Odpowiedz  Napisz temat 
Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy
Autor Wiadomość
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #1
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy

Na facebookowej grupie Bieszczady pojawiły się zdjęcia przedstawiające ślady po I wojnie św. W Bieszczadach mała ona szczególnie tragiczny przebieg, wszystkie strony konfliktu swoich żołnierzy traktowali jako typowe mięso armatnie. Jeszcze bardziej cierpiała ludność cywilna. Dziesiątki tysięcy żołnierzy zginęło nie w czasie walk ale głównie z powodu koszmarnych warunków pogodowych. Obie bitwy karpackie są częścią naszej bieszczadzkiej historii więc od lat poszukiwałam książek poświęconych Wielkiej Wojnie na naszym terenie. Niewiele znalazłam, a te które mam nie satysfakcjonują mnie. Zarówno "Wojna Galicyjska" Juliusza Batora jak i "Karpacka wojna trzech cesarzy. Z działań wojennych I wojny światowej na lądzie i w powietrzu" Andrzeja Olejko. Nie jestem specjalistą, wprost przeciwnie, typowym laikiem nie mającym wiedzy z dziedziny wojskowości. Mimo to usiłując przebrnąć przez obie publikacje mam pewne wątpliwości. Dziś chcę przedstawić monografię prof. Olejko. Prawdę powiedziawszy książką ciut mnie rozczarowała, nie przeczytałam jej od deski do deski, zapoznałam się tylko z fragmentami poświęconymi Bieszczadom i Beskidowi Niskiemu. Przede wszystkim zaszokowały mnie błędy, jednak po prof. Olejko spodziewałam się czegoś bardziej doskonałego. Aby nie być gołosłowną zacytuję fragmencik strona 262 "...a trudności pogarszał jeszcze niechętny stosunek miejscowej ludności, w znacznej mierze prawosławnej, która łatwo ulegała propagandzie panslawiańskiej szerzonej przez moskofilnych popów (gdy wojska rosyjskie pojawiły się w Bieszczadach po raz pierwszy w końcu września 1914 r. powitano je życzliwie, a niektórzy Łemkowie służyli im za informatorów i przewodników." Poplątanie z pomieszaniem, w Bieszczadach nie było prawosławnych lecz byli grekokatolicy. W Bieszczadach mieszkali Bojkowie, a nie Łemkowie.Profesorowi Bieszczady pomylili się z Beskidem Niskim, ale małe ale. Tu też mieszkali grekokatolicy, prawosławie pojawiło się dopiero po schiźmie tylawskiej i objęło część społeczności łemkowskiej. Oczywiście, na Łemkowszczyźnie byli zwolennicy idei panslawiańskiej ale nie na Bojkowszczyźnie. Ta książka jest dla mnie trudna w odbiorze, napisana specyficznym językiem, dla mnie jest totlanym chaosem w którym z trudnością poruszam się. Czytam ją po kilka stron dziennie. Plusem niewątpliwie jest fakt, że ukazała się. Jest luka,która ta monografia częściowo zapełniła. To publikacja jako jedna z pierwszych poruszająca ten temat. Po wtóre naszpikowana jest cytatami, wspomnieniami, fragmentami dokumentów itd. Jednak i tu mam zastrzeżenia. Opis części walk w Bieszczadach hmmm prof. Olejko zaczerpnął w książki Juliusza Batora co mnie osobiście bardzo rozczarowało. No i duży plus za obszerna bibliografię i indeks miejscowości. Książka jest niezbyt staranie zredagowana, mapy dla mnie są nieczytelne. Jest jednak wydana w twardej oprawie, na stosunkowo dobrym papierze, szyta. No i bardzo tania. Mam nadzieję, że pojawi się drugie wydanie już z poprawkami. Na pewno powinna znaleźć się w księgozbiorze każdego miłośnika Bieszczadów i osób zainteresowanych Wielką Wojną.



Skrócony spis treści

1. Plany wojenne.... czyli dylematy jak obronić, bądź zdobyć Galicję.
2.Pamiętny rok 1914. Za Cara i Najjaśniejszego Pana , czyli ofensywnie i defensywnie w stronę Karpat na lądzie i w powietrzu.
3." Zamzrznięty front" , czyli wojna w górach. Od odwrotu spod Krakowa w kierunku beskidzko- bieszczackich rozdroży.
4. 'Wielkie lanie"... zimowy horror w Beskidach i Karpatach Wschodnich. Czyli rzecz o dwóch bitwach zimowych i o upadku Przemyśla.
5. Od bitwy Wielkanocnej po gorlickie przełamanie ..., czyli po " wielkim laniu".
6. Gorlickie przełamanie i wyzwolenie Galicji.
7. Historyczne i literackie post scriptum.
8. Bibliografia.


Tytuł: "Karpacka wojna trzech cesarzy. Z działań wojennych I wojny światowej na lądzie i w powietrzu."
Autor: Andrzej Olejko
Wydanie: I
Stron: 563
Wydawnictwo: Carpathia
Rzeszów, 2013


"Podczas pierwszej bitwy karpackiej (pierwszej bitwy zimowej) żołnierze obu stron walczyli nie tylko z nieprzyjacielem, ale przede wszystkim z naturą. Walczono z mrozem, śnieżycami i głębokim śniegiem, który w górach często uniemożliwiał poruszanie się, a zamarznięta ziemia utrudniała budowę okopów i umocnień. Straty wynikały zatem nie tylko z prowadzenia bezpośrednich działań wojennych, a szturmowanie we wspomnianych warunkach pozycji wroga było wręcz szaleństwem, lecz "walki toczyły się dalej; obrona w oparciu o siły natury była w nich stale silniejsza od ataku." AOK jak i Stawka nie brali tego pod uwagę, a dla sztabowców liczyło się tylko ostateczne pokonanie wroga bez względu na straty własne, w czym dominowała strona rosyjska. Zaciekłość walk była tym większa, że obie strony chciały osiągnąć swój cel - dla c.k. dowództwa było nim przyjście z odsieczą oblężonemu Przemyślowi, zaś dla Stawki było nim wdarcie się przez przełęcze karpackie na Wielką Nizinę Węgierską. Ofensywa c.k. 3. Armii prowadzona podczas silnych mrozów i zamieci ruszyła z przełęczy Dukielskiej i przełęczy Użockiej na północ, a niemiecka Armia Południowa uderzyła w kierunku na Sambor. (...) Na prawym skrajnym skrzydle c.k. 3. Armii walcząca tam Grupa gen. S.Szurmaya zdobyła 26 I 1915 r. przełęcz Użocką i zaczęła schodzić w dolinę Sanu. F. Molnar wspominał: Ostatnio Grupa [gen. S] Szyrmaya stacjonowała w okolicy Użoku i na wschód od wsi Sianki... Masywne umocnienia ziemne o zasieki z drutu broniły stanowisk, które zaplanowano tak, by napierających Rosjan już w pierwszych minutach ataku można było nakryć ogniem krzyżowym. Rosjanie atakowali na ogół pod osłoną nocy, ale honwedzi poradzili sobie z tym łatwo, oświetlając wszystkie ich natarcia. Kiedy wystawione przed zasiekami czujki zauważały zbliżające się w ciemności rosyjskie szeregi, dawały znać do tyłu, podpalając jednocześnie zawczasu przygotowane i oblane naftą stogi słomy. Bijące w górę płomienie oświetlały teren, co ułatwiało zniszczenie wroga, który potykał się w gmatwaninie drutów. W ostatnich dniach Rosjanie atakowali już dziesięcioma falami, lecz honwedzi odpierali wszystkie ataki." [...]
"Podczas walk toczonych na terenie Bieszczadów oddziały rosyjskie w końcu 1914 r. zepchnęły c.k. obrońców z linii Polańczyk-Wołkowyja Otryt, by zostać zatrzymane przez oddziały c.k. 3 Armii na linii Łupków-Wola Michowa-Cisna-przełęcz Użocka. Zima 1914/1915 była ciężka i długa, obfitowała w odwilże i w ten sposób tylko piechota i kawaleria mogły jako tako sprawnie posuwać, natomiast marsz artylerii i taborów był możliwy tylko podczas mrozów. Gdy bowiem przychodziły roztopy, działa i wozy grzęzły po osie i głębiej w bagnach, w jakie zmieniały się doliny pogórzańskich potoków. Jeśli wierzyć niektórym rysownikom, żołnierze, wyciągający działa z takich pułapek zapadali się w błocie po pas, zaś żelazne koła armat i furgonów niszczyły drogi gruntowe w sposób, uniemożliwiający wszelką napraw. Zdarzało się, że działa rozbierano na części celem transportu, a do tego należało przydzielić wielką ilość żołnierzy, którzy na własnych plecach dostarczali zaopatrzenie dla walczących (przede wszystkim amunicję, a dopiero w drugiej kolejności żywność). Żołnierze trwający na na górskich pozycjach przez całe dnie nie otrzymywali ciepłej strawy, a ze względu na maskowanie się przed nieprzyjacielem obowiązywał zakaz palenia ognisk. Wszędzie tam, gdzie wolno było palić ogień, rekwirowano na opał chłopskie zasoby drewna, a że to zazwyczaj nie wystarczało - rozbierano wiejskie zabudowania, gdyż drewno potrzebne było do prac fortyfikacyjnych.Zimowe walki były niezmiernie uciążliwe zarówno dla żołnierzy, jak i dla ludności cywilnej. Odśnieżane drogi, otoczone kilkumetrowymi wałami śniegu, za dnia zamieniły się w rzeki i jeziora, by w pół godziny po zmierzchu stać się trudnymi do przebycia lodowiskami. Na porządku dziennym były odmrożenia, zaś ewakuacja rannych wymagała specjalistycznego sprzętu transportowego. Masowo rekwirowano konie i bydło, jak i inny inwentarz. Z rejonów przewlekłych walk pozycyjnych wypędzono ludność cywilną, w czym szczególnie wsławili się żołnierze węgierscy, widzący w każdym człowieku mówiącym po rusku potencjalnego agenta rosyjskiego wywiadu. W połowie stycznia 1915 r. linia frontu biegła w Bieszczadach poprzez Komańczę-Chryszczatą-Wołosań-Łopiennik-Falową-Stoły-górę Dwernik, lecz nie była to jednak linia okopów frotowych, a jedynie pojedynczych stanowisk ogniowych."


Zapraszam do prezentacji w których wykorzystałam fr. książki

Sianki http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...&Itemid=53
Jawor http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=213



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242

Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2013 09:55 AM przez lucyna.

15-11-2013 09:53 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
"Skarby Podkarpackie" - lucyna - 09-03-2011, 06:48 AM
RE: "Skarby Podkarpackie" - maciek - 09-03-2011, 03:42 PM
"Naturalne dukielskie pole walki" - lucyna - 10-03-2011, 05:23 AM
"Wilk" Henryk Okarma - lucyna - 11-03-2011, 07:12 AM
"Lasy i zwierzyna Gór Sanockich" - lucyna - 12-03-2011, 11:25 AM
"Bylem zastępcą Żubryda" - lucyna - 17-03-2011, 06:35 AM
"Kruk" - lucyna - 18-03-2011, 04:53 AM
"Dzikie Bieszczady" - lucyna - 19-03-2011, 05:37 AM
"Puchacz" - lucyna - 23-03-2011, 06:33 AM
"Park Etnograficzny Przewodnik" - lucyna - 24-03-2011, 05:23 AM
"Wąż Eskulapa" - lucyna - 26-03-2011, 06:09 AM
"Zaklęte w drewnie" folder - lucyna - 27-03-2011, 07:12 AM
RE: "Zaklęte w drewnie" folder - maciek - 27-03-2011, 07:42 AM
"Cerkwie szlaku ikon". - lucyna - 28-03-2011, 07:16 AM
"Żubr przywrócony górom" - lucyna - 02-04-2011, 06:15 AM
"Poloniny turisticky sprievodca" - lucyna - 04-04-2011, 01:13 PM
"Rośliny górskie" - lucyna - 06-04-2011, 06:50 AM
"Zapiski więzienne" - lucyna - 08-04-2011, 05:49 AM
"Góry Wysokie Leksykon" - lucyna - 10-04-2011, 06:49 AM
"Cerkwie w Bieszczadach" - lucyna - 12-04-2011, 06:29 AM
RE: "Cerkwie w Bieszczadach" - maciek - 12-04-2011, 08:24 AM
"Karpaty i Podkarpacie" - lucyna - 14-04-2011, 07:34 AM
"Slovensko Hrady, zamky" - lucyna - 06-05-2011, 03:56 AM
"Bieszczad nr 16'' - lucyna - 13-05-2011, 01:47 PM
"Kuchnia Podkarpacia" - lucyna - 27-05-2011, 06:44 AM
"Ochrona węży i ich siedlisk" - lucyna - 08-06-2011, 03:50 AM
"Kresy nr 4 Brzeżany" - lucyna - 24-06-2011, 07:12 AM
Pustłka" - lucyna - 06-07-2011, 06:47 AM
"Szlak wodny "Błękitny San" - lucyna - 10-07-2011, 07:30 AM
"Żołna" - lucyna - 24-07-2011, 05:52 AM
"Obarzym - wioska szlaków" - lucyna - 20-08-2011, 10:16 AM
"Gmina Dydnia mapa turystyczna" - lucyna - 23-08-2011, 06:12 AM
"Artyści Podkarpacia" - lucyna - 18-09-2011, 06:19 PM
"Królewski Szlak Rowerowy" - lucyna - 07-10-2011, 05:09 AM
"Puls Bieszczadów" - lucyna - 12-11-2011, 06:43 AM
Mapy Pro Capathii - lucyna - 14-11-2011, 11:16 AM
"NATURA 2000 Ostoja Jaśliska" - lucyna - 12-01-2012, 11:50 AM
"Baza ludzi z mgły" - lucyna - 28-01-2012, 11:09 AM
"Karmel zagórski" - lucyna - 11-02-2012, 08:43 AM
"Las pełen zwierza" - lucyna - 08-04-2012, 02:17 PM
"Wąż Eskulapa" - lucyna - 11-05-2012, 03:58 AM
"Bieszczady w PRL-u" - lucyna - 10-06-2012, 03:31 PM
"Powrót żubra w Karpaty" - lucyna - 04-04-2013, 01:49 PM
RE: Subiektywny, karpacki kącik czytelniczy - lucyna - 15-11-2013 09:53 AM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: