Najnowszy numer "TATR" przyniósł podsumowanie ostatnich 3 miesięcy w Tatrach Słowackich jeśli chodzi o ubezpieczenia. Dla tych co nie mają okazji poczytać tego czasopisma streszczę pokrótce ten artykuł bo zawiera dużo przydatnych informacji.
---
HZS (odpowiednik TOPR na Słowacji) liczy sobie:
- ok 4 tys koron za transport turysty na niewielką odległość
- 7-13 tys koron za wydobycie lekko rannego taternika ze ściany skalnej
- ponad 100 tys koron za trudną akcję i długotrwałe poszukiwania.
Jeśli chodzi o ubezpieczenia to oferowane są przez 4 słowackie firmy: Generalli, Allianz, Union i Kooperative. Całoroczne ubezpieczenie turysty chodzącego znakowanymi szlakami to 500 koron. Dzienna stawka to 20 koron. Dla taterników, grotołazów, narciarzy, snowboardzistów, lotniarzy i rowerzystów jest to odpowiednio 1000 koron na rok i 40 koron/dzień. Ubezpieczenie oferowane jest z reguły do kwoty 300 tys koron (ale jak pokazało życie może to nie wystarczyć, akcja ratunkowa poszukiwania 10 letniego chłopca w lipcu br. kosztowała 630 tys koron).
Bardzo ważne jest przeczytanie warunków ubezpieczenia - może się okazać, że nie wypłacone zostanie odszkodowanie poszkodowanemu mającemu we krwi więcej niż 0.1 promila alkoholu albo zasypanemu narciarzowi, który wyruszył w góry przy drugim lub wyższym stopniu zagrożenia lawinowego.
---
Bezpiecznego chodzenia!