM Tenshi napisał(a): Idąc chłopcy za Waszym wątkiem muzycznym, odbiegając trochę od tematu górskiego
http://www.youtube.com/watch?v=pbA2qk5Nan4
Nieeee...., RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 08-12-2012 08:56 PM Kilka fotek z 02.12.2012 r. [attachment=49557] [attachment=49558] [attachment=49559] [attachment=49560] [attachment=49561] RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 08-12-2012 09:03 PM Pięknie. ![]() Niebiosa wynagrodziły Ci niedogodności aury pażdziernikowej( z czasu imprezy forumowej).
RE: Moje Karkonosze - Tenshi - 08-12-2012 09:10 PM dr.Etker napisał(a): Pięknie.
![]() Niebiosa wynagrodziły Ci niedogodności aury pażdziernikowej( z czasu imprezy forumowej). ![]()
Wolałabym z Wami taką pogodę mieć RE: Moje Karkonosze - dr.Etker - 08-12-2012 09:15 PM Tenshi napisał(a): dr.Etker napisał(a): Pięknie.
![]() Niebiosa wynagrodziły Ci niedogodności aury pażdziernikowej( z czasu imprezy forumowej). ![]()
Wolałabym z Wami taką pogodę mieć
Wiem. RE: Moje Karkonosze - fidelio - 08-12-2012 11:46 PM Zgadzam się z Doktorem - trzeba znowu się spotkać w Karkonoszach i koniecznie zamówić pogodę dla Stasia
RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 09-12-2012 12:42 PM Powoli trzeba znowu liczyć na wrzesień i październik. Dzieci mam pożenione, to wesela by nie miało być żadnego. Tylko, że potrzebuję na ten okres jeszcze pogodę w Bieszczadach i Tatrach. Najlepiej, żeby pół roku było ładnie i koniecznie potrzeć ze szczytów na dalekie okolice. Przecież i Dolomity czekają, N. Taury, N. Tatry, Słowacki Raj, Chocz. To są najważniejsze plany na przyszły rok. Jeszcze na to muszę przygotować swoją żonę i skorygować to z innymi zaległościami.
RE: Moje Karkonosze - Pablo - 09-02-2013 05:52 PM Co tam w Karkonoszach, nikt nigdzie dawno nie chodził
RE: Moje Karkonosze - roman.d - 09-02-2013 08:40 PM Pablo napisał(a): Co tam w Karkonoszach, nikt nigdzie dawno nie chodził
![]()
RE: Moje Karkonosze - Sylwester - 20-02-2013 10:32 PM Karkonosze są jak widać z mojego okna, a jak wartun puści to po sobocie napisze jak było w kotłach ... RE: Moje Karkonosze - Stasiu - 21-02-2013 05:56 AM Tacy to mają dobrze. Jeden weekend w Karpatach wyciąga sznurek i następny weekend wyciąga go w Sudetach. Mnie tak nie przypadnie w myśl powiedzenia: "Jak mogę, to nie mogę a jak już będę mógł, to już nie będę mógł".
RE: Moje Karkonosze - PJack - 31-03-2013 05:55 PM Ja byłem całkiem niedawno - 22 do 24 marca - to chyba po Tatrach drugie moje ulubione góry - a może pierwsze a Tatry drugie Trochę zdjęć z mojej wyprawy: 22-03-2013 https://picasaweb.google.com/pjack2001/20130322KarkonoszeDzienMglisty?authkey=Gv1sRgCMHE3dn_6JfSgQE 23-03-2013 https://picasaweb.google.com/pjack2001/20130323KarkonoszeDzienSOneczny?authkey=Gv1sRgCM_v6_vZ88fXqgE 24-03-2013 https://picasaweb.google.com/pjack2001/20130324KarkonoszeDzienWietrzny?authkey=Gv1sRgCKeXquuprPbaUQ |