Odpowiedz  Napisz temat 
Magurka Wilkowicka 2008 = Forumowiczów GŚ biba
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #1
RE: Magurka Wilkowicka 2008 = Forumowiczów GŚ biba

Cd....część II, już trochę mniej Shy

Dzień drugi 7.12.

Mikołaj i inne pochodne osoby nas w nocy nie nawiedziły i dlatego było spokojnie. Jedynie około 3:00 musiałem Galleahadowi, który miał ten sam problem co ja, odpowiedzieć, że najbliższe źródło wody przydatnej do picia jest w łazience i może z niego śmiało skorzystać. Wiedziałem o czym mówię, ponieważ sam z tego źródła korzystałem. Budzimy się każdy indywidualnie od 7:30. Za wiele się nie śpieszymy. Na dworze jest mgła i śnieg tzn. nie trzeba robić powinne sesje zdjęciowe ze wschodzącym słońcem.
   
Nawet trasa do przejścia jest dzisiaj krótka i nie wymaga zbytniego wysiłku. Po przebudzeniu następują zwykłe procedury higieny osobistej i próby powrotnego załadunku naszych worów. Podczas tej czynności odwiedził nas w pokoju Tomtur, który się użalał, że tym razem całą noc musiał słuchać "bulgotu" Fazika. Tomtur umie zawsze człowieka pocieszyć zabawną historyjką. Dobry nastrój nam jednak zepsuła wiadomość Mallaidha, że mu się gdzieś zapodział fotoaparat. Powoli całe społeczeństwo gromadzi się w jadalni schroniska.
   
Śniadanko jest raczej skromne. Prowadzone są ostanie rozmowy. Wszyscy uświadamiają sobie, że czas rozstania się zbliża. Jak szybko te dwa dni ubiegły. Przed opuszczeniem jadalni robimy osobne zdjęcia kobiecej i męskiej grupy bobowiczów.
   
Męskiej grupy z wiadomych przyczyn nie mam. Wychodzimy przed schronisko. Tutaj zrodziła się nowa tradycja. Pożegnanie bibowiczów jest doprowadzone bitwą śnieżną.
   
Strach pomyśleć jaka tradycja się narodzi przy letnich pożegnaniach. Jeszcze ostatnie wspólne foto (bez fotografa)
   
i trzeba było się rozstać. Jest 10:05. Bibowicze rozpadają się na trzy grupy. Ja jestem w grupie z Tomturem i Bożenką, Sokołem i Mar.an, Fazikiem, Przemkiem, Bobrem i Galleahadem. Nas czeka zejście przez Rogacz do Wilkowic. Nic ciekawego dla starych wygów górskich. Smutny nastrój naszej grupy postanawia poprawić Bober. Chce nam udowodnić, że stać go na swoje przezwisko. Porządnie przymierzył się do jednego drzewa
   
i zanim się rozejrzeliśmy drzewo poszło w dół. Pozostał po nim tylko obgryziony kawał pnia
   
To już ostatnie przeżycie. Po1,5 godzinie dochodzimy do cywilizacji. Miejski autobus przyjeżdża jak na zamówienie. Przesuwamy się do Bielska-Białej. Rozpoczyna się ostatnia faza - wspólny obiadek w miłej knajpie i indywidualne powroty do domu. Przy obiedzie atmosfera jest niezbyt wesoła. Wszyscy sobie uświadamiają, że kończą się dwa dni pełne wrażeń z nowo poznanymi ludźmi. Czas rozstania. Ja opuszczam B-B o 14:50. Droga powrotna - to już normalka.

Co na zakończenie? Mogę tylko podziękować:
- Mar.an i Sokołowi za przygotowanie imprezy,
- wszystkim za miłe chwile, kiedy zapomniałem o problemach życia,
- sobie, że poznałem na gorąco nowych i pozytywnie nastawionych jak ja Forumowiczów GŚ.
Szkoda tylko, że:
- zaginął aparat Mallaidha,
- temu samemu osobnikowi nie przyniosłem czarnego Kozła, którego mu obiecałem,
- wszystko trwało tak krótko i było mało czasu ze wszystkimi porządnie porozmawiać,
- biba trwała tylko dwa dni.

Serdeczne dzięki. Do zobaczenia na następnej bibie.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
10-12-2008 10:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Magurka Wilkowicka 2008 = Forumowiczów GŚ biba - Stasiu - 10-12-2008 10:37 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: