Odpowiedz  Napisz temat 
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

I nadszedł czas kolejnej wyprawySmile
Wyjechaliśmy zaraz po pracy,tym razem w góry Izerskie.
Podróż dłużyła się.Co jakiś czas głowa opadała mi w geście zmęczenia, a może nawet pół snu.Jak dobrze,że mogę jechać jako pasażer co jakiś czas myślałamWinkPowoli dojechaliśmy do miejsca pozostawienia samochodu czyli Jakuszyc.Rzut oka na zegarek,była 20 z minutami.Wysiadłam z auta rozradowana.Gwałtowne zderzenie z jakże różną pogodą od tej miejskiej ,rześkim i mroźnym powietrzem przegoniło oznaki zmęczenia.Przed nami sześciokilometrowy spacerek do schroniska Orle. Jeszcze ostatnie poprawki sprzętowe, zarzucenie plecaka- troszkę ciężkiego- to chyba złoty trunek lekko mnie dociążał;-),ale jeden osobiście doniesiony musiał być wychylony w schronisku wieczorem.I w drogę.Przejście do schroniska okazało się przyjemne, chociaż śnieg był mokry a i też lekko zapadaliśmy się idąc,jednak nie na tyle żeby zakładać rakiety.Do schroniska doszliśmy w wybornych humorachBig Grin Na miejscu zdziwiła nas obecność licznych turystów,ale jak się okazało w ten weekend w Jakuszycach odbywał się Bieg Piastów i stąd tak licznie przybyli.Dokupiliśmy jeszcze po lokalnym towarzyszu do wniesionych trunków i przenieśliśmy się do budynku noclegowego.
Poranek przywitał nas mglistą pogodą, po śniadaniu w schronisku, które przechodziło jeszcze większe oblężenie niż poprzedniego wieczoru (obok schroniska był punkt wydawania ciepłych napoi dla biegaczy)udaliśmy się w drogę w stronę Chatki Górzystów, w której mieliśmy zarezerwowany sobotni nocleg. Droga ku Chatce to latem bardzo przyjemna trasa,jednak zimą zmienia się zupełnie i czasowo wydłuża.Sobotnia droga była o wiele bardziej wymagająca od piątkowego podejścia do schroniska Orle.Po przejściu kilkunastu metrów zapadając się czasami po kolana i dalej, założyliśmy rakiety.Pomimo tego szło nam się ciężko, a pogoda nie sprzyjała nam.Widoczność była niesamowicie ograniczona przez spowijającą wszystko mgłę,powietrze wilgotne i nie było co się łudzić na ułaskawienie od aury i podziwianie widoków.Po drodze mijali nas narciarze biegowi, dla których rejony Gór Izerskich to zimowy raj.Doszliśmy do Chatki,wiedząc że na ten dzień to nasz jedyny spacer w związku z pogarszającą się pogodą. Nie było sensu iść na Stóg Izerski.
Chatka Górzystów to niesamowicie urokliwe i klimatyczne miejsce.Do dnia dzisiejszego nie ma tam prądu i jakże przyjemne są pogawędki wieczorne przy blasku świec czy kominku. Jest to jedno z tych miejsc, w które rzadko trafiają przypadkowe osoby. Pokój dzieliliśmy min. z dwiema dziewczynami z Wrocławia, które okazały się tak miłe i górsko zakręcone, że zrodził się nawet pomysł wspólnej gdzieś wyprawy.Już ja je na pewno na jakieś górskie łazikowanie namówię;-) Pomimo krótkiego przejścia w sobotę,mogę śmiało stwierdzić, że czas spędzony tego dnia w schronisku był równie przyjemny jak wędrówki ,w które moglibyśmy się udać gdyby pogoda nam sprzyjała.
Następnego dnia czekała nas niespodziewajkaWink a mianowicie niedzielny poranek uśmiechnął się do nas słoneczną pogodąBig Grin , to na pewno bonus za poprzedni dzień. W związku z tak sprzyjającymi warunkami postanowiliśmy zrobić sobie dłuższą wędrówkę.Musieliśmy tak zaplanować przejścia żeby dojść na parking w Jakuszycach nie wcześniej niż przed 15, wcześniej nie dostalibyśmy się na miejsce w związku z Biegiem Piastów.W sumie spacer zajął nam około 6 godzin,co rusz trzeba było jednak zmieniać nasze wymysły na inne, bo co chwilę natrafialiśmy na labirynty ogromnej ilości tras biegowych,na które nie można było wchodzić.Byliśmy jednak zadowoleni, bo droga okazała się urozmaicona i w końcu mogliśmy zachwycać się piękną pogodą, cudownymi widokami ,ciszą i samotnością na szlaku.Spotkaliśmy tego dnia tylko jedną osobę w części zalesionej, a później już tylko kilku amatorów nart biegowych korzystających, z tras po zakończonych zawodach biegaczy.
Jak to zwykle bywa bardzo szybko minęły trzy dni zimowego wypadu.Powróciłam z ośnieżonych dróg Gór Izerskich w prawie wiosenne objęcia pogody.Nie smucę się jednak z pożegnania z górami, bo już niedługo będę witać się z TatramiSmile

                   


08-03-2009 10:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
Tatry marcowe - amos - 29-03-2008, 08:43 AM
RE: Tatry marcowe - maciek - 29-03-2008, 08:01 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - Anna - 08-03-2009 10:58 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 15-03-2009, 11:04 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - Sokół - 17-10-2009, 10:23 AM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 25-01-2010, 10:23 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 01-02-2010, 07:11 PM
[split] Wieści z gór - Pedro - 16-02-2009, 11:37 PM
RE: Wieści z gór - margit - 17-02-2009, 06:12 AM
RE: Wieści z gór - Pablo - 17-02-2009, 08:59 AM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 17-02-2009, 02:56 PM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 17-02-2009, 04:14 PM
RE: Wieści z gór - bober37 - 18-02-2009, 08:05 AM
RE: Wieści z gór - KasiaA - 18-02-2009, 08:53 AM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 18-02-2009, 01:25 PM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 18-02-2009, 03:47 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: