Odpowiedz  Napisz temat 
4 schroniska w Beskidzie Żywieckim - lato 2009
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: 4 schroniska w Beskidzie Żywieckim - lato 2009

Cd...

Dzień trzeci 6.7.

Pierwotnie chciałem dojść w drugim dniu aż na Halę Rysianka. Ale plaga much mnie zmusiła do skrócenia trasy i nocowania na Krawcowym. Z tego powodu wstaję o 5:30 i bez śniadania wyruszam na ostani odcinek odrabić straty. Śniadanie mam zaplanowone dopiero na Rysiance. Żegnam się z Krawcową i wyruszam znów na graniczny grzbiet.
   
Na razie jest spokój. O tej porze owady jeszcze chyba śpią. Jestem jednak w pełnej gotowości bojowej i przygotowany na odparcie owadziego ataku. Przede mną kolejna samotna trasa. Jednak tutaj dochodzi też polski szlak i ścieżka jest więcej przetarta. Czeka mnie dzisiaj dalsze utrudnienie. Po wczorajszym deszczu jest mokro i ślisko. Trzeba uważać, żeby nie upaprać się w błocie przyjmując pozycję leżącego strzelca. Pierwszy kopczyk - Wielki Groń trochę pokazuje nam okoliczne wzniesienia. Nawet Pilsko jest już blisko, czekając na śmiałków rządnych jego zdobycia.
   
Muszę sobie tym razem odpuścić ten smaczny kąsek unsure. Rysianka jest moim ostatnim turystycznym celem. Trzeba do niej jeszcze dotrzeć. W Przełęczy Bory Orawskie decyduję się iść na skróty. Nie chce mi się na 3 Kopce i dlatego schodzę do doliny, żeby przejść na czarny szlak, który mnie wyniesie prosto na Rysiankę. Wczorajsze muchy gdzieś się zapodziały. Chyba zgłodniane poleciały w Taterki nękać innych Forumowiczów. Ja też zgłodniany poleciałem w odwrotną stronę do schroniska na śniadanko.
   
Bardzo lubię to miejsce. Widoki są z tąd urokliwe. Pogoda zbyt nie dopisuje i muszę się cieszyć urokami panoramatu wystawionch zdjęć w schronisku. Dopada mnie smutek Cry. Za chwilę będę musiał opuścić ten przepiękny ziemski zakątek i znow powrócić do cywilizacji. Najbliższym szlakiem schodzę do Żabnicy. Góry żegnają mnie swojsko i jeszcze na sam koniec próbują mnie dostać na kolana. Najpierw na Pawlusiej serwirują mi górską łąkę zarośniętą łopuchami szczawu zwyczajnego.
   
Liście tej rośliny były ogromne. W pewnej chwili myślałem, że mnie ta łąka żywcem pochłonie i nikt mnie tu nie znajdzie. Długo mocowałem się z tymi roślinami. Kiedy zostałem wyplunięty na drugiej stronie łąki, nie było mi dane długo cieszyć się normalną drogą. Ścieżka zamieniła się w istny poligon wojskowy.
   
No tego jeszcze brakowało, żebym na sam koniec wywalił się w błotko. Wszystko dobre, co dobrze się kończy i tą ostateczną przeszkodę pokonałem bez uszczerbku na swym kostiumie turystycznym. Jeszcze ostrzegłem na dole turystów w adidasach, że mogą zamazać swoje białe buciki i o 11:00 stałem przed sklepem w Żabnicy pijąc napój turystyczny. I to był KONIEC mojej wędrówki Big Grin. Przemieszczenie się środkami lokomocji do bazy domowej, ze względu na przeżyte chwile, nie są godne już do opisywania.

Zakończenie
Co by tu napisać uhm. Przepiękne chwile samotnie spędzone w dzikiej przyrodzie. Idealne miejsce służące do ucieczki przed ludzkimi problemami. Tutaj, zwłaszcza na odcinku Rycerzowa - Krawców przez Oszust, może dążący do samotności górołaz wyczyścić (ja temu mówię "umyć") głowę. A gzy i muchy Toungue? Też miały swoje uzasadnione zadanie w tej wyprawie, kiedy teraz z dystansu na to myślę.

P.S. Komu się nie będzie moja relacja podobała, tego muchami pogonię. innocent

KONIEC sweatingbullets



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
11-07-2009 11:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: 4 schroniska w Beskidzie Żywieckim - lato 2009 - magda.s.77 - 08-07-2009, 10:35 PM
RE: 4 schroniska w Beskidzie Żywieckim - lato 2009 - Stasiu - 11-07-2009 11:15 PM
RE: 4 schroniska w Beskidzie Żywieckim - lato 2009 - grotolazka - 09-09-2013, 01:15 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: