Stasiu! Ja należę do tej grupy Forumowiczów, których w żaden sposób nie trzeba muchami straszyć. Mało tego, jestem zagorzałym fanem Twojego pisarstwa, czego niezbite dowody dałem w moich poprzednich postach tej relacji. Z jednej strony bardzo Ci współczuję tego, w jakich warunkach przyszło Ci pokonywać tę trasę, a z drugiej jednak jestem kontent, że dzięki temu mogę cieszyć się z tak zabawnych i różnorodnych historii. Twoje opisy tych sytuacji są tak wiarygodne i sugestywne, że nieraz podczas czytania odganiałem się od natrętnych much, które wydawało mi się, że oblazły mnie wszędzie. Patrzyłem pod nogi, czy nie grzęznę w błocie i wycierałem pot z czoła. Takie reakcje świadczą o najwyższej klasie Twojego literackiego talentu. Teraz się wcale nie dziwię, że to Ciebie zawsze typują do zdawania relacji w forumowych biesiad.
Stasiu! Jeżeli z jakiś powodów znudzi Ci się samotne wędrowanie i będziesz poszukiwał kompana, to w mirę możliwości czasowych służę swoim towarzystwem.