Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Ubezpieczenie na Słowacji
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
http://wiadomosci.onet.pl/1360748,12,item.html

Polecam wszystkim wybierającym się w góry na słowację poczytanie powyższego linka, pomyślcie może jednak warto się ubezpieczyć niż potem żałować, koszt ubezpieczenia trzydniowego to kilkanaście złotych a koszty ewentualnego leczenia jeśli nie macie ubezpieczenia są bardzo wysokie.
Kwoty sa olbrzymie i niewiarygodne,w zeszlym roku sie ubezpieczylem i w tym zrobie to samo ,tym bardziej ze 2 szczyty bez szlakuSmile.Z drugiej strony zdzieraja z ludzi jak tylko moga, dobrze ze TOPR nie pobiera kasy za pomnocSmile Pozdrawiam
Witam Was,

wracam właśnie z jednego z krakowskich biur podróży w którym się ubezpieczyłem przed wyjazdem na Słowację. Ubezpieczenie na dzień na osobę:
- do 24 lat, ubezpieczenie standardowe obejmujące koszty leczenia i assistance (10 000 E), następstwa nieszczęśliwych wypadków (1 250 E), OC za szkody na osobie (25 000 E) oraz OC za szkody na rzeczy (2 500 E) wynosi 3 zł; natomiast pakiet rozszerzony obejmujący np. ratownictwo podczas wspinaczki a także ubezpieczający na wyższe kwoty niż poprzedni - wynosi 8 zł,
- powyżej 24 lat, odpowiednio jak wyżej 4 i 10 zł

Ubezpieczając się grupowo są dodatkowe zniżki. Np za dwie osoby do 24 lat zamiast 6 zł / dzień zapłaciliśmy 5 zł.

Tak więc uważam że ceny ubezpieczenia są naprawdę niskie, a biorąc pod uwagę możliwość późniejszych kłopotów (których oczywiście odpukać mam nadzieję nigdy nikt z Was mieć nie będzie) naprawdę warto jest się ubezpieczyć.

Ponieważ nie porównywałem ofert z innymi punktami w których można się ubezpieczyć domyślam się, że można znaleźć jeszcze korzystniejsze oferty.

Pozdrawiam,
Bartek (Pedro)
Jestem w Zakopcu, od pierwszego dnia mialam spadac na Slowacje ale oczywiscie przed wyjazdem zapomnialam sie ubezpieczyc a dzis niedziela i kibluje w miescie zamiast smigac po szczytach Sad
Zakrecona jestem Sad
hej,

Jesli chodzi o ubezpieczenie na Słowacji to radze jeszcze przeczytać tego newsa i zainteresować się przy kupnie czy polisa jest odpowiednia!
http://turystyka.interia.pl/info/wiadomo...inf=776244

Oficjalny komunikat TOPR w tej sprawie znajdziecie tutaj:
http://www.topr.pl/index.php?id_news=148
Warto też pamiętać, że za wypadki w terenie zamkniętym dla turystyki ubezpieczyciel może nie zwrócić pieniedzy, głupota może więc wiele kosztować...

pzdr,
madp
Chciałem jeszcze raz powrócić do tematu ubezpieczenia na Słowacji. Szykując się do kolejnego wyjazdu w Tatry Słowackie ubezpieczyłem się tym razem w PZU poprzez pakiet "Wojażer". Z tego co się zorientowałem obejmuje on właśnie wszystkie te nieszczęśliwe zdarzenia które mogą się nam w górach przytrafić (chodząc po znakowanych szlakach). Cena wynosi także w przybliżeniu 3 zł/dobę.
Tak więc pamiętajcie o ubezpieczeniu wybierając się na Słowację - cena naprawdę nie jest wysoka.
Najnowszy numer "TATR" przyniósł podsumowanie ostatnich 3 miesięcy w Tatrach Słowackich jeśli chodzi o ubezpieczenia. Dla tych co nie mają okazji poczytać tego czasopisma streszczę pokrótce ten artykuł bo zawiera dużo przydatnych informacji.

---
HZS (odpowiednik TOPR na Słowacji) liczy sobie:
  • ok 4 tys koron za transport turysty na niewielką odległość
  • 7-13 tys koron za wydobycie lekko rannego taternika ze ściany skalnej
  • ponad 100 tys koron za trudną akcję i długotrwałe poszukiwania.

Jeśli chodzi o ubezpieczenia to oferowane są przez 4 słowackie firmy: Generalli, Allianz, Union i Kooperative. Całoroczne ubezpieczenie turysty chodzącego znakowanymi szlakami to 500 koron. Dzienna stawka to 20 koron. Dla taterników, grotołazów, narciarzy, snowboardzistów, lotniarzy i rowerzystów jest to odpowiednio 1000 koron na rok i 40 koron/dzień. Ubezpieczenie oferowane jest z reguły do kwoty 300 tys koron (ale jak pokazało życie może to nie wystarczyć, akcja ratunkowa poszukiwania 10 letniego chłopca w lipcu br. kosztowała 630 tys koron). Bardzo ważne jest przeczytanie warunków ubezpieczenia - może się okazać, że nie wypłacone zostanie odszkodowanie poszkodowanemu mającemu we krwi więcej niż 0.1 promila alkoholu albo zasypanemu narciarzowi, który wyruszył w góry przy drugim lub wyższym stopniu zagrożenia lawinowego.
---

Bezpiecznego chodzenia!
to wszystko prawda, ja skorzystałem ostatnio z oferty PZU, tyle, że mam tam max upusty, ale i tak wyszło prawie 2 zł za dzień
moim zdaniem dobrze ze wprowadzili takie coś. Bo lekkomyslni ludzie zaplaca za swoja glupotę...tylko te ceny mogliby zmniejszyć
pytanie:
czy po wejściu Polski do strefy Shengen nadal należy wykupywać ubezpieczenie udając się na Słowacje?
No Przemku. Jeśli uważasz, że coś może Ci się przytrafi i niechcesz ryzykować, to musisz się ubezpieczyć. unsure

Stasiu napisał(a):
No Przemku. Jeśli uważasz, że coś może Ci się przytrafi i niechcesz ryzykować, to musisz się ubezpieczyć. unsure


noo... wcale nie uważam by coś by mi się miało stać, zwłaszcza że nie będe robił żadnych poważnych dróg
tak się pytam..., trochę teoretycznie

10 000 PLN za akcję z użyciem słowackiego śmigłowca to dość mocny argument. Wink
Przemo akcje ratownicze na Słowacji są płatne z kieszeni ratowanego jeśli ten nie posiada ubezpieczenia, więc naprawdę warto to zrobić. Schengen nie ma tutaj związku żadnego jeśli chodzi o tę kwestię. Przynajmniej mi nic nie wiadomo aby było inaczej. Ja się zawsze ubezpieczam. Ważne tylko aby podczas zawierania polisy ubezpieczeniowej być pewnym, że obejmuje ona turystykę wysokogórską, czy też trekking. Przykładowo w PZU ubezpieczenie Wojażer, z tego co kiedyś studiowałem trzeba wykupić z opcją uprawiania sportów ekstremalnych, bo do takich właśnie zaliczają oni trekking.
Alpenverein, Euro 26 Sport (do trzydziestki) ...
Stron: 1 2
Przekierowanie