Do Pawła - byłem trochę smutny, nie idziemy na Boeseekofel, bo to miała być jedyna ferrata z całego pobytu, na której jeszcze mi nie było dane dreptać. Jednak ostatnio, głównie prawie w Dolomitach, niebardzo mi się chce dreptać tam, gdzie tubylcy, nie liczę klapkowiczów, ale normalnych turystów, wyjeżdżają kolejką a ja muszę dreptać po własnych. Oni potem startują na właściwą trasę świezi a ja zasapany.
Do Anny i jeszcze do Pawła - Opisana ferrata z 7 dnia nie jest najbardziej ekstremalna. Znam cięższe. Faktycznie kluczowe miejsce jest zaraz na początku. Jeżeli ma ktoś problemy, to praktycznie ani nie zacznie.
Ferrata.pdf (Rozmiar: 266.22 KB / Pobrań: 11)
Jest to też widoczne w schemacie. Tunele są dobre wystarczy schylać głowę. Poruszanie na czworakach tam nie grozi.
Do Łukasza - dobrze czynisz poborco, ja też już rozpocząłem wrzucać drobne do skarbonki.