Temat zamknięty  Napisz temat 
Strony (26): « Pierwsza < Poprzednia 8 9 10 11 [12] 13 14 15 16 Następna > Ostatnia »
Ostatnio przebyte wyprawy
Autor Wiadomość
Olka

****


Postów: 333
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #166
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Sylwestrze poznałeś Mirka Michasia ? Nie moze być Smile
A co On tam porabiał i dlaczego ja o tym nic nie wiedziałam-zabić Mirka
Za to, ze nas nie było przepraszam, nie dało się.


14-01-2007 12:59 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #167
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Olka napisał(a):
Sylwestrze poznałeś Mirka Michasia ?


Poznałem -  bardzo fajny gość, spędziliśmy na wspólnych wyjściach 2 dni bo i Żółta Turnia i zalodzone zbocze z Koziej Dolinki w kierunku Granatów ... ale co z tego jak Wy z Robem mi uciekliście. /czyżby po angielsku?/
pozdrawiam




Załączone pliki Miniatury
   
17-01-2007 11:54 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Rycho
i Tymek
*****


Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #168
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

witaj Sylwek brakowało Twojego pisania ale warto było czekać zazdroszcze tej całej eskapady i mam nadzieje że jeszcze coś zamieścisz ...a ja chciałbym kiedyś spotkać się z Wami na szlaku .....jestem ciekaw co byś omnie napisał



... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
17-01-2007 12:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #169
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

pozdrawiam

http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=137

a jak chcesz "zakręcić kołem fortuny" - to ... ustaw się na bibę Wink


17-01-2007 12:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Kania

***


Postów: 79
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #170
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

o kurcze, ale z Was dziczki, nieźle, ja to teraz będę się bała Was spotkać, jak Wy tak zasuwacie po tych górkach, nawet zimą
Powiem Wam, że ja nigdy nie chodziłam zimą Aż tu 30 grudnia ub.r. byłam pierwszy raz zimą w górkach Niewielkie one, ale zawszeSmile Z Łodygowic na Czupel i na MagurkęSmile Było cudownie, tak sobie zakończyć rok No i kijeczki wypróbowałam - tez pierwszy raz na całej wyprawieSmile


17-01-2007 06:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #171
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Teraz króciutko o narciarskiej wyprawie

W czwartek wyjeżdżałem już z lekkim poczuciem przeziębienia ale nie mogłem odpuścić takiej przyjemności.
Zwardoń przywitał nas deszczem ze śniegiem i co najgorsze niedostępną drogą do kwatery. Łańcuchy nie pomogły na rozmokłej około 30 cm warstwie śniegu i trzeba było pchać samochód do góry jakieś 400m (na szczęście pomogła nam czekająca na nas na górze trójka przyjaciół)
Po rozpakowaniu wyjazd na Skalite (to ze względu na moją żonę - pierwszy dzień dla niej aby mogła się zapoznać z nartami). Pogoda po południu się poprawiła i jazda była przyjemna ale organizm coraz bardziej słabł. Powrót na kwaterę i znowu pchanie, teraz już dwóch samochodów.
W pokoju tragedia, zgubiłem portfel. Kur......wa na pewno podczas pchania samochodu. Szybko w samym polarze bieg w dół, żona z kumplem szli z tyłu z latarką. Niestety nerwy nie pozwalały mi na nich czekać. Jakieś 400 m niżej jest czarna plama na śniegu. O Boże dzięki, serce wraca do normalnego rytmu. Sięgam ręką a to niestety coś miękkiego, coś co przeważnie zostawiają beztrosko biegające po wsi zwierzątka. Kurcze jak śmierdzi. Umyłem ręce w śniegu, dotarła żona z kumplem. Niestety oni też nic nie zauważyli. Żona już zaczyna wyzywać mnie od pierduł i tak dalej. W takim razie musiał zostać w knajpie w Zwardoniu, wrócimy to zadzwonimy. Pod obstrzałem pretensji nagle olśnienie, kurcze przecież schowałem go w podłokietniku w samochodzie.
Fakt ten jednak nic nie zmienił, nadal byłem pierdołą i tyle.
Wieczorem już gorączka, końska dawka leków, jakoś to będzie. Jeszcze kilka partii Scrabli w burzliwej atmosferze (kurcze ile taka gra wyzwala emocji, czasem może nawet doprowadzić do rozwodu) i do łóżka.
Piątek rano trochę lepiej. Pogoda niestety do du.........y. Cały czas pada. Jednak nie poddajemy się i przebieramy się na wyjazd na stok. Ze względu na pogodę oraz samopoczucie jednak na Skalite. Nie warto jechać na Wielką Raczę, możliwe ze się skończy na dwóch zjazdach.
Deszcz zmienia się w śnieg. Jeździmy tylko w trójkę. W niektórych miejscach już spod śniegu widać kępki trawy. Plus tej pogody, mało ludzi ale i tak udało mi się ustrzelić gościa na stoku. Na chwilę przestaje padać, ukazuje się niebo i słoneczko pięknie świeci. Teraz lepiej. Niestety to tylko chwilowa poprawa pogody. Znowu zaczyna padać, ale teraz zmarznięty deszcz ze śniegiem, który mógłby mnie ogolić. Czuję, że jestem rozpalony, ostatnie dwa zjazdy i koniec. Jak się okazało to i tak prawie cztery godziny były. A biedna moja żoneczka cierpliwie czekała na mnie w barze delektując się winnym grzańcem. Wracamy, na zupę do Zwardonia i my do domu a reszta na kwaterę. Żegnamy się przy rozstaju dróg ale decydujemy jeszcze zaczekać, może być konieczna pomoc w pchaniu samochodu pod górę. Siedzimy z żoną w samochodzie w milczącej modlitwie, „Boże żeby wjechali”. Niestety po paru minutach telefon, no to maszerujemy do góry. Znowu pchanie samochodu, tym razem jest to znacznie dłuższy odcinek. Po godzinie dopychamy maszynę przed dom. Powrót już w ciemnościach do samochodu i do domku, do łóżeczka.

Może nie był to pod względem narciarskim najprzyjemniejszy wypad ale obfitował w wiele ciekawych przygód, no i przyjaciele rewelacyjni tak więc ogólnie przyjemnie było. Będzie co wspominać gdy się znowu spotkamy.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2007 01:44 PM przez fasmac.

10-02-2007 01:36 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #172
RE:  Ostatnio przebyte wyprawy

fasmac napisał(a):
Teraz króciutko o narciarskiej wyprawie


Maciek - prawdziwy mistrz budowania napięcia z Ciebie, a fragment dot. poszukiwania zguby wprost rewelacyjny ... pozdrawiam*
bardzo - bardzo ładnie to wszystko opisałeś
*dot. głównie złotowłosej, choć nie tylko


10-02-2007 02:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #173
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

hehe, to rzeczywiście miałęś przygodę Smile



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
10-02-2007 02:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #174
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Czyta się jak powieść sensacyjną .Brawo Maciek. Pokazałeś swój kunszt.
A narty....? Zima nie w tym to w przyszłym roku może nas uraczyć .Wspaniała przygoda .Pozdrawiam Was Oboje.



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
10-02-2007 07:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #175
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Wyprawa-spacer
Pogoda W Suchej B dzisiaj dosyć ładna .Ok +7 stopni C w cieniu.50 % zachmurzonego nieba .Praca nad sprzętem chwilowo zakończona .Trzeba gdzieś się wybrać .Wybrałem się więc na Magórkę (Magórka-780m jest ostatnią górą Pasma Jałowieckiego które poprzez przełęcz Klekociny łączy się z Małą Babią Górą.Właściwie to nie wiem czy to spacer czy wyprawa (16 km ,4 godziny)Ale jak ją zwał tak ją zwał -wyruszyłem przed siebie.Start o godz 13 .Punkt startu-dom 340 mnpm.Wąska droga asfaltowa(bez śniegu) biegnie początkowo nieco stromo .po pół godzinie trochę łagodnieje .Znajdują sie tu ostatnie domy przysiółka Suchej B Wysokość ok 600 m.Droga asfaltowa kończy się a zaczyna się droga leśna i śnieg.Przez godzinę droga prowadzi przez las stopniowo wznosząc się do wysokości 700m .W lesie wiele powalonych drzew po niedawnej wichurze.Droga przez las wydeptana wśniegu ale buty od razu przemakają na rozmiękłym śniegu.W połowie drogi przez las opuszczona leśniczówka.Koło niej jakieś ślady ludzkie .niewykluczone ,że czasem ktoś korzysta z darmowego noclegu..Nieco dalej widzę na ziemi zdrapaną korę z drzewa a na drzewie ślady pazurków .Co to za drapieżnik ostrzył sobie pazury .?Niedźwiedź pewnie nie bo troszkę za małe .Może ryś albo żbik Najczęściej to kotowate tak się zachowują .Idę dalej .Przy drodze niezamarzające zimą źródełko.Woda z pewnością nie termalna ale powyżej zera.Wreszcie las się kończy .Pojawiają się pierwsze domy pod Magórką które już należą do Zawoi.Otwiera się szeroki widok na Babią Góre i Policę i Gorce.Jako naoczny świadek potwierdzam ,że na Babiej G i Policy wciąż jeszcze jest śnieg.Szlak prowadzi poniżej głównego wierzchołka Magórki W pewnym miejscu szlak skręca w prawo w stronę przełęczy Przysłop a w lewo prowadzi droga do pięknego miejsca zwanego "Za Kamień" Znadowała się tutaj z dawien z dawna kapliczka .W latach 60 tych przybyli zakonnicy i wybudowali nieco większy kościółek oraz budynki klasztorne.Teren wokół bardzo ładnie zagospodarowali.Jest to taka cicha i piękna oaza spokoju.W Kościółku tym (UWAGA PANIENKI I KAWALEROWIE) bardzo często zawierają związki małżeńskie turyści miłośnicy gór.Bardzo pięknie wygląda odprawiana w tym miejscu Pasterka na której gromadzi się wiele osób również ze Suchej B.W budynkach klasztornych są miejsca noclegowe.Poza okresem kiedy przebywają zorganizowane grupy oazowe czy inne to można tutaj bez problemu wykupić pobyt z wyżywieniem Ceny raczej przystępne.Warunki raczej lepsze niż w typowym schronisku.Miejsce to jest bardzo dobre dla osób ze strzaskanymi nerwami Można tu naprawdę ukoić nerwy ,wyciszyć się i nabrać nowych sił.Z tego miejsca zeszedłem ze szlaku i skręciłem na wyznakowaną trasę rowerową biegnącą do Grzechyni(część Makowa)Po kilku kilometrach dotarłem do następnego ciekawego miejsca .Na końcu Grzechyni na zboczu w lesie znajduje się ciekawy obiekt> Pustelnia Niepokalanów .Nie jest to jednak pustelnia ale niepowtarzalne miejsce do spędzenia wakacji dla dzieci i młodzieży .Na pochyłym zboczu w lesie na pow 1ha Znajduje się kilka drewnianych chatek z wieżyckami strażniczymi w których znajdują się pokoje noclegowe 3-4osobowe.Chatki wszystkie z surowych desek ,niektóre zabejcowane.Drewniane schodki ,baszty, odkryte palisady tworzą prymitywne naturalne piękno .Wiele ławeczek ,stołów popod drzewami .dużo murków z naturalnego kamienia w które wbudowane są koła od wozu czy nawet brony.Wyłożone ścieżki z kamienia prowadzą w różne zakamarki a poza tym tu zawieszone koło od sieczkarni ,tam pług czy kultywator ,a tam znowu chatka -muzem wiejskie z narzędziami z minionej epoki .Obok stylowy ul a jeszcze obok namiastka kuźni.Oczywiście jest też mała surowa drewniana kaplica w której odbywają się nabożeństwa.A obok tego wiele rzeczy do uprawiania sportu .Jest mały basen, liny do wspinaczki.Tarcza do rzutu lotkami,kosz do koszykówki i co mnie najbardziej zaskoczyło -kilka kajaków .Gdzieś w dole na Skawicy jest budowana mała tama i tam urządzane jest pływanie..Kto to wszystko zorganizował ? Otóż pewien ksiądz pochodzący z Grzechyni (będący obecnie gdzieś na probostwie w Krakowie ) dostał od rodziców trochę lasu.Pomyślał i zagospodarował .Wspaniała inicjatywa.We wakacje organizowane tutaj są turnusy 2 tygodniowe dla dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 20 lat..Koszt takiego 2 tyg turnusu jak się dowiedziałem to mniej więcej 400-500 zł z wyżywieniem .Na pewno nie ma tu luksusu >telewizji ,internetu czy gorącej wody w prysznicu .Warunki mniej więcej takie jak na obozach harcerskich.Ale miejsce wspaniałe.Jeżeli ktoś zastanawia się wysłać dziecko gdzieś na kolonie to bardzo polecam to miejsce.Ja poszedłem dalej i jescze przez jedną przełączkę dotarłem do granicy Suchej i dalej po asfaltowej drodze do domu.Wyprawa krótka ale dosyć ciekawa .Miłego czytania.Smile



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
10-02-2007 08:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #176
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

No więc zgodnie z obietnicą zamieszczam link do relacji i zdjęć z wyprawy w Beskid Wyspowy.

http://www.gorskiswiat.pl/innegory/wyspo...ielica.php

Życzę miłego czytania i oglądania.



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
17-02-2007 09:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Halska

****


Postów: 276
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #177
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Miło się czytało i oglądało Smile



Tylko milczenie jest właściwym językiem w obcowaniu z nimi... Tylko w wielkiej ciszy słyszy się ich głos...Czasami...
17-02-2007 09:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #178
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Piękne zimowe pejzaże, z tego co Pedro napisał, może to nie ten rejon ale trzeba się będzie dobrze opatulić na Babią Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2007 11:52 AM przez Pablo.

17-02-2007 10:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #179
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

Nie ma co komentować.
Tylko pozazdrościć. Piękna pogoda, piękne widoki, piękne zdjęcia.


18-02-2007 01:05 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #180
RE: Ostatnio przebyte wyprawy

fanstastyczne zdjecia, wyprawa.. i opis Smile Czyta sie, jakbyscie faktycznie wyruszali w trojke - wraz z wiatrem Smile
Tak, Fasmac ma racje... pozazdroscic.. Smile



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
18-02-2007 11:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Temat zamknięty  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: