Odpowiedz  Napisz temat 
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #1
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

witam Forumowiczow zasniezonych
skoro dzienciol313 tak mnie wywolal do odpowiedzi to juz spiesze z relacja gorska z Malych Pienin w dniu wczorajszym
sobota w Nowym Saczu to polatujacy sobie z nieba bialy puch, ktory (niestety) od razu sie topil.. i topil... ale rownoczesnie nastawial nas optymistycznie na niedzielke w gorach
budzik o 5.30 nawet nie byl potrzebny - szybka ocena warunkow pogodowo - drogowych, spotaknie z przyjaciolmi i bieg na dworzec pks skad o 6.30 wyruszylismy do Szczawnicy...
mily i przyjemny autobus PKS w Nowym Saczu popularnie zwany "sardynka" (bo otwieraja sie tylko 2 okna w dachu) piecdziesiat kilka kilometrow dzielacych nas od punktu wyjscia na szlak osiagnal w 1h 20 min Toungue jak ja kocham PKSy - "ostra jazda bez trzymanki" Toungue
a czym blizej Szczawnicy tym bardziej zimowo, w samej miejscowosci - bielutka droga, a pobliskie szczyty cudownie osniezone.. te biale drzewa... mmmm
po szybkim przygotowaniu sie do wyjscia na szlak - ruszamy zdobywac Palenice (zoltym) a potem Szafranowke i dalej (niebieskim) na Durbaszke Wysoka, przel. Rozdziela i Obidze Smile
po drodze  na Palenice mijamy starszego pana, ktory pyta "tez na Wysoka"? potwierdzamy a potem przygladamy mu sie uwaznie.. hm.. raczej chyba nie dotarl na szczyt w spodniach od garituru i adidaskach przed kostke :/
rownym kroczkiem po 40 min osiagamy Palenice - i ahhhhhhhhhh - jak cudownie widac Taterki... az sie ruszac stamtad nie chcialo.. tylko siedziec i patrzec caly dzien.. super widocznosc!
zapomnialam wspomniec - pogoda z rana tez wypasiona - sloneczko nas grzalo, wiatru ani odrobiny, niebieskie niebo.. zyc nie umierac!!!
ale siedziec sie nie dalo - wszak czekaja szczyty do zdobycia... i dalej na szlak...
przecieramy, przecieramy szlak... biale morze dookola a w srodku MY - i tylko zastanowienie delikatne na polanach - w ktora strone biegnie trasa Toungue
po kolana w sypkim sniegu, w widokami - z jednej strony na Sadecki a z drugiej chwilami na Tatry przemierzamy Pieniny na wschod.. w strone Wysokiej...
w okolicach Durbaszki niestety pogoda zaczyna sie psuc - Tatry sie przymglily a z niebieskiego nieba zostalo niewiele...
ale my jako dzielni turysci tym sie nie zrazamy i dalej pomykamy na Wysoka... zreszta zadowolenie z nas bije - przeciez pol dnia nie padalo - pomimo prognoz Smile
tempo marszu powolutku nam opada, zwlaszcza na podejsciach - dajemy jednak rade i ok.12 stajemy na Wysokiej.
wczesniej - na podejsciu pod sam szczyt, juz po odbiciu od szlaku - delikatne zdenerwowanie - kto wymyslil zeby zrobic schodki i barierki??? moze troche przesadzam, ale dla mnie teraz Wysoka stracila duzo ze swojego uroku, wrazenia przestrzeni, niedostepnosci.. i te barierki na szczycie (bleh)
i na Wysokiej - widocznosc jak na zamowienie sie poprawia, Tatry niestety zlewaja sie z tlem, ale w nizszych partiach dokladnie widac kazda gran... a Beskidy - jak zwykle - przepiekneSmile
po dluzszym odpoczynku i uczczeniu zdobycia tej gory w dniu 11.11 (jak co roku od trzech lat) wyruszamy w strone Beskidu Sadeckiego by w Kosarzyskach zakonczyc wyprawe
po drodze: na polanach sniegu troche wiecej, co niektorym uczestnikom wycieczki utrudnia poruszanie sie, ale wspolnymi silami zdobywamy przelecz Rozdziela - ktora jak sama nazwa mowi - oddziela Pieniny od Beskidu Sadeckiego.
pogoda... coz, lepiej nie mowic, odbija sobie chyba na nas przepiekny poranek. czyli kurniawa, zamglenie i nie widac dalej jak na 50 m. a my nadal zadowoleni bo... widzielismy tatry dzis Smile
z przeleczy godzinka w szarowce na Obidze, juz po plaskim i sniegu troszke mniej... na szczescie dla niektorych uczestnikow wycieczki...
i z Obidzy szybkim krokiem zejscie do Kosarzysk, gdzie goralska herbatka konczymy dzionek pelen wrazen... snieznych Toungue
i na koniec - jak to mowia "nie wazne gdzie, wazne z kim" - chociaz w gorach wazne jest to i to... dziekuje moim przyjaciolom przez duze P, ktorzy mimo ze za gorami nie przepadaja od czasu do czasu daja sie wyciagnac na wyprawe...
a cale Forum musi mi wybaczyc - fotki zamieszcze za jakis czas dopiero... niestety zostaly w drugim komputerze i nie mam mozliwosci ich przeslania Sad


12-11-2007 04:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - gosia3ek - 12-11-2007 04:47 PM
Tatry marcowe - amos - 29-03-2008, 08:43 AM
RE: Tatry marcowe - maciek - 29-03-2008, 08:01 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 15-03-2009, 11:04 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - Sokół - 17-10-2009, 10:23 AM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 25-01-2010, 10:23 PM
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami - magda.s.77 - 01-02-2010, 07:11 PM
[split] Wieści z gór - Pedro - 16-02-2009, 11:37 PM
RE: Wieści z gór - margit - 17-02-2009, 06:12 AM
RE: Wieści z gór - Pablo - 17-02-2009, 08:59 AM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 17-02-2009, 02:56 PM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 17-02-2009, 04:14 PM
RE: Wieści z gór - bober37 - 18-02-2009, 08:05 AM
RE: Wieści z gór - KasiaA - 18-02-2009, 08:53 AM
RE: Wieści z gór - dzienciol313 - 18-02-2009, 01:25 PM
RE: Wieści z gór - Agnieszka.S - 18-02-2009, 03:47 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: