|
Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
|
| Autor |
Wiadomość |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Ostatnią niedzielę postanowiłem spędzić na odkrywaniu ziem okolicznych Beskidu Sądeckiego. Jeszcze kilku ścieżek w nim nie zdeptałem, więc o poranku samotnie uderzyłem do Tylmanowej, na zielony szlak na Błyszcz. Te nieuczęszczane szlaki mają to do siebie, że czasem przypominają dżunglę Wietnamu. Zdobywszy pierwszy kopczyk, przy okazji zbierając na głowę kilkanaście suto zastawionych pajęczyn, mogę cieszyć zaspane oko pierwszymi widokami. A szlak ten widokowy jest: mamy stoki Lubania, kopce Wyspowego od zachodu, Kotlinę Sądecką i Pasmo Radziejowej na wschódzie, a na południe...Pieniny na tle Tatr Wysokich.
Nie najgorzej jak na początek. Przerwę śniadaniową robię przy kapliczce na Błyszczu, wsłuchując się w kazanie, jakie ustami wiatru przesyła największy polski Turysta.
Następnie graniowym szlakiem żółtym wśród pół i grzybnych zagajników kieruję się na Dzwonkówkę.
Dopiero tam spotykam pierwszych ludzi (sztuk 5). Po drugim śniadaniu kieruję swój pusty brzuch ku Bacówce pod Bereśniekim. Brzuch zostaje napasiony kiełbasą po janosikowemu, a oczy widokiem na odsłaniające się po burzy Tatery.
Samotne wędrowanie ma też tę zaletę, że pozwala spotkać się z mieszkańcami lasu. Oto i oni:
Bawół Beskidzki:
Mucha se-se:
Bąk Bzykacz:
Kotożbik:
Wilkopies:
Sarna Płochliwa:
Padalec Zwyczajny:
Żmij Zygzakowy* :
(albo Gniewosz Wkurzony ?czy ktoś może wie czym się bawiłem?
Dziękuję za uwagę 
(więcej fotów tu)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2010 10:44 PM przez Mallaidh.
|
|
| 01-06-2010 10:36 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Maciek, świetne zdjęcia wycieczka też super widokowo też ładnie ! jak to w naszym Beskidzie.
|
|
| 02-06-2010 06:13 AM |
|
 |
Dosia
   
Postów: 353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2010 07:55 AM przez Dosia.
|
|
| 02-06-2010 07:47 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Mallaidh, ten żmij to chyba jednak żmij- gniewosz na chyba okrągłe źrenice
Dzięki, następnym razem nie będę brał do łapki każdego napotkanego węża 
(tak, sprawdziłem, to jednak żmijeczka)
|
|
| 02-06-2010 08:07 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
A mnie się najbardziej podoba zdjęcie Bawoła Beskidzkiego - taki prawie Żubr
|
|
| 02-06-2010 08:12 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Żubr występuje w puszczy 
(oraz w sklepach monopolowych...)
|
|
| 02-06-2010 08:19 AM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 02-06-2010 08:41 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Można by z tych bydlaków rozpocząć zasiedlanie Arki Noego.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 02-06-2010 09:10 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
No nareszcie jakaś wyprawa w Polsce gdzie pusto i cicho. Dla mnie w sam raz
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 02-06-2010 06:01 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
A mnie się najbardziej podoba zdjęcie Bawoła Beskidzkiego - taki prawie Żubr 
A jak powszechnie wiadomo, dobrze jest posiedzieć przy żubrze.
|
|
| 04-06-2010 09:25 AM |
|
 |
Krzysiek
Administrator
      
Postów: 827
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Ostatnią niedzielę postanowiłem spędzić na odkrywaniu ziem okolicznych Beskidu Sądeckiego.
(albo Gniewosz Wkurzony ?czy ktoś może wie czym się bawiłem?
Ciekawa i żywa okolica 
Co do gadziny to niekiedy można pomylić jadowitą kuzynkę z gniewoszem ale pionowo ułożona źrenica nie pozostawia złudzeń, że zabawiałeś się ze żmijką.
|
|
| 04-06-2010 04:32 PM |
|
 |
tratina
    
Postów: 1,181
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2010
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Krótki wypadzik w Beskidy. Pierwszy raz opisuje wyjazd, więc jak cosik to wybaczcie.
W przedostatni weekend, (bo w ostatni pracowałam ) wybraliśmy się w Beskidy na kawałek szlaku Beskidzkiego pod namiotem. Oczywiście pakowanie na ostatnią chwilę i oboje z wielkimi plecorami do pracy.
Stwierdziliśmy, że jedziemy bez względu na to czy będzie padać czy też nie.
I tak: w czwartek wieczorkiem po pracy autobusem do Szczawnicy. I po minięciu granic Krakowa znany wszystkim podejrzewam dźwięk "psss" i do gardziołka , i tak zostawiliśmy codzienność za sobą. Zagłębiając się w lekturze, gdy za oknem padało migiem znaleźliśmy się w Szczawnicy, gdzie nie padało, ale chyba długo to nie trwało bo gdy tylko ruszyliśmy zaczęło kropić, to jest tak jak się chmurę deszczową przywozi ze sobą. Odziani w pelerynki - (kurcze fortuna dla tego kto wymyśliłby składany gryf) - ale z tym też sobie poradziłam, ze światełkiem na czole ruszyliśmy w kierunku Bacówki pod Bereśnikiem. (swoją drogą świetne miejsce). Dochodząc do celu szukaliśmy miejsca na rozbicie, ale że padało i wszędzie było mokro stwierdziliśmy, że rozbijemy się przy bacówce, lecz jedynym miejscem gdzie było sucho okazało się miejsce pod wiatą na ognisko i tak też zostało: (nasz nowy namiocik ledwo się tam mieścił)
A noc była taka cieplutka jak się rozbijaliśmy ok 23. Ciepłe zupki wrzuciliśmy na ruszt i spać. Rano wstaliśmy i co - piękne słoneczko i widoczki. Poszliśmy tym razem na pyszną jajeczniczkę do bacówki.
Spakowani ruszyliśmy w stronę Dzwonkówki, po drodze piękne widoki i słoneczko, którego tak nam ostatnio brakowało:
I tak po drodze mijając m.in. przełęcz Przysłop:
dotarliśmy na Prehybe. Co prawda mieliśmy inne plany, ale, że jak dla nas dawno nie byliśmy w górach i po drodze rozkoszowaliśmy się tym co nas otacza, zostaliśmy na Prehybie na noc. Po dotarciu zjedliśmy sobie obiadek na własnej maszynce oczywiście popijając zupką chmielową.
Rankiem, niestety pogoda nam się troszku popsuła, ale nie padało na szczęście. Przy śniadanku towarzyszył nam koncert gitarowy i pajęczynki :
Po spakowaniu ruszyliśmy w stronę Niemcowej przez Radziejową i Wlk. Rogacz.
Schodząc z Radziejowej pogoda zaczęła się poprawiać Na Wielkim Rogaczu mieliśmy sobie dziabnąć po zupce, ale spotkaliśmy trójkę turystów: dwie Panie i Pana. Spytaliśmy się czy możemy się dosiąść - bo była jedyna ławka - Oni oczywiście - no i brnąc dalej - zaczęli rozpalać ognisko i zaprosili nas na kiełbaski. Pomogliśmy, wszyscy wyjęli co mieli do zjedzenia by się podzielić, my z racji, że mięliśmy maszynkę zrobiliśmy herbatkę. I tak w miłym towarzystwie spędziliśmy czas przez ok 2 godz. POczęstowali nas jesio zupką chmielową, i niestety musieli się zbierać . Mąż zostawił wizytówkę z zaproszeniem do sklepu górskiego bo byli chętni. My jesio spojrzeliśmy na widoczki i ruszyliśmy na Niemcową.
Słynna kapliczka z widokiem:
i my :
Jesio poranek i uchwycony ptak:
i Rytro wita:
. Jesio obiadek i piffko w PTTK-u i powrót do rzeczywistości 
PoZdRaWiAm!
"Nie ma chyba trudniejszej do zniesienia choroby górskiej, niż brak Gór"
R. Messner
|
|
| 07-06-2010 11:14 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
|
|
| 07-06-2010 11:26 AM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 07-06-2010 12:32 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Nic specjalnego - czyli udana wycieczka po beskidzkich ścieżkach
Pozytywnie spędzony weekend. Psst. 
Pancerny tropik.
|
|
| 07-06-2010 12:51 PM |
|
 |
|
|