|
Górska jesień
|
| Autor |
Wiadomość |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
OOŻESZTY!!!! Zajefajne fotki!! Chyba się skuszę na wypad w Beskidy, Tatry mi finansowo odpadły ale jak widzę takie fotki to mnie skręca, coś muszę wykombinować, no super!!!!
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2007 01:34 AM przez Fazik.
|
|
| 22-10-2007 01:23 AM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
OOŻESZTY!!!!
a zdjęcie nr 2 rewelacja
|
|
| 22-10-2007 06:36 AM |
|
 |
wuzu
 
Postów: 47
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Ah ilez tych zdjec mozna zrobic i zawsze bez konca mozna ogladac Pieknie
|
|
| 22-10-2007 06:58 AM |
|
 |
bios
    
Postów: 802
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
@paaulo - bardzo ładne zdjęcia, trzecie zdjęcie super.
Pozdrawiam 
Szkoda, że nie podszedłeś bliżej tego drzewka tak by jego biel była bardziej na tle tego ciemnego nieba.
|
|
| 22-10-2007 10:04 AM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Eh, jak tak sobie patrzę na te Wasze zdjęcia to wiem że muszę już niedługo w góry Innej opcji nie ma...
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 22-10-2007 10:57 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
W dziale Tatry Wysokie kasumi zamieścił kilka zdjęć z naszej wycieczki.
Już w piątek w nocy przyjechaliśmy do Zdziaru. Pierwszy wieczór to integracja. Rozmawiamy sobie z kasumi co jutro można by było zrobić i po każdej propozycji On stwierdza: Chyba się jeszcze napiję...
Rano budzik dzwoni o 5.30, czas wstawać. Jedziemy do Tatrzańskiej Javoriny i wyruszamy na szlak. Cały czas pada snieg. Poczatkowo sięga zaledwie po kostki ale czym dalej szlakiem w las tym coraz wyzej. Szlak wogóle nie chodzony, prez cały dzień nie spotkaliśmy nikogo. Idziemy sobie w tej zimowej scenerii, w ciszy. Płatki śniegu rozbijają się o policzki. Mrozik szczypie w nos. Wychodzimy poza granice lasu. śnieg dochodzi już ponad połowe łydki, szybko osiąga kolana. Staram się odtworzyć którędy wiedzie szlak, o wcale nie jest takie łatwe. Naszym pierwotnym celem była Lodowa Przełecz, ale w tym śniegu i nieprzetartym szlaku kiepsko to widzimy. Ale chcemy dojsć chociaż do Zadniej Jaworowej Doliny, stanąć twarzą w twarz z Jaworowymi. Ponieważ ze skał i turni cały czas schodzą pyłowe lawinki, nie idziemy dołem tylko decydujemy się na trawersowanie zbocza po przeciwnej stronie Jaworowych. Chyba trochę na zapas bo lawinki nie dolatują do szlaku letniego, ale lepiej ostrożnie. Kto przecierał szlak zapadajac się powyżej kolan w kruchym terenie: płyty skalne, piargi, czasem kosówka, to wie jaka to fajna zabawa . Gdy nadchodzi mgła decydujemy się na powrót. O 16 jesteśmy w tatrzańskiej Jaworinie a o 18 juz jemy pierogi z serem.
Kolejny dzień przynosi piękną pogodę. Decydujemy się na wycieczkę do Doliny Pięciu Stawów Spiskich. Widoki są wręcz niesamowite, jak z bajki więc idziemy wolno, ciagle coś sobie pokazując. Poniewaz rano zamarudziliśmy wię do Therinki docieramy dopiero około 13. Początkowo myśleleiśmy o CZerwonej ŁAwce ale juz wiemy ze jest za późno. Decydujemy się jednak na wejscie do Lodowej Dolinki. Kto był tam o tej porze roku to rozumie skąd moze pochodzić ta nazwa: tam jest po rostu lodowato 
Tam też kasumi odbywa swoje pierwsze podchody w rakach. Idzie mu rewelacyjnie tylko ciągle coś mu się rozwiązuje przy tych rakach. Okazuje się że nie można ich zawiazać we właściwy sposób bo troczki sa zbyt krótkie. Ale podchodzimy całkiem wysoko w stronę Czeronej Ławki. Kasumi przekonuje się również że raki fajnie trzymają na skale i mikście, prawda? O 15 ogłszamy jednak odwrót. Schodzimy przez DPSS, juz w nocy docieramy na Hrebienok.
Bardzo sympatyczna wycieczka w chwalebnym otoczeniu jednych z najpiękniejszych szczytów tatrzańskich.
kasumi, dpisz coś od siebie, proszę 
I jeszcze raz Ci dziękuje za pomoc z tymi moimi kolanami
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 22-10-2007 02:30 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Górska jesień
Tego mi właśnie było potrzeba Od razu mi się nastrój poprawił .Zdjęcia szczególnie z drugiego dnia fantastyczne.Normalniusio chociaż zimowe to mi się cieplej na sercu zrobiło.Gratuluję Wam tego wczesnozimowego wypadu
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 22-10-2007 02:55 PM |
|
 |
Agnieszka
    
Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Hmmm... rozmarzyłam się przy czytaniu zapomniałam o wszystkim..
Super i GRATULACJE!
|
|
| 22-10-2007 04:06 PM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
lubię zimowe szlaki, tęsknię za nimi, ale do soboty przecież wytrzymam, pozdrawiam
|
|
| 22-10-2007 04:10 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 22-10-2007 06:57 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
lubię zimowe szlaki, tęsknię za nimi, ale do soboty przecież wytrzymam, pozdrawiam
Sylwester, ponoć w Karkonoszach nieźle sypnęło 
Ahh niektórzy mają fajnie
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 22-10-2007 06:58 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
KasiaA kolejna przyjemna relacja w twoim wydaniu. Szkoda, że taka krótka.
Cieszę się, że się fotki podobały.
|
|
| 22-10-2007 10:37 PM |
|
 |
kasumi
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
Kasumi ja też potrzebuję pomocy z kolanami... jeśli można
pozdrawiam
widzę,że szykuje mi się monopol kolanowy na tym forum Nie ma sprawy,jeśli tylko będę mógł pomóc..
Cóż mogę dopisać...Relacja Kasi jest krótka,ale treściwa.To był to dla mnie pierwszy prawdziwy zimowy wypad w góry,więc emocje towarzyszyły cały czas Kwestie doboru tras oddałem całkowicie Kasi i nie zwiodłem się ani krztynę Nauczyłem się nowych górskich umiejętności jak właśnie chodzenie w rakach-Kasia miała zabawy po pachy-najpierw pierwszy krok i przysłowiowa gleba,potem co średnio 15 minut dopinanie pasków mocujących bądź składanie nie wiadomo dlaczego rozkładających się raków-traciliśmy na to dużo czasu,naprawdę dużo jeśli Kasia zdążyła zmarznąć.Co do skały...no trzymały się pięknie,zwłaszcza na miękkiej podeszwie Zakosztowałem też chodzenia z kijami,które w tym wypadku okazały się zbawieniem nie tyle dla stawów co dla tyłka!!!.TO wszystko dzięki sprzętowi pożyczonemu przez Kasię Najlepszym dowodem mojej satysfakcji niechaj będzie fakt,iż dzisiaj już rozglądałem się po okolicy za rakami i kilkoma innymi gadżetami.Noo i najważniejsze...Kasia zadbała również o kwestię żywieniową-o pierogach z serem i kokosem produkcji jej mamy myślałem już na długo wcześniej przed dotarciem do kresu podróży (skosztowałem dzień wcześniej,wiec wiedziałem o czym myślę ...oczywiście ruskie też były pyszne...ale na szlaku myślami byłem przy serowych.
Moimi trochę jeszcze nieudolnymi zmaganiami z urokami zimowych górskich wojaży udało mi się chyba Kasi sprawić wiele radości -momentami było naprawdę śmiesznie- jak np podczas przebierania skarpet i spodni na szlaku w śniegu po kolana i walką z grawitacją,aby nie dotknąć suchą stopą śniegu Zmoczony byłem ze względu na brak stuptutów (przynajmniej dokładnie wiem już po co są) i spodniami słabo odpornymi na wodę.Nie zgadniecie,ale Kasia miała ze sobą również spodnie,które pasowały na mnie-a jestem trochę większy Same niespodzianki
Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2007 12:59 AM przez kasumi.
|
|
| 23-10-2007 12:53 AM |
|
 |
KasiaA
KrakowiankA
    
Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
kasumi,, bo mi po prostu wstyd, wszyscy już wiedzą dlaczego tak duuuży plecak noszę w góry. 
Fakt, śmiesznie było. I bardzo sympatycznie. A co najważniejsze, kasumi nie zrobił ani jednej dziurki w spodniach rakami. Dziękuje.
Tatry zimą mają nieodparty urok.
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
|
|
| 23-10-2007 06:12 AM |
|
 |
kasumi
  
Postów: 57
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
RE: Górska jesień
A co najważniejsze, kasumi nie zrobił ani jednej dziurki w spodniach rakami. Dziękuje.
No ba..jak schodziłem w dół to o niczym innym nie myślałem jak o tym,aby ich przypadkiem nie przedziurawić To był prawdziwy podwód skupienia...a nie ewentualny upadek )
|
|
| 23-10-2007 11:41 AM |
|
 |
|
|